logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
92 757 260
153 online
32 306 VIPy
Reklama

TWÓJ B COMPLEX Z NIACYNĄ

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Dlaczego szpitale psychiatryczne milczą na temat niacyny, czyli witaminy B3?

Witkowski

Oraz 3 ostrzegawcze objawy jej niedoboru.

Czy ja jestem nudna?
Jestem nudna, bo muszę.

Czy jakakolwiek choroba wynika z braku lekarstwa? Nie

Każdy przedszkolak wie, że brak lekarstwa nie jest przyczyną żadnej choroby, dlatego lekarstwo nie leczy przyczyn. Natomiast każdy człowiek zapisany do żłobka powie Ci, że brak naturalnego pożywienia może stać się przyczyną wielu chorób.

Jedzenie szpitalne jest celowo obrzydliwe, pełne wysoko przetworzonego mięsa od zatrutych chemikaliem i antybiotykami zwierząt, pełne glutenu, rafinowanego cukru i nabiału z nieżywymi bakteriami.

Żywność podawana w szpitalach jest specjalnie zabójcza, żeby nie było mowy o usunięciu przyczyny choroby, a jedynie objawów za pomocą lekarstw. Nigdy nie dostaniesz w szpitalu jednego z najzdrowszych warzyw krzyżowych, jakim jest jarmuż.

Nigdy 

Banany trzeba przemycać, a co najwyżej w postępowych szpitalach podadzą miniaturowe pieczone jabłuszko, oczywiście nigdy organik, a wiadomo, że jabłka chłoną pestycydy jak gąbka.

Zresztą chorzy intuicyjnie nie jedzą jabłuszek, ponieważ intuicja chorych jest całkowicie chora, tak jak ich apetyty, oraz zatrute ciało. 

A jak jest z taką witaminą B3?

Od ponad 60 lat, konwencjonalny przemysł psychiatryczny systematycznie ignoruje korzyści dla zdrowia psychicznego z niacyny, czyli witaminy B3. Pomimo tego, że niacyna w sposób naturalny uczestniczy w leczeniu depresji, oraz wielu innych zaburzeń psychicznych.

Leczenie depresji zwiększonymi dawkami witaminy B3 eliminuje potrzebę toksycznych leków przeciwlękowych.

W rzeczywistości, wraz z przeciwutleniaczami, takimi jak witamina C, E i Beta-karotenem, oraz selenem, niacyna zapewnia doskonałą ochronę przed chorobotwórczymi skutkami wolnych rodników.

Z wypowiedzi Witkowskiego, który robił do niedawna na salonach Warszawki za największego prowokatora, a prywatnie jest świetnym pisarzem („Lubiewo”, „Drwal”) i doskonałym obserwatorem ludzi.

A więc Witkowski twierdzi, że systematycznie od lat dziewięćdziesiątych bierze prozac, w dawkach powiększonych, bo się uodpornił na dwupierścieniowe, więc łączy je z trójpierścieniowymi.

Cokolwiek to znaczy, brzmi zatrważająco. Do tego w każdym innym wypadku, czyli zaniechania brania prozacu, obawia się depresji prowadzącej do samobójstwa.

Wkrótce pod wypowiedzią autora „Lubiewa” pojawiły się komentarze tak samo szalonych, gdyż głęboko uśpionych jak on, zagubionych w sennych oparach na jawie i we śnie, błądzących we mgle neurotyków, nafaszerowanych fluoksetyną, czy innym psychodelicznym gównem.

Oni też to biorą i nie mogą/boją się przestać.

Tymczasem pewne jest, że depresja nie jest spowodowana niedoborem leków farmaceutycznych

Prawdę mówiąc, już wiemy, że terapia witaminą B3 jest prostym, bezpiecznym i wysoce skutecznym sposobem na poprawę psychicznego (przy okazji fizycznego również) zdrowia bez konieczności toksycznych substancji chemicznych.

Skutki terapią niacyną są widoczne

W didaskaliach:

Niacyna, czyli witamina B3, znana także jako kwas nikotynowy, który naturalnie występuje w mięsie, rybach i nabiale, w wysokich dawkach suplementacyjnych nawet 2 g do 3 g dziennie, i w takich dawkach może być do kupienia tylko jako lek na receptę.

Niacyna jest również dostępna jako suplement.

Uwaga!

Należy pamiętać, że nie można na własną rękę przyjmować dużych dawek suplementu Niacyna. Trzeba to robić najlepiej pod kontrolą lekarza, najlepiej lekarza naturopaty.

Nawet 100 mg niacyny najlepiej wysypać z kapsułki i zacząć brać od 1/4, aby przyzwyczaić ciało do ewentualnego rumienia.

I nie tylko chodzi o rumień, ale o jeszcze silniejszą reakcję niektórych organizmów!

Reklama

TU KUPISZ WITAMINĘ B3 (niacyna 100 mcg) w wegańskiej kapsułce


Wracając:

Można nią leczyć nie tylko depresję, ale nerwice lękowe, alkoholizm, każde napięcie, a nawet schizofrenię

Doktor medycyny Abram Hoffer, przedstawił projekt ustawy o niesamowitym potencjale terapii witaminą B3. Dr. Hoffer miał na swoim koncie wiele sukcesów podczas leczenia chorych na schizofrenię niacyną. Z powodzeniem leczył również uzależnionych od alkoholu i stany depresyjne.

Oczywiście to bardzo zaciekawiło Billa Wilsona, który w 1960 roku współzałożył amerykański klub AA. Bill Wilson sam ze sobą miał poważny problem z depresją i ogólnym zmęczeniem i wypróbował na sobie metodą dr. Hoffera biorąc aż 3000 mg witaminy B3 dziennie.

Po kilku tygodniach nękające go od wielu lat niepokoje psychiczne minęły.

Zachęcony auto wynikami Bill Wilson sam na własną rękę zdecydował się podawać swoim najbliższym kolegom (30 osób) z AA, właśnie niacynę przez pół roku, uzyskując doskonałe efekty terapeutyczne.

Jednak do dzisiaj pozostał pionierem, a terapia witaminą B3 jest nadal tajną bronią, po którą nigdy nie sięgają psychiatrzy.

Niacyna, tak samo jak jarmuż nie nadają się do lecznictwa szpitalnego, ani nawet, żeby te bezeceństwa polecać do kuracji domowej.

Ciekawe jak poczułby się bardzo utalentowany Witkowski po odstawieniu prozaka i po pół roku kuracji dużymi dawkami niacyny, oraz jedzenia jarmużu?

Czy nadal chciałoby mu się przebierać za penisa i pozować na ściankach późnym wieczorem, zamiast spać słodko i kumulować natchnienie do nowych zajebistych powieści.

Czy dostrzega u siebie Michał te 3 ostrzegawcze objawy niedoboru B3?

1
Wysoki cholesterol

Oczywiście nie wypieram się, że wczoraj pisałam iż wysoki cholesterol to może nic takiego, jednak to witamina B3 utrzymuje jego poziom w ryzach. Najbardziej znaczący wpływ ma na podwyższenie tak zwanego dobrego cholesterolu nawet do 35%.

Cokolwiek nie powiedzieć wysoki cholesterol ma wpływ na wyższą lepkość krwi, a lepka krew, to sporo problemów zdrowotnych, jak zmęczenie, depresja, zatkane tętnice, zawał serca i odłożenie widelca

2
Zmiany skórne

Zmiany skórne na całym ciele, są wyraźnym wskazaniem na niedobory witaminy B3. Oczywiście, wraz z dietą zawierającą świeże, nieprzetworzone pokarmy składające się z ekologicznych owoców i warzyw, suplementacja witaminą B3 może znacznie poprawić stan zdrowia skóry.

3
Biegunka i bezsenność

Biegunka, uczucie rozbicia i bezsenność są praktycznie do wyeliminowania poprzez spożywanie odpowiednich ilości witaminy B3.

Oczywiście dodatkowo należy dodać silne antyoksydanty, jak witaminy C i E, oraz Beta-Karoten, i nastawić się na redukcję stresu w nowym lajfstajlu.

Zaczerpnęłam powyższe mądrości między innymi od dr. medycyny Andrew Saul’a, pioniera naturalnej opieki zdrowotnej i eksperta od terapii żywieniowych.

 

owocek:)


JA I PSZENICABlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 

(Visited 255 052 times, 1 visits today)

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Łukasz 4 stycznia 2015 o 17:23

    A jakie to są te skutki uboczne działania Niacyny, poza rumieniem, który jest naturalnym efektem rozszerzenia naczyń krwionośnych ? Podawanie dawek do 3000 mg jest bezpieczne.
    Bdobrze znam prace A. Hoffera, A.W. Saul’a, H. D. Fostera
    Zaleciłem niacynę kilkunastu osobom, mającym problemy depresyjne, schizofreniczne i wiele innych, ponadto celem podwyższenia tzw. dobrego cholesterolu, oraz osobom pragnącym zerwać z nałogiem nikotynowym – wszystko cacy.
    Sam dziennie suplementuję w moim dziennym reżimie witaminowym 1000 mg niacyny (rozbite na 4 dawki po 250 mg).

    1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:47

      Łukaszu, cieszę się, że masz podobne przemyślenia

      1. Anna 10 lutego 2016 o 13:58

        Pepsi, jak suplementować na deprechę wit b, która jest u Ciebie w sklepie? Wit b3 jest tam 48mg, a czytam wskazanie jest nawet 3000mg. U swansona też jest suplement z podobnym składem jak u Ciebie nie jest też sama niacyna po 500mg, ale przecież musi być tez towarzystwo pozostałych witamin z grupy b. To trzeba brać to i to? Aktualnie wciagam chlorellę ze spirulina 10 tabletek z rainforest foods i powoli kończy mi się zestaw 50 warzyw i owoców z Twojego sklepu.
        Będę wdzięczna za odp.
        Pozdrawiam!

        1. pepsieliot 10 lutego 2016 o 19:19

          Na deprechę B6, B3(niacyna), B12, i B9(kwas foliowy) oraz D3, oczywiście w protokole z K2, oraz kurkuma i ashwagandha. Trudno kupić więcej niacyny bo to lek. Mżesz brac 3 razy po 1 Greens & Fruits i 3 D3 +K2 (oczywiście po badaniu 25(OH)D), oraz chlorellę, albo 1 Greens&Fruits, 1 Bcomplex i chlorella. Nie jestem lekarzem. Pozdrowionka

    2. maja 13 marca 2015 o 22:22

      Łukasz a gdzie i jakiej firmy kupujesz niacynę, bo mam z tym problem.

    3. non52 17 lutego 2018 o 14:34

      Jak zacząć brać niacynę?
      Po tygodniu pije 150mg.

      1. grzegorzadam 17 lutego 2018 o 19:42

        co tydzień zwiększaj o 50 mg., do 3000 mg> 3x po 1000.

        1. non52 17 lutego 2018 o 20:31

          To w przyszłym tygodniu 200mg dziennie czy 3x 200?

          1. grzegorzadam 18 lutego 2018 o 07:20

            Tak.
            Biorę teraz 2x 500, miałem długą przerwę.
            Flasz niesamowicie rozgrzewający 😉

        2. Non52 19 lutego 2018 o 02:29

          Z jakiej firmy polecasz?

          1. grzegorzadam 19 lutego 2018 o 11:46

            Tu na stronie masz dobre, np.
            Ty wybierasz.

