15 poważnych zalet bycia grubym! Suknia większa, życie dłuższe?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

15 poważnych zalet bycia grubym! Suknia większa, życie dłuższe?

Dodano: 41
gruba
gruba
Okazuje się, że ludzie z nadwagą zazwyczaj dostają lepszą opiekę medyczną, niż chudzi. Według badań przeprowadzonych w American Journal of Cardiology, dostrzegalna gołą gałką nadwaga sprawiała, że lekarze podświadomie, a może świadomie reagowali bardziej aktywnie i leczenie szło intensywną parą.

Prawda jest taka, że ani na grubych, ani na starych ludzie nie lubią patrzyć. Przy czym przy jedzeniu, tylko na starych. Nie powinno się też o tym pisać, gdyż jest to niepoprawne politycznie. Ale o ile w "Pustyni i w puszczy" Sienkiewicza, gość rzeczywiście nie znał umiaru z niesprawiedliwą oceną inteligencji czarnych mieszkańców Afryki, gdzie Kali kraść dobrze, a Kalemu ukraść źle, i razem z Mea kłaniali się czołobitnie białemu mzimu w postaci ślicznej Nel i jej starszemu kumplowi Stasiowi Tarkowskiemu.

O tyle gruby ma przekichane, a stara dziewczyna podobnie, ale ta druga z mniejszą ilością perspektyw w tym wcieleniu. Bowiem grubą współczesność każdego dnia będzie zachęcała do odchudzania, a dla starej właściwie nie ma perspektyw, gdyż z rankingu zrobiła wypad raz na zawsze. Siedzą tam jeszcze zapierając się o ścianę Madonna, Tina Turner, oraz Maryla Rodowicz, ale to naprawdę ostatnie podrygi.

W świecie, gdzie na każdym kroku spotykasz lans na chudość, i zachętę do nieustającego podjadania, w tym zarówno wyrafinowanych cymesów, jak i coraz tańszych pokarmów, mówże jaśniej, złomu ze złomowiska, pojawiła się gigantyczna sprzeczność. W tym samym czasie jesteśmy zachęcane do chudości i pichcenia smakomitych przepisów potomków Kuronia, czy Magdy Gessler. Sytuacje te oczywiście znoszą się wzajemnie w wartościach wektorowycjh, ale nie w życiu.

Czy w takim razie mogą być plusy dużej otyłości? W takiej otyłości, podobnie, jak w starości, trudno doszukać się plusów, przynajmniej tak odrazu. Niełatwo wytrzepać z rękawa zalety bycia otyłym, gdyż otyłość zwykle nie idzie solo. Idzie w parze ze szwankującym zdrowiem, insulinoopornością, cukrzycą, problemami z krążeniem, z niedoczynnością tarczycy, Hashimoto, z dociążaniem stawów kolanowych, i z zadyszką. Chociaż podowno życia aż tak bardzo nie skraca, gdyż wydłuża. Tyle, że nie jest to życie w Madrycie, ani elegancja Francja, bardziej dyskrecja Szwecja.

Do tego wszystkiego otyłość praktycznie nigdy nie wynika ze świadomego wyboru. Czasami winne są babcie, błędy wychowawcze, programy ego, powiązane z nagradzaniem jedzeniem. Najcześciej jednak nałóg jedzenia jest szczególnie trudny do porzucenia, gdyż w odróżnieniu od innych nałogów, coś jeść trzeba.

Jednak, gdy chcesz być po prostu gruba, nikt nie ma Ci prawa zabronić. Oczywiście odradzam Ci otyłość tylko w tych przypadkach, gdy rzeczywiście chesz być szczupła, a nie chudniesz, gdyż nie znalazłaś jeszcze metody. Podstawowym błędem w takim przypadku jest głodowa dieta niskokaloryczna, gdyż zawinulem zaprowadzi Cię do tego samego, a nazywa się efekt jo-jo. Wprawdzie Program jem i chudnę z przerywanym postem, jest wręcz stworzony dla takich osób, jednak nikogo do niczego nie namawiam, tym bardziej we wpisie o zaletach bycia grubą.

Powiedzmy sobie szczerze, że chodzi tutaj o zalety bycia grubszą, a nie chudszą, i rzecz nie podchodzi pod definicję otyłości klinicznej. Zdecydowanie bardziej mam na myśli, że daliśmy się zwieść propagandzie zwanej modą. Że rządzi nami najpierw Cosmo, potem Vogue, oraz nieżyciowe portale z chudymi laskami, dla których pokrowce na narty, przygotowują modni projektanci, w charakterze sukienek.

