Emocjonalne jedzenie. Z czym się to je?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Emocjonalne jedzenie. Z czym się to je?

Dodano: 70
emocjonalny głód, pepsi eliot, this is bio
emocjonalny głód, pepsi eliot, this is bio

Jak odróżnić głód emocjonalny od zwykłego?

Jedni jedzą dużo, bo to im sprawia przyjemność. Inni doprowadzają do takiego głodu, że jedzą i jedzą, a głowa ciągle nie informuje, że żołądek jest już pełny. Jeszcze inni jedzą, bo odczuwają wilczy apetyt z powodu problemów zdrowotnych, jak brak magnezu, czy cukrzyca.

W końcu są też tacy, którzy jedzą, żeby choć przez chwilę zapomnieć

O kłopotach, o smutku, o tym, że mają problem właśnie z jedzeniem, że są otyli, albo że siebie nie akceptują. I wtedy podczas jedzenia wszystko inne na moment znika. Jest tylko pyszne jedzenie. Co dziwniejsze, o ile człowiek „tylko głodny” chętnie rzuci się na wszystko co nadaje się do jedzenia i właściwie każdy pokarm w tym momencie brzmi dla niego atrakcyjnie, o tyle napady kompulsywnego jedzenia wiążą się z chęcią na jedzenie śmieci, potraw tłustych i słodkich, wysoko przetworzonych, uzależniających. Oczywiście prawie każdy myślący człowiek, gdy pofolguje sobie przy stole może odczuwać pewien dyskomfort psychiczny i obiecuje sobie, że następny raz, to dopiero na przyszłe święta, o tyle osoba jedząca kompulsywnie wciąż dręczona jest czymś na kształt wyrzutów sumienia, że znowu to zrobiła. Czyli miła i normalna rzecz jak jedzenie wiąże się albo z trudnym powstrzymywaniem się, żeby nie przegiąć, albo z napadem obżarstwa, a potem fatalnym stanem psychicznym. Już na gałkę widać, że ludzie dotknięci tym problemem, szczególnie młode kobiety, będą narażeni na jeszcze bardziej szkodliwe, ale jednak na dany moment jakieś tam rozwiązania ich problemu. Jakie? Ano wskoczenie z jednych zaburzeń odżywiania, w inne, jak anoreksja i bulimia. Napady obżarstwa nie byłyby tak nieprzyjemne dla wielu osób, gdyby nie skutkowały otyłością, brzydką cerą,  zatrzymywaniem ilości wody jak z pobliskiego jeziora u siebie na twarzy, a następnie stanami zapalnymi, spowodowanymi truciznami, które dostają się wraz ze śmieciami do krwiobiegu. Gdy jedzenie staje się dla Ciebie jakąś formą nagrody, nie zawsze jest to takie całkiem złe. Niejeden maratończyk myśli w końcówce biegu już tylko o tym, jak zasiądzie do stołu. Ale gdy jedzenie staje się jedynym radosnym punktem dnia, pełni rolę ochronnego powijaka, sytuacja ma się całkiem inaczej.

Bowiem emocjonalne jedzenie nigdy nie rozwiąże problemów emocjonalnych, pogłębiając je do cna

Jest też inny aspekt tego zagadnienia. Ludzie jedzący kompulsywnie wiedzą, że jest to reakcja na pewne kłopoty emocjonalne i czują się choć trochę usprawiedliwieni, zamiast poświęcić ten czas na pobycie ze sobą tu i teraz. Bowiem nie autodestrukcja jest zaprzeczeniem zgody. Jest formą rewolucji, walki z samym sobą. To samo robią palacze i inni nałogowcy. I jedzenie to dokładnie taki sam nałóg. Nie wiem, czy jest w ogóle potrzeba pisania, jak rozpoznać, czy jesz emocjonalnie, czy że po prostu jesteś łasuchem, żarłokiem, czy coś w tym stylu. Bo jeżeli napiszę, że je się po to, aby poczuć się lepiej i że to jest zajadanie emocji, to będzie nie do końca obce wszystkim ludziom, którzy jedzą, żeby nie być głodnymi, ale też dla przyjemności. Natomiast, gdy Twoim pierwszym odruchem jest otworzenie lodówki, ile razy jesteś zdenerwowana, zła, samotna, zestresowana, wyczerpana, lub tylko znudzona jest szansa, że utkniesz w tym jako ktoś, kto je kompulsywnie. głód emocjonalny, pepsi eliot, this is bio

