Nie wiem co robię tutaj na tym świecie? Ludzie mnie przerażają ...
  • 44Autor:44

Nie wiem co robię tutaj na tym świecie? Ludzie mnie przerażają ...

Dodano: 68
 Czyli o potężnym stopniu, zwanym sprawdzianem ćwierćwiecza, 25 lat.

Komć:

Pepsi moja nauczycielko i wybawicielko z okopów, potrzebuję ratunku. Kierunkowskazu. Nie wiem czy dobrze robię pisząc tę wiadomość i w sumie nie wiem, czy mi odpiszesz. Pogubiłam się bardzo mocno. Nie wiem co robię tutaj na tym świecie. Ludzie mnie przerażają. Kiedyś się wkurzałam, teraz mnie to bardzo smuci. Wymagania i wymagania i wymagania. Czuję, że tutaj nie pasuję. Szukam swojego celu, no bo po coś tu zeszłam. Walczę ze swoim ego, ale to jest taki cichy, mały stwór. Nie mogę się go pozbyć. Mam mnóstwo programów nałożonych przez moje dzieciństwo i nie wiem czemu wybrałam takich rodziców. Ich życie jest smutne, chciałabym im pomóc, ale nie umiem. Chciałabym pomóc wszystkim, ale nie umiem. Nie słuchają. Nie rozumieją. Mam 25 lat i czuję że to jest najgorszy okres w moim życiu. Chciałabym uciec do lasu i zbudować chatkę i zniknąć. Proszę powiedz, że ja nie oszalałam. Mam dość mojego ego, bo cały czas mi mówi, że jestem za dobra, że jesten słaba, że mam krzyczeć, mam się kłócić. A ja nie chcę. Ja chcę spokoju. Ta wiadomość jest zagmatwana, bo ciężko mi jest to wszystko opisać. Staram się pisać z poziomu serca, ale jak widzisz, moja Grażyna też musi coś dodać od siebie. Bardzo Cię pozdrawiam i dziękuję, że jesteś, i że jest ten blog.
Gdy zaczęłam się budzić powinnam zrobić jedno, zacząć uczyć się, uczyć się i rozumieć jak najwięcej. I natenczas milczeć. Osho był mędrcem, niewątpliwie, ale robił sobie jaja z nas wszystkich. Ego nie można odstawić na bocznicę, bo ego jest Tobą. Gdy zmęczą się Twoje mięśnie, należy je delikatnie złożyć na kanapie, pomasować, nasmarować oliwą magnezową, nie używać. Gdy w Twojej głowie gadają nieustająco wirusowe myśli powinnaś oddać się medytacji, aby te myśli wyciszyć, żeby przestały rządzić i dały Ci żyć w spokoju. I dlatego idziesz w kierunku niemyślenia, oczyszczasz umysł, ale tylko po to. Nie żeby zlikwidować ego. A niby przy pomocy czego przemawiał Osho do nas wszystkich? Używał umysłu, zgrabnie omijając chore programy na tym komputerze. Wzrost świadomości istoty ludzkiej nie odbywa się sam, należy ją stymulować intelektem. Widziałam laskę, której dusza doszła do głosu i przemawiała ta kobieta duszą. Jednak jej dusza wcale nie była dużo mądrzejsza niż ona sama, obie na wciąż niskim poziomie intelektualnym (dusza więcej wiedziała z fizyki, to fakt:), dlatego ta dusza nie potrafiła dać jakiejś spektakularnej porady. Owszem kobieta stała się spokojniejsza, bardziej spełniona, ale dusza nadal nie wiedziała jak jej (kobiecie) pomóc, dajmy na to w kwestii finansowej. Osho zawracał kobietom w głowach, miał to w oczach, seksowne węże. Mówił interesująco o seksie i wszystkim innym, był mędrcem, był oświecony, niewątpliwie skontaktowany ze swoją świadomością na niezwykle wysokim poziomie rozwoju, ale był też zboczkiem, ponieważ był to yyy ... Vrill.

Do Vriilów wrócę kiedyś (dostałam pozwolenie? jeszcze nie?), żeby coś napisać (mało znana rasa i mało info, myląca, bo wyglądają często, jak niewinne duże szaraki). Ale już teraz przedstawię Ci widzącego Adiga i jego sen, a raczej spotkanie sprzed miesiąca.

Sen Adigi.

Miał spotkanie we śnie. Był na wysokiej górze wśród dużej ilości ludzi i nagle nadleciało UFO. Usłyszał głos: czy dasz radę wytrzymać tę wibrację, żeby nic ci się nie stało? Ludzie zgromadzeni wokół  Adigi zaczęli uciekać. Został sam i pokazał mu się słup światła, niczym winda. Tę windą zjechały dwie postaci. Jeden wyglądał jak duży szarak, a drugi jak insekt, wyglądał jak konik polny. Na początku przedstawili się i opowiadali o sobie. Adiga nie czuł strachu, czyli byli dobrzy, bo jak ktoś jest zły zawsze odczuwa obrzydzenie i zawsze wie, że to jest zła rasa. Mówią do niego tak: "Proszę powiedz im o nas, powiedz, że jesteśmy". Na to Adiga: " Tylko tyle?" Oni: "Tylko tyle". Po czym na białej kartce zaczął lecieć film z nagrania odbytej z nimi rozmowy i pokazali mu młodzieńca z blond włosami, a nad jego głową jakby okrąg i powiedzieli, że to jest nowa rasa jaka pojawiła się na Ziemi, żeby nam tutaj pomóc. Adiga zobaczył nazwę na ekranie mówiącą, że to Rasa Kaukazka z wymiaru piątego (z 5D). Nie chodzi tu o nową rasę, tylko o kogoś, kto teraz ma energię dziecka i nie pojawi się wcześniej niż jak będzie gotowy. Następnie jakby chcieli wykasować przekaz, ale tego ostatecznie nie zrobili. 

Więc mogłam Ci to opowiedzieć.

Masz 25 lat i jest to najgorszy okres w Twoim życiu?

Bo to jest właśnie ten wiek, kiedy świat i życie zaczyna naprawdę boleć. Właśnie wtedy nadlatują schizofrenie, nerwice lękowe, do głosu dochodzi potężna depresja bólu istnienia. Dlaczego? Bo niczego nie rozumiesz. Widzisz wycinek, kumasz tyle, co patrząc przez słomkę do picia nomen omen Pepsi, a tego nie da się pojąć. Potrzeba perspektywy, odejścia, trochę czasu liniowego. Wyobraź sobie, że chcesz pomóc rannemu, dzikiemu zwierzęciu, które nie rozumie Twoich zamiarów. Zwierzę miota się ze strachu, bólu i nie daje Ci możliwości pomocy, bo niczego nie rozumie. Podobnie jest z Tobą, nieprawidłowo oceniasz sytuację. Nie rozumiesz, że właśnie zostałaś wybrana, że życie daje Ci wielką szansę na wzrośnięcie. To jest ten moment wyboru. Czy pójdziesz w stłamszenie bolesnych emocji jakąś używką, czy udasz się do dochtore po psychotropa, który zabierze Ci natenczas zrozumienie, ogłupi Cię i uzależni? Czy zaczniesz od intelektualnej obserwacji tego co się z Tobą dzieje? Któryż to program nałożony na Twój umysł tak daje w kość? Co jeszcze wymyśli? Nie myśl teraz o dzieciństwie, ani o starszych, bo to ich lekcja, ich problem, a dla milionów ludzi na świecie, dzieciństwo to koszmar, gdyż trafia się na niczego niekumających ludzi. To już Ciebie nie dotyczy.

Teraz stoisz przed potężnym stopniem, sprawdzianem ćwierćwiecza.

Gonienie do lasu ma sens zawsze, ale nie do chatki baby Jagi, tylko w celu naładowania się energią lasu. Tlenem. Żywotnością. Bogiem, który jest życiem. Może spotkasz świetlistą istotę, możesz z nią pogadać, może Ci pomóc. Może nikogo takiego nie spotkasz, a jedynie zderzysz się ze sobą czystą, ascetyczną, bez kupy w jelitach, za to z oczyszczającymi 4 szklankami bez strachu, nawodnioną, aktywną, będącą w kroku, poszczącą, intelektualną. A s c e t y c z n ą. ..."Mam dość mojego ego, bo cały czas mi mówi, że jestem za dobra, że jesten słaba, że mam krzyczeć, mam się kłócić"... Nie stopniuj dobra, ani zła, to nie są przymiotniki, które jest sens stopniować. To wirusowy program ego mówi, nic takiego, przecież to wiesz, że wirusy tak działają. Zacznij się już budzić, zacznij używać rozumu, zrzuć te programy na bok, przecież to nie jesteś Ty, to jakieś wariactwo udające, że rządzi. A jak Twoje genitalia zarządają seksu i seksu? Uznasz wówczas, że one tutaj dowodzą? A jak Twój język będzie chciał tylko jeść i jeść, to oddasz mu przywództwo? A jak będzie chciał zdradzać tajemnice, bo takie są jęzory ludzkie, to też uznasz, że to Twój wódz, że on tu rządzi? Przecież to absurd. Twoje natrętne myśli w żadnym wypadku nie mogą przejąć dowództwa, podobnie, jak napalona pochwa, czy nienażarty język. To Ty tutaj dowodzisz. Zrób porządek z tym towarzystwem, co się panoszy. Niech przypomną sobie, gdzie jest ich miejsce. Głupie i destrukcyjne myśli do pola, język na supeł, wagina też, a teraz w ciszy oceń sytuację i podejmij decyzję o ruszeniu ze skrzyżowania. Gdy zrobisz pierwszy krok wszystko nabierze sensu. Okaże się, że jak najbardziej tutaj pasujesz, wraz z Grażyną ma się rozumieć, z pochwą i jęzorem. Wyobraź sobie co by się stało, gdyby nagle wszyscy Polacy przestali jeść mięso? W tym wszystkie alternatywne Repti. Wibracje poszybowały tak w górę, że w jednym momencie zapanowałby dobrobyt, z powodu kumulacji wysokiej energii. Wahnięcie wahadła w najlepszą dla nas stronę nastąpiłoby natychmiast. Podobnie może być z Tobą, tyle, że przestań biadolić patrząc mikro lunetką, tylko zajmij się zrozumieniem. Za zrozumieniem zawsze idzie wzrost świadomości.

