logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
92 758 738
187 online
32 306 VIPy
Reklama

 

BARDZO FAJNE WITAMINY 
I MINERAŁY DLA TWOJEGO 
DZIECKA
POLECAM 🙂
PEPSI ELIOT

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Domowy syrop szybko leczący kaszel, oraz usuwający flegmę z płuc dorosłych i dzieci

Nie pójdziesz do kina, ani do filharmonii, ani do teatru na modne obecnie komedie (dziwne, że nikt nie lubi oglądać Dziadów, ani tym bardziej Nocy Listopadowej), a więc nie pójdziesz, bo kaszlesz, i masz pełno flegmy w płucach.

Ostatnio zgłębiam tajniki wszelkich mikstur, bowiem mają niesamowite działanie, a nie są ciałem stałym, więc nie obciążają układu pokarmowego, a jakby co, to znacznie mniej.

O marchewce pisałam już peany, więc nie będę się powtarzać, ale podsumuję, że jest to jedno z najzdrowszych warzyw świata. Alkalizacja ciała marchewką jest tak doskonała, że w wielu kuracjach antynowotworowych stanowi podstawy składnik odtruwający. Ma też marchewka renomę, jako świetnie wpływającej na wzrok.

Jedzenie marchwi jest również bardzo wskazane przy alergii, trądziku, anemii, reumatyzmie, tonizowania układu nerwowego. Jest dobra i na biegunkę, ale też zaparcia, zapalenie jelit, oczyszczanie krwi. A oczyszczanie systemu immunologicznego wychodzi jej najlepiej. Ale pomoże również przy niskim poziomie wapnia, albo wysokim utlenionego cholesterolu, opcja najokrutniejsza dla naszego zdrowia.


TUTAJ ZNAJDZIESZ  WITAMINY GREENS & FRUITS DLA TWOJEGO DZIECKA POLECANE PRZEZ PEDIATRĘ
„Produkt Greens & Fruits TiB polecam szczególnie dzieciom, które nie przepadają za warzywami i owocami. W jednej tabletce mamy istną bombę wyciągów z warzyw i owoców, dostarczającą witamin oraz enzymów poprawiających trawienie, których większość dzieci ma za mało. Proszę pamiętać, że dobrze działający przewód pokarmowy jest gwarantem dobrej odporności.
Minerały zawarte w warzywach budują kości i zęby, są konieczne w okresie wzrastania organizmu. W preparacie Greens & Fruits znajdziemy krzem, który jest niezbędny do prawidłowego przyswajania większości pierwiastków, w tym wapnia. W zielonych warzywach mamy chlorofil, który jest potrzebny dzieciom do prawidłowego dotlenienia organizmu, głównie mózgu. Witaminy z grupy B poprawiają koncentrację, są niezbędne do rozwoju ośrodkowego układu nerwowego. Suplement ten zawiera także pierwiastki śladowe takie jak selen czy cynk, których większość dzieci ma niedobór.
1 tabletkę Greens & Fruits należy rozdrobnić w moździerzu. Porcję proszku należy skonsultować z lekarzem i dopasować do indywidualnych potrzeb dziecka, jego wieku i wagi.”
Lek. med. pediatra Agnieszka Wlazłowska

Marchew ma też inną właściwość, mianowicie leczy kaszel i usuwa śluz z płuc, w tym u dzieci

Jak więc zrobić tę odflegmiającą miksturę, czyli domowy syrop na kaszel i oczyszczanie płuc?

Domowy przepis na syrop:

Składniki (bio):

1/2 kg marchewki

3-4 łyżki surowego miodu

2 łyżeczki świeżo posiekanego imbiru

Jak zrobić?

Potnij marchewkę na małe kawałki, włóż do rondelka, zalej wodą, aby była przykryta.

Gotuj na średnim ogniu.

Do wrzącej wody z marchewką dodaj imbir i gotuj, aż marchewki będą miękkie.

Przecedź przez drobne sitko do dużej miski, ale nie wylewaj wody.

Następnie zmiksuj w blenderze na gładką masę marchewkę i imbir.

Gdy woda, odlana po przecedzaniu będzie już letnia, dodaj surowy miód i mieszaj aż się rozpuści.

