logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
79 660 761
408 online
30 817 VIPy
Reklama

PETARDA ODŻYWCZA GREENS & FRUIT TiB

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dlaczego Andżelika zdecydowała się wybiegać życie and wybananić ?

    Idzie sobie Andżelika miejską ścieżyną, a całe unerwienie trzyma blisko pod cienką skórą, prawie na wierzchu. Panna jest bardzo wrażliwa, może nawet nadwrażliwa. Byle jaka, najmniejsza krytyka wygina przewrażliwioną Andżelę jak orkan gałązkę podczas wichury.

    Andżelika śpi.

    Andżeliko mam dla Ciebie lekarstwo, przebudź się podwójnie i zacznij biegać na czczo, weź 4 szklanki, a następnie skuś się na banana.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SPROSZKOWANE ORGANICZNE JAGODY CAMU CAMU This is BIO superfoods z masą naturalnej witaminy C, beta carotenu i przeciwutleniaczy, możesz dodać do 4 SZKLANKI


    Christopher McDougall był dziennikarzem wojennym, który zaczął biegać stosunkowo późno, bo w wieku 40 lat. A pomimo tego, jego kilka lat temu wydana książka „Urodzeni biegacze” okazała się światowym bestsellerem i stała się obowiązkową lekturą dla wszystkich mniej lub bardziej zaawansowanych biegaczy. W tym ultra-maratończyków, bo mówi się w niej o naprawdę potężnym bieganiu. O „wybiegiwaniu” sobie życia, na co sama się załapałam.

    W społeczeństwach plemiennych wyznających religie pierwotne, w celu dotarcia do „wyższych stanów świadomości” czyli pogadania z duszą, używa się roślin typu marihuana maria (uwaga, duszę po gandzi można jednak ominąć, gdy utkniesz z głową w spiżarni i w godzinę wyżresz świąteczne zapasy sześcioosobowej rodziny), czy bardziej hardcorowych, ale lepiej wycelowanych w duszę, jak „liana duszy” Ayahuasca.

    Stosuje się także w tym celu (dotarcia do prawdy) rytualnych tańców, oraz, co mniej rozpowszechnione w eterze, wzmożonego wysiłku fizycznego.

    Jest jeszcze świadomy sen, a niektórzy szamani Amazonii aż 3 dni nie śpią, by potem łatwiej było im świadomie śnić. Przy czym świadomy sen, to forma opuszczania ciała, podobnie jak OOBE, ale dzieje się we śnie.

    W swojej książce Christopher McDougall przedstawia właśnie jedną z takich metod docierania do „wyższych stanów świadomości” czym może stać się bieganie. Osho nazywał bieganie medytacją aktywną, bowiem mimochodem, ścichapęk (ł:) masujesz czakrę życia harę (tę od harakiri), 5 cm pod pępkiem.

    Dzięki McDougallowi masz okazję przyjrzeć się „od środka” wspólnocie Raramuri zamieszkującej meksykański stan Chihuahua, znaną również jako Tarahumara, czyli w tłumaczeniu: „biegający ludzie”, do której autora wprowadza mistyczna postać świata ultra-maratonów  Caballo Blanco (Biały Koń).

    Gościu już nie żyje, któregoś dnia odłożył widelec podczas swojego rytualnego biegu właśnie w meksykańskim miedzianym kanionie, co było jego świadomym wyborem (miał chore serce) wybiegania swojego życia, które wcześniej było dosyć do dupy.

    Redaktor Christopher również niby szczęśliwa śliwka wpada w kompot biegów na kilkusetkilometrowych dystansach, przygód i niesamowitego stanu umysłu, którego uczy się od mistrzów.

    Jego opowieść nie tylko inspiruje innych do biegania, ale również do zastanowienia się, czy w życiu tak naprawdę potrzeba czegoś więcej do szczęścia?

    Konfrontacja sław Świata w biegania z plemienną wspólnotą Tarahumara żyjącą w głębi niedostępnego Miedzianego Kanionu w Meksyku, sprawia, że zaczynasz zastanawiać się nad tym, czy nie zacząć się jednak budzić i przestać zadręczać matrixowymi programami.

    Ale to jest tak trochę jak z kukurydzianym piwem Tarahumara zwanym tesquino, które niekoniecznie podejdzie wszystkim, ale wybranym wyda się bardzo smaczne.

    Biały Koń, czyli Caballo Blanco, nie był żadnym tam biegaczem wyczynowym. Był to jednak człowiek oddany bieganiu w sposób idealny, bezinteresowny. Nie bieganiu dla osiągania jakichś wyników, dla pieniędzy czy z innych powodów ego. Bieganie nie miało służyć jego ważności, on się zamieniał w bieganie z czystej pasji do naturalnego biegania ze środka.

    To coś więcej niż bieganie, to zachwyt bieganiem.

