3 kroki, aby pokonać depresję, przybyłam, zobaczyłam i zwyciężyłam
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

3 kroki, aby pokonać depresję, przybyłam, zobaczyłam i zwyciężyłam

Dodano: 70
Jednak zdecydowanie pozbądź się przewlekłego zapalenia w ciele, bo ciało będzie chciało być bardzo smutne.

Ale nie ma mowy o żadnej walce, gdyż w końcu walka zawsze prowadzi do załamania.

W kwestii depresji panuje coraz większa zgodność wśród dochtore i naukowce. Zaczynają patrzeć na nią, jako chorobę fizyczną bardziej niż psychiczną. Nie tylko zmienia to pogląd, ale także oferuje skuteczniejsze i stokroć bardziej naturalne formy leczenia. Żem się zaśmiał znienacka, jak głęboko uśpiony.  Yyy ... z pewnością zaczną zapisywać witaminy B complex (niacyna rządzi), Omegę 3, D3 w protokole z K2, no i witaminę C. Już widzę, że rezygnują z psychotropów i skupiają się na poprawianiu cyklu metylacji. To oczywiście byłoby całkiem wporzo, ale zawsze ile razy meainstream coś mówi i nawet niejako logicznie i tak okazuje się, że wszystko jest odwrócone do góry dnem. Pewnie scjentolodzy to nie są nawiedzeni psychopaci na czele ze sztucznym Tomem Cruzem, tylko coś znacznie prawdziwszego. Miej na uwadze, że Kain nie zabił Abla. Ostatnie badania na temat przyczyn depresji stawia wiele poprzednich tez pod znakiem zapytania. Dobra, dobra.  Badacze i lekarze teraz, proponują całkowicie odmienne podejście do sprawy. Nowe badania wskazują, że depresja może mieć naturę fizyczną, a nie, jak arbitralnie sądzono wcześniej, być wynikiem zaburzeń psychicznych. Człowiek identyfikuje się z umysłem i z ciałem. Oczywiście nie jest ani jednym, ani drugim. Jednak ciało nie kłamie w przeciwieństwie do programów nałożonych na umysł.  Czyli naturalne reakcje ciała na Twoje myśli będą zawsze szczere, w przeciwieństwie do programów ego. Jak to wygląda? Jeśli naprawdę boisz się swojego kredytu we Frankach, a cwaniakujesz nawet przed sobą, że nie, Twoje ciało i tak zareaguje emocją strachu, smutku, zdołowania, chcesz się schować do mysiej nory. Nie cieszy Cię niespłacalne mieszkanie. Jeśli powiesz, że szczerze nie zazdrościsz sąsiadowi fury, komóry i takich tam, Twoje ciało i tak zareaguje przykrą zazdrością, gdy tylko okaże się, że jednak rozmijasz się z prawdą. Gdy mówisz, że lubisz oglądać horrory, dlaczego przez 2 tygodnie jesteś niejako w depresji po filmie z japońskim dzieckiem w roli głównej?

Depresja to przede wszystkim kwestia duchowa

Owszem, ale ciało musi dostać wszelkie wartości odżywcze/witaminy/ minerały/wodę, aby mogło absolutnie szczerze reagować. Prawdą jest, że dobrze odżywione ciało trudniej przestraszyć i zasmucić.  Bo tak naprawdę zupełnie nie ma się czego bać. Boimy się i jesteśmy wyczerpani smutkiem tylko wtedy, gdy identyfikujemy się z lękiem, smutkiem i innymi emocjami. Gdy nie pójdziesz w to, będziesz mogła obserwować rozwój wydarzeń. Będziesz obserwatorem smutku, rozpaczy i strachu. Jednak jest to kolosalna różnica, niż być nimi. Urodziłaś się, żeby cierpieć (taki masz program) i ładować baterie Matrixu. I dopóty tak się dzieje, dopóki nie skumasz, o co w tym chodzi. Ego jest Ci bardzo potrzebne, ale to Twój sługa, a nie odwrotnie, więc nie martw się, że masz ego. Garstka ludzi na świecie się budzi, ale bardzo wielu z nas może żyć, jak ludzie oświeceni. To piękne życie.

Około 350 milionów ludzi na całym świecie cierpi z powodu depresji

Standardowe leczenie opiera się na próbie przywrócenia równowagi związków chemicznych, które powszechnie uważa się za hormony szczęścia. Ich stuprocentowa skuteczność nigdzie nie została naukowo udokumentowana, bowiem w zasadzie leczy się nie przyczynę choroby, a neutralizuje i zagłusza się jej skutki.

Zapamiętaj, że tłumienie emocji jest gorsze od bycia rozemocjonowanym

Tłumienie emocji w końcu prowadzi do choroby. Bycie rozemocjonowanym w końcu może doprowadzić do zrozumienia, jak osiągnąć stan równowagi. To na początek. Neurobiologia (jak dotąd) nie scharakteryzowała precyzyjnie optymalnego stanu mózgu, ani tego, w jaki sposób dojść do jego prawidłowej oceny, a raczej nałożonych programów, o czym neurobiologia będzie milczeć zawsze. W didaskaliach

Co więc mówią uczeni? 

Przegląd New England Journal of Medicine stwierdził w sprawie zaawansowanej depresji: „… liczne badania nad metabolitami norepinefiny i serotoniny w osoczu, moczu i płynie mózgowo-rdzeniowym, a także zgonach ludzi, którzy mieli depresję nie zidentyfikowały ich rzekomego niedoboru.” W ostatnich badaniach głównie poruszaną kwestią jest system odpornościowy człowieka. Niektórzy wierzą, że wiodącą przyczyną depresji jest nadmiernie aktywny system odpornościowy, który w konsekwencji powoduje przewlekłe zapalenia w ciele.

Podążając tym tokiem myślenia, leczenie na poziomie ciała mogłoby być o wiele bardziej skuteczne, jeśli włączyć do niego dobrze zbilansowaną dietę i leki przeciwzapalne. „Układ immunologiczny uruchamia odpowiedź zapalną, kiedy czuje się zagrożony, tym samym dochodzi do ogromnych zmian w organizmie, takich jak zwiększenie ilości czerwonych krwinek. Co więcej, badania również wykazały, że ogromna trauma emocjonalna przebyta w przeszłości, wciąż wyzwala w organizmie dotkniętych nią stany zapalne. Badanie sugeruje, że system odpornościowy jest ciągle zaczerwieniony, tak jakby ciągle był w stanie gotowości do obrony.” Dr Alan Carson, wykładowca Neuropsychiatrii na Uniwersytecie w Edinburgh, mówi o szerokim zakresie potencjalnych przyczyn depresji: „Wszystkie psychiczne i neurologiczne zaburzenia są umiejscowione w mózgu, który nie jest statyczny, ale strukturalnie i funkcjonalnie dostosowuje się do zagadnień biologicznych, psychologicznych i społecznych.” Wciąż instytucjonalnie używamy przestarzałego kodu, który dzieli zaburzenia mózgu na psychiatryczne kody „f” i neurologiczne kody „g”. Na skutek takiego postępowania powstrzymywany jest zarówno rozwój naukowy, jak i kliniczny.

3 kroki, które powinnaś wprowadzić w życie, aby pokonać depresję

1. Jakieś ćwiczenia na początek, jeśli nie możesz biegać, bo najlepsze jest bieganie (działa jak aktywna medytacja), no i oddychaj

Depresja najczęściej jest rezultatem przewlekłego stresu, z którym nie umiesz sobie poradzić, ponieważ wciąż żyjesz emocjami i identyfikujesz się z nimi. Dopóki nie potrafisz podchodzić do życia, jak stary Indianin z fają pokoju, siedzący przy ognisku po turecku, niczym niewzruszony, dopóty musisz stosować wszelkie zabiegi wyprowadzające stres z ciała. Póki co, wszystko czego potrzebujesz to porządnego treningu podczas którego poleje się z Ciebie pot. Wykonuj intensywne ćwiczenia przez minimum 20 minut, trzy razy w tygodniu lub częściej.

Gdy umiesz i możesz zacznij biegać

Mega ważną sprawą jest umiejętne oddychanie. Głębokie, do przepony. Im rzadziej potrafisz oddychać w ciągu minuty, tym bardziej nie identyfikujesz się ze swoimi stanami emocjonalnymi. Zlewasz je. Przyglądasz im się z półuśmiechem Foresta Gumpa. Zmiana musi wyjść od Ciebie, nikt nie może tego za Ciebie zrobić. Gdy Ty się zmienisz natychmiast lustro wokół Ciebie odbije inny obraz. Dlatego nie mówię Ci, abyś zaczęła się cieszyć, gdy chce Ci się wyć, ale żebyś zaakceptowała to wycie i miała jasność, że to nie jesteś Ty. Uwierz, a raczej wiedz, że Ty byś nie wyła. To program nałożony na Twój umysł. od dziecka. Ten program kaleczy też Twoje ciało.

