Owoce i Candida, owoce i cukrzyca, owoce i rak, czyli dieta wysoko węglowodanowa i nisko tłuszczowa, cz III
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Owoce i Candida, owoce i cukrzyca, owoce i rak, czyli dieta wysoko węglowodanowa i nisko tłuszczowa, cz III

Dodano: 79
Owoce i Candida, owoce i cukrzyca, owoce i rak, czyli dieta wysoko węglowodanowa i nisko tłuszczowa, cz III
O Candidzie pisałam już co nieco, ale widzę, że nadal jest najeżona dezinformacją, bardziej niż cokolwiek innego. Candida jak Możni zapewne wiedzą, jest organizmem, formą drożdży, które naturalnie występują w krwi ludzkiej. Ten mikrob zużywa cukier, który Możni konsumują wraz z jedzeniem. Ponieważ cukier zwyczajowo jest w naszej krwi, nie mówię o diabetykach, to zawsze jest też jakieś pożywienie dla Candidy. Candida zżera sobie cukier, a jej ilość we krwi jest związana z ilością cukru. Im więcej cukru, tym bardziej namnaża się drożdżak w formie kolonii, bowiem umie rosnąć szybko. Gdy poziom cukru we krwi spada, zmniejsza się też liczba owych drobnoustrojów. Ten przypływ i odpływ jest normalnym elementem fizjologii człowieka i nie powoduje żadnych problemów zdrowotnych, lub nieprzyjemnych objawów. Jeżeli jednak poziom tłuszczu we krwi jest przewlekle podwyższony z powodu diety bogatej w tłuszcz, cukier pozostaje w krwiobiegu, a to powoduje powstawanie bilionowych kolonii drożdży. Organizm staje się zagłodzony, bowiem komórki nie otrzymują paliwa w postaci cukru, czyli nie mogą metabolizować energii. Stajesz się zmęczony i czujesz się niezdrowy.

Ważne jest, aby zrozumieć konsekwencje wzrostu poziomu cukru we krwi. Jeśli organizm nie jest w stanie sam przywrócić normalnego poziomu cukru we krwi, zachodzi bardzo niebezpieczna sytuacja. W tym momencie jedynym mechanizmem, który może pomóc nam doprowadzić do równowagi cukru jest właśnie ten ohydny mikrob. Czyli Candida staje się na pewien czas zapasowym zaworem bezpieczeństwa, który może przyczynić się i przyczynia, do obniżenia poziomu cukru we krwi, gdy trzustka i nadnercza nie dają rady. Jak napisałam wcześniej, większość ludzi stwarza idealne warunki w swoim organizmie, które powodują zmęczenie nadnerczy i trzustki. Do tego stale, przez cały dzień i przy każdym posiłku. Nie jest zatem zaskoczeniem, że takie problemy nękają ludzi, zanim zdecydują się rzeczywiście zmienić swoje nawyki żywieniowe i centralnie styl życia. Duże ogniska Candidy są tak naprawdę ostrzeżeniem, że należy szybko wziąć się za siebie, bo cukrzyca już puka do drzwi.

No to jaką usłyszymy standardową poradę?

Zacznij unikać cukru, w tym owoców. Yyy ... tak. Tyle, że konsumpcja owoców nie powoduje problemu Candida, dlatego unikanie owoców nie rozwiąże rzeczywistego problemu. Owszem, gdy zmniejszymy ilość spożywanego cukru, to zmniejszy się ilość drożdżaków, tak działa ten mechanizm, jednak przy wysokim spożyciu tłuszczu nawet małe ilości cukru, z jakiegokolwiek źródła mogą spowodować i spowodują nadmierny poziom cukru we krwi. Co więcej, może nawet odniesiesz sukces i obniżysz w ten sposób poziom cukru we krwi, ale poczujesz się okropnie zmęczony. Tysiące ludzi na świecie próbuje wyeliminować narastanie Candidy kontrolując przez lata cukier, i czują się nieuchronnie zawiedzeni, bowiem nie osiągają sukcesu. Wystarczy jednak, że spadnie poziom tłuszczu we krwi, a cukier zaczyna z powrotem kursować do komórek, a kolonie drożdży automatycznie zaczynają się zmniejszać. Mikrob Candida ma bardzo krótki żywot, gdy tylko ludzie z przerostem Candidy zaczynają jeść mało tłuszczu, czyli 10% kalorii w diecie, ich problemy z drożdżycą giną dosłownie w ciągu kilku dni. Oczywiście może pozostać nadal problem zmęczonej trzustki i nadnerczy i trzeba go zacząć rozwiązywać,

Jednak zdrowie wywodzi się tylko ze zdrowego życia.

