logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
88 156 028
420 online
31 738 VIPy
Reklama

MOJA REWOLUCYJNA KSIĄŻKA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Dlaczego nie leczymy raka witaminą C na szeroką skalę?

Dlaczego nie leczymy raka witaminą C na szeroką skalę?

Firmy farmaceutyczne są mało, z tendencją do wcale, zainteresowane promowaniem korzyści leczniczych naturalnych substancji, takich jak witamina C, która, jest wielkie prawdopodobieństwo byłaby w stanie zdziesiątkować wielomiliardowy we wpływach finansowych konwencjonalny przemysł raka.

Kolejne przełomowe badanie w temacie lekarstwa na raka, opiera się na niesamowitym potencjale tkwiącym w witaminie C podanej dożylnie i w dużych dawkach choremu. Badania zostały opublikowane w czasopiśmie Science Translational Medicine.

LIPOSOMAL C TiB

Zespół naukowców z Uniwersytetu w Kansas testował wpływ witaminy C, podanej w dużych dawkach dożylnie grupie osobników ludzkich i okazało się, że witamina C w tej formie skutecznie eliminuje komórki rakowe, pozostawiając nietknięte/nieuszkodzone zdrowe komórki.

 

Cała historia z witaminą C i jej mocami uzdrawiającymi zaczęła się w 1970 roku i była zapoczątkowana przez nieżyjącego już Linusa Paulinga, chemika i fizyka z Oregon State University, dwukrotnego laureata nagrody Nobla, który dziś jest uznawany za czołowego światowego zwolennika terapeutycznych właściwości witaminy C.

Nowe badania zaangażowane były we wstrzykiwanie dużych dawek witaminy C w komórki ludzkiego jajnika. Przeprowadzono w laboratorium testy in vitro, jak również bezpośrednio na myszach, oraz co najistotniejsze na grupie dwudziestu dwóch osobników ludzkich.

Według BBC News, testy wykazały dobre wyniki we wszystkich trzech modelach. W badaniu testowym witamina C skutecznie ukierunkowała się na komórki nowotworowe jajników, unikając zdrowych komórek.

Ccancer

Co dziwniejsze korzyści z dużych dawek witaminy C zaobserwowano również w połączeniu z konwencjonalną chemioterapią, która niszczy wszystkie komórki, zarówno zdrowe, jak i złośliwe.

No dobrze, wydawałoby się, że jest sposób na raka. Może nawet uniwersalny, gdyby ktoś sfinansował badania na szeroką skalę. Na wielką ludzką skalę. Przecież zawsze się mówiło, na czele z medycyną alopatyczną, że jakby ktoś wynalazł lekarstwo na raka zostałby bilionerem i to w dolars. To dlaczego nie ma chętnych po sięgnięcie po te biliony? Dlaczego wielka farmacja nie wyskoczy z kaski i nie sfinansuje takich badań? Mogłaby przecież zarobić jeszcze większe, niewyobrażalne więc krocie? Ups.

To nie nastąpi nigdy i to z bardzo prostej przyczyny. Ponieważ witamina C nie ma potencjału patentowego!

Nie można opatentować witaminy!

Tak twierdzi również dr. Qi Chen, główny autor nowego badania. – Uważamy, że nadszedł najwyższy czas dla agencji badawczych, aby energicznie wspierać przemyślane i staranne badania kliniczne z dożylnymi dawkami witaminy C.

„Pacjenci szukają bezpiecznych i tanich opcji w leczeniu raka,” powiedział Dr Jeanne Drisko, współautor badania, w wiadomościach BBC . -„Podawanie dożylne witaminy C ma poważny potencjał, a mówimy o tym już na podstawie naszych podstawowych badań naukowych i na początku danych klinicznych.”

Ale firmy farmaceutyczne nie przyłożą do tego działania swoich skażonych chemią łapsk, bo póki co nie będą mogły opatentować takiego leku. Oczywiście gigantycznemu koncernowi Monsanto (GMO, Roundup® i te rzeczy), który obecnie jest współwłaścicielem gigantycznego koncernu farmaceutycznego Big Pharmy, udało się opatentować brokuła. Ale chyba są jakieś akcje podważające prawomocność owego patentu.

Ccancer2

Ludzie potrzebują jak najtańszego, działającego pro zdrowotnie, bez ubocznego wyniszczania organizmu leku na raka, a to wymaga wielkiego dofinansowania, aby przeprowadzić badania na wielką skalę, z dużą ilością ludzi, ale to nie nastąpi nigdy.

Firmy farmaceutyczne są mało, z tendencją do wcale, zainteresowane promowaniem korzyści leczniczych naturalnych substancji, takich jak witamina C, która, jest wielkie prawdopodobieństwo byłaby w stanie zdziesiątkować wielomiliardowy we wpływach finansowych konwencjonalny przemysł raka.

Ale może nadszedł już czas odrzucenia rękawic chemioterapii, promieniowania i chirurgii, wraz z ich ponurymi statystykami?

Przynajmniej dowiedzmy się, że są inne opcje

Jest jeszcze pytanie, dlaczego doustne dawki zwykłej witaminy C mają trochę inne działanie?

Nie wypowiadam się w tym momencie o Liposomalu C, tylko o zwykłej witaminie C. Ponieważ witamina C połknięta zaczyna działać jak zwykły/mocny przeciwutleniacz, chroniąc komórki przed uszkodzeniami powodowanymi przez reaktywne związki zawierające tlen (wolne rodniki tlenowe).

Jednak witamina C podana dożylnie może mieć wręcz odwrotny skutek, poprzez wspieranie tworzenia się jednego z tych związków, czyli nadtlenku wodoru. Zaś komórki nowotworowe są szczególnie podatne na uszkodzenia pod wpływem takich reaktywnych związków zawierających tlen. Stąd też prawdopodobnie wynika skuteczność działania kuracji nadtlenkiem wodoru na raka.

Źródła 1234


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 50 179 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Edyta 25 lutego 2014 o 11:47

    Dzien dobry.
    Zdobylam liposomalna vit C 🙂
    Ale nie bardzo rozumiem to:
    „Ponieważ witamina C połknięta zaczyna działać jak zwykły/mocny przeciwutleniacz, chroniąc komórki przed uszkodzeniami powodowanymi przez reaktywne związki zawierające tlen (wolne rodniki tlenowe). (…)Jednak witamina C podana dożylnie może mieć wręcz odwrotny skutek,

    Poniewaz uwaza sie ze liposomal C dziala jak vit C podana dozylnie, to czy mam rozumiec, ze liposomal nie bedzie juz przeciwutleniaczem?
    pozdrawiam

    1. pepsieliot 25 lutego 2014 o 19:31

      Edyto z pewnością będzie pełnił też rolę przeciwutleniacza, ale skoro może zastępować, takie są teorie poparte praktyką, wlewy z witaminy C to powinien przejąć włąsnie takie funkcje. Zresztą to jest hipoteza badaczy, nie do końca wiadomo dlaczego witamina C dożylnie tak działa

      1. Edyta 25 lutego 2014 o 20:59

        hm, to jest ciekawe, bo teraz nie wiem czego sie po liposomalu spodziewac (jeszcze nie zaczelam). mam nadzieje, ze sobie nie zaszkodze…?

    2. mistrzu 25 lutego 2014 o 22:44

      A gdzie to można dostać?

      1. Edyta 26 lutego 2014 o 10:26

        czy to bylo do mnie pytanie? kupilam przez moja terapeutke, z tym ze ja nie mieszkam w pl.

        1. Amelka77 27 grudnia 2014 o 15:21

          No właśnie, gdzie i jaką dokładnie liposomalna wit c kupić?

          1. pepsieliot 27 grudnia 2014 o 16:29

            W sklepie thisisbio (wejście przez blog) jest oryginalna, ta o której piszę. Nowy zapas będzie już w pierwszych dniach stycznia, bo stany tegoroczne zostały wyprzedane do zera

    3. Ewa Bednarczyk-Witoszek 3 listopada 2017 o 21:36

      pierwsze dwa źródła – nie ma nic na temat witaminy C i raka, trzecie źródło (Linnus Pauling) mówi, że witamina C NIE likwiduje raka. 4tego źródła już nie mam ochoty otwierać….

      1. grzegorzadam 4 listopada 2017 o 09:37

        Witamina C nie jest lekiem na raka, ale znakomicie usuwa wolne rodniki,
        jest substancją wspomagającą.

        1. Ewa Bednarczyk-Witoszek 10 listopada 2017 o 22:40

          Dobrze piszesz, bo nie widziałam nikogo wyleczonego z raka witaminą C, a widziałam/widzę i czytam sporo.

          1. grzegorzadam 11 listopada 2017 o 09:24

            Ale jest mnóstwom ludzi uratowanych askorbinianem z ”nieuleczalnej” sepsy, tu w kraju.
            Znakomicie wspiera kuracje antyrakowe, nie ulega wątpliwości.

          2. Ewa Bednarczyk-Witoszek 11 listopada 2017 o 16:18

            mimo, że jestem specjalistą laryngologiem od 28 lat, z 15 letnią pracą w Klinice Laryngologii – nie widziałam jeszcze sepsy… :-))). Na naszym oddziale od 28 lat nie było…

          3. grzegorzadam 11 listopada 2017 o 21:33

            Tak, a ludzie na to umierają.
            W Warszawie, i nie tylko…..
            POtworne zatrucie wolnymi rodnikami i askorbinian sodu daję radę.

          4. grzegorzadam 11 listopada 2017 o 21:34

            Szczerze mówiąc dziwne, to ludzie którzy umarli…
            Nie ma Pani danych?
            ”Epidemia” sepsy to fejk?

    4. Asia 23 sierpnia 2018 o 16:43

      Nie wiem czy podobne pytanie nie zostało już zadane, bo trochę się pogubiłam w tych artykułach. Jakie ilości liposomalu C powinna przyjąć osoba chora na raka płuc? Z licznymi przerzutami niestety. ( nie poddana chemioterapii i radioterapii). W takiej formie jaka jest dostępna w sklepie lub w saszetkach?

      1. Pepsi Eliot 23 sierpnia 2018 o 20:50

        6 gramów, po 2 gramy przed 3 głównymi posiłkami

        Tu ogólna suplementacja przy raku płuc:
        Rak płuc

        Witamina C – pomaga w naprawie i regeneracji tkanek, oraz pomaga w przyswajaniu żelaza
        Witamina C albo kwas askorbinowy TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1685-witamina-c-kwas-l-askorbinowy-170g-tib-254475917398.html
        (nadaje się do kalibracji) albo C1000+TiB, albo Liposomal C TiB (na razie niestety nie mamy liposomali, gdyż laboratorium w Niemczech zmienia lokalizację)

        liposomal przy raku byłby bardzo dobrym wyborem 6 gramów dziennie, podzielone na 3 porcje przed 3 posiłkami.

        1 Witamina E G&G naturalna – silny przeciwutleniacz, który pomaga zwalczyć infekcję (razem z C i selenem koło 17)
        Witamina E naturalna https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2530-vitamin-e-400iu-natural-bursztynian-120kaps-gg–5060040826713.html

        Witamina B6 – obsługuje funkcje nadnerczy i jest niezbędna dla kluczowych procesów metabolicznych

        Witamina A, najlepiej brać Betakaroten https://thisisbio.pl/antyoksydanty/3598-natural-beta-carotene-15mg-120kaps-gg–5060040826027.html – System układu odpornościowego i pomaga zapewnić barierę przed infekcjami – należy pić 1,5 litra soku z marchwi bio. dziennie. Rozłożonego na szklanki. Tłuszcz dobre masło. To są dobre źródła bekarotenu /A.

        Witamina D – sprzyja układowi odpornościowemu i zmniejsza stan zapalny

        Witamina D3 (w protokole z K2)

        Badanie 25(OH)D przydałoby się i suplementacja (zwykle niezbędna, należy utrzymywać poziom około 100, czyli w przypadku raka w górnej granicy normy) na 5 dni przed badaniem odstawić suplementy

        6 tabletek D3 TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/57-vitamin-d3-1500iu-100tabl-tib-254475917305.html?search_query=d3&results=8 + 1 kapsułka K2 TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2544-vitamin-k2-100mcg-60kaps-tib–254475917480.html?search_query=K2&results=6
        po śniadaniu, razem z 1 kapsułką Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib-254475917190.html?search_query=omega+3&results=916

        Kwas foliowy naturalny – kluczowy w rozwoju krwinek czerwonych (brak kwasu foliowego może sprawić, że ciało jest podatne na raka)
        https://thisisbio.pl/suplementy-diety/2505-folic-acid-400mcg-90kaps-gg–5060040826195.html
        1 kapsułka do śniadania

        Żelazo – pomaga organizmowi w przenoszeniu tlenu do komórek, ale nie plecam suplementacji żelaza, tylko np. chlorelli 100% Organic This is BIO, jako bardzo dobrego źródła żelaza i aminokwasów esencjonalnych. 
        https://thisisbio.pl/chlorella/46-chlorella-100-organic-410tab-254475917299.html

        2 gramy pół godziny przed śniadaniem na kwadrans i przed obiadem też 2 gramy. Zaczynać od 1 tabletki, czyli pół grama, aby przyzwyczaić ciało d nowego pokarmu

        Selen – spowalnia nadaktywne odpowiedzi ciała, przy agresywnych formach raka
        Bierz  1 kapsułkę selenu G&G (nie łącz go z cynkiem, ale bierz go z witaminą E i C) około 17
        https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2176-selenium-200mcg-120kaps-gg-5060040820971.html

        Cynk – spowalnia reakcję immunologiczną i stan zapalny w organizmie
        1 kapsułka ( nie łączyć go z selenem) rano do śniadania razem z B6 i kwasem foliowym.
        https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/32-zinc-100tabl-scitec–728633108961.html?search_query=cynk&results=31

        cynk jest antagonistą miedzi, może nosić bransoletkę z miedzi, albo jeść suszone owoce, daktyle, rodzynki

        cynku nie należy łączyć z selenem

        Jod
        konieczne jest branie jodu pierwiastkowego.
        Należy dla bezpieczeństwa podawać płyn Lugola ( w aptece) przez skórę robiąc plamę o śrenicy około 2,5 cm z 2-3 kropel płynu Lugola i ponowić po całkowitym wchłonięciu (czyli gdy zniknie brązowa plama), lub Kelp This is BIO

        Uzupełnić magnez:
        jabłczan magnezu TiB,

        np. chlorek magnezu TiB https://thisisbio.pl/cialo-twarz/2165-chlorek-magnezu-900g-tib–254475917428.html łyżeczka do szklanki wody zcytryną w godzinach rannych. Gdyby okazało się , że rozwalnia, niech  bierze łyżeczkę małą jabłczanu magnezu TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/2494-jablczan-magnezu-90g-tib-254475917442.html
        magnez w godzinach porannych, można zastosować moją kurację 4 szklanek na rozpoczęcie dnia: http://www.pepsieliot.com/szybko-naturalnie-oczyscic-watrobe-toksyn/, wtedy już nie trzeba chlorelli, tylko 4 Greens.

        Zero cukru z cukiernicy
        Zero kazeiny
        Zero glutenu
        Minimum raz w tygodniu ćwiczenia o wysokiej intensywności
        Codziennie jak najwięcej ilości kroków 
        Dużo surowych owoców i warzyw 
        Długo śpij
        Całkowicie odstaw kofeinę

        A tutaj protokół przy raku generalnie:
        https://www.pepsieliot.com/prosty-i-wyjatkowo-tani-protokol-kuracji-przeciwnowotworowej-w-3-krokach/

        1. Asia 24 sierpnia 2018 o 10:56

          Dziękuję bardzo za odpowiedź! Wyczytałam gdzieś tutaj, że 6 g to jest dawka dla dorosłej osoby o średniej budowie ciała, natomiast mama jest niska i bardzo szczupła ok 160 cm i 46 kg waży więc chyba dawka powinna być zmniejszona. Tylko o ile? 4g?

          1. Pepsi Eliot 24 sierpnia 2018 o 17:17

            możesz zmniejszyć do 4,5 grama, to ma odpowiadać mniej więcej 1,5 grama askorbinainu sodu podanemu dożylnie na 1 kg ciałą.

