logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 179 885
256 online
30 538 VIPy
Reklama

WITAMINA D3 W PROTOKOLE Z K2 TiB DO SSANIA !!! NIEZBĘDNE DLA ZDROWIA UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO

   

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dlaczego potrzeba świadomości, aby kontaktować się z gazem musztardowym?

    Otrzymasz na talerzu nie tylko zagadkę iperytu, ale też jedzenia niskowibracyjnego pokarmu.

    Najważniejsze dla mnie prawo uzdrawiania, które odkryłam na podstawie własnej obserwacji i analizy, oraz praw cudzych, brzmi następująco:

    Oczyść ciało z toksyn, nakarm go upewniając się, że składniki odżywcze zostały wchłonięte i nie identyfikuj się ze swoim ego.

    Wówczas Twoja świadomość ciało wyleczy.

    Świadomość ma taką samą moc stwórczą, jak Absolut, czyli Źródło, którego jest częścią. Jeśli jesteś częścią Boga, masz takie same właściwości. Aby dotrzeć do swojej świadomości, czyli prawdziwej Ciebie, trzeba zerować emocje. Nigdy ich nie przyduszać psychotropem, prozakiem, alko, czy narko. Wręcz przeciwnie, gdy już się pojawiły zaakceptować ten wybuch złości, atak paniki, czy zwykły lęk, smutek, czy depresję. Zaakceptować, aby ponownie móc ruszyć ze skrzyżowania. Emocja jest odpowiedzią ciała na ego, czyli na nieprawdziwą Ciebie, a raczej Twoje programy myślowe. Gdy zdasz sobie sprawę z tego, co jest narzuconym programem, a nie ma nic wspólnego z Tobą, z Twoją boskością, zaczniesz się budzić.

    Matrix medyczno-farmaceutyczny jest przerażający nie dlatego, że dochtore i aptekarze chcą nam wyrządzić krzywdę świadomie, wręcz przeciwnie, oni chcą nam pomagać, tyle, że są w uśpieniu. Nie pojęli, że matrix żywi się każdym pojedynczym lękiem, najchętniej zbiorowym strachem, traumą. Że jest absolutnie nieludzki, pozbawiony serca i uczuć. Matrix jest bankierski, watykański, reptiliański, zimny i jaszczurzy. Wzrasta na zbiorowym cierpieniu ludzi i zwierząt, oraz całej przyrody. Wybuchy nuklearne mają wpływ na cały Wszechświat i Ziemia na to nie pozwoli. To jest pocieszenie.

    Chemioterapia opiera się na dostarczaniu do krwiobiegu bardzo toksycznej substancji wymagającej ścisłych „standardów raka” (specjalne fartuchy, rękawice), której pochodzenie odbiega od grzecznego laboratorium dalej niż możesz sobie wyobrazić.

    Co to jest chemioterapia. Jak powstała owa bomba?

    W sierpniu 1943 roku prezydent Roosevelt zatwierdził przemieszczenie amunicji chemicznej zawierającej gaz musztardowy do teatru morza Śródziemnego. 2 tysiące sztuk musztardowej bomby zostało załadowane na USS John Harvey. Statek czekał sobie na rozładunek w Bari we Włoszech, gdy niemieckie samoloty zaatakowały go pamiętnego 2 grudnia 1943 roku. Protokół genewski z 1925 roku wprawdzie zabraniał użycia broni chemicznej i biologicznej. Jednak Alianci nie ufając Niemcom przybyli ze swoim tonażem musztardówki i obie strony potajemnie składowały ów gaz, na wszelki wypadek, przygotowując się do odwetu.

    Wyobraźcie sobie zdziwienie sojuszników Luftwaffe, gdy po nalocie statek USS John Harvey uwolnił 2000 bomb z gazem musztardowym (około 55 ton) w powietrze i zatokę, zabijając bez ceregieli i żołnierzy i cywilów. Setki marynarzy, którzy wskoczyli do wody, aby uciec z tonącego okrętu, dostali się do oleistej cieczy o zapachu czosnku, palącej ich skórę i niszczącej wzrok. Top Brass, czyli wierchuszka wiedziała dokładnie o co kaman z okropnymi pęcherzami na skórze, ale nakazano przemilczeć sprawę.

