3 kroki, aby pokonać depresję, przybyłam, zobaczyłam i zwyciężyłam
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

3 kroki, aby pokonać depresję, przybyłam, zobaczyłam i zwyciężyłam

Dodano: 98
panie
panie / Źródło: Pixabay
Dopóki nie potrafisz podchodzić do życia i problemów, jak niczym niewzruszony stary Indianin z fają pokoju, siedzący przy ognisku po indiańsku (turecku:), raczej musisz stosować wszelkie zabiegi wyprowadzające stres z ciała i psyche.

Ale nie ma mowy o żadnej walce, gdyż walka w końcu zawsze prowadzi do jeszcze większej deprechy.

W kwestii depresji panuje coraz większa zgodność wśród dochtore i naukowce. Zaczynają patrzeć na nią, jako chorobę fizyczną bardziej niż psychiczną. Nie tylko zmienia to pogląd, ale także oferuje skuteczniejsze formy leczenia. Tyle, że raczej nie ma na co liczyć, że dochtore nagle zaczną zapisywać Niacynę, Omęgę 3, oraz dużo słońca (D3 w protokole z K2). Że zrezygnują z psychotropów i skupią się na poprawianiu cyklu metylacji.

Tak czy siak ostatnie badania na temat przyczyn depresji stawiają wiele poprzednich tez pod znakiem zapytania. Teraz mówi się, że deprecha może mieć naturę fizyczną, a nie, jak arbitralnie sądzono wcześniej, być wynikiem zaburzeń psychicznych.

Jednak depresja, to raczej choroba zapętlona, braki odżywcze w ciele podsycają lęki i poczucie beznadziei, co wraca z powrotem do ciała, tworząc zapętlenie w postaci choroby psychosomatycznej. W wyniku depresji choruje i ciało i psychika w zapętleniu kury i jaja, nie wiadomo, co było pierwsze. Czy horror z japońskim dzieckiem w roli głównej? Czy może miesiąc żywienia się fastfoodami? Czy utrata pracy z powodu koronawirusa i niemożność spłacania kredytu, albo lisingu? A może zaczopowanie komórek ciała siedzeniem przed ekranem i ciągłym podjadaniem?

Ale jest jeszcze trzeci aspekt, moim zdaniem równie ważny, o ile nie najważniejszy.

Depresja nawet u agnostyka, czy ateisty, to nade wszystko kwestia duchowa

Oczywiście Twoje ciało musi otrzymać niezbędne wartości odżywcze do prawidłowego cyklu metylacji, witaminy, minerały, wodę, słońce, i nade wszystko tlen do każdej komórki. Prawdą jest, że dobrze odżywione ciało trudniej przestraszyć i zasmucić.

Depresja to głębokie uśpienie, ból istnienia związany z brakiem zrozumienia, że to my sami znamy odpowiedzi na wszystkie pytania, że to my sami jesteśmy sensem wszystkiego. Ludzie z depresją zamykają się w sobie, ale w swoim ego, nie rozumieją, że trzeba zrobić jeszcze jeden krok i skontaktować się ze swoją świadomością. Tolle przebudził się do życia, zrobił ten jeden krok do siebie, będąc pogrążony w tak silnej depresji, że zamierzał popełnić smaobójstwo. No ale to był nasz drogi Tolle.

Nawet mała próba skomunikowania się ze sobą, porzyceniem na moment ego, ma działanie ozdrowieńcze. Dlatego tak ważne w stanach lękowych i depresyjnych jest bieganie, gdy myśli rwą się z powodu wysiłku i endorfin.

Około 350 milionów ludzi na całym świecie cierpi z powodu depresji, zrób z tej puli WYPAD
Standardowe leczenie opiera się na próbie przywrócenia równowagi związków chemicznych, które powszechnie uważa się za hormony szczęścia. Ich stuprocentowa skuteczność nigdzie nie została naukowo udokumentowana, bowiem w zasadzie leczy się nie przyczynę choroby, a neutralizuje i zagłusza się jej skutki.