    Biały Koń był kiedyś bokserem, porzucił jednak matrix, wiedział też, że jest poważnie chory na serce. Sensu stricte zmarł zatrzymawszy się przy wodopoju, podczas swojego codziennego wielokilometrowego biegu w meksykańskich górach. Znaleziono go dwa dni później.

    Ludzie bardzo się zirytowali, że nie zrobił tego tak jak matrix zaleca, w szpitalu, podłączony do kroplówek. Krytykom takiego odkładania widelca nie było końca.

    Ale nawet jakby żył, nic by sobie z tego Caballo nie robił, bo on wybiegiwał swoje życie z miłości do jednego i drugiego.

    Zdarza mi się, gdy biegnę (może dla kogoś patrzącego z boku, cudacznie,  bo naturalnie jak Caballo, czy Tarahumarczyk ze złączonymi łopatkami, z biodrami wysuniętymi do przodu, a moje nogi gęsto podskakują na palcach w obrębie rzutu miednicy, uderzając kopytami w tyłek) widzę Caballo, który nauczył mnie biegać naturalnie, ale już znacznie wcześniej pojęłam czym jest bieganie.

    I yyy … banany.

    banan,jak zarobic pierwszy milion

    Jakie witaminy w bananach pomagają uspokoić układ nerwowy?

    Spośród 8 znanych witamin z grupy B, banany są doskonałym źródłem pięciu z nich:

    Tiaminy (B1)
    Ryboflawiny (B2)
    Niacyny (B3)
    Pirydoksyny (B6)
    i Kwasu foliowego (B9)

    Tymczasem podstawowym źródłem pożywienia dla układu nerwowego, dla prawidłowego cyklu metylacji, są akurat witaminy z grupy B, wspomagające zdrowie serca, mięśni i nerwów, nie mówiąc już o trawieniu.

    Dla wszystkich ludzi banan może być zbawieniem, gdyż w zaledwie jednym, średnim bananie znajdziesz od 785 mikrogramów niacyny do 24 mikrogramów kwasu foliowego.

    Idzie sobie Andżelika miejską ścieżyną, a całe unerwienie trzyma blisko pod cienką skórą, prawie na wierzchu. Panna jest bardzo wrażliwa, może nawet nadwrażliwa. Byle jaka, najmniejsza krytyka wygina przewrażliwioną Andżelę jak orkan gałązkę podczas wichury.

    Andżelika śpi.

    Andżeliko mam dla Ciebie lekarstwo, przebudź się podwójnie i zacznij biegać na czczo, weź 4 szklanki, a następnie skuś się na banana.

    owocek

    (Visited 3 219 times, 2 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Kalis 17 grudnia 2018 o 15:30

      A bieganie wieczorne? Gdyż poranne niemożliwe…tez dobre? Jakieś dodatkowe wskazówki na nocne biegi ?

      1. Pepsi Eliot 17 grudnia 2018 o 20:22

        lepsze ranne, ale gdyby miało nie być biegania to biegaj kiedy tylko chcesz. W nocy śpij.

    2. Keyt 17 grudnia 2018 o 15:56

      Jeśli się objemy po korek, to dusza się chowa? To będzie takie samo dojście do głosu ego, to znaczy trajkotanie bardziej niż zwykle, jak po wejściu w jakikolwiek inny nałóg?

    3. KasiaK 17 grudnia 2018 o 17:12

      Pepsi, jak ktoś biega, to nie pęka 😁 tylko program robi kawały i jest ścichapękł 😜

    4. Andzia 17 grudnia 2018 o 20:46

      Pepsi , ja troche w innym temacie, otóż mam kilka brazowych plamek na dloniach i tylko na dloniach. Takie sa sobie juz dlugi czas i wygladaja jak piegi. Wiesz moze co to i jak sie ich pozbyc? I drugie pytanie: ile potrzeba kropelek olejku z oregano na litr wody do dezynfekcji powierzchni, zeby bylo skutecznie?A bieganie jest mega:) Pozdrawiam;)

      1. Pepsi Eliot 17 grudnia 2018 o 20:54

        Zrób sobie taki spray, 3 krople na szklankę. Plamki są płaskie? Wyglądają jak plamy wątrobowe u ludzi starszych?

    5. Vetala 17 grudnia 2018 o 22:34

      A jak tu się zabrać do biegania w zimie? Ciągnie mnie do biegu już jakiś czas, tylko nie bardzo wiem jak się ubrać, wiedząc że zanim się rozgrzeję, dostanę zadyszki i zacznę iść. Zrobiła się ze mnie straszna mamałyga przez niedoczynność tarczycy, przytyłam 15kg, kondycja zerowa. Do tej pory wdrożyłam post przerywany, suple na tarczycę i 4 szklanki, jednak waga się nie rusza, więc chciałabym dodać bieg, bo nawet na jogę brakuje mi sił (i strasznie się przegrzewam przy takim wysiłku). Wyciągnij proszę pomocną dłoń do absolutnego nowicjusza 😉

      1. Pepsi Eliot 18 grudnia 2018 o 08:22

        waga musi się ruszyć, co jesz w oknie, czytałaś o 511? https://www.pepsieliot.com/jesli-nie-mozesz-schudnac-na-pp-wlacz-technike-zmiennosci-diety-czyli-511/

        Dopóki nie zaczniesz lecieć z wagi, tylko ekspresyjny marsz, kup kijki, i możesz sobie podbiegać ze 3 minuty.