    Podpułkownik Stewart Francis Alexander był szkolony w temacie skutków wojny chemicznej, dlatego od razu rozpoznał objawy: zapach czosnku, pieczenie skóry i ślepotę. To musiał być gaz musztardowy. Alexander był w stanie natychmiast rozpocząć leczenie poszkodowanych. Oczywiście powiedziano mu, aby leczył chorych, ale trzymał gębę na kłódkę. To było dla niego jasne, bowiem nikt nie chciał, aby Luftwaffe miał jasność, że wysadzono statek wypełniony gazem musztardowym. Wprawdzie minęły całe lata zanim prawda wyszła na jaw, ale Alexander pobrał próbki tkanek chorych zaatakowanych gazem musztardowym (czyli iperytem siarkowym) i przewiózł je do USA, gdzie natychmiast zostały poddane analizie laboratoryjnej.

    Kto by tam dzisiaj w Bari myślał o iperycie?

    Mengele nie zasypuje gruszek w popiele. Owszem, wyszła mocna metafora, ale chodzi o praprzyczyny kilku odkryć w dziedzinie medycyny.

    Gdy lekarze zaczęli analizować próbki tkanek zaatakowanych iperytem ukazał się wyraźnie spójny wzorzec. Wszystkie próbki były ewidentnie zubożone w białe krwinki. W krwi, w węzłach chłonnych i szpiku kostnym, było znacznie mniej dokładnie tych tkanek, które wypełniają chłoniaka. Z pomocą dwóch farmaceutów z Yale, Louisa Goodmana i Alfred Gilmana, rozpoczęto serię eksperymentów na myszach. Hipotezę potwierdzono: związek gorczycy (iperyt azotowy) wykazywał znaczne zmniejszenie wielkości guzów limfatycznych u myszy.

    Dwóch farmakologów przekonało lekarza Gustawa Lindskoga, aby  podał iperyt azotowy swojemu pacjentowi z zaawansowanym chłoniakiem, dla którego nie przewidywało się już innych opcji. Guzy tego pacjenta uległy regresji. Inni pacjenci, którym wstrzyknięto iperyt azotowy mieli takie same wyniki. Aptekarze Goodman i Gilman, oraz dochtore Lindskog byli bardzo podekscytowani wynikami swoich eksperymentów i chcieli podzielić się odkryciami ze środowiskiem medycznym. Jednak ze względu na tajemnicę otaczającą wojskowy program wojny z użyciem gazu, musieli poczekać aż do 1946 roku.

    Było wiele emocji wokół publikacji tych badań, gdyż właśnie do 1946 roku jedynymi formami leczenia raka była chirurgia i promieniowanie i dotyczyło to tylko guzów litych. Jeśli rak był rozproszony te metody były oczywiście bezskuteczne. Możliwość wprowadzenia „leku” krążącego w organizmie urzekła naukowców na całym świecie. To wydarzenie zapoczątkowało nową erę w onkologii.

    Co za ironia, że ów przełom powiązany jest z bronią przeciwko ludziom?

    Jednak nie powinien również dziwić fakt, że po kilkutygodniowej/kilumiesięcznej remisji dzięki iperytowi, objawy ozdrowieńcze ustąpiły silnemu nawrotowi komórek nowotworowych wypełniających węzły chłonne. Ma to sens, jeśli zrozumiesz, że system limfatyczny wyjmuje/usuwa wszelkie śmieci, które włożysz do swojego ciała. Układ krwionośny (krew) niesie składniki odżywcze, podczas gdy układ limfatyczny (chłonny) wyszukuje śmieci. Dlatego, gdy  twoje węzły chłonne są pełne śmieci (czytaj trucizny), to w końcu rzecz i tak przedostanie się do krwi.