Owoce i cukrzyca

Częstość występowania cukrzycy wzrośnie ponad dwukrotnie do roku 2050. Takie są prognozy. Do tego ta lawina już ruszyła, między 1990, a 1998, ilość chorych w wieku 30-39 lat już się podwoiła. Mówimy tutaj tylko o cukrzycy typu II. Stężenie glukozy pozostaje uwięzione w krwiobiegu, a komórki nie otrzymują swojego paliwa, ponieważ glukoza wymaga insuliny, aby wydostać się z krwiobiegu. Komórki bez paliwa szybko dają nam pierwszy objaw cukrzycy, czyli zmęczenie i złe samopoczucie. Około 5% diabetyków cierpi na cukrzycę typu I od urodzenia, a pozostałe 95% chorych na cukrzycę są klasyfikowani jako cukrzycy typu II. W większości tych przypadków, trzustka wytwarza odpowiednie ilości insuliny, nawet do nadmiernych poziomów cukru, ale glukoza nadal nie jest jednak w stanie dostać się do komórek. To przede wszystkim wynik nadmiernej ilości tłuszczu w diecie, który utrudnia prawidłowe działanie zarówno insuliny naturalnej, jak i tej wstrzykiwanej. Chorzy na cukrzycę obu typów muszą znosić szereg objawów coraz bardziej wyniszczających, od częstego oddawania moczu, do stale niezaspokojonego głodu, od nagłej utraty wagi, do nadmiernego tycia, a także ciągłego osłabienia i zmęczenia, zmniejszenia koncentracji i koordynacji, zaburzenia widzenia, drażliwości, nawracających infekcji, drętwienia kończyn, oraz powolnego gojenia się ran i powstawania siniaków. Niestety, spustoszenia cukrzycy nie mają końca, i jest to awaria zdrowia na zasadzie równi pochyłej. Diabetycy muszą się także liczyć się z wyższym ryzykiem chorób serca, udaru mózgu, nadciśnienia, chorób nerek, amputacji kończyn, zgorzeli i ślepoty, między innymi. Wszystko co w naszym organizmie pełni funkcje komórkowe wymaga działania, ale w rytmie pozyskiwania i bezczynności. Tak jak można przetrenować mięśnie i nie będą rosnąć, to samo odnosi się do każdego organu.

Trzustka nie może być stale przepracowana, bo oznacza to ostatecznie totalną porażkę

Na początku będziemy mieć stale wysoki poziom insuliny na czczo, co jest zwiastunem insulino oporności, czyli stanu przedcukrzycowego, a w końcu trzustka przestanie produkować insulinę.