  2. Mirek 4 stycznia 2015 o 17:46

    Gdzieś słyszałem że Prozac na nic nie pomaga. Podobno o wiele lepsze skutki daje placebo niż Prozac. Nie licząc oczywiście tych ubocznych i niekiedy mało kojarzonych efektów jego działania- może przebieranie się za penisa to skutki tego „leku:?
    Niedawno byłem w szpitalu i zaobserwowałem dietę dla „rakowców” . Chleb bieluśki jak całun śmiertelny, do tego kila plasterków „szynki MOM” kawałek zestalonych tłuszczów trans o nazwie margaryna, herbatka w pampersie z cukrem. Miałem się roześmiać ale nie wypadało. Wywaliłem totocoś do kibla .Zauważyłem ciekawą rzecz .Nie tylko ja to zrobiłem. Żonka zjadła to samo co inni chorzy- to co rodzina przyniosła.

    Jeszce jedna ciekawostka. Stosowanie Naltreksonu w dawce 4 mg jest rewelacją. Po obudzeniu chce się żyć! Tyle endorfin-Jest to punktem wyjściowym do samoistnego wyzdrowienia.

    1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:49

      na śniadanie po operacji raka jelita grubego dostają 2 kromki białego chleba z mielonką, bo dieta ma być lekka, byłam świadkiem

      1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:50

        szpital Narutowicza w Krakowie

        1. Mirek 4 stycznia 2015 o 21:24

          niektórzy nie mają pojęcia co to znaczy „zdrowe jedzenie” mimo że mają dyplomy.Wiadomo że nawet gdybyśmy wcale nie jedli węglowodanów to i tak organizm sam sobie stworzy glukozę . Jednak zawalanie organizmu chemicznie czystymi węglowodanami i glutenem …Zastanawiam się czy rodziny zmarłych -tylko z tego powodu- powinni podawać sprawę do Sądu?

        2. atqa 4 stycznia 2015 o 23:03

          Widać ten sam catering co na Banacha w Warszawie.
          Zawartość talerzy trudna do zidentyfikowania.

    2. trinek 21 marca 2017 o 11:09

      Prozac działa, kto korzystał wie o tym. Potwierdzone przez kilka osób.

      1. Pepsi Eliot 21 marca 2017 o 11:59

        Yyy … tia

      2. grzegorzadam 21 marca 2017 o 12:49

        tak działa.
        Skutki są tragiczne.

  3. Mirek 4 stycznia 2015 o 17:48

    dlaczego lekarze nie stosują witaminy B3? A czy producent tej witaminy odpali wypisywaczowi recept wczasy na Kanarach ? Pytanie retoryczne…

  4. zolodu 4 stycznia 2015 o 18:10

    500 razy wpis wyświetlony, a żadnego komentarza.
    Chyba z powodu powitania: „Ello Ślicznym and Psychicznym”
    Nikt nie chce uchodzić za psychola?
    Ee tam, nie bójta się. Ja się nie boję i skomentuję…
    Może tak: klikam na „Archiwum kategorii: Jarmuż”, a tam w pierwszym z nich – „8 naturalnych sposobów na zwiększenie…” – i ani słowa o jarmużu!
    Dlaczego jest w kategorii jarmuż?
    Eeee tam – czepiam się – znaczy psychiczny.
    CBDU
    Pozdrawiam wszystkich niepsychicznych i wszystkich

    1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:51

      Komcie były, tylko moderatorka zaspała

  5. m. 4 stycznia 2015 o 18:24

    Pepsie leczę się na ChAD karbamazepiną i kwietapiną, na antydepresantach też jechałam i zapowiada się to znów, bo lęki i niepokój + duża labilność nastrojów nie ustępują. Nie mam żadnego z trzech wymienionych objawów (oprócz rozbicia), więc czy jest jakikolwiek sens wprowadzenia niacyny (bo powyższych leków odstawiać NIE MOGĘ- 5 lat doświadczenia).

    1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 18:34

      m. jak nie odstawisz nawet na trochę i nie sprawdzisz , to nigdy nic się nie zmieni

      1. m. 4 stycznia 2015 o 18:47

        Moje odstawienia kończą się dużymi górkami, dołkami, próbami, a ostatnio nawet psychiatrykiem w którym jadło to parszywe żarło.

        1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:52

          musimy Cię uratować

          1. m. 6 stycznia 2015 o 01:16

            To teraz tak-jak odstawiam leki(i zanim zaczęłam je brać to też) to mam chadowe akcje jak kazdy chory-alkohol,kredyty,firmy,pomysly,haj itd.(mania) albo gowno i gowno i gowno(depresja).Najgorsza rzecza jaka moglabym sobie zrobic byloby chyba odstawienie stabilizatorow(czyli karbamazepina i kwietapina).Mimo to chcialabym sobie pomagac NATURALNIEJ .Pepsie jak? Bo moje diagnozy to endogenne, ze skierowaniami na tomografy.Bardzo bym chciala sprobowac odstawic i zastapic niacyna itd. ale do tego a)musiałabym leżeć w dobrym szpitalu(albo raczej pensjonacie z fitnessem, lekarzami i masażami) ALBO b)musiałabym być przez najbliższy rok pod 24h opieką zaufanych osób, które byłyby w stanie mnie pilnować a jednocześnie pilnowac stosowania przeze mnie nowych metod i wspomagaczy. jak żyć?

          2. pepsieliot 6 stycznia 2015 o 10:51

            Hej m. masz zespół maniakalno-depresyjny?

      2. ika 5 stycznia 2015 o 10:33

        Nie można namawiać ludzi do nie brania leków – szczególnie związanych z chorobami psychicznymi !! Takie rzeczy tylko pod nadzorem lekarza a już na pewno będąc chospitalizowanym. Ktoś kto radzi odstawienie choć na chwilę leku chorej osobie chyba nie ma zielonego pojęcia o czym mówi. Takie rzeczy można robić na początku – gdy ktoś zaczyna zauważać ze coś jest z nim nie tak, ma jakieś lęki, itp a nie gdy ma zdiagnozowane choroby które są trudne, gdzie mogą być niebezpieczne dla chorego czy otoczenia.

        1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 11:06

          Iko nikomu nie radzę odstawiać na własną rękę leków. Uświadamiam ludziom, ze można bez psychotropów wyjść z depresji. Na blogu Joanny Balaklejewskiej jest opisana historia jej szwagra z zaawansowaną schizofrenią, też był niebezpieczny dla otoczenia, który został wyleczony, przez swojego brata i męża Joanny w jednej osobie, za pomocą surowej diety roślinnej, głodówek i biegania. Obecnie ma szczęśliwe życie rodzinne,świetnie zarabia i zgodził się, aby Joanna opisała jego historię.
          Ludzie, którzy zaprzeczają historiom, które opowiadam, są ciągle niedowiarkami i siedzą po drugiej strony barykady, nie wierzą w moc pożywienia, witamin, minerałów i aktywności fizycznej. Niekiedy wystarczy odstawić gluten, albo porządna dawka witaminy D, albo niacyna, albo tylko wyeliminować cukier, bo cukrzyca mózgu to Alzheimer. Buntujesz się, bo Ci do głowy nie przychodzi jak moc tkwi w trybie życia. Oczywiście są choroby psychiczne wynikające z ciężkiego uszkodzenia mózgu, ale ja mówię o ciężkim uszkodzeniu psychiki przez idiotyczne/ skandaliczne metody leczenia. Nieuctwo i zadufaniue w medycynie konwencjonalnej, która się SPRZEDAŁA farmacji

        2. Mirek 5 stycznia 2015 o 13:31

          Tutaj bym polemizował. Ślepo zaufać przedstawicielowi grupy społecznej która statystycznie najszybciej ” schodzi” ?
          Poszedłbym do innego lekarza.Najlepiej z zacięciem holistycznym.
          Nie tak dawno moja mama cierpiała na różne choroby,odwiedziła całą masę lekarzy. Każdy przepisywał jej jakieś kolorowe kuleczki zwane potocznie lekami. Dolegliwości się nasilały. Zmieniła następnego lekarza i ten / stary człowiek/ poprosił ją o wykaz leków jakie bierze. DOPIERO PIERWSZY który to uczynił. Jak zobaczył to złapał się za głowę.
          Okazało się że jakiegoś tam leku mama brała trzykrotnie większą dawką od dopuszczalnej!
          Każdy z konowałów przepisywał jej swoje kuleczki- tak jak mu doradzała farmakopea.
          Dopiero lekarz to zauważył i wywalił do kibla większość tych kuleczek .
          Niestety spotkała GO na swojej drodze za późno…
          Wniosek jeden- nie bądźmy zbyt ufni. Konsultujmy u innych źródeł
          Pamiętam list który napisała pewna lekarka , jakie to choroby mają jej mąż i syn a ona nic nie może poradzić bo leki które mają leczyć te ich choroby nic nie dają. Sygnalizowała dylemat moralny kiedy to do jej gabinetu przychodzą pacjenci i mówią
          -Pani doktor , cierpię na to czy tamto i wymieniają jej symptomy chorób na które cierpią jej bliscy i na które nic nie mogła poradzić
          Jak myślisz co tym chorym ta lekarka przepisywała?
          Tak to co zalecała farmakopea na takie choroby . Wiedziała że to nic nie da ale co miała powiedzieć pacjentom? Że nie wie?
          Wywalili by ją z pracy no bo przecież na te choroby stosuje się jak powszechnie wiadomo ….

      3. Marcin 28 września 2018 o 12:05

        a co myślicie o Naltreksonie w niskich dawkach na depresję?

        1. Pepsi Eliot 28 września 2018 o 12:14

          wpisz w szukałkę, ale to było dawno i nieprawda 🙂

        2. grzegorzadam 28 września 2018 o 20:04

          wczytaj się w ten temat dokładnie oraz w tematy o magnezie i wit. z grupy ”B”.

          1. Dudek 29 września 2018 o 18:37

            Zacznijmy od tego, że choroba psychiczna jest tylko definicją, ,,podpowiedzią” matrixa – oczywiście przewrotną, aby szukać pomocy,……
            a tu już na ciebie czekają. Różnorodność prochów jest wprost proporcjonalna do nazywania wciąż nowych ,,zaburzeń” (?). Na szczęście, jeszcze bardzo nowoczesna, psychologia zaczyna odważnie rozkminiać temat. Każda t.zw. choroba psychiczna to brak porozumienia ego z transendencją, – a w końcu, mówiąc skrótowo, na tym polega droga.. Charakterystyczne jest, że większość ,,czubków”, wcale nie chce wracać do
            ,,normalnego świata”, wiem doskonale ponieważ przeżyłem kilka lat z dziewczyną zdiagnozowaną Świat ( jej świat), był jednym z najpiękniejszych światów, w których przyszło mi BYĆ.

          2. grzegorzadam 29 września 2018 o 21:26

            Różnorodność prochów jest wprost proporcjonalna do nazywania wciąż nowych ,,zaburzeń” (?)”

            Fakty są jednoznaczne > braki tych ”prochów”, które zabrano z żywności są
            pierwszą przyczyną zaburzeń, nie tylko umysłu.
            Najpierw je uzupełniamy (konieczność), potem szukamy innych przyczyn.

            ”Charakterystyczne jest, że większość ,,czubków”, wcale nie chce wracać do
            ,,normalnego świata”, ”

            to słaby argument, ale każdy ma wybór.