Głód emocjonalny nigdy nie zostanie zażegany jedzeniem

Nie tędy droga. Głód emocjonalny wynika z ogromnej uczuciowej pustki, ze strachu, z niskich wibracji. Jedzenie pozwala się oderwać, skupić na samym akcie jedzenia. Później jednak jest jeszcze gorzej. Pęka Ci brzuch, aż boli z przejedzenia, mdli Cię, oczy zachodzą mgłą i nie masz siły się ruszyć. Jesteś uziemiona razem ze swoimi wyrzutami sumienia, z resztkami tej autoagresji, jaką jest wpychanie w otwór gębowy trucizny, z własnej woli, bez zatykania nosa. W myślach nazywasz się grubasem, miernotą i słabeuszem, albo usprawiedliwiasz się błogimi myślami takimi jak "ale to było pyszne/potrzebowałam tego/od razu mi lepiej/ale byłam głodna/ale się nażarłam, aż nie mogę wstać." A później czujesz tę samą pustkę, ten sam stres i bezsilność. Jedzenie nic nie daje. Bieganie sprawia, że jest Ci autentycznie lepiej. Taniec, skakanka, rower i pływanie. Książki, sztuka i omowanie sprawia, że jest Ci lepiej. Zdrowe smoothie po 16 godzinach postu sprawia, że jest Ci autentycznie lepiej. Medytacja i praca z oddechem sprawiają, że jest Ci lepiej. Wypicie szklanki wody i wyciszenie się sprawia, że jest Ci lepiej. Poczucie dumy i ulgi, że się nie dałaś sprawia, że jest Ci lepiej.

Oto kilka pomocniczych pytań:

Czy jesteś emocjonalnym zjadaczem problemów? Czy jesz więcej, gdy jesteś zestresowana? Czy jesz, gdy nie jesteś głodna, lub gdy jesteś całkiem syta? Czy jesz po to, aby czuć się lepiej (uspokoić się, ukoić nerwy, nagrodzić, gdy jesteś smutna, wściekła, znudzona, masz obawy)? Czy czujesz, że jedzenie jest twoim przyjacielem? Czy czujesz się bezsilna? Czy jedzenie wymyka się spod twojej kontroli?

Jest kilka różnic między głodem emocjonalnym, a głodem fizycznym

A zanim będzie można uwolnić się od cyklu emocjonalnego jedzenia, trzeba najpierw nauczyć się rozróżniać głód emocjonalny, od głodu fizycznego. To może być trudniejsze niż się wydaje, zwłaszcza jeśli regularnie nadużywa się jedzenia do radzenia sobie z uczuciami.

Emocjonalny głód może być potężny, dlatego w rezultacie łatwo pomylić go z głodem fizycznym

Emocjonalny głód nadchodzi nagle Uderza w jednej chwili i wtedy czujesz przytłaczającą, pilną potrzebę jedzenia. Z drugiej strony głód fizyczny narasta stopniowo. Człowiek po prostu głodny, chyba, że nie jadł bardzo długo, nie ma potrzeby zaspokoić się natychmiastowym zadowoleniem. Emocjonalny głód wywołuje chęć na bardzo konkretne pokarmy i smaki Tak jak napisałam wcześniej, gdy jesteś fizycznie głodna, prawie wszystko smakuje dobrze, w tym zdrowe rzeczy jak warzywa. Głodna emocjonalnie pragniesz tłustych lub słodkich przekąsek, które zapewniają natychmiastowy przypływ ekstazy. Możesz chcieć zjeść tylko i wyłącznie ogromną pizzę i koniecznie pół sernika. Tylko słone przekąski albo cały kredens słodyczy. Emocjonalny głód często prowadzi do bezmyślnego jedzenia Zanim się zorientujesz, już zjesz całą paczkę chipsów lub pudełko czekoladek bez szczególnego zwrócenia na to uwagi. Gdy jedzenie stanowi odpowiedź na głód fizyczny, zwykle jesteśmy bardziej świadomi tego, co robimy. No chyba, że jemy i wgapiamy się w ekran komputera. Emocjonalny głód nie jest zaspokojony gdy się najesz Ciągle chce się więcej i więcej, często jesz dopóki nie jesteś nieprzyjemnie przeżarta. Głód fizyczny w pewnym momencie będzie zaspokojony i powiesz z pewną łatwością stop. Poczujesz się syty i zadowolona. Emocjonalny głód nie bierze się z żołądka, tylko z głowy Często prowadzi w następnej kolejności do żalów, poczucia winy, czy po prostu wstydu. Zresztą właśnie to jest najlepszym dowodem, o czym dobrze wiesz, że jesz emocjonalnie, a nie, aby odżywić organizm, to poczucie winy po jedzeniu (ale to też idealizm, bo anorektyczka po jednym liściu sałaty czuje się winna). Podsumowanie: Emocjonalny głód przychodzi nagle. Głód fizyczny pojawia się stopniowo. Emocjonalny głód wywiera presję, że musi być zaspokojony natychmiast. Głód fizyczny może poczekać. Emocjonalny głód wymusza na Tobie bardzo konkretnych pokarmów aby uzyskać komfort. Głód fizyczny jest otwarty na wiele opcji, i wiele zdrowych pokarmów dobrze brzmi. Emocjonalny głód nie jest zaspokojony wraz z pełnym żołądkiem. Głód fizyczny wyłącza się, gdy jesteś pełen. Emocjonalne jedzenie wywołuje poczucie winy, bezsilności i wstydu. Jedzenie, które zaspokaja głód fizyczny nie pozostawia po sobie złych odczuć jeśli jesteś zdrowa i odżywiasz należycie swoje ciało.

Co robić więc?

Po pierwsze zidentyfikuj wroga Ludzie jedzą kompulsywnie z wielu różnych powodów, dlatego pierwszym krokiem do powstrzymania tej lawiny jest zidentyfikowanie osobistych wyzwalaczy. Jakie sytuacje, miejsca, i uczucia powodują, że doznajesz napadów emocjonalnego jedzenia? Należy też pamiętać, że podczas gdy większość impulsów emocjonalnego jedzenia związana jest z nieprzyjemnymi uczuciami, mogą też być wywołane przez pozytywne emocje, takie jak zdany egzamin, początek wakacji, lub cokolwiek, co wprawiłoby Cię w euforię.

Najczęstsze przyczyny emocjonalnego zajadania

Stres Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze albo o stres. Wysoki poziom hormonu stresu podwyższa poziom kortyzolu, a on powoduje apetyt na słone, słodkie i do tego tłuste. Ma być bardzo intensywnie i bardzo przyjemnie. Im więcej niekontrolowanego stresu w życiu, tym większa szansa, że zwrócisz się do jedzenia emocjonalnego, w celu poszukiwania szybkiej ulgi. Emocje skrzynkowe Jedzenie może być sposobem aby tymczasowo wyciszyć to co w Tobie siedzi. Czyli skrzynia pełna bardzo niewygodnych rzeczy, jak gniew, lęk, brak akceptacji, smutek, samotność, czy wstyd. Jedząc siadasz na skrzynce i na chwilę ją zamykasz. Nuda i poczucie pustki Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się jeść po prostu, ot tak, aby załagodzić nudę? Słynny kurs lodówka, fejsbuk, lodówka fejsbuk, 15 razy w ciągu godziny świadczy o tym, że albo mamy straszny dzień za sobą, albo po prostu, że nie układa nam się w życiu. Chociaż najczęściej nie ma czegoś takiego jak „nie układa mi się w życiu”.  Cały wszechświat, cała jego energia sprzyja temu, by Ci się ułożyło. Trzeba tylko ruszyć ze skrzyżowania. Tak czy siak, gdy czujesz się niespełniona i pusta, jedzenie może okazać się sposobem na jakieś zajęcie wypełniające czas i otwór gębowy. W momencie jedzenia mniej doskwiera bezcelowość i niezadowolenie z życia. Nawyki z dzieciństwa Gdy rodzice nagradzają swoje dzieci za dobre zachowanie lodami, pizzą, czy wizytą w McDonalds, jedzenie pewnych pokarmów zostaje zakodowane nawet w dorosłym życiu jako nagroda, szybkie rozwiązanie problemów, ale także może być w tym trochę nostalgii i tęsknoty do czasów, gdy życie było znacznie prostsze. Wpływy społeczne Gdy pochodzisz z domu, gdzie przejadanie się było normą. Gdy Twoja rodzina i najbliższe kręgi zachęcają Cię do przejadania się. Gdy przejadanie się stało się po prostu dla Ciebie obyczajowym standardem, bo wszyscy wokół są stale przejedzeni. Gdy cała grupa ludzi, z którymi przebywasz nerwowo pożera jedzenie.

Rozwiązanie, czy raczej coś w tym kształcie

Masz dwie opcje rozwiązania tego problemu: Metoda pierwsza na pozbycie się emocjonalnego obżarstwa, należy do tych szkolnych. Nie mówię, że nikomu nie pomogła, ale nie jest w moim guście:

Załóż dziennik

I spisuj jaki nastrój, wydarzenie, cokolwiek stało się impulsem do nowego ataku obżarstwa. Musisz postarać się dotrzeć do istoty problemu na dany moment. Co czułaś wcześniej, co się wydarzyło, gdzie wtedy byłaś? Po pewnym czasie konsekwentnego prowadzenia takiego dzienniczka będziesz wiedziała o sobie trochę więcej. Zapisuj też co zjadłaś. Możesz robić to analogowo, w tym samym dzienniku, albo skorzystać z jednej z internetowych stron, np. ze znanej i lubianej aplikacji cronometer, która liczy kalorie, wszelkie wartości odżywcze, etc. Czasem unaocznienie tego ile się zjadło pomaga uzmysłowić sobie skalę bagatelizowanego problemu. Obserwuj siebie. Obserwuj swój oddech. Obserwuj gonitwę myśli w swojej głowie. Płyń z energią, która jest w Tobie, ale bądź jej świadoma. Kiedy już zdarzy Ci się napad kompulsywnego jedzenia, powiedz sobie "tak, to było kompulsywne, to było złe dla mojego ciała", zapytaj siebie po co to robisz, ale nie obwiniaj się, nie szukaj wymówek, ze spokojem stwierdzaj fakty w tu i teraz. Druga metoda Trening silnej woli. Ogarnij sobie coś, co będzie Ci przypominało o tym, że właśnie, w tu-i-teraz, jest czas na zmianę. Na przykład kup bransoletkę w ulubionym kolorze. Sięgając w sklepie po 5 czekolad spójrz na nią i przypomnij sobie co czułaś, gdy je ostatnio zjadłaś tyle za jednym zamachem. Moc to wiara w siebie, umiejętność akceptacji tego, że można się pomylić. Moc to bycie w tu i teraz, to spokojna obserwacja, to przyjmowanie życia i świata jak dziecko - z akceptacją i fascynacją. Moc to ufanie samemu sobie, to zaufanie, że robisz dla siebie to co najlepsze. Gdy lubisz dużo jeść potrzeba naprawdę ogromnej mocy, żeby jeść mało, gdyż jeść musimy. Dlatego wiele bulimiczek próbując zrezygnować z okropnego mechanizmu kompulsywnego jedzenia i pozbywania się go w nienaturalny sposób,  wpada w anoreksję. Łatwiej przychodzi im niejedzenie niż jedzenie mało. Trzeba znaleźć też odpowiedni dla siebie sposób jedzenia. Ja od lat namawiam (i sama stosuję) do postu przerywanego - jedzenia do syta w wyznaczonym czasowo oknie (ok.6-8h) i poszczenia przez resztę czasu.