Cukrzyca jest naturalną koleją rzeczy na ścieżce żywienia się dużą ilością tłuszczu. Chociaż nie wszyscy diabetycy doświadczają chronicznego zmęczenia i kandydozy, to i tak cukrzyca jest przejawem za dużej ilości tłuszczu we krwi. Korelacje te są udokumentowane wieloma badaniami, które Graham podaje w swojej książce 80/10/10 Lekarz medycyny konwencjonalnej zawsze powie: Masz cukrzycę. Musisz do końca życia być z nią. I oh, byłbym zapomniał, nie możesz jeść owoców. Choć Graham nie używa żadnych ogólnych planów leczenia, czyli nad każdym przypadkiem pochyla się indywidualnie, to jednak ma kilka ogólnych wskazówek, jak stworzyć program dla każdego człowieka. I za każdym razem jest to wskazanie na dietę nisko tłuszczową. Większość jego klientów/pacjentów jest w stanie całkowicie wyeliminować zapotrzebowanie na wstrzykiwanie insuliny i innych lekarstw/narkotyków w ciągu kilku tygodni lub mniej. Nikt nie ucierpiał, a on nigdy nie widział żadnych negatywnych konsekwencji wynikających z tych zmian w diecie. Czy Graham ma dokładnie na myśli, że można jeść owoce? Oczywiście, jedzenie owoców podnosi nasz poziom cukru we krwi, ale tak samo działają na nas węglowodany złożone, wystarczy spojrzeć na top listę produktów o najwyższym obciążeniu glikemicznym. A to przecież oznacza, że najszybciej i najwyżej wybijają poziom glukozy we krwi. Zdrowy człowiek, który je całe owoce (jako pojedynczy składnik, czyli w monodiecie, albo w prawidłowej kombinacji zalecanej przy wszystkich posiłkach, a wkrótce wrzucę te prawidłowe kombinacje) przekonuje się szybko, że cukier w owocach łatwo przechodzi do i z krwiobiegu w ciągu kilku minut i nie powoduje nieprawidłowości w poziomie cukru we krwi. To bardzo dziwne, bo spodziewamy się, że zabił denatkę owoc, a to węglowodan złożony i słodki deser może być skrytobójcą.

Gdy zjadasz lody bananowe z orzechami i polane raw czekoladą i ubitym mlekiem sojowym, to owszem nie znęcasz się nad większością zwierząt, za wyjątkiem człowieka, jesteś cool i spoko, bo witariańską panną jsteś, ale szykujesz sobie taką samą cukrzycę, jak kolo wychodzący z Big Mack'iem z frytkownicy, zwanej fastfudziarnia.

Owoce i trójglicerydy

Niektórzy uważają, że to właśnie trójglicerydy (rodzaj dość fatalnego tłuszczu we krwi) wzrosną w wyniku podwyższonego poziomu cukru we krwi, co się zdarzy, gdy zjemy owoce. To błędne przekonanie doprowadziło do tego, że ludzie zaczęli unikać owoców, swoich największych dobroczyńców, zamieniając je na węglowodany złożone, co jest zwykle podstawowym pożywieniem na dietach wegańskich.

Jednak należy zrozumieć i uprzytomnić sobie fakt, że jedzenie w całości surowych owoców może tylko wtedy spowodować trwałe podniesienie poziomu cukru we krwi, gdy znajduje się w niej również tłuszcz. Oznacza to, że zwiększone stężenie trójglicerydów nie może powstać z powodu zwiększonego poziomu cukru we krwi, który nie istnieje. W rzeczywistości wysoko owocowa dieta nisko tłuszczowa ma tylko pozytywny wpływ na poziom trójglicerydów. Niestety dieta wysoko owocowa (80% węglowodanów), surowa i nisko tłuszczowa (10% tłuszczu), jest tak nieciekawa i niszowa dla naukowców, że raczej w ogóle nie przeprowadzają badań w temacie. Głosi się tylko, że dieta/piramida wysoko węglowodanowa (50%?), którą zalecano do wczoraj, miało być dużo chleba i ziaren, a mało smalcu i oliwy (ile to miało być mało? 30%?), że ta dieta, to kiła, która rozchorowała społeczeństwo światów cywilizowanych. Z tym się zgodzę, ale ta dieta nie ma nic wspólnego z witariańską 811.

Jednak na marginesie dodam, że zachęcanie do jedzenia 90/5/5 jest już trochę idiotyczne, bo albo eliminuje ta dieta słodkie owoce (co jest absurdem) albo jakiekolwiek awokado, czy garstkę orzechów, czy siemienia lnianego, albo konopi, bo przeciętny owoc zawiera około 5% tłuszczu, więc na żaden posiłek odrobinę tłustszy nie ma już widełek. Bleeeeee.

Owoce i rak

Ponad bilion dolarów wydano na badania nad rakiem w ciągu ostatnich trzech dekad. W końcu ustalono „holistyczne”, jakże głębokie podejście, wszystko razem, czyli operacja, chemioterapia i naświetlanie. Zajebiście.

Tymczasem

Organizacje badawcze na całym świecie, dla każdego raka popierają spożycie owoców.

Dla każdego!

