Jarmuż, czyli wołowina wśród roślin, a nawet więcej!
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Jarmuż, czyli wołowina wśród roślin, a nawet więcej!

Dodano: 13
Dlaczego sproszkowany jarmuż jest super?
  Nie istnieje oficjalna definicja superpokarmu, idea jednak polega na tym, że superfoodsami nazywa się roślinne pokarmy, które są wyjątkowo-super-uber-hiper odżywcze dla zdrowia, urody, ciała, a czasem także umysłu.

Sugerując się tą definicją, jarmuż to strzał w 10!

Te niepozorne listowie to super źródło magnezu, witamin A i C (ma jej więcej niż pomarańcze), błonnika, żelaza, aminokwasu, przeciwutlenających flawanoidów, luteiny i białka. Jest prosty w uprawie i przygotowaniu, wyrośnie wszędzie, a odpowiednio spreparowany smakuje doskonale. Zahaczając o temat tytułowej wołowiny i mięsa w ogóle, abstrahując od – istotnego przecież – aspektu etycznego, jest ono głównym kontrybutorem zanieczyszczeń klimatycznych! Na świecie żyje 7 miliardów ludzi, podczas gdy rokrocznie hoduje się w celach spożywczych 55 miliardów dużych zwierząt. Przyczyniają się one nie tylko do powstawania zanieczyszczeń, ale także, ze względu na niskiej jakości modyfikowane pasze (często nafaszerowane hormonami) także do zmian zdrowotnych u spożywających je regularnie ludzi. Michael Pollan, autor książki „W obronie jedzenia. Manifest wszystkożerców” (chociaż w oryginale tytuł brzmi Dylemat Wszystkożercy), mówi, że wprowadzenie do życia większej ilości idei takich jak bezmięsne poniedziałki, zakładające, że w każdy poniedziałek ludzie będą żywić się 100% roślinne, mogłoby zredukować ilość zawałów serca o 80%, ilość zachorowań na cukrzyce typu 2 o 90% i ilość nowotworów jelita o 70%. Oznacza to, że jedzenie mięsa, jeśli od Ciebie nie odpadło, może być dobre dla Twojego ciała, tyle że w niewielkich, umiarkowanych ilościach.

No i po co Ci mięso, skoro masz jarmuż?

1. Wzrost

Jarmuż rośnie przez 2 miesiące, nawet w bardzo trudnych warunkach. Nie potrzebuje dużo wody. Bydło hodowane na mięso osiąga dorosłość między 18 a 24 miesiącem życia. Jeden kilogram mięsa wymaga 10 000 litrów wody i 8 kilogramów paszy.

2. Prozapalność versus przeciwzapalność

(Nadmierne) spożycie mięsa jest główną przyczyną chorób autoimmunologicznych, chorób serca i artretyzmu. Jarmuż tymczasem działa przeciwzapalnie i może nawet cofnąć niektóre z tych przypadłości.

3. Żelazo

W przeliczeniu na kalorie jarmuż ma go więcej niż wołowina, serio-serio.

4. Błonnik

Zbyt małe spożycie błonnika przyczynia się do problemów z jelitami i całym układem pokarmowym oraz sercem. Większość ludzi czerpie białko ze źródeł zwierzęcych, pozbawionych błonnika. Tymczasem jedna porcja jarmużu (ok. 85g), zapewnia 5% dziennego spożycia błonnika i 3g białka.

5. Alfa i Omega

Mięsa masowej produkcji pozbawione są niezbędnych kwasów tłuszczowych. Jarmuż za to ma ponad 120 mg kwasów omega-3 i 90mg kwasów omega-6 w jednej porcji. Szach-mat.

6. Odporność

Jarmuż jest bogatym źródłem witamin i minerałów, które odżywiają i wspierają wątrobę, poprawiają trawienie i naturalnie oczyszczają ciało.