          3. Dudek 30 września 2018 o 20:36

            Przecież nie będziemy się przerzucać argumentami. Wiadomo, że zależą od naszej percepcji, doświadczeń, wiedzy..No, jeśli idzie o wiedzę, wiadomo ; wiemy tyle, ile chce wiedzieć nasze ego, czyli – ,,każda pliszka……” wie to, co jej pasi. Natomiast określenie, ,,zaburzenie umysłu ” w odniesieniu wiadomym, jest oznaką typowego dyletantctwa w powyższym temacie. Mnie akurat to wali, ale staję w obronie tych, których zdiagnozowano ,,chorobą psychiczną” wyłącznie dlatego, że ,,odważyli się” posiadać ,, piękny umysł”.
            Życzę powodzenia w zadufaniu racji swoich ,,argumentów. Ot, czysty matrix… Coca cola, sama sobie tworzy konkurencję – nomen omen Pepsi –
            zaprogramowany ,,lud” wszystko łyknie, a co najważniejsze, ZAPŁACI….hi…hi…hi ☯️

          4. grzegorzadam 30 września 2018 o 21:43

            Przecież nie będziemy się przerzucać argumentami.”

            nie będziemy, argumenty są po tej stronie:

            ”Mówiąc najprościej, stan naszego zdrowia uzależniony jest od stanu żywienia.
            Przez miliony lat (prawdopodobnie żyjemy przeszło 450 milionów lat) człowiek tak dobierał pożywienie, by było w nim wszystko, co jest potrzebne do wzrostu organizmu i jego odnawiania. W naszym po-żywieniu występować muszą te składniki, z których sami jesteśmy zbudowani. Potwierdza to również nowoczesna nauka.
            Przyjrzyjmy się zatem – proponuje autor wykładu – tym podstawowym, pierwotnym budulcom.

            Nasz Stwórca, Przedwieczny postawił przed sobą nie byle jakie zadanie: jak i z czego ulepić człowieka, czym ma być ta symboliczna „glina”, w co ją wyposażyć i jak połączyć.

            Po zastanowieniu – wszystko w wielkim, alegorycznym skrócie – wziął wapń, domieszał do niego po trochu krzemu, żelaza, kobaltu, magnezu, cynku i zbudował rodzaj rusztowania na planie krzyża. Na jego czubku osadził coś, co można dziś nazwać centrum zarządzania albo komputerem. Dość chwiejną i kruchą konstrukcję poobklejał mięśniami, poprzetykał żyłami, oplótł siecią nerwów.

            Ulokował pomiędzy tym wszystkim kilka fabryk przemiany materii i ogromne „zakłady farmaceutyczne”. Ostatnim pociągnięciem Mistrza było okrycie całości delikatną, aksamitną, bardzo unerwioną skórą. Tchnął swoją energię, odsunął się o krok i patrzył. Wreszcie powiedział: Idź, zbieraj, szukaj, dobieraj to, z czego sam jesteś zbudowany jako pożywienie twoje.

            Autor wykładu usprawiedliwia się, że opowiada tak obrazowo, aby wszyscy zrozumieli pewną prawi-dłowość. Jeżeli w naszych organizmach coś się popsuje, to znaczy, że zachwiana została pierwotna równowaga jego składników. Posłużmy się przykładami.

            Często z powodu niewłaściwego trybu życia, pośpiechu, jadania nieodpowiednich potraw, narastających napięć, wyczerpuje się nasza odporność nerwowa. Znaczy to, że nie zadbaliśmy o odpowiednią ilość magnezu, fosforu, bardzo ważnej witaminy Bl, selenu, jodu i cynku. Jeśli nie zwrócimy uwagi na to, co kładziemy do garnka, nie ma mowy, abyśmy kiedykolwiek wrócili do normalnego samopoczucia. Bywa, że człowieka trapi brak pamięci; brak koncentracji, wieczne znużenie, bezsenność, pobolewanie głowy, łamanie w kościach…
            Okazuje się, że zabrakło w garnku witaminy Bl, którą w naturalny sposób gromadzimy spożywając drożdże i duże ilości różnych jarzyn.”

            Itp, itd, fundament musi być mocny.
            A ty sobie hi-chuj dalej.
            Suplementy pepsi muuuu przeszkadzają!
            To nie jedz 😀

    2. Rafal 5 stycznia 2015 o 01:09

      Polecam Shudanshankhryje I depresja znika

      1. Dudek 1 października 2018 o 11:26

        I to mi się podoba. Depresja jest tylko definicją, ja będąc długoletnim praktykiem mam swoją…..teorię
        ☯️ ?

    3. Polish Psycho 8 czerwca 2015 o 15:43

      Hmmm… Ja leki po półtorej roku „leczenia” ChAD ostawiłam- choć to słowo mało pasuje, ponieważ ujarałam się niemiłosiernie, oświeciło mnie i w uniesieniu, zalewając się łzami wsypałam kilka słoików kwetiapiny do kibla. Kilka miesięcy wcześniej przestałam jeść mięso. W tej chwili jestem prawie surowa weganka, co czasem jajkiem zgrzeszy, znikła słabość do narkotyków twardszych niż zioło (a i ono tylko odświętnie), wahania nastroju- owszem, ale w żaden sposób nie zaburzają mojego funkcjonowania. nawet chlać przestałam i sport uprawiam.
      Nie wiem, czy ta cudowna przemiana wynika ze zmiany nawyków żywieniowych czy regularnego bzykania, bo brak bolca tez kobietom na mózg pada 😀

      Ostatnio, z ciekawości wróciłam na pewne forum dla świrów, gdzie kiedyś błyszczałam. Mordy te same, wszyscy na prochach, w nowej terapii, z psychiatrycznym kijem w d..pie. Gdy wypowiedziałam się na temat weganizmu/ witarianizmu to prawie mnie zlinczowali, już tam nie wrócę

  6. Asia Bed 4 stycznia 2015 o 18:44

    Szpitalne żarcie generalnie jest kiepskie to prawda 🙂 Jest chyba w 100% martwe, czasem może rzucą jakąś surowiznę kiepskiej jakości. Choć bywają szpitale, gdzie żarcie jest lepsze niż w niejednym domu… Śmiem twierdzić jednak, że podstawą szpitalnego żarełka są zboża i trawy (czyli chleb, ryż, kasze), do tego skrobia, trochę kiepskiego nabiału (zwykle pewnie light), trochę cukru i przetworzonych owoców oraz mięso i kiepskie wędliny. Ale podstawa to chleb. Rosoły – myślę, że na kostkach, bynajmniej nie tych zwierzęcych…
    A dla pacjentów specjalnej troski – czyli np tych po operacjach, kleik ryżowy i sucharki :)) Super regeneracyjny posiłek.
    Jestem świeżo po przygodzie szpitalnej, i wiem, że gdyby nie dostawy suszonej krwi koziej :P, podrobów i rosołów mięsno-kostnych, probiotyków, padłabym i nie wstała z łóżka, i nie wyleczyła anemii wtórnej (w wyniku krwawienia) po raptem dwóch dniach od operacji… Ale lekarze myślą, że to zasługa preparatu żelaza, który mi ordynowali, swoją drogą którego nie zalecali jeść na goły żołądek, wcześniej zlecając mi kleik i suchary, pomimo, że zaznaczyłam, że mam nietolerancję glutenu 😉 Żelazo wzięłam z ciekawości dopiero na trzeci dzień, miałam po nim obstrukcję 😉 Na szczęscie mam swoje naturalne suple 🙂
    No i co innego diety w szpitalach psycho…. Ja tam bym dodała jeszcze leczenie probiotykami, bo wymęczone prochami ciało, jest także wyjałowione. A stan naszej flory bakteryjnej decyduje w dużej mierze o stanie naszego psyche. Niektórzy lekarze leczą depresje, adhd, schizofrenie i inne zaburzenia psycho, także i właśnie odbudową flory jelita (probiotyki), do tego odstawienie glutenu, a także i często innych zbóż (traw) bo i organizm chory może reagować odpowiedzią auimmunologiczną także i na inne białka traw, więc warto i wyrzucić z diety grykę, quinoę i amarantusa… Unikanie skrobii też może tu zdziałać cuda. No i odstawienie kazeiny, laktozy. Gorzej tylko, ze zmęczone i zdestabilizowane jelita źle trawią błonnik – i tutaj weganie na diecie bezglutenowej, bezzbożowej i bezkazeinowej mogą mieć poważny problem… co jeść. No ale to już ich problem emocjonalny 😉 …

    1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:53

      Asiu czyżby Cię Jahu leczył z anemii? 😀

      1. Asia Bed 4 stycznia 2015 o 21:52

        Hehe, Jahu też 😉 Ale krew kozia :)) Świeć Panie nad jej Duszą – jestem Kozie wdzięczna 🙂 i Jahowi też 🙂
        Jeszcze jedną ciekawostkę okołooperacyjną zapodam.
        Pytam Ordynatora czy w związku z końskimi dawkami antybiotyku (dożylnie) dostanę jakieś „leki” osłonowe. Na to Ordynator rzekł, że antybiotyk niebawem zostanie odstawiony…
        Żyć, nie umierać….
        Co by nie było jednak, całe życie miałam szacun do chirurgów i tych wszystkich „magików” lekarzy co tu kroją, tam wytną i co trzeba przyszyją. I dalej szacun mam wielki. Denerwuje mnie tylko sposób „leczenia” – po zabiegowy też, ale głównie chorób przewlekłych, raków i całej reszty…

        1. Mirek 4 stycznia 2015 o 22:18

          Tak.Stosowanie antybiotyków to nie jedzenie cukiereczków.Masz rację.Podobno już PRZED operacją powinno się suplementować wit. C . Najgorsze jest to że antybiotyku nie podają jak jest potrzebny lecz ” na wszelki wypadek” . Witaminka jest tania a Antekbiotyk…Może jak szpital nie wstrzyknie odpowiednich ilości na pacjentodzień to producent wycofa się ze sponsoringu? Straszne

          1. Asia Bed 5 stycznia 2015 o 11:01

            Mirek, co do stosowania antybiotyków w takiej sytuacji, nie mam wątpliwości, że są raczej na pewno potrzebne. To nie przelewki jednak, a otwarcie powłok brzucha. Więc spoko, co nie znaczy, że mogliby zapodać probiotyki np. No ale u nas nie ma takich standardów.
            Jeśli operacja jest planowana, można się do niej przygotować, ta wit C to też pewnie i dobra opcja.
            Ja suplementowałam się przed operacją moimi natur suplami, poza tym miałam chyba przeczucie, że się coś święci i zapodałam sobie to i owo… w dniu zdarzenia… Co pewnie mnei uratowało…

          2. grzegorzadam 14 września 2015 o 10:00

            @Mirek
            —Może jak szpital nie wstrzyknie odpowiednich ilości na pacjentodzień to producent wycofa się ze sponsoringu? Straszne—

            Tego to akurat można być pewnym..
            Dobra kasa to też biopsje, a że po tem raczysko rozsieje się -wcześniej dla bezpieczeństwa ‚otorbione’ przez ratujący się organizm guzem, – to już nikogo nie interesuje..!
            Smutna ta (dla chorego) rzeczywistość przemysłu onkologicznego..

      2. Mirek 4 stycznia 2015 o 22:09

        Pepsi-czy Steve Jobs na raka używał oleju haszyszowego? Jest taki Twój wpis że „brał zioło”…
        Zastanawiam się czy tego nie kupić dla żony – opinie są dość kontrowersyjne. Na glejaka ponoc pomaga. Cena spora bo 600 euro za 10 ml. Może za dużo tego wszystkiego kupuję .Lecz sama rozumiesz , nie chciałbym popełnić grzechu zaniechania. Wiem że to nie ten temat ale ten aktualnie obserwujesz i jednak mimo Twojego młodego wieku ufam Ci bo nadajemy na podobnych falach.
        I jeszcze taka informacja – świeżonka od Jerzego Zięby- jeśli ktoś czuje że zaczyna mieć objawy infekcji /początki/ to znakomitym sposobem jest zakroplenie do uszu wody utlenionej.
        I jeszcze jedno . Czy może czytałaś książkę „żyć 100-200 lat” autor Janusz Faliński. Jeśli tak to czy to wartościowa pozycja czy knot? Pozdrawiam Mirek

        1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 08:26

          olej z konopi ma niesamowite właściwości antyrakowe,
          o zakraplaniu ucha pisałam już gdzieś
          nie czytałam

        2. Basia 5 stycznia 2015 o 10:03

          Mirku ale czemu ta cena taka ogromna 600€ za 10 ml?