    Opuszczę opis korelacji ludzkiego DNA i ataków iperytu dochodząc do konkluzji, że z tego powodu, iż iperyt azotowy nie rozróżnia komórek nowotworowych od komórek zdrowych, dlatego przemieszczając się w krwiobiegu blokuje strukturę DNA każdej komórki, którą napotka po drodze, a wiec nie tylko replikacje rakowe, ale również blokuje DNA komórek zdrowych.

    Ponieważ iperyt azotowy jest trucizną, ciało reaguje na ten atak próbując jak najszybciej wydalić trutkę na szczury z krwiobiegu. Dlatego wkrótce po iniekcji chemioterapii, pacjent doznaje fal nudności i wymiotów, gdyż jego organizm próbuje pozbyć się trucizny. Oczywiście, ma to sens, że liczba komórek krwi (czerwone, białe, i płytki krwi) pójdzie w dół w ciągu kilku tygodni od chemioterapii, a nawet w ciągu tygodnia, ponieważ iperyt azotowy zatrzymuje podział komórek niezbędnych do produkcji komórek krwi. Dlatego Oni monitorują za każdym razem (przed podania kolejnej chemii) liczbę komórek krwi.

    Iperyt azotowy będzie zawsze skutkował blokowaniem DNA i zdziesiątkuje rozmnażanie komórek krwi. Brak świeżych, czerwonych krwinek powoduje silne zmęczenie, zawsze wpisane w  zestaw niedokrwistości. Z powodu silnego spadku odporności, dramatycznie wzrastają liczne zakażenia. Włosy przestają rosnąć i wypadają. W końcu, pracowite komórki z jelita również zostają zdziesiątkowane, co skutkuje brakiem, obniżeniem wchłaniania składników odżywczych i niekontrolowanej biegunki.

    Źródła: 1, 2, 3, 4

    Oczywiście od czasu pierwszego użycia iperytu nastąpił silny postęp technologiczny. Nazwałabym go reptiliańskim. Podobno trucizna jest teraz dedykowana, niby że omija komórki zdrowe, wyhaczając tylko te zmutowane. Nie jest to do końca prawdą, bowiem nie tak działa nasze DNA. Można go zmienić samą świadomością, ale też w jednym momencie można zablokować toksyną.

    Silne ciało, albo wystarczy, że mocno świadome, jest w stanie przeżyć i odrodzić się po chemioterapii, dzięki czemu dostać czas na przebudzenie się w tym życiu i na tym planie.

    Są oczywiście wysoko wibracyjne, naturalne lekarstwa na takie mutacje. Należy do nich niesamowita kurkumina z kurkumy, graviola, i kilka/wiele innych roślin, które są w stanie zaszkodzić wyłącznie komórkom macierzystym raka, z pominięciem zdrowych. Kurkumina jest w stanie zablokować tworzenie się naczyń włosowatych guza, czyli patologiczną angiogenezę, która karmi już 2 milimetrowego guza.

    Owe substancje jednak póki co nie mogą być używane przez wielką farmację, gdyż nie można ich opatentować. Chociaż na krótko Monsanto udało się opatentować yyy … brokuła. O czym wspominam w mojej rewolucyjnej książce „Leczenie Dobrą Dietą”, którą Ci nieskromnie polecam, o ile ją jeszcze gdzieś ją kupisz. U nas ( z moim autografem) będzie dopiero na przełomie marca i kwietnia.

    Reklama


    TU ZNAJDZIESZ polecaną przez nas
    100% ORGANICZNĄ KURKUMĘ This is BIO


    Chemioterapia jak widzisz niesie za sobą niskowibracyjną historię, czyli cierpienie marynarzy.

    Pokarm zwierzęcy niesie ze sobą niskowibracyjne cierpienie milionów zwierząt.