Z miłością.

 68
  • Jakub   IP
    Hej Pepsi droga :) Nie wiem czy orientujesz się w temacie hawajskiego systemu wierzeń( wiem, wiara oddala jednak od ''ja'') ale mam na myśli bardzo proste, prymitywne, czyli najbliższe ziemi, naturze. Ho'oponopono, czyli wybaczanie, wdzięczność.
    W ogóle, co ciekawe starożytni hawajczycy wierzyli, że jelita( na'au) są miejscem gdzie powstają uczucia, zarówno te z ''serca'' jak i rozum itp. Odnajduję sporo mądrości w tej starożytnej cywilizacji( teraz zamerkanizowanej). Prostota języka, a zarazem ogromna wieloznaczność- np. słowo Aloha oznacza miłość, kochanie, ale jest też przywitaniem( miłym zresztą), oznacza uczucie, litość, współczucie, wdzięczność, miłosierdzie i sporo innych.
    Jak się okazuje, te ''prymitywne''( dzisiaj ''dzikie'', niecywilizowane,''pogańskie''- a przecież bliżej boga) cywilizacje były blisko związane z naturą matką, ziemią, zjawiskami, gwiazdami, obserwowali i uczyli się. I mimo, że też tworzyli pewien matrix( bo były prawa, obyczaje, obrzędy, zakazy, czasem bardziej okrutne praktyki, ale czy dzisiaj takich nie ma?) to miało to zupełnie inną postać.
    Ludzie łączyli się z ziemią, uziemiali, energetyzowali się promieniami słońca przez całe dnie i cały rok ile się dało, jedli dzikie rośliny, lub własne płody, a poprzez hipnotyczne, proste powtarzalne rytmy i śpiewy, pieśni, wprowadzali się w stan wyzerowania... Naprawdę fascynujące. Tylko dlaczego nie uczymy się od naszych przodków, tylko wypieramy pradawną wiedzę?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Niki   IP
      Ano właśnie, Osho od Vrillów, podobno Hitler też miał z nimi kontakt.
      A Aldebaran też nie taka niewinna rasa, wszystko ma swoje dwie strony.
      O 13-stym znaku zodiaku Wężowniku jest trochę w sieci, został ukryty przez starożytnych, właściwie nie 13-sty tylko z układu wychodzi 9-ty, jakby na miejscu Strzelca, pomiędzy skorpionem a strzelcem, tyle że ma zasięg niepełnego miesiąca jak pozostałe znaki, przez to cała wiedza się rozjeżdża, trzeba te puzzle łączyć na nowo
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Kasia   IP
        Mnie też się zmienia kolor oczu i skóry odkąd zaczęłam zmiany, oczyściłam organizm i staram się oczyścić mózgownicę. Z tym idzie wolniej.... Oczy zrobiły się z szarych - żywo zielone. Patrzę i nie wierzę, a raczej widzę i się cieszę bardzo.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Truskawka   IP
          Dziękuję Pepsi za wszystko, co piszesz :)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Dudek   IP
            Kocham Cię Pepsi ? Zawsze byłem w Tobie zakochany. Oczywiście, że pamiętam chrzest Polski, wszystko pamiętam, ale nie pamięta tego moje ego, tylko to coś we mnie, coś o czym zapomniałem, bo mi wciąż wciskano jak mam żyć. Aneto, Ciebie chwilami nie rozumiem. Napisane,
            to napisane. Nie muszę wszystkiego łykać, żeby mieć wiedzę. Nic nie muszę. Jeden pisze, drugi czyta, inny jeszcze nie pisze, nie czyta a wie. To przychodzi samo, wystarczy uważność. Jak myślisz, po co ja tu jestem ? Dla jaj ? Nie mam w tym żadnego interesu. Jestem bo jestem, za chwilę może mnie nie być, a potem znów się pojawię.
            Nie wiem, nic nie wiem. Moje życie, to jeden wielki sen, zero faktów.
            Niedawno chodziłem po wodzie. I co ? Zatkało kakao ?
            Kocham Ciebie 2 Aneta. Spoko. ??☯️
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także