        2. Asia 24 sierpnia 2018 o 11:07

          No i mama bierze sterydy przeciwobrzękowe oraz lek przeciwpadaczkowy. Zastanawiam się czy liposomal można wtedy bezpiecznie stosować. Lekarzy nie mam co pytać, bo już i tak patrzą na mnie i na mamę jak na kosmitów, ponieważ zrezygnowałyśmy z chemioterapii. Co bym nie powiedziała to mówią, że ” nic to nie da, tylko chemioterapia jest skuteczna”… 😉

          1. Pepsi Eliot 24 sierpnia 2018 o 17:13

            liposomal C to po prostu witamina C w otoczce tłuszczowej, która pozwala szybko przeniknąć C do krwi i z krwią d0 komórek. Jak każda C ma też właściwości rozrzedzające krew i to trzeba skonsultować ze skutkami tamtych leków, bo będzie się sumowało.

          2. grzegorzadam 24 sierpnia 2018 o 19:46

            ”No i mama bierze sterydy przeciwobrzękowe oraz lek przeciwpadaczkowy. ”

            jaki ma poziom wit. D?

            ..”nic to nie da, tylko chemioterapia jest skuteczna”… ?”

            z nimi się nie da rozmawiać.

          3. Asia 25 sierpnia 2018 o 13:38

            No niestety, ciężko się gada z lekarzami. Na drogę mama dostała 4 pączki od lekarki prowadzącej „na zdrowie i dobry humor” oraz radę, że może jeść WSZYSTKO 😉 Nie wiem jaki jest poziom witaminy D. Musimy to sprawdzić. Podaję jej codziennie d3+k2- witaminy D jest w tym preparacie 4000 IU.

          4. Pepsi Eliot 25 sierpnia 2018 o 14:02

            na 5 dni przed badaniem odstaw D3+K2 TiB, a to badanie jest bardzo ważme

          5. Asia 25 sierpnia 2018 o 17:25

            Ok, dzięki za porady. Czy od poziomu witaminy D zależeć będzie dawka i w ogóle możliwość podawania liposomalu C? Czy to mamy sprawdzić poza tym wątkiem?

          6. Pepsi Eliot 25 sierpnia 2018 o 22:36

            nie ma to związku
            jaki rak?

          7. Asia 26 sierpnia 2018 o 11:35

            Rak drobnokomórkowy płuca- niestety z licznymi przerzutami- duże zmiany w nadnerczach i w głowie…

          8. Pepsi Eliot 26 sierpnia 2018 o 17:37

            piękna zdrowa dieta, nawadnianie i przebudzenie, spuścić z nacisku, odejść od strachu, coś w tym zobaczyć dobrego.kuracja taka, z którą chory rezonuje, której ufa, której się nie boi, skończyć ze strachem.

          9. grzegorzadam 27 sierpnia 2018 o 23:13

            Czy od poziomu witaminy D zależeć będzie dawka i w ogóle możliwość podawania liposomalu C?”

            tak, bez związku.

            ”dr Nawolski-

            370 ng/ml, pacjent z rozsianym rakiem prostaty żyje spokojnie jak na razie 3 lata,
            czuje się fantastycznie, rak stoi w miejscu, zero progresji..”

            całość:
            https://youtu.be/T-Va2xDO384

          10. Asia 29 sierpnia 2018 o 12:16

            Jeszcze jedna kwestia, jeśli będzie biegunka po liposomalu C, to co robić? Przestać, przerwać na jeden dzień? Zmniejszyć dawkę? Ja gdzieś widziałam informację na ten temat, ale codziennie czytam tyle artykułów, komentarzy itp, że już mi się miesza we łbie. Dzięki z góry za odpowiedź.

          11. Pepsi Eliot 29 sierpnia 2018 o 18:21

            Teoretycznie po Liposomalu C nie powinno być biegunki, ale oczywiście ludzie różnią się. Należy przerwać, odczekać i ponownie wprowadzić, ale mniejszą dawkę.

          12. grzegorzadam 27 sierpnia 2018 o 23:05

            oraz radę, że może jeść WSZYSTKO ? ”

            co tu można dodać?
            Nic…

        3. Asia 7 września 2018 o 18:11

          A! I pytanie jak długo podawać ten liposomal C w dawce 6 gramów, czy jak u mamy ustaliłyśmy- 4,5 grama . Miesiąc? A później o połowę zmniejszyć?

          1. Pepsi Eliot 7 września 2018 o 18:40

            mmiesiąc, potem normalna dawka C, po miesiącu można powtórzyć

        1. Asia 14 października 2018 o 15:31

          Ehhhh- przypomnę się- mama- lat 60- 15 lipca diagnoza po zasłabnięciu i ataku padaczkowym- rak drobnokomórkowy płuca z licznymi przerzutami do mózgowia, nadnerczy i w otrzewnej. Odmówiła chemioterapii i radioterapii. Przez 2 miesiące podejmowałyśmy próby- suplementacja wg wskazówek- liposomal c- 4,5 grama do jej wagi przez miesiąc, witamina, e, selen, cynk, magnez- wszystko co tu było wymienione. Ponadto zmiana diety na bezmięsną, dużo soków, matcha, kurkuma, graviola, moringa, medyczna marihuana…Tydzień temu kolejny atak padaczki, badania- wszystkie zmiany powiększone, nowe przerzuty do węzłów chłonnych i wątroby. Jedyne co dziwi- zmiana w płucach- pierwotna- zmniejszyła się o 1 cm. lekarze też byli w szoku, że przy tylu ogniskach w głowie przez prawie 3 miesiące nie było ataków padaczki, ale to chyba zasługa olejów konopnych…Mimo wszystko jest źle. Zastanawiam się czemu ta jedna zmiana „matka” wszystkich pozostałych ognisk, zmniejszyła się? Macie na to jakąś teorię? Wiem, że nie jesteście lekarzami, ale wielu ludzi tu pisze. Słyszeliście coś podobnego? Lekarze oczywiście dalej cisną, że chemia, że trzeba spróbować. Mama nie chce o tym słyszeć, z resztą jest z nią trochę słabszy kontakt. Obawiam się, że cała terapię utrudniają sterydy, które musi brać przeciwobrzękowe :/ Nie wiem co mogę jeszcze dla niej zrobić, żeby zatrzymac to kurestwo, żeby wydłużyć jej życie. Mama dużo śpi, ale ma apetyt, porusza się jeszcze samodzielnie…Niestety chyba skubany rakulec rozwija się szybciej niż to wszystko działa. Taka jego natura podobno- dynamiczna. Lekarze w tej chwili dają mamie 3 tygodnie życia…Ciężko się z tym pogodzić. Wiem, że muszę zaakceptować taką wersję wydarzeń, nie mogę tego wypierać, ale chcę mieć poczucie, że walczyłyśmy do samego końca. Dodam też, że niestety mama paliła papierosy przez 40 lat!!! I nawet wizja takiej podłej choroby i smierci nie wystraszyły jej ani nie zmobilizowały do całkowitego odstawienia fajek. Paliła po kryjomu- myślę- ze 2 papierochy dziennie. Teraz nie pali. Czytałam na temat artemizyny, ale wszystko to jest ciężkie do zastosowania- trzeba wiedzieć z czym można łączyć, z czym nie. lekarzy nie ma co pytać, bo śmieją mi się w twarz….A jeszcze zaczęłam podawać zioła essiac, choć słyszałam, że to kontrowersyjne. No ale w tym wypadku niewiele już chyba ryzykujemy. Macie jakiś pomysł co jeszcze można wypróbować? Może teraz jak nie pali, będzie lepszy skutek? Dostałam tu wskazówkę na temat protokołu z tymi przyprawami- kurkuma, cynamon, imbir, siarka, soda z miodem, ale mama strasznie marudziła jedząc to i przerwałam.

          1. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 17:22

            A może po prostu zaakceptujesz to co ona chce, zaczniesz z nią być, gadać, opowiadać, śmiać, się, zadrzeć faję, może coś zjeść pysznego, co lubi, niekoniecznie zdrowego, może na chwilę straszna choroba zniknie, dlaczego taka walka? Walka w założeniu to coś bardzo złego. Jeśli mama ma żyć krótko, to ważne aby każdy dzień przeżyła teraz jak najbardziej radośnie, wesoło, z tym co lubi. A jeśli choroba się cofnie, jest wiele przypadków dziwnego cofnięcia się raka, to tylko dzięki poluzowaniu. Ta presja, żeby nie mieć poczucia winy, to bardzo zły doradca.
            Oczywiście, że możesz jej podawać dobry pokarm, szklanki nie wyrządzają szkody, nie są inwazyjne i nawodnią ciało, i taką szklankę jedną czy 2 może sobie wypić, ale trzeba wyjść od akceptacji tego co jest i pobyć z nią bez tej nerwówki. A jeśli chce byś sobie trochę sama, to uszanować to. Dlaczego musiała palić po kryjomu? Czy ona została ubezwłasnowolniona? To dziecko jest? Dlaczego nie mogła sobie po prostu palić, skoro jest dorosła i taki był jej wybór? Musiała się ukrywać, żeby sobie zapalić?

          2. Asia 14 października 2018 o 20:05

            No to od końca. Czemu się ukrywała. Mama rezygnując z konwencjonalnego leczenia, powiedziała, że zdaje się na mnie. Wie, że od wielu lat interesuję się medycyną naturalną, że coś tam o tym wiem, że chętnie dowiem się więcej, wie, że od 10 lat nie jem mięsa, żyję i mam się nieźle. Powiedziała, że jeśli ma podjąć jakąś próbę leczenia to chce żebym jej w tym pomogła. No i była umowa- zmiana diety, suplementy, medyczne konopie no i co ważne, żebyśmy miały szansę przekonać się czy to w ogóle działa- zero fajek. Przy każdej z tych naturalnych terapii powtarzano mi- zero nikotyny. Mama się zgodziła. Wiedziałam, że będzie ciężko, że to silny nałóg. Mówiłam jej, że jak już nie będzie mogła wytrzymać, żeby mi o tym gadała, żeby jadła, żebyśmy poszły na spacer, że damy radę. I przez większość czasu byłam pewna, że tak jest, aż ją nakryłam. To było silniejsze od niej, ale stałam się taką córką/ lekarzem więc miała poczucie, że robi coś złego więc musi się chować. Fakt- parę razy przez to puściły mi nerwy. Powiedziałam, że wciąż ma wybór, że może zgodzić się na radio i chemioterapię- tam pozwolą jej jeść pączki, burgery i zapijać colą. Chciałam mieć pewność po tych 2-3 miesiącach, że ok, skoro nie zadziałało to znaczy, że ten rak to rzeczywiście niezły skur** i jest za późno. W tym momencie nie wiem, czy stanu nie pogorszyły papierosy i stres wynikający z tej zabawy w chowanego. I oczywiście spędzam z nią czas, staram się rozmawiać spokojnie, daję jej zdrowe, ale smaczne rzeczy tak, że przestała się już upominać o słodycze np bo ich nie potrzebuje tak mocno jak kiedyś. Patrząc racjonalnie wiem, że sytuacja jest beznadziejna, ale gdybym miała dać jej teraz papierosy np. czułabym się tak jakbym dała żyletkę albo stryczek osobie z depresją i skłonnościami samobójczymi i powiedziała ” masz, zrób to teraz i tak to w końcu zrobisz, więc po co czekać”. Temat śmierci- pewnie- należy oswoić, ale ciężko patrzy się na osobę młodą, chcącą żyć, mająca nadzieję i jednocześnie myśleć sobie, że jutro może jej nie być. Jest to o tyle trudne, że mama przez całe swoje życie była mutantem jeśli chodzi o zdrowie- zero chorób, zero lekarzy, zero dolegliwości i nagle jeb z grubej rury. Zasłabła…każdy myśli….no…ciepło jest to zasłabła, a tu diagnoza że ostatnie stadium raka. To nie są łatwe tematy. To moja mama, przyjaciółka, chciałabym żeby była jeszcze w wielu momentach w moim życiu. Jestem przeciwniczką uporczywej terapii, podtrzymywania przy życiu chorych pod aparatami tlenowymi, rurkami, cewnikami itp. Ale póki mama chodzi, je ze smakiem, mówi mi, że chce poćwiczyć trochę żeby nabrać sił…To będę jej w tym pomagać. Tez jako osoba, która nigdy w życiu nie paliła, mam ogromny wstręt do całego przemysłu tytoniowego i gdybym miała jej kupić paczkę papierosów to chyba by mnie rozpier**** na kawałki. Żyjemy sobie w miarę spokojnie, z mamą jest słaby kontakt coraz częściej przez te zmiany w głowie. Nie wypieram tematu śmierci jak mi mówi, że umrze, to nie mówię już” nieee, co ty, będziesz żyła 200 lat”. Mówię jej, że każdy z nas umrze, że jesteśmy przy niej, że cały czas będziemy i że nic złego się nie dzieje. Byłoby mi łatwiej gdyby ona to inaczej widziała, a mamy zupełnie inne spojrzenie, ona się boi śmierci, jest to dla niej wielka tragedia, a dla mnie tragedią staje się patrzenie na jej lęk.

          3. Pepsi Eliot 14 października 2018 o 23:23

            przede wszystkim nie umrze, tylko jej ciało, ona jest nieśmiertelna i nie odczuje tego jako śmierć: https://www.pepsieliot.com/jaki-proces-zachodzi-gdy-przechodzimy-na-druga-strone-co-jest-reinkarnacja/
            pewnie zaraz wróci

          4. Asia 15 października 2018 o 21:05

            No i to jest piękne. Żałuje tylko, że to jeszcze nie jej czas żeby to zrozumieć, poluzować szelki i nie bać się.

          5. grzegorzadam 19 października 2018 o 08:31

            W tym momencie nie wiem, czy stanu nie pogorszyły papierosy i stres wynikający z tej zabawy w chowanego.”

            niech więc sobie pali.

            ”Jestem przeciwniczką uporczywej terapii, podtrzymywania przy życiu chorych pod aparatami tlenowymi,”

            akurat dostawy tlenu to bardzo rozsądny element terapii, to też
            polecam:
            ”Przeciwzapalna terapia tlenowa. Jak bezpiecznie korzystać z darmowego środka leczniczego
            dr Mark Sircus”

            podobne do:
            https://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

          6. Asia 19 października 2018 o 13:55

            Dzięki za odpowiedź. Czytałam o terapii nadtlenkiem wodoru. Zastanawiam się tylko jak to będzie współgrało z witaminami, które jej podaję. Głównie chodzi mi o amigdalinę, którą daję jej przed posiłkami 3 razy dziennie (500 mg). To też dość kontrowersyjny temat, ale ryzykujemy. Wtedy wodę utlenioną musiałabym podawać 2 godziny po jedzeniu? Czy to się wyklucza i zrezygnować z b17 w ogóle? Sporo czytam na ten temat. Internet to kopalnia wiedzy, ale w natłoku informacji już się gubię. Już raz przerwałam suplementację b17, bo wyczytałam, że witamina C neutralizuje jej działanie, tzn że działanie tych 2 witamin jest przeciwstawne i efektu nie ma. Podawałam mamie przez miesiąc liposomal C- 4,5 grama dziennie. Teraz podaję 1 gram i b17 przed 3 głównymi posiłkami.

            Co do poziomu witaminy D to nie został zmierzony niestety. Mama w ostatnim czasie zaczęła mieć objawy depresji, nie chciała się badać :/ Podaję jej jednak d3+k2 gdzie witamina D to 4000 j.m. Nie wiem czy zwiększyć do 8000? Ona jest mała i straciła parę kg- teraz waży ok 45 kg :/

            Jeśli chodzi o sterydy to niestety tak jak pisze Pepsi- wiem i widzę jakie to świństwo, jak mama słabnie od nich, ale odstawienie od razu wywoła obrzęk mózgu. Gdyby te zmiany były gdziekolwiek indziej, a nie w głowie, to można by było zaryzykować odstawieniem. Mama jakiś czas temu sama zaczęła redukować dawki i skończyło się to atakiem padaczki…Takie błędne koło.
            Jeszcze o magnezie była uwaga- podaję magnez, jod przez skórę, witaminę E i selen, witaminę b12 i kwas foliowy, kurkumę z piperyną, graviolę, preparat oxycell3 i ostatnio colostrum bez kazeiny. Po tym ostatnim mama trochę odżyła. Wcześniej cały czas spała, teraz już mniej w ciągu dnia. No i herbatę Essiac i medyczne konopie- olej. Także trochę tego jest i czasem się boję, że jedno drugie wyklucza np :/.

            Problemem jest też ostatnio niskie ciśnienie np- 88 na 65 :/ W aptece proponowali jakieś tabletki, ale jak zobaczyłam skład- cukier, syrop glukozowy- to oddałam. Kupiłam w zielarskim guaranę i trochę pomaga. Wczoraj było ciśnienie 93/67.

          7. grzegorzadam 19 października 2018 o 08:26

            Obawiam się, że cała terapię utrudniają sterydy, które musi brać przeciwobrzękowe”

            Jaki jest poziom wit. D?!

            Sterydy niczego nie leczą, a dodatkowo niwelują tę witaminę, bardzo istotny element!

            dr Nawolski- 370 ng/ml, pacjent z rozsianym rakiem prostaty żyje spokojnie jak na razie 3 lata,
            czuje się fantastycznie, rak stoi w miejscu, zero progresji..
            (i mały fragment o cholesterolu przy raku – prof. Marek Drab (Wrocław) – brak kaweoli w komórkach nowotworowych, których mediatorem jest cholesterol ! – ciekawe…)
            Kaweole- organelle komórkowe. …

            od 19 minuty:
            https://youtu.be/T-Va2xDO384?t=1096

            nie czekałbym, podwyższył poziom natychmiastowo do około 400 ng/ml, do tego magnez, niezbędny.

            polecam to:
            ”Filary zdrowia”
            Dr Mark Sircus

            oraz to:
            https://www.pepsieliot.com/krotka-kuracja-leczenia-raka-prostaty-wg- vernona-johnstona/

          8. Pepsi Eliot 19 października 2018 o 09:32

            ale w tym konkretnym przypadku bez sterydów obrzęk w mózgu rośnie natychmiastowo i chora ma wkrótce objawy jak przy udarze

          9. Asia 20 października 2018 o 16:21

            Wczoraj przyszedł lekarz z hospicjum domowego do mamy i powiedział, że na jej miejscu podjąłby jeszcze leczenie…Że owszem- chemioterapię by odrzucił, bo mama jest za słaba i to zbyt agresywne, ale spróbowałby radioterapii głowy, która w przypadku tego typu nowotworu daje prawie 100% pewności, że te zmiany się zmniejszą i będzie można zredukować a docelowo odstawić sterydy. Powiedział, że te leki steroidowe, które teraz i bierze i ich dawki, dają o wiele więcej skutków ubocznych niż dadzą naświetlania. Nie wiem co robić….Powiedział, że następna wizyta za 2 tygodnie, ale wtedy już pewnie z mamą się nie dogada, bo rak jest bardzo dynamiczny, co niestety widzę, że z każdym dniem kontakt jest coraz gorszy, a organizm uodparnia się na sterydy osłabiając mamę skrajnie. Może radioterapia da nam trochę więcej czasu żeby wszystko to co stosuję -oleje konopne, grzyby, amigdalinę itp zadziałało. Do tej pory jak widać rak jest szybszy niż nasze metody….Mama się waha, nie wiem czy ją namawiać…? Widzę, że czeka na to co ja powiem :/

          10. Pepsi Eliot 20 października 2018 o 19:10

            może gość wie co mówi

          11. grzegorzadam 24 października 2018 o 14:00

            radio nie jest w niczym lepsze od chemii.

            Tu widać, że proces chorobowy zaszedł daleko.

            ”Podaję jej jednak d3+k2 gdzie witamina D to 4000 j.m. Nie wiem czy zwiększyć do 8000? ”

            Tu trzeba dawek po kilkaset tysięcy przez kilkanaście dni, nie 8000.

          12. Asia 24 października 2018 o 21:31

            Kilkaset tysięcy- jak to fizycznie zrobić? Nie dam jej całego słoiczka tabletek za jednym razem. Liposomal?

          13. Pepsi Eliot 24 października 2018 o 23:27

            Asiu, nie musisz tego robić

          14. grzegorzadam 26 października 2018 o 19:27

            Kilkaset tysięcy- jak to fizycznie zrobić?”

            na pewno nie kupisz w ”polskich” aptekach, internet jest obszerny, szukaj.
            W Rfn i Francji na receptę.

          15. Asia 24 października 2018 o 21:36

            Chociaż liposomal to też musiałaby wypić nie wiem ile jednorazowo :/ Czy są jakieś inne sposoby?

          16. grzegorzadam 25 października 2018 o 21:07

            Pepsi Eliot 24 października 2018 o 23:27
            LINK
            Asiu, nie musisz tego robić”

            nikt nie musi, ale są sytuacje kiedy nie ma czasu do stracenia:

            ”Szukaj dawki 10 000 iu, w ostateczności 5 000 iu – zawsze z dodatkiem K2MK7 – to taniej wychodzi.
            Ale po mojemu lepiej podnieść to uderzeniowo – ja dawałem po 10 – 12 kapsułek po 350 000 iu, codziennie jedna.
            Są tacy co wzięli więcej tych kapsułek i po 4-ch miesiącach miała jedna pani jeszcze poziom 289 ng/ml.
            Nie muszę chyba pisać, że czuje się doskonale.”

            ”dr Nawolski- 370 ng/ml, pacjent z rozsianym rakiem prostaty żyje spokojnie jak na razie 3 lata,
            czuje się fantastycznie, rak stoi w miejscu, zero progresji..”

          17. Asia 26 października 2018 o 14:45

            Nie wiem czy dobrze rozumiem 350 000 iu podawałeś w jednej kapsułce przez 10-12 dni? A skąd takie tabletki pozyskać? Tez bym wolała chyba uderzeniowo.

          18. grzegorzadam 26 października 2018 o 19:31

            podaj maila, coś podeślę.

          19. Asia 27 października 2018 o 11:16

            asia.malysz7@wp.pl Mama właśnie została zabrana przez pogotowie po kolejnym ataku padaczki….W ostatnim tygodniu dawka sterydów podniesiona z 9 mg do 16, a szmaciarz nadal rośnie i zwiększa obrzęk…:/ proszę o kontakt mailowy…mam tylko nadzieję, że mama odzyska świadomość na tyle, żeby móc cokolwiek połknąć, bo jeśli nie to trzeba będzie ją przewieść do hospicjum stacjonarnego…i to bardzo nam utrudni wszystko 🙁

  2. Łysica 25 lutego 2014 o 17:52

    Linus Pauling zmarł na raka

    1. pepsieliot 25 lutego 2014 o 19:33

      No i co z tego?

      1. Łysica 25 lutego 2014 o 19:47

        No w sumie to nic, na coś musiał umrzeć, to tak jakby pójść do szczerbatego dentysty chwalącego cud pastę na próchnicę

        1. pepsieliot 25 lutego 2014 o 19:49

          Ale on żył 93 lata i był zapalonym naukowcem, nie wychodził z laboratorium i siedział cały czas w odczynnikach chemiczmnych. Nie można żyć dłużej w takim przypadku. Osiągnął maxa.

          1. Łysica 27 lutego 2014 o 22:03

            Spoko, jeśli tak twierdzisz, to tak musiało być, zapewne byłaś jego sąsiadką i widziałaś co robi Twój sąsiad codziennie.

    2. Anita 9 stycznia 2015 o 20:47

      Owszem, zachorował na raka prostaty w wieku ok. 70 lat i dzięki wit.C dożył do 93 lat.

    3. gacerz 24 lutego 2015 o 17:15

      miał 94 !!!! lat-wypowiedział się ,że prawdopodobnie przedłużył sobie życie o 20 lat-warto było.

  3. klepsydra 25 lutego 2014 o 20:12

    Pepsi, a my wczoraj zastanawialiśmy się jak wyrabiasz 10% tłuszczu na 811? Widziałam twój przykładowy jadłospis, w tym przypadku akurat zaszalałaś, bo aż pół awokado, ale to chyba wciąż nie jest 10% przy takiej ilości owoców i innych…?

    1. kurkur 25 lutego 2014 o 20:26

      chyba jeszcze migdały : P

    2. pepsieliot 25 lutego 2014 o 20:49

      Klepsydra, jak nie awokado, to zjadam migdały, albo inne orzechy.

  4. Łysica 25 lutego 2014 o 21:29

    Pepsi, kiedy pokażesz swoją fotkę w bikini ale bez okularów przeciwsłonecznych???
    No i od przodu, nie jak to z bieżni, tyłem do publiczności!

    1. pepsieliot 26 lutego 2014 o 06:32

      Nigdy

      1. Łysica 26 lutego 2014 o 08:51

        Nigdy nie mów nigdy!
        Masz coś do ukrycia?
        Wstydzisz się czegoś?

  5. klepsydra 26 lutego 2014 o 00:03

    No tak, ale 10% to wychodzi -no dobra nie znam gramatury twoich posiłków, ale strzelam – około 150 g/ml tłuszczu minimum? Twoje 811 jest dosłowne czy bardziej orientacyjne i może z tego wyjść 85/10/5 ?
    A co do pokazywania to ja jednak postuluję – Idź na całość, pokaż swój surowy półdupek.

    1. pepsieliot 26 lutego 2014 o 06:34

      Nigdy

  6. Jaspis 26 lutego 2014 o 12:15

    Pepsi, czy był kiedyś wpis o occie jabłkowym ? W zakładkach go nie ma .

    1. pepsieliot 26 lutego 2014 o 19:00

      Ożeż był, zaraz zrobię zakładkę

  7. klepsydra 26 lutego 2014 o 13:52

    No to jeszcze potruję dupę i zapytam jak z tym tłuszczem? Jesz to 10 procent czy może mniej? Dla mnie znaczenie ma, po jakiej ilości czuję się dobrze ja sama, ale jednak ciekawi mnie czy wyrabiasz proceduralne 10? A może tylko mi się wydaje, że pochłonięcie 150-200 gr tłuszczu to wątpliwa przyjemność? Zawsze można wepchnąć w siebie całe awokado, łatwizna.

    1. Łysica 26 lutego 2014 o 17:29

      No chyba klepsydra Ci się wydaje, bo 150-200gr tłuszczu to masz 1350-1800kcal

    2. pepsieliot 26 lutego 2014 o 19:03

      klepsydra, powiem szczerze, na początku 811 miałam wręcz odwrotny kłopot, czyli jak się zmieścić w tym 10%, skoro tłuszcz jest taki kaloryczny, ale teraz faktycznie musze się pilnować, bo cały dzień nie zjadłam niczego co można oficjalnie za tłuszcz uznać, oprócz omegi-3 i witaminy D3. Zawsze można wymieszać sobie oleju kokosowego z kakao i dosypać stewii i masz czeko

    3. QQ 26 lutego 2014 o 20:00

      ” A może tylko mi się wydaje, że pochłonięcie 150-200 gr tłuszczu to wątpliwa przyjemność?”

      Wydaje Ci się tylko.
      Poza tym można poznać zalety schodzenia tak nisko z tłuszczami w diecie?Bo znam wiele ale negatywów.

        1. QQ 27 lutego 2014 o 21:27

          Przy pilnowaniu makr i odpowiedniej ilości ruchu cholesterol spadł (oprócz wagi) temu gościowi co żarł przez ileś tam tylko w McDonaldzie.

  8. moniak 4 marca 2014 o 22:18

    Witam:) Jestem tu nowa i z góry przepraszam jeśli była już o tym mowa, ale mam pytanie dot. produktu Sanbios „Dzika róża skórka”… Poczytałam już o nasionach chia i pestkach moreli i zaczynam się obawiać czy ten preparat nie ma również jakiś ukrytych „niefajności”. Bardzo chciałabym go wypróbować (problemy ze stawami) i liczę na Twoje refleksje.Pzdr

    1. pepsieliot 5 marca 2014 o 06:43

      Moniak poczytam o tym, ale jest kolejka 🙂

  9. starcraft.voyage 16 kwietnia 2014 o 13:10

    Fajnie, że propagujesz alternatywne metody leczenia. Szkoda tylko, że dajesz ludziom nadzieję na cudowne uzdrowienie z poważnych chorób doprowadzając do uproszczenia.
    1. kto zabrania Ci stosowania witaminy C w przypadku zachorowania na raka? Nie podajesz mechanizmu działania witaminy C, tylko zwalasz całą winę na koncerny farmaceutyczne i skorumpowanych lekarzy. Skąd witamina C, która wg Ciebie ma w niewyjaśnionych okolicznościach inne działanie po podaniu doustnym,a magicznie inne po podaniu dożylnym i „wie”, do których komórek ma być skierowany nadtlenek wodoru, a które mają być chronione.
    Kluczowe znaczenie ma dawka po podaniu dożylnym dla organizmu jest dostępne praktycznie 100% podanej witaminy C stąd to działanie, przy podaniu per os osiągnięte stężenie zależy od wchłaniania, transportu przez błony biologiczne, efektu pierwszego przejścia, co sprawia że biodostępność jest znacząco mniejsza i wymagałoby zastosowania relatywnie większych dawek, tylko po co skoro większość wydali się z moczem, a do krwioobiegu dostanie się ułamek dawki.

    Po drugie nadtlenek wodoru owszem wykazuje działanie na komórki nowotworowe, ale warto pamiętać, że to związek toksyczny dla normalnych komórek. W normalnych warunkach prowadzi do powstania mutacji, co może skutkować niczym innym jak nowotworem. Aby terapia była skuteczna w leczeniu raka konieczne jest, aby dostała się do komórki, która jest chora. A związek chemiczny nie jest inteligentną komórką, która wie gdzie ma się dostać. Stąd też idea terapii celowanej. Za pomocą odpowiednich receptorów obecnych na komórkach rakowych, dochodzi do rozpoznania przez komplementarne proleki, która za pomocą enzymów ulegają przekształceniu w związki toksyczne dla komórek nowotworowych tym samym wywierając mniejsze działania niepożądane.

    Witamina C zasadniczo nie wywiera działań niepożądanych, ale to nie jest dowód, że jest panaceum, tylko że jej działanie jest relatywnie słabe i w przypadku, gdy jest jej duża ilość po podaniu p.o. organizm wydala ją głównie z moczem. A skoro ją wydala to znaczy, że jej nie ma, czyli nie działa.

    Jestem za stosowaniem witaminy C w tego rodzaju schorzeniach o ile jest to możliwe. W badaniach u chorych z rakiem trzustki leczonych terapią celowaną i witaminą C dożylnie wykazano, że choroba nie postępowała i nastąpiła redukcja efektów niepożądanych. Ale jak wiadomo nie ma jednego typu raka w przypadku terapii czerniaka, raka odbytu, ostrej białaczki limfoblastycznej terapia łączona powodowała pogorszenie rokowania i zwiększenie ilości działań niepożądanych.

    Nie radziłabym stosować tylko witaminy C w terapii nowotworów ze względu na jej niską skuteczność. Dochodzi sprawa tego czy wyniki badań udowadniających jej skuteczność są rzeczywiście wiarygodne, zależy to od tego na jakiej grupie zostały przeprowadzone, czy wyniki nie zostały sfabrykowane. Jak wiadomo populacja populacji nierówna. Inne wyniki uzyskamy na starannie wyselekcjonowanej grupie 20osób z konkretnym typem raka, możliwe, że zupełnie inne na większej grupie, nie wspominając już o przypadkach innych typów raka. Nie powołujesz się na konkretne źródła tylko podajesz linki do stron głównych pism, stąd nie można orzec czy wyniki są wiarygodne. Chcesz, stosuj. Ale przypuszczam, że gdyby ktoś z Twoich bliskich zachorował i był w ciężkim stadium choroby nowotworowej, byłbyś w stanie podjąć się wszystkich dostępnych metod, żeby go uratować, czego oczywiście Ci nie życzę.

    Zwalasz całą odpowiedzialność na koncerny farmaceutyczne, którym owszem zależy na zarobieniu pieniędzy, ale oprócz koncernów jest wielu naukowców zainteresowanych nowymi odkryciami, jeśli nie chęć pomocy innym wiąże się z tym sława, prestiż etc.

    Masz niezbywalne prawo uważać, że koncerny farmaceutyczne i lekarze są skorumpowani, ale przed wystosowaniem oskarżeń radzę „poznać wroga”, poczytać jak wygląda terapia, jakie są do tego podstawy, jak wyglądają alternatywne metody i jakie są przesłanki do ich stosowania. Sam zdecyduj co wolisz. To, że coś jest ogólnie przyjęte nie musi oczywiście oznaczać, że jest jedyne i słuszne o czym doskonale wiesz. Tu chodzi o to, żeby wybrać najlepsza opcje dostosowaną do konkretnego przypadku.

    mogę powołać się na literaturę:
    Cesarz wszech chorób. biografia raka- Siddhartha Mukherjee
    Kompendium farmakologii- Waldemar Janiec
    Biochemia Harpera- Robert K. Murray, Daryl K. Granner, Victor W. Rodwell
    http://www.cancer.gov/cancertopics/pdq/cam/highdosevitaminc/patient/page2
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24728148
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24613622
    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24620628

    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 17 kwietnia 2014 o 07:35

      Doustnie nie podaje się w tych celach witaminy C w tej postaci, tylko w postaci Liposomalnej, czyli Liposomal -C, i wystarczy wtedy 6 g dziennie, zamiast 1 g na kilogram ciała w przypadku wlewów dożylnych. Dlatego wlewy dożylne są bardzo drogie. Kuracja liposomalem C, który można kupić w Europie, jedna firma go dystrybuuje, jest to produkt opatentowany przez amerykańską firmę, a więc ta kuracja miesięcznie kosztuje 180 euro, to jest 6 opakowań Liposomalu C po 30 saszetek jedno gramowych. O witaminie C napisałam już kilka artykułów, starałam sie rożwnież wytłumaczyć dlaczego wlewy mają inne działanie natleniające komórkę niż zażywanie doustne zwykłęj witaminy C, która działa wtedy antyoksydująco, to też jest oczywisćie bardzo pro zdrowotne i anty rakowe, ale w tym wypadku chodzi o działąnie natleniające, a nie wyłąpywanie wolnych rodników tlenowych. Piszę to jezykiem laickim, ale dałam wiele linkjów do profesjonalnych badań i też łączenia wlewów z chemią, i oddziaływania na różne raki

      1. starcraft.voyage 17 kwietnia 2014 o 13:08

        Dziękuję za merytoryczną odpowiedź. W poście powyżej piszesz, że witamina C nie ma potencjału patentowego, a przykładem tego, że jest wręcz przeciwnie jest Twój komentarz. W tym wypadku nie patentuje się konkretnej substancji, tylko konkretny preparat, jego inną postać. Podanie go w formie liposomów jest zasadne w przypadku I.V. ze względu na trwałość. Równie dobrze ktoś mógłby zażyczyć sobie patentowania wit. C w postaci mikrosfer i na innych nośnikach polimerowych. i masz racje, chodzi tu o kasę. Motywuje się to wysokimi kosztami badań zanim lek przejdzie procedurę rejestracyjną, a monopolista na rynku zazwyczaj szybko się odkuwa. Kiedy wygaśnie patent, pojawią się tańsze substytuty, ale na to potrzeba lat.

        Stwierdziłaś, że jest to być może uniwersalny sposób na raka, otóż nie. Dowiedziono, że może być skuteczny w niektórych przypadkach raka, ale w niektórych wypadkach może powodować wręcz pogorszenie. Podejrzewam, że nigdy nie będzie uniwersalnego sposobu na raka, bo to niejednolite schorzenie, praktycznie rzecz biorąc każdy typ jest inny, ale jeśli istnieją skuteczne alternatywy w poszczególnych typach schorzeń to oczywiście powinniśmy je stosować.

        Czy nadszedł już czas „odrzucenia rękawic chemioterapii, chirurgii i promieniowania wraz z ich ponurymi statystykami”? Wg mnie nie nadszedł i nie nadejdzie. Warto wspomnieć, że w wielu przypadkach rak to już nie wyrok, a niektóre typy są w pełni wyleczalne, we wczesnym stadium w stu procentach. Główną bolączką polskiej służby zdrowia jest czas oczekiwania. Dzieje chemioterapii, chirurgii i promieniowania sięgają wielu, wielu lat wstecz i nie zostaną odrzucone tak po prostu, bo są skuteczne. Dzisiejsza chemioterapia to głównie idea terapii celowanej, wprost do chorych komórek. Jest oczywiście uciążliwa, ale nie tak jak utarło się to w stereotypach i warto zachęcać ludzi do podejmowania leczenia. Niestety większość, gdy słyszy słowo „rak” ma przed oczami obraz rodem z „oddziału chorych na raka” Sołżenicyna. 20 lat temu chemia oznaczała ładowanie ludzi astronomicznymi dawkami leków co sprawialo, że praktycznie cały czas byli uwiązani do szpitalnego łóżka. Obecnie bardzo często można spotkac osoby poddawane chemioterapii w sklepach, aptekach, autobusach. Nie jest to łatwe leczenie i nikomu go nie życzę, ale jest znaczna poprawa. Dawki zostały lepiej dostosowane, a ilość działań niepożądanych zmniejszyła się.

        Co do Twojej odpowiedzi- przyznaję, że przeczytałam parę artykułów z Twojego bloga, ale o wit. C tylko ten jeden. Poszperam i spróbuję się do tego ustosunkować. Co do języka.. Rozumiem, że prowadzisz bloga „dla wszystkich” posługiwanie się językiem naukowym przez większość osób szukających pomocy mogłoby być po prostu niezrozumiałym bełkotem. Nie widzę nic przeciw laickiemu językowi o ile rozmawiamy o faktach. Nie chodzi tu o kłótnie o racje, tylko o merytoryczną dyskusję. W niektórych kwestiach się z Tobą zgodzę, w innych nie. Wydaje mi się, że chodzi nam o jedno- w razie potrzeby móc poradzić komuś jakie są najsłuszniejsze rozwiązania. Jeśli jesteś zainteresowana tematem polecam: „Cesarz wszech chorób. biografia raka- Siddharta Mukherjee” wyczerpująco opisuje historię terapii raka, jednocześnie nie zanudzając czytelnika.

        pozdrawiam

        1. noname 15 sierpnia 2015 o 14:32

          Glupptu gadasz – chemioterapia/naswietlanie/hormonoterapia nie leczy niczego, jest to dzialanie na skutek nie na przyczyne. Glownym skutkiem ubocznym chemioterapi jest wlasnie nowotwor, ktory wraca u kazdego ze zdwojona sila po zakonczeniu „leczenia” – dlatego tak wazne jest podnoszenie odpornosci organizmu, zmiana stylu zycia, dotlenianie organizmu poprzez wysilek fizyczny oraz dostarczenie mikro i makro elementow oraz odkwaszenie organizmu bo w zasadowym organizmie nie rozwija sie nowotwor! Wiesz jaka jest realna skutecznosc chemioterapii ? 2-3% … Czyli tyle samo ile pacjenci ,ktorzy nie podejma zadnych dzialan. Oczywiscie w PL jesli ktos ma nowotwor i dostanie chemie,a jego guz zmniejszy sie nawet o 0,5 cm to jest odnotowany jak „wyleczony”. Nawet jesli umrze za jakis czas, a guz urosnie kilka razy to statystyk nikt nie poprawia – zostaje wyleczony! Tak wlasnie w PL to wyglada. Jedynym lekarstwem, ktore ma ponad 90% skutecznosci jest olej z konopii indyjskich, ktory radzi sobie z nowotworami terminalnymi w ostatnim stadium. Dodajac do tego zmiane diety, odkwaszenie organizmu, uzupelnienie mikro i makro elementow, oraz zmiana trybu zycia + pozytywne myslenie (wbrew pozorom jeden z najwazniejszych elementow) ma sie naprawde spore szanse. Jeszcze raz powtorze, chemia nie leczy niczego bo jej zadanie jest zabijac wszystkie komorki – ona nie zabija raka tylko organizm.

      2. Amelka77 27 grudnia 2014 o 17:07

        A czy ta liposomalną wit C podawać przed rozpoczęciem chemio/radioterapii, czy w trakcie? Jestesmy jeszcze przed 1 chemią (rak jelita grubego z przerzutami do wątroby)

        1. pepsieliot 27 grudnia 2014 o 17:29

          Amelko ile lat ma pacjent?

          1. Amelka77 28 grudnia 2014 o 08:07

            63 lata. Wczoraj słuchałam jeszcze wykładu p. Zięby. Mówił o konieczności przygotowania do podawania tak wysokich dawek Wit C poprzez n.in. zbadania enzymów (ale nie powiedział jakich). Dodatkowo opowiedział o historii kobiety, której drLennert podał 15 g Wit c i ta zmarła bo okazało się, ze guz był b.duzy i przy rozpadzie „zatruł” organizm. Chciałabym dobrze przygotować się do podawania tej Wit c w formie lizosomalnej, bo nie darowała bym sobie, jeśli w jakikolwiek sposób zaszkodziłabym tacie… Obawiam się jednak, ze nie mogę liczyć na pomoc lekarzy w tej sytuacji…

          2. pepsieliot 28 grudnia 2014 o 09:01

            Niestety bardzo zaszkodzi mu chemia.

          3. Amelka77 28 grudnia 2014 o 09:18

            Napisałaś poniżej, że bardzo zaszkodzi mu chemia, tez się tego obawiam. Czy jesteś w stanie odp. na moje pozostałe pytania?

          4. pepsieliot 28 grudnia 2014 o 10:51

            Ogólnie napiszę co sądzę w dzisiejszym wpisie,ale rzecz i tak trzeba rozpatrzyć indywidualnie. Nie wiem na ile jest gotowy Twój Ojciec. czy byłby w stanie na tym etapie zrezygnować z chemii i zacząć na przykład stosować kurację Gersona, czy macie na to srodki, a nawet pieniądze zawsze można zdobyć, tylko czy jest taka wola

          5. Amelka77 28 grudnia 2014 o 09:32

            Chodzi mi o przygotowanie do podawania jeszcze przed chemią Wit. C, żeby wzmocnić jego układ odpornościowy (czy wykonać wcześniej jakieś badania, czy tez zacząć id mniejszych dawek i stopniowo zwiększać zwracając uwagę na stolec, czy nie jest luźny)

          6. Amelka77 28 grudnia 2014 o 22:47

            Muszę to jeszcze przemyśleć, poczytać, dokształcić się, ale chyba bardziej niż w terapię Gersona poszłabym w wysokie dawki wit C i hipertermię/onkotermię

  10. Amelka77 29 grudnia 2014 o 18:49

    Czy podawanie wit C w formie liposomalnej w dawce 6 g na dzień należy skonsultować z lekarzem (tego sie obawiam) w przypadku pacjenta z choroba wieńcową zażywającego codziennie m.in. acard na rozrzedzenie krwi? Informacja jaką znalazłam na stronie firmy zajmującej się dystrybucją liposomal c „Na przykład Witamina C w jakiejkolwiek formie może zmniejszyć skutki rozrzedzania krwi przez coumodin czy warfarynę. Apelujemy, aby osoby zażywające choć jeden z tych leków nie przyjmowały witaminy C czy żadnego innego antyoksydantu bez kontroli lekarskiej.”

    1. pepsieliot 29 grudnia 2014 o 20:57

      skoro tak piszą, to należy się skonsultować, nawet przyjmowanie chia trzeba konsultować, gdy bierze się leki na nadciśninie

    2. to sem ja 27 lutego 2015 o 12:12

      A propos tych 15 g witaminy C podanej dozylnie po której zmarła pacjentka. Zięba mówił , że nie powinno sie dawać w duzych dawkach czystego kwasu askorbinowego tylko askorbinian sodu. Wtedy mozna dawac naprawde mega duże dawki bez szkody dla organizmu. Dlaczego ? Nie wiem bo nie jestem fachowcem, ale tez słuchałem tego wykładu i zapamietałem dokładnie ten fragment

  11. oli 1 kwietnia 2015 o 13:00

    Hej wszystkim
    czy ktoś wie jak można zdobyć witaminę C w ampułkach?

    W Polsce tylko na receptę a zaprzyjaźniony lekarz przepisuje nam tylko jedno opakowanie (5 ampułek po 5ml) na dwa tygodnie 🙁 apteki w niemczech odpisują e z powodów prawnych nie wysyłają do Polski

    Będę wdzieczna za pomoc
    bakania78@gmail.com

    1. Jacom@x 30 czerwca 2015 o 14:14

      Witajcie…
      Oli, napisałaś że kupiłaś wit.C w Polsce na receptę… Ja też kupiłem, ale niestety jest to kwas askorbinowy a nie askorbinian sodu. W Polsce nie ma dostępnych zastrzyków askorbinianu sodu, rozmawiałem z lekarzem, z paniami z apteki, 40min spędziliśmy na szukaniu tego i niestety bez efektów. Jedynie co to udało się w jakieś wielkiej księdze medycznej znaleźć nam nazwę łacińską co by pozwoliło szukać po aptekach w UE poza granicami kraju.

  12. Emilgy1987 10 lipca 2015 o 12:21

    Pepsi, a czy czytałaś książkę Jerzego Zięby „Ukryte Terapie”? Ja jestem właśnie w trakcie czytania. Książka świetnie wyjaśnia działanie witaminy C w przypadku raka, jest poparta całą masą badań różnych naukowców, którzy już od dawna podejmują badania nad wit. C. Jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy szukają alternatywnych rozwiązań.

    1. pepsieliot 10 lipca 2015 o 14:57

      Emilgy zanim ksiązka wyszła już pisąłam o tym na blogu, oczywiście że czytałąm, wswzystko czytam

  13. agnieszkaanka 31 sierpnia 2015 o 08:21

    Hejka Pepsi,

    odnoszę się do starszego postu Twego, ale poszukuję askorbinianu sodu do iniekcji. Zajarałam się zdjęciem które tu wstawiłaś, ale widzę że to kwas askorbinowy do iniekcji. Czy jest może szansa na ten pierwszy, że będzie gdzieś dostępny?
    Tak w ogóle dzieki Tobie mam kontakt z Grzegorzemadamem, który wiedza swą mocno mnie wsparł, dał też namiary na p. Bogusława (tego samoleczącego) i rozmawiałam z p. Bogusiem ze 2 razy. Otóż on sobie robił sam askorbinian sodu ten do iniekcji, mieszając właśnie z wodą destylowaną, ale – co ważne – aby zrobić sobie skuteczną i bezpieczną dawkę trzeba wyliczyć jakieś ciśnienie w żyłach, chodzi o to że askorbinian to sól, która wyssie wodę z innych sąsiednich komórek jeśliby podać nieodpowiednie stężenie. Więc to wyliczenie ciśnienia jest ważne, robi się to indywidualnie biorąc pod uwagę m.in. wiek pacjenta. Zabił mnie ten zawiły protokół podawania askorbinianiu sodu dożylnie dla chorego na raka, bo bez lekarza się nie obejdzie, albo wykwalifikowanej pielęgniarki. Podobno p. Bogusław leżał pod kroplówkami 13 godzin na dobę przez jakąś ilość dni pod rząd, zmieniając wenflon co 2 dni, więc tym bardziej fachowe wsparcie mieć musiał.
    No i potem dowiedziałam się od Grzegorzaadama, że owszem, żona p. Bogusława lekarzem jest a nawet podobno synowe. To wiele tłumaczy, że mógł poddać się takiemu leczeniu i się nie zabił. Podobno wyleczył sobie tym trzy razy raka mózgu, w tym był glejak very niebezpieczny.
    Do tego wspierał się dietą optymalną, którą promuje też p. Zięba, dr Pokrywka i wielu naturopatów.
    Piszę to, bo ciekawa jestem twego zdania na temat założeń diety optymalnej, jako leczącej raka, bo dla mnie to szok, oni wszyscy ględzą że najzdrowszym tłuszczem jest smalec. No i ten askorbinian sodu do iniekcji, gdzie go zdobyć???

    1. pepsieliot 31 sierpnia 2015 o 08:40

      Agnieszkoanko poruszyłaś ważny problem.

      Co do askorbinianu sodu, to tylko taki nadaje się do iniekcji NIGDY NIE KWAS ASKORBINOWY. Ale to już prawie wszyscy zainteresowani wiedzą. Ale co do kwasu, czy askorbinianu postaramy się mieć go w Wellness Sklep.

      No a teraz kwestia smalcu. Od dłuższego już czasu wiadomo, że tłuszcze nasycone nie tylko nie wyrządzą szkody, ale jeszcze są bardzo zdrowe. Że cholesterol wiąże się z mitem etc. Na tej podstawie tacy naturopaci jak Zięba, a wcześniej Atkins i inni wysnuwają wnioski (to nie hipotezy), że należy jeść smalec, masło, łój, i tego typu tłuszcze, bowiem liczy się tylko, aby nie mieć złego cholesterolu, czyli tego utlenionego, a zbyt niski cholesterol całkowity jest niezdrowy i to bardzo. Dlatego podają obecną górną normę, jako minimum. Że wysoki cholesterol nie odpowiada za wieńcówkę, a jedynie cholesterol utleniony.

      Ale.
      Skąd się bierze utleniony cholesterol? Gdy mamy za mało wolnych elektronów w organizmie. A skąd się biorą wolne elektrony? Z antyoksydantów. A gdzie znajdujemy antyoksydanty? Oczywiście witamina C, E, selen, cynk, to potężne antyoksydanty. No i na tym jadą naturopaci. Bo nie da się połączyć takiego żywienia z dużą ilością owoców. Nie ma mowy. No i glikacja tłuszczów, ale i białka. No i mamy jedynego winowajcę, fruktoza, czyli owoce.
      Dobra.
      Nie mówię, że Zięba nie zrobił dobrej roboty wszystko podsumowując (wiele tych informacji już było na moim blogu wcześniej, co nie jest moją zasługą, bo jedynie spisałam owe wieści), ale możemy się zastanowić, dlaczego człowiek niespełna 60-cio letni ma nadwagę (otyłość brzuszna) etc. Atkins pomimo dużej ilości cholesterolu miał otyłość brzuszną, i rok przed śmiercią miał incydent sercowy.
      Oczywiście mamy jeszcze do czynienia z innym ważnym zagadnieniem jakim jest poziom homocysteiny. Dlatego tak ważna jest kontrola i natychmiastowe uzupełnianie diety B12, B6 i kwasem foliowym, ale nie byle jakim. Pisałam o tym niedawno. Znowu kłania się chlorella.
      Otyłość brzuszna jest elementem tak zwanego Zespołu Metabolicznego i o tym nie można zapominać. Z tego co obserwuję „wszyscy guru od smalcu” mają objawy Zespołu Metalicznego, ale oczywiście mogę się mylić.

  14. grzegorzadam 2 września 2015 o 15:54

    @agnieszkaanka

    ”Zabił mnie ten zawiły protokół podawania askorbinianiu sodu dożylnie dla chorego na raka, bo bez lekarza się nie obejdzie, albo wykwalifikowanej pielęgniarki. Podobno p. Bogusław leżał pod kroplówkami 13 godzin na dobę przez jakąś ilość dni pod rząd, zmieniając wenflon co 2 dni, więc tym bardziej fachowe wsparcie mieć musiał.”

    Dlatego zawsze jestem i będę zwolennikiem wody utlenionej jako i tak końcowego efektu utleniania
    się witC w komórce!…….. 🙂
    A efekt dożylnej wody utlenionej (duuuża armata – stężenie 0.0374%) można uzyskać inhalacjami
    0.5-0.75% wody utlenionej.> bez szpitala, kosztów i personelu..
    Ale są różne szkoły i sposoby..
    Poza tym i tak Warburg ma rację, podniesienie pH do 8.4 powoduje remisję raka, niszcząc po drodze grzyby, i inne beztlenowe potwory, atomowy tlen to wszystko unicestwia do ”0”

    Tak więc soda, WU, Jod, VitC (jako ‚zamiatacz’ po działaniu WU…)

    Otyłość brzuszna to u panów rzecz nagminna.. Mogliby coś z tym zrobić ! Prawda 🙂
    Dziadek Ivan lat 88, oponka wystaje, a wegetarianin.. ?! ….
    Nie takie jednoznaczne jest jednak.. 🙂

    1. pepsieliot 2 września 2015 o 16:43

      Jest też dużo łatwiej Liposomal C, ale woda utleniona faktycznie ostatecznie ma zadziałąć tak samo

    2. AAA 12 marca 2016 o 19:42

      Piszesz,że Ph powyżej 8,5 niszczy komórki rakowe, ale napisz pH czego – moczu krwi żylnej, czy jakich innych płynów?

  15. grzegorzadam 2 września 2015 o 16:56

    Do robienia porządków po armatce z H2o2 Liposomal może być, jasne 🙂

    I Jod na mięśniaki i ‚cyściaki’…
    Forma dowolna, aby skuteczna.
    Tu akurat amerykańskie i rosyjskie mają rozbieżność, ale co do meritum jest zgoda..

  16. grzegorzadam 13 marca 2016 o 12:41

    Limfy, płynów ustrojowych, ”białej krwi”.
    PH krwi jest constans 7.35-7.45.
    To że czegoś nie nauczyli w rock-e-fellerowskich szkołach, nie znaczy że tego nie ma.
    Lekarz dla młodych lekarzy:

    http://www.polishclub.org/2016/03/09/dr-jerzy-jaskowski-jak-przeksztalcono-inteligentnych-lekarzy-w-calkowitych-kretynow/

    całkowitych kretynów…

  17. kasia 11 kwietnia 2016 o 13:07

    Witam Pepsi i całe grono 🙂
    Jestem nowa….na razie czytam sobie posty i zmieniam powoli swoje życie. Dzięki Pepsi za super pomysł na zielone szejki….czuję że mogę się od nich uzależnić. Proszę powiedz mi czy regularnie dosypujesz do szejków 4 Greens? I mam pytanie jeszcze odnośnie Vit C, jaką jej ilość należy łykać profilaktycznie. Aha i jeszcze jedno zaczęłam stosować się do zasady Jem i chudnę i przestrzegać postów 16-sto godzinnych super sprawa…mam więcej energii i chudnę.
    Pozdrawiam

    1. pepsieliot 11 kwietnia 2016 o 13:58

      prawie regularnie – białko! i chlorofil, czyli tlen

  18. Wiesław 6 maja 2016 o 23:57

    Jaka jest różnica między liposomalną wit. C , a po prostu askorbinianem sodu opisywanym przez Pana Ziębę? Pytam głównie z powodu ekonomicznego i wydajności (potencjalnej skuteczności) jednego i drugiego..

    1. pepsieliot 7 maja 2016 o 06:42

      taka, że liposomalną witaminę w znacznie mniejszych ilościach możesz brać doustnie, a żeby osiagnąć ten efekt askorbinian sodu musisz w znacznie wiekszych ilościach brać dożylnie. Ale jak tylko chcesz uzupełnić C, zrobić kalibrację itd, to wystarczy nawet kwas askorbinowy TiB (zawsze doustnie, NIGDY dożylnie)

    2. grzegorzadam 7 maja 2016 o 07:37

      Dr Suzanne Humphries zaleca łączenie askorbinianu (kwasu askorbinowego) i liposomalnej w celu lepszego przyswajania.
      Wszystkie 3 formy witaminy są korzystne.

      Na końcu w tym temacie są szczegóły:
      http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

  19. Christmas2 18 sierpnia 2016 o 10:46

    Cześć! Kupiłam Liposomal Livon w saszetkach, ale dopiero z ulotki doczytałam o alkoholu w jego składzie. Czy ten alkohol nie będzie przeciwwskazaniem dla osoby z nowotworem trzustki? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. pepsieliot 18 sierpnia 2016 o 16:31

      jest go bardzo mało, tym bardziej, że objętość saszetki mierzy się gramem, a musi być jakiś stabilizator, niektóre firmy postawiły na sztuczne stabilizatory, a Livon na odrobinę alkoholu.

    2. grzegorzadam 18 sierpnia 2016 o 16:49

      Taka ilość alkoholu nie ma kompletnie znaczenia.
      Trzeba pozbyć się przywr z trzustki, wątroby i organizmu.
      http://vibronika.eu/images/pdf/rakiraktrzustki.pdf

      1. christmas2 18 sierpnia 2016 o 19:19

        Bardzo dziękuję za tak szybkie odpowiedzi, myślę, że spróbujemy od jutra po dwie saszetki dziennie, na razie mam jedno opakowanie. Do tego staramy się o zastrzyki z jodły, tylko musimy sprowadzić je z niemieckiej apteki. Pozdrawiam.

      2. christmas2 18 sierpnia 2016 o 19:20

        Nie z jodły, tylko z jemioły, przepraszam za pomyłkę.

        1. grzegorzadam 19 sierpnia 2016 o 09:23

          Ta jemioła to kolejny cud lek.
          Kto to podpowiedział ?
          Zastosujcie zalecenia dr Clark.

          PROFILAKTYKA I LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB NOWOTWOROWYCH

          1. christmas2 19 sierpnia 2016 o 11:50

            Lekarz, który nie zatrzymał się tylko na medycynie akademickiej, która w przypadku mojej mamy nie ma nic do zaoferowania. Abnoba viscum abietis. Mnie przekonał, warto spróbować.

  20. grzegorzadam 19 sierpnia 2016 o 12:27

    Próbujcie, liczy się skutek.
    Znam kogoś kto stosuje, jest w trakcie.
    To bardzo złożony problem.

    Proponuję się zapoznać z metodami Lasta I Clark.
    Lepiej korzystać z kilku źródeł.

  21. Witch13 20 października 2016 o 09:34

    jaki jest lepszy Liposomac C-w saszetkach czy kapsułkach?

    1. pepsieliot 20 października 2016 o 11:22

      my http://www.thisisbio.pl prowadzimy sprzedaż w saszetkach, więc nie ma już otoczki, ale po rozpuszczeniu kapsułki bedzie pewnie w środku podobny liposomal

  22. Witch13 20 października 2016 o 15:00

    podobny? która lepiej wchłanialna-lepsza po prostu?

    1. pepsieliot 20 października 2016 o 15:12

      sama sobie odpowiedz

  23. Aga B. 7 kwietnia 2017 o 14:39

    Mam pytanie,czy ktoś wie czy coś można jeszcze zastosować na czerniaka złośliwego z przerzutami.

  24. Anuszka 24 lipca 2017 o 18:32

    Jak leczyć guza pnia mózgu u 9 letniej dziewczynki. Ktoś coś podpowie???

    1. grzegorzadam 24 lipca 2017 o 21:01

      natychmiast wykonałbym biorezonans na wirusy i inne patogeny:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  25. ZAQ!zaq1 3 sierpnia 2017 o 19:45

    Witam czasami tu bywam i coś czytam no ok.
    Mam własne przemyślenia co do nadtlenku wodoru w formie do picia.
    Jeżeli nadtlenek wodoru wlejemy do żołądka a jest tam kwas solny to z reakcji powstanie chloryn sodu czyli nie ma to nic
    wspólnego w tym wypadku z tlenem, robi się jeszcze mocniejszy utleniacz notabene w pewnych ilościach nieszkodliwy dla ludzi ale wszystkie patogeny wirusy i grzyby im brakuje elektronów jak im damy to się upalają w tym miejscu to bardziej fizyka niż chemia.
    Dziwi mnie tylko że ta forma zażywania wody utlenionej i reakcja która powstaje nie jest opisana przez Umywakina.
    Druga sprawa to witamina C ok dożylnie działa w formie askorbinianu sodu jeżeli damy dużo antyutleniacza to organizm nasz chce wyrównać i produkuje utleniacz nadtlenek wodoru ok.
    Ale jak działa liposomalna ponieważ jest to niezmieniona forma czyli C6H8O6 w lipidach zabezpieczona.
    Jest jedna rzecz organizm nie za bardzo rozróżnia cukier od witaminy C może tu jest koń trojański ukryty.
    Komórki rakowe lubią cukier około 4 do 7 razy więcej niż zdrowa komórka jeżeli nie rozróżniają to zasysają ją do środka
    a tam mamy żelazo i miedź w reakcji powstaje nadtlenek wodoru wewnątrz czyli tlen, utleniacz ponieważ komórki rakowe nie mają pewnego enzymu nie neutralizują nadtlenku wodoru.
    Przypominam że inne zwierzęta produkują witaminę C z cukru.
    Obojętnie co będziemy stosować to podstawą jest pozbycie się toksyn im szybciej tym lepiej.
    Oczywiście jako toksyny też uważam metale ciężkie marketowe jedzenie ale na koniec Szwajcaria robiła badania na
    zawartości minerałów i witamin w 85r 96r 2002r wygląda na to że w większości produktach od 85r ubytki są na poziomie 30 do 90%.
    To tyle cześć.

    1. Pepsi Eliot 3 sierpnia 2017 o 21:34

      dzięki za ciekawą rozkminę

    2. grzegorzadam 4 sierpnia 2017 o 07:24

      a jest tam kwas solny to z reakcji powstanie chloryn sodu czyli nie ma to nic
      wspólnego w tym wypadku z tlenem,”

      Ma dużo wspólnego, tak, powstaje również chloryn, Nieumywakin mógł wtedy o tym nie wiedzieć,
      piszemy szerzej tutaj:
      http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/
      ”Jest jedna rzecz organizm nie za bardzo rozróżnia cukier od witaminy C może tu jest koń trojański ukryty.”
      Jest.
      ”Obojętnie co będziemy stosować to podstawą jest pozbycie się toksyn im szybciej tym lepiej.”
      Racja

  26. ZAQ!zaq1 4 sierpnia 2017 o 19:23

    Dziękuję za odpowiedź w tym momencie jeżeli powiedziało się a to wypada powiedzieć b.
    Może mógłbym wnieść coś nowego do tego bloga napisałem poprzedni wpis bez nazewnictwa czy terminologii medycznej żeby normalny śmiertelnik coś z tego zrozumiał.
    Czy mam jakiś sposób na skorupiaka chodzącego do tyłu tak czy działa, jak siwy dym młodzież napisała by mega ale to jednostka z elektroniki.
    W dużym skrócie potrzebne są krzyżowo dwa konie trojańskie czyli praca krzyżowa tak jak lekarze dają antybiotyki na Helikobakter .
    Jeżeli zastosują pojedynczy a Helikobakter się uodporni to żaden antybiotyk nie zadziała ale jest sposób przetestowany Colostrum.
    Tylko dobre Colostrum z mojej wiedzy produkują dwie firmy w Europie.
    Muszą być zachowane pewne reżimy technologiczne celowo nigdy nie będę pisał jakiej firmy ponieważ moim celem nie jest reklama czy propagowanie jakiejś firmy.
    Wrzut na temat Colostrum musi być produkowane na zimno maksymalnie do 12h od urodzenia cielaka po tym czasie ilość immunoglobulin ( białka obronne ) jest za mała nie ma wtedy
    Czynnika terapeutycznego w skrócie.
    Colostrum jest produktem spożywczym nie ma jakiś przeciwskazań aczkolwiek jedna z firm produkuje na zimno bez kazeiny.
    No w aptece nie znajdziecie takiego który działa proszę się nie łudzić.
    Na co działa Colostrum z mojej wiedzy oprócz wcześniej opisanej sytuacji po zawałach, wylewach, bakterie kwestia jest tylko jaka ilość.
    Jeżeli chodzi o skorupiaka który chodzi tyłem to mogę podać wtedy firmy i ilości ale Pepsi co z tym zrobi to jej sprawa.
    Jeszcze raz diabeł tkwi w szczegółach.

    Pozdrawiam od zdrowienia

    1. Asia 14 października 2018 o 22:51

      Proszę się ze mną skontaktować mailowo- asia.malysz7@wp.pl Mam kilka pytań co do opisywanych metod.

  27. ZAQ!zaq1 12 sierpnia 2017 o 13:25

    Pisze post pod postem ponieważ witamina C sama w wielu przypadkach nie zadziała powinien być drugi koń trojański krzyżowo i
    do tego musi byc detox wtedy skuteczność jest straszna.
    Przeanalizowałem wiele projektów i badań lekarskich dopiero poskładanie kilku elementów w całość daje bardzo wiarygodne i skuteczne działanie można by powiedzieć że to trochę gorsza grypa wszyscy żyją po grypie.
    Pozdrawiam Pepsi za dobry blog. Jak ktoś przeczyta większośc tematów w nim i dobrze zrobi analize to poukłada te klocki Lego.
    Pozdrawiam.

    1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2017 o 14:29

      🙂 pozdro

    2. grzegorzadam 12 sierpnia 2017 o 15:25

      powinien być drugi koń trojański krzyżowo”

      Który?
      Klenner miał sukcesy tylko przy wit. C.
      Wielu innych po nim.

    3. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 09:16

      Pisze post pod postem ponieważ witamina C sama w wielu przypadkach nie zadziała”

      Działa i to często dożylnie jako kapitalny środek antywirusowy!
      TYlko I aż trzeba pamiętać o odpowiednim STĘŻENIU ASKORBINIANU W PLAZMIE.
      300-400 mg/dl, inaczej nie ma działania terapeutycznego.
      (Riordan i inni)
      Ostatnio ktoś pisał, że lekarze nie sprawdzają tego podstawowego parametru.
      Zrobił się z tego dochodowy biznes, niestety, takie życie.

    4. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 09:19

      można by powiedzieć że to trochę gorsza grypa wszyscy żyją po grypie.”

      Nie zawsze, są nowotwory, które wytrzymują temperaturę 4000 st.C !
      Wtedy nadtlenek wodoru przychodzi z pomocą, jod, selen.

  28. ZAQ!zaq1 21 sierpnia 2017 o 22:26

    Trzeba szerzej rozpatrzyć temat.
    Powyżej ktoś napisał jak zablokować przeżuty z mojej wiedzy były prowadzone badania na zwierzętach z komórkami raka w momencie wyciągnięcia
    Siarczanu glukozaminy i siarczanu chondroityny zawsze razem, następowały natychmiast przeżuty czyli jak kupimy coś na przeguby w aptece to zablokujemy przerzuty.
    Na potwierdzenie że może to zadziałać Anglicy robią badania tych dwóch składników oraz colostrum.
    Ale moim zdaniem to jest sposób obrony organizmu przed przerzutami mamy więcej czasu. Na domiar te dwa składniki siarczany naprawiają jelita i inne rzeczy ale to innym razem.
    Drugim koniem trojańskim nie może być nadtlenek wodoru ani chloryn sodu. To utleniacze działają tak samo jak witamina C.
    Trzeba wziąć pod uwagę parę badań innych lekarzy i powybierać w skrócie słowa klucze czyli analiza nad czym pracowali.
    W przypadku skorupiaka mamy do czynienia i tak w kolejności ( toksyny, candida, permanentny stan zapalny, guz, enzym nagalaza )
    Chemia oraz naświetlanie zaczynają od końca nie zaś od przyczyny. Z badan które zostały opisane dwa różne jedno mówi że chemia uszkadza fibroblasty w skrócie regeneracja
    drugie niezależnie prowadzone gdzie indziej mówi że nawet jak uda się zniszczyć guza to chemia stymuluje odrost innego w innym miejscu ponieważ rak powstaje z toksyn a chemia
    to też toksyna. Jeżeli chodzi o naświetlania to tu jest sprawa prosta mamy promieniowanie niejonizujące i jonizujące to pierwsze w porywach nagrzewa to drugie powoduje
    uszkodzenie kodu DNA w komórkach czyli raka dodatkowo powoduje dużo wolnych rodników które uszkadzają zdrowe komórki.
    I to jest fizyka niestety praw fizyki nikt nie obalił jeszcze.
    Do przeanalizowania mamy Badania i tak.

    2003r dwóch amerykanów dostaje nagrodę Nobla ( kanały wodne w komórkach ) detox
    Dr Askhar ( cieciorka ) detox
    Dr. Caldwell ( 2 tygodnie ) co ile zwiększamy dawkę
    Dr. Rath ( kolagen )
    Dr. Burzyński ( Fibroblasty )
    Dr. Rybczyński ( krzem )
    Dr. Simoncini ( candida ) jedynie nie występuje przy białaczce.
    Linus Pauling ( Wit C )
    To na tyle na razie.

    1. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 08:46

      czyli jak kupimy coś na przeguby w aptece to zablokujemy przerzuty.”
      Co konkretnie?
      ”Drugim koniem trojańskim nie może być nadtlenek wodoru ani chloryn sodu. To utleniacze działają tak samo jak witamina C.”
      Wit.C jest utleniaczem bądź przeciwutleniaczem w zależności od dawki.
      Są niezależne badania o synergii wit.C i kwasu alfaliponowego.
      Chemia jest potężnym generatorem wolnych rodników.
      Ciekawe co piszesz, jest ta faktycznie zespół wielu czynników, bardzo złożona materia.
      Ponownie czytam H. Clark, przeciekawa teoria z SV40 i innymi czynnikami niezbędnymi do
      powstania nowotworu, w 100% przypadków wykrywała wirusy i pasożyty przy raku.
      Rosjanie również.

    2. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 08:53

      Simoncini, Sircus i inni:
      ”Onkolodzy powinni także wiedzieć, że indukowana wodorowęglanem alkaliczność prowadzi do znacznej poprawy skuteczności terapeutycznej niektórych środków chemioterapeutycznych.
      W wielu badaniach wykazano, że pozakomórkowe pH w nowotworach jest typowo niższe niż w normalnej tkance, a kwaśne pH sprzyja inwazyjnemu wzrostowi guza w nowotworach pierwotnych i przerzutowych . Zewnętrzne pH guzów litych jest kwaśne w wyniku zwiększonego metabolizmu glukozy i słabej perfuzji. Wykazano, że pH w kwasie stymuluje inwazję komórek nowotworowych i przerzuty in vitro i komórek przed iniekcją żyły ogonowej in vivo .”
      Naukowcy zbadali bardzo rozsądne założenie, że zwiększone stężenia układowych buforów pH prowadzą do zmniejszenia kwasicy w jamie ustnej i okolicy, a tym samym hamują wzrost złośliwy . Wykazano, że zwiększone stężenie w osoczu stężenia wodorowęglanu sodowego (NaHCO3) można osiągnąć przez spożycie doustne. Naukowcy stwierdzili, że konsekwencja zmniejszenia stężenia kwasu guza w znacznym stopniu zmniejsza wzrost nowotworu i inwazję bez zmiany pH krwi lub tkanek prawidłowych. ”

      1. Pepsi Eliot 22 sierpnia 2017 o 08:56

        Amen

      2. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 08:56

        Doustne NaHC03 selektywnie zwiększały pH nowotworów i zmniejszały powstawanie spontanicznych przerzutów w mysich modelach raka piersi z przerzutami. Terapia NaHCO3 również zmniejszała częstość występowania węzłów chłonnych i znacząco zmniejszała powstawanie przerzutów do wątroby. Wykazano, że kwasowe pH zwiększa uwalnianie aktywnej katepsyny B, ważnej proteazy przebudowy matrycy. [2]
        Wiemy, że dwuwęglan odwraca się do CO2 łatwo, gdy rozpuszcza się w wodzie, gdy wchodzi do żołądka, ale mało kto wie, że tkanka rakowa przekształca dwuwęglan w dwutlenek węgla . Kilka lat temu brytyjski zespół ds. Badań nad rakiem stwierdził, że skanowanie MRI było w stanie śledzić zmiany w wodorowęglanach, a zatem identyfikować raka nawet w bardzo wczesnych stadiach.
        Bromowodorek sodu i badania nad rakiem
        Wszystkie raka mają niższe pH, co oznacza, że ​​jest bardziej kwasowa niż otaczająca tkanka. Pracując z myszą, badacze zwiększyli czułość MRI ponad 20 000 razy. Używając MRI, sprawdzili, jak wiele oznakowanych wodorowęglanów przekształca się w ditlenek węgla w nowotworze. W bardziej kwaśnych guzach, więcej dwuwęglanu przekształca się w dwutlenek węgla.”

        1. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 09:00

          Naukowiec wiodący, profesor Kevin Brindle z Cambridge Research Institute z Cambridge Research Institute na Uniwersytecie w Cambridge, powiedział: „Ta technika może być wykorzystywana jako wysoce wrażliwy system wczesnego ostrzegania o objawach raka. Poprzez wykorzystanie naturalnego układu równoważenia pH ciała, znaleźliśmy potencjalnie bezpieczny sposób pomiaru pH, aby zobaczyć, co dzieje się w organizmie pacjentów. MRI może podnieść się do nieprawidłowego poziomu pH znalezionego w raku i jest możliwe, że można to wykorzystać do wskazania miejsca, w którym choroba jest obecna i kiedy reaguje na leczenie „.
          Uwaga specjalna : W ”Wodorowęglan sodu – leczenie raka u ludzi ubogich” Man Rich Man jest podkreślone, że leczenie rakiem bikarbonianem sodu nie jest jednorazowym leczniczym uderzeniem. Zawsze należy używać w połączeniu z pełnym protokołem, który zawiera co najważniejsze
          chlorek magnezu , jod i selen plus naturopatyczne podejście do diety, czyszczenia jelit, narażenia na słońce i wiele innych przydatnych rzeczy.”
          To jest proces.

          1. water 25 maja 2019 o 06:03

            Grzegorzu Adamie, czy mógłbyś proszę się ustosunkować do poniższego teksu na temat stosowania sody oczyszczonej i jej wpływu na środowisko bakterii jelitowych.
            Zaczynam głupiec od tych wszystkich rozbieżnych informacji.
            Cyt.:
            „Na gospodarkę kwasowo-zasadową i oraz witalność duży wpływ ma stan jelit oraz panujący w nich odczyn pH. Zdrowe jelito grube jest lekko kwaśne, a to sprzyja rozwojowi ważnych dla zdrowia dobroczynnych bakterii. Jeżeli w jelicie panuje pH zasadowe to dobre bakterie są szybko wypierane przez mikroorganizmy chorobotwórcze. Tak więc im bardziej zasadowe jest pH w jelicie, tym silniej rozrasta się szkodliwa flora bakteryjna produkująca duże ilości trucizn. Powstałe toksyny, zwłaszcza amoniak, obciążają wątrobę i nerki. Im bardziej zasadowe jest jelito grube, tym bardziej obciążana jest wątroba, która jest najważniejszym organem neutralizującym kwasy z organizmu.

            Amoniak szczególnie obciąża wątrobę, która nie ma już sił by eliminować z organizmu kwasy. Talk więc powstały w jelicie o zasadowym pH bardzo zasadowy amoniak powoduje, że w organizmie szybko wzrasta poziom kwasów. „Kac amoniakowy” wątroby jest odczuwalny jako chroniczne zmęczenie, apatia, brak energii i jest w objawach podobny do łagodnego kaca alkoholowego.

            Dlatego też pierwszym krokiem do przywrócenia trwałej równowagi kwasowo-zasadowej organizmu jest regulacja pH jelit. Bez tego większość działań będzie nieskuteczna lub krótkotrwała.

            Najczęstszą przyczyną zmiany pH jelit z lekko kwaśnego na zasadowe są:

            – dieta bogata w pokarmy wysokobiałkowe (mięso, soja, nabiał), a uboga w warzywa, owoce i błonnik,
            – spożywanie silnie zasadowego węglanu sodu czy wapnia (są one w składzie niektórych tanich środków na odkwaszanie lub spożywane jako soda oczyszczona).”

          2. Pepsi Eliot 25 maja 2019 o 06:17

            jeśli chcesz mogę Ci odpowiedzieć, bo GA nie komentuje ostatnimi czasy

          3. hmm 25 maja 2019 o 07:03

            Tak Pepsiku! Bardzo Cię proszę o opinię.

            A przy okazji czym Ty leczyłabyś białaczkę?
            Najpierw był zespół mielodysplastyczny, potem długotrwała antybiotykoterapia, bo przy obniżonej odporności i małopłytkowości przyplątywały się różne infekcje ( gronkowiec, mononukleoza i infekcje gardła i płuc). Po tym wszystkim zespół mielod. przekształcił się w białaczkę.
            Jak ją leczyć?

            Ten tekst grzegorza daje dużo do myślenia, TYLKO CO DALEJ, JAK TO WYLECZYĆ? :

            „Dr. Simoncini ( candida ) jedynie nie występuje przy białaczce.”

            Wręcz przeciwnie! Białaczki to bardzo często zakażenie krwi i szpiku grzybem!
            Wielokrotnie stwierdzano, że hamowanie i remisja białaczki następowały po
            skutecznym podaniu środków antygrzybiczych (Sircus, Simoncini)”

          4. Pepsi Eliot 25 maja 2019 o 07:31

            Zanim odpowiem, proszę napoisz co konkretnie wydaje Ci się dziwne i daje do myślenia? A przy okazji, z tego co wiem, GA nie pisze tekstów, zawsze są to cytaty.

          5. hmm 25 maja 2019 o 08:14

            Ja nie napisałam nigdzie, że coś jest dziwne. Napisałam tylko, że ten wpis grzegorza:

            ——– Cyt.:” Białaczki to bardzo często zakażenie krwi i szpiku grzybem!
            Wielokrotnie stwierdzano, że hamowanie i remisja białaczki następowały po
            skutecznym podaniu środków antygrzybiczych” ———–

            daje do myślenia, bo opisany wcześniej zespół mielodysplastyczny (małopłytkowość i niska odporność) przekształcony został w białaczkę właśnie po długotrwałych antybiotykoterapiach i powstałej po nich infekcji grzybiczej i wirusowej u osoby.

            Nie wiem tylko co teraz zastosować, aby naprawić funkcjonowanie szpiku kostnego u osoby ok. 70 letniej, z niedożywieniem i niskimi płytkami.
            Czym leczyć białaczkę?
            Jak zachęcić geny do przestawienia się, żeby szpik produkował prawidłowe dojrzałe krwinki?

          6. hmm 25 maja 2019 o 10:22

            Tak, był biorezonans. Zalecono po nim picie ziół i suplementy witaminowo mineralne.
            Pite były również zioła na odrobaczanie i pasożyty (m.in. piołun, bluszczyk, glistnik, nagietek, mniszek itp.) Zioła po jakimś czasie wywołały ból brzucha, a zdrowie bez zmian.

            Jeśli chodzi o linki, to niestety kurkumina odpada i wszystko co rozrzedza krew, bo jest małopłytkowość. Poza tym tu bardziej chodzi o wpłynięcie na gen, który informuje komórki macierzyste, aby rozwijały się do końca. To jest krew, a nie guz, więc czy samo niszczenie niepełnosprytnych komórek coś da? Tu trzeba zatrzymać proces tworzenia tych niedojrzałych komórek.
            ALE JAK?

            A odniesiesz się Pepsiku do mojego pierwszego cytatu na temat sody i jej wpływu na jelita?

    3. grzegorzadam 22 sierpnia 2017 o 09:02

      Dr. Simoncini ( candida ) jedynie nie występuje przy białaczce.”

      Wręcz przeciwnie! Białaczki to bardzo często zakażenie krwi i szpiku grzybem!
      Wielokrotnie stwierdzano, że hamowanie i remisja białaczki następowały po
      skutecznym podaniu środków antygrzybiczych (Sircus, Simoncini)

  29. taki jeden 22 sierpnia 2017 o 16:03

    Byc może moja uwaga jest spóźniona bo ktos juz zwrócił na to uwagę ( nie czytałem wszystkich wpisów). W artykule wprowadzającym jest napisane, że „Cała historia z witaminą C i jej mocami uzdrawiającymi zaczęła się w 1970 roku i była zapoczątkowana przez nieżyjącego już Linusa Paulinga, chemika i fizyka z Oregon State University, dwukrotnego laureata nagrody Nobla, który dziś jest uznawany za czołowego światowego zwolennika terapeutycznych właściwości witaminy C.”. Otóż mysle, że ta historia zaczęła sie juz duzo wczesniej w latach 30 i 40 XX wieku i została zapoczątkowana przez dr Fredericka Roberta Klennera, który za pomoca witaminy C leczył mnóstwo chorób na ówczesne czasy nieuleczalnych bądź powodujących trwałe kalectwo. Jak ktos jest zainteresowany niech sobie wygugla. Próbował na róznych sympozjach i spędach medycznych zainteresować swoimi osiągnięciami innych lekarzy i naukowców, ale odzew był żaden. Dlaczego? Mozna sie domyślać, żę juz wtedy farmacji nie zależało na tanim i skutecznym leku na wiele dolegliwości co potwierdzaja późniejsze lata. Nie umniejszam zasług i roli LInusa i jemu podobnych w propagowaniu właściwości leczniczych witaminy C, ale jednak palmę pierwszeństwa należałoby oddać Klennerowi.

    1. Pepsi Eliot 22 sierpnia 2017 o 18:51

      No tak o Klennerze też piszę wielokrotnie, yyy … sto razy? 🙂 Po prostu licentia poetica i tak mi się dobrze napisało

  30. ZAQ!zaq1 22 sierpnia 2017 o 20:01

    No widzę że odrabiamy zadanie już zostało naruszonych parę elementów układanki co mnie bardzo cieszy.
    Jak dam gotowca to nikt nie zastanowi się co i dlaczego.
    Odniosę się do Klenera z tego co pamiętam a czytałem to ze trzy lata temu to było napisane coś takiego.
    Odnoszę się do elementu przyczyny powstawania
    Woda rozdziela się na jony H + i OH-, jeśli istnieje nadmiar jonów H + to występuje odczyn kwaśny. Gdy istnieje nadmiar jonów OH-, to mamy do czynienia z odczynem zasadowym.
    Oraz jeżeli odetniemy komórce około 30% tlenu to zawsze po 48h powstaje nowotwór.
    I tego bym się trzymał. Obojętnie jakie czynniki to powodują są to czynniki wtórne a może być ich wiele.
    Toksyny candida robale pewnie znajdzie się ich więcej ale wszystkie prowadzą do zakwaszenia i w konsekwencji do zmniejszenia ilości tlenu w komórce.
    Odniosę się do kolegi w kwestii wykrywania wczesnego raka to moim zdaniem sa dwa pomiary są wiarygodne zanim guz powstanie.
    Lekarze mierzą OB. Oraz CRP czyli opad oraz białko reaktywne w kwestii stanów zapalnych niestety pomiary są obarczone dużym błędem pokazują jak już jest guz zazwyczaj.
    Niestety nie jest refundowany pomiar przez NFZ chomo cysteiny bo z badań wyszło by że podawanie statyn na cholesterol podwyższa stan zapalny czyli jeden z czynników
    Zwiększenia chorób naczyniowo sercowych. To moja teza.
    Czyli powracamy do pomiaru Chomo cysteiny stanu zapalnego czyli dużo dokładniejsze od poprzednich pomiarów.
    Drugim pomiarem może być nagalaza to enzym przebijania kolagenu przez komórki rakowe nie wiem czy można to pomierzyć w Polsce.
    Co ciekawe wszystkie wirusy maja ten sam enzym oraz w szczepionkach na grypę które i tak nie działają no może w reklamach telewizyjnych.
    Faktycznie wykorzystywane są wirusy z poprzedniego roku a jest około 200 czynników mutagennych co czyni skuteczność takiej szczepionki
    Na poziomie 2 do 7% ale w szczepionce jest też nagalaza która rozwala Gc MAF czyli kierownika pierwszej obrony limfocytów T i B i makrofagów.
    Normalnie ten enzym jest pod kontrolą np. w monecie przebijania się jajeczka u kobiet po przejściu jest niwelowane i to jest ok.
    Powracając do pomiaru zanim będzie za późno najlepiej byłoby zrobić pomiar Chomo cysteiny oraz nagalazy.
    Na razie tyle.

    1. grzegorzadam 23 sierpnia 2017 o 09:10

      ”….I tego bym się trzymał. Obojętnie jakie czynniki to powodują są to czynniki wtórne a może być ich wiele.
      Toksyny candida robale pewnie znajdzie się ich więcej ale wszystkie prowadzą do zakwaszenia i w konsekwencji do zmniejszenia ilości tlenu w komórce.”

      Odwrotnie, kwaśne, odwodnione środowisko pozwala tworzyć wirusom i grzybom agregację,
      nie odwrotnie.
      Zarobaczenie to SKUTEK zakwaszenia i niedotlenienia.
      ”Niestety nie jest refundowany pomiar przez NFZ chomo cysteiny bo z badań wyszło by że podawanie statyn na cholesterol podwyższa stan zapalny czyli jeden z czynników”
      Fakt, badanie homocysteiny i stężenia metabolitu wit.D powinno być refundowane,
      i dlatego długo nie będzie.
      Zdrowi ludzie nie są celem tego systemu, co wiemy.
      Nagalaza, SV40, szprycują nas tym, trzeba robić uniki, trudna sprawa.

    2. grzegorzadam 23 sierpnia 2017 o 09:13

      Odniosę się do Klenera z tego co pamiętam a czytałem to ze trzy lata temu to było napisane coś takiego.”

      To Warburg dostał za to Nobla, nikt nie zwraca na te oczywistości teraz uwagi.
      Nikomu to nie jest na rękę.

  31. ZAQ!zaq1 24 sierpnia 2017 o 22:57

    Tak zgadza się Warburg dostał nobla pisze z komórki jak mam czas i mogą się wkraść jakieś nieścisłości ale meritum sprawy
    myślę nie ucierpi.
    Teraz która lepsza witamina C askorbinian sodu czy liposomalna.
    Ta pierwsza ma trzy wady jest droga przez pewien czas mamy dużo utleniacza w organizmie oraz trzeba mieć kogoś kto to będzie podawać i we właściwych ilościach zresztą Pepsi to chyba rozłożyła na czynniki pierwsze.
    Liposomalna wydaje się być bardziej terapią celowaną. Jedną rzecz zastosowałem z blogu Pepsi lecytyna słonecznikowa.
    Smak zdecydowanie korzystniejszy niż soja.
    Czyli witaminę C mamy rozpracowaną następnie będzie detoks i odkwaszanie niestety nie będą to owoce i warzywa z tym jest trochę problem w dobie aktualnej produkcji i mają cukier a my go chcemy zastąpić witaminą C.
    Nie bez powodu napisałem wcześniej
    Woda rozdziela się na jony H + i OH-, jeśli istnieje nadmiar jonów H + to występuje odczyn kwaśny. Gdy istnieje nadmiar jonów OH-, to mamy do czynienia z odczynem zasadowym.
    W 2003r dwóch amerykanów z dziedziny chemii dostali Nobla z tak zwanych kanałów wodnych w komórkach następnie w Anglii
    opracowano i wyprodukowano wanienkę do jonizacji wody.
    Ponieważ jesteśmy w około 70% z wody a z drugiej strony mamy wanienkę z wodą tylko w zależności jak ją spolaryzujemy
    taki efekt otrzymamy.
    I tym sposobem możemy odkwasić organizm najlepsze jest to że w instrukcjach pisze nie stosować przy raku a na końcu pisze że
    stosować na candidę a rak to candida czyste jaja.
    Dlaczego to ma być lepsze od innych sposobów wyciągania metali ciężkich ktoś zapyta?
    Np od witaminy C razem z kwasem liponowym z kilku powodów po pierwsze jeżeli rtęć mamy w głowie to mogą powstać związki
    których nie da się ruszyć później niczym. nawet jeżeli pomierzymy jakimś urządzeniem ilość rtęci to nigdy nie wiemy ile jest w samej łowie tylko ile mamy w całym organiźmie. Ten skład nie wyrzuci fluoru chloru ani bromu szeroko pojęte chlorowce lub halogenowce.
    Wanienka wyrzuca prawie wszystko i jeszcze robi zasadowo w organiźmie. Mozna na to spojrzeć od strony chemicznej oraz od strony fizyki.
    na razie

    1. grzegorzadam 25 sierpnia 2017 o 12:51

      Ta pierwsza ma trzy wady jest droga”
      Askorbinian jest drogi?
      ”od witaminy C razem z kwasem liponowym z kilku powodów po pierwsze jeżeli rtęć mamy w głowie to mogą powstać związki
      których nie da się ruszyć później niczym.’
      Pisaliśmy o tym , najpierw usuwamy rtęć, zanim pobierzemy kwas ALA.

      ”Ten skład nie wyrzuci fluoru chloru ani bromu szeroko pojęte chlorowce lub halogenowce”
      Od fluoru jest bor (boraks), na pozostałe jod (Lugola, Jodyna)
      Do rtęci potrzebny selen, kolendra, chlorella, łopian.

    2. grzegorzadam 25 sierpnia 2017 o 13:00

      Wanienka wyrzuca prawie wszystko i jeszcze robi zasadowo w organiźmie. ”

      Niepotrzebne nam są wanienki, ani jonizatory, (działają ‚mechanicznie’, choć nie są nieskuteczne doraźnie,) ale wodorowęglany HCO3, woda nie musi
      być mocno alkaliczna (pH), a mieć właśnie te elementy.
      Organizm i tak potrzebuje wodorowęglanów i magnezu, taka jest fizjologia.
      Polecam lekturę Sircusa.

    3. grzegorzadam 25 sierpnia 2017 o 13:08

      ”Należy pamiętać, że skala pH jest logarytmiczna.
      Oznacza to, że każda zmiana 1 jednostki pH oznacza zmianę dziesięciokrotną stężenia jonów wodorowych.
      Innymi słowy, pH 6,0 wody jest sto razy bardziej kwaśne niż 8,0 wody.
      Na szczęście dr Mercola następnie udostępnia bardziej szczegółowe zalecenia.”

      ”Woda alkaliczna to nie to samo co ”woda z zasadowością”
      Dlatego woda z pH 6.3 (np. gazowana woda mineralna)
      MOŻE MIEĆ SETKI RAZY WIĘCEJ ZASADOWOŚCI neutralizującej kwasy
      niż woda z zasadowym pH 9.5 pochodząca z jonIzatora” – Robert Slovak..”

      pozdrawiam

  32. ZAQ!zaq1 25 sierpnia 2017 o 23:49

    Czytaj ze zrozumieniem tam pisze askorbinian sodu ten dożylny policz ile będzie kosztowac na miesiąc.Podaj kwote.
    Mój cały składak kosztuje mniej więcej 250 do 300zł pomijam koszt jednorazowy wanienki i drugiej ultradźwiękowej do liposomów.
    Wanienka jest potrzebna po to żeby utrzymać homeostaze nie zasadowice jezeli ilość jonów w wodzie człowieka jest
    na poziomie ujemne 70% do dodatnie 30% to proporcja jest właściwa i o to nam chodzi.
    To fizyka nie chemia pozostaję przy wanience dlatego że możliwe jest dwa razy dziennie wyciągać śmieci z organizmu.
    Minerały najlepiej odkwaszające a zarazem uzupełniające to pro balans przetrenowane bierze większośc sportowców.
    Problem jest w tym że jak masz dużo toksyn i odkwasisz to jest jeszcze więcej toksyn i każdy się jeszcze gorzej czuje włącznie z
    kolką wątroby albo jeszcze gorzej zejście każdy w tym stanie odrzuca bo się gorzej czuje. Przy wanience następuje bardziej wyciąganie tych śmieci nie dochodzi do takich sytuacji no może trochę głowa boleć.
    Wczesniej wypowiedziałeś się że jak białaczka to zawsze jest candida nie zgadzam się w większości przypadków jej nie ma.
    Np promieniowanie jonizujące uszkadza DNA i powoduje dużo wolnych rodników mamy białaczke o candidzie nie ma mowy.
    Czyli obligatoryjnie już nie występuje.
    Jeżeli chodzi o mój składak to prawie wszystko wymieniłeś za wyjątkiem jednego pierwiastka który jest konieczny i pozostaje
    jeszcze co ile kiedy.
    W rezerwie można mieć dodatkowo D3 i pyralgin jak się będzie rozsypywac guz będzie gorączka dużo
    toksyn D3 potrzebny będzie jak osoba stanie się nerwowa zazwyczaj brak D3
    Jeszcze jedna sprawa mam pytanie czy jesteś lekarzem?

    1. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 09:58

      ”Czytaj ze zrozumieniem tam pisze askorbinian sodu ten dożylny policz ile będzie kosztowac na miesiąc.Podaj kwote.”
      Nie pisze a jest napisane, takie wstawki o czytaniu ze zrozumieniem sobie napisz na ścianie.
      Askorbinian sodu jest nikczemnie tanią substancją i nie koszt się tu nawet liczy a technologia
      podania jest ważna z monitoringioem stężenia we krwi!

      Nie interesują mnie wanienki, a mówimy o ALKALICZNOŚCI płynu, gdzie poziom pH
      jest tylko JEDNYM Z ELEMENTÓW!
      Jak widać masz problem ze zrozumieniem tego, wiem, to nie jest proste.
      Reklamy jonizatorów robią swoje.

    2. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 10:06

      ”To fizyka nie chemia pozostaję przy wanience dlatego że możliwe jest dwa razy dziennie wyciągać śmieci z organizmu.”
      Nie można oddzielać fizyki od chemii w tak złożonej materii.
      Potencjały redox też są ważne, ale biochemia organizmu to bardziej skomplikowany zakres.
      Jeżeli ktoś zachwala mi cudowny napój redox butelkowany (Napój Red-OX – zgrzewka (24 szt butelek po 270 ml), gdzie jak łatwo wyliczyć jest 6.5 litra wody za 80 zyli, to chyba nie jest normalne.
      A wiadomo,że takie potencjały mają świeże soki z wyciskarek!

      Także kolego stosuj sobie co ci się żywnie podoba, a wodorowęglany i tak MUSISZ dostarczyć,
      bo inaczej tlenu i CO będzie za mało, Warburg się kłania.

    3. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 10:10

      Problem jest w tym że jak masz dużo toksyn i odkwasisz to jest jeszcze więcej toksyn i każdy się jeszcze gorzej czuje włącznie z
      kolką wątroby albo jeszcze gorzej zejście każdy w tym stanie odrzuca bo się gorzej czuje. ”

      Nie wiem skąd czerpiesz te rewelacje, nie moja sprawa.\
      Zostańmy przy swoich poglądach jednak.
      Polecam poczytać lekarza sportowego Sircusa, ale przymusu nie ma 😉

      A co pisze o nowotworach, to zupełnie fascynujący temat, ale gusta są różne.

    4. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 10:15

      Wczesniej wypowiedziałeś się że jak białaczka to zawsze jest candida nie zgadzam się w większości przypadków jej nie ma.”

      Robiłeś badania kliniczne, ze tak uważasz?

      Grzyby to tysiące gatunków, nie sama candida rządzi, wiele nie jest zbadanych z wirusami i ich
      ewoluowaniem w organizmie.
      To jest wiedza badaczy amerykańskich i rosyjskich, do odszukania przy zaangażowaniu
      czasu, jest w necie, za free.
      Nie jestem lekarzem, na szczęście.

  33. ZAQ!zaq1 26 sierpnia 2017 o 14:27

    Chyba lekarz nie uznaje kompromisów.
    Widze że wszystko wiesz to dasz rady wszystkiego najlepszego składaj sam może lepiej ze tak wyszło.
    Napisze tak Niejaki Tombak napisał żeby rozpuścić kamienie w nerkach to trzeba zacząć od jednej cytryny i kończymy chyba
    na dwunastu tylko to w dobie aktualnych czasów nie działa. Powstaje pytanie dlaczego? bo w cytrynach nie ma witaminy C tak jak i w bananach witamina C powstaje w ostatni tydzień jak wiszą na drzewie. A przywożone są zielone i do dojrzewalni.
    Ta procedura zadziała jak podamy witaminę C oprucz cytryn. Dlatego się tak dzieje bo jak mamy stan zapalny to w nerka jest zasadowo witamina C działa na stany zapalne i zakwasza mocz.
    I teraz wiesz dlaczego pewne rozwiązania owocowo warzywne nie działają.
    A my w przypadku cięzkich przypadków nie mamy czasu dlatego takie rozwiązania przetrenowałem chciałem dokończyć ale nie pozwalasz dasz rady.
    Napisze tylko osoba 80lat biali dawali 3 tygodnie życia po naświetlaniach opieka paliatywna ma oprócz tego alzheimera i problem z zastawką .
    Nie zdążysz sokami i wodami braknie ci czasu.
    Aktualnie jest 6 tygodni po, biega chodzi jest ok guz rozsypał się po 4 tygodniach czyli sluszne jest jak Coldwel pisal każdego da się
    w kilka tygodni postaraj się coś takiego rozsypać pogadamy.
    Ostatni wpis nie musisz odpowiadać.
    Pozdrawiam od zdrowienia

    1. grzegorzadam 26 sierpnia 2017 o 18:00

      ”Napisze tak Niejaki Tombak napisał żeby rozpuścić kamienie w nerkach to trzeba zacząć od jednej cytryny i kończymy chyba na dwunastu”
      Na dwudziestu chyba, kiedyś robiłem, tak, kwas rozpuszcza kamień, octy, sprawdź w wannie np.

      ”Dlatego się tak dzieje bo jak mamy stan zapalny to w nerka jest zasadowo witamina C działa na stany zapalne i zakwasza mocz.”
      jak kwas może być zasadowo? Pisz dokładnie i czytelnie, wielu to czyta, zrozumieć trudno.

      ”postaraj się coś takiego rozsypać pogadamy.”
      Szkoda czasu, masz swoje sposoby i stosuj z sukcesem.

  34. ela 6 września 2017 o 17:10

    Czy można brac wit C w trakcie radioterapi

    1. grzegorzadam 6 września 2017 o 20:49

      Użyłbym C zamiast tej ”terapii”.

  35. RK 20 października 2017 o 18:37

    Bardzo ciekawy i wartościowy artykuł, miałbym jednak kilka pytań, które mogłyby doprecyzować kilka kwestii. Jeżeli ktoś będzie mógł odpowiedzieć, będę wdzięczny za pomoc.

    Mój tata (57 lat) ma prawdopodobnie raka jelita grubego. Na razie nie wiadomo, czy złośliwy. Pobrano mu wycinek przy kolonoskopii i czeka na wyniki, a później na operację usunięcia tego raka. Tomografia nie wykazała przerzutów, ale pewnie nie daje ona 100% pewności.

    Czy witaminę C w liposomach można stosować, kiedy czeka się na operację usunięcia raka oraz po jej przeprowadzeniu?

    Co powiecie o samej operacji wycięcia raka? O ile chemia to zło, to chyba dobrą decyzją było zdecydowanie się na operację?

    ….

    Czyli jak dobrze liczę 6 saszetek dziennie? Należy je przyjmować w równych odstępach czasu? Po jedzeniu?

    1. Pepsi Eliot 20 października 2017 o 20:43

      to jest bardzo stary post, obecnie mamy własny Liposomal C TiB na stanie i wiele firm go produkuje.Je jestem za usunięciem raka operacyjnie, chociaż guzy nowotworowe złośliwe znacznie szybciej usuwa się naturalnymi metodami, niż niezłośliwe. Ale wymaga to potężnej dyscypliny i zdrowej głowy, a ludzie nie są w stanie się do tego zmusić nawet w obliczu takiego zagrożenia

      1. RK 21 października 2017 o 12:06

        Jakie dzienne dawki tego Liposomal C TiB należy przyjmować?

        1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 12:50

          zależy od potrzeb, jako zamiennik wlewów dożylnych przy raku, 6 gramów dziennie, po 2 przed głównymi posiłkami. A jako zwykła suplementacja 1 gram

          1. RK 24 października 2017 o 11:49

            Jako zwykła suplementacja 1 gram – masz na myśli suplementację u zdrowego człowieka 1 gramem zwykłej (nie w liposomach) witaminy C?

          2. Pepsi Eliot 24 października 2017 o 12:00

            zwykły normalny człowiek jest na diecie bogatej w witaminę C, ale ludzie nie są zwykli i normalni. Dlatego dobrze jest zrobić kalibrację, a potem wystarczy 1 tabletka C 1000 TiB, albo 1 miarka Liposomalu C TiB. Można używać tylko kwasu askorbinowego np do codziennie kuracji 4 szklanek. Co innego w jakimkolwiek stanie zapalnym, wtedy gwałtownie spadają poziomy witaminy C. Dobrze jest brać C (kwas askorbinowy, czy askorbinian sodu TiB) wraz z MSM TiB, ponieważ tworzą razem parę redox.

          3. grzegorzadam 24 października 2017 o 12:03

            Dlatego dobrze jest zrobić kalibrację, a potem wystarczy 1 tabletka C 1000 TiB,”

            Nie bardzo, kalibracja służy przede wszystkim ustaleniu dawki dziennej..

      1. Pepsi Eliot 20 października 2017 o 22:10

        Często jest to wskazany krok, wielu mądrych ludzi to mówi jak Fritz-Albert Popp, ten profesor od biofotonów, a już przy zatkanym jelicie, albo rychłej groźbie, gdzie błonnik może zabić, jest to krok niezbędny.

        1. grzegorzadam 20 października 2017 o 22:13

          a już przy zatkanym jelicie, albo rychłej groźbie, gdzie błonnik może zabić, jest to krok niezbędny.”

          Zgoda, sa takie przypadki, ale w ”botoksowej” służbie ”zdrowia” wycinanie
          wszystkiego jak leci jest kryminalną normą.

          1. Pepsi Eliot 21 października 2017 o 08:47

            oczywiście, że się z Tobą zgadzam

          2. RK 21 października 2017 o 12:36

            Dokładnie tak, znane były chociażby przypadki ucinania stóp cukrzykom.

            W pełni popieram naturalne metody leczenia.

            Akurat w przypadku mojego taty chirurg powiedział, że to jest duży guz (7 cm długości), który prawdopodobnie rozwijał się przez wiele lat i trzeba go jak najszybciej usunąć, więc chociaż jest to wycinanie objawu, to w tym akurat przypadku być może słuszne (biorąc pod uwagę rozmiar), a oprócz operacji leczyć naturalnymi metodami (witamina C, itd.).

            Czy znane są Tobie i innym osobom udzielającym się tutaj na stronie badania Hickeya i Robertsa? Nie mam zbyt dużej wiedzy z medyny, ale z tego co zauważyłem jest na tej stronie kilka osób, które mają dużą wiedzę i co ważniejsze otwarty umysł. Chętnie więc poznam Twoje i innych zdanie na temat ich badań. Chodzi mi konkretnie o ten artykuł, który odnosi się między innymi do badań tych dwóch naukowców:

            „Po raz pierwszy w historii medycyny w celu przedłużenia życia śmiertelnie chorym na raka pacjentom witaminę C zastosował Linus Pauling, dwukrotny laureat Nagrody Nobla. Osiągnięcie to ogłoszono w 1978 roku.

            Rok później naukowcy z kliniki Mayo powtórzyli to badanie z doustnym podawaniem witaminy C i błędnie odrzucili możliwość stosowania witaminy C do walki z nowotworami. Jednakże przy podawaniu doustnym nie jest możliwe osiągnięcie tego samego stężenia witaminy C we krwi, co przy podawaniu jej dożylnie.

            Dopiero ostatnio okazało się, że odrzucenie zasadności stosowania witaminy C w leczeniu raka oparte było na badaniu ze stosowaniem jej doustnie. Późniejsze badania wykazały jednak, że w walce z rakiem skuteczne może być aplikowanie witaminy C dożylnie. Wyniki przeprowadzonych wstępnych badań w tym zakresie są zachęcające. Naukowcy zajmujący się badaniami nad nowotworami dopominają się ostatnio o zrewidowanie stanowiska w zakresie terapii z zastosowaniem dożylnego podawania witaminy C.

            Według pary naukowców Hickeya i Robertsa powtarzane dozy i wykorzystanie specjalnej postaci witaminy C w liposomach stanowi klucz do skuteczności tej terapii. Zanim witamina stosowana w takiej postaci dostanie się do krwiobiegu, najpierw jest wchłaniana w jelitach a następnie [rozpoznana przez organizm jako pożądane lipidy i przez układ limfatyczny] transportowana jest do wątroby [gdzie następuje metabolizacja liposomów i uwolnienie witaminy C. Tym sposobem omija się żołądek i proces trawienia.] Kolejnym istotnym czynnikiem w terapii jest ograniczenie spożycia węglowodanów (oczyszczonego cukru), które pogarszają wchłanianie witaminy.”

            Źródło: (chyba nie można wklejać linków w komentarzach do zewnętrznych stron, gdy próbowałem podać link, to komentarz się nie zapisał, w każdym razie jak ktoś wpiszę w Google: “Po raz pierwszy w historii medycyny w celu przedłużenia życia śmiertelnie chorym na raka pacjentom”, to znajdzię ten artykuł)

            Dalej jest mowa o dawce:

            „Preparat witaminy C w liposomach użyty w tym studium składa się z saszetki zawierającej 1-gramową dawkę (1000 miligramów) sproszkowanej witaminy C zamkniętej w otoczkach z lecytyny (fosfatydylocholina), produkowany przez Livon Laboratories w Henderson, stan Nevada, USA.

            Brytyjskie laboratorium (Biolab, Londyn), które w ciągu 10 lat przeprowadziło tysiące testów z witaminą C, potwierdza, że przy aplikowaniu doustnym zgodnie z protokołem stosowanym przez Hickeya i Robertsa 20-gramowych i 36-gramowych dawek witaminy C osiągnięte stężenie we krwi było o wiele wyższe, niż udało się uzyskać kiedykolwiek wcześniej. Podzielenie dziennej dawki na kilka porcji pozwala uniknąć skutków ubocznych, takich jak biegunka, występujących przy wysokich dawkach przyjmowanych jednorazowo.”

            36-gramowe dawki dziennie? Czyli aż 36 saszetek 1000 miligramowych dziennie? Dobrze rozumiem? Tymczasem w jednym z komentarzy tutaj na stronie przeczytałem, że wystarczy 6 g dziennie. Dopytuję tak o tą dawkę, bo to ma kluczowe znaczenie.

          3. grzegorzadam 21 października 2017 o 13:30

            Dokładnie tak, znane były chociażby przypadki ucinania stóp cukrzykom.”

            To nie są przypadki a reguła , 14-15 tys. takich operacji rocznie !
            A zapobiegają temu wlewy z H2o2 i wiele innych metod.
            Tworzenie kalek na skutek zakwaszenia organizmu.

            ”który prawdopodobnie rozwijał się przez wiele lat i trzeba go jak najszybciej usunąć,”

            Przecież to nielogiczne. skąd ten pośpiech?

            ”Rok później naukowcy z kliniki Mayo powtórzyli to badanie z doustnym podawaniem witaminy C i błędnie odrzucili możliwość stosowania witaminy C do walki z nowotworami.”

            Potem zmienili zdanie. Saul o tym pisze.

            O liposomalnej masz co najmniej kilka artykułów na blogu.

  36. RK 30 października 2017 o 08:23

    RK:
    „który prawdopodobnie rozwijał się przez wiele lat i trzeba go jak najszybciej usunąć,”

    grzegorzadam:
    „Przecież to nielogiczne. skąd ten pośpiech?”

    W takim razie co zalecasz w przypadku raka jelita grubego? Brać witaminę C i czekać aż rak się zmniejszy?

    Mojemu tacie pogorszyło się po tej kolonoskopii z pobraniem wycinka (już chyba ze 3 tygodnie temu była). Wyższa gorączka, większy ból, pocenie się). Witaminę C w liposomach bierze od 5 dni i od 2 dni jakby trochę lepiej.

    1. grzegorzadam 30 października 2017 o 08:36

      W takim razie co zalecasz w przypadku raka jelita grubego?”
      co to za rak?

      Ja nic nie polecam, sugeruję pewne działania na podstawie również swoich doświadczeń, jest kilkadziesiąt tematów na blogu, począwszy od zbadania i pilnowania pH
      http://www.pepsieliot.com/krotka-kuracja-leczenia-raka-prostaty-wg-vernona-johnstona/
      http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/

      Najpierw diagnoza w zakresie patogenów, wątpię (na 99%), aby w tym zakresie było czysto:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
      Szukamy przyczyny.

      ”Mojemu tacie pogorszyło się po tej kolonoskopii z pobraniem wycinka”
      http://www.pepsieliot.com/alopata-zalecil-biopsje-badanie-dla-bezpieczne/

  37. RK 30 października 2017 o 08:43

    Dopytam jeszcze o leki przeciwbólowe – jakie leki przeciwbólowe moglibyście polecić przy raku jelita grubego (i biorąc pod uwagę, że tata bierze witaminę C w liposomach)? Czytałem, że wraz ze wzrostem bólu powinno się też brać co raz silniejsze leki przeciwbólowe. Tata na razie bierze jeden ibuprom dziennie (przeważnie pod wieczór) i widzę, że mu pomaga (zmniejsza ból i gorączkę), ale rano jak wstaje to go boli. Dlatego mówię mu, żeby brał śmiało dwa ibupromy dziennie (rano i wieczorem), w końcu ludzie biorą dwa lub więcej ibupromów dziennie przy bólu zęba, ale tata mówi, że nie chce brać dużo leków przeciwbólowych, bo jak ma gorączkę i go boli, to organizm walczy z rakiem. Jest w tym sens? Jest sens się tak męczyć?

    Dodam jeszcze, że jak tata poszedł tydzień temu dowiedzieć się do szpitala, czy przyszedł już wynik z tego wycinka, to chirurg powiedział mu, że trzeba jeszcze czekać co najmniej 2 tygodnie (ponieważ będą to badali w kontraście, czy coś takiego, nie chciałbym przekręcić). Łącznie więc będzie czekał grubo ponad miesiąc na wynik.

    1. grzegorzadam 30 października 2017 o 11:22

      Poszukaj o bólu:
      http://www.pepsieliot.com/twojej-solniczce-juz-witamina-c-czyli-prosto-zgladzic-plesn-2/

      Soda, potas, magnez oraz inne środki alkalizujące ograniczają ból.
      Poczytaj dokładnie te powyższe linki z komentarzami.

  38. Asia 11 grudnia 2017 o 12:47

    Jest tyle badań wskazujących, że terapia witaminą C hamuje rozwój komórek rakowych. Zresztą jest wiele artykułów na ten temat. …

    1. grzegorzadam 11 grudnia 2017 o 13:28

      To jeden z wielu elementów, nie u wszystkich i nie zawsze.

  39. oneaja 6 lutego 2018 o 07:54

    Droga Pepsi,
    Proszę o pomoc. Kuzyn ma rozpoznanego raka płskonabłonkowego migdałka. Przerzuty są już do węzłów chłonnych. Rośnie w szybkim tempie, pewnie dlatego, że pobrali mu wycinek.
    Rak, podobno wywyołał wirus HPV. Ma 30 lat.
    W środę, w Krakowie, dostanie pierwszy wlew chemii potem lampy, ktore mają być bardzo mocne.
    Niestety jest przekonany, ze to go wyleczy…
    Nie daje sobie nic powiedzieć.
    Pespsi kochana, co mu kupić, co mu podać żeby on to w ogóle przeżył?
    Liposomalne wit c? Kurkuminę? Czy to nie ma sensu?

    1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 08:26

      Michael Douglas miał raka gardła też od HPV, już IV stopnia, dostał chemię i minęło już 8 lat i gość kwitnie. Więc nie strasz człowieka, skoro rezonuje z taką medycyną, wszystko będzie dobrze. Lipozomal C TiB, Liposomal Kurkuminy TiB, i Liposomal Resweratrolu TiB, Liposomal Q10 TiB,LIposomal D3+K2 TiB. poziom 25(OH)D w górnej normie , jod pierwiastkowy przez skórę, selen G&G

    2. grzegorzadam 6 lutego 2018 o 19:32

      ”Niestety jest przekonany, ze to go wyleczy…
      Nie daje sobie nic powiedzieć.”

      To jego wybór, jego życie.

    3. grzegorzadam 27 sierpnia 2018 o 23:15

      Rak, podobno wywyołał wirus HPV. Ma 30 lat.”

      wszystkie raki są zainfekowane wirusami, grzybami itd.

    4. grzegorzadam 27 sierpnia 2018 o 23:16

      i rozwijają się w środowisku beztlenowym!

  40. Oneaja 6 lutego 2018 o 20:53

    Bardzo Ci dziękuję.
    Niestety nie weźmie nic, nawet Wit C
    bo pan doktor powiedział, że to obciaży mu wątrobę i nie powinno się brać
    „takich rzeczy” w czasie leczenia.
    Pozostaje mieć nadzieję, że zadziała prawo rezonansu.
    Bardzo Ci dziękuję za tak szybką odpowiedź i radę.
    :*

    1. grzegorzadam 27 sierpnia 2018 o 23:23

      bo pan doktor powiedział, że to obciaży mu wątrobę i nie powinno się brać
      „takich rzeczy” w czasie leczenia.”

      jakiego ”leczenia”?!

      Jak obciąża wątrobę i cały organizm jego ”leczenie”?

  41. Benek 9 stycznia 2019 o 15:30

    Czy przy raku żołądku można brać witaminę C w liposomach? Żołądek trawi nieprawidłowo więc czy organizm będzie potrafił wchłonąć te liposomy bez szkodzenia mu?

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2019 o 19:27

      liposomale właściwie nie są trawione (tylko w minimalnych ilościach), ale mają się wślizgiwać otoczką tłuszczu odrazu do komórek

      1. Benek 11 stycznia 2019 o 15:14

        A jeżeli chodzi o kwas R-alfa liponowy, to czy można go stosować przy raku żołądka?

  42. Barbara Barbara 15 lutego 2019 o 10:14

    Witam,
    jak i jaką wit C podawać w przypadku „pierwotnego raka wątroby z nabłonka dróg żółciowych”?.

    1. Pepsi Eliot 15 lutego 2019 o 12:42

      Liposomal C, Liposomal Kurkuminy

  43. Barbara Barbara 15 lutego 2019 o 21:49

    W sklepie macie witaminę w ml, jak przeliczyć, żeby brać , tak jak polecacie 6 g na dzień, czy 1g = 1 ml?. A kurkumina, jak dawkować?. Jak zacząć leczenie?

    1. Pepsi Eliot 15 lutego 2019 o 21:54

      6 porcji, po 2 przed głównymi posiłkami. 2 porcje dziennie. Należy uważać z kurkuminą, gdy bierze się leki na rozrzedzenie krwi, bo też rozrzedza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *