logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 554 601
185 online
30 299 VIPy
Reklama

 

100% ORGANICZNA
CHLORELLA This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

    Robi się coraz cieplej, a Ty nie masz planów na wiosenno-letnie miesiące? Umierasz z nudów leżąc plackiem na plaży? Nadal wmawiasz sobie, że bieganie nie jest dla Ciebie?

    Załóż ogródek! Nawet taki mały, balkonowy

    Dlaczego ogrodnicy żyją dłużej?

    1. Przyjmują więcej witaminy D

    Zazwyczaj nie uprawia się ogródka w nocy, zazwyczaj więc uprawiając ogródek spędza się czas na słońcu. Organizm naturalnie pobiera witaminę D ze słonecznych promieni. Ponieważ chroni ona przed wieloma chorobami, opóźnia starzenie, wspiera pracę układu nerwowego i poprawia metabolizm, jej pobieranie równa się dłuższemu życiu.

    Nie masz ogrodu? Suplementuj dobrej jakości witaminę D3 (w protokole z K2) i spędzaj jak najwięcej czasu na zewnątrz.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ WITAMINĘ D3 (cholecalciferol z lanoliny) + K2 (mk7 z natto z renomowanego laboratorium Gnosis) do ssania z naturalnym wiśniowym aromatem


    2. Uziemianie i bliskość z glebą

    Nie da się uprawiać roślin bez włożenia od czasu do czasu rąk w wilgotną, ciemną ziemię. Podczas gdy ludzie maniakalnie niemal oczyszczają się z każdej nieczystości, odrobina brudu i ziemi może Ci dobrze zrobić!

    Po pierwsze czerpiesz energię z ziemi, o czym przeczytasz tutaj. Po drugie kontakt z ziemią sam w sobie podnosi odporność. Gleba jest naturalnym źródłem naturalnych bakterii, minerałów i mikroorganizmów, a zatopienie w niej od czasu do czasu rąk zupełnie nie jest szkodliwe.

    Nie masz ogrodu? Włącz do diety probiotyki, kiszonki i fermentowaną żywność!

    3. Odstresowanie

    Dla wielu osób uprawianie roślin jest niezwykle relaksujące. Stres zaś negatywnie wpływa na hormony i podnosi ryzyko chorób. Obniżenie poziomu stresu ma pozytywny wpływ na wszystko począwszy od ciśnienia krwi, poziomu kortyzolu i redukcji stanów zapalnych.

    Nie masz ogrodu? Medytuj, biegaj, oddychaj, spaceruj i staraj się choć przez chwilę być w tu i teraz.

    4. Rośliny

    Ogrodnicy często uprawiają warzywa. Własne, najlepiej organiczne, są najzdrowsze na świecie. Więcej roślin w diecie to więcej substancji odżywczych i przeciwutleniaczy i mniej toksyn.

    Kwiaty natomiast poprawiają humor, uspokajają, działają na zmysły, ale mogą także oczyszczać powietrze w mieszkaniu i wnosić do niego dobre wibracje.

    Czego nie uprawiasz, wygrana leży po Twojej stronie.

    Nie masz ogrodu? Wybierz się do eko zieleniaka, kwiaciarni albo na łąkę.

    5. Aktywność fizyczna

    Noszenie sadzonek, doniczek, worków z ziemią. Kopanie, zakopywanie, grabienie, przenoszenie. Aerobik proszę państwa!

    Nie masz ogrodu? Idź do lasu na spacer, wspinaj się na skałki, spaceruj, jedź gdzieś rowerem albo strzel sobie kilka asan.

    I co Ty na to?

    uściski:)

    (Visited 3 965 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Aneta D Falkiewicz 15 marca 2018 o 21:03

      „Nie mam ogrodu” 🙁 ale i tak nie wiem czy chciałoby mi się wynająć działkę pod samolocikami ://

    2. Mała 15 marca 2018 o 22:35

      Co doradzacie na derealizację?

    3. Agnes 16 marca 2018 o 07:14

      mam duzy ogrod i praca w nim to ogromna meczarnia, ale dzieki temu tekstowi chyba sie troche zmusze do polubienia tego 🙂

      1. Pepsi Eliot 16 marca 2018 o 08:30

        nie zmuszaj się, najmij kogoś, a potem może się wkręcisz sama

    4. Holliaja 16 marca 2018 o 07:17

      Pepsi pchnij mnie, rzuc czymś mocno niech mną poruszy na wieki! Bylam cudownym rozesmianym dzieckiem. Żyłam bez strachu, uprzedzeń w zaufaniu i jednosci ze swiatem. Wpadlam w uzaleznienia. Krzywdzilam siebie, bliskich przez wiele lat. Stracilam wszystko lacznie z szacunkiem do siebie. Chcialabym odnalesc siebie, ten spokój tą ciągłą radosc i jakbym nie potrafiła. Przez te lata moj rodzinny dom rowniez sie rozpadl. Matka pije za granicą, tato sie zapil i stres go dobil. Mielismy dom, stabilnosc i problemy rodzicow w sporej mierze zle wplynely na nasz obraz siebie bo rodzenstwo rowniez zmaga sie z poczuciem wlasnej wartosci.mam dziecko, mieszkanie, cudownego mezczyzne a jednak smutek w duszy. Cale zycie nie pracowalam, kradlam i utrzymywalam sie z handlu narkotykami choc moja rodzina i babcia i chrzestna dawali mi wszystko. Czy jestem niewdziecznica? Skad w takiej rodzinie taka owca? Przez pokolenia rzadzilo u nas uzaleznienie po stronie meskiej. Kobiety u nas byly zaprzegiem do dzialania i trzymaly w ryzach. Ja ogarniam ale jakby nie…i ten brak pewnosci siebie…to mnie dobija. Co pomysla ludzie? Szkole sie nactrenerke.sport uratowal mi zycie.odcielam sie od dawnegobale to za mna idzie.widze sie gorsza od innych a wiem ze tak nie jest.idzie oszalec.wciaz kloce sie ze soba mozesz! Nie dasz rady! I tak stale.gine

      1. Pepsi Eliot 16 marca 2018 o 08:29

        wkrótce odpowiem wpisem

    5. Ania 16 marca 2018 o 08:19

      Witajcie jakie badanie przy niskim cisnieniu od zawsze oraz ciaglym uczuciu lodowatych i mokrych konczyn? I co moze byc przyczyna?wyniki dla kobiety 26lat Tsh 2,440 norma 0,270-4,2 ft416,21 norma 12-22.

      1. Pepsi Eliot 16 marca 2018 o 08:27

        może to być już lekka niedoczynność, ale zrób jeszcze to, https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

    6. Marcysia 16 marca 2018 o 09:27

      🙂 super wpis, ja się nie mogę doczekać kiedy zacznę pracować w moim ogrodzie, tym bardziej że dla mnie to coś nowego, bo w moim rodzinnym domu mama się tym zajmowała. No i własne warzywa są najsmaczniejsze!

    7. ewelajna 16 marca 2018 o 12:05

      Cudnie się czyta…! Mam taras z roślinami i dużą skrzynie, w której znów posieję swoje marchewki, rzodkiewki i pietruszki 😄, a do tego ogród mamy ze wszystkim i szklarnię z pomidorami, którą mam przyjemność kopać co roku.

    8. Klara 16 marca 2018 o 13:02

      Ja w tym roku zaczynam robić swój ogród marzeń. Najpierw kwiaty a potem własne warzywka i owocki. Ale się cieszę 🙂

    9. Dolores 16 marca 2018 o 16:34

      Praca w ogrodzie to faktycznie meczarnia ale jaka satysfakcja w tym roku zabieram sie za sadzenie warzyw juz nie moge sie doczekac😊a jablka z moich jabloni uroda nie grzesza ale jakie pychaaaa

      1. Niki 18 marca 2018 o 10:50

        po co im uroda jak z okładki, nich mają własną naturalną prawdziwą, te błyszczące idealne są poprawiane, te dzikie niepędzone i z zewnątrz nieperfekcyjne są doskonałe z natury 🙂

    10. grzegorzadam 16 marca 2018 o 17:59

      Praca w ogrodzie bywa przyjemną 😉

    11. japoneczka01 17 marca 2018 o 19:47

      Mieszkam w bloku i spory trawnik przed moimi oknami był niechlubnym miejscem do rzucania różnych śmieci z okien przez sąsiadów, więc zaanektowałam go na ogródek. Posadziłam krzewy i kwiaty, które kwitną od wczesnej wiosny do mrozów. Sąsiedzi przestali rzucać śmieciami i coraz częściej wychodzą na balkony, aby spojrzeć co tam nowego zakwita. Każda wiosna u mnie zaczyna się bólem wszystkich mięśni po plewieniu, chociaż 2 razy w tygodniu chodzę na intensywną gimnastykę i kondycji mi nie brak. Wnioskuję, iż w pracach ogrodowych aktywowane są wszystkie mięśnie co może przynosić zdrowotne korzyści.Aby być zdrowym, trzeba trochę pocierpieć. 🙂

    12. malinella 18 marca 2018 o 17:46

      a dla mnie to najprzyjemniejsza czesc dnia, zajmowac sie swoim ogrodem. juz przebieram nogami i doczekac sie nie moge wlasnie tej ziemi za paznokciami mokrymi kolanami od kleczenia na trawie i tego zapachu ziemi o zmroku. a o 6 rano wyskoczyc po swoj szczypiorek czy pomidorki na bosaka po rosie w trawie, cos pieknego.

    13. Joanna 19 marca 2018 o 13:57

      mam ogród, ale już niedługo, w sumie od dzieciństwa i działa mi na nerwy, a nie pomaga niestety. Natomiast moja babcia potrafi być 10/12 godzin na nogach w ogrodzie mając prawie 80 lat, ale jak już przyjdzie jesień to od razu ona już choruje na wszystkie choroby świata, nic jej się nie chce i niby nie jest w stanie sama sobie nawet zupy zrobić. co roku ta sama historia. przyjdzie ciepło, słońce i potrafi kosić trawę przy 30 stopniach w samo południe.

      1. grzegorzadam 19 marca 2018 o 14:32

        Dajcie babci wit.D – cały rok będzie na obrotach 🙂

        ”przyjdzie ciepło, słońce i potrafi kosić trawę przy 30 stopniach w samo południe.”

        nie widzisz związku?

        1. Joanna 20 marca 2018 o 15:28

          niestety to tak nie działa. brała witamine d3 z k2 duże dawki i nic. co roku to samo. jej pasją jest ogród, kwiatki i grzebanie w ziemi. w zimie tego nie ma i po prostu zaczyna wymyślać. niestety Grzegorz, ale nie ma panicznej tabletki 🙂

          1. grzegorzadam 20 marca 2018 o 22:54

            Był badany kiedykolwiek poziom?

            1. Joanna 21 marca 2018 o 14:23

              Był, był i to kilka razy 🙂

            2. grzegorzadam 21 marca 2018 o 15:24

              To teraz zapytam ile….

              Napisz w końcu. 😉

            3. Joanna 21 marca 2018 o 16:07

              Koło 50. Wiem, że może i powinnien być większy, ale jak przy 50 nic się nie zmieniło i ktoś woli łykać milion tabletek przepisanych przez lekarza, a jak już trafiła do lekarza, który kazał jej brać d3, a ona i tak zapomina, nie chce brać, bo najważniejszą są leki, które według mnie tylko pogarszają jej stan no to niestety zrozumiałam, że jak ktoś nie chce, to ja go nie zmienię niestety.

    14. zibi 21 marca 2018 o 09:46

      Marzę by w końcu mieć jakiś pola ar, a na nim łąki łan. Rośliny mające z nami kontakt, pielęgnowane przez nas, otrzymują od nas informację o nas. Te warzywa, owoce rosną dla nas. Te kupowane nawet najzdrowsze wersje bio, nie miały z nami kontaktu w fazie wzrostu, nie otrzymały od nas informacji. Są więc dla wszystkich, pomagają nam zatem w mniejszym stopniu niż te nasze „oswojone”.

    Dodaj komentarz