Zapamiętaj, tłumienie emocji jest gorsze od bycia w emocjach

Tłumienie emocji zawsze w końcu zaprowadzi do choroby. Gdy emocje smutku nie przybierają postaci depresji klinicznej, gdy rzeczywiście należy pomóc jakimś antydepresantem, z powodu nachalnych i nie do opanowania myśli o samobójstwie, a więc wtedy emocje są do zaakceptowania. Tylko temu służą, należy je zauważyć, zgodzić się na nie, pozwolić sobie, po czym zgrabnie przeskoczyć i zrobić pierwszy krok świadomie, już bez emocjonalności.

To zadziała zawsze, w biznesie, w życiu codziennym, w małżeństwie, w kreacji. Emocja, moment zatrzymania, pogodzenie się z tym, że Cię dopadła, spojrzenie peryferyczne, gdzie by tu można zadziałać i wyruszenie. Pierwszy krok leczy całą sytuację.

Przegląd New England Journal of Medicine stwierdził w sprawie zaawansowanej depresji rzeczy dziwne:

„… liczne badania nad metabolitami norepinefiny i serotoniny w osoczu, moczu i płynie mózgowo-rdzeniowym, a także zgonach ludzi, którzy mieli depresję nie zidentyfikowały ich rzekomego niedoboru”.

W ostatnich badaniach głównie poruszaną kwestią jest system odpornościowy człowieka. Niektórzy wierzą, że wiodącą przyczyną depresji jest nadmiernie aktywny system odpornościowy, który w konsekwencji powoduje przewlekłe zapalenia w ciele.

Podążając tym tokiem myślenia, leczenie na poziomie ciała mogłoby być o wiele bardziej skuteczne, jeśli włączyć do niego dobrze zbilansowaną dietę i leki przeciwzapalne.

Układ immunologiczny uruchamia odpowiedź zapalną, kiedy czuje się zagrożony, tym samym dochodzi do ogromnych zmian w organizmie, takich jak zwiększenie ilości czerwonych krwinek.

Co więcej, badania również wykazały, że ogromna trauma emocjonalna przebyta w przeszłości, wciąż wyzwala w organizmie dotkniętych nią stany zapalne. Badanie sugeruje, że system odpornościowy jest ciągle zaczerwieniony, tak jakby ciągle był w stanie gotowości do obrony.

Dr Alan Carson, wykładowca Neuropsychiatrii na Uniwersytecie w Edinburgh, mówi o szerokim zakresie potencjalnych przyczyn depresji:

„Wszystkie psychiczne i neurologiczne zaburzenia są umiejscowione w mózgu, który nie jest statyczny, ale strukturalnie i funkcjonalnie dostosowuje się do zagadnień biologicznych, psychologicznych i społecznych”.

Wciąż instytucjonalnie używamy przestarzałego kodu, który dzieli zaburzenia mózgu na psychiatryczne kody „f” i neurologiczne kody „g”. Na skutek takiego postępowania powstrzymywany jest zarówno rozwój naukowy, jak i kliniczny.

3 kroki, które powinnaś wprowadzić w życie, aby wyjść z depresji

1. Jakieś ćwiczenia na początek

Jeśli nie możesz biegać, bo najlepsze jest bieganie (działa jak aktywna medytacja), no i oddychaj na 4

Depresja najczęściej jest rezultatem przewlekłego stresu, z którym nie umiesz sobie poradzić, ponieważ wciąż żyjesz emocjami i identyfikujesz się z nimi. Dopóki nie potrafisz podchodzić do życia i problemów, jak niczym niewzruszony stary Indianin z fają pokoju, siedzący przy ognisku po indiańsku (turecku:), dopóty musisz stosować wszelkie zabiegi wyprowadzające stres z ciała i psyche.

Póki co, wszystko czego potrzebujesz to porządnego treningu podczas którego poleje się z Ciebie pot. Wykonuj intensywne ćwiczenia przez minimum 30 minut, 5 razy w tygodniu lub częściej.

Gdy umiesz i możesz, zacznij biegać

Prima ważną sprawą jest umiejętne oddychanie. Głębokie, do przepony. Im rzadziej potrafisz oddychać w ciągu minuty, tym bardziej nie identyfikujesz się ze swoimi stanami emocjonalnymi. Przyglądasz im się z półuśmiechem Foresta Gumpa.

Due, zmiana musi wyjść od Ciebie, nikt nie może tego za Ciebie zrobić. Gdy Ty się zmienisz natychmiast lustro wokół Ciebie odbije inny obraz.

Dlatego nie mówię Ci, abyś zaczęła się cieszyć, gdy chce Ci się wyć, ale żebyś zaakceptowała to wycie i miała jasność, że to nie jesteś Ty. Uwierz, a raczej wiedz, że Ty byś nie wyła. To program nałożony na Twój umysł od dziecka. Ten podświadomy program kaleczy też Twoje ciało.

2. Dieta i suplementacja

Wyeliminuj przetworzone jedzenie, w szczególności cukier i rafinowane produkty, które powodują stany zapalne w ciele.

  • Jedz naturalne pożywienie, najlepiej żywe i enzymatyczne.
  • Surowe owoce, warzywa, zielone szejki.
  • Jeśli jadasz białko zwierzęce to niech będą dzikie, lub ekologiczne ryby.
  • Zwróć też uwagę na odpowiednią suplementację.

Depresja wiąże się z niedoborami wielu substacji odżywczych i ich uzupełnienie często pomaga zamknąć, lub istotnie zmniejszyć problem.

Zwróć uwagę na suplementację magnezu, witamin z grupy B, przede wszystkim B3, brakami witamin D3i K2witaminy C, oraz prima ważnej Omegi 3, a także na cały cykl metylacji. Spójrz na mój art o tajemnicy szpitali psychiatrycznych.

Ogólna recepta:

Jest jeszcze kwestia energii

Ludzi z depresją opuszcza niejako energia, wycieka z nich. Nie potrafią jej zgromadzić i przetworzyć na kinetyczną. Dlatego tak trudno jest im ubrać owerole, pepegi i pójść pobiegać. Zacznij ładować się energią, pomagają w tym oczyszczanie ciała 4 szklankami, powyższe suplementy diety, i całośiowa dieta antyzapalna, a także moja medytacja światła.

No właśnie, to Ty jesteś własną latarnią morską, i tylko Ty możesz oświetlić swoją drogę, własnym światłem

Jest wiele dowodów na to, że depresję leczy się bez psychotropów

  • Jeśli zapomnisz o nawadnianiu nici z tego.
  • Ph moczu owszem rano na czczo 6-6,5, a o 12 w południe 7-8, jednak mocz powinien być przezroczysty. Nie, że żółty jak zawsze (z wyjątkiem fluorescencyjnie żółtego moczu po ryboflawinie B2, ale to nic takiego, zwykłe zjawisko optyczne).
  • Akceptacja i ruszenie ze skrzyżowania
  • Medytacja pobudza ekspresję genów, które mają działanie silnie przeciwzapalne.
  • Żeby poradzić sobie z depresją, musisz ten koszmarny smutek zaakceptować. Nie ma innej drogi niż przez zgodę. Nie walcz z depresją, nie bój się ludzi, którzy napierają na Ciebie, żebyś wzięła się w garść, że to nic takiego, że o co Ci chodzi?, przecież dzisiaj jest ładna pogoda. Po prostu oni nie kumają czaczy. A Ty rób swoją akceptację.
  • Zacznij obserwować swój smutek. Przyglądaj mu się, rozłóż go na czynniki pierwsze. Rób wszystko, bylebyś tylko nie zaczęła się identyfikować z tym smutkiem i rozpaczą. To nie jesteś Ty.
  • Gdybyś zdecydowała się na wykonywanie codzienne rytuałów tybetańskich

Przyłóż się do pierwszego, o ile nie masz problemów z błędnikiem, czy kręgosłupem szyjnym. Pewnie i tak nie zrobisz na początku 21 obrotów wokół własnej osi, ale po paru tygodniach będzie to dla Ciebie wykonalne. To ćwiczenie jest ważne dla podładowania odradzającą się energią. Obracając się tworzysz siłę odśrodkową, która jest w stanie likwidować grawitację. To działa jak napęd UFO. Nie wiem, czy tym napędem zachęcam Cię do wirowania, ale wyobraź sobie wirującą plazmę, piorun kulisty, to działa. Mnisi tybetańscy wiedzą co robić. Raczej to nie jest ściema.