        Trzeba kupić ciuchy do biegania w zimie i maszerowania, zwykle nie polecam tutaj żadnych firm, ale tę Ci polecę, bo sama odkryłam ją przypadkiem, a ciuchy są bardzo specjalistyczne Dynafit.
        Koszulka z długim rękawem, na to bluza, na to kurtka z kapturem, sprawdź do jakiej temperatury jest dana rzecz. Ja kupiłam do minus 20 i często używam tylko koszulki i odrazu kurtka, bez bluzy. Kup też kalesonki, i wtedy możesz już ubrać na nie zwykłe tanie dresy. Skarpetki techniczne i dobre buty z podeszwą do biegania po terenie, żebyś mogła sobie zbiec z asfaltu na ziemię.

        1. Vetala 18 grudnia 2018 o 12:48

          Dzięki za odpowiedź 🙂 akurat chodzenie mam wgrane, od kilku lat robię szybki marsz po kilka kilometrów, dlatego już pewnie nie wpływa na wagę, bo się organizm przyzwyczaił.
          Co do postu, jadam głównie szejki zielono-owocowe, orzechy, suszone owoce, zupy warzywne, warzywa na parze plus jakieś jajka, kasze, soczewicę. Staram się posiłki zacząć od cukru, a kończyć na tłuszczu. Jeszcze czeka mnie praca na sobą, bo niestety należę do ludzi głodnych wieczorem, a nie rano. Do godziny 15-16 nie odczuwam w ogóle głodu, zwłaszcza po szklankach, tak więc okno zaczynam dopiero wtedy i jem do 22 (już mówiłaś, że to tragiczne okno, ale inaczej na razie nie umiem). Im dłużej jestem na pp, tym mniej głodu odczuwam w ogóle i na pewno jem za mało, a i tak jadam na siłę. Chyba musiałabym zahaczyć o profesjonalistę, który by mi ułożył całe menu, bo samej mi to słabo wychodzi.
          Do 511 raczej nie potrafię się przekonać, 5 dni wysokotłuszczówki brzmi koszmarnie. Jeszcze spróbuję poprawić coś w nawykach, ale bardzo to trudne, bo nie umiem zasnąć do bardzo późna, tak więc rytm dobowy kuleje.

          1. Pepsi Eliot 18 grudnia 2018 o 13:59

            to zacznij jeszcze później, jak Włoszka, 4 szklanka dopiero niech otworzy tę kolację, a rano dopij wodą.

    6. jolla 17 grudnia 2018 o 23:47

      Takie pytanie: jak dwulatek ma próchnicę to zrobić badania D3??
      Jakie mogą być przyczyny?

      1. Pepsi Eliot 18 grudnia 2018 o 08:12

        uboga dieta, braki witaminy K2, ile je zielonych liści, dajesz mu spirulinę This is BIO? Mógłby już zjadać 1,5 grama algi, zawsze zaczynaj od 1/4 tabletki, gdy dziecko wczesniej nie jadło. i powolutku zwiększaj dawkowanie, moczenie nóżek w z dodatkiem kieliszka magnezy chlorku TiB, lub soli epsom. Tu masz dawkowanie magnezu , ktore podaje dr. Sircus https://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i-ile-brac-magnezu-czyli-mega-wazne-porady-doktora-sircusa/

        Oczywiście zbadaj 25(OH)D,ale już możesz mu podawać do ssania 1/2 tabletki D3+K2 TiB, ale jesteśmy puści w towar, będzie dopiero po nowym roku, ale dawkę liposomalu D3+K2 TiB pożesz mu podawać (odstaw na 20 minut przed podaniem, aby odparował alkohol, jest go w minimalnej ilości, ale za to nie ma żadnych innych konserwantów, co w przypadku nawet syropków dla niemowląt nie jest przestrzegane, bo płyny psują się najszybciej.

        Zdrowe tłuszcze dziecko powinno jeść przede wszystkim olej kokosowy surowy, bio, też jest w sklepie, niech go tak mulda w buzi. Działa antyzpalnie, przeciwpróchniczo. I oczywiście witamina C.

        1. jolla 18 grudnia 2018 o 21:22

          Dziękuję! Biorę się do działania.

    7. Andzia 18 grudnia 2018 o 08:37

      Hej Pepsi, plamki sa plaskie i faktycznie wygladaja, jak u starych ludzi. Sa jasne, nie powiekszaja sie, nie ciemnieja i nie przybywa ich. Ale denerwuja;)) Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 18 grudnia 2018 o 09:55

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *