5 pokarmów, które w razie czego ratują życie, no i fruktoza tylko dla świrów
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

5 pokarmów, które w razie czego ratują życie, no i fruktoza tylko dla świrów

Dodano: 87
onion_and_garlic_by_april_a-d5vdxn8
onion_and_garlic_by_april_a-d5vdxn8
 

Oraz pewien komć, który być może przyda się chorym na cukrzycę typu II

Są wśród nas schorowani, ale są też tacy, którzy jakby więcej się uśmiechają, i trochę się dziwią widząc wszędzie wokół wciąż niedomagających ludzi. Być może nie są nawet świadomi tego, że coś robią inaczej i dlatego ich odporność jest wysoka, a poziomy stanów zapalnych w ciele dla odmiany niskie. Tymczasem rozwiązanie tej zagadki może być aż tak proste, że siedzi na drewnianej półce w kuchni, albo w dobrze nasłonecznionym ogródku pod oknem. Jeżeli jesteś zwykłym, fajnym, wyluzowanym (chociaż nie przepadam za tym słowem, wolę zwartość, ale kij z tym) człowiekiem, czyli nie hipochondrykiem, nie strachajłem, i nie zdecydowałeś się na rygorystyczny witarianizm 811, bo nawet o nim nic nie słyszałeś (i dobrze, bo to dla świrów), a więc po prostu, gdy nie chorujesz wcale, to prawdopodobnie mimochodem robisz to: 1. Czosnek, bo to silny antybiotyk 2. Jabłko, bo to silny przeciwutleniacz 3. Słońce, bo to ogromna energia/pokarm mająca wpływ na nasz metabolizm (nie ma słońca musi być D3 w protokole z K2) 4. Kurkuma, bo to uśmiercacz wszelkich patogenów, w tym komórek macierzystych raka 5. Miód najlepiej Manuka, bo to silny środek przeciwzapalny oraz: B12, B6 i B9 (niska homocysteina) , Omega-3, cynk, selen, K2, jod, magnez i witamina C (w razie czego kalibracja)

I jak najbardziej git.

Wróćmy jednak do świrów, czyli 811, czyli diety w dużej mierze opartej na yyy … owocach. Tak wiem, to szalenie kontrowersyjne, ale ostatnio wpadł ten komentarz na bloga: Pepsi, ratujesz mi życie tym wpisem! Właśnie zdiagnozowano u mnie cukrzycę ciążową i przeszłam na dietę bardzo restrykcyjną, wszystko mierząc i ważąc zgodnie z tygodniowym harmonogramem diety dla cukrzycy ciążowej, z wyliczonym wymiennikiem węglowodanowym dla każdego posiłku i przekąsek w ciągu dnia. Cukier zaczęłam więc mierzyć 7 razy dziennie, nigdy bezpośrednio po posiłku, tylko godzinę później, i nie miałam już nieprawidłowego wyrzutu cukru, zawsze pięknie zachowawczo, lekutki cukier w górę. Jednak na czczo po 12 h cukier był wciąż za wysoki i każdy niemal przed-posiłkowy taki był. Już mi groziło przejście na leki, a jeśli nie pomogą to na insulinę! Byłam zrozpaczona, nie wiedziałam co robię źle, cały czas obcinałam racje węglowodanową. W końcu, aż do zera. Przeszłam nawet na dietę Paleo, po której nabrałam tylko obrzydzenia do jedzenia, a cukier przed-posiłkowy był nadal wysoki, i nie wiedziałam dlaczego. Teraz wszystkie puzle pasują mi do siebie. Wmawiano mi, że jem za dużo węgli, że nie wolno mi soku z grejfruta, który sama każdego dnia kilkakrotnie wyciskałam do witaminy C, aż mi tego zakazano. A i tak w ogóle wyniki były coraz gorsze i gorsze. W końcu sama doszłam do tego, że skoro sok daje szybki wyrzut cukru do krwi, to w teorii szybko z niej ucieka i nie może być przyczyną złego cukru po 12 godzinach spania. Dietetyk nie mógł zaprzeczyć, aż mu się głupio zrobiło, gdy mu zwróciłam uwagę na ten absurd. Zaczęłam znowu pić sok 4 razy dziennie z witaminą C między posiłkami i ograniczyłam tłuszcze, a na to cukier…. wreszcie piękny ! Nareszcie ! Pepsi, LOFCIAM CIĘ i mój Maluszek w brzuszku też się dołącza … Wreszcie rozumiem.   Nie przytaczam tego komentarza z powodu potężnego ego, którym owszem tak czy siak dysponuję, ale dlatego, żeby pokazać, że w tej metodzie jest głęboki sens.

Jak działają te mechanizmy?

Podam bardzo uproszczony opis, w jaki sposób cukier podróżuje przez nasze cielska. Zanim cukier zasili nasze komórki paliwem jego podróż możemy podzielić na trzy etapy: Pierwszy etap rozpoczyna się w przewodzie pokarmowym, gdy zjadamy cukier Drugi etap ma miejsce, gdy cukier przechodzi przez ścianę jelita do krwiobiegu Trzeci etap, gdy cukier zostaje dostarczony na swoje ostateczne miejsce, czyli zasila komórki. To wszystko odbywa się dość szybko, bo trwa kilka minut.

Ale tylko wtedy, gdy jesteśmy na diecie nisko tłuszczowej!

Gdy tylko zaczynamy jeść dużo tłuszczu w diecie, cukier zostaje uwięziony na etapie drugim. W związku z tym, ciało zaczyna pracować w nadgodzinach, czasami, aż do wyczerpania i choroby. Ciało koniecznie stara się rozprowadzić cukier, ale nie może nadążyć, bo cukier robi sobie kopie zapasowe we krwi, tworząc trwale podwyższony poziom cukru. A to zaczyna siać spustoszenie w organizmie w postaci przerostu Candidy, zmęczenia, cukrzycy, i innych fatalnych chorób.

Jaka jest więc rola insuliny?

Dlaczego insulina nie załatwi po prostu tego problemu? Cukier namnaża się, piętrzy się we krwi, z powodu tłuszczu? A trzustka co na to? Mózg kieruje trzustką, która jest odpowiedzialna za wytwarzanie hormonu zwanego insuliną. Jednym z zadań insuliny jest przyczepiać się do cząsteczek cukru we krwi, a następnie znaleźć się z receptorem insuliny w ścianie naczyń krwionośnych. Insulina może wówczas przetransportować cząsteczki cukru przez błonę naczyń krwionośnych do płynu śródmiąższowego (płynu pomiędzy komórkami) i dalej odprowadzić cukier do pojedynczej komórki. W naszych organizmach, tłuszcz pełni wiele niezbędnych funkcji izolacyjnych, w tym pozwala na zachowanie odpowiedniej ciepłoty ciała, zapobiega, aby zbyt dużo wody nie uciekło przez naszą skórę i chroni włókna nerwowe. Jednak nadmiar tłuszczu w diecie, sprawia, że jest go więcej w krwiobiegu, co powoduje negatywne efekty izolacyjne. Jedząc zbyt dużo tłustych potraw, na ściankach naczyń krwionośnych osadza się cienka powłoka tłuszczu, tworząc rodzaj witryny dla receptorów insuliny w komórkach, cząsteczek cukru, a także dla samej insuliny. Tłuszcze te mogą przez cały dzień hamować normalną aktywność metaboliczną i zapobiegać komunikowania się ze sobą struktur, które wymieniłam przed chwilą. Tak więc, zbyt dużo tłuszczu we krwi hamuje ruch cukru z krwiobiegu. Prowadzi to do ogólnego wzrostu poziomu cukru we krwi, ponieważ cukier nadal przypływa z przewodu pokarmowego (etap drugi), ale nie może wydostać się z krwi, i nie może zasilić oczekujących na niego komórek (etap trzeci).

Komórki nie dostają swojego paliwa

Wszystkie diety wysoko tłuszczowe jak: Atkinsa, Kwaśniewskiego, The Zone, Paleo, opierają się na tym, że insulina jest motorem wszelkiego zła. Dlatego powinno się ograniczyć spożywanie węglowodanów w celu zmniejszania wydzielania insuliny. Tymczasem pokarmy wysokobiałkowe są również najczęściej bogate w tłuszcz i tak, 25 dkg wołowiny podnosi poziom insuliny u chorych na cukrzycę, tak samo, jak ćwierć kilograma cukrów prostych. W rzeczywistości sery i wołowina podnoszą poziom insuliny wyżej, niż podobno wszystkiemu winne węglowodany w postaci strasznej żywności, typu makaron.

Trzy cienkie plasterki wołowiny dadzą większy skok insuliny, niż dwie filiżanki gotowanego makaronu!

(Journal of Clinical Nutrition 50 (1997): 1264) W rzeczywistości Journal of Clinical Nutrition donosi, że mięso uwalnia największe wydzielanie insuliny w stosunku do każdej testowanej żywności. Badania wykonane na Uniwersytecie Tufts, przedstawione w 2003 w American Heart Association, porównujące cztery popularne diety, czyli „Dietę strażników wagi”, „Dietę The Zone”, „Dietę Atkinsa” i „Dietę Ornisha”, dowiodły, że dieta wegetariańska Ornisha (oparta przede wszystkim na węglowodanach) była jedyną, która odpowiadała znacznie niższym poziomom insuliny (27%). Chociaż to właśnie dieta The Zone i Atkinsa, miały najmniej węglowodanów, aby nie prowokować wyrzutów insuliny. Przymknijmy też gałkę na to, że dr. Atkins zanim zmarł w szpitalu po niefortunnym upadku na oblodzonym nowojorskim chodniku, rok wcześniej miał poważny incydent sercowy. Chociaż dr. Atkins twierdził, że to nie od diety, jednak uważam za stosowne wspomnieć o tym fakcie.  

Bowiem, to właśnie dieta o wysokiej zawartości tłuszczu, obojętne, czy gotowana, czy surowa, przyczynia się bezpośrednio i przyczynowo skutkowo do błędnie nazwanych „zaburzeń metabolicznych cukru we krwi.” W rzeczywistości można je raczej dokładniej sklasyfikować, jako yyy … „lipidowe zaburzenia metaboliczne”

owocek:)

reklamablog
Blog pepsieliot.com, nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy, pożywienie i kosmetyki znajdziesz w Wellness Sklep 
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 87
  • Rejczel   IP
    Ju mejd maj dej (u mnie juz pozna noc) :* ❤️❤️❤️
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Rejczel   IP
      Pepsiku, gotuję dla siebie i Starego (wymagające stworzenie). Ja muszę mieć różnorodność żywieniową w ciagu dnia :( a Stary uczucie sytości - więc kombinuję jak mogę (lubię gotować więc luz). Udało mi się przejść nas na post przerywany (z przerwą 16h z uwagi na moje Hashi). Co do jabłek - mieszkam czasowo w kraju, w którym kupuje się certyfikaty bio/eco/organic, a ceny importowanych bio owoców są kosmiczne.
      Marzę o zakwasie buraczanym, soku z prawdziwie kiszonej kapusty i lugolach w nieograniczonej ilości. Polski czosnek i chrzan regularnie w paczkach dostaje od rodziców ;)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Smok   IP
        DZieki :-)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Smok   IP
          No wlasnie. W pierwszej ciazy tez miałam
          97 na czczo i nikt mi stresu nie robił. Teraz podobno zaniżyli normę glikemi na czczo do 92 dla kobiet w ciazy. Dobrze sie czuje, biorę jablczan magnezu i nie mam żadnych skurczy. Witamina d - 58 wynik sprzed 3 ms. Mam 60 kg, nie ruszam słodyczy i w sumie nawet dziwi mnie taki wynik przy takiej diecie. Podobno jest tak, ze jak przez 2 tygodnie glikemia na czczo nie spadnie to podają insulinę- żart? Podobno na obniżenie cukru dobrze działa sok z grejpfruta i wit c, gdzieś u pepsi w wątku to było, cos jeszcze oprocz magnezu i wit d jest dobre ?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Smok   IP
            Doradźcie prosze - glikemia w ciazy w 27 tyg ciazy - 164 po 1 godzinie od wypicia 75 G glukozy. Norma jest do 140. Co robic? Przytyłam tylko 5 kg od początku ciazy. Biorę suple witamina d3 i k2, chlorella, witamina c, probiotyk. Cos robie nie tak. Żywienie - raczej na ciepło, bezglutenowe, ryże, kasze, warzywa, owoce. Ze słodyczy tylko miód i gorzka czekoladę. Jak ta trzustkę ruszyć do pracy?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także