Niezbędnik chorobowy, czyli o tym, co pomoże chorowitkowi przetrwać jesień
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Niezbędnik chorobowy, czyli o tym, co pomoże chorowitkowi przetrwać jesień

Dodano: 44
W takich sytuacjach (a najlepiej wcześniej, prewencyjnie) do gry powinien wkroczyć zestaw do zadań specjalnych
Nawet jeśli na co dzień Twoja odporność jest jak ogrodzenie ze stali, kiedy dni stają się ciemniejsze, krótsze i, coby tu dużo mówić, przeszywająco chłodne, może zdarzyć się, że ów mur przeszyje kula, a konkretnie zwinięta w kulę chusteczka, w którą przed chwilą wysmarkałaś nochal, uprzednio pokasłując z animuszem stuletniego palacza.

1. Witamina D

Częste łapanie katarów i grypy zimą według naukowców wiąże się z mniejszą ekspozycją na słońce – ergo z mniejszą ilością witaminy D. Ta cudowna witamina nie tylko znacząco wzmacnia barierę obronną organizmu, ale także ogranicza podatność na zachorowanie podczas kontaktu z choróbskami. Przyjmuj dziennie 1500-2000 jednostek (lub więcej jeśli masz duże niedobory).

2. Witamina C

Wbrew błędnemu powszechnemu założeniu, że witamina C 100% obroni Cię przed przeziębieniem, mimo wszystko wzmacnia ona znacząco odpowiedź immunologiczną. Co więcej, dowiedziono, że potrafi skrócić czas choroby – oczywiście na przekór powiedzeniu, że katar leczony trwa 7 dni, a nieleczony tydzień. Poza tym podczas wzmożonego wysiłku dla organizmu, w okresie stresu i choroby, znacząco zwiększa się zapotrzebowanie na tę witaminę. Stosuj kalibrację, lub przyjmuj dobrej jakości suplement z wysoką dawką tej witaminy. Dla polepszenia i przedłużenia efektu, kup witaminę, która zawiera bioflawanoidy – antyoksydanty zawarte w cytrusach, dzikiej róży, herbacie i innych pokarmach. Przypominam kalibrację Witaminą C (protokół witaminowy dr. Cathcarta) wpisu Pepsi: Idziesz do sklepu o nazwie Hipermarket i kupujesz dużo (4 kg, lub więcej) pomarańczy. Następnie wyciskasz (może być ręczna wyciskarka) z nich sok. Na każde pół szklanki dodajesz łyżeczkę kwasu askorbinowego. Podajesz ten specyfik osobie z zainfekowanymi migdałkami, ale też zadziała na chory/bolesny bark i inne dolegliwości, co pół godziny aż do wystąpienia biegunki. Cała sztuka polega na systematycznym dozowaniu witaminy C z sokiem co 20-30 minut; okres pół-rozpadu. To z protokołu witaminowego dr. Cathcarta.

3. Cynk

Jest praktycznie niezbędny do funkcjonowania układu odpornościowego. Cynk świetnie działa na problemy z drogami oddechowymi, ponieważ rozbraja bakterie i wirusy. Udowodniono także, że przyjmowany na początku choroby, znacznie skraca okres jej trwania. Pamiętaj, że cynk jest antagonistą miedzi – podczas jego przyjmowania pamiętaj o podjadaniu suszonych owocków lub noszeniu miedzianej bransoletki.

4. Probiotyki i prebiotyki

Wspomagając pracę jelit, wspomagasz pracę całego organizmu. W końcu to w jelitach znajduje się Twój drugi mózg! Zaopatrz się w dobry produkt bogaty w substancje odżywcze, taki jak Greens&Fruits bogaty w wyciągi z 50 owoców, warzyw, ziół i alg, z naturalnymi probiotykami lub  babkę płesznik (psyllium husk) mającą działanie prebiotyczne. Nie tylko wzmocnisz odporność, ale także wpłyniesz na poprawę procesu wydalania chorobotwórczych, prozapalnych toksyn z organizmu.