Nie ma mowy, żeby rezygnować z cytrusów, d-limonenu, z niesamowitej gravioli, z kantalupy, z ananasa, z winogron, z pektyn jabłkowych, z obłędnego cynku w arbuzach, z potasu w bananach. To są wszystko wypasy, których rak nie znosi. W owocach jest najmniej min, tak jak napisałam w pierwszym dzisiejszym artykule. A granaty? To przecież prawie drugie jajniki. A antyoksydanty?

Najsmutniejsze jest, że nawet witarianie eliminują ze swojej diety owoce. Podobno zbytnia żywiołowość i nadmierne wychudzenie wiąże się z dietą wysoko owocową. Ciekawe kto określił, jak ma być żywiołowy i sprawny człowiek? I ile ma ważyć, żeby był zdrowy?

Owoce mają wielki wpływ na zdrowy układ odpornościowy. Bez uzdrowienia układu odpornościowego nie da się wyleczyć raka. Ale ze zdrowym układem odpornościowym nie da się też zachorować na raka.

W związku z tym owoce są w stanie nie tylko leczyć, ale przede wszystkim chronić nas przed rakiem

Gdy lekarz włoży swoje końskie klapy na oczy, to swoją krótkowzrocznością jest w stanie wyprodukować owe dziwaczne i najczęściej śmiertelne rozwiązania dla swoich pacjentów. Wszystkie długowieczne kultury jedzą dużo węglowodanów, w tym owoców i mało tłuszczu.

owocek amen

Większość info pochodzi z książki „The 80/10/10 diet” Douglas N.Graham
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy. ____________________________________________________________________ Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką na dzisiejsze dwa wpisy: Indeks glikemiczny i ładunek glikemiczny, czyli dieta wysoko węglowodanowa i nisko tłuszczowa, czI Kto zabił denatkę? Tłuszcz, czy cukier?, czyli dieta wysoko węglowodanowa i nisko tłuszczowa,czII
 79
  • kasiadg   IP
    Po raz enty Pepsi help! Mój własny mąż jest mega oporny na wszytko co wprowadziłam dzięki Tobie w domu. 4 szklanki po miesiącu zarzucił, przyjmuje nieregularnie suplementy TiB (green&fruits, witaminę D3, K2, magnez, MSM czasem jakieś białko). Jego problem to nieszczelne jelita (przeżyta trauma dzieciństwa i dalszy życiowy stres). Na mur beton ma candidę - wskazują na to napadowe skoki na słodkie - bo generalnie chłop je zdrowo i dużo sportu uprawia. Przed 4 laty pojawiła się na chwilę astma - a właściwie napady duszności, szczęśliwie od jakiś 2 lat spokój, ale za to mamy hipoglikemię. Ostatnio zasnął za kierownicą w drodze do domu, szczęśliwie skasował tylko auto, a nie siebie czy kogoś. Mam wrażenie, że się wystraszył. I może wreszcie coś zrobi. Pytanie od czego zacząć? Od badań? Jeśli tak to jakich? Pomóż mi Peps, bo to wszystko niby jest proste, a takie zagmatwane.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Kasiakatarzyna  
      Pepsi coś jest nie tak z dodawaniem komentarzy, przynajmniej z telefonu. Jak komentarz ma więcej niż ileś tam linijek, to przycisk "Opublikuj komentarz" znika gdzieś bezpowrotnie, jakby scroluje się pod zieloną ikonkę "Sklep"
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Kasiakatarzyna  
        C.d A Pepsi poleca warzywno-owocową. Jaką dietę powinno się zastosować według Ciebie na grzybicę ogólnoustrojową? Jestem skołowana
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Kasiakatarzyna  
          Grzegorzadam to ja już niewiem, Last pisze, że dieta antygrzybicza powinna opierać się na roślinach strączkowych, warzywach, mięsie, rybach, jajkach, dobrym tłuszczu, przy czym zero owoców:( oraz gotowanych marchewek i innych korzeniowych.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Kasia   IP
            Candida to naturalnie występujące drożdżaki we krwi każdego człowieka? Are u sure? A nie przypadkiem w jelitach każdego człowieka, a we krwi tylko u chorego na kandydozę? Jestem zdezorientowana. Please, sprostuj
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także