Straszne węglowodany, sól i inne zakazy, które notorycznie łamię
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Straszne węglowodany, sól i inne zakazy, które notorycznie łamię

Dodano: 23
O rany, czego to nie ma w necie o odżywianiu! Oczywiście święta prawo neta, możesz do niego włożyć co chcesz, albo zanurzyć rękę w tej puszce bez dna i wyciągnąć za uszy królika, śmieszne kotki lub największą głupotę świata. Dla każdego coś miłego, zabawa wciąż trwa. I tak sobie patrzę, szczególnie na samozwańczych guru odżywiania i tak sobie myślę, że zapominają o jednej ważnej rzeczy: różnicowaniu!

Horry, o co Ci chodzi?

Niby ok, wszyscy wszystko w służbie zdrowiu i dobremu samopoczuciu. Nawijają, i słusznie, że trzeba się wysypiać, nawadniać, mieć zbilansowaną dietę i suplementować czego tam zabraknie. Tylko później wjeżdżają inne tematy: spożycie soli, zarządzanie ilością węgli w diecie, źródła chorób i inne takie takie. I tu wjeżdża równocześnie problem z różnicowaniem. O jakiej wodzie mówisz kiedy puszczasz nawijkę o odbudowie komórek? Tej z kranu? Tej z butelek z dodatkiem fluoru i mikroplastikiem? Tej ze źródła?

O jakiej soli mówisz blogerko kiedy mówisz o wysokim ciśnieniu krwi?

O tej do sypania śniegu zimą, o dziwnym posmaku i bez minerałów, czy o organicznej i czystej, pełnej minerałów soli kłodawskiej, himalajskiej albo innej morskiej, zwyczajnie dobrej? Sól stołowa jest martwa. Została przetworzona i pozbawiona swoich wartości. I taką sól dostaniesz w wielu restauracjach, do popcornu w kinie i w losowym supermarkecie. Tendencja co prawda się odwraca, ale swoim żółwim tempem. Jaki jest problem ze zwykłą jodowanką? To biała sól, która jest dosłownie bielona i pozbawiona potasu i zasadniczo wszystkich minerałów, z wyjątkiem sodu i chlorku (stąd symbol NaCl). I oczywiście jodu, którym się ją fortyfikuje. Taka stołowa sól powoduje zatrzymanie wody i obciąża nerki, zwiększając jednocześnie ryzyko nadciśnienia. Dla porównania, sól himalajska ma znacznie niższą zawartość sodu niż ta stołowa, a dodatkowo zawiera potas, który równoważy jego działanie. No problemo. Cały mit o „nadciśnieniu spowodowanym nadmiernym spożywaniem soli” całkowicie się rozpada gdy odróżniasz gównianą sól kuchenną od zdrowej soli mineralnej (mówimy tu o ponad 80 minerałach i pierwiastkach śladowych).

Co to za węgle, co je muszę ograniczyć?

Mam nadzieję, że te przetworzone, wybielone, rafinowane i pełne cukru. Nie roślinne, organiczne i pełne substancji odżywczych chyba? Wszystkie? No nie wiem. Te drugie są niezbędne dla metabolizmu i termogenezy ciała, są odżywcze doskonale i zwyczajnie dobre. No to co z nimi?

Niskie węgle, prawie całkowita eliminacja węgli, czy jedyne słuszne węgle?

Można się nieźle wystraszyć jak się nie ma wiedzy. A wiedza, w tym natłoku informacji i półprawd, czasem wydaje się być luksusem. Wystraszyć się można, że węglowodany wywołują cukrzycę. I że się od nich tyje. I że psują samopoczucie, są przyczyną depresji i szkodzą na milion sposobów. Na sam dźwięk słowa „węglowodany” można dostać gorączki. A w gorączce łatwo się pomylić i zapomnieć, że nie wszystkie węglowodany jedną farbą namalowano.

Dobra, ale wróćmy do tej całej termogenezy

Termogeneza to to zespół procesów fizjologicznych i metabolicznych, które mają na celu wytworzenie ciepła dla utrzymania stałej temperatury ciała. Występuje u ciepłokrwistych zwierząt i niektórych roślin, włączając lilie. Pojęcie to często kojarzy się z odchudzaniem i słusznie, ponieważ termogeneza może podkręcić metabolizm i pomóc spalać kalorie zmieniając je w… ciepło! Według lekarzy, którzy przeprowadzili badanie na Wydziale Biologii Człowieka na Uniwersytecie Maastricht w Holandii, na termogenezę ma wpływ proporcja spożywanych makroskładników, w tym białek, tłuszczów i – tak jest - węglowodanów. Nie ma nic odkrywczego w tej teorii: lekarze informują nas, że nie chodzi o puste węglowodany i przetworzone, rafinowane cukry. Wystarcza zrozumieć, że kluczem do indukowanej termogenezy jest fakt, że część spożywanych kalorii, które są potrzebne do natychmiastowego wykorzystania jako energia, zamieniana jest na ciepło, a nie po prostu gromadzona jako tłuszcz. Nie kochasz teraz jeszcze bardziej bananów, batatów i kalafiora?

na zawsze Twój, Horry Porttier:)

 23
  • Ulla29   IP
    Niedoczynnosc tarczycy, nie mam guzkow, CRP 0,01
    Pozdrawiam serdecznie
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Agnieszka   IP
      Cześć Peps, postaram się krótko i w miarę do rzeczy 😱. Mieszkam w ciepłym kraju, prowadzę zdrowy tryb życia a jednak coś jest nie tak. Najprawdopodobniej wapno u mnie nie idzie do kości. Mimo dobrego poziomu D, mam osteopenie. Bolą mnie stawy a wyniki są ok. oprócz podwazszonego wapna we krwi (ale powtórze to badanie)
      Zalecono mi ale dopiero na jesień ampułki Wit D3 25000 raz w miesiącu (a gdzie tu K2?) jak wspomniałam lekarzowi, odpowiedź - nie ma potrzeby. Ogólnie mam odczucie że mnie wszystkie kości bolą. Bóle głowy - muszę uważać co jem a nie wspomnę już o alkoholu. Może jeszcze tylko dodam że mam problemy z jelitami tj. uchylki. Do kibelka chodzę ale jak owca 😁. To w skrócie, chyby to co najpilniejsze. Co myślisz, jak to ugryźć. Zapomniałam dodać że ja już nie zaliczam się do młodzieży. Mam 59 lat ale w głowie czuję się młodo, talko ciało coś się z tym nie zgadza. Ściskam mocno, Agnieszka
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Ulla29   IP
        Powiedz mi co mogę zrobić, żeby zwalczyc zapalenie tarczycy...
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Ulla29   IP
          Jadam mięso indycze czasem wołowe, jajka dwa razy w tyg, za serami nie przepadam niestety ☺
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Ulla29   IP
            Jesli chodzi o mięso to indyk, czasem wolowe, jajka 2 razy w tyg, za serami nie przepadam ☺
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także