Zrób sobie Dzień Wellness, postaw na relaks i skorzystaj z promocji na dwa doskonałe produkty
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Zrób sobie Dzień Wellness, postaw na relaks i skorzystaj z promocji na dwa doskonałe produkty

Dodano: 35
Dzień Wellness jest jednym z tych "nietypowych dni" w kalendarzu, podpięty pod tę sama kategorię co dzień przytulania, dzień bliźniaków, dzień bez mięsa i inne dni, które składają się na strukturę całego roku. Łatwe do pominięcia i nieistotne tym bardziej, że czas przecież nie istnieje.

Dlaczego więc o nim piszę?

Powodów jest kilka. Ja jednak uważam przede wszystkim, że warto jest zrobić sobie od czasu do czasu taki Wellness Dzień, nie tylko w drugą środę czerwca, ale w ogóle. Najlepiej oczywiście, kiedy ten typ dnia jest Twoim dniem całkowicie powszednim - takim z poranną terapią 4 szklanek, spacerem i oddychaniem, zdrowym, naturalnym pokarmem, postem przerywanym, bieganiem albo basenem, dobrym samopoczuciem, a przy okazji być może maseczką albo odprężającym masażem.

Właściwie Dzień Wellness powinien być po prostu dniem

Dniem kiedy budzisz się absolutnie wypoczęta, słońce wpada do Twojego pokoju, nic nie zakłóca cyrkulacji powietrza, a Ty czujesz się pełna mocy i tak rześka, że od samego rana masz ochotę tańczyć. I nie czujesz bluesa, ale za to kumasz czaczę. A dalej jest tylko lepiej. Bo spośród wszystkich rzeczy istotnych w Twoim życiu najistotniejszą jesteś Ty sama. Swoją energią oddziałujesz na wszystko co dzieje się dookoła, na cały świat. Przepełniasz nią pokój, okolice własnego biurka w pracy i przestrzeń w kolejce do supermarketowej kasy. Kiedy zapewniasz sobie to co dobre, kiedy o siebie dbasz i robisz dla siebie dobre rzeczy (czyli kiedy kochasz siebie) wibrujesz wysoko. A im wyżej wibrujesz tym więcej wspaniałości do siebie przyciągasz. Tym więcej wysokich wibracji i wysokowibracyjnych ludzi i zdarzeń w Twoim życiu.

Wibracje lenistwa

Jest lenistwo i lenistwo. Słodkie lenistwo, na które pozwalasz sobie po produktywnym dniu, kiedy wchodzisz do wanny z solą Epsom, olejkami i suszonymi pączkami róż i zatrzymujesz się w tu i teraz i w bezmyśleniu, dajesz się samej sobie wyciszyć i zrelaksować. I gówniane, beznadziejne lenistwo, kiedy od rana do nocy nie chce Ci się spiąć swoich rozpełzłych pośladków i ruszyć 5 centymetrów poza strefę komfortu. I tylko Ty decydujesz o tym, czy będziesz zrelaksowana i szczęśliwa, czy będziesz tkwić w marazmie i nicnierobieniu. Dobrze jest robić dla siebie dobre rzeczy. Kiedy postawisz na złe, wyniszczające lenistwo, wokół Ciebie zapanuje nieład i dysharmonia, która będzie Cię beznadziejnie przytłaczać. Zamiast zakasać rękawy, odgruzować zasyfione mieszkanie i przejść się na spacer oddychając letnim, wieczornym powietrzem, spędzisz kilka godzin przy komputerze męcząc się i nawet nie dostrzegając jak dzień zamienia się w noc. I zawsze będziesz zmęczona i nieszczęśliwa. I żebyś miała świadomość - kiedy zaharowujesz się dla innych z poczucia obowiązku i bez żadnej satysfakcji, a czas dla siebie rekompensujesz sobie lenistwem z bezsilności, to energetycznie zupełnie to samo jakbyś cały dzień przeleżała gapiąc się pusto w puszkę telewizora. Zero pozytywnych wibracji, zero miłości do siebie i szacunku do własnego ciała i ducha. Leniwa beznadziejnie nie zadbasz o swoje zdrowie. Nie zrobisz badań i listy suplementów niezbędnych żebyś wyzdrowiała. Nie pójdziesz na bieżnię. Nie zorganizujesz sobie chwili sam na sam ze sobą, na zrobienie sobie maseczki, zaparzenie ulubionej herbaty albo kreatywne działanie.

I dzień wellness jest po to żebyś mogła sobie o tym przypomnieć!

Są rytuały, czynności i produkty, które pozwalają być bardziej wellness. I na blogu jest o nich artykułów po sam korek, dlatego ja skupię się na dwóch, które przy okazji, z racji światowego dnia Wellness, kupisz u nas o 10% taniej!

Spirulina

Spirulina składa się z białek i niezbędnych aminokwasów. Jest bogata w witaminy, karotenoidy, minerały i antyoksydanty. Ma także pełno substancji odżywczych takich jak kompleks witamin z grupy B, beta-karoten, witamina E, mangan, cynk, żelazo, selen, miedź i niezbędne kwasy tłuszczowe. Tak jak rośliny, ze względu na bogactwo chlorofilu, może pobierać energię z promieni słonecznych. Wierzy się, że to najbardziej wiekowa roślina na świecie. Pisało się już o właściwościach spiruliny na blogu nie raz, nie dwa. Po kompleksową wiedzę warto zasięgnąć choćby do tegotego, czy też tego wpisu. Dla przypomnienia jednak najważniejsze właściwości spiruliny: - jest ona świetnym przeciwutleniaczem, - poprawia pamięć, - działa detoksykująco, - wspiera terapię wielu chorób, w tym nowotworowych, - obniża ciśnienie krwi, - poprawia stosunek cholesterolu HDL i LDL, - zmniejsza ilość reakcji alergicznych.

Spirulina w wersji wellness?

Potrzebujesz: – łyżeczki sproszkowanej BIO spiruliny – łyżeczki surowego miodu – łyżeczki bio jogurtu naturalnego (możesz zastąpić go żelem aloesowym) – dwóch kropelek ulubionego (czyli sprawdzonego, że nie jesteś nadwrażliwa) olejku (na przykład z paczuli, lawendy albo słodkich migdałów), tu znajdziesz przewodnik po olejkach do pielęgnacji Mieszasz wszystkie składniki w miseczce do połączenia składników. Nakładasz na twarz i pozostawiasz do wyschnięcia (około 10-15 minut), po czym zmywasz ciepłą wodą. Jedna porcja wystarcza na dwie aplikacje. Możesz podzielić się maseczką z przyjaciółką albo użyć jej na dwa razy. Nie przechowuj jej w lodówce dłużej niż dwa dni. Spirulina jest bogata w odmładzające i silnie regenerujące antyoksydanty. Doskonale radzi sobie z trądzikiem, reguluje wydzielanie sebum, nawilża odwodnioną i przesuszoną skórę i wiele więcej. Surowy miód regeneruje skórę, jest w stanie nawet załagodzić oparzenia. Tak jak spirulina ma antybakteryjne właściwości, które pomagają oczyścić i wzmocnić cerę. Jogurt (ale także żel aloesowy) przyśpiesza usuwanie martwego naskórka, pobudza komórki skóry i spowalnia starzenie.

Kolagen

Kolagen jest jednym z najliczniej występujących w ciele białek. W zasadzie to trzecim pod względem liczebności. Czyni go to jednym z naczelnych budulców i prekursorów zdrowia całego organizmu. Kolagen uszczelnia jelita, odpowiednio wcześnie zjedzony jest nawet w stanie zapobiec chorobie autoimmunologicznej, która wynika z przeciekających/chorych jelit. Jelita natomiast, jak wszyscy wiemy, są Twoim drugim mózgiem. Braki kolagenu to braki w składzie tkanki łącznej – w układzie krwionośnym, w organach, w mięśniach, stawach i w skórze. Kolagen centralnie sprawia, że ciało jest elastyczne i silne, a bez niego wiotczeje – osłabiają się tętnice, naczynia krwionośne i serce. Kolagen koniecznie przyjmuj w towarzystwie MSM i witaminy C!

Kolagen w wersji wellness? (tym razem do picia)

Potrzebujesz (na 2 szklanki):

– 6 posiekanych truskawek (lub zblendowanego musu z mrożonych) – garści posiekanych liści bazylii, – soku z połowy cytryny lub limonki, – 2 szklanek wody, – opcjonalnie naturalnego słodziwa do smaku, – 2 łyżeczek kolagenu, – połowy łyżeczki MSM. Wymieszaj truskawki, sok z cytryny i bazylię na dnie szklanki. Dodaj kolagen, MSM, wodę, słodziwo i pokruszony lód, zmieszaj. Wuala. I co powiesz na taki Dzień Wellness?

uściski:)

 35
  • dolunek   IP
    A magnez czy warto?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Olcha Sosnowa   IP
      Czołem Pepsi & fans. Mam bardzo wysoką prolaktynę (w oklicy 2000 - 3000), 9 msc po laktacji, która trwała 15 msc. Nie mam od porodu okresu, progesteron baardzo niski (zaczełam używać kremu z dzikiego pochrzynu). Prawdopodbnie mam jakąs chorobę autoimmunologiczną, dziś robię poszerzone badania. W związku z tym dietetyczka, bardzo ogarnięta babka, powiedziała mi, że nie mogę stosować głodówek i postów. Do tej pory post przerywany kilka razy w tygodniu. Odstawia się rzeczywiście post przy autoopresjach?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Paweł   IP
        Ok, odezwę się jak będę miał wyniki badań krwi i cystoskopii?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Paweł   IP
          Pepsi proszę o pomoc. W październiku wycięto mi raka pęcherza moczowego, bez przerzutów i nacieków. Wszystkie badania dobrze, aż do dzisiaj. Na kontrolnym USG liczne guzki w pęcherzu moczowym ( za dwa tygodnie cystoskopia, żeby zobaczyć dokładnie co to jest). Od stycznia cały czas kuracja 4 szklanek, kontrolowanie poziomu ph ( zażywanie szklanki zero z sodą cyklami), kontrolowanie poziomu wit. D ( obecnie wynik z 16.04 - 47, według Twoich zaleceń biorę teraz profilaktycznie 1,2 D3+ K2 i zażywam słońca), chlorella cyklami. Co mam zrobić, poddać się, zaakceptować, bo już nie wiem co mam brać i robić. Od tego czasu rytuały tybetańskie, bieganie (przygotowuję się do półmaratonu). Proszę doradź, bo chyba zwariuje.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Joanna   IP
            a co ze stosowaniem spiruliny jeśli ktoś ma naturalnie niskie ciśnienie? czy ona jeszcze bardziej go nie obniży?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1