          1. Mirek 5 stycznia 2015 o 13:00

            Jeśli wiesz gdzie jest taniej to daj namiary
            mój adres mirwu@op.pl
            Sądzę jednak iż masz na myśli olej z nasion konopi a to zupełnie inna substancja.Niestety teoretycznie nielegalna. Przeczytaj o odkryciach Ricka Simpsona z Kanady, który wynalazł recepturę z kanabis
            leczącą raka, w tym beznadziejne i śmiertelne przypadki.
            Rick Simpson wyraził gotowość do podzielenia się recepturą z największą organizacją
            do walki z rakiem w Kandzie jednak od początku spotkał się z ignorancją, później z wrogością.
            Ostatecznie po kilku bezskutecznych próbach przekonania środowiska lekarskiego,
            a nawet rządu do leku musiał on uciec z kraju, by uniknąć więzienia.
            Rick Simpson powtarza, że nie zna ani jednej osoby, która wyleczyła się z raka
            ani innych poważnych schorzeń poprzez palenie marihuany,
            za to za darmo dzieli się informacją, jak wychodować i wykonać samemu skuteczne lekarstwo z kwiatów kanabis.
            (jest to absolut z kwiatów, ekstakt, rodzaj olejku eterycznego, który zażywa się wewnętrznie lub zewnetrznie)

            Warto wiedzieć, że przypadek Ricka Simpsona nie jest odosobniony
            i tysiące ludzi walczy dziś o legalizację marihuany dla cełów medycznych w USA i w Europie.

            film po angielsku-może gdzieś istnieje po Polsku

          2. Dudek 14 lipca 2018 o 22:56

            Oj dzieci, dzieci… Cena na cbd dlatego taka, bo już
            matrix zwietrzył interes i położył swoją łapę. Nawet zwykły olej konopny jest wyłącznie dla bogaczy.
            I pomyśleć, że drzewiej kasza z konopnym to było darmowe papu.☯️

        3. Mirek 5 stycznia 2015 o 13:03

          Książka o której wspomniałem to knot nie wart żadnych pieniędzy.Totalny zlepek różnych diet okraszony „odkryciem” że szkodzi nam wydychany CO2.

        4. Kizia Mizia 4 marca 2017 o 18:42

          Mirku może to podsunie jakies wyjscie

  7. webjami 4 stycznia 2015 o 20:20

    Mam pytanie, bo piszesz, że „że jabłka chłoną pestycydy jak gąbka.”, w trakcie dojrzewania czy po spożyciu?

    1. pepsieliot 4 stycznia 2015 o 20:30

      są chyba ze 4 razy pryskane, w każdym stadium, więc może nie tyle że chłoną bardziej, a że zostały potraktowane prawdopodobnie najgorzej ze wszystkich owoców

      1. Agata 6 sierpnia 2017 o 14:21

        Jabłka są 20 razy pryskane, wiem ze źródła

        1. Pepsi Eliot 6 sierpnia 2017 o 18:48

          ponad 30 razy, też wiem, ze źródła, dlatego jabłko obok truskawek jest na pierwszej pozycji parszywej 12

          1. aliali33 28 listopada 2017 o 12:55

            Np. gdy weźmie się jabłko do ręki z marketu wygląda jakby było nawoskowane, ta ślizga substancja na skórce to pestycydy. Lepiej omijać takie jabłka i nie dotykać , zostaje to na skórze palców i mozna przez przypadek zjeść.

          2. grzegorzadam 28 listopada 2017 o 15:13

            Jabłka mają swój naturalny wosk.

          3. aliali33 28 listopada 2017 o 16:39

            GrzegorzADAM bez przesady z tym naturalnym woskiem na jabłkach w marketach, na bazarze nie znajdziesz żadnej odmiany która byłaby zalana mazią jak jabłka w Biedronce.

          4. grzegorzadam 28 listopada 2017 o 16:56

            Zgadzam się, ten wosk naturalny jest przesycony truciznami, jasne.
            Napomknąłem, ze naturalnie występuje 😉
            Kąpanie w sodzie kwadrans wskazane.

  8. schron 4 stycznia 2015 o 22:04

    Pepsi, dziękuję za Twój blog! Od roku czerpię garściami i powoli zmieniam swoje życie. Jeszcze niestety zdarza się zjeść niejadalne :D, ale reszta – TAK bieganiu, TAK owocom, NIE chemicznym kosmetykom, NIE mięsu, NIE mleku i jogurcikom danonkom serkom twarożkowym… – już działa.

    A w temacie postu:
    Powiększa się grono moich znajomych, które biorą leki na depresję, takie poważne, od psychiatry. O zgrozo! kilka z nich to lekarki!!! Nie wiedzą? Nie rozumieją?

    PS.
    Jak udała się Twoja uprawa jarmużu na grządce? Zamierzam spróbować w tym roku.

    1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 08:25

      schron hej, nie udała się, ale może wyrośnie w przyszłym roku, łudzę się, bo to roślina dwuletnia

      1. Mirek 5 stycznia 2015 o 12:42

        widocznie nasionka kiepskiej jakości. Kiedyś posiałem i wyrósł LAS.A miejsce było zacienione.Wtedy sporo go zmarnowałem bo było tego ze dwie taczki .Teraz posieję i na zimę jak znalazł.Niesamowicie odporny na mróz

      2. Panna Migotka 5 stycznia 2015 o 13:46

        Pepsi,
        zasiej sobie jarmuż na wiosne w doniczkach,, wyrośnie na pewno.
        Ja mam na polu, na naturalnym nawozie.Przed zimą przesadzilam do doniczek, ale tylko dlatego,że po polach grasują dziki i zżeraja wszystko co się da.
        A jabłka mam dzikie, tu jest mnóstwo opuszczonych sadów , gdzie jabłuszka sobie spokojnie rosną i nikt ich nie pryska i nie dręczy. Mam zapasy na całą zimę.

        1. Panna Migotka 5 stycznia 2015 o 15:24

          Pepsi,
          mam na myśli takie duże donice.

      3. Gosia 5 stycznia 2015 o 17:06

        Ja też jestem Ci niezmiernie wdzięczna. To już mój cowieczorny rytuał, że zaglądam do Pepsi. Twój blog działa na mnie tak, że gdy zdarzy mi się zboczyć z kursu, on mnie przekierowuje z powrotem. Oczywiście wielu korzystnych zachowań zdrowotnych jeszcze nie udało mi się wdrożyć, ale czuję, że proces się rozpoczął. Tak na zasadzie stopniowego kształtowania się nowych nawyków. Bo masz niezwykłą umiejętność motywowania. Zastanawiałam się, jak Ty to robisz i myślę, że przyciąga mnie do Twojego bloga kilka rzeczy: systematyczność (wiem, że zawsze mogę liczyć na nowy, ciekawy wpis), rzetelność (wciąż poszukujesz i potrafisz przyznać się, że pod wpływem nowych informacji zmieniłaś pogląd), dobroć (czuję, że chcesz wielu ludziom pomóc i łagodnie traktujesz niesympatycznych gości) i oczywiście styl (z takim nigdzie się jeszcze nie spotkałam i początkowo był dla mnie męczący, ale wkręcił mnie na maksa i teraz wręcz fascynuje).
        P.S. Przeczytałam „Biegam, bo muszę”, którą od Ciebie dostałam i stwierdzam, że jest to zajebista pod względem treści książka, ale gdybym ją dorwała przed poznaniem Twojego sposobu pisania, nie przebrnęłabym. Składnia, te wszystkie inwersje… majstersztyk, ale cholernie trudne w odbiorze.
        Podrowionka

  9. AgaZ 4 stycznia 2015 o 22:20

    jabłka są 17 razy pryskane

    1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 08:28

      Aga Z ożeż

    2. ika 5 stycznia 2015 o 10:36

      Hmmm jabłka są owocem które jest stworzone do tego by „uprawiać” je w naszych warunkach atmosferycznych. Wystarczy zasadzie drzewo 🙂 a podstawa to marchew i jabłko dziennie.

    3. Agata 6 marca 2017 o 18:14

      AgaZ

      A nawet więcej razy są pryskane, mówili mi sadownicy, że ponad 20 razy. Gruszki tak samo, niestety

      1. Pepsi Eliot 6 marca 2017 o 18:27

        jabłka ponad 30 razy

        1. Agata 20 marca 2017 o 19:18

          Ozesz!

  10. Gosia 4 stycznia 2015 o 22:41

    Całkiem niedawno miałam zdiagnozowaną anemię, niewielką wprawdzie, spowodowaną nadmiernym krwawieniem. Pani doktor oczwiście na dzień dobry: żelacho! A ja nie mogę ze względu na zaparcia. Pomogły suplementacja B12, szpinak w porannych szejkach i mocne herbatki pokrzywowe. Piszę, bo sprawdziłam na sobie, więc z czystym sumieniem mogę polecić.

  11. Mario 5 stycznia 2015 o 05:41

    Uważam, że ten artykuł jest szkodliwy, gdyż może zachęcać do odstawiania leków antydepresyjnych na własną rękę i w konsekwencji doprowadzić do załamania i samobójstwa. Nie chciałbym mieć krwi na rękach.
    Nie widzę za bardzo pisania o psychoterapeutycznym rozwiązywaniu problemów. Zakłada się, że przyczyną zmiany nastrojów jest złe odżywianie się. Jest to duże nadużycie. Dla mnie artykuł podsycony jest konformizmem, bo nie zakłada pracy nad sobą, a zakłada wiarę, że jakieś czynniki zewnętrzne, brak witamin, minerał,ów przyczyny złego stanu zdrowia psychicznego. To podobne myślenie do tego, że uzdrowić mogą psychotropy.

    Leczmy się najlepiej energią z kosmosu, bo chyba jest taka intencja.

    1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 08:43

      Mario napisałam około 30-tu artykułów na temat aktywności fizycznej, pracy nad sobą, głównie biegania w kontekście nerwic, nerwicy lękowej szczególnie i depresji. Napisałam również książkę „Biegam, bo muszę,czyli monolog kobiety, która postanowiła coś w swoim życiu zmienić” w której opisuję własną drogę do wyleczenia nerwicy lękowej bieganiem i odstawieniem leków. Jest też zakładka na stronie pod hasłem – motywacje, czy inna – psyche, gdzie gorąco namawiam do aktywności, pracy nad sobą. Dla mnie Twoja opinia sugeruje jedno – wpadłeś przypadkowo na bloga i postanowiłaś zaistnieć, i spoko, szanuję takie emocjonalne podejście, bo sama jestem w gorącej wodzie kąpana, pozdro

    2. Myślę więc jestem 5 stycznia 2015 o 10:03

      Zdrowe odżywianie nie jest może energia z kosmosu, ale ma wpływ 100% na nasze zdrowie. Wybitni lekarze (tak! promuję medycynę, a nie ciemnotę!) uważają , że gdybyśmy od początku (a nie wtedy , gdy jest źle) dobrze się odżywiali – wiele nieuleczalnych chorób byłoby uleczalnych. Polecam książkę dr Zieby „Ukryte terapie”. Radzę jarmuż zacząć jeść już od dziś i nie czekać na energię z kosmosu. Albo zapaść psychiczną. A tak przy okazji. Z osobistych doświadczeń- na depresję pomógł mi żeń- szeń z tymiankiem. Żeby uzupełnić niedobór witamin piję aloes. Pomaga.

  12. Basia 5 stycznia 2015 o 17:05

    Ludzie nie mylcie depresji ze zwykłą chandrą. NAwet jak się komuś nie chce wstać rano czy ma bardzo smutne myśli długi czas albo uważa że jego życie nie ma sensu to jeszcze nie znaczy że ma depresję. Na depresję endogenną choruje kilka procent społeczeństwa. Kryzysy, dołki psychiczne, zwątpienia i załamania są wpisane w nasze życie, ale nie chcemy się z tym pogodzic i nadużywamy tego terminu, który jest zarezerwoany dla bardzo ciężkiej choroby.

  13. M.Bobowicz 5 stycznia 2015 o 19:26

    dużo by było do pisania,w ciagu 33 lat jestem leczona na depresje,chemia srednio 1-1,5 roku zmiana, bo nie pomaga,mam 55 lat, w tej chwili od 3 m-cy jestem stale na antybiotykach,ciągle cos nowego, zaczęło się od alergi jakies 40 lat temu ,zmęczenie lęki, krótkie okresy bez leków,wszystkie możliwe suplementy ze sprzedaży bezpośredniej,A teraz już nie mam siły chudnę, tyję,choroba trzewna,zapalenie uchyłków,drażliwość jelita,helikobakter,zapalenia układu moczowego stawów,b.wysoki cholesterol ok 500,tak niewiarygodne, ale takie sa wyniki no to tabletki na obinżenie,niby zdrowa a ciągle chora.,pracuję ,bo to lepiej dla mego zdrowia psychicznego, 7 róznych operacji,resekcja narżadów kobiecych w całości,diety bezglutenowa, bez mleczna,no i już nie mam co jeść ,bo wszystko jałowe ,gtowane,chude,czytam ten post i myślę by rzucic wszystko w cholere ale jak poradzic ze strasznym bólem,słabościa brakiem energi i niechecia wogóle

    1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 21:34

      Małgorzato przejdź powoli na dietę w dużym procencie witariańską, kup Greens & Fruits TiB i zrób sobie kurację 3 miesięczną, 3 razy dziennie po jednej tabletce,i zacznij biegać. Zbadaj witaminę D i bierz w razie czego D3 z K2. Wszystko powinno/musi minąć. Helen Klein zaczęła biegać z powodu depresji w wieku 55 lat,po stracie męża, obecnie ma po osiemdziesiątce i biega maratony.Nawadniaj się i nucz się oddychać. Bieganie zastąpi Ci medytacje, jakbyś nie umiała medytować. Oczywiście nie mogę Ci tego radzić, bo nie jestem lekarzem, ale ja bym tak zrobiła. Widzisz, że alopatyczna medycyna nie tylko, e Ci nie pomaga, ale Cię podtruwa

  14. Hanna 5 stycznia 2015 o 21:29

    Pepsi, ale skoro niacyna wystepuje glownie w miesie i rybach, to skad ja maja brac witarianie. Jakie witarianskie pokarmy ja zawieraja?

    1. pepsieliot 5 stycznia 2015 o 22:27

      w chlorelli, w spirulinie

      1. Malgorzata Bobowicz 6 stycznia 2015 o 09:15

        Pepsi dziękuję za odpowiedz zastosuję sie do twojej rady,mam nadzieję że mi pomoże ,mam pytanie w zaleceniach greenifruits podaja 1 tab dziennie i nie przekraczać zalecanej dawki,Ty piszesz 3×1 ,pozdrawiam

        1. pepsieliot 6 stycznia 2015 o 10:59

          Małgorzato, bo takie są przepisy. Gdy zwiększałam własną odporność brałam właśnie po trzy,i bardzo zadziałało, teraz biorę jedną dziennie.

          1. Malgorzata Bobowicz 6 stycznia 2015 o 15:55

            ok dzieki juz zamówlam

      2. marta 4 września 2015 o 13:46

        Pepsi, czy na łagodne stany lękowe i generalnie brak inicjatywy w zyciu, lepiej sprobowac chlorelle i spirulinę czy duże dawki niacyny? czy może obie opcje(czy mozna łączyć w ogóle)?

        1. marta 4 września 2015 o 13:49

          jeszcze dodam, że mam problemy skórne w stylu trądzik i ekstremalnie wysuszona skóra dłoni. tam pisałam w innym poście o skórze, ale myślałam czy to nie przemawia na korzyść niacyny, zła kondycja skóry w sensie: że moze by dwa na jednym ogniu uleczyła, skóre i mózg

        2. pepsieliot 4 września 2015 o 13:58

          chlorella (załatwi B9, czyli kwas foliowy i generalnie sama jest bardzo wskazana), oraz witamina B12, B6, i B3(niacyna)

  15. Czołg 6 stycznia 2015 o 16:04

    Pepsi, a jak z profilaktyką? Bez wnikania w szczegóły, powiedzmy, że jestem w grupie podwyższonego ryzyka.
    Jestem tu od niedawna i jeszcze trochę się gubię 🙂

    1. Wanda Prager 6 stycznia 2015 o 22:28

      Dziwne, że nikt nie pisze o żywieniu optymalnym. Skoro niacyna znajduje się w mięsie, to po co brać suplementy, a nie podjadać codziennie duszone mięsko w warzywach, jajecznice na boczku, czy omlety z drzemikiem. Od jedzenia chorujemy i jedzeniem powinniśmy się leczyć, a nie suplementami, czy lekarstwami. Napewno jedzenie optymalne jest tańsze niż suplementy.

      1. pepsieliot 7 stycznia 2015 o 07:54

        Wando z tych samych powodów dla których nie namawiamy do czerpania witaminy PP, czyli niacyny z nikotyny

      2. Mirek 7 stycznia 2015 o 15:54

        żywienie optymalne wcale nie polega na jedzeniu mięsa. W tej idei chodzi o odpowiednie proporcje białka – tłuszcz- węglowodany.Mają być jak 1-3,5-1. Oczywiście tłuszcze najlepiej pochodzenia zwierzęcego. Roślinne tylko zimno tłoczone i spożywane NA ZIMNO.Roślinne + podgrzanie zamienią się w niejadalne i szkodliwe.. Jest tylko wyjątek- olej kokosowy-dlatego bo jest to tłuszcz nasycony Jeśli chodzi o mięso to najlepsze jest te „drugiego ” gatunku i podroby. Mój synek ma 30 latek -jest na takim żywieniu- i nie choruje , szczupły, bez zbędnego tłuszczu . Od tłuszczu się nie tyje bo nie mamy enzymu przekształcającego tłuszcz jaki zjadamy w nasz własny. Nasze sadełko gromadzi się od przemiany węglowodanów w wątrobie , jako zapas energetyczny. Ma on postać tłuszczu bo ten związek jest czterokrotnie bardziej energetyczny od węglowodanów i organizmowi kalkuluje się gromadzenie zapasów w formie tłuszczu.Może i szkoda bo gdybyśmy mieli kilkudzięsięcio kilogramowy zapas glukozy to byśmy może bardziej uważali z żarciem. Kiedyś w czasach głodu taki zapas się przydawał a obecnie…otwieramy lodówkę. To tak w skrócie .A suplementy ? Obecnie zwierzęta jadamy hodowane a lepiej nie pisać czym…

  16. m. 6 stycznia 2015 o 22:01

    Hej Pepsie tak, leczę się od pięcioka(a mam lat 24) na chorobę afektywną dwubiegunową(czyli maniakalno-depresyjną).

    1. m. 6 stycznia 2015 o 22:06

      I w tym czasie 4(słownie cztery) DUŻE i długie(od 4-6miesięcy) okresy depresyjne i kilka(sama nie wiem)okresów hipomaniakalnych, w czym jeden DUŻY maniakalny. Czasem z odstawienia leków(myślałam, że jest okej) a zanim się zaczęłam leczyć farmakologicznie to pojawiały się ot tak, z dupy. W okresy wczesno młodzieńcze i dzieciństwo już sama se nie wnikam i tam nie grzebie, bo uzbierałoby się kolejnych parę kwiatków.

  17. GER 8 stycznia 2015 o 12:50

    Tylko, że w Polsce już nie można kupić suplementów z większą ilością witaminy B3. Maxymalnie co jest w aptece to 50 mg. Były suplementy np Swansona 500 mg w tabletce, ale wszystkie jakimś dziwnym trafem wycofano. Ciekawe dlaczego?

    1. pepsieliot 8 stycznia 2015 o 13:37

      postaram się mieć Swansona w sklepie

      1. marta 6 września 2015 o 18:22

        Pepsi będziesz miała tego Swansona 500mg?

        1. pepsieliot 6 września 2015 o 19:12

          w Polsce jest niedozwolony, to jest dawka jako lek

          1. marta 6 września 2015 o 22:04

            ktoś sprzedaje na allegro Swansona 500 mg!

          2. pepsieliot 7 września 2015 o 08:21

            niezgodnie z prawem

    2. Kizia Mizia 4 marca 2017 o 18:48

      Ja kupiłam w Krakowie Niacynę 500mg firmy …. dostaję po niej olbrzymiego rumieńca, musze dzielić na dwie dawki

      1. Pepsi Eliot 5 marca 2017 o 01:25

        Kupuj u nas G&G, też dostaniesz rumień 🙂

      2. cath 6 listopada 2017 o 15:06

        flush czyli rumień wystepuje często po nasyceniu B3

  18. erendil 9 stycznia 2015 o 00:02

    moja droga 🙂 B3 -> vs. wnioski = kompromitacja metabolizmu. Od kiedy to rozpatrujemy cos w oderwaniu od czegos ? gdyby metabolizm dzialal w ukladzie 0vs1 informatycy byliby najlepszymi dietetykami. A gdzie kontaminacja z reszta swiata ? Mis jest zalamany ta kombinacja ;(

  19. Lola 26 lutego 2015 o 21:01

    Witaj Pepsi! Świetny blog 🙂
    Mam pytanie odnośnie niacyny. Biorę100mg 3x dziennie i nie zauważyłam u mnie tzw.’rumieńca’ czy to znaczy,że niacyna trefna czy po prostu za małe daweczki?

    1. pepsieliot 26 lutego 2015 o 22:32

      thx, za mało

  20. Lola 27 lutego 2015 o 10:23

    Dzięki za odpowiedź. Gdzieś przeczytałam, że postarasz się mieć u siebie Niacynę Swansona 500mg. Chętnie bym zakupiła.

    1. pepsieliot 27 lutego 2015 o 13:03

      500 jest niedozwolona w Polsce, będzie mniejsza, ale można przecież wziąć więcej, jak się chce, chociaż ja nie jestem lekarzem i niczego takiego nie radzę

  21. Renata 2 marca 2015 o 00:16

    Witajcie
    Czy ktoś mógłby mi pomóc ? Mój 27-letni syn mieszkający w Irlandii kilka miesięcy temu znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Lekarze stwierdzili schizofrenię paranoidalną. Brał leki, jednak po jakimś czasie przestał je brać, zaczął też pić alkohol. Pracuje tylko na nocne zmiany. Niedawno wyczułam (mieszkamy w innych krajach), że coś jest nie tak. Dziś dostałam informację, że znów jest w szpitalu. Muszę mu jakoś pomóc. Przeczytałam o tym, że witamina B3 może dużo zdziałać. Powiedzcie mi proszę jak to jest. Czy może brać witaminę B3 razem z lekami przepisanymi przez lekarzy (brał oXazepam, ale nie wiem co lekarze mu teraz podadzą)? Za 3 dni lecę do niego. Jak mam mu pomóc?

  22. ka 11 kwietnia 2015 o 10:15

    Ostatnio czytałam,że niacyna jest rewelacyjna w leczeniu zwyrodnienia stawów.

  23. Jolka 6 maja 2015 o 00:45

    Pepsi!
    Już nie raz miałam ochotę Cię „siepnąć” za ten Twój język ale taka Twoja specyfika!…Dalej Cię czytam,przesiewając te Twoje :kwiatki”…jednego nie można Ci odmówić:masz dużą umiejętność „wyłapywania” istotnych informacji(to pewnie niezła harówka) i dużą intuicję do tego co mądre(no tylko nie wbij się w pychę),nie wiem czy to nabyte czy dziedziczne!Podziwiam Cię za siły,że je masz ,zwłaszcza,żeby odpisywać na te różne rzeczy osób świeżych,niedowiarków,misję masz jakąś czy „cóś”?Jesteś młoda,to fakt i,,,chce Ci się,to dobrze,zachęcam i… dziękuję!
    Mam 52 lata,3 dzieci (najstarsze ,trochę młodsze pewnie niż Ty,30),kilkanaście hospitalizacji,15 lat renty,BPD,OCD,Chad i szlag wie co jeszcze.Dokładnie 1 września prawie,już niedługo 2 lata zaczęłam” podróż” z Tobą,Baklajewską,Marleną (akademiawitalności),Maciąg,Ziębą i już rok nie biorę psychotropów(a BRAŁAM!!!!nie chce misię wypisywać co i ile przez 15 lat),mam w nosie opinie różne,nie jestem zasobna w zaskórniaki,żeby (jeszcze)kupować u Ciebie ale najtaniej na razie zwykła PP 500mg na receptę jest,ja ją łykam i..żyję,kilogramy już Lewoskkrętnej(no dobra sztucznej C) i …żyję,co prawda czasami z poślizgiem(olbrzymi problem to okaleczanie,wolałabym na dupie ale…moje pole działania to niestety twarz!!!)
    Tyle w kwestii mojego doświadczenia, w wielkim skrócie,trzymaj się dalej,pozdrawiam!

    1. pepsieliot 6 maja 2015 o 08:20

      Jolko Kochana pozdrawiam Cię także

  24. Beata 19 maja 2015 o 11:07

    Witam 🙂
    Co do niacyny to właśnie skąd wziąć jego najlepszą formę, bo o ile doczytałam kwas nikotynowy jest tą najbardziej przyswajalną formą niacyny, ale ciężko dostępną w polskich sklepach. Witamina PP ponoć nie działa ( nawet moze spowodować uszkodzenia wątroby) lub w nielicznych przypadkach tylko pomaga. Wiem ,że niektórzy lekarze właśnie wolą zamiast statyn i słabych prekursorów w formie witaminy PP czysty kwas nikotynowy i sprowadzają dla siebie Niacin w wyższych dawkach.
    Dr Hoffer podkreślał, że jedynie niacyna w formie kwasu nikotynowego ma niezwykłe zdolności regulujące cholesterol – nigdy przy tym nie obniży go do poziomów niebezpiecznych dla zdrowia, a jeśli ktoś ma zbyt niski to niacyna go podwyższy do poziomu zdrowego! Niacynamid nie potrafi tego robić wcale, zaś heksanikotynian inozytolu działa pod tym względem stosunkowo słabo (dużo słabiej niż niacynamid), aczkolwiek przemawiać za jego stosowaniem u niektórych pacjentów wrażliwych na „flush” może być fakt, iż heksanikotynian nie powoduje uczucia gorąca.
    Pepsi a może u Ciebie w sklepie?? Miał być firmy Swanson??
    Serdecznie pozdrawiam!!

    1. pepsieliot 19 maja 2015 o 11:43

      Tak ale na Polskę nie można w tych dawkach jakie Swanson ma dla Ameryki

  25. pascalowa 7 czerwca 2015 o 12:57

    Cześć pepsi, dopiero dziś odkryłam twój blog.

    Od tygodnia ćpam niacynę – (swanson, 500 mg – od czegos trzeba zacząć!), a mam zamiar dojść do 3000 – bo poczytałam gdzieś indziej w sieci o jej cudownych właściwosciach. Po pierwszej dawce oboje z mężem spanikowani patrzyliśmy się na siebie nawzajem, jak czerwieniejemy, dostajemy wręcz odczynu alergicznego, gorąco, a za chwilę zimno – zabawa przednia 😉 Ale już 4 dawka była dużo lżejsza, poczekam az się jeszcze nieco bardziej uspokoi i dorzucę kolejne dawki. Leczę/leczyłam się u psychiatry na chad, ale w życiu żadne leki mi nie pomogły, w końcu z rzeczy przepisywanych przez lekarza zaakceptowałam lit (suplement diety, hehehe), ale pozwoliłam sobie samodzielnie odstawić lamotryginę, z bardzo dobrym skutkiem, bo odzyłam, co mój lekarz skwitował ‚dobrze się stało’ – on sam bałby sie mi ją odstawić, bo byłoby to wbrew sztuce, ale skoro zrobiłam to ja – był ucieszony.

    Postanowiłam od nowego roku poleczyć się sama (zdrowie jest zbyt cenne zeby pozostawić je w rękach lekarzy) – głównie dietą. Ale dotychczas coś tam robiłam tak trochę bez planu – rozglądam się własnie za jakimś sensownym dietetykiem, najchętniej wege, bez glutenu.

    A teraz ślę ukłony, pozdrawiam i idę buszować bo blogasku.

    🙂

    1. pepsieliot 7 czerwca 2015 o 13:25

      Pascalowa cieszę się

  26. myname 18 czerwca 2015 o 16:14

    trzeba napisać,że dużo leków jest tylko zabroniona z tego powodu, bo _część_ ich nadużywa. Już jedno opakowanie Niacyny= PP= B3 zaburza zwykłe funkcjonowanie organizmu i daje wiele korzyści, ale jest problematyczne. Zwykle problemy opierają się na nieodporności psychicznej, czyli względnym złym zywieniu. Korzyści mogą przeważyć. Osobiscie wyleczyłem się z cieśni nadgarstka witaminą B6, B12, B1 w dużych dawkach, magnezem, Omega 3 i ananasem. B6 po miesiącu może dawać skutki uboczne, ale nie tak ważne jak stały ból nocą. Witaminy B(B6 i B12) leczą też nerwy, serce, ADHD,(schizofrenię ?).

  27. grzegorzadam 6 września 2015 o 20:43

    -”Jest to jednak również część rozwijającego się w mediach ruchu mającego na celu zdyskredytowanie wszystkiego, co alternatywne. Firmy farmaceutyczne zatrudniają agencje PR wyłącznie po to, aby umieszczały w prasie niepochlebne artykuły na temat medycyny niekonwencjonalnej. Mają w tym swój udział również wielkie informacyjne korporacje, takie jak BBC i Associated Press, które wspomagają systematyzację bieżących wydarzeń.

    BBC usuwa ze swojej strony internetowej wszystkie wzmianki o jakichkolwiek alternatywnych formach medycyny, natomiast Associated Press opublikowała cykl artykułów nieprzychylnych niekonwencjonalnym metodom leczenia, który zapowiadało stwierdzenie: „Dziesięć lat badań wartych 2,5 mld dolarów nie wykazało efektów terapeutycznych medycyny alternatywnej”. Chociaż jest ono nieprawdziwe – już sama niacyna zadaje mu kłam – zostało rozpowszechnione w tysiącach gazet i kanałów informacyjnych, które zaopatruje Associated Press.

    Terapia niacynowa. Jakie są wnioski

    Czy jest to po prostu kolejny przypadek niezrozumienia sytuacji przez przedstawicieli mediów, który nie ma na Ciebie żadnego wpływu? Cóż, niestety tak nie jest.

    Bibliografia
    Parsons WB. Cholesterol Control Without Diet! The Niacin Solution. Scottsdale, AZ: Lilac Press, 1998
    http://www.mayoclinic.com
    Eur Heart J, 2013; 34: 1279-91
    Możesz bowiem sam uwierzyć w to, co czytasz w gazetach. Może to zrobić również Twój lekarz, a także – co gorsza – ministerstwo zdrowia. Obecnie w Europie, USA i Australazji już zajmują się one decydowaniem, które alternatywne metody leczenia powinny być dostępne dla pacjentów.

    Jeśli niacyna zostanie zdyskredytowana jako niebezpieczna metoda leczenia, może po prostu zniknąć z aptecznych półek. A kiedy ten bezpieczny i skuteczny sposób kontroli poziomu cholesterolu nie będzie już dostępny, możesz być zmuszony prosić lekarza o zalecenie ci terapii zastępczej w postaci statyn.”

    Myslę, że jest to kwestią czasu, ale weterynarze nie przestana suplementować nią koni,
    także w razie czego .. 😉
    Słyszałem niedawno w reklamie o tabsach dla znerwicowanych psów.. Nic nie jest wykluczone…

  28. Gregorowitz 14 września 2015 o 09:29

    W sobotę zapodałem sobie 1 gram niacyny, wiedziałem co może się stać ale chyba nie byłem przygotowany na TO 😉 Po ok 10 min poczułem, że się palę, ciało od pasa w górę zaczerwieniło się jak po oparzeniu słonecznym, do tego swędzenie i pieczenie skóry i zawroty głowy. Kobieta już dzwoniła na pogotowie 😉 Po 15 min pod lodowatym prysznicem mi przeszło. Nigdy więcej startu od takiej dawki.

  29. grzegorzadam 14 września 2015 o 09:38

    @Gregorowitz
    50mg+50mg+50mg albo 100+100+100 max w pierwszy dzień.. 😉
    I stopniowo zwiększać..

    Nikotynamid (niacynamid) nie powoduje takiego flusha..

  30. grzegorzadam 14 września 2015 o 09:46

    Niacynę podaje się nawet koniom!….

    —Witamina B3 99% – PP – Kwas nikotynowy – Niacyna

    Współdziała w syntezie i rozkładzie węglowodanów, kwasów tłuszczowych i aminokwasów, w przemianach metabolicznych mających na celu uwalnianie energii, uczestniczy w tworzeniu czerwonych ciałek krwi, hamuje toksyczne działanie związków chemicznych i leków, reguluje poziom cholesterolu we krwi, rozszerza naczynia krwionośne, oddziałuje korzystnie na system nerwowy i stan psychiczny, poprawia ukrwienie skóry i kondycję sierści.

    Dzienna dawka wg zaleceń weterynarza lub – 50 – 200mg/dzień dla konia o wadze około 500kg—

    Kondycja sierści jest ważna szczególnie 😉 🙂

    1. Martama2 23 marca 2018 o 10:54

      Jak bardzo moglam sobie zaszkodzic ? Mam naczyniaka na wątrobie i wzięłam 200 mg i flush, i uczucie pulsujacych bebenkow w uszach i kolatania (co hakis czas) serca. Na wieczor zostaly probl z sercem i wrażenie oszolomienia.

      1. grzegorzadam 23 marca 2018 o 12:20

        Dlaczego 200, skoro wszyscy zalecają 25 mg na początek?

        Naczyniak jest do opanowania, jakie środki stosujesz?

        1. Martama2 23 marca 2018 o 22:10

          Bralam najpierw 25 w B-complexie, przez killa tyg i bylo ok. Potem 1 dzien 100, a drugi juz 200 i taki flush. Trzeci dzien 100 i czwarty 100 albo 200 (nie wiem czy nie wzielam podwójnie jak dzieciom dawalam ich leki) i procz flusha takie jazdy. Nie bede juz brała..nawet b-complexa…

          Naczyniaka mam, bo… Od 2014 do 2016, 2 lata, fluoksetyna, trochę innych na padaczke, benzodiazepiny, na raz pp koniec odstawiania fluoksetyny (z dawki 80mg) nie wiem czemu rozcielam sobie rękę „przypadkiem” do mięśnia przedramie.. , więc na koniec duloksetyna. Uratowal mnie moj 2.syn czyt ciąża. Teraz mlody ma 8 miesiecy ja nic nie biore i czuje sie zdrowa psychicznie. Na stany depresyjne i lęki pomagal b complex…ale teraz sie boje nawet tych 25 mcg kwasy nikotynowego. Bo te tabsy po 100 GG od Pepsi oddam tacie…

          A te psychotropy biorąc pilam sobie alko boe raz, nie dwa. No i sie zrobił naczyniak. Wczesniej go nie bylo. Mam sotropest mielony odtluszczony i sok z ostropestu i 2 łyżeczki dziennie i okolo 80 ml dziennke soku. I tyle, nie wiem co robic. Nie chce jej oczyszczac olejami z tym naczyniakiem bo sie boje. Czytam duzo ale nie wiem jak to wszystko sie ma w kontekscie naczyniaka. Diete bg i bm mam od dawna gorzez z naturalnymi cukrami, miod suszone figi i morele, ciezko sie od noch uwolnić. Noe wiem w zasadzie co moge jesc. I czy wit C i siarka tu cos pomoze? Czy moge brac Omege? Tyle czytam i pupa

          1. grzegorzadam 24 marca 2018 o 11:35

            Potem 1 dzien 100, a drugi juz 200 i taki flush.”

