Regenerująca wątrobę, przeciwdepresyjna kawa z jednym, zaskakującym składnikiem
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

Regenerująca wątrobę, przeciwdepresyjna kawa z jednym, zaskakującym składnikiem

Dodano: 22
Mamy wielki powrót przelewów, kawy parzone alternatywnie, aeropressy wszelkiej maści. Kto był w kawiarni ten wie. Tylko powiedzcie mi proszę… kto nie tęskni za starym dobrym kapuczino z pianką. Za kapuczino posypanym kakało i cynamonem, zostawiającym na twarzy mleczny wąsik? Szczególnie teraz, kiedy najbardziej w smak jest ekspreso w minimalistycznej filiżaneczce, najlepiej wypite w biegu lub przy szybie z widokiem na ulicę, gdy inni dokądś pędzą. No i jest problem, szczególnie kiedy ani ekspreso ani kapuczino nie da rady, bo kofeina i inne, a my, jak wiadomo, szczególnie dbamy o zdrowie. Zostaje oczywiście dekaf, na przykład nasza kawa bezkofeinowa DestinatiON, sprowadzana specjalnie z Francji, w biodegradowalnych kapsułkach, w Polsce prawdopodobnie tylko u nas. To bardzo rzadkie połączenie, żeby kawa była bezkofeinowa i jednocześnie z certyfikatem organiczności. No i jest jeszcze jedna kawa, a w zasadzie „kawa”. Nie dość, że słuszna i super prozdrowotna, to jeszcze kapuczyno. I to ze składnikiem doskonałym, bo z… Grzybem. Nie jest to omam wzrokowy, jest to kawa z Reishi, którą niniejszym mianuję Reishino. Uwaga, kuracja/też kawowanie grzybami Reishi nie powinno trwać dłużej niż 1 do maksymalnie 2 miesięcy, ponieważ jest to tak naprawdę silny lek. I rzecz nie jest dla dzieci, chyba, że w uzasadnionych przypadkach, po konsultacji z pediatrą naturopatą. 

Dlaczego Reishi?

Od tysięcy lat grzyby Reishi cieszą się ogromną popularnością w krajach Dalekiego Wschodu. Znalazły one zastosowanie już w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej. W Chinach nazywa się je "ziołem duchowej mocy" z kolei znaczenie ich japońskiej nazwy to "boski grzyb nieśmiertelności. Grzyby reishi, z chińska lingzhi, w Azji wykorzystywane są od tysiącleci i są bodaj najstarszym symbolem zdrowia i długowieczności. Zresztą nie bez powodu nazywane są grzybami nieśmiertelności! Kiedyś znajdowano je rosnące wyłącznie na drzewach śliwy, zarezerwowane do użytku członków rodziny królewskiej i najwyższych kast. Istnieje wiele rodzajów reishi, a najbardziej powszechne z nich mają miękką, przypominającą korek strukturę i kapelusz o kształcie podobnym do ucha w kolorach pomiędzy czerwono-pomarańczowym a brązowo-czarnym. Grzyby te mają w swoim składzie cenne minerały takie jak mangan, magnez, miedź, cynk i german, witaminy (głównie witaminy z grupy B), a także 17 różnych rodzajów aminokwasów i polisacharydy, fitosterole oraz triterpeny. Mają kwaśny, nieco drzewny posmak i zapach, dlatego tradycyjnie podaje się je w formie naparu lub ekstraktu. W związku ze swoim statusem panaceum, obecnie grzyby reishi są szeroko dostępne na całym świecie i dostępne w przeróżnych formach, od suszonych grzybków po sproszkowaną formę i kapsułki.

Jak zrobić Reishino?

Potrzebujesz: - 200 ml herbatki z grzybów Reishi (czubata łyżeczka sproszkowanych grzybów Reishi zalanych wrzątkiem i odstawionych na 10 minut), - 2 łyżeczek sproszkowanego, surowego kakao, - 120 ml bio mleka migdałowego lub ryżowego, - łyżeczki oleju kokosowego lub ghee, - opcjonalnie łyżeczki miodu lub  lucumy (wówczas nie dodawaj tłuszczu). Zmieszaj wszystkie składniki w blenderze na jednolitą masę. Przelej do garnuszka i podgrzej do temperatury około 45 stopni. Na koniec rozmieszaj trzepaczką aby delikatnie spienić mleko. I włala.

uściski:)

 22
  • bibik   IP
    Marcheweczko_ właśnie tego dokładnie, teraz w kapsułkach, jakie tam kupi to bierze- zresztą czas cały jakiego tam Reishi kupi to bierze :-)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • anka   IP
      Pepsi, radziłaś komuś / w komentarzach / pozwolić rodzicom, którzy nadużywali żyć swoim życiem. No to ja jeśli mogę spytam Ciebie o radę. Co zrobić, kiedy patrzysz na córkę która sie stacza. Obraca sie w szemranym, żuleskim wręcz towarzystwie, nie chce nawet wypisywać jak wyglada jej życie / jest jeszcze przed 30/, żyje niewiadomo gdzie i z kim.... jedno dziecko zabrane do rodziny zastępczej, drugie wychowuje babcia. Rodzina istnieje / a raczej istniała- bo juz nie chce/ do dawania kasy: opłacania mieszkania, dawania żarcia / że tak brzydko powiem/. W grę być może wchodzą uzywki i niechęć do normalnego życia. Co robic w takiej sytuacji: tzn jak życ, jak próbować życ i nie zwariować, jak wytłumaczyc sobie bez obwiniania się o całą tę sytuację? poradź, tylko w tym temacie.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • jan   IP
        To kofeina jest w koncu zdrowa czy niezdrowa??
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • kardob111  
          Bardzo proszę o pomoc. Jestem Waszą wierną czytelniczką, odkąd czytam bloga wiele w moim życiu się zmieniło, dziękuję za bardzo cenne informacje.. ?
          Niestety od soboty ledwo żyję i nie wiem co robić. W sobotę rano zaczęło się leciutkimi skurczami brzucha ale szybko przeszło. Później było spotkanie u rodziny, trochę sobie podjadłam.. niestety wróciłam do domu z koszmarnyk bólem brzucha, opadłam całkowicie z sił, zaczęły się dreszcze na zmianę z potami, nie byłam w stanie przejść z pokoju do pokoju, wysokie tętno (uczucie niepokoju),bóle pleców, nóg,bioder,uczucie przepełnienia w żołądku,odbijanie. Niedziela podobna, poty i dreszcze,ale bez bólu brzuchu, pół dnia przespałam. Wczoraj i dzisiaj jest ciut lepiej - brzuch nie boli ale boli mnie głowa,nie mam siły i apetytu, no i to dziwne uczucie przyspieszonego bicia serca (88). Muszę się jakoś ratować, bo w domu małe dzieci..Dzisiaj zrobiłam morfologię, potas,sód i crp.
          Wszystkie zalecane przez Pepsi badania robiłam na wiosnę ze względu na trwające kilka miesięcy bóle głowy (wszystko było ok, tylko niska wit.d3 bo 31), w kwietniu robiłam biorezonans (wyszła chlamydia,lamblie,gronkowiec złocisty i EBV),leczone sweeperem Enso.
          Codziennie od lutego terapia 4 szklanek,bieganie, suplementy (wit.c,chlorek magnezu,Omega-3,d3 i K2), chlorella (wszystko od Was). Bardzo dobrze się czuję. Uporczywe bóle głowy trwające non stop minęły.
          Tylko co robić teraz? Proszę poradźcie. Żołądek jest podrażniony. Ocet jabłkowy chyba na razie odpada. Nie wiem co to może być czy wirus, bakteria, zatrucie jakimś jedzeniem, zapalenie żołądka? Będę bardzo wdzięczna za każdą wskazówkę- w sobotę wyjeżdżamy na urlop. Pozdrawiam!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • jan   IP
            Pani, a ale co to za kawa bez kofeiny?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także