logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 616 282
186 online
30 307 VIPy
Reklama

WITAMINA D3 W PROTOKOLE Z K2 TiB
DO SSANIA !!!

NIEZBĘDNE DLA ZDROWIA
UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO

 

 

 

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Dlaczego trzeba biegać nawet koślawymi pęcinami?

    Dlaczego biegajżesz?

    Jak wiemy, w grze w której żeśmy się znaleźli z własnej woli jest różnie, kwadratowo i podłużnie. Nieprzebudzeni, bez danych, z wysoką entropią chaosu, ze śpiochami  w gałkach idziemy przez życie na nieświadomce. Właściwie od rana do nocy zagłuszając emocje strachu. I nagle pewien splot wydarzeń wybija Cię z biało czarnych kolein i zaczynasz widzieć dużo więcej i w kolorach.

    Mnie udało się złapać pomocną dłoń Wszechświata (grabę zawsze wyciągniętą i do każdego z nas, tyle, że przez sen za Chiny Ludowe jej nie widzisz) dopiero, gdy zrobiłam swój pierwszy kilometr na yyy … bieżni. Nigdy wcześniej nie dopatrzyłam się ratunku dla mojego wieloletniego cierpienia. Wchodząc całkiem nieświadomie w aktywną medytację, największy sceptyk wszech czasów, odszczepieniec i antywierca doznał pierwszy raz w życiu ulgi. I sie dzieli sie.

    Połowa roku już za Tobą, ale kij z tym, nie radzę Ci niczego podsumowywać. Jeśli głównie jadłaś, zamiast jedzenia, gnój z wideł, i nie nauczyłaś się jeszcze biegać w tym roku, to nie ma czego sumować. Ale zostało jeszcze kilka miesięcy, żeby ten rok, umowny czas liniowy, uwielbiany przez awatary, zakończyć tak: zaczęłam biegać, zrobiłam to.

    Bieżnia, boisko, las, czy mały skwerek, cokolwiek. Biegniesz dziewczyno, pobudka.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ WITAMINĘ C 1000+ TiB w dużej dozie, o przedłużonym działaniu z dodatkiem dzikiej róży, bioflawonoidów z cytrusów i kwercetyny


    Bo

    Człowiek jest stworzony do biegania, do podbiegania bardziej niż do chodzenia. Pierwsze kroki dziecka to podbiegi na palcach, nie chód.

    Ktoś zapyta, dlaczego nie rower, czy jakieś poprzerzucanie ciężarków, czy joga?

    Właśnie nie, bo bieganie angażuje głowę, gdyż jednocześnie jest bardzo energochłonne. Szczególnie dla osób, które nie mają do tego predyspozycji. Joga wymaga spokojnej głowy i przynajmniej na początku wtajemniczania zbytnio się nie zmęczysz.

    A w bieganiu zaraz jesteś w środku wtajemniczenia.

    Zaczynasz dopiero, a już biegniesz.

    I potem jest tylko bieganie. Już nie poznasz innych wtajemniczeń. Biegniesz. To wszystko. Do tego bieganie możesz rozpoczynać w totalnym rozdygotaniu. Nawet lepiej.

    Ciekawe jest, że bieganie pomaga również łamagom sportowym. Tak się męczysz, tak Cię to wykańcza, że zdrowieje Ci głowa. Potem też głowa ozdrowiona pomaga awatarowi, jakby mu coś dolegało, a zwykle śpiącym coś dolega.

    Nawet miłość od biegania może nadejść, jak jej jeszcze nie ma przy Tobie. Ludzie lgną do Twojej mocy, nawet gdy o niej nie wiedzą. Po prostu czują, że masz swoją tajną broń. Stajesz się bardziej atrakcyjna, w tym niestety seksualnie. Po prostu ludzie zaczynają się w Tobie podkochiwać.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ ORGANICZNE, SPROSZKOWANE OWOCE DZIKIEJ RÓŻY This is BIO


    Zostań  orędowniczką biegania biegania
    Zostań namawiaczką runningu runningu
    Zostań biegającą pomocną dłonią dłonią dla siebie i innych

    Każda aktywność fizyczna, byleby była regularnie przez Ciebie kultywowana, da efekty zdrowotne, szczególnie jeżeli chodzi o wydolność serca i krążenie.