    Dlatego, aby móc skorzystać z chemioterapii, leczenia farmakologicznego, bezpośredniego kontaktu z matrixem medycznym, smutnej jak penis kapłona hospitalizacji, czy też jeść pokarm pochodzenia zwierzęcego, powinnaś być naprawdę wysoko wibracyjnym człowiekiem, żeby to ostatecznie znieść, czyli zminimalizować działanie tej energii i nadal przyciągać wysokie. Zgodnie z podstawowym prawem rezonansu we Wszechświecie.

    Że się powtórzę:

    Oczyść ciało z toksyn, nakarm go upewniając się, że składniki odżywcze zostały wchłonięte i nie identyfikuj się ze swoim ego. Wówczas Twoja świadomość ciało wyleczy.

    Owocek graviola

    (Visited 4 582 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Julia 5 marca 2018 o 14:26

      Kochana, może nie na temat – ale napisałam Ci wiadomość prywatna na instagramie. O mojej mamie. W miarę możliwości proszę przeczytaj. Czekam na odp. Dziękuje i pozdrawiam 💖
      JuliaAnn

      1. Pepsi Eliot 5 marca 2018 o 21:37

        nie wiem gdzie, jak to do mnie

    2. Gabi Orchita 5 marca 2018 o 15:40

      Ciekawe, nawet mężulek się zainteresował podczas mego czytania na głos 🙂

    3. Michał 5 marca 2018 o 17:23

      „Aby dotrzeć do swojej świadomości, czyli prawdziwej Ciebie, trzeba zerować emocje. Nigdy ich nie przyduszać psychotropem, prozakiem, alko, czy narko”
      Jak? Jak zerować emocje, jak nie przyduszać alko czy narko ?
      Jestem uzależniony od alkoholu i narkotyków, odbyłem terapie, zamknięte, otwarte, grupowe, indywidualne, cały czas zresztą uczęszczam dwa razy w tygodniu. O ile z alkoholem radzę sobie już 2,5 roku całkowitej abstynencji o tyle z narkotykami sobie nie radzę, po 7,5 miesiącach abstynencji wróciłem raz i zaraz drugi raz… właśnie karmie matrixa bo się mega boje, boję się, że będą kolejne razy i że sobie nie poradzę. Nie wiem co mam dalej robić by to zatrzymać.
      Czekam na jakiś artykuł tutaj na temat uzależnień bo chyba takiego nie było a przynajmniej nie mogę znaleźć. Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 5 marca 2018 o 21:27

        Po pierwsze nie myśl, że będą jakieś kolejne razy, teraz tego nie robisz i jest spoko. Liczy się tylko teraz i akceptacja wszystkiego co się w teraz wydarza. Co Cię obchodzi, czy kiedyś wciągniesz, czy co tam robisz? Teraz jest spoko. Akceptuj. Następnie rusz ze skrzyżowania. Zacznij od kuracji 4 szklanek http://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/ . Szczególnie ważny jest magnez. Uzupełnij D3 z K2, i Omega , praz kup ksiażkę Tolle „Potęga teraźniejszości” i zrób pierwszy krok. love.

        1. Klara 6 marca 2018 o 10:36

          Napisz do mnie proszę: puenta@poczta.fm

          1. Emanuela Urtica 6 marca 2018 o 10:44

            Napisz na pepsieliot31@gmail.com albo na FB Pepsi Eliot. 🙂

      2. Tako 5 marca 2018 o 22:15

        Do Michala. Jakbym byla terapeuta, to kazalabym wszystkim przychodzic na terapie na czczo i na dzien dobry serwowalabym uczestnikom wode z soda, potem 4 szklanki wg Pepsi, potem wyklad na temat zazywania konskich dawek niacyny, magnezu i wit.B kompleks. Nastepnie info, ze bladzic jest rzecza ludzka i zeby nie katowali sie, jak im sie cos ponownie zdazy. A na koniec terapia smiechem, czyli np. wspolne ogladanie komedii lub cos w tym stylu.

        1. grzegorzadam 5 marca 2018 o 23:29

          🙂

        2. fila 6 marca 2018 o 21:56

          Polać Tako soku z selera naciowego!