Uwaga! Jarmuż najlepiej smakuje z przyjacielem!

Co prawda nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś i Ty jadła go z kompanem, ale przyjaciela potrzebuje przede wszystkim jarmuż. Jarmuż bowiem zawiera sporo składników odżywczych, takich jak kwercetyna – która pomaga zwalczać stany zapalne i zapobiegać powstawaniu płytki nazębnej – i sulforafanu, związku zwalczającego raka. Wiele z najlepszych związków tej rośliny wspierających zdrowie staje się bardziej skutecznymi, gdy jesz je w połączeniu z innym jedzeniem. Dzięki kwasowi z soku z cytryny na przykład, żelazo z jarmużu stanie się bardziej bioprzyswajalne. Tłuszcze natomiast, takie jak awokado, oliwa z oliwek extra virgin, czy olej kokosowy, sprawią, że rozpuszczalne w tłuszczach karotenoidy lepiej się wchłaniają.

TU ZNAJDZIESZ  świetny, sproszkowany 100% ORGANIC JARMUŻ This is BIO

  Po pierwsze dlatego, że nie zawsze masz dostęp do organicznych liści. W rezultacie – zgodnie z myślą „lepszy rydz niż nic” – kupujesz marketowy jarmuż z dużą zawartością pestycydów i zanieczyszczeń. Kupując dobrej jakości sproszkowany produkt nie musisz wybierać półśrodków. Po drugie dlatego, że to koncentrat – esencja tego, co w jarmużu najlepsze. Przetworzony specjalną metodą zachowuje wszystkie substancje odżywcze i nie traci nic a nic na właściwościach! A ponieważ pozbawiony wody, ususzony i sproszkowany znacznie zmniejsza swoją objętość, masz więcej jarmużu w jarmużu – na 100g sproszkowanego produktu zużywa się około 700-800g świeżego jarmużu. Po trzecie dlatego, że jest super poręczny – możesz zabrać go w podróż, kiedy rano zaśpisz nie musisz na złamanie karku biec do zieleniaka po wiązkę zielonych liści do koktajlu i generalnie masz go zawsze pod ręką. Po czwarte chociaż jarmuż rośnie nawet zimą i jest w stanie przetrwać w każdych warunkach, w chłodnych miesiącach jego liście mają gorzki posmak. Jeśli bardzo Ci nie odpowiada, a nie chcesz rezygnować z jego prozdrowotnych właściwości, postaw na sproszkowaną wersję. Po piąte możesz szybko i efektywnie wzbogacić przygotowane przez siebie koktajle i potrawy, a także potraktować go jako barwnik podczas kuchennych eksperymentów. Ofkorsik nie przekonuję Cię do rezygnacji z pysznego, surowego jarmużu, co to, to nie! Chociaż ten sproszkowany, odkąd znalazł się w mojej kuchni, zdaje się zagościć w niej na dobre. Źródło: 1

ściski:)

 13
  • Ania Gaj   IP
    Koktajl ze sproszkowanym jarmużem smakuje lepiej, jeśli się doda łyżkę oleju kokosowego. Co prawda olej zmienia się w malutkie grudki (chyba, że składniki koktajlu będą ciepłe...) ale w końcu smak jest znośny a nawet dobry, trochę jakby orzechowy. Polecam wypróbowanie, jeśli komuś też nie bardzo chciało to przez gardło przejść :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • d   IP
      na zdjęciu jest czarna kapusta :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Siostra007   IP
        Pepsi czy mrożone warzywa i owoce mają enzymy po rozmrożeniu? , czy można zimą zastępować nimi brak świeżych? Oczywiście przy surowej diecie. ?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Początkujący T.   IP
          Który lepszy toskański czy kędzierzawy?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Luthien  
            Stosuję od dawna, chodź ciężko przechodził mi przez gardło, nawet w miksie z bananem, ale jest niesamowitym superfood, wiec to moj must - have! :D
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także