Świat błędnej diagnozy, czyli totalne niedożywienie ciała
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Świat błędnej diagnozy, czyli totalne niedożywienie ciała

Dodano: 129

Jeżeli jesteś udręczona i chciałabyś chociaż zrozumieć cokolwiek z medycyny alopatycznej we własnych kategoriach laickich i ludzkich, to prawdopodobnie wielka farmacja zrobiła już swoje. Albowiem nadal NIC nie zostało rozwiązane, a Ty nawet nie domyślasz się, że przyczyna wielu Twoich zaburzeń leży w totalnym niedożywieniu Twojego organizmu.

Tylko dlaczego Oni o tym nic nie mówią? Oni rządzą światem.

Z ramienia szamanów i jako przedstawiciel samozwańczej nacji felczerów powiem, że jestem rozczarowana światem w kitlach. Tak jak jestem rozczarowana Watykanem i generalnie matrixem religijnym, który pomimo zgładzenia ogromnej ilości światłych (wtedy jedynych światłych?) kobiet zwanych czarownicami, nadal nie bije się w piersi każdego dnia, a na dodatek wciąż jest przeciwny pełnieniu funkcji kościelnych przez świodomość akurat w ciele kobiety. Jest to niska energia i po każdej tam wizycie (związanej z poznawaniem dzieł sztuki) powinnam się oczyszczać energetycznie. Podobnie po kontakcie z lekarzem (nie mówiąc już o hospitalizacji) bardzo często występuje potrzeba oczyszczenia energetycznego. Lekarze są wysoce egotyczni i do tego stopnia pewni siebie, że nie dopuszczają (nawet w celach poznawczych z czystej ciekawości: o co tym altmedom, czyli alternatywnym głupkom chodzi?) i nie spojrzą na sprawę z innej perspektywy. Jest wśród dochtore wiele nieprzeciętnie utalentowanych osób, o niezwykłej pamięci i wielkich możliwościach dedukcji. Ale nie dedukują w tym kierunku. Są niejako zrezygnowani, jeżeli chodzi w akceptację możliwości człowieka, że może człowiek tak wiele dla siebie zrobić i ominąć truciznę zawartą w lekarstwie. Zapewne są wyjątki od tej reguły, ale raz, że praktycznie jeszcze nie spotkałam nikogo takiego, a dwa, że i tak unikam lekarzy jak tylko mogę. Ze względu na te wibracje.

Po prawdzie. Ale też nasuwa się pytanie, dlaczego wierzyć znachorowi, który posiadł wiedzę wyrywkową, nie uczył się anatomii, ani biochemii, często nawija antylogie, a niekiedy sam sobie przeczy? A nie lekarzowi, praktykowi, który po wlaniu do żyły chemii pacjentowi, a wcześniej wycięciu tego co potrzeba ze sporym naddatkiem, widzi efekty ozdrowieńcze?Jednak razem z tym nawet ozdrowieniem idzie w parze ruina zdrowia, ale w tym temacie lekarz milczy, bo to nie jego biznes, albo coś w tym guście.

Więc, co powiedział lekarz? Coś pod nosem i dość skomplikowanego?

Czy to choroba, zaburzenie, albo może zespół? Czy neurochemiczna, albo neurobiologiczna nierównowaga? Może masz zaburzenia poznawcze lub nawet upośledzenie? Czy masz problemy genetyczne? Czy cierpisz na centralny zespół uczuleniowy? Może to co masz należy do tak zwanego współwystępowania, co oznacza, że na wierzchu siedzi gospodarz zaburzeń, ale pod spodem stosu są inne zaburzenia o podłożu psychiatrycznym, albo związane ze stresem? Jednak być może to wszystko jest tylko anomalią, a lekarz nie ma pojęcia o przyczynach. Im więcej lekarz może używać haseł ogólnych, niejasnych i mylących, tym bardziej jest w swoim żywiole. recepmed2A następnie ostatecznie robiąc mętlik w głowie pacjenta tą skomplikowaną diagnostyką, zaczyna bazgrać jak kura pazurem na recepcie. Zaś przepisane dictum wydaje się mieć gorsze skutki uboczne niż objawy głównego nurtu, z czym nadeszłaś do lekarza. Jednak w tym momencie machniesz na to ręką z powodu bólu, depresji i lęku i postąpisz praworządnie zgodnie z tym co zapisał Ci lekarz. Jednak czasami najdzie człowieka refleksja. Jeżeli jesteś nadal udręczona jak nikt i chciałabyś  zrozumieć cokolwiek z medycyny alopatycznej we własnych kategoriach laickich i ludzkich, to prawdopodobnie wielka farmacja zrobiła już swoje.

Albowiem nadal NIC nie zostało rozwiązane, a Ty nawet nie domyślasz się, że przyczyna wielu twoich zaburzeń leży w totalnym niedożywieniu Twojego ciała.

To jest właśnie ten czas, kiedy musisz powiedzieć sobie: dość tego i zakończyć to, do niczego nie prowadzące, szaleństwo. Musisz zacząć od akceptacji tego co jest i samodzielnie ruszyć ze skrzyżowania, na którym utknęłaś. Sam fakt zaprzestania wewnętrznej walki, czyli zgoda na to co Cię w tym momencie spotyka, w tym na Twoje chorobę, zrozumienie, że wszystko dzieje się po coś, sprawia, że Twoje wibracje podnoszą się, ego jak chorągiewka na wietrze sie wycisza sie, a Ty skontaktowana z własną niezmienną i nieśmiertelną świadomością ruszasz z tego skrzyżowania, na którym utknęłaś. I to jest całe ozdrowienie. Jesteś w drodze.

Pewne choroby, które obecnie rozprzestrzeniają się w postępie geometrycznym, ściśle powiązane ze współczesnym trybem życia, kiedyś (jakieś 80 lat temu) występowały sporadycznie.

Taka fibromyalgia (tak naprawdę zespół nie choroba), objawiająca się powszechnym bólem pojawiającym się w wyniku zachwiania równowagi neurochemicznej, która obejmuje aktywację szlaków zapalnych w mózgu. Lekarze mają na ten zespół wytłumaczenie, że jest syndromem w centralnym układzie neurobiologicznym, co prowadzi do bólu i zaburzeń poznawczych. A dlaczego po prostu nie wyjść do pacjenta i nie powiedzieć mu: szamiesz żywność z chemikaliami. Nagminnie obok pestycydów i herbicydów zjadasz aspartam, barwniki do żywności, wodę z fluorem. To masz za swoje. Jednak praktyk medycyny alopatycznej , czyli zachodniej nie posiadł edukacji żywieniowej.

Będziesz więc leczony chemią na zatrucie chemią, prawie homeopatia, więc o co Ci chodzi?

Dalej, mamy jakże częste zapalenie stawów. W zasadzie zapalenie stawów jest wynikiem zwapnienia i długoterminowego braku niezbędnych minerałów. Czyli jest wynikiem niedożywienia. Zapalenie stawów jest często błędnie leczone przez medycynę zachodnią właśnie ze względu na brak podstawowej edukacji żywieniowej.

Wiśnie mogą obniżać poziom zapalenia w organizmie na tyle radykalnie, aby faktycznie złagodzić objawy zapalenia stawów i zmniejszyć ryzyko chorób układu krążenia i cukrzycy. I to wcale nie musi być zaraz super ekstrakt, żeby poczuć efekt. Wiśnie są również dobrze znane, w pomocy przy dnie moczanowej, są wstanie zmniejszyć ilość kwasu moczowego krążącego we krwi. Nie mówiąc jak ważne jest najzwyklejsze nawadnianie ciała. Oddawanie białego moczu 10 razy dziennie. Komu się to przydarza? Wejdź do toalety po kimś, kto nie spuścił wody, zobaczysz ja wygląda mocz przeciętnego zjadacza chleba. Zobacz jaki jest Twój mocz.

Osteoporoza, czy lekarze wiedzą coś o micie wapnia?

Słyszeli w ogóle o takim stwierdzeniu, że wapń nie buduje kości, żeby mogli się do tego ustosunkować?

I, że jest to jedno z największych nieporozumień w historii!

Że przede wszystkim krzem i magnez są kluczem do zwiększenia gęstości kości, o ile oczywiście w wieku bardzo dorosłym o  tę gęstość najbardziej się rozchodzi.

Czyli pomimo, że niedobory wapnia są związane z ponad setką różnych chorób, należy robić wszystko w taki sposób, aby wapń nie kamieniował tkanek miękkich, tylko wzmacniał kości i zęby. Należy brać pod uwagę paradoks wapnia i niepozornej witaminy K2, no i magnez rządzi. Pokarmy, które zawierają krzem, czyli papryka, zielone warzywa liściaste, lucerna, buraki, brązowy ryż, płatki owsiane, pokrzywy, liście konopi i skrzyp, powinny być przez medyków zalecane. Ponadto magnez znajduje się w orzechach, takich jak nerkowce, migdały, macadamia i kakao. Żywność taka jak halibut, awokado, płatki owsiane, ziemniaki i szpinak również zawierają sporo magnezu. Upewnij się, że dodajesz do swojej diety dużo zielonych liściastych warzyw, ponieważ są to pokarmy bogate w magnez, a dodatkowo są również dobrym źródłem wapnia i krzemu. Rak jest również często błędnie interpretowany przez lekarzy medycyny zachodniej, właśnie z powodu braku edukacji żywieniowej. Przede wszystkim nie zakazuje się ludziom kontaktu z chemią i GMO. Rak również żywi się chemikaliami zawartymi w żywności.

Rak traci swoją moc, gdy zabiera mu się paliwo, ale alopaci nie chcą nawet o tym słyszeć!

Choroba Parkinsona i Alzheimera

Osoby z cukrzycą typu II mają o 83 % większe ryzyko rozwoju Parkinsona. Podwyższone stężenie cukru we krwi znane jest z powiązania ze strukturami białkowymi w procesie zwanym glikacją. Taka reakcja redukcji cukrów poprzez łączenie ich z aminokwasami tworzy zaawansowane enzymy glikolityczne (AGE), które są szczególnie niebezpieczne. Z tego powodu tworzą się również duże ilości wolnych rodników. Również stres oksydacyjny w mózgu jest najczęściej związany z nierównowagą cukru we krwi i ilością toksyn środowiskowych (takich jak metale ciężkie, a także pestycydy i herbicydy). Gdy tymczasem surową dietą roślinną, niskotłuszczową można wyleczyć cukrzycę typu II w 30 dni. Patrz Na każdym kroku do jedzenia, kupowanego w hipermarketach dodawany jest syrop kukurydziany (dodatkowo z pestycydem GMO) o wielkiej ilości czystej fruktozy, odpowiedzialny za otłuszczanie wątroby.

Jakie są najczęstsze spożywcze przekręty powodujące choroby i zaburzenia?

Trwożny Fluor, woda z kranu zawiera niebezpieczne poziomy toksycznego fluorku. Okropny MSG (glutaminian sodu) i jego 20 lub więcej poukrywanych pod różnymi nazwami kuzynów, jak ekstrakt drożdżowy, albo hydrolizowane białko sojowe, straszny Aspartam, makabryczne GMO. Właściwie cały świat zachodni żyje w nieustającym zapaleniu, któregoś z elementów organizmu.

Stan zapalny jest niejako wpisany we współczesne życie człowieka i nawet lekarze lubią go klasyfikować jako zespół zapalny.

Czy wiesz, że białko zwierzęce, ale również produkty pełnoziarniste mogą wywołać stan zapalny? Oczywiście Twoje ciało pragnie aminokwasów i są mu niezbędne do życia, ale mięso jest zbyt skomplikowanym pośrednikiem, co wymaga ogromnych nakładów pracy przez twój układ trawienny, żeby te aminokwasy z niego wydobyć. Tymczasem rośliny są pełne wartościowego białka o wiele łatwiej dostępnego dla człowieka, gdyż w postaci enzymów, peptydów i aminokwasów w stanie nietrwałym, czyli łatwym do przyswojenia. Łosoś z GMO, pszenica z glifosatem (tak to horror, ale używa się produktu Monsanto przy suszeniu zboża), obok mlecznych produktów każdego dnia u milionów ludzi na świecie powodują zapalenie. Łososie, węgorze są tak przeładowane hormonami i DNA w stosunku do innych ryb, że doszło do światowej eco-katastrofy, gdyż ryby rozmnażają się w otwartych zbiornikach wodnych i mutują całą populację. Pszenica jest nagminnie modyfikowana genetycznie, co powoduje zarażanie innej pszenicy. Właściwie nie można jej jeść chociażby z tego powodu.

To są dopiero zapalenia

Około 18% krowom mlecznym w Stanach Zjednoczonych wstrzykiwano specyfik Monsanto Co, który jest zrekombinowaną somatotropiną bydlęcą (rBST), znaną również jako bydlęcym hormonem wzrostu (rBGH). Co przekłada się na 15 procentową zwyżkę produkcji mleka przez takie krowy, przy jednoczesnym 100% wzroście stanów zapalnych u konsumentów tego mleka. Unia zakazała rBST, ale nie mówiąc, że w mleku tak czy siak siedzi insulino podobny hormon wzrostu IGF1. Cukier rafinowany również powoduje stan zapalny, połączony do tego z dużymi przyrostami masy ciała w koprodukcji z tłuszczem.

A alergie pokarmowe? To też stany zapalne organizmu!

Gluten jest toksycznym klejącym jedzenie silnym i bardzo popularnym alergenem. Przyklejającym się do Twoich wnętrzności i utrzymujący pestycydy, które dodatkowo infekują układ trawienny i procesy wydalnicze. Unikaj glutenu nawet jeśli nie masz celiakii, ani IBS

Jak widać nie wszyscy lekarze zostali zmanipulowani, ten radzi czytać "China Study" Campbella (w Polsce wydane jako "Nowoczesne zasady odżywiania"), ja doradzam też moje "Leczenie dobrą dietą" of cource:)

Tymczasem na wiele z wymienionych przed chwilą bolączek są dwa naturalne środki zaradcze:

1.

Wyciskanie soku z surowych i organicznych warzyw jest numerem jeden. Sok z marchewki organicznej to największe lekarstwo i cud natury.

2.

Oraz koktajle z surowych organicznych owoców z dodatkiem zielonych warzyw liściastych, jest numerem dwa.

Należy pozbyć się toksyn zalegających w naszym organizmie i jak najszybciej rozpocząć rewitalizację bazy odżywczej.

Nigdy nie lekceważ potęgi roślinnej żywności ekologicznej, aby uzdrowić swoje ciało!

Pamiętaj, że lekarz tego jeszcze przez długi czas z pewnością Ci nie doradzi. Nie wypisze swoim cudacznym charakterem pisma: pacjent ma wypić sok z 5 kilogramów ekologicznej marchewki dzień w dzień przez co najmniej 2 lata i rano szejk owocowy z jarmużem, dużo. Pić zawsze Źródła między innymi  12

owocek:)

   
 129
  • Dana   IP
    A ja w kontekście treści tekstu-co w tym kontekście spożywać jeśli ma się nietolerancję na fruktozę,potwierdz. testem wodorowo-oddechowym ??Bardzo będę wdzięczna za wszelkie wskazówki,kocham owoce i warzywa!!,Danuta
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Jagu   IP
      Dziękuję - zmniejszamy dawki ALA do "etykietowych".
      Czyli do chelatacji zostaje chlorella i, dla mnie ciągle jeszcze obrzydliwa, kolendra?
      Czy tabletki chlorelli mogę dodawać do koktajli? Zbyt duża ilość tabletek u męża nie bardzo przechodzi, a w koktajlach bez problemu prawie wszystko.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Jagu   IP
        Dzięki-testy prawie wszystkie zrobione i są ok, brakujące uzupełnimy. A jeśli można-skąd sposób na dawki i częstotliwość podawania ALA Mamie?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Jagu   IP
          U mojego męża ok. pół roku temu potwierdzono/zdiagnozowano chorobę Parkinsona. Leków nie chcielibyśmy brać, tym bardziej, że one nie leczą, a nieźle trują.
          Próbowaliśmy już kilku sposobów, m.in.oleju konopnego, który podawany zgodnie z zaleceniem lekarza raczej nie pomógł w ogóle (CBD i CBDA).

          Aktualnie próbujemy suplementacji: wit.D3-10000+K2Mk7 - 1 x dziennie, wit. Bcomplex-1 x dziennie , niacyna - 500mg 2 x dziennie,Q10 ubichinol 2x100, wit. C 2 x1000, magnez 1 łyżeczka chlorku w szklance wody 1 x dziennie, ALA 3xdziennie 100, cynk i selen - 1 x dziennie i 2 x dziennie kapikachu (świerzbiec).

          Grzegorzadam pomógł mamie w chorobie Alzheimera (gdzieś to znalazłam w necie). Może podobny protokół można zastosować i w tym przypadku?

          Boję się, że gdy sytuacja się pogorszy i mąż weźmie leki nie będzie już odwrotu i szansy na samouleczenie.
          Już wystarczy, że bierze leki na serce: migotanie przedsionków, cisnienie, arytmia i takie tam.
          Jeśli moglibyście coś poradzić/podpowiedzieć byłoby super. Dieta jest ok (prawie bezmięsna, surowa i w doskonałej większości bio ze spiruliną, lecytyną,młodym jęczmieniem i kwasem ascorbinowym w koktajlach).

          Serdecznie pozdrawiam i szczerze zazdroszczę wiedzy.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Tysia   IP
            świetna książka o DMSO dr. Hartmut Fisher (polecona przez Grzegorzaadama :))
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0