      3. Niki 5 marca 2018 o 22:35

        Michał, owe „ruszyć ze skrzyżowania” znaczy tyle co zdecyduj teraz, działaj szybko, teraz zdecyduj że wyruszasz w drogę i to zrób, żeby nie dać sobie szansy na zastanawianie, analizowanie sytuacji, moment zawahania i odwrót. żeby nie dać sobie szansy na poczucie strachu, strach budzi się razem z ego. W naturze strach może być tylko krótkotrwały, aby przetrwać zagrożenie i iść dalej nie rozpamiętując co się wydarzyło.Natura stworzyła chorobę, stworzyła więc także lek na nią i każdy z nas będąc miniaturą wszechświata, natury, nosi go w sobie. Nikt i nic z zewnątrz nie może nas uzdrowić, wszystko co potrzebne jest w środku, u źródła, możemy się zatem zniszczyć i ożywić, zależy jakie fale emitujemy, czyli na jakim wzorcu mentalnym/ programie nadajemy

        1. grzegorzadam 5 marca 2018 o 23:32

          Natura stworzyła chorobę, stworzyła więc także lek na nią”

          Ludzie w to nie wierzą, są tak zindoktrynowani śmieciem medialnym….

          ciekawe migawki:

          Dzisiejszy świat reprezentowany w sztuce
          Seria satyrycznych i groteskowych obrazów artystycznych opisujących dzisiejszy świat i jego sprzeczności
          https://www.facebook.com/121083388058285/videos/895378050628811/

      4. Klara 6 marca 2018 o 10:39

        napisz do mnie proszę: puenta@poczta.fm

    4. Ania 5 marca 2018 o 21:26

      Czytam od jakiegoś czasu. Poszukuje. Wierze w Boga ale nie tego z kościołów a w Stwórcę Wrzechswiata… to moja ostoja, pocieszenie, nadzieja…zmagam się z nerwica lekowa…szukam jej źródła. Tak,trauma w życiu była gdy byłam mała dziewczynka. Homocysteina 11,vit d 36, ob ok, żelazo ciutkę podwyższone..próby wątrobowe dobre,tsh(3,4) dobre tylko chyba z głowa cis nie dobrze. Karmiłam piersią 2i pół roku. Brałam cbda oil 15% raw pozyskany z co2. Byłam na niacynie dwa tyg 3 razy dziennie 500mg, kwas foliowy ten z gg zaczęłam, b12(methylocolb..). Dieta rożna, jem trochę pieska, kawę rzuciłam 3tyg temu, trochę zielonego pije i buraki pije…ale jakoś pogubiona jestem. Wchodziłam z ssri i wypady suplementy ale ataki paniki kurde wróciły. Czy macie jakieś sugestie, podpowiedzi. Dziękuje z góry

      1. Pepsi Eliot 5 marca 2018 o 21:34

        Niczego nie szukaj, żadnego źródła nerwicy nie ma, wszystko jest w Tobie, i Ty możesz wszystko zmienić.

        1. grzegorzadam 5 marca 2018 o 21:46

          Bardzo lubi takie arty historyczne 🙂
          Można prosić o więcej?

          1. Pepsi Eliot 5 marca 2018 o 21:52

            specjalnie dla Ciebie pisałam 🙂

            1. grzegorzadam 5 marca 2018 o 21:57

              Miło mi bardzo 🙂

      2. grzegorzadam 5 marca 2018 o 21:45

        Wit,D cieniutko.
        jak z magnezem?