    Ale jeżeli chodzi o strach (zawsze o to chodzi), smutek, złość, ekscytację seksem i przedmiotami, to bezwzględnie postaw na bieganie.

    Gdy biegniesz, perystaltyka jelit pozwala ci na dobre wypróżnienia. To się nie dzieje z dnia na dzień, ale za to po pewnym czasie staje się to normą. Dopóki nagle ci nie odbija i nie przestajesz biegać.

    Czasami twoja perystaltyka jelit przy bieganiu jest przedobra, i życzyłabyś sobie, żeby może trochę odpuściła. Nawet szybki marsz, czy długa jazda na rowerze nie mają podobnego działania. A regularne wypróżnienia są kluczem do eliminowania wielu chorób układu trawiennego, w tym tych paskudnych.

    Jeśli jesteś na tyle zdrowa, żeby móc się chociaż wlec noga za nogą, tyle, że w podskokach, to w takim razie już masz swoją tajną broń.

    Biegnij przed siebie 15,18,20 minut i wracaj biegiem. Razem 30, 36 i 40 minut. 40 minut to idealny czas na codzienne wybieganie. Możesz biegać w kółko, są takie świry, które odliczają kółeczka.

    Reklama

    TWÓJ WYJĄTKOWY REGULATOR HORMONÓW MACA 100% ORGANIC This is BIO, idealna do 4 szklanki w KURACJI 4 SZKLANEK


    Przy czym, dwadzieścia minut to za mało

    Dlatego póki jesteś nowicjuszką biegnij przed siebie, a nie rób okrążeń, szczególnie, gdy Twoje ego ma tendencje do podżegania, żeby bieganie zakończyć pod byle pretekstem. Nie poruszysz swojego organizmu do życia przez 20 minut.

    Bieganie to postawa nonkonformistyczna. Akceptujesz wszystko co Cię spotyka, godzisz się z tym, pozbywasz się jakichkolwiek przekonań. Jest jak jest i widocznie tak ma być za tym rozdaniem. Jednak, abyś ruszyła z tego skrzyżowania potrzebna jest Twoja zmiana. Bez zmiany, nauki, wyciągania wniosków i działania nie będziesz ewoluowała. Twoja świadomość będzie pozbawiona danych.

    Tymczasem możesz po prostu przemieścić w podskokach swoje ciało. Bez względu na to, jak to będzie wyglądało dla innych awatarów patrzących z boku. Oni stoją, a ty biegniesz. Oni nie skumali, a Ty już tak. Stajesz się przy okazji drogowskazem.

    Raz to bieganie idzie Ci lekko i w synchronie z przyrodą, raz zaś ciężko i kulawo.

    Jednak efekt biegania zawsze jest tak samo dobry 

    w didaskaliach

    Gdybym biegała i robiła treningi wtedy kiedy mi się chce, to właściwie nigdy nie byłabym na treningu. Nigdy, ale to przenigdy.

    zwinięta wkrótce w precelek:)

    Pytano mnie po stokroć, czy biegam codziennie?
    Odpowiadam, prawie zawsze biegam, a jak nie biegam to fikam.

    Na koniec przypowieść o harze 5 cm pod pępkiem, czyli czakrze życia z japońska, którą masujesz biegając mimochodem, co właśnie wprowadza Cię w ten medytacyjny stan mimochodem, lewą nogą do lusterka.

    owocek

     

    (Visited 6 046 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Paulina 13 lipca 2018 o 14:34

      ja polubiłam bieganie, a teraz będę się zmuszać do niego jeszcze częściej. Pytanko czy ważne jest by biegać jednym ciągiem, czy można przeplatać bieg marszem? Ja mam taki zwyczaj, około 1km biegu, 250m marszu itd .. czy jednak lepiej ciągły bieg?