Dodaj wodę z miodem do puree z marchewki i imbiru, potem wymieszaj ponownie na gładź.

No i masz gotowy syrop.

rp_21-cough-syrup-fb-1024x538.jpg

Jak przyjmować to naturalne lekarstwo?

TRZEBA brać 3-4 łyżeczki syropu codziennie. Po 1-2 dniach kaszel zniknie, ale najważniejsze, że zostanie usunięty śluz z płuc.

Źródła: 1, 2, 3, 4

owocek:)

(Visited 411 336 times, 55 visits today)
Pepsi-Eliot Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Elo 12 czerwca 2016 o 21:31

    Miód surowy? Heh, nie ma czegoś takiego. Jest prawdziwy i sztuczny.

    1. grzegorzadam 13 czerwca 2016 o 09:04

      Surowy czyli nie przegrzany powyżej 42 stopni, na każdym etapie można go popsuć.

  2. magda 16 czerwca 2016 o 00:49

    Dzięki Grzegorzadam.jaka omege 3 polecasz dla dzieci po 1 roku życia? Tran z apteki?a może kapsułki z kryla i rozpuścić w wodzie?

  3. Kasika 33 5 sierpnia 2016 o 06:16

    Hejka wszystkim. Jestem poczatkukaca (czytaj bardzo) w tym temacie. Wczorajszej nocy jedno z dzieciat moich (2latka) zaczelo goraczkowac 39.2 plus mokry mocny kaszel do tego….spanikowalam podalam syrop na zbicie goraczki. Jestesmy na wkacjach wit c dopiero zamowiona ma dotrzec na dniach. Wybieram sie dzis z mala/ymi do lekarza bo juz 2ga tez kaszel bez goraczki na razie ma. Czekam na te wit c jak na zbawienie. Zakupie wit d3 w aptece dzis koniecznie i co jeszcze polecacie? Ogolnie dzieci mam zdrowe. Nie choruja czesto….wydaje mi sie choroba ta efektem jeziorowych kapieli….a i jeszcze co oznacza skrot MSM? Serdecznie dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam.

  4. grzegorzadam 5 sierpnia 2016 o 09:30

    Gorączka jest dobrym objawem, organizm walczy ze stanem zapalnym.
    Musisz czytać, jest mnóstwo informacji w tym temacie, a także pozostałych, jest ich dużo więcej:

    http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/

    I te 34 tematy 😉 :
    http://www.pepsieliot.com/category/mama-i-dziecko/

      1. Kasika 33 5 sierpnia 2016 o 12:30

        Dziekuje za odpowiedz. Biore sie za czytanie. Wczorajszej nocy i nad ranem czytalam pilnujac mojej malej. Lektury duzo ale warto. Jestescie swietnymi ludzmi. Oby wiecej takich jak Wy. Pozdrawiam.

  5. Jola 28 sierpnia 2016 o 14:19

    Ile dodać imbiru suszonego jeżeli nie mam świeżego?

  6. migotka 31 października 2016 o 07:04

    Chciałabym uzyskać porady odnośnie neubilizatora.mam miesięczne dziecko i 2 latka.Nie wiem czy dla tak małego ddziecka nadaje się tylko inhalator namiot czy taki z masecKa też. Nie stać mnie na 2 różne.no i chyba musi być tlokowy bo ultradzwiekowy jest tylko na roztwór z soli.A chciałabym używać WU.
    Mam w domu taki parowy taki ze się głowę przystawia nad parę i nie wiem czy mogę takie parówki robić n iemowlakowi??

    1. grzegorzadam 31 października 2016 o 10:09

      Zalecają z maseczką, każdy powinien mieć swoją.
      Można dokupić, zazwyczaj w zestawie są 2-3 sztuki.

  7. grzegorzadam 2 grudnia 2016 o 15:38

    Wzrost dziecka a toksyczne wychowanie i psychika:

    ”Dlaczego Harry Potter zbyt niski na swój wiek?
    http://naturalblaze.us1.list-manage.com/track/click?u=3ac8bebe085f73ea3503bbda3&id=b6fea979e3&e=b8aff2ed3b

  8. Piotr 6 grudnia 2016 o 11:53

    GrzegorzAdam i Inni, u 62 letniej kobiety stwierdzono zapalenie płuc, jaką kuracje polecacie? Nie ukrywam, antybiotyk przez lekarza przypisany i jest przyjmowany – na to nie mam wpływu. Pytanie, jak można inaczej pomóc?

    P.

    1. Pepsi Eliot 6 grudnia 2016 o 12:44

      no to już tylko probiotyki, czyli ratowanie przewodu pokarmowego, oraz zakwaszanie pochwy (kwas mlekowy) i pęcherza (pęcherz kalibracja witaminą C)

  9. grzegorzadam 6 grudnia 2016 o 13:02

    Na płuca zawsze inhalacje nebulizatorem z WU lub soda i innymi:

    http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

  10. Milka 4 stycznia 2017 o 21:20

    Flegmy może jest i mniej, ale kaszel jak był tak jest i wcale się nie zmniejsza.

    1. grzegorzadam 4 stycznia 2017 o 23:31

      Spróbuj innych technik, jak w linku powyżej.

  11. avril 16 stycznia 2017 o 14:35

    Ja nie wiem, czy ja coś źle robię, czy co, ale domowe sposoby jeszcze nigdy się u nas nie sprawdziły – ani u dzieci, ani u nas. I w końcu się poddałam i teraz na kaszel stosujemy przeciwzapalny …. , po którym ataki kaszlu stają się coraz słabsze i infekcja szybko mija

    1. grzegorzadam 16 stycznia 2017 o 16:51

      Substancją czynną leku jest fenspirydu chlorowodorek. 1 ml syropu zawiera 2 mg fenspirydu chlorowodorku.

      Inne składniki leku to: metylu parahydroksybenzoesan (E 218), propylu parahydroksybenzoesan (E 216), potasu sorbinian (E 202), glicerol, sacharyna sodowa (E 945), sacharoza, aromat waniliowy, aromat miodowy, żółcień pomarańczowa (E 110), kwas cytrynowy jednowodny, woda oczyszczona.”

      Te dodatki to raczej nie jest ambrozja.
      O skutkach ubocznych można poczytać.

  12. migotka 18 kwietnia 2017 o 10:06

    moj 2 latek ma zapalenie oskrzeli.lekarz przepisał antybiotyk.jutro lecimy do Polski.mam jeszcze inhalator cały dzień.nie mam kwasu l askorbinowego.co robić?

    1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 12:12

      mam jeszcze inhalator cały dzień”

      Stosuj.
      Po przyjeździe zrób dziecku biorezonans dobry, potem kilka zabiegów,
      oczyszczanie i kłopot minie.

      1. migotka 18 kwietnia 2017 o 13:29

        ostatnie 3 dni robiłam mu kapiele w krzemie piolunie i wrotyczu i hali to robale to chyba stąd zapalenie oskrzeli.albo faktycznie przeziebil przeziębienie.właśnie szukam dobrego biorezonansu w Poznaniu
        nie chce robić inhalacji.

        1. grzegorzadam 18 kwietnia 2017 o 16:29

          przeziebil przeziębienie.”

          Nie wiem co to jest, ale oskrzela na 100% mają związek z patogenami.

  13. Zabajka 20 września 2017 o 09:29

    Dzień dobry, Pepsi, dzień dobry Czytelnicy Pepsi. Mojej kaszlącej mokrym kaszlem trzylatce zaserwowałam prezentowany syrop (2 dni po trzy łyżeczki, 1 dzień po dwie). Niestety kaszel nie minął. Nadal jest mokry. Mała nie potrafi odkaszlnąć, a słychać, że wydzielina potrzebuje po prostu silniejszego odkrztuszenia i wyplucia. Podawałam też acerolę (0,5 łyżeczki co godzinę). To były zabiegi weekendowe, bo od poniedziałku przedszkole. Nie pogorszyło się, ale też nie polepszyło. Co jeszcze mogę zrobić? Dodam, że Córka bierze krople z łupin czarnego orzecha, bo wyszła na biorezonansie candida (robaków brak). Do końca kuracji nalewką zostały cztery dni.
    Pozdrawiam 🙂

      1. Zabajka 27 września 2017 o 09:09

        Grzegorzuadamie, dziękuję za podpowiedzi. Zapoznałam się z linkowanymi artykułami. Moja trzylatka nadal chora. Mokry kaszel nie ustępuje, Na początku tego roku chorowała na zapalenia płuc, więc byliśmy u lekarza – głównie po to, by sprawdzić, czy z zapalenia górnych dróg oddechowych nie wykluwa się inne paskudztwo. Przy zapaleniu płuc zgodziłam się (niestety) na antybiotyk. Póki co infekcja obejmuje górne drogi. Medyk poinformował, że „tak po prostu przebiega i trzeba zintensyfikować leczenie” – nie przyznałam się, że nie są brane środki apteczne. Namazał coś na recepcie i po wizycie. W aptece pytam co to za specyfiki, bo nie mogę odczytać nazw. a farmaceuta mówi mi, że sterydowe krople do nosa i antybiotyk na sterydzie. Podziękowałam za zakup. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że zostałam zbesztana za to, że nie wykupuję recepty. Farmaceuta pyta mnie „jakim prawem pani tego nie kupuje? uważa się pani za mądrzejszą od lekarza? czy ma pani świadomość, co robi dziecku?”. Ale to tylko tak na marginesie….
        Podawałam córce 4 dni srebro niejonowe koloidalne. Nie pomogło. Przerzuciłam się więc na złoto. Otrzymałam informację, że jeśli złoto nie pomoże po trzech dniach dawkowania, to powinnam zrobić dziecku badania pod kątem gronkowca. Mała cały czas przyjmuje witaminę C. 1 g co godzinę lub 30 minut. Nie doszło do progu jelitowego, choć Mała każdego dnia pochłania kilkanaście gramów witaminy C. Kondycja zdrowotna ani drgnie. Nie pogarsza się, ale nie jest ani trochę lepiej. Dodam tylko, że głosy z otoczenia nie pomagają…. bo gdybym kupiła antybiotyk, to w trzy dni byłoby po chorobie, bo od tej ilości witaminy C wypalę dziecku jelita, bo męczę dziecko… Sama także mam poczucie działania po omacku, ale nie chcę dać się przekabacić na sterydy. Sama nie wezmę, to i dziecku nie dam.
        Może Ty, Grzegorzuadamie lub Ktokolwiek inny leczył się zlotem koloidalnym? Może jeszcze jakieś podpowiedzi?
        Pozdrawiam 🙂

        1. grzegorzadam 27 września 2017 o 19:48

          ”Farmaceuta pyta mnie „jakim prawem pani tego nie kupuje? uważa się pani za mądrzejszą od lekarza? czy ma pani świadomość, co robi dziecku?”.”

          Kuriozalna bezczelność! Można odwrócić pytanie w kierunku ”zatroskanego” swoją kieszenią farmaceuty…
          Laryngolog, do którego jeździłem z uszami córki, 5-ty rok juz czeka na nią..
          Mówił, że nie ma bata, przyjedzie pan tu.
          http://www.pepsieliot.com/czy-trzeba-wycinac-przerosniete-migdaly/

          ”Mała cały czas przyjmuje witaminę C. 1 g co godzinę lub 30 minut. Nie doszło do progu jelitowego, choć Mała każdego dnia pochłania kilkanaście gramów witaminy C.”

          To niech w końcu dojdzie.

          ZApalenia płuc, oskrzeli mają BEZPOŚREDNI ZWIĄZEK z PASOŻYTAMI!
          Zrób biorezonans, gronkowiec też może wyjść.

          ”Podawałam córce 4 dni srebro niejonowe koloidalne. Nie pomogło. Przerzuciłam się więc na złoto”
          Srebro jest bardzo powolne, zrób dokłądny biorezonans ze wskazaniem na wirusy i inne patogeny, tylko niech nie wciskają nietolerancji pokarmowych, tylko patogeny.

          1. Zabajka 28 września 2017 o 09:20

            Grzegorzuadamie, motywujące jest to, że udało Ci się uniknąć laryngologa pomimo jego zapewnień, że wrócicie.
            Zapisałam już Córę na biorezonans. Robiłyśmy przed wakacjami pod kątem pasożytów właśnie, ale nic nie wykryto. Wyszła candida, którą zbijałam kroplami z łupin czarnego orzecha. Zobaczymy, co wyjdzie teraz. Obecnie po pięciu aplikacjach złota koloidalnego widzę pogorszenie. Dziecko nie może spać, bo kaszel się nasila. Temperatury brak. Przychodzi zwątpienie, bo trudno znieść widok męczącego się dziecka. Na ten moment naturalne metody niestety się nie sprawdziły, bo też działamy wciąż po omacku. Próbowałam umówić wizytę u homeopaty, ale czekania trzy tygodnie… Byle znaleźć przyczynę i działać konkretnie!

          2. grzegorzadam 28 września 2017 o 20:29

            na biorezonans. Robiłyśmy przed wakacjami pod kątem pasożytów właśnie, ale nic nie wykryto”

            Jak było robione to badanie, przy takich kłopotach z płucami to wręcz niemożliwe, ze nic nie wykazało, zmień gabinet.

          3. Zabajka 9 października 2017 o 12:14

            Nie mogę dodać komentarza chronologicznie, więc piszę w tym miejscu. Otóż, biorezonans robiony aparatem BICOM. Gabinet cieszy się dobrą renomą. Nigdy nie odczułam parcia na kasę. Osoba wykonująca badanie zadaje sensowne pytania, by sprawdzić coś, co może dać rozwiązanie zdrowotnej zagadki.
            Córka nadal kaszle. Bierze cały czas kwas askorbinowy (kilka gramów dziennie). Jesteśmy po wizycie u homeopaty. Po 6 dniach brania zaleconego specyfiku stan zdrowia ani drgnie. Nadal mokry kaszel i wciąż zatkany nos. Gorączki brak. Katar jest już 6 tygodni, kaszel 3. Brzydki zapach z buzi. Po badaniu osłuchowym u Córki nie stwierdzono zapalenia oskrzeli ani płuc, jedynie zmiany w górnych drogach oddechowych. Homeopatka stwierdziła, że w maksymalnie w tydzień przejdzie. No i minął tydzień i nic. W biorezonansie robionym kilka dni temu wyszły grzyby altenaria i inne mieszanki grzybów (nie było konkretnej nazwy). Gronkowca aparat nie wykazał. Poinformowałam o wyniku homeopatkę, ale nie odniosła się do niego. Dziecko wcześniej przyjmowało krople z łupin czarnego orzecha (skończyła kurację w drugiej połowie września), więc w sumie dziwią mnie te grzyby… Może powinnam zrobić dziecku badanie kału? Już sama nie wiem. Niby Mała jest w dobrej kondycji fizycznej, ale ten kaszel i katar uziemiają ją w domu. Gdzie jeszcze mogę szukać przyczyny?
            Babcie mnie za chwilę zlinczują za brak podawania antybiotyku…

          4. grzegorzadam 9 października 2017 o 22:25

            Córka nadal kaszle. ”

            Kaszle , bo problem tkwi.
            Co tu ma homeopatka do rzeczy?

            ” Nadal mokry kaszel i wciąż zatkany nos. Gorączki brak.”
            Brak gorączki to niedobry objaw.

            ”Po badaniu osłuchowym u Córki nie stwierdzono zapalenia oskrzeli ani płuc, jedynie zmiany w górnych drogach oddechowych.”

            Byłaś na bicom, a sesje proponowano?
            A chodzisz na ”badania” osłuchowe do szarlatanów.

            ”W biorezonansie robionym kilka dni temu wyszły grzyby altenaria i inne mieszanki grzybów (nie było konkretnej nazwy). Gronkowca aparat nie wykazał.”

            To wszystko? Coś tu nie halo z tym badaniem.

            ”Dziecko wcześniej przyjmowało krople z łupin czarnego orzecha (skończyła kurację w drugiej połowie września), więc w sumie dziwią mnie te grzyby”

            To jedno z drugim ma coś wspólnego? skąd takie wnioski?
            Grzyby to nie nalewka z orzecha, to grubszy temat.

            ”ale ten kaszel i katar uziemiają ją w domu. ”
            A jaki to ma związek?

            ”Babcie mnie za chwilę zlinczują za brak podawania antybiotyku…

            Tia + modlitwa z różańćem, takie te nasze kochane babcie 😉
            Wytłumacz babciom, ze abx na wirusy nie działają.
            Brak związku.

          5. Zabajka 10 października 2017 o 09:09

            Grzegorzuadamie, homeopatka do rzeczy ma głownie to, że jak chodzi o dziecko, to człowiek się chwyta różnych sposobów. W gabinecie biorezonansu również dają namiary na homeopatów – jeśli zapytać, kogo polecają. Homeopatka, u której byłam, to kobieta z 30 letnim stażem jako klasyczny lekarz pediatra + 20 lat homeopatii + 5 własnych dzieci. Nie jestem (na ten moment) zachwycona rezultatem wizyty, ale nie mam też dostatecznej wiedzy do tego, by zająć jasne stanowisko w sprawie homeopatii. Doczytałam, że na tym blogu ta forma medycyny alternatywnej raczej nie ma poparcia. Ok. Przyjęłam do wiadomości.

            Wywnioskowałam (kurczę, znów błędnie), że nalewka z łupin orzecha daje radę również grzybom.

            Nie wyszły pasożyty na biorezonansie, więc nad tym kałem się jeszcze zastanawiam. Tyle.

            Kaszel i katar uziemiają w domu, bo do przedszkola dziecię nie pójdzie. Nikt nie uwierzy, że nie zaraża. Taka rzeczywistość.
            Jedynym „epizodem” zdrowotnym Córki (3 lata) było zapalenie płuc na początku tego roku. Wtedy w panice zgodziłam się na antybiotyk. Sterydy podałam 3 razy. Poczytałam. Odstawiłam. Sama też bym nie tknęła. Dziecko przebyło to zapalenie bardzo łagodnie (w mojej ocenie). Bez szpitala, w ogólnie dobrej formie. Córka nie je słodyczy, mięso i produkty pszeniczne bardzo okazjonalnie, Dużo owoców, kasz, warzyw. Dotychczas udawało się zwalczać infekcje acerolą i czosnkiem. Była szczepiona (niestety) i wiem, że oczyszczanie organizmu z cudowności szczepionkowych trochę potrwa. Poszła do przedszkola i pierwszego dnia wróciła z katarem, który ciągnie się do dziś (wzbogacony o kaszlisko). Nie mogę dotrzeć do przyczyny.

            Komentarz o babciach – moja refleksja na koniec. Pozwoliłam sobie na nią. Taki związek.

            Jestem początkująca w temacie suplementów i radzenia sobie ze swoim organizmem inaczej niż drogą lekarz-farmaceuta. Nie pozostaje mi nic innego, jak doczytać, wypróbować i nie złamać się.

            Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy i zawartości merytorycznej całego bloga Pepsi. Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi i wskazówki w nich zawarte.

          6. grzegorzadam 10 października 2017 o 21:06

            kobieta z 30 letnim stażem jako klasyczny lekarz pediatra + 20 lat homeopatii + 5 własnych dzieci.”

            Życzę, aby pomogła skutecznie.

            ”W gabinecie biorezonansu również dają namiary na homeopatów”
            Nie spotkałem się z tym, gabinet powinien proponować swoje rozwiązania raczej.

            ”Wywnioskowałam (kurczę, znów błędnie), że nalewka z łupin orzecha daje radę również grzybom.”
            Może wspomagać, ale nie jest remedium, grzybice to skomplikowany problem.
            Tu masz więcej:
            http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/
            http://www.pepsieliot.com/dni-wyeliminowac-przerost-drozdzakow-candida-2/

            ”Doczytałam, że na tym blogu ta forma medycyny alternatywnej raczej nie ma poparcia. ”
            Nie jestem przeciwnikiem, ale nie mam wiedzy w tym zakresie.

            Nie poasują mi wyniki tego biorezonansu, albo czegoś nie wykonano, albo coś innego.
            Jakie wirusy?
            Przy objawach płucnych zawsze jest przyