Co zapach Twoich miejsc intymnych mówi o Twoim zdrowiu?
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Co zapach Twoich miejsc intymnych mówi o Twoim zdrowiu?

Dodano: 23

„Powstał suplement diety, który sprawia, że miejsca intymne pachną aromatem brzoskwiń”. Kiedy przeczytałam ten tytuł, zaśmiałam się w duchu (choć chyba był to śmiech przez łzy)

Poszukałam więc informacji bliżej źródła. Pomysłodawcy, dwóch panów (o ironio), podczas konferencji poświęconej produktowi opowiedzieli jak to ich „wynalazek” ma sprawić, że użytkowniczki poczują się bardziej kobieco i pewnie. Czy wobec tego nie możesz czuć się pewna siebie i seksi pachnąc w (jak to ujęli panowie, widocznie zawstydzeni siłą kobiecości:) „swoim ogrodzie” kobiecością właśnie?

Nic bardziej mylnego.

Swoje ciało należy akceptować, także z tego powodu, że należy je znać i umieć analizować sygnały, które wysyła. Ludzie wstydzą się swojego ciała, boją się jego dzikości, swojej natury, bliskości z nią. Przez przekalkowany obraz ludzkiej fizjonomii zaczerpnięty z kolorowych magazynów nie są w kontakcie ze swoim ciałem i dlatego ignorują jasne znaki, że coś jest nie tak. Zaprzyjaźnij się ze swoim ciałem. Nie ma w nim nic zboczonego, obscenicznego ani brzydkiego. Ono jest świątynią Twojego ducha! Jest bezwarunkowo piękne i dobre.

Ciało

Ostatnio dochodzi do emancypacji cielesności w przestrzeni publicznej. Jedne tendencje przerażają, a inne cieszą. Rozstępy malowane kolorowymi farbami przez hiszpańską artystkę przypominają rajskie ptaki. Zaczyna istnieć otwarty dyskurs na temat tabu menstruacji. Powstają coraz częściej książki i magazyny poświęcone kobiecości w sposób zgoła inny od znanego z Cosmo. A przede wszystkim zaczyna istnieć, bez zbędnej pruderii, cipka, która – jak to ktoś ładnie ujął – wreszcie się odgryza.

Polub się ze swoim ciałem i zacznij się z nim komunikować!

Dowiedz się, jakie znaki wysyłają Ci Twoje miejsce intymne Tak jak jelito, Twoja wagina ma swoją własną mikroflorę wypełnioną różnego rodzaju bakteriami, które w znakomitej większości są niezwykle istotne dla zdrowia. I tak jak w przypadku jelita, mieszanka tych bakterii jest niezwykle personalna i przyczynia się do powstania różnego rodzaju intymnych zapachów, na które wpływają także inne czynniki jak odpowiednie nawodnienie, dieta i styl życia.

Wszelkie odstępstwa, poza kwestiami indywidualnymi, wynikają zazwyczaj z kilku podstawowych czynników

1. Po pierwsze dieta i nawodnienie

Żywienie wpływa na całe Twoje ciało, nie tylko na jego zdrowie, ale także na to jak pachną wszelakie wydzieliny i skóra. Może zapewnić Ci doskonałe zdrowie i równowagę, a może sprawić, że będziesz źle się czuła i wpłynąć znacząco na zdrowie Twoich miejsc intymnych.

2. Higiena.

Raz, że warto pamiętać o zasadzie, że myjemy miejsca intymne od przodu do tyłu, nigdy na odwrót. Dwa – nie używamy perfumowanych środków higienicznych do tak wrażliwych miejsc. Sama optuję za tym, żeby wszystko czego używasz było organiczne, naturalne i miało jak najkrótszy skład. W przypadku środka do higieny intymnej to konieczność! Kosmetyk, którego używasz musi mieć kwaśne pH, być pozbawiony substancji zapachowych, SLS-ów, parabenów i barwników. Możesz też, zamiast żelu ze sklepu, użyć oleju sezamowego, który ma kwaśne pH, działa antybakteryjnie i przeciwwirusowo, zwalcza wolne rodniki i chroni skórę.

3. Dmuchawce, latawce, wiatr

Czyli niech żyje przewiewność! Bawełniana bielizna nie musi kojarzyć się z babcinymi majtasami. Syntetyczny materiał sprawia, że bardziej się pocisz, a temperatura jest wyższa – to idealne środowisko do rozwoju dla bakterii i grzybów.

4. Mity i zabobony

Irygacja pochwy jest zbędna i wyjątkowo szkodliwa. W ten sposób wypłukuje się całą florę bakteryjną, która zapewnia Ci zdrowie i stanowi pierwszy bastion obrony przed patogenami.

5. Probiotyk

Powinien znaleźć się w podpunkcie dieta, ale niech stracę, zasługuje na swój własny. Dobry probiotyk pomaga zachować stan pokoju pomiędzy „złymi” i „dobrymi” bakteriami i wspiera zdrowie Twoich miejsc intymnych. Jedz kiszonki (sezon na słoiki w końcu jest w rozkwicie!), jeśli jesz nabiał bio kozi/owczy jogurt i wielozadaniowy środek, na przykład Greens&Fruits, które poza tym, że dostarczą Ci witamin i minerałów, zawierają też niezbędną dawkę probiotyków.

Skąd więc wiedzieć kiedy coś jest nie tak?

Obserwuj śluz

Jego ilość, wygląd, kolor i zapach zmieniają się zależnie od momentu cyklu i są indywidualne dla Twojego ciała i zależne od tego co jesz i jaki prowadzisz tryb życia.

Ogólnie:

W pierwszej fazie cyklu, mniej więcej do jego 8 dnia, śluzu jest mało i jest jasny. W fazie drugiej – owulacyjnej – ciało produkuje duże ilości śluzu, który przypomina białko jaja – jest przezroczysty i ciągnący, biologicznie ma za zadanie przede wszystkim chronić plemniki przed kwaśnym środowiskiem pochwy. W fazie trzeciej jest gęsty i nieprzejrzysty. Utrzymuje się taki do momentu miesiączki i chroni drogi rodne przed drobnoustrojami i chorobami. Ostatnia faza to już miesiączka, więc wszelkie wydzieliny zabarwione są krwią menstruacyjną.  

Zwracaj uwagę na zapach

1. Rybi

Winowajcą stojącym za tym „morskim” zapachem jest bakteryjne zapalenie pochwy (BV), czyli najczęstsza choroba intymna występująca u kobiet pomiędzy 15 a 44 rokiem życia. Napatacza się ona kiedy mikroflora miejsc intymnych zostaje zaburzona – podwyższa się pH środowiska pochwy (które naturalnie powinno być kwaśne i wynosić ok. 4,5 pH). Co się do tego przyczynia? Niski poziom witaminy D3, nieodpowiednia dieta, stres, niedobory minerałów, zażywanie antykoncepcji hormonalnej, etc. Aby pozbyć się rybiego zapachu musisz zadbać o powrót pH pochwy do normy. Zadbaj o odpowiednie zakwaszenie organizmu przez stosowanie probiotyków – jedz pół szklanki ekologicznej kiszonej kapusty dziennie. Jeśli tego nie robisz, zacznij suplementować witaminę D3. Myj okolice intymne organicznym, nieperfumowanym preparatem o odpowiednim pH. Nie używaj perfumowanych wkładek ze sztucznego tworzywa i dezodorantów intymnych, nie stosuj irygacji. Nawadniaj się odpowiednio, nie przemęczaj się i dbaj o higienę. Zapach powinien zniknąć nie dłużej niż po tygodniu.

2. Drożdżowy

W większości przypadków kandydoza nie objawia się szczególnym zapachem. Przy infekcjach miejsc intymnych związanych z kandydozą czuć jednak drożdżowo-piwny zapach (a upławy mają konsystencję podobną do twarogu i biało-szary kolor). Jeśli zobaczysz zaczerwienienie lub poczujesz dyskomfort/pieczenie okolic intymnych, nie bagatelizuj sprawy! Do kandydozy przyczynia się przebyta antybiotykoterapia, antykoncepcja hormonalna, zła dieta i niezdrowy tryb życia, nieodpowiednia higiena i nieprzewiewna syntetyczna bielizna, a także otyłość. Aby pozbyć się drożdżaków najlepiej wprowadzić dietę roślinną, z dużą ilością zielonych liści, alg i warzyw oraz kiszonek, a jeśli jesz nabiał, naturalnych, ekologicznych jogurtów kozich lub owczych (które można także nakładać na zainfekowane miejsca). Trzeba odbudować odporność, konieczne jest więc zażywanie zdrowego pokarmu, witamin i probiotyków. Pomagają także zioła – możesz stosować napar z łyżki tymianku na szklankę wody (pij go 4 razy dziennie), robić nasiadówki – na przykład z liści malwy i przemywać chore miejsca antyseptycznym naparem z rozmarynu. Skontaktuj się też ze swoim ginekologiem albo naturopatą – nawracające infekcje grzybicze są bardzo groźne!

3. Piżmowy

Najczęściej powoduje go nieprzewiewna sztuczna bielizna, szczególnie kiedy temperatura na zewnątrz jest wysoka albo właśnie skończyłaś intensywny trening. Zapach powinien zniknąć zaraz po kąpieli (nie używaj perfumowanych kosmetyków szczególnie do miejsc intymnych!). Następnym razem ubierz bawełniana przewiewną bieliznę i zmień ją zaraz po treningu bądź spacerze w dni, kiedy upał stopiłby nawet czołg. Jeśli zapach nie ustępuje, zwróć uwagę na swoją dietę – wyeliminuj flaszki i przetworzoną szamkę, jedz jak najwięcej surowizny i dbaj o odpowiednią ilość witamin i minerałów, nawodnienie i oczyszczenie.

4. Zgniły

Według doktor Minkin, ginekolożki z USA, w 90% przypadków zgniły zapach wynika ze zbyt długiego korzystania z tamponów i podpasek. Zazwyczaj dochodzi wtedy do ogromnego wzrostu ilości szkodliwych bakterii w pochwie. W najgorszym przypadku bakterie wywołują zespół wstrząsu toksycznego – ostre, zagrażające życiu zatrucie, które (ostateczny scenariusz) może być nawet śmiertelne. W  artykule o ekologii dla zaawansowanych pisałam o kubeczku menstruacyjnym – rozwiązaniu sto razy bardziej ekologicznym i higienicznym. Dlaczego? Ano dlatego, że materiał kubeczka nie sprzyja rozmnażaniu się bakterii i drobnoustrojów, a krew ma ograniczony dostęp powietrza (inaczej jest w przypadku podpasek i tamponów, które się rozkładają). Poza tym taki kubeczek jest sterylny, nie tylko zdezynfekowany jak podpaski czy tampony. Wytrzymuje on bardzo wysokie temperatury dzięki czemu można dbać o higienę w możliwie najlepszy sposób.

5. Metaliczny

PH Twojej pochwy może zostać zmienione przez krew menstruacyjną, co skutkuje metalicznym zapachem, który powinien zniknąć wraz z okresem. Jeśli jest intensywny, możesz zalać 2 łyżki organicznego octu jabłkowego szklanką wody i podmyć wywarem miejsca intymne.

Na koniec puszczam humorystyczne oczko i dedykuję Ci tę piosenkę. Pokochaj swoje ciało!

Źródła: 1,2,3

uściski!

 23
  • martusiaar   IP
    kubeczek, świetna sprawa, polecam :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Gosialavenda   IP
      Hej kochane, to znaczy, że mam wywalić wszystkie zapachowe wkładki? Z jednej strony czuję się z nimi niby tak świeżo, ale z drugiej intuicja od zawsze mi podpowiadala, że coś nie halo z nimi. Oj wiem, że czasami trzeba użyć, ale żeby codziennie? Odważny temat, opisany lekko, przyjemnie i bez owijania w bawełnę, chociaż bawełniane gatki gdzieś tam się przewinęły. Pozdrawiam Gosia.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • gosiaMA   IP
        "Skontaktuj się też ze swoim ginekologiem albo naturopatą – nawracające infekcje grzybicze są bardzo groźne!" Mogę prosić o rozwinięcie?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Ola   IP
          Świetny tekst. Gratki! :)))
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Avokado   IP
            Czy ktoś może mi pomóc bo już nie mam sił. Od kilku miesięcy regularnie po miesiączce mam infekcje. Nie potrafię się tego pozbyć. Na chwilę jest spokój. Lekarz przepisał globulki Clotrimazolum- wybrałam 2 opakowania. Pozniej Lactovaginal. Powiedział że to infekcja mieszana. Cały czas czuje od siebie ten rybi zapach i doprowadza mnie do szału. Teraz mam w rękach kolejne opakowanie globulek Ale czy jest sens? Zaczynam odczuwac pieczenie i widze ze na nowo wraca.
            Od 3 tygodni pije sodę na czczo, ph rano 5 Ale po południu 7-7,5. Test sody w 90% przypadkow 40sek. Pije do shakow Acai Berry TiB i 4 Greens TiB. Poziom Wit d3 90, biorę nadal 10tys +100mg k2 TiB. Do tego 1 omega 3 TiB. Rano plucze usta olejem koko. Język rano ewidentnie oblozony. Do tego soki z wyciskarki głównie grapefeuit+marchewka. Zero glutenu, cukru, zbóż od kilku miesięcy. Sporadycznie małe grzeszki. Do tego woda z sola, chlorek magnezu do wody, lugola na skórę. Czy ktoś mi powie co robić bo jeszcze trochę i oszaleje od tych infekcji!!!!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także