Korpozdzira moda ma wszystko o co większość nas szaraków zabiega. W kształcie rozpłaszczonych niby żółte jaszczurki fur, prywatnych odrzutowców, kilometrowych jachtów z lądowiskiem helikopterów, basenisk, palm, i hacjend, a nawet papci hot cuture do ślizgania się po tych hawirach.

I jeszcze kropka nad i, kosmaty ogonek króliczka Playboy, moda postanowiła nas wszerz (bo nie wzdłuż) zminiaturyzować. Tak dla jaj, żebyśmy mieli jasność. Żebyśmy pasowali do wąskich jak sznurówka ubrań, gdzie rozmiar 40 to już wsiowe przestępstwo i ariergarda.

Coraz trudniej odróżnić, co jest opinią intelektoujemnych zjebków, piewców bzdur i nonsensów, a co jest prawdą obiektywną? Albo po prostu prawdą. Wpisy na krypto start-upach modowych, brzmią absurdalnie głupio.

Tymczasem znaczna część ludzi z tak zwaną nadwagą (nie z otyłością) może być zdrowsza niż się myśli. Naukowcy oprócz tego podejrzewają, że adekwatnie ci z idealną wagą mogą być w gorszym stanie niż mają tego jasność.

Niekiedy ciało będzie wymagać więcej energii, aby prawidłowo funkcjonować. Dodatkowo tłuszcz może być istotnym impulsem do szybszego zdrowienia. Do tego wątpliwości, jaką wagę ciała można uznać za niezdrową, tkwiły w obiegu od dziesięcioleci. Nie pomagał rozwiać dylematów fakt, że wiele wczesnych badań było bardzo chaotycznych.

Związek między ilością tłuszczu, a przedwczesną śmiercią został spopularyzowany w 1960 roku przez amerykańskie towarzystwa ubezpieczeń na życie, który zauważyły, że średnio, ludzie ciężsi od innych, wcześniej umierają.

Nagle miliony Amerykanów zostało zaklasyfikowanych do tych z "nadwagą", a ich desperacja, by uniknąć przedwczesnego odłożenia widelca spowodowała odzew dietetyków i kołczów w postaci lawiny najprzerożniejszych diet, reżimów treningowych, oraz tabletek odchudzających.

Ci, którzy rzucili się na te nowe materiały wspierające odchudzanie ujawnili ekspertom, że odchudzanie jest problemem bardziej skomplikowanym. Pojawiły się spektakularne spadki z fatu, ale równie szybko objawił się też wspomniany efekt jo-jo. Dodatkowo ćwiczenia fizyczne rozczarowywały, a od tabletek z efedryną nastąpiły nieprzyjemne skutki uboczne w postaci zgonów.

Na początku 1980 roku, stało się jasne, że łączenie wagi z długością życia bez zwrócenia uwagi na wiek, płeć i co najważniejsze, palenie tytoniu bardzo przekłamuje obraz. Dopiero korzystając z bardziej wnikliwych analiz, naukowcy doszli do wręcz dziwacznych wniosków.

Bowiem ludzie klasyfikowani jako ci z nadwagą, wydawało się, że mają yyy... najniższe ryzyko przedwczesnej śmierci

W związku z tym metoda klasyfikacji do tłuściochów, czy przecinków za pomocą wskaźnika BMI i na tej podstawie oceny ryzyka zaczęła wzbudzać duże wątpliwości.

Generalnie wnioski dla grubszych niż ustawa przewiduje są takie, że ich ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny będzie mniejsze niż chudych o około 6%. Ożeż, czyli nie tylko, że nie takie samo, ale dodatkowo niższe.

Inne z kolei badanie przeprowadzone przez naukowców z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w Stanach okazało się, że wskaźnik masy ciała BMI, nadwagi na poziomie od 25 do 29,9 może przedłużyć życie. Ustalenia te zostały oparte na danych z 97 wcześniejszych badań na prawie 3 milionach dorosłych.

Współautor badania dr Brian Kit powiedział w popularnym programie stale walczącej z nadwagą i efektem jo-jo Oprah:

Będąc chorym, twoje ciało może wymagać więcej energii, aby prawidłowo się wyleczyć. Dodatkowo do pewnego stopnia tłuszcz może stanowić istotny impuls do szybszego zdrowienia.

Peps dodaje

Z tego powodu tak ważne jest, aby niemowlaki były pulchne i miały wiele fałd.

Tkanka tłuszczowa, jak również hormony, na które wpływa poprawiają mechanizmy obronne organizmu poprzez dostarczanie zasobów energii i środków przeciwzapalnych. Tak więc, mimo że ludzie z nadwagą są bardziej narażeni na pewne poważne problemy zdrowotne, to tak zwani normalni i ci z niedowagą są o wiele bardziej narażeni na śmierć.

Na przykład jeśli chodzi o chorobę serca, pacjent ze zbyt niską zawartością tłuszczu ma ponad 4 razy większe prawdopodobieństwo zgonu z powodu jego stanu zdrowia niż chory z nadwagą i tą samą diagnozą. Co więcej, okazuje się, że ludzie z nadwagą zazwyczaj dostają lepszą opiekę medyczną, niż chudzi. Według badań przeprowadzonych w American Journal of Cardiology, dostrzegalna gołą gałką nadwaga sprawiała, że lekarze podświadomie, a może świadomie reagowali bardziej aktywnie i leczenie szło intensywną parą.

Taki przez Coco Chanel i Lagerfelda, u alopatów zakorzenił się mit o nadwadze. Uśmieszek.

Chociaż kij ma dwa końce, bo jak porównasz ilość leków jakie przypisuje się ludziom otyłym, dajmy na to z nadciśnieniem tętniczym, okazuje się, że znacznie więcej niż chudym z takim samym nadciśnieniem.

Niby lekarze bardziej się przy grubych starają, ale empatii mniej dla grubych mają. Szekspir.

Ale nawet jeśli nadwaga zwiększa obronę organizmu i wydłuża życie, to te dodatkowe lata mogą być naznaczone przewlekłymi chorobami i uzależnieniem od leków na receptę. Więc niby żyjesz, ale jakość życia spada.

Zresztą i tak powoływanie się na stosunek wzrostu do wagi jest lekkim absurdem, gdyż nie uwzględnia grubości kości, a nawet ich gęstości oraz ilości tkanki mięśniowej, która ma ciężar właściwy większy od tłuszczu. Jeżeli już, to zamiast przejmować się anachronicznym wskaźnikiem BMI należałoby wyjąć centymetr krawiecki i zmierzyć się w pasie i w biodrach. Ten stosunek nigdy nie powinien przekraczać 1.

Ale jest oczywiście drugi aspekt otyłości, a należą do niego, randkowanie, klabing, pierwsza szkolna miłość, kolorowe czasopisma z Anją, Harley Dawidson, szkolne przezwiska, drybling, kozłowanie i dwutakt, zawiązywanie sznurowadeł, opłaty za linie lotnicze, praca na etacie i wiele innych.

Jak widać niektóre powody są po prostu życiowe, gdyż każdy przyzna, że bycie grubym może być niewygodne, ale wiele przyczyn smutku z powodu otyłości jest wykreowanych w naszych saganach przez korpozdziry, czyli przemysł modowy plus media.

15 twardych zalet bycia grubym

1.

Moja nadwaga sprawia, że jestem dobrze wytłumaczona z nierobienia wielu rzeczy w życiu. Gdybym schudła straciłabym dobry pretekst do odkładania życia na bok, poszukania nowej pracy, czy chociażby udania się gdzieś samolotem.

2.

Dzięki temu, że jestem gruba dobrze wtapiam się w tło, nigdy nie jestem w centrum uwagi, gdyż wielu udaje wręcz, że mnie nie widzi. Nie muszę więc siedzieć na wystawie sklepu z kostiumami kąpielowymi jak chudzi. Albo przechadzać się po wybiegach w charakterze wieszaka i skręcać sobie kostki w okrutnych szpilkach Manolo.

3.

Paradoksalnie waga chroni mnie od innych ludzi. Stanowi barierę, którą ani oni, ani ja nie chcemy przekraczać.

4.

Nie ogarnia mnie uczucie niepokoju lub nerwowości wynikłej ze zwiększonej osobistej mocy, z czym się zetknęłam, gdy kiedyś zaczęłam chudnąć. Zero lęku przed sukcesem, z powodu zapewnienia sobie jego braku.

5.

Gdybym była szczupła musiałabym zacząć aspirować, czyli w rzeczywistości chudzi są fizycznie mniejsi, ale świat ma wobec nich wielkie oczekiwania. Nie miałabym pancerza, który mnie chroni. Nowe ciało oznacza mniejszą wersję siebie samej i wiele osób po schudnięciu nie do końca się z tym godzi.

6.

Tak, jak prawie nic na świecie, nadwaga nie jest tylko jednostronnie negatywna, ale niesie z sobą pewne funkcje i cele, w tym zdrowotne. Gdy nie uświadomisz sobie tego, będziesz jedynie i nieustająco dążyła do schudnięcia i na tym przeleci Ci, jak widać do tego wszystkiego wydłużone życie.

7.

Jest też dobra wiadomość dla wszystkich grubych dzieci na świecie. Gdy za parę lat wrzucicie swoją fotę na fejsa, to albo będzie odbierana bz, albo będziecie szczuplejsi.

Przy czym nikt nie zauważy gdybyście przytyli. W przeciwieństwie do innych koleżanek i kolegów szczupłych w czasach szkolnych. Niejedna filigranowa i słodka koleżanka teraz będzie wyglądać jak Shrek.

Żeby nie było, ajlawju pana Shreka

8.

Gdy jesteś gruba, ludzie za wiele od Ciebie nie oczekują, a z pewnością nie na boisku.

9.

I odwrotnie możesz uprawiać sport, gdzie nadmiar tłuszczu będzie atutem, jak baseball. Nie mówiąc o sumo.

10.

Nadwaga odwróci Twoją uwagę od wielu problemów, bo tak jesteś nią zajęta, że innych kłopotów życiowych nie będziesz zauważać.

11.

Możesz być biedna, mieć objawy alergii w widocznym miejscu, brzydko się ubierać lub nosić okropne okulary i tak nikogo to nie obchodzi, bo skoro jesteś gruba, tylko to będą u Ciebie widzieć. Ale i tak przestaną patrzyć.

12.

Aby mieć przyjaciół musisz stać się o wiele bardziej interesująca niż popularna chuda. Przez to więcej czytasz, masz motywację do uczenia się i jesteś bardziej rozwinięta intelektualnie od reszty. Patrz Wojciech Mann, najmądrzejszy, najdowcipniejszy, a i tak musiał odejść i to z radia. No doobra, sam się wyeskejpował.

13.

Dłuższe życie niż chudych daje Ci czas, a zatem i szanse na dokonywanie nowych wyborów, w tym zmiany na lepsze.

14.

Tak jak napisałam wcześniej, będziesz miała w razie czego lepszą opiekę medyczną.

15.

Możesz stać się autorką poczytnej powieści, która z łatwością przyćmi dość rozczarowującą “Grubą” Natalii Rogińskiej. O wiele lepsza powieść i o wiele trudniejsza do przyćmienia, dla odmiany o chudej "Niekochana" Edwarda Redliżńskiego. Polecam.

owocek

 41
  • Hania   IP
    Pepsi, jeszcze jedno, czyta się "maka" nie maca - bo to espaniol ;)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Hania   IP
      a'propos filmu i wypowiedzi o policjantach- mam wrazenie, ze to media raczej podkrecaly nieliczne przyklady mandatow. Bylam na kwarantannie i codziennie odwiedzali mnie przemili policjanci. Ostatni, nawet przepraszal, ze przeszkadza gdy medytuje :))) Jasne, moze to moj swiat taki jest - ale chcialam tylko wrzucic, ze wielu z nich pewnie sie nie utozsamia z rola w ktorej teraz sie znalezli. Usciski :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Freebee   IP
        A ja się zgadzam z punktem mówiącym o pancerzu ochronnym. Jak tyję robię się wulgarna i bezczelna a jak udało mi się schudnąć zamieniłam się w gołąbka pokoju. Chociaż może to nie pancerz tylko kiepskie samopoczucie przepełnione poczuciem winy. To jakiś popieprzony paradoks, z jednej strony slim figura jest na ostatnim miejscu priorytetów życiowych a z drugiej źródłem cierpienia. WHY???
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Gosialavenda  
          U ludzie, nie chcę być chuda, nie chcę być gruba, chcę być zdrowa, zgrabna i w sam raz.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Masakrator   IP
            Wszyscy ludzie w rodzinie bliższej i dalszej u mnie, którzy umarli przedwcześnie byli otyli. Jakimś dziwnym trafem zaś wśród tych najzdrowszych są sami chudzi. A mam dużą rodzinę. To samo obserwuje w innych rodzinach.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także