Atak trzustki frutarianina Ashtona Kutchera
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Atak trzustki frutarianina Ashtona Kutchera

Dodano: 60
kutcher.jpg
kutcher.jpg

Ashton Kutcher przygotowując się do wielkiej roli, Steve Jobsa, jak przystało na ambitnego aktora do tej pory, głównie telewizyjnego, wybrał sprawdzoną przez inne słynne gwiazdy, metodę amerykańską, przygotowywania się do roli, czyli wtopienie się w drugiego człowieka. Nie tylko, że godzinami przeglądał materiały filmowe, w których podglądał wielkiego Jobsa, przy pracy i prywatnie, to jeszcze przeszedł na frutarianizm. Zaczął jeść tylko owoce, orzechy i ziarna, a następnie na dwa dni przed rozpoczęciem zdjęć trzydziesto cztero letniego Ashtona zawieziono do szpitala z powodu potwornego, jak sam określa bólu brzucha. Na podstawie hospitalizacji wysnuto niepodważalne wnioski, że Ashton w wyniku diety frutariańskiej dostał ostrego walnięcia w trzustkę, przy czym, nomen omen Steve Jobs, współzałożyciel firmy Apple zmarł akurat na raka trzustki w 2011 roku w wieku pięćdziesięciu sześciu lat.

Od razu dla większości, w tym Kutchera stało się jasne, że rak Jobsa powstał w wyniku fatalnej, frutariańskiej diety, która wkrótce, po zastosowaniu objawia się koszmarnym bólem trzustki, jako poważnym ostrzeżeniem przed kontynuowaniem jej nadal.

Dzięki Astonowi Kutcherowi, kilka dni temu obiegło świat jasne przesłanie: frutarianizm powala trzustkę w try miga i nawet ją może patologicznie kancerem zainfekować, co rozumie się samo przez się, wydarzyło się słynnemu Steve. Wszystkie większe, a także mniejsze portale informacyjne puściły tę wieść w eter.

Oczywiście palacze rzadko boją się papierosa, chociaż na etykiecie coraz bardziej makabryczne teksty się pojawiają, a nawet gdzie nie gdzie i zdjęcia, ale w tym wypadku zapadł blady strach przed owocem, a w następnej kolejności orzechem i ziarnem.

Jadł owoce i dostał ostrego ataku trzustki, od owocu, owoce go złamały, mu trzewia pokiełbasiły, och, co za nie fortunny dobór metafory, od kiełbasy przecież Kutcherowi nigdy nic dotychczas nie było, ani od flaszki, ani od fai, tylko te owoce takie szkodliwe. Dobrze, ze biedaczek się szybko opanował, bo jeszcze kancera przez ten głupi, choć artystycznymi przesłankami zrodzony pomysł, by chwycił.

Co tak na prawdę mogło się wydarzyć, że dieta frutariańska zwaliła z nóg przyjemnego dla oka i pewnie też w dotyku trzydziesto cztero latka?  

Przy założeniu, że to rzeczywiście dieta, ale skoro lekarze uznali, że to atak trzustki, to możemy założyć, że rzeczywiście dieta mogła się do tego przyczynić. Chociaż ostatnio czytałam zwierzenia jakiegoś rockmena, który zaczął się właśnie palić od środka sokami trzustki, coś jak kwas solny, ból podobno piekielny, a musiał jedynie zaprzestać spożywania flaszki i darcia faj i zarzucić kotleta amerykańskiego, ale to nic, zapomnijmy o tym. Skupmy się na Ashtonie i diecie frutariańskiej.

Co mogło się wydarzyć, że jego organizm w taki sposób zareagował na dietę frutariańską i to w stosunkowo krótkim czasie? Nigdzie nie znalazłam dokładniejszych wskazówek, ale możemy założyć, że był na diecie frutariańskiej nie dłużej niż cztery miesiące, a może nawet krócej.

A.   Jeżeli jadł słodkie kalifornijskie owoce i stale nimi zagryzał, a wiadomo, że cukier owocowy to cukier prosty, po którego spożyciu następuje wyrzut insuliny produkowanej przez trzustkę, a niezbędnej do rozprowadzenia cukru, do komórek ciała. Jeżeli jadł często, to trzustka cały czas pracowała., bez odpoczynku, a tego trzustka nienawidzi.  B.     Dodatkowo kiedy zjadał tłuste orzechy czy ziarna, a potem owoce, to trzustka z kolei nie widziała cukru w żyle i nie produkowała niezbędnej insuliny, czyli w organizmie Kutchera można założyć, następowało na przemiennie nadmierne, bo zbyt częste pobudzenie trzustki, albo nadmierne, bo nagle trzustka musiała obsługiwać za duże ilości cukru we krwi, co prowadzi do komórkowej insulino odporności, pobudzenia nadnerczy, tarczycy i innych powikłań.

Czyli jakby Ashton żywił się nieodpowiedzialnie, to znaczy jadł owoce po orzechach, czyli cukry po tłuszczu albo jadł zbyt często owoce, nie ograniczając się do trzech, czy maksimum czterech posiłków dziennie, a także unikał warzyw, w tym zielonych i liściastych, a minerały czerpał jedynie z orzechów i ziaren, to po tak krótkim czasie mógł się dorobić może candidy, ale czy bolesnego ataku trzustki? Trudno jest w to uwierzyć, ale się wydarzyło.

Człowiek przeżyje bez węglowodanów, gdyż organizm umie zamienić białko w węglowodany i dokarmić mózg, który żywi się głównie właśnie nimi, ale nie przeżyje bez białka, o czym dobrze wiemy, obserwując chociażby dietę Eskimosów. Czy można sytuację odwrócić i jeść głównie cukry proste, bo fruktoza jest cukrem prostym i praktycznie pozbawić się białka i minerałów? Z pewnością nie.

Niektórzy witarianie twierdzą, że to może był wynik detoksykacji, zatrutego organizmu naszego gwiazdora. Ale czy ktoś słyszał, aby detoks alkalicznym owocem kończył się na ostrym dyżurze? Ale może ktoś słyszał, może Ashton coś o tym wie.

Atak trzustki jest bardzo bolesny i pewnie po zabraniu go do szpitala stwierdzono podwyższoną amylazę i zrobiono wywiad. Kawa, alkohol, tłuste jedzenie, ale również surowe owoce, w tym cytrusy mogą stać się przyczyną podrażnienia trzustki, jednak zwykle dzieje się to w następującej kolejności. Jesz śmieci, nawet w szpanerskich restauracjach, wysmażone steki, sosy bernez i inne takie, drzesz faje i robisz codziennie chociaż pół flaszki wina i potem nagle przechodzisz na dietę detoks i szamiesz owoce w dużych ilościach i trzustka wariuje.

Nie można z dnia na dzień dramatycznie zmieniać swoich nawyków żywieniowych, szczególnie kiedy jest to taki przeskok dla organizmu. Posługując się przydatnymi poradami dr. Grahama, dlaczego dieta 811 nie działa:

Nie jesteś na 80/10/10 jeśli: 1. Mniej niż 2% twoich dziennie spożywanych kalorii pochodzi z warzyw i zieleniny. Dla osiągnię­cia prawdziwego zdrowia zalecam spożywanie od 2 do 6% kalorii w postaci zielonych liści [sa­łata, szpinak itp.]. Aby 4% kalorii pochodziło z zieleniny przy spożywaniu 2000 kalorii dziennie należałoby zjadać ponad pół kilograma zieleniny każdego dnia!. 2. Twoje spożycie kalorii jest niewystarczające do utrzymania pożądanej przez ciebie wagi. Twoja aktywność fizyczna stanowi mniej niż 40% twojego dziennego zapotrzebowania na kalo­rie (spalając 2000 kalorii dziennie minimum 800 kcal powinno pochodzić z wysiłku fizycznego). 3. Nie spełniasz potrzeb swojego organizmu na sen. 4. Podjadasz coś przez cały dzień zamiast spożywać od jednego do czterech posiłków dziennie. 5. Brak Ci emocjonalnej równowagi (Twój tryb życia jest na tyle stresujący, że powoduje ciągły wy­siłek nadnerczy). 6. Wystawiasz swoje ciało w całości (lub częściowo) nagie na działanie promieni słonecznych przez mniej niż 30 minut dziennie. (Nasze ciała wymagają, aby wystawiać je na słońce minimum na 15 minut dziennie co umożliwia produkowanie wystarczającej ilości witaminy D. Uważam 30 minut dziennie jako zdrowe minimum… pamiętaj, że nasz gatunek nie został stworzony do życia w zamkniętych pomieszczeniach.)

Zapraszam dr. Grahama, aby opuścił Kostarykę i zajrzał do nas, teraz na ekspozycję promieniami słonecznymi nago.

Czyli konkluzja jest jedna, jest to bardzo wymagająca dieta, do tego raczej dla sportowców co najmniej amatorów i bardzo ciężka do przeprowadzenia w naszym klimacie. Pół kilograma zielonych liści to siatka reklamówka pełna zieleniny. Raz, że trudno jest kupić organiczną zieleninę w takich ilościach, a jakby nawet, to potem trudno jest ją zjeść, pozostaje tylko ostre blendowanie.

Rozumiem, że jeżeli Kutcher był takim sobie frutarianinem, a do tego nic nie wspominają dzienniki, żeby kontaktował się z jakimkolwiek liściem, oprócz liścia gandzi, o czym kiedyś wspominała, być może tendencyjnie jego eks Moor Demi, to rzeczywiście surowym owocem cytrusowym mógł sobie boleśnie podrażnić, już wcześniej umęczoną stekami i używkami trzustkę. I mam nadzieję, że to tylko znak ostrzegawczy dla niego, bo z trzustką żartów nie ma i zapada ona zwykle tylko na jedną z czterech fatalnych chorób, a niestety wśród nich jest rak. Jednak wiem, że wniosek będzie wyciągnięty z tej nieprzyjemnej przygody następujący: będę unikał jak ognia owocu.

Strasznie się uśmiałam, zobaczcie :

http://www.youtube.com/watch?v=AZ8PGAiWwtY

Na wszelki wypadek badaj człowieku amylazę i rób USG brzucha raz do roku, jedz posiłki, a nie stale podjadaj, no i jak jesteś frutarianinem, to najpierw fruktoza, a dopiero potem na prawdę bardzo mało tłuszczu, bo trzustka się może zbuntować.

 60
  • Agniesss   IP
    Dziękuję ?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Agniesss   IP
      Jeszcze proszę o jedną odpowiedź. ... szykuje mi się impreza...załóżmy ,że zjem coś "niezdrowego" np jakiś deser do godz 16... żeby nie odczuć skutków to zastosowaćwiczenie na drugi dzień post do kolejnego dnia np. Ok 30 godz ?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Agiss   IP
        Ja bym chciała wiedzieć mniej więcej ile i jakie tłuszcze spożywać na diecie w przewadze surowej, czasem jakieś gotowane warzywka, kasze, płatki, otręby....jeść awokado, oliwki, orzechy, czy nie jeść....chyba zaczynam się gubić....
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • vanillaframe   IP
          I mnie niestety nagle dopadło zapalenie trzustki. Dopiero mam 26 lat, przez ostatni rok starałam się dbać o to, co jem. Zero słodyczy, mało przetworzonych produktów. Dużo owoców i warzyw i soków. Lekarze oczywiście nie wiedzą dlaczego, w szpitalu tylko czekają, aż dzięki jedzeniu kleików i sucharów amylaza we krwi spadnie do normy, bo mam 3xprzekroczone.
          Porażką jest to, że cięzko jest znaleźć profesjonalistę, dietetyka lekarza, który mógłby odpowiednio skonsultować leczenie, bo tą przypadłość leczy się dietą :(

          Może wiecie jak dbać teraz o trzustkę po wyjściu ze szpitala? Czytałam poradniki, ale im więcej informacji tym lepiej. Czy brzuch może boleć po jedzeniu jeszcze przez pierwszy miesiąc od zapalenia??

          :(((
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Kasia.S   IP
            Pepsi, A JEŚLI NIE 811 TO CO? Staram sie trzymac normy dla 811 juz prawie rok, ale jednak sporo baboli sadze ciagle (np. jem przez caly dzien po trochu bo nie moge najesc sie do syta np. na sniadanie (objetosciowo nie wchodzi mi wiecej niz 4 banany z przyleglosciami jednorazowo) a za 2 godz jestem glodna, wiec jem daktyle i jeszcze ze 2 banany, po czym za godzine jestem glodna i lapie sie za pomarancze, etc etc. Caly dzien z przerwami szamię. A pomimo ze odstawilam wszelkie oleje to nieraz tez przeginam z perstkami. Nie spalam tez tyle kalorii co trzeba ćwiczeniami, bo praca siedząca i choć żyje w miare aktywnie to sportów nie uprawiam. A na dodatek mocno stersująca praca i sytuacja życiowa też. A więc moge sobie 811 nieprawidlowo prowadzoną narobic kłopotów. Co więc mogłabys pordzić jako witarianską dietę chętnie surową aby nie byla tak rygotstyczna a równoczesnie zdrowa?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także