5. Kwasy tłuszczowe omega-3

Tłuszcz w postaci kwasów tłuszczowych omega -3 rozmiękcza błony komórkowe, przez co łatwiej do nich wnikać odżywczym substancjom i cukrowi z krwi. Dodatkowo wspomagają one pracę mózgu, wspomagają organizm w walce z infekcjami i poprawiają odporność. Omega-3 zmniejsza stany zapalne, poprawia ukrwienie mózgu oraz bierze udział w przekazywaniu impulsów nerwowych. Spróbuj bogatego w kwasy tłuszczowe białka konopnego. Do suplementów i super pokarmów dołącz inne naturalne substancje. Złote mleko odżywczą lemoniadę z kurkumy, odtruwającą alkaiczną zupę, kiszonki o cudownej mocy i wiele wiele innych. Jesień jest spoko. Jesienią też możesz być pełna energii, a nawet możesz schudnąć i odbudować odporność! Gotowa?
 44
  • M.   IP
    Mam prośbę do Pepsi i Grzegorzadama o interpretację wyników z krwi wymienionych poniżej, tylko one były zaznaczone jako nieprawidłowe. Nie wiem co mogą oznaczać i co zrobić,żeby je poprawić. Z góry dziękuję za pomoc.
    HCT-35,40%-(norma:36,10-50,00)
    PDW-17,10 fL.-(norma:9,80-16,20)
    P-LCR-47,40%-(norma:19,10-46,60)
    OB-17mm po 1h(norma:1-12)
    25(OH)D-54,79ng/ml
    ph moczu-6,5
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • AirMan   IP
      Znacie jakiś dobry preparat dla dzieci (4-8 lat) na zwiększenie, zabezpieczenie odporności. Staram się je przekonywać do owoców i warzyw ale to jest długa i mozolna droga, zresztą kto ma dziecko to wie :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Tosia   IP
        Stosuję terapię cytrynianem sodu, czy cytrynian sodu też trzeba 'gasić' gorącą wodą ?
        Poza tym mam nadmiar wapnia we krwii stwierdzony w APW (i duże problemy z zębami mimo stosowania D3+K2 już kilka lat z małymi przerwami), kupiłam EDTA, jak mogę bezpiecznie go zastosować do usunięcia metali ciężkich i nadmiaru wapnia właśnie. Z góry dziękuje za odpowiedź.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • skóra i kości   IP
          Pepsi, a może opracujesz program 'Jem i grubnę':D? Myślę, że wiele chodzących szkieletów, w tym ja byłoby bardzo wdziecznych.;)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • kozuczi  
            Zgadzam się zdecydowanie, szkoda tylko (albo tak musiało być, staram się nie odrzucać niczego :p), że tak późno się o tym dowiedziałem. Od września 2016 nęka mnie częstomocz, często cholernie dokuczliwy. Zaczęły się wizyty u urologa, przeróżne badania - nic, zdrowy jak koń :) Przez ponad pół roku nie robiłem nic, pomijając obserwacje, myślenie pozytywne, itp. Na marginesie bardzo zdrowo się odżywiam, bez mięsa, mało produktów przetworzonych, dużo warzyw, owoców, (spirulina, witamina D, magnez, witamina C, witaminy z grupy B), ale bez przesady, często lubię sobie zjeść coś słodkiego (chociaż ostatnio co raz mniej kiedy zauważyłem, że mam na nie ochotę najczęściej podczas "zachwiania" emocjonalnego :))
            Następnie po jednej z nieprzespanej nocy w związku z nocną "jedynką" :) postawiłem na kolejną próbę zdiagnozowania tej dolegliwości. Nie wiedząc dokładnie od czego zacząć, poddałem się badaniu i terapii biorezonansem. Generalnie odczułem pozytywne skutki tej terapii aczkolwiek nie pomogła na moje dolegliwości.
            Zaraz po tym, kolejny-nowy urolog, znowu badania i znowu nic :) (dodam jeszcze, że brałem 3 różne antybiotyki, bardzo niechętnie ale jak tylko pomyślałem, że może pomóc to łykałem). Obecnie jestem na ozonoterapii :) Wszystkie te decyzje były mało przemyślane i podjęte pod wpływem silnych emocji, głównie irytacji.
            Generalnie odbieram to jako doświadczenie, nie ubolewam nad tym, raczej dało mi to dużo do myślenia, zmiany niektórych poglądów, itp.
            Aż ostatnio na spokojnie przeczytałem, że jest takie coś jak pęcherz nadrekatywny i już nie miałem wątpliwości...
            Nie rozumie tylko tych urologów którzy nic na ten temat nie wspomnieli. Ale nie ważne...
            Teraz jestem spokojny, mogę z tym żyć, choroba się nie wzięła znikąd, jak piszę Colin P. Sisson (ostatnio mój ulubiony pisarz, polecam!!!) "Choroba to nasz przyjaciel, ponieważ zaprasza nas do przebudzenia i dostrzeżenia szalonych gier naszego wybujałego intelektu, który znajduje się w stanie nierównowagi z resztą nas samych. Prawdziwe uzdrowienie to proces wewnętrzny. Dlatego właśnie odpowiedzialne leczenie polega na uświadomieniu sobie swojej mocy, co prowadzi do zdrowia, miłości, szczęścia i wolności."

            W moim przypadku jest dużo prawdy w powyższym, ale fajnie byłoby wiedzieć co mogę jeść a czego unikać lub inne cenne wskazówki :)
            pozdrawiam!

            PS. tego bloga zacząłem czytać jeszcze przed tą chorobą ;)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 3

            Czytaj także