      Ściskam :*

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 17:33

        można maszerować w ciągu biegu, ale myśli mogą uderzyć, jednak wszystko lepsze niż nieprzemieszczanie się

    2. Smutki i żale 13 lipca 2018 o 14:39

      Jestem śpiąca, bardzo śpiąca.. Czytam Twojego bloga ale nic nie rozumiem.. Czasem wydają mi się to brednie, … Czasem jednak coś tam świta, że chcesz dobrze, że dzielisz się swoim doświadczeniem i pragniesz dobra dla wszystkich.. Jestem typowym dla Ciebie człowiekiem nieprzebudzonym i nie potrafię, jak to nazywasz – ruszyć ze skrzyżowania. Spróbowałam ostatnio pobiec, zwleklam się z kanapy (na którą wskakuje od razu po przyjściu z pracy). No i pobiegłam raz, 22minuty i nic, wstydziłam się spojrzeń ludzi na ulicy, wrzaskow pijakow za mną, a kolejne 3 dni leżałam na tej mojej kanapie i cierpiałam na zakwasy. Nie ma we mnie w ogóle energii, ciągle bym spała i leżała, nie lubię tego. Być może napiszesz mi że kuracja 4 szklanek, żeby dalej biec, ale mnie to nie przekonuje, ta kanapa taka wygodna, a jednocześnie jej nienawidzę.. Postu przerywanego nawet nie biorę pod uwagę bo głodna jestem co 4 godziny..

    3. Świeżak 13 lipca 2018 o 14:41

      Pepsiaku, kocham Twoje biegacze wpisy … 😉 Biegam sobie, i coraz więcej ludzi z mojego otoczenia, patrząc na mnie zakłada buty i zaczyna biegać również. Nawet kanapowiec mąż, o którego się martwiłam, że nie wzrasta wraz ze mną, wstał z kanapy pewnego wieczora, gdy uśpiłam nasze dziecię i zapytał: to dokąd dziś biegniemy? I tak sobie biegamy, raz bliżej siebie, raz dalej, każdy w swoim świecie, ale w jedności. Tylko problem mam: po dłuższych biegach boli mnie kolano, pod rzepką, od wewnętrznej strony. Biegam zgodnie z techniką proponowaną przez Ortona, w zasadzie nigdy nie lądowałam na pięty, a jednak z kolanem coś jest nie tak. Masz jakąś propozycję rozwiązania problemu?
      Dziś przyjdą do mnie nowe buciki, z mniejszą amortyzacją i elastyczniejszą podeszwą, mam nadzieje, że pomogą.

    4. Agnieszka 13 lipca 2018 o 14:49

      Zaczynam marszo biegami. Na początku nie moglam ubiec jednej minuty bez przerwy. Teraz biegnę już 10 a celem jest 30 minut ciągłego biegu. I na tym nie mam zamiaru poprzestac. Czuje się wspaniale!😊

    5. Zasmucona 13 lipca 2018 o 15:16

      Pepsi, ktokolwiek… ;( pomocy… Co robić przy podejrzeniach dosyć poważnego nowotworu złośliwego jakim jest kostniako-mięsak?!

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 17:29
    6. marfig 13 lipca 2018 o 15:23

      Ja ruszyłam. Staram się dobijać do 40 minut. Ale moja głowa nawet podczas biegania wymyśla dziwne rzeczy i mnie straszy.. I mam pytanie, czy podczas okresu, takiego średnio bolesnego, tez mogę biegać? wiem wiem, głupie pytanie, ale mnie nurtuje

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 17:26

        bieganie zmniejsza ból mendstruacyjny, ale przy duzych krwawieniach nie jest raczej wskazane. A co do biegania i głowy, zawsze sprawdza się metoda, biegania szybciej, żebyś nie mogła myśleć, żeby się myśli rwały

    7. Violka 13 lipca 2018 o 15:33

      Czy z chorymi stawami też mogę próbować biegać?

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 17:24

        zasada jest taka, bieganie nie może boleć.Witamina C TiB kwas askorbinowy, MSM TiB, https://www.pepsieliot.com/witamina-c-i-msm-najlepsze-alternatywne-zrodla-tlenu-czyli-leczenie-w-pigule/ kuracja 4 szklanek na czczo https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/, do 4 szklanki dodatkowo kolagen TiB, no i D3 + K2 TiB wraz z omega 3 po śniadaniu. To taka wyjściowa suplementacja dla kości i stawów, i genealnie codzienne oczyszczanie ciała.