    5. Ewa 5 marca 2018 o 22:10

      Witaj, od kilku dni czytam Twojego bloga, właściwie to nie mogę się oderwać, niestety obowiązki nie pozwalają zagłębić się sumiennie. Wiem, że musze zmienić swój styl życia, ale nie wiem od czego zacząć. Od 2 /3 lat mam wzdęcia, zaparcia, do tego ciągłe uczucie pragnienia (piję min. 1,5 l wody dziennie), suche usta i od czasu do czasu oczy, zmęczenie, uczucie jakbym nie miała siły ruszyć ręką, ostatnio pojawiło się też dziwne zażłcenie twarzy, wyglądam jakbym wyszła z solarium, a naturalnie mam cerę biała jak mąka. Jeśli nie śpię minimum 6 godzin to nie jestem w stanie sklecić zdania. Mam mega łaknienie na słodycze, jeszcze niedawno potrafiłam zjeść 2 tabliczki czekolady na raz, teraz jest dużo lepiej, i jem tylko pół. Do tego w okresach stresowych nawraca mi zapalenie śluzówki, no i największy problem: nieregularne miesiączki, endokrynolog, ginekolog, nie znają przyczyny. Endokrynolog wykrył subkliniczną niedoczynność tarczycy, mam ją więc stale kontrolować. Czasami jest okej i cykle trwają te 35 dni, a czasami 50. Ostatnio suplementuję witaminę D, kwas kaprylowy (znalazłam info, ze zmniejsza ochotę na słodycze). Faktycznie czuję się lepiej, ale nadal nie jest tak jakbym chciała. Nie piję napojów innych niż wody, herbatki ziołowe albo soki świezo wyciskane, nie jem fastfoodów. Dużo chodzę, raz w tygodniu basen. Jakie podstawowe badania zrobić? Chce zmienić swój tryb życia, ale szczerze mówiąc w internecie jest tyle informacji, że nie wiem, które wybrać i od czego właściwie zacząć. Czy mogłabyś coś poradzić? Pozdrawiam 🙂

      1. grzegorzadam 6 marca 2018 o 08:46

        Od 2 /3 lat mam wzdęcia, zaparcia, do tego ciągłe uczucie pragnienia (piję min. 1,5 l wody dziennie), suche usta i od czasu do czasu oczy, zmęczenie, uczucie jakbym nie miała siły ruszyć ręką, ostatnio pojawiło się też dziwne zażłcenie twarzy, wyglądam jakbym wyszła z solarium, a naturalnie mam cerę biała jak mąka. Jeśli nie śpię minimum 6 godzin to nie jestem w stanie sklecić zdania. Mam mega łaknienie na słodycze, jeszcze niedawno potrafiłam zjeść 2 tabliczki czekolady na raz, teraz jest dużo lepiej, i jem tylko pół. ”

        Masz wszelkie typowe objawy zakwaszemia, odwodnienia, braku magnezu, soli, jodu i już kłopoty z pasożytami,
        czego dowodem przy tym wzdęcia.

        Na początek solanka Ted’a
        http://www.pepsieliot.com/jak-w-tydzien-pozbyc-sie-osobistych-pasozytow-2/

        zAkwaszanei żołądka:
        http://www.pepsieliot.com/prosty-test-nadkwasote-raczej-niedokwasote/
        Piołun przed posiłkami i inne środki.

        W trakcie zrób sobie testy:
        http://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

        W ciągu kilku miesięcy opanujesz te problemy.

        1. Ewa 8 marca 2018 o 20:05

          Dziękuję bardzo za odpowiedź. Powoli zbieram niezbędne produkty i mam nadzieję, w przyszłym tygodniu kiedy będę miała wolne zacząć kurację. Chciałabym spytać czy na oczyszczaniu jabłkowym przez pierwsze 4 dni je się tylko jabłka, czy normalne zdrowe lekkie posiłki również? Po drugie, czym jest ta solanka Ted’a, to chodzi o wymieszanie wody z solą i jej wypicie, nie znalazłam tego na tej stronie. I po trzecie, czy przed kuracją zrobić badania czy w jej trakcie?

          1. grzegorzadam 9 marca 2018 o 09:18

            nie znalazłam tego na tej stronie”

            Jest w komentarzach, pod artykułami jest czasami po kilkaset komentarzy

            ”grzegorzadam 17 czerwca 2016 o 17:49
            LINK
            Jeżeli masz przerost grzyba to podawanie antybiotyku tylko go zwiększy..
            Antybiotykiem nie leczy się też helicobacter.

            Musisz zmienić podejście, daj odpocząć gastologom, gastroskopiom, gastrodiagnozom,
            metronizadol też nic tu nie wskóra, spójrz na skutki uboczne.
            Bez pozbycia się drożdżycy nie pozbędziesz się problemów.”
            ”Ted z Bangkoku, Tajlandia: „Jestem zaskoczony, że nie jesteście świadomi niesamowitości soli morskiej! W Tajlandii używam Thaiskiej soli morskiej więc każda lokalna sól morska zrobi to samo. Ale bazując na Thaiskiej soli morskiej, którą stosuję tutaj, to jest ona bardzo skutecznym antybiotykiem!”
            itd.
            poczytaj i zastosuj.

            Badania po, przy obciążeniach wyniki i tak są przekłamane.

            1. Ewa 9 marca 2018 o 20:36

              Dziękuję, już znalazłam! Mam już sól kłodawską i himalajską jutro spróbuję. Chciałabym tylko zapytać czy mój plan jest ok: najbliższe kilka dni solanka Ted’a na czczo, jak najlepsze posiłki napary z mięty i piołun przed posiłkami. Następnie oczyszczanie jabłkami, po wszystkim badania i wtedy suplementacja niedoborów. Czy dobrze zrozumiałam? Nie ukrywam, że hasło przewodnie bloga, o zmianie życia ewidentnie do mnie trafia. Przydałby się jakiś poradnik, który porządkowałby jednak treści co robić po kolei, bo jest tego tak dużo, że naprawdę łatwo się pogubić. Baaaardzo dziękuję za czas i wszystkie odpowiedzi jakie otrzymałam 🙂

            2. grzegorzadam 10 marca 2018 o 10:33

              plan może być.
              W trakcie realizacji obserwuj, wprowadzaj poprawki, to działania na miesiące i lata.
              Dobierz odpowiednią dla SIEBIE DIETĘ, słuchaj organizmu.

    6. Ania 5 marca 2018 o 22:17

      Magnez-test klasyczny krew dobry ale to chyba niewiarygodny. Od dawna suplementuje się cytrynianem mg w proszku, czasem olej i kąpiel w soli epson. Wit D cieniutko? Czyli dojść so ilu? Laboratoryjnie to optymalny wynik ponoć ale wiem, wiem ze to mogę sobie w ….. doceniam każdy komentarz

      1. grzegorzadam 6 marca 2018 o 08:50

        Magnez-test klasyczny krew dobry ale to chyba niewiarygodny. ”

        Niewiarygodny czyli raczej niezbyt dobry.

        ”czasem olej i kąpiel w soli epson.”
        Codziennie, moczenie stóp chociaż, w misce na wieczór z sodą i solą dodatkowo.

        Wit.D do 200 ?
        Tak bym zrobił.

        Od podstaw, nawodnienie z solą, magnez witaminy, niacyna i będzie dobrze.

    7. Ania 5 marca 2018 o 22:22

      Wszystko we mnie…kurde dlatego szukam. Niedobory, trauma wiec cbt terapia czy jednak hormony,geny itp. Nie jestem z tego świata wiec nie podążam za nurtem, trendem. O mało nie homeschoolingowalam dzieci. Nie oglądam tv,nie czytam modnych rzeczy ale im więcej wiem tym bardziej miks

    8. Kalina 5 marca 2018 o 22:38

      ja mam pytanie odnośnie nebulizacji woda utlenioną – do jakiej wielkości czasteczek separator użyć, bo w zestawie jest kilka i nie wiem który?

      1. grzegorzadam 5 marca 2018 o 23:27

        pokombinuj, teoretycznie im mniejsza tym lepsza.