Moc buduje też tężyzna fizyczna

Sprawność fizyczna, spora ilość mięśni, gibkość, siła i witalność nigdy nie zaakceptuje śmieci na talerzu. Jakiś pojedynczy wybryk, owszem, ale żeby stanowił remedium na problemy? Nigdy. Uruchom moc, która w Tobie siedzi. Biegaj ze mną. Biegaj ze sobą. Zaczynaj bieg z głową pełną niepokoju i wracaj wyciszona. W końcu Twoja głowa zawsze będzie pusta. Pływaj, pojeździj rowerem po bezdrożach, tańcz.

Co jeszcze działa?

Ile razy masz ochotę pożreć spiżarnię w McDonalds, wpadnij gdzieś na zieloną gorącą herbatę i wypij małymi łyczkami. Pomaga. W domu herbatka też pomaga. Nawet z pokrzywy. Ile razy pozwalasz sobie, żeby emocje przejęły nad Tobą władzę, tyle razy pielęgnujesz swoją słabość, która ujawni się we wszystkich aspektach życia. Nie pielęgnuj swojego smutku i słabości. Osho mówi, że bycie smutnym to pójście na łatwiznę - każdy może być smutny, każdy może mieć powód do smutku, za czymś gonić. Prawdziwym wyzwaniem jest szczęście.

Ale Ty to wszystko już wiesz!

Od dziś codziennie, przez dwa tygodnie biegasz/truchtasz/jedziesz rowerem/płyniesz razem ze mną przez 40 minut dziennie. Jeśli nie chce Ci się zwlec z łóżka, pomyśl, że Pepsi na Ciebie czeka, bo umówiłyśmy się na wspólne bieganie. :) A ja czekam naprawdę, przekazując Ci dobrą energię i moc.

owocek:)

 70
  • Karo   IP
    Dziękuję ❤ już jestem po łyżce soli morskiej ? wypić było łatwo ale mdłości mnie dopadły ? bardzo panu dziękuję za pomoc ! Jest pan niesamowitym człowiekiem...
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Karo   IP
      Robiłam badanie witaminy d, mam 30, B12 200... Dziękuję za odpowiedź , jestem wdzięczna❤ zabieram się za porzadną suplementację i zmiany żywieniowe...
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Karo   IP
        Dziękuję !!! Waciki z h2o2 jak to stosować ?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Karo   IP
          Rzeczywiście jest w tym sens ... Zaczęłam stosować post przerwany od wczoraj gdyz nie potrafię narzucić sobie jedzenia 5 małych posiłków w ciągu dnia - tragicznie się to kończyło. Mam pytanie Pepsi , już kiedyś je zadawałam ale nie otrzymałam odpowiedzi . Może tym razem się uda ?pisałaś kiedyś że wyleczylas e coli z pecherza , nie mogę znalezc tego postu....osiem lat zmagam się z ecoli w pochwie ....do tego mam drobne plamki białe na kończynach , lekarz mówi że taka moja uroda...
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 4
          • Magda   IP
            Pepsi koham Cię ..... a już szczególnie za to ostatnie zdanie w artykule:) ..... biegnę z Tobą:)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także