        1. Violka 13 lipca 2018 o 17:58

          Ok w takim razie zobaczę i małymi kroczkami pobiegnę do sukcesu.😊 A zaraz po tym- 4 szklanki oczywiście 🏃‍♀️🏃‍♀️

          1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 18:18

            bez bólu, to jest zasada

    8. HENRYK900 13 lipca 2018 o 17:11

      TO MNIE TYM ARTKULEM PRZEKONALAS

    9. Rejczel 13 lipca 2018 o 18:03

      Pepsi, zmieniasz moje życie 😘
      Co do biegania, to dzięki Tobie kopa dostałam. Biegam, zbiegam, podbiegam. Teraz tak się porobiło, że co drugi dzień 2h szaleństwa na bieżni doświadczam i … cudownie mi z tym! 😁 soda + 4 szklanki i w drogę! Detox głowy, ciało czystsze i takie jakieś bardziej w kupie 😉

      1. Pepsi Eliot 13 lipca 2018 o 18:17

        hej Rejczel <3

    10. mała 13 lipca 2018 o 18:24

      Witaj Pepsi. Ja mam koślawe nie pęciny tylko paluch. Bardzo mocno. Biorę suplementy 4 szklanki, moczę nogi w chlorku magnezu, codziennie wiśnie. Moje pytanie, czy bieganie nie zaszkodzi? Boli pod stopą przy palcach przy chodzeniu na boso. POZDRAWIAM BARDZO.

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 08:51

        boli Cię Mała przy podskakiwaniu?

    11. Kózka 13 lipca 2018 o 19:46

      Widzieliście teledysk Ariany Grande „God is a woman”?

      1. Tajaja 14 lipca 2018 o 21:58

        Właśnie… Co sądzisz?

        1. Kózka 15 lipca 2018 o 02:03

          Wiesz co, mnie ten teledysk za pierwszym razem zmiażdżył… bo ona w nim robi i pokazuje takie rzeczy, jakie nie każdy może pokazać. Ale chyba jest Repti, więc ona pewnie może. Ciekawe jest to, co ten klip zrobił z ludźmi komentującymi, bo tam ewidentnie widać, że nic a nic nie dociera. Klip jest przesycony symboliką a garstka tylko napomknie, że ona jest Iluminati. Reszta się przekrzykuje o profanacji, albo zachwyca. Powiem tak, teledysk jest gruby, dlatego zapytałam tutaj i czekam aż się wypowiecie również 😉 ona się kręci na galaktyce jak na hula hop! Albo siedząc na Ziemi „robi” huragan (czy coś takiego). A oni mówią, że jest seksi… Noo w każdym razie polecam zobaczyć, wykluczyć się na negatywy i pogadać. Pozdro 😉

    12. Magda 13 lipca 2018 o 21:54

      A orbitrek? Może być?

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 08:41

        jacha

    13. Rozalka 13 lipca 2018 o 21:54

      Pepsi pokochalam wszelka aktywnosc i dobrze mi z tym, a od kilku tygodni zaczelam intuicyjnie biegac i jest mi najlepiej 🙂 ukladam sobie wszystko do kupy i widze ze wszystko cudownie laczy sie w calosc. Super ze trafilam na Twojego bloga:)

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 08:41

        Hej Rozalka <3

    14. Biegacz 14 lipca 2018 o 00:11

      A moje bieganie służyło mojemu ego. Kiedy biegałem, to w mojej głowie pisały się scenariusze najróżniejsze – najczęściej takie, w których zostawałem „bohaterem” – a to w pracy, a to wśród znajomych, a to w swoim domu. Głowę miałem pełną myśli, marzeń, wyobrażeń. Kiedyś żartowałem, że idę pobiegać, bo chcę wreszcie pogadać z kimś inteligentnym :). Biegałem długie dystanse, często maratony. Wtedy te moje marzenia na jawie pomagały mi pokonywać kolejne kryzysy na trasie. Zupełnie jak wtedy, gdy prowadzę machinalnie samochód, głowę mam pełną myśli i nagle za Chiny nie potrafię sobie przypomnieć ostatnich 20 km… Tak własnie biegałem maratony – te marzenia pomagały mi nie myśleć o zmęczeniu czy bólu. Podobnie miałem z pływaniem – 100 basenów? No problem – a przy tym ile historii, w których oczywiście „wygrywam”. Potem trafiłem na książki DeMelo, Osho, Tolle itp… I nagle uświadomiłem sobie, że to bieganie to była czynność zastępcza i sposób na zdobycie szacunku i akceptacji innych. Bo chciałem schudnąć, bo chciałem mieć szacun na dzielni (wtedy jeszcze niewielu biegało maratony), bo kompensowałem w ten sposób brak sukcesów w pracy, czy życiu w ogóle… – może i brakowało pieniędzy, ale za to robiłem kolejną „życiówkę” w maratonie… A potem z dnia na dzień przestałem, bo bieganie zaczęło wydawać się wstrętne – służyło oszukiwaniu się, służyło mojemu ego. Dziś powoli zaczynam znów biegać. Dalej marzę biegając – tyle, że już nie walczę z tym, nie jestem zły, nie szarpię się. Nie biegam już maratonów – nie mam potrzeby. Nie używam pulsometru, odżywek, izotoników, czy amortyzowanych butów – nie mam potrzeby. Nie próbuję medytować biegając, nie wmawiam sobie, że biegając osiągam jakiś tam stan świadomości, czy energii – nie osiągam, po prostu biegam :). Nie tłumaczę sobie, że to droga do przebudzenia – bo to g. prawda, nie ma żadnego przebudzenia, te bzdury o przebudzeniu to kolejna wersja jak to nazywacie „Matrixu”, tyle że dla niektórych ładniej opakowana i zdaje się, że coraz bardziej trendy… Nie czytam już książek o duchowości, nie siedzę w zen, nie praktykuję yogi ani midfullness, nie jeżdżę już na ceremonie Ayahuaski, nie mam już coach’a i długo by jeszcze wymieniać… Mam za to spokój w sobie. A ponieważ już późno, to kładę się spać – dobranoc i kolorowych snów 🙂 – śnienie, wbrew pozorom, nie jest wcale takie złe 🙂

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 08:39

        te marzenia przyjemne to endorfiny i to jest super, inni tak mają po flaszce, problemy znikają, oni wydają się sobie niezwyciężeni, wszystko mogą załatwić po pijaku, tymczasem budzą się z kacem, a tu zwykły bieg tak oczyszcza ciało, że głowa marzy. Nie karmiłeś ego, bo ego to dezinformacja i strach, po prostu karmiłeś ciało,a w zdrowym ciele zdrowy duch. Wielokrotnie podczas biegu mam wzniosłe myśli, które się rwą, ale wiem że są, i wiem,że to żadne karmienie ego, to wpływanie na podświadomość. Tak naprawdę możemy wszystko i podczas biegania właśnie sobie tę prawdę uświadamiasz będąc w tej automatycznej medytacji transcendentalnej.

        1. Aneta D Falkiewicz 14 lipca 2018 o 10:07

          Pepsi, ja kiedyś w prehistorii biegałam i motywowałam siebie tylko dlatego, żeby wstawić „kilomentry” z endomondo na instagrama/fejsa i pozbierać lajki i kongraty. „Dawaj Anetka, jeszcze pół kilometra i będzie 15tka i zyskasz szacun na dzielni.” Ego to fajny motywator, ale ja wolę bez niego biegać i to slow joggingiem, mając tylko klucze od domu i offline telefon przy sobie. Gdybym chciała, to bym se zrobiła maraton a to z moim PCD (genetyka oddechowa) byłaby niezła życiówka na dzielni ziemskiej. No ale po co? Dla kogo ja bym to zrobiła? Dla serduszków na insta? Dla hasztagu #pcdfighter? Dlatego przestałam się spinać i biegam tylko kiedy naprawdę mam potrzebę – ja i ciało a nie ego.

          1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 13:28

            moim zdaniem, nie ma po co demonizować takiego zachowania, takie ego to niekoniecznie ego, tylko osobowość, to pozytywny doping, w każdej grze jest potrzebna rywalizacja, bo gra nie miałoby sensu.Jestem pewna, że na bezludnej wyspie prawie nikt nie potrzebowałby jeździć akurat Porche. Ego o którym mówię, to strach, imperatyw wszystkich następnych niszczących emocji. Biegam od 16 lat praktycznie codziennie, w gorsze, czytaj sybaryckie dni wielokrotnie korzystałam z różnych form dopingu, bo inaczej wiadomo.Jednak wstawiane endomondo można na palcach policzyć, bo szybko skumałam, że nie chcę nikogo wkurzać. Ludzi wkurza cudze endomondo, bo ich okropnie nudzi.