            Masz odpowiedź… stopniowo i delikatnie, zrobiłaś całkiem inaczej.

            ”fluoksetyna, trochę innych na padaczke, benzodiazepiny, na raz pp koniec odstawiania fluoksetyny (z dawki 80mg) nie wiem czemu rozcielam sobie rękę „przypadkiem” do mięśnia przedramie.. , więc na koniec duloksetyna.”

            Przy takiej ilości protez inhibitorów serotoniny nie można być zdrowym.
            To ścieżka donikąd.

            Naczyniaki- najpierw badanie i usuwanie pasożytów, potem uzupełnianie
            braków witaminowo mineralnych- kolagenu przede wszystkim, krzemu, boru, magnezu,
            antyoksydantów.

        2. Martama2 24 marca 2018 o 22:36

          Naczyniaki- najpierw badanie i usuwanie pasożytów, potem uzupełnianie
          braków witaminowo mineralnych- kolagenu przede wszystkim, krzemu, boru, magnezu,
          antyoksydantów.”

          Karmie piersia wiec nie poszaleje z pasożytami na razie,…
          Jak uzupełnić kolagen skoro nie jem miesa? Nie jestem wegetarianka. Pije chlorek magnezu codzien rano plaska lyzeczke z woda. Antyoksydanty to mam np wit C, wit E, MSM, moge to brac majac naczyniak ?

          1. Pepsi Eliot 25 marca 2018 o 10:52

            mamy świetny kolagen opatentowany peptan TiB

          2. grzegorzadam 25 marca 2018 o 13:49

            Nie jestem wegetarianka.”

            Tym bardziej nie ma kłopotu KOlagen peptan TiB, zupy kolagenowe

            ”Antyoksydanty to mam np wit C, wit E, MSM, moge to brac majac naczyniak ?”

            Jasne, wskazane, do tego BOR, KRZEM i JOD.

      2. Pepsi Eliot 23 marca 2018 o 12:22

        Zawsze doradzam, żeby wysypywać z kapsułki i brać od 25mcg. Moim zdaniem wszystko wróci do normy po 3 dniach. Udaj się do lekarza, jak masz jakiekolwiek wątpliwości, bo to nie tylko flesz, ale nadwrażliwość na niacynę.

  31. jola 22 września 2015 o 10:53

    Pepsi,
    a jak zbadać poziom niacyny w organizmie?

    1. pepsieliot 22 września 2015 o 11:09

      nie słyszałam o takim badaniu, po prostu trzeba dostarczać witamin z grupy B, aby nigdy nie przekonać się na własnej skórze co to znaczy, że brakuje któregoś ze składników odżywczych. A w leczeniu depresji, stanów lękowych i tak dalej okazuje się, że bardzo często pomaga B cimpleks, a przede wszystkim B12, wiadomo, B6, B3 właśnie niacyna i B9, czyli kwas foliowy

  32. grzegorzadam 22 września 2015 o 11:16

    Żeby przyswajać witaminy z grupy ”B” trzeba mieć kwas w żołądku ! 😉

    –0 moich krewnych i wtedy zdałam sobie sprawę, że jestem w poważnych tara¬patach. Przeprowadzono badania i postawiono diagnozę: złośliwa anemia. Przez dwa miesiące musiałam przyjmować witaminę B-kompleks, żelazo w zastrzykach—-
    —I jeść dużo czerwonego mięsa, jednak, jak się okazało, bez żadnej poprawy.lekarz z Los Angeles powiedział mi, że kwas solny w żołądku jest tak cenny, że każdy lek zobojętniający go powinien być prawnie zakazany. Powiedział mi również coś, co okazało się wyjątkowo przydatne ludziom, którym doradzałam w ciągu wielu lat, jako że lekarze w tamtych czasach często nie przepisy¬wali kwasu solnego bez uprzedniego włożenia do żołądka rurki przez nos w celu sprawdzenia w nim jego poziomu. Kiedy przeraziłam się tym, roześmiał się i powiedział, że ta procedura nie jest konieczna i że najprostszym sposobem na określenie, czy uzupełnienie kwasu jest potrzebne, jest przyjęcie tabletki z posiłkiem. Jeśli nie potrzebuje się kwasu solnego, dojdzie do nieznacznego pieczenia w żołądku, które łatwo zneutralizować pijąc dużą ilość wody.”—

    z Nexus-a

  33. niki 4 grudnia 2015 o 13:00

    Pepsi, ja choruję na depresję już dłuższy czas,ale nie chcę się dać psychotropom. biorę sama 500mg niacyny,ale nie wiem czy powinnam coś jeszcze do tego,czy nie brać bo mówisz o skutkach ubocznych. jakoś jeszcze nie czuję poprawy,ale ta choroba nie daje mi żyć

    1. pepsieliot 4 grudnia 2015 o 14:36

      Niki, a chodzisz na trochę do solarki? Witamina D 3 obowiązkowo i B 9 naturalne foliany, pisałam niedawno o cyklu metylacji, czyli ważna jest B12 i B6, jest jeszcze Ashwaghandę, trochę kurkumy i moźe jakbyś potrafiła się zmusić, trochę ruchu

  34. grzegorzadam 4 grudnia 2015 o 16:51

    @niki
    A ja z magnezem u Ciebie?
    Bardzo ważny, tak samo jak B3..

  35. niki 4 grudnia 2015 o 18:30

    no solarki nie ma niestety. a czy B6 i B9 to wystarczy b-complex czy osobno brać? a tą niacynę lepiej kontynuować?

    1. niki 4 grudnia 2015 o 18:31

      z magnezem ciężko powiedzieć,bo w badaniach niby w normie,ale podejrzewam,że mam niedobór

      1. grzegorzadam 4 grudnia 2015 o 21:53

        Z badaniem Mg jest problem, jest mało obiektywne.
        Polecam po prostu dziennie te 400 mg tzw. jonów Mg spożywać.
        Smarowanie gęstą oliwą Mg (2:1) też jest skuteczne.
        Atomizer psikac na łapkę i wcierać w łydki, uda, dolną część pleców, kark.. 😉
        Taki rytuał-nawyk.
        Jak lubisz się kapać, kup 25 kg płatków magnezowych i pół kg do wanny można wsypywać.
        Do tego 100 g sody i paczkę soli kłodawskiej.
        Zdrowotne ‚tsunami’ za 2 zł.. 😉
        Kosztów wody nie liczę..

        1. niki 5 grudnia 2015 o 14:24

          dzięki grzegorzadam,a czy możesz podać jakis kontat do Ciebie,bo mam też inne pytania

  36. vipcio 10 marca 2016 o 15:33

    Pepsi pomożesz?

  37. vipcio 17 marca 2016 o 19:05

    Witaj Pepsi,Mam 23 lata i jakieś 2 lata temu prze 2 miesiące piłem po 6-8 piw dziennie potem piłem mniej bo chciałem przestać aż w końcu nie pije do tej pory ale po odstawieniu alkocholu zaczeły się pojawiać problemy z moim zdrowiem między innymi nierównomierne bicie serca,pocenie się dłoni i stóp,dziwny wzrok,brak siły,szybkie męczenie się,swędzenie dłoni,uczócie ciężkich nóg które na dodatek mi się trzęsą jak np leże i chcę podnieść je do góry i co najgorsze to lęki które mnie dobijają jeszcze bardziej nawet podpisać się nie moge bo jak pomyśle że mam to zrobić to się trzęse jak galareta i serce chce mi wyskoczyć,przy odbieraniu telefonu mam to samo tylko nie tak intensywnie i niewiem czy to może być niedobór witamin które wypłukałem pijąc tyle alkocholu?

    1. pepsieliot 17 marca 2016 o 21:03

      Niedobór witamin oczywiście, więc koniecznie Greens&Fruits TiB,albo B complex i B12 TiB, D3+K2 TiB, i moim zdaniem masz po prostu nerwicę nerwową serca. Mogę się mylić, bo nie znam wyników Twoich badań, ale to są klasyczne objawy nerwicy lękowej.
      Zrób podstawowe badania, w tym elektrokardiogram i zacznij biegać i zdrowo się odżywiać.Zrób sobie detoks organizmu/wątroby za pomocą zielonych soków warzywnych. Przy nerwicy serca nigdy nie można pić alko.

  38. anna nemo 12 kwietnia 2016 o 15:11

    nie wiem czy ktos doczyta do konca komentarze ale powiem krotko tak jesli macie tak drastyczne juz objawy to alveo 26 ziol ekstrakt jest waszym lekiem na depresje ..plus lisc z oliwki ogorecznik i mecze swierze…oczywiscie jestem za niacyno i dzis powiem synowi bo on pali maryske by se stan humoru poprawic…picie 2 tygodnie liscia oliwki jest silnie skuteczne…takze mineraly szwedzkie i mineraly firmy forever bardzo skuteczne w 3 dni wyciagnely mnie z ataku sybdromu chronicznego zmeczenia to byl horro tragedia dla mnie ale doczytalam ze mineraly i tak okazalo sie prawdo wniosek jest jeden ludzie jeden pilnujmy by miec wszytkie mineraly i witaminy i substancje posrednie ale to przeciez dzis jest niemozliwe…,szok…

  39. imbireczka 18 kwietnia 2016 o 11:30

    Pepsi, bardzo dziękuję za ten wpis. Wpadłam na niego „przypadkiem”. Nerwica lękowa, depresyjna, hipochondryczna.. Myślenie natrętne.. I tak od 10 lat na psychotropach. Teraz już mała dawka, ale każda próba odstawienia nasila lęki i niemal kładzie mnie do łóżka 🙁 mam dość, czuję się uwięziona, a pragnę być wolna od tego dziadostwa 🙁 Inspirowana wpisem zakupiłam Balance B-200 ze swansona, biore 3 dzień. Ale to pewnie za mało, bo niacyny tam tylko 40mg, co według wartości na opakowaniu oznacza 250% dziennego zapotrzebowania.
    Proszę poradź, co jeszcze mogę zrobić, czym się wspomóc, czy Twoją książkę kupię w księgarni?
    Pozdrawiam ciepło.

    1. pepsieliot 18 kwietnia 2016 o 18:48

      To oznacza, że instytucja nadrzędna ustaliła ile minimum ma się jeść witamin etc. ale nie jest to jednoznaczne z maksymalnym dopuszczalnym dawkowaniem, jeżeli tego się obawaiasz,

    2. grzegorzadam 18 kwietnia 2016 o 20:21

      Docelowo niacyny możesz pobierać nawet 1 g dziennie.

  40. Marek 20 kwietnia 2016 o 19:15

    Pepsi dzięki za ważne informacje …. W związku z tym że co jakiś czas mam tendencję do stanów pseudo depresyjnych/stresowych/lękowych postanowiłem wspomóc organizm suplementacją. zacząłem od odstawienia cukru na początek w formie sypanej i staram się ograniczać go w pozostałych formach a do tego więcej owoców i zieleniny + longboard i może coś pobiegam. Dzisiaj odebrałem b-complex i planuję zakup niacyny no i zastanawiam się czy nie dołożyć do tego d3+k i witaminy C tylko w jakiej dawce ? Mam pytanie czy takie zestawienie jest ok ? Czy wszystko brać równocześnie ? Czy w przypadku niacyny mogę od razu rozpocząć od dawki 500mg dziennie czy lepiej będzie rozpocząć od mniejszej dawki lub dzielić 500mg na kilka mniejszych dawek w ciągu dnia ? Czy niacyna jest w ogóle w takiej formie że da się ją podzielić ? Będę bardzo wdzięczny za pomoc.

    1. pepsieliot 20 kwietnia 2016 o 21:24

      Jeśli kupisz w naszym sklepie D3+K2 TiB w http://www.thisisbio.pl dostaniesz rozpiskę. Nie reklamuj tutaj allegro, bo allegro nie reklamuje mojego bloga, to jest spam

      1. Marek 20 kwietnia 2016 o 21:32

        Przepraszam nie taki miałem cel 🙂 widziałem wzmianki w polrzednich postach …

  41. sam 22 kwietnia 2016 o 00:51

    Miałem zdiagnozowany CHAD – leczenie 7 lat – 7 zmarnowanych lat. Moi bliscy cierpieli razem ze mną – małżeństwo wisiało na włosku – od ketrelu chodziłem półprzytomny inne leki powodowały ciągłe rozchwianie od rozpaczy po manie. Pewnego dnia zdałem sobie sprawę że tak dalej nie chce żyć (sprawa bardziej skomplikowana ale nie chce mi sie opisywać) porzuciłem leczenie, przez około 2 tygodnie z rana wymiotowałem, jednocześnie czułem się fatalnie. Mimo to uznałem. że nawet jeśli mam umrzeć to wole „świadomie”. Nie chciałem wrócić do leków ale czułem sie bardzo źle więc zacząłem brać witaminy min. niacynę w dawce 500mg – pierwsze efekty pojawiły się chyba po około miesiącu. Do tego duże dawki b12, eksperymentowałem tez inne min. chrom ale nie zauważyłem po innych środkach poprawy. To było 2 lata temu – do dziś biorę 500mg b3 i b12. Obecnie uprawiam sport jestem szczęśliwym ojcem i mężem (tej samej żony). Pisałem o tym na wielu forach – niestety „autorytety” mnie trochę wyszydzały a gdzie niegdzie moje posty kasowano. Umówiłem się z psychiatrą po długim czasie mojej nieobecności – lekarz był zdziwiony moją historią, ale odrazu skomentował że w takim razie to była zła diagnoza wcześniej, że nie wie co to było itd. hehehe śmiałem się z tego bardzo. Teraz na szczęście choroba jest tylko wspomnieniem !

    1. malutka 21 lutego 2019 o 07:55

      Sam dzięki za to! To nikt Cię nie usunie. Nawet nie wiesz ilu ludzi to czyta i ilu inspirujesz do takich dobrych zmian 🙂

  42. grzegorzadam 22 kwietnia 2016 o 08:01

    Super info!

  43. smaf 23 kwietnia 2016 o 05:51

    Czytalem troche o niacynie. O jej dzialaniu na depresje, na alkoholikow anonimowych itp.Na szczescie nie mam takich problemow ale czasami nie panuje nad nerwami. W styczniu kupilem wiec opakowanie niacyny – sto ampulek po 500 mg kazda i zaczalem brac jedna dziennie. Swedzenie, zaczerwienienie – szybko przywyklem. W lutym pojechalismy na narty – drugi raz w zyciu. Poprzednio, jak stanalem na szczycie oslej laczki dostalem ataku paniki. Teraz zaczalem sunac tylko po plaskim by po paru chwilach podjac decyzje o zjezdzie z bardzo malo stromej gorki.Potem zaczalem skrecac jak to widzialem w telewizji. Zaczalem sie cieszyc jazda, poczulem spokoj i nawet zaczalem zjezdzac ze stromej. Kilka razy podchodzilem do egzaminu na prawo jazdy – nerwy niesamowite, trzesace sie nogi -no po prostu prosba ”prosze mnie oblac”wypisana na twarzy. Az nadszedl marzec – poszedlem na egzamin. Jezdzilem pewnie i spokojnie, znalazszy w jezdzie spokoj i radosc. Egzamin oblalem ale po raz pierwszy blad nie byl wymuszony nerwami tylko zwyczjnym brakiem umijetnosci. Ale co sie odwlecze… – w kwietniu zdalem:-) I tak na to patrze – i narty, i samochod – spokoj, radosc z jazdy, dobre podejscie.I moze to samospelniajaca sie przepowiedznia ze niacyna dziala albo , po prostu… niacyna dziala!

    1. pepsieliot 23 kwietnia 2016 o 09:24

      oczywiście że działa, poprawiłeś cykl metylacji, nasze zachowania to w dużym stopniu biochemia

  44. mbs 25 kwietnia 2016 o 14:45

    witaj Pepsieliot, szukając niacynę natknęłam się na amid kwasu nikotynowego, chodzi o cholesterol, bezsenność, skórne sprawy..to lepiej to czy to?

  45. TakiKtos 28 kwietnia 2016 o 18:02

    Witam serdecznie. Bardzo spodobał mi się artykuł i postanowiłem spróbować wyleczyć się w ten sposób. Choruję już ponad 4 lata i sam nie do końca wiem co mi jest. Nie radzę sobie z nerwami, wszystko wyprowadza mnie z równowagi, mam wahania nastroju, trudności z koncentracją i jestem nadwrażliwy na zimno. Bardzo źle toleruję praktycznie wszystkie antydepresanty jakie do tej pory brałem (ponad 20). Mam wrażenie, że ta chemia bardziej mnie truje niż pomaga – same skutki uboczne. Chciałbym kupić tą niacynę SWANSON – kwas nikotynowy – na początek mniejszą dawkę – może 100 mg, ale czy można to gdzieś jeszcze kupić poza allegro? Płatność przy odbiorze lepiej by mi odpowiadała.

    1. pepsieliot 28 kwietnia 2016 o 22:15

      w naszym sklepie http://www.thisisbio.pl jak jest to masz opcje płacenia przy odbiorze, ale to zawsze najdrożej kosztuje

  46. Krzysiek 9 maja 2016 o 23:00

    Mam problemy z wątrobą czy w takim przypadku można stosować niacynę a jak już to w jakich dawkach.

  47. grzegorzadam 10 maja 2016 o 01:00

    Nie ma przeciwwskazań.
    ZAczynasz od 25 mg 3x dziennie.
    Zwiększasz stopniowo.
    Rumieniec świadczy o nasyceniu.
    Musi być w formie kwasu nikotynowego.

  48. dw 10 maja 2016 o 18:26

    Psychiatryczny przemysł farmaceutyczny sam ma mocno nie po kolei w głowie- wiem, bo mogłabym nazwać się „ofiarą” psychotropów. Najpierw sertralina w wieku 13 lat (po zaniedbaniu i traumie, skutkującej ostrym lękiem napadowym i lękiem wolnopłynącym), potem – w kolejnych sytuacjach kryzysowych kilka lat później – otumaniający i zwiększający lęki do tego stopnia, że przez 40 min nie mogłam wstać z podłogi toalety – Cilest, szybko zmieniony na Zoloft w połączeniu z Xanaxem (na natręctwa i dalsze lęki). Moja, kształtująca się jeszcze wtedy psychika, nie mogła tego znieść. Po Zolofice- nieopanowana agresja, prawie zostałam wyrzucona ze szkoły i mam na koncie tyle wspomnień, że wstydu zostanie na całe życie. Po Xanaxie, będącym jak shot wódki w tabletce, totalny brak pohamowania. W dodatku „świetnie” wchodzi po nim w ciebie alkohol, więc dodatkowo stajesz się małym alkoholikiem. Po jakimś czasie jedna tabletka przestaje starczać, lęki się nasilają, trzeba wziąć dwie, trzy… Na szczęście w porę się ogarnęłam, Zoloft wylądował w kiblu, Xanax jakoś stopniowo rzuciłam, choć bez fizycznych objawów uzaleznienia się nie obyło. Miałam jednak wystarczająco samozaparcia, bo nie mogłam znieść tamtejszej wersji siebie (oczywiście coś musiało mi to uświadomić, bo sama niczego bym wtedy nie zauważyła). Skutki uboczne psychotropów niejednokrotnie przewyższają ich pozytywną wartość, w dodatku są to „leki” których działanie jest niepoparte żadną sprawdzoną medyczną przesłanką. Uważam, że powinno się je stosować wyłącznie w sytuacjach awaryjnych, nie zaś rozdawać na prawo i lewo wszystkim (łącznie z dziećmi, bo Amerykańcy wymyślili sobie teraz dziecięcą formę zaburzenia dwubiegunowego). Niestety w społeczeństwie wciąż panuje pogląd, że to tylko niegroźne pigułki szczęścia. Nie mam jakiegoś cudownego środka, ale kwasy omega 3 zdecydowanie wyciszają i zmniejszają agresję. Po miesiącu brania maksymalnej dopuszczalnej dawki mój mózg nie szalał nawet specjalnie w trakcie PMSu. Ktoś polecał jeszcze acetylocysteinę. A co do niacyny- nie próbowałam, ale na forum amerykańskim wypowiadają się, że łagodzi objawy psychotyczne.

    1. grzegorzadam 10 maja 2016 o 22:12

      Omega3 to dobry pomysł, włacz do diety własnoręcznie mielony polski oleisty len.
      I nie żałuj sobie magnezu.
      W kąpieli (chlorek, siarczan), oliwy magnezowej, i magnezie w diecie.

      To co wyprawia farmacja w tych zakresach to wysoce kryminalne działanie, niestety są
      ponad prawem.

  49. Joan 1 czerwca 2016 o 03:32

    Matko przewijam i przewijam i końca komentarzy nie widać. Okazuje się stara prawda że ze zdrowiem psychicznym polaków słabo. Cóż ja też lece na prozaku od 5 lat i kiedy odstawiam to czuję się fatalnie to mało powiedziane. Nawet jak odstawiam powoli to za miesiąc dwa wraca depresja ze zdwojoną siłą. Właśnie próbuje odstawić. PO 3 tygodniach absolutnie tracę nadzieję na cokolwiek i brak sensu mnei po prostu zalewa. Bardzo bym chciała odstawić leki ale boję się że nie przetrwam okresu przejściowego. Od czego zacząć? Czy sama suplementacja B3 bez dodatków coś da? i po jakim czasie można zauważyć róznice? Dzięki za tego bloga…

  50. grzegorzadam 1 czerwca 2016 o 21:23

    Dałaś się wkręcić cwaniakom w ten prozac.
    Niacyna tak, ale w połączeniu z B-50.
    Magnez i inne minerały i pierwiastki, Omega3, orotan litu.
    Poza tym bezcukrowa, bezpszenna, bezmleczna dieta.
    Biorezonans z diagnozą obciążeń pasożytniczych i pierwiastkowych (rtęć, aluminium, brom, fluor)

    Najczęściej stosowane leki zawierające fluor:
    • Prozac, Lexapro, Celexa, Paxil: używane w depresji, nerwicy lękowej i zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych
    • Prevacid: używany w chorobie refluksowej
    • Diflucan: lek używany w drożdżycach
    • Fluorochinolony – antybiotyki (Cipro, Levaquin, Avelox), dostępne w Posce jako: Cipronex, Levoxa i Moxifloxacin, używane do leczenia zapalenia dróg moczowych, a także innych infekcji
    • Celebrex: lek przeciwbólowy
    • Lipitor, Zetia: stosowane do obniżenia poziomu cholesterolu.

    Natychmiast oczyszczanie BORAKSEM z FLUORU, NAJGORSZEJ OPRÓCZ RTĘCI PSYCHOTOKSYNY..!
    To zamknięty pokój koło bez drzwi.
    Zacznij walczyć.

    4 testy domowe zawsze wskazane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *