Twój jedyny słuszny sposób na trwałe odchudzanie
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Twój jedyny słuszny sposób na trwałe odchudzanie

Dodano: 
odchudzanie, kultura diet, this is bio, pepsi eliot
odchudzanie, kultura diet, this is bio, pepsi eliot
Ludzie tyją z różnych powodów. Z przyczyn zdrowotnych, dlatego że jedzenie staje się katalizatorem emocji, przez nieodpowiedni zestaw nawyków żywieniowych, depresję, przyjmowane leki albo toksyczne relacje. To jak jemy, jak widzimy swoje ciało i jak je traktujemy – świadomie bądź nie – wynika z najróżniejszych czynników. Wpływ na nie mają nawet edukacja, status socjoekonomiczny i tło kulturowe, czyli to z jakiego środowiska pochodzimy i jakie środki i metody traktowania ciała otrzymywaliśmy właściwie od dnia narodzin. (1) Zupełnie inaczej jest jeśli chodzi o odchudzanie. Dlaczego chudniemy? Oczywiste odpowiedzi nasuwają się same: przede wszystkim dla zdrowia i dlatego, że chcemy dobrze wyglądać i swobodnie czuć się we własnej skórze. Jeśli wejdziemy w to głębiej może jednak okazać się, że te z pozoru szlachetne motywy to czubek góry lodowej. Góry z gatunku tych, o które rozbijają się statki. Odchudzanie się jest mitologizowane na milion sposobów. Mówi się, że chudość jest równorzędna z pięknem, albo nawet ze szczęściem, że to opcja domyślna dla człowieka. Dopasowanie się do społecznie akceptowalnego modelu ma zapewnić lepszą jakość życia, podnieść atrakcyjność i ułatwić codzienne funkcjonowanie. Brzmi nieźle, nie? Patrząc na statystyki można jednak wywnioskować, że to straszny bulszit. Nie samo zrzucanie nadprogramowych kilogramów oczywiście, ale kultura diet.

Kultura diet a odchudzanie

Kultura diet to system przekonań, który „czci” szczupłość i traktuje ją jako synonim zdrowia i swoistą cnotę moralną. Powoduje to, że możesz spędzić całe życie myśląc, że jesteś nieodwracalnie wybrakowana tylko dlatego, że nie wyglądasz jak „ideał”, zazwyczaj wykreowany przez media i nie mający nic wspólnego z naturalną różnorodnością ciał i ich faktycznym potencjałem. (2) Co to dla Ciebie oznacza? Ano że przechodząc na dietę odchudzającą, polegającą na jedzeniu minimalnej ilości kalorii albo spożywaniu na przykład wyłącznie jednego typu pokarmu przez jakiś czas, jesteś z góry na straconej pozycji. Tylko wydaje się, że to co innego kiedy z hedonistycznej, uświadomionej potrzeby chcesz wejść w przymałą kieckę na imprezę (oczywiście warto zastanowić się nad tym, co sprawiło, że ta potrzeba w ogóle zakiełkowała w Twojej głowie), a co innego kiedy, jak miliony osób na świecie, wiedziesz życie polegające na odliczaniu miesięcy między jedną nieskuteczną dietą a drugą. A przecież można skutecznie zgubić zbędne kilogramy! Ale zanim do tego dotrzemy porozmawiajmy o tym, że...

Statystyki są bezlitosne

Według raportu z 2016 roku, „Polacy na diecie”, niemal połowa naszych rodaków (44%) stosuje dietę odchudzającą. (3) Obniża się gwałtownie wiek, w którym zaczyna się postrzegać swoje ciało jako wybrakowane. Dane wskazują na to, że co czwarta dziewczynka już w wieku 11 lat uważa, że powinna schudnąć. Sytuacja pogarsza się wraz z wiekiem. Potrzebę schudnięcia deklaruje aż 61% 15-latek, co zupełnie nie odzwierciedla rzeczywistego problemu nadwagi: według statystyk tylko 7% 15-latek ma rzeczywisty problem z nadmierną masą ciała. (4) Tymczasem nawet 95% diet jest nieskutecznych lub kończy się niepowodzeniem, a większość odchudzających się osób przybiera stracone kilogramy w okresie od 1 roku do 5 lat. Co więcej, 35% osób odchudzających się „okazjonalnie” w późniejszym czasie zmaga się z problemem patologicznego odchudzania, a 25% cierpi z powodu zaawansowanych zaburzeń odżywiania. Ilość takich przypadków ciągle rośnie: tylko w latach 1988-1993 ilość incydentów bulimicznych potroiła się u kobiet pomiędzy 10 a 39 rokiem życia, a im dalej w las tym gorzej. (5) Wisienka na torcie? Istnieje zjawisko przyrostu masy ciała spowodowanego dietą. Powaga! Wiele badań potwierdza, że osoby, które były na diecie odchudzającej mają większą tendencję do tycia niż te, które nigdy się nie odchudzały. Potwierdza to nawet badanie na bliźniakach! (6) Zespół naukowców z UCLA dokonał przeglądu 31 długoterminowych badań dotyczących skuteczności diet odchudzających. Wynikło z niego, że dieta jest spójną zmienną objaśniającą przyrost masy ciała. Nawet dwie trzecie osób odzyskuje większą masę ciała niż straciło! (7)

Czy to znaczy żeby się nie odchudzać?

Ufff… Docieramy do momentu, który, wiadomka, interesuje wszystkich najnajbardziej. Chcę schudnąć, a kultura diet zawodzi. Czy oznacza to, że mam się nie odchudzać i zaakceptować swoją masę ciała, dajmy na to, że sporo nadmierną i prawdopodobnie powiązaną ze zwiększonym ryzykiem problemów zdrowotnych i gorszym samopoczuciem? No nie. Tutaj chodzi o coś, co z angielska pięknie nazywa się mindset. Na nasze można przetłumaczyć to jako sposób myślenia, chociaż to sformułowanie obdziera mindset z pewnej głębi. Zanim jednak powiem Ci jak fajnie można podejść do gubienia zbędnych kilogramów, takiego skutecznego i nie wynikającego z opresyjnej kultury, napomknę o tym co warto zrobić wcześniej.

Zanim zaczniesz się "odchudzać"

Zaczynając odchudzanie po pierwsze należy porzucić wszystkie wyobrażenia na temat diety i odchudzania. Nie ma już Ciebie odchudzającej się. Jesteś Ty troszcząca się o swoje ciało. Nie chcesz zmniejszyć rozmiaru, chcesz otoczyć się troską i jesteś gotowa na to, że skutki tej troski nie pojawią się natychmiast. Być może nie do lata ani nie po 3 tygodniach diety gwiazd. Odchudzanie to już nie żaden cel, bo w ogóle nie ma odchudzania. Jest droga do bliskości ze sobą. Wydaje się być mało kuszące, bo nie ma natychmiastowych efektów, wiem. Przypominam jednak, że te są mrzonką. Hop-hop, patrz powyżej, statystyki dotyczą też Ciebie. Ile razy już się odchudzałaś? Żeby do tego dojść, warto oczywiście zweryfikować sposób w jaki patrzy się na własne ciało. Nie jako na zbiór elementów, że o, tu jest gruby brzuch, tu uda z cellulitisem, a tam opuchnięta facjata. Jesteś Ty, tak jak stoisz i Ty to fajna osoba. Pewnie nie znasz nikogo lepiej i wiesz, że Ty nie czuje się dobrze jak się zwraca po chamsku uwagę na brzuszysko, rozstępy i nie wychodzi się w piątek ze znajomymi, bo tam będzie jedzenie i widać fałdki pod sukienką. Ty ma ciało, bo każdy ma ciało. Ciało spełnia wiele funkcji i wszystkie są dobre i potrzebne. Nie chodzi o to, że chcesz schudnąć tylko o to, że chcesz żeby spełniało te funkcje sprawnie i długo i czuło się dobrze. Żebyś Ty czuła się dobrze i biegając nago po plaży i pierdząc i grając serenadę na źdźble trawy i przebiegając maraton jak tylko se zechcesz. Kluczem nie jest oczywiście żadna dieta cud. Kluczem nie jest w ogóle odchudzanie per se, tylko zdrowe praktyki, które skutkują też spadkiem wagi.

Co zrobić żeby ogarnąć wagę skutecznie i na stałe?

No dobra, już, nie męczę Cię dalej. Teraz nareszcie Ci powiem i sprzedam pakiet praktyk, które zrobią dobrze Twojemu ciału i duchowi. I inne fajne rzeczy też zrobią, no nie? No tak, właśnie, inne fajne rzeczy też, tak zupełnie na uboczu i jedną z tych rzeczy może być unormowanie masy ciała.

Rytuały i codzienne oczyszczanie

Co poprawi Ci humor z samego rana lepiej niż zrobienie czegoś „wow” dla swojego zdrowia bez tracenia długich godzin i wykonywania skomplikowanych czynności? Znajdź swój rytuał, który robi dobrze Twojemu ciału. Taki co to i będzie skuteczny i korzystny i do tego zdrowy. Na przykład takie 4 szklanki, czyli rytuał nad rytuały właściwie. 4 szklanki pijesz każdego dnia, zaraz po przebudzeniu, z jeszcze trochę zaklejonym oczkiem i niemal mimochodem, jakby to było mycie zębów. W zamian, obok oczyszczania ciała, jednocześnie dostajesz codzienne nawodnienie, odżywianie i moc silnych właściwości przeciwzapalnych. Takie 4 szklanki oczyszczają wątrobę, odtruwają inne organy jak nerki, przy okazji dotleniając ciało. W porównaniu do tygodniowych detoksów, które są niedoborowe i mają krótkotrwałe działanie, tu z efektów możesz cieszyć się codziennie. (8)  

Niedobory

Zrób niezbędne badania i sprawdź czego Ci brakuje. Wiele problemów zdrowotnych, w tym problemy ze zrzuceniem nadprogramowych kilogramów, może wynikać z niedoborów substancji odżywczych wszelkiej maści. Nie wiesz od czego zacząć? Zbadaj poziom 25(OH)D! Niedobór witaminy D jest powszechny na naszej szerokości geograficznej i może mieć związek z masą ciała. Naukowcy z Uniwersytetu w Mediolanie udowodnili, że niedobory witaminy D mogą być jedną z przyczyn otyłości. (9) Każda komórka Twojego ciała potrzebuje witaminy D, także komórka tłuszczowa. To dzięki tej witaminie specjalne receptory w Twoim organizmie sygnalizują, czy zgromadzony tłuszcz należy magazynować czy się go pozbyć. Dodatkowo witamina D3 odgrywa niesamowicie ważną rolę w kontrolowaniu poziomu łaknienia, czyli tego kiedy i ile jesz. Witamina K2 z kolei, działająca synergicznie z witaminą D, pomaga w tworzeniu osteokalcyny, białka niezbędnego do mineralizacji kości. Z kolei osteokalcyna pobudza apiponektynę (hormon stymulujący metabolizm kości), która pomaga utrzymać zdrową masę ciała. (10)

Jedz i chudnij

Wiele diet odchudzających opiera się o restrykcje kaloryczne. Wiadomka, deficyt kalorii to prosta droga do pozbycia się tłuszczu. Istnieje mit, że każde obcięte 3500 kalorii to 0,5 kilograma masy ciała. Te założenie jest wynikiem prostej kalkulacji: 3500 kalorii to deficyt 500 kalorii dziennie przez 7 dni. Nakłada się to na optymalny zalecany spadek wagi, czyli 0,5 kilograma tygodniowo. To jednak spore i szkodliwe uogólnienie. Zasada deficytu 3500 kalorii nie sprawdza się z powodu wielu różnych czynników: zachwiania równowagi hormonalnej, nadmiaru stresu, niewyspania, odwodnienia, chorób i innych. Sposób tymczasem jest zupełnie inny! Nie musisz drastycznie obniżać poziomu kalorii. Jeśli Twoim problemem jest wysokokaloryczna dieta prawdopodobnie pierwszym krokiem do obniżenia ilości kalorii będzie zmiana nawyków żywieniowych na zdrowsze. Możesz śledzić w necie, z pomocą darmowego kalkulatora typu cronometer, ile dziennie zjadasz i starać się uregulować swój sposób odżywiania. Możesz też wskoczyć na post przerywany, genialny kiedy chodzi o efekt odchudzająco-regenerujący, a przy tym niewymagający cięcia kalorii i innych nonsensów. Najlepiej jak połączysz go z programem Jem i chudnę. No i ok, tu mnie masz, to program zakładający odchudzanie. Tyle tylko, że to odchudzanie połączone z całościowym odżywieniem ciała, dostosowane do Twojego trybu trenowania (bądź jego braku) i nastawione na intuicyjne jedzenie, bez żadnych szalonych restrykcji i ograniczeń. No jesz i chudniesz i jeszcze czujesz się spoko, a o to chyba chodzi. O tym jak i dlaczego działa post przerywany przeczytasz tutaj

Zadbaj o relację z jedzeniem

Nie miej obsesji na temat jedzenia, nawet tej zdrowej. Nie nazywaj posiłku „grzechem” ani „wpadką” kiedy nie jest taki jak zaplanowałaś. Zrób raczej z czasu na jedzenie czas dla siebie. Kalorie to paliwo dla Twojego ciała, ale to nie oznacza, że każdy pokarm musisz przeliczać na cyferki. Przeliczaj go na doświadczenia. Przeżuwaj dokładnie i pieczołowicie. Przeżuwaj powoli żeby z warzyw wydobyć enzymy, a z mózgu komunikat, że już wystarcza. Trudno oczekiwać jasnych sygnałów od mózgu i układu pokarmowego kiedy jest się rozproszonym. Oglądanie filmu w trakcie jedzenia, sprawdzanie maili, rozmawianie przez telefon… To wszystko sprawia, że samolocik leci niezauważenie prosto do ust, a za nim następny i następny, a Ty nawet nie zauważasz, że w sumie już masz dość i nawet nie pamiętasz jak smakował Twój obiad. Zamiast tego ciesz się jedzeniem. Przygotowuj pyszne posiłki, szukaj nowych doświadczeń i smaków. Zwracaj uwagę na teksturę i zapach jedzenia i ciesz się nim. Jeśli chcesz dobrze strawić pokarm i uniknąć wzdęć należy przeżuć każdy kęs 20-30 razy (serio!). Jedzenie w jamie ustnej powinno być niemal płynne. Wynika to z faktu, że żucie pomaga wyprodukować więcej śliny, która zawiera enzymy trawienne. Te natomiast pomagają w rozkładaniu pokarmu. Im więcej żujesz, tym mniej pracy dla Twojego brzucha. Zadbaj też o to żeby mieć na stanie dobre makrosy, takie co to przysłużą się Twojemu ciału. Jakościowe białka z różnych źródeł, dobre węglowodany i zdrowe tłuszcze.

Radość z ruchu

Znajdź na początek formę ruchu, która sprawia Ci radość. Tańcz, pływaj, truchtaj nad rzeką, przejedź się na rowerze, idź na aerobik albo spaceruj. Rób rano 10 pajacyków, tak dla hecy, albo szaleńczo wymachuj rękoma, niby wiatrak. Jak będzie fajnie to dołóż coś jeszcze. Im będzie fajniej tym więcej możesz dokładać, aż sobie stworzysz fajną rutynę. A jak będziesz miała długi dzień, to zamiast wieczorem iść na paczkę weź się wyśpij. Pozwól sobie na relaks. I takie właśnie powinno być odchudzanie, pozbawione odchudzania w klasycznym ujęciu, ale za to pełne podejścia holistycznego i troskliwego. Skuteczne odchudzanie to nie nałogowe myślenie o kolejnym posiłku w sekundę po zjedzeniu poprzedniego ani nie monodieta, od której jedzenie pęcznieje w ustach. To coś co dzieje się kiedy otaczasz swoje ciało odpowiednią porcją czułości i zdrowia. Bo o to w gruncie rzeczy chodzi, no nie?

uściski:)

Źródła/badania: (1) healthknowledge.org.uk/public-health-textbook/disease-causation-diagnostic/2e-health-social-behaviour/social-behavioural-determinants (2) christyharrison.com/blog/what-is-diet-culture (3) lifestyle.newseria.pl/newsy/blisko-polowa-polakow,p1477746765 (4) hbsc.org (5) montenido.com/pdf/montenido_statistics.pdf (6) ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21829159 (7) ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17469900 (8) 4 szklanki: ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5664031/ ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12676044 theepochtimes.com/why-arent-doctors-prescribing-turmeric-if-its-so-therapeutic_2997894.html ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15930481 agris.fao.org/agris-search/search.do?recordID=US201301762139 ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25157026 hindawi.com/journals/omcl/2015/295497/ ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29849880 ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26156538 ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4303853/ ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21697639 (9) clinicaladvisor.com/home/web-exclusives/vitamin-d-aids-weight-loss-in-obese-overweight-patients/ (10) ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4345075/
 0

Czytaj także