Ważne, żebyś zaakceptowała swój smutek, zgodziła się na niego, po czym ruszyła ze skrzyżowania. Możesz popełniać błędy, możesz iść w stronę w którą zechcesz, możesz się nawet (jakby co) parę kroków cofnąć, ważne jest, żebyś zaczęła działać.

Dalajlama prawi, że owszem medytacja działa, modlitwa też działa, ale nic nie działa lepiej niż działanie.

Konklużyn:

Działanie jest tak naprawdę końcem depresji

Kto działa nie jest w depresji, bo ruszył ze skrzyżowania

Jak się domyślasz, ilość przepisywanych recept na leki przeciwdepresyjne wciąż gwałtownie wzrasta, szczególnie wśród kobiet i dzieci. Jednakże wiele z tych leków zażywanych jest całkowicie niepotrzebnie, ponieważ mają niewiele wspólnego z prawdziwymi powodami depresji.

Wystarczy uwzględnić efekty uboczne oraz potencjalne długoterminowe uzależnienie od nich i masz babo placek, czyli prawdziwą klęskę.

Jeśli spojrzysz na ciało, umysł i duszę holistycznie (nie obrażasz mię?) okaże się, że równowaga jest niezbędna.

Niemożliwe jest, aby Twój umysł miał się dobrze, jeśli Twoje ciało nie jest odpowiednio odżywione i wprawione w ruch. Ale z drugiej strony, nie jesteś ani własnym ciałem, ani umysłem. Podobnie jak nie jesteś swoją deprechą, czy koszmarnym lękiem. Jesteś mieszkanką swojego ciała, korzystasz z oprogramowanego umysłu, ale w środku Ciebie jest światło.

I tak naprawdę niczego więcej Ci do szczęścia nie potrzeba. Więcej światła i po problemie.

Więcej światła!

owocek

 98
  • Asia G   IP
    Jako osoba, która o własnych siłach wyszła z kilkuletniej depresji mogę co nieco poradzić, tak na luzie zupełnie❤️:
    1. Wywal ze swojego życia toksycznych ludzi, zostaw tych, którzy dodają Ci energii i wspierają. Będzie ciężko, będzie bolało, ale sobie za to podziękujesz i przekonasz się, że spokojnie ogarniasz wszystko bez nich. Możesz wszystko, Wszechświat się o Ciebie troszczy.
    2. Zmień dietę na zdrowszą, powoli stopniowo, bo na raz jeśli wszystko zmienisz, to nie wytrwasz w tym zbyt długo. Dziś zmieć biały cukier na brązowy, potem odstaw go całkiem. Mniej czipsów i lodów, więcej orzechów i owoców. Woda z ogórkiem i cytryną zamiast Trzech pomarańczy. Rozumiesz o co chodzi 🙂 Ach, no i przecież - post przerywany to złoto!
    3. 4 szklanki Pepsi - wzmocnisz tym ciało i przy okazji zobaczysz, że możesz wprowadzać nowe, zdrowe nawyki i nie jest to takie trudne. Rozochoci Cię to i pomoże we wprowadzaniu dalszych zmian. No i inne witaminy itp. o których pisze Pepsi ❤️❤️
    4. Rytuały tybetańskie polecam bardzo zaraz po przebudzeniu, na rozruch + codziennie jakaś aktywność fizyczna, ale taka która sprawia Ci przyjemność. Próbuj wielu rzeczy, spokojnie możesz robić to i w domu i na sali pełnej spoconych ludzi. Co kto lubi. Ja kocham się rozciągać oglądając mądrych nauczycieli na youtube albo Outlandera 🙂
    5. Biegaj albo śmigaj na długie spacery po lesie, albo po mieście. Tak jak lubisz i czujesz. Rób zdjęcia, oglądaj jak fajnie listki trzepocą na wietrze albo jakie ładne włosy ma dziewczyna idąca przed Tobą. Pozachwycaj się w ciszy albo powiedz jej to 🙂
    6. Wysypiaj się. Wyrób w sobie rutynę wstawania i pójścia spać zawsze o tej samej godzinie. Wybadaj ile godzin snu potrzebujesz, aby czuć się wypoczętą. Każdy ma inaczej i ogólne zalecenia nie sprawdzą się u każdego.
    7. Znajdź czas na medytację. Najlepiej rano i przed snem. Efekty zauważysz szybko 🙂 Potestuj różne formy medytacji, osobiście uwielbiam takie prowadzone, bo pozwalają mi się skupić i myśli nie uciekają cholera wie gdzie. Poszukaj też informacji o tym, jak wejść w przestrzeń serca 🙂
    8. Pisz, dużo pisz. Wylej z siebie to, co się w Tobie kisi. Dziennik wdzięczności, sennik, afirmacje, zeszyt ekspresywny w którym wylejesz wszystko, co się w Tobie kotłuje i boli. I czytaj. Chociaż z tym czytaniem to też trzeba uważać i się nie zmuszać, jeśli się tego nie czuje. Najważniejsze to nawiązać kontakt ze sobą i iść za tym, do czego Cię ciągnie. Tak - słuchaj intuicji.
    9. Przestań myśleć o innych ludziach, o tym co o Tobie pomyślą, że są lepsi albo gorsi, albo jakiego mamy prezydenta i że zapowiadali koniec świata. To wszystko nie musi być częścią Twojej rzeczywistości. Wybieraj to, czego chcesz doświadczyć w życiu i skupiaj się tylko na tym. Serio, po jakimś czasie wszystko inne odpadnie. I przestań stawiać innych ludzi ponad siebie - pamiętaj, że w samolocie rodzic zawsze zakłada maskę najpierw sobie, potem dziecku. To nie jest egoizm a zdrowy rozsądek.
    10. Wywal TV i radio i zawsze kwestionuj wszystko co słyszysz (ten komentarz też 😄). Naucz się myśleć samodzielnie i nie opieraj swoich przekonań na czyichś słowach. Tak, to dotyczy też (a może przede wszystkim) Twojej mamy, czy innej bliskiej osoby/wyroczni. Tu się przyda porządne przyjrzenie się swoim przekonaniom i zmiana tych niekorzystnych w korzystne. Jest wielu nauczycieli, którzy mówią jak to zrobić, polecam wyszukiwarkę na youtube 🙂
    11. Wyrażaj intencje we wszystkim co robisz. Na przykład przed wypiciem szklanki wody pomyśl sobie, że ta woda doda Ci zdrowia i poczuj wdzięczność. Na początku nie będziesz nic czuć, ale niech się już chociaż pojawiają takie myśli, że jesteś wdzięczna. To przyjdzie z czasem.
    12. Uwierz w to, że jesteś pełnowartościową istotą i niczego Ci nie brakuje. Owszem, możesz się rozwijać i zmieniać na lepsze, ale w tej chwili jesteś idealna. Inaczej by Cię tu nie było wcale 🙂
    13. Wiedz czego chcesz w żuciu. inaczej będziesz dryfować i nigdzie nigdzie nie dotrzesz. Marzenie o byciu milionerem jest ok, jak i to o byciu żoną pięknego męża, czytającą książki i czekającą na niego z obiadem. Zdecyduj, czego TY tak naprawdę chcesz i co sprawi, że poczujesz się szczęśliwa i spokojna, a nie co wpoiło Ci społeczeństwo, rodzina albo wmawia Ci sąsiadka spod ósemki. Ty wiesz lepiej. To Twoje życie, więc lej na to, czego oczekują od Ciebie inni. Tak na marginesie - oczekiwania to najkrótsza droga do rozczarowania i cierpienia. Nie miej żadnych, tylko doceniaj wszystko co do Ciebie przychodzi 🙂 Jeśli nie wiesz czego chcesz to zrób listę tego czego nie chcesz i wywal to z życia.
    14. Pamiętaj, że wszystko jest neutralne w swej naturze i to my nadajemy zabarwienie pt. dobre lub złe. Tak wojna, śmierć i cierpienie też. Jeśli jeszcze tego nie wiesz, to też to w końcu zrozumiesz, jeśli wejdziesz na ścieżkę rozwoju. Jest to jedna z konkretniejszych rzeczy, której zrozumienie zmienia bardzo wiele.
    15. Pamiętaj, że każdy robi to co uważa w danej chwili za najlepsze biorąc pod uwagę przekonania, wierzenia, uwarunkowania itd. które są mu w danej chwili aktualne. Rzadko się zdarza, żeby czyjąś prawdziwą intencją było skrzywdzenie innej osoby. Mało kto jest aż tak spolaryzowany. Czasem jest to rozpaczliwa próba uciszenia własnych demonów i nie ma to absolutnie nic wspólnego z Tobą. Osobiście kiedy spotykam kogoś, kto zadaje ból innym pozornie "intencjonalnie" to zdaję sobie sprawę, że najprawdopodobniej noszą w sobie wielki ból i im po prostu współczuję. Co nie znaczy, że mnie to nie boli, bo wciąż jestem człowiekiem, jednak przeżywanie takiego bólu już wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś, bo mówi mi o tym, co mam jeszcze w sobie do uzdrowienia.
    16. Nie tłum emocji. Żadnych. Ciesz się jak dziecko, płacz aż zapuchniesz. Rozmawiaj jeśli masz zaufaną osobę, która stworzy bezpieczną przestrzeń. A jeśli nie to pisz, gadaj do siebie, wal w poduszkę.
    To tak na początek 🙂 ❤️🙂
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Katte   IP
      "żebyś zaakceptowała to wycie i miała jasność, że to nie jesteś Ty. Uwierz, a raczej wiedz, że Ty byś nie wyła. To program nałożony na Twój umysł od dziecka." pepsi, chodzi o program/przekonanie,ze trzeba się wypłakać, że depresja oznacza wylewanie hektolitrow łez i pogrążanie się we własnym smutku? Jeśli ja bym nie wyła, to co robiła? Obserwowała ten smutek po prostu? Pozwala mu byc obecnym? Ostatnio mnie wzięło na beczenie, miałam wrażenie, że płacze całe ciało. Nie mogłam tego skontrolować, że kontrolę nade mną przejął smutek, że mu się oddałam w całości i bez reszty :(
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Nina Zet   IP
        Czy można macę i kolagen łączyć w jednym koktajlu?
        I czy ten kolagen wymieszany z wodą można nakładać na skórę?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Yogin   IP
          Wczoraj miałam wizytę u lekarza z powodu bólu gardła, nic nie działa od dwóch tygodni zero zmian, wyniki rewelacja, ob crp ideał. Dodałam ze mam okropny ból głowy, po godzinie lekarz stwierdził depresje maskowana. Moje objawy dodatkowo to zawroty głowy, problemy z równowaga, schudłam do 50kg z 54.. oczywiście po wyjściu z gabinetu byłam przerażona a dziś rano już był bieg 20 minut, ale okropnie szybko się mecze, potem praca w ogrodzie skończyła się zawrotami głowy. Peps czy postępować tak jak przy zwykłej deprze? Dodam ze jestem instruktorka jogi i robie wdech i wydech przez minutę.. także u mnie nie ma typowych objawów depresji, poza tym ze mam w oczach smutek który jest zamaskowany przez notoryczny uśmiech a objawy tego typu depresji mam od lat, tylko przez ostatnie kilka tygodni miałam ciągły stres i traumatyczne przeżycie wiec te objawy mocno się nasiliły, SCISKAM i biegam z Pepsi
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Andrzej   IP
            Niacyna w jakiej postaci kwas nikotynowy czy amid? Od jakiej dawki zacząć terapię depresji?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także