            1. Aneta D Falkiewicz 14 lipca 2018 o 13:33

              „jednak wstawiane endomondo można na palcach policzyć, bo szybko skumałam, że nie chcę nikogo wkurzać. Ludzi wkurza cudze endomondo, bo ich okropnie nudzi.”

              Chyba nie rozumiem tego sensu. Raczej powinno wzbudzać zazdrość, wkurzać właśnie i motywować, że „ja też dam radę”? ale nudzić?

              dobra, to jak odróżnić osobowość od ego? osobowość będzie Cię motywować do biegania, bo fantastycznie biegać w deszczu a ego, że „nie biegaj szybciej/dłużej, bo złapiesz zapalenie płuc w tym deszczu”?

    15. Kolendra 14 lipca 2018 o 13:20

      Ja zaczęłam biegać na plaży, brzegiem . Bieganie nigdy nie było moją ulubioną aktywnością ale ruch zawsze miałam, cwiczylam fitness etc więc forma jest . Zaczęłam od 20 min a w trzecim dniu już 40 bez problemu Chciałam dobić do godziny ale skoro piszesz ze 40 min jest w porzo. . . 😉 Mam tylko jedno pytanie – czy bieganie boso jest ok ? Podłoże nie jest łatwe ani równe ale spadziste i czułam napięte tyły przez dwa dni.. Czy to nie sprzyja kontuzji ? Z drugiej strony jednocześnie się człowiek uziemia:-)

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 19:17

        bieganie plażą i boso, to doskonałość. Spadaj na śródstopie, roztrzapirzaj palce, zagarniaj piach.

        1. Kolendra 14 lipca 2018 o 22:34

          To supcio, Pepsi 🙂 Będę w takim razie kontynuować! Pozdro!

    16. mała 14 lipca 2018 o 14:33

      Kochacie Pepsi, przy podskakiwaniu w sportowych butach nie boli. Boli przy chodzeniu boso, pod podeszwą jest twardo. Tak myślę, że kości trochę nie na swoim miejscu. Palce środkowe idą na zewnątrz. Biorę jedną D 3 z K 2 pod język. może brać więcej? Pozdrawiam.

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 19:08

        No to biegaj, ostrożnie, uważnie i ma nie boleć.

      2. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 19:09

        No to biegaj, ostrożnie, uważnie i ma nie boleć

    17. Dawid Wojciech 14 lipca 2018 o 15:09

      Ja rowniez biegam tylko jak mam ochote. Moim zdaniem po prostu potrzebna jest aktywnosc fizyczna zeby rozpalic ogien w trzewiach. Pada deszcz robie takie moje prywatne ułomne tai chi, jest mroz ide biegac, bo uwielbiam bieganie na mrozie, jest -20 ide morsowac, bo kocham to uderzenie endorfin, jest dzien jak co dzien, jade na kolko 50km rowerem po lesie i np jade na gore Bukowiec, tam siadam i patrze. Lub biore psa i ide na spacer calodniowy z butelka wody i siadam na kamieniu i kontempluje.
      Odpadło ode mnie słowo medytacja. Nie lubie go, nie używam, bronie sie przed nim.
      Raz czy dwa zamiast biegac po prostu zaczalem rabac drewno.
      Dzis jestem w drodze, we Francji na parkingu, ale za tydzien bede w domi na upragnionym urlopie. Pierwsza aktywnoscia jaka uskutecznie to biore dwie banki po 10l i ide pieszo 6km po wode do źródła w samym środku puszczy. Polecam

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 19:07

        Piękny koment

        1. Gandalf 14 lipca 2018 o 21:00

          Ty wiesz ,ze ja Ciebie kocham, i kazdego z Was😍 Zycie jest piekne. Trudne, ale piekne. Buziaki

          1. Gandalf 14 lipca 2018 o 21:01

            Nie wiem dlaczego ale moj komć poszedł pod Dawid Wojciech a nie pod Gandalf, ale żeby nie bylo to jest ta sama osoba, czyli ja😘

    18. Daga 14 lipca 2018 o 15:56

      Święta racja kochana Pepsi!!!
      Ja nienawidziłam biegać dopóki nie spróbowałam, koślawo, opornie z zadyszką. Często mi się nie chce zacząć ale jak zacznę to już przebiegnę te 4-5km. Czy przyjdzie czas kiedy dam radę więcej? Biegam od mca 2-3 razy w tyg? Bardzo pomaga przy nerwicy✊️✊️

    19. wielbicielka ;) 14 lipca 2018 o 19:45

      Pepsi, jesteś moją palmą, wschodem słońca, pomarańczą

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 19:48

        z miłością <3

    20. Klaudia 14 lipca 2018 o 19:53

      Lubie biegać i chce ale… powstrzymuje mnie brak odpowiedniego obuwia – mam tylko Vansy.
      1) Powinnam coś kupić, powinny byc jakieś super buty?

      2) na plażę muszę podjechac 20min autobusem a potem nim wrócić… Zastanawiam się czy tak robić? Trochę z tym zachodu. Co bys Pepsi zrobila, jechałabyś?

      3) co myślisz o bieganiu z muzyką która nakręca na bieg i wtedy biegam dkuzej i w podskokach?

      Myślisz że bez muzyki powinnam jednak?

      Będę wdzięczna za sugestie i Twoje zdanie co myslisz. Buziaki. Fajnie że jesteś.

      1. Pepsi Eliot 14 lipca 2018 o 21:43

        na plaże czasem jadę 1000 kilometrów (często znacznie więcej), żeby tylko biegać 🙂 biegać można w każdym obuwiu sportowym, boso też, ale do biegania naturalnego powinna być miękka podeszwa i leciutki, luźny w palcach but. Biegaj z czym chcesz. Czasami będziesz potrzebowałą ciszy, natury, czasami muzy,a czasami posłuchasz wykładu Campbella czy Tolle

        1. Klaudia 14 lipca 2018 o 22:55

          Pepsi <3 to już wyprzedzilas moje pytanie o literature a sie zastanawialam czy Cie spytać czy to bedzie zawracanie Tobie glowy.
          dziękujeee ;*

    21. Dorota 16 lipca 2018 o 14:26

      Podpowiedzcie jakie buty dla osoby po urazie kolana? Proszę o konkretną markę, nie chcę sie od razu zniechęcić do biegania z powodu niodpowiedniego obuwia.

      Jeszcze tylko muszę znaleźć na to czas. To jest najgorsze, bo mam malutkie dzieci. Samych w domu nie zostawię, w wózku do biegania odpada. Na razie były spacery, stepper i aerobik

      1. Pepsi Eliot 16 lipca 2018 o 16:20

        nie ma takich butów, kolano nie może boleć podczas biegania, to wszystko

    22. Monika 18 sierpnia 2018 o 08:39

      Proszę o poradę. Kilka razy już pytałam o zdrowie syna. Dziecko z niedotlenieniem mózgu (nie okoloporodowym), mialo zaburzenia miesniowe. Zdrowie już trochę podreperowalismy. W tym tygodniu idziemy na biorezonans. Syn ma 14 miesięcy, jest madrym dzieckiem, chociaz nie mówi, nie chodzi wciąż. Jednak najbardziej nas aktualnie martwi to że niesamowicie koslawi stopy gdy stoi, a najbardziej przerażająco ustawia piety… Chodzimy na rehabilitację, byliśmy u polecanego osteopaty ktory zalecil operacje… Odwiedzilismy kilku innych specjalistów. Zniechecamy go do chodzenia. Szczepiony tylko po porodzie, poziom wit D3 ponad 100, karmiony piersią. Jak można mu pomóc? Czy da się bez operacji? Nie wiem gdzie szukać pomocy.

    23. Wiktor 6 września 2018 o 13:49

      Pepsi a propos tych krzywych pęcin. Jak przestać przejmować się wadami postawy, mam krzywe nogi, i brzydko wystający brzuch i przeponę, i mnie to wkurza. Remedium w moim wieku 19 lat to raczej tylko operacja, chyba że znasz inne metody ;p Narazie mnie na nią nie stać więc fajnie byłoby się nie przejmowac.

      1. Pepsi Eliot 6 września 2018 o 14:26

        Wiktorze, olej to, krzywe nogi są generalnie seksowne, a u mężczyzny wręcz piękne. Budda też miał potężną przeponę. Oddychaj prawidłowo, narzuć na kościec ładne mięśnie (trening , dobrze odżywianie) no i zbadaj koniecznie, natychmiast, 25(OH)D, bo ja tu widzę problemy z brakiem witaminy D, klasyczna krzywica.

    Dodaj komentarz