2. Dieta i suplementacja

Wyeliminuj przetworzone jedzenie, w szczególności cukier i rafinowane produkty, które powodują stany zapalne w ciele. Jedz naturalne pożywienie, najlepiej żywe i enzymatyczne. Surowe owoce, warzywa, zielone szejki. Jeśli jadasz białko zwierzęce to niech będą dzikie, lub ekologiczne ryby. Zwróć też uwagę na odpowiednią suplementację. Depresja wiąże się z niedoborami wielu substacji odżywczych i ich uzupełnienie często pomaga zamknąć problem. Zwróć uwagę na suplementację magnezu, witamin z grupy B, przede wszystkim B3, brakami witamin D3 i K2 witaminy C, oraz mega ważnej Omegi 3, a także cykl metylacji. Spójrz na mój art o tajemnicy szpitali psychiatrycznych Ogólna recepta: Doskonałą opcją jest codzienna kuracja 4 szklanek (z magnezem, potasem i innymi dobrami), do śniadania 1Greens & Fruits TiB, a po śniadaniu D3+K2 TiB oraz  1 Omega 3 TiB
Jest jeszcze kwestia energii. Ludzi z depresją opuszcza niejako energia, wycieka z nich. Nie potrafią jej zgromadzić i przetworzyć na kinetyczną. Dlatego tak trudno jest im ubrać owerole, pepegi i pójść pobiegać. Biorą cynk i selen, bo słyszeli, że to napędzi ich siły życiowe i często dzieje się, że przy suplementacji cynkiem nagle zaczyna brakować miedzi. Oczywiście zatrucie miedzią jest straszne, ale cynk, który jest antagonistą miedzi, powinien stanowić 10:1 w stosunku do miedzi. Ludzie o grupie (-) Rh minus (nie martw się, że jesteś Obca, nikt z nas tak naprawdę nie pochodzi z Ziemi) mają więcej miedzi we krwi, przez co ich komórki ciała są lepiej dotlenione. Dlatego królowie jadali z miedzianych naczyń. Ludzie z Rh minus to urodzeni sprinterzy, nawet jak o tym nie wiedzą. Na wszelki wypadek kup sobie ładną bransoletkę z miedzi (ja mam brzydką, zakładam więc ją na noc), albo przygryzaj suszone figi i daktyle. Tylko oddal się od cukiernicy i drożdżowych bułeczek maślanych bo to podwójna kiła przy depresji.

Wiele dowodów na to, że depresję leczy się bez psychotropów

Jeśli zapomnisz o nawadnianiu nici ze wszystkiego. Ph moczu owszem rano na czczo 6-6,5, a o 12 w południe 7-8, jednak mocz powinien być przezroczysty. Nie, że żółty jak zawsze.

3. Akceptacja i ruszenie ze skrzyżowania

Medytacja pobudza ekspresję genów, które mają działanie silnie przeciwzapalne. Żeby poradzić sobie z depresją, musisz ten koszmarny smutek zaakceptować. Nie ma innej drogi niż przez zgodę. Nie walcz z depresją, nie bój się ludzi, którzy napierają na Ciebie, żebyś wzięła się w garść, że to nic takiego, że o co Ci chodzi?, przecież dzisiaj jest ładna pogoda. Po prostu oni nie kumają czaczy. A Ty rób swoją akceptację. Zacznij obserwować swój smutek. Przyglądaj mu się, rozłóż go na czynniki pierwsze. Rób wszystko, bylebyś tylko nie zaczęła się identyfikować z tym smutkiem i rozpaczą. To nie jesteś Ty. Gdybyś zdecydowała się na wykonywanie codzienne rytuałów tybetańskich, szczególnie przyłóż się do pierwszego. Pewnie nie zrobisz na początku 21 obrotów wokół własnej osi, ale po paru tygodniach będzie to dla Ciebie wykonalne. To ćwiczenie jest bardzo ważne dla podładowania Cię odradzającą się energią. Obracając się tworzysz siłę odśrodkową, która jest w stanie likwidować grawitację. To działa jak napęd UFO. Nie wiem, czy tym napędem zachęcam Cię do wirowania, ale wyobraź sobie wirującą plazmę, piorun kulisty, to naprawdę działa. Mnisi tybetańscy wiedzą co robić. Ważne, żebyś zaakceptowała swój smutek, zgodziła się na niego, po czym ruszyła ze skrzyżowania. Możesz popełniać błędy, możesz iść w stronę w którą zechcesz, możesz się nawet (jakby co) parę kroków cofnąć, ważne jest, żebyś zaczęła działać.

Działanie jest tak naprawdę końcem depresji

Kto działa nie jest w depresji, bo ruszył ze skrzyżowania

 Konklużyn:
Jak się domyślasz, ilość przepisywanych recept na leki przeciwdepresyjne wciąż gwałtownie wzrasta, szczególnie wśród kobiet i dzieci, jednakże wiele z tych leków zażywanych jest całkowicie niepotrzebnie, ponieważ mają niewiele wspólnego z prawdziwymi powodami depresji. Wystarczy uwzględnić efekty uboczne oraz potencjalne długoterminowe uzależnienie od nich i masz babo placek, czyli prawdziwą klęskę. Jeśli spojrzysz na ciało, umysł i duszę holistycznie (nie obrażasz mnie?:) okaże się, że równowaga jest niezbędna. Niemożliwe jest, aby Twój umysł miał się dobrze, jeśli Twoje ciało nie jest odpowiednio odżywione i wprawione w ruch. Ale z drugiej strony, nie jesteś ani własnym ciałem, ani umysłem. Podobnie jak nie jesteś swoją deprechą, czy koszmarnym lękiem. Jesteś mieszkanką swojego ciała, korzystasz z oprogramowanego umysłu, ale w środku Ciebie jest światło. I tak naprawdę niczego więcej Ci do szczęścia nie potrzeba.

Więcej światła! i po problemie owocek

 70
  • Carrie   IP
    Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk
    OSHO
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Justyna   IP
      Witaj Pepsi.

      Od 3 dni mam zapalenie gruczolow potowych (grudki pod pachami), (wczoraj w nocy zauwazylam) w okolicy pachwiny zrobily mi sie opuchniecia. Na nogach mialam takie krostki wypelnione bialym plynem i woda.

      Jestem w Tajlandii i dopiero za trzy tygodnie bede w domu. Robilam sobie przed wyjazdem kuracje 4 szklankami, ale teraz przez 5 miesiecy nic. Jutro chce zrobic zakupy w TiB na 4 szklany i byc moze cos jeszcze, jesli doradzisz.


      To wszystko przez dezodorant, ktory zakupilam na Filipinach (uzylam pare razy, ale wyrzucilam i od tamtego czasu nie uzywam nic).

      Przez caly okres biegalam, ale jak jest ten stan zapalny to juz chyba nie moge. I nie wiem wlasciwie co robic, czy pojscie do lekarza w Tajlandii to dobre wyjscie, gdyz i tak chcialabym to moc wyleczyc naturalnie.

      Gdy juz mysle, ze jestem na swojej drodze i lapie fale szczescia, przychodzi mi tutaj zapalenie. A przez to tak latwo sie poddaje swojemu ego. Caly czas mam swiadomosc, ze to gra, a ja wciaz jeszcze siebie gdzies szufladkuje.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Niki   IP
        Obecnie naukowcy psychiatrzy skłaniają się do niepodawania psychotropów na depresję, testują mikrodawkowanie psylocybiny - z grzybów psylocybinowych - podobno rzecz działa zaskakująco efektywnie, organizm nie doznaje szkód przy tak maleńkich dawkach, a wręcz poprawia pracę mózgu.
        Za klasykiem: Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę. Są tylko substancje, od nas zależy jak ich użyjemy, w jakim celu. I też: Wszystkie łąki i pastwiska, wszystkie góry i pagórki są aptekami.
        Muscimol i mocz + artykuł z blogasa wyjaśniający ową kwestię.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Lusja   IP
          A czy ten "flesz" boli? Znaczy, czy poza skutkiem kolorystycznym, chocby i bardzo intensywnym przynosi on jakies nieprzyjemnosci fizyczne? Czy mozna (mimo czerwonej geby) normalnie isc do pracy, na marsz itd?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • pomka   IP
            Tak Pepsi, NIA-CY-NA. Koniecznie, w docelowo dużych dawkach i bez strachu przed flashem (u mnie to było max 40-60 minut i miałam z siebie w lustrze niezły ubaw, oswoiłam to). Mnie niacyna uratowała, wiem to, niech sobie gadają, że placebo, za dużo w życiu miałam nocebo, aby się tym dzisiaj przejmować ;)
            I banany.
            I bieganie.
            Miałaś rację kochana... Biegam od ponad roku dzięki Tobie. Chciałam umrzeć, kombinowałam jak to zrobić szybko. Ale tego już nie ma. Dzisiaj jest uśmiech i wdzięczność za każdy dzień. Jak Cię kiedyś spotkam to się na Ciebie rzucę z <3 - bądź przygotowana!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także