    9. Kasia 6 marca 2018 o 16:42

      No nieźle Pepsi. Napisałaś dla mnie wpis ” na czasie”. Pisałam już tu wielokrotnie o moich problemach ze stawami i hashimoto. Pracuje jako pielęgniarka na intensywnej terapii. O dziwo, zaczęłam poważnie chorować jak tam trafiłam. Jest ciężko, a mój organizm nie daje rady. Chyba będę musiała zmienić zawód,a kocham to co robie…

      Wracając do tematu. Brałam sterydy i metex przez pół roku. Odstawiłam. Nie chciałam się truć. Myślałam, że mój organizm da rade. Diety bezglutenowe i bezlaktozowe spowodowaly, ze ważyłam 46kg. Teraz 48kg.

      Znowu mam rzut. Stosuje od 2 tyg. terapie 4 szklanek, biore cynk, b complex, vit D, liposom, glutamine, ashwagandhe, vit E, kolagen, chlorelle, selen i siarke. Musze dokupić Omege. Pomimo tego, że moja psychika walczy, mam wrażenie, ze ciało się poddało. Tak jakby w ogóle nie bylo ze mną kompatybilne. Ja swoje a ono swoje. Ja chce sie poruszać, pobiegać, odżyć a ono blokuje mi staw kolanowy, że nie moge nawet stanąć na tej nodze.

      Po miesiącu maga bólu i niemożności wstania z łóżka sięgnęłam po sterydy i biore je od tyg. Przestraszyłam się, ze stan zapalny zupełnie zniszczy mi stawy. Za 2 dni ide na reumatologie. Miałam przemyśleć sprawe leczenia biologicznego i metexu. Nie wiem. Nic nie wiem. Glupia jestem. Ale boje się, że bez tego zrobie sobie krzywdę, tak jak od 2 lat, przez które nie brałam leków, a choroba urosła w siłę.

      Pepsi. Dobrze, że jesteś.
      Pozdrawiam ❤

      1. grzegorzadam 7 marca 2018 o 17:38

        problemach ze stawami i hashimoto. ”

        małża mojego kolegi, też pielęgniarka pozbyła się kłopotów ze stawami
        po boraksie, prawdopodobnie zagrzybienie stawów, mykoplazma i inne, w szpitalach
        nietrudno tym się zakazić:
        http://www.pepsieliot.com/sok-leczacy-zapalenia-w-tym-stawow-oraz-dlaczego-boraksowi-mowimy-nie/
        http://www.pepsieliot.com/kuracja-yyy-boraksem-przy-luszczycy-mykoplazmie-diy3/

        ”Ja chce sie poruszać, pobiegać, odżyć a ono blokuje mi staw kolanowy”

        Opaski solne na noc, naprzemiennie z podgrzanym olejem rycynowym z sodą -razem 😉

        Można też dołożyć DMSO, opis:
        http://www.pepsieliot.com/wlasciwie-znam-nikogo-cieszylby-sie-duzych-yyy-porow-2/

        Stopniowo będzie ulga i powrót do sprawności

        Tu fajny temat i 2 filmy niemieckiego spryciarza:
        http://www.pepsieliot.com/5-domowych-srodkow-a-nawet-8-na-bol-kolan-przynoszacych-natychmiastowa-ulge/

        1. Kasia 15 marca 2018 o 20:08

          Dziękuję bardzo za odpowiedź. Zrobiłam sprawdzenie po biorezonansie i wyszła mi teraz borelioza – wcześniej nic. Możliwe, że uaktywniła się po kuracji biorezonansem ? Zrobiłam także igG tak jak kiedyś radziłeś – wyszły za wysokie. Namawiają mnie na kolejną kurację bio, a ja nie wiem czy nie chcą mnie trochę zrobić w trąbę. Co sądzisz?

          1. grzegorzadam 16 marca 2018 o 07:23

            Możliwe, że uaktywniła się po kuracji biorezonansem ? ”

            Była cały czas, ocystowuje się w sekundy, stając się ”niewidoczną”.
            Cwana sztuka.

    10. Kinga 6 marca 2018 o 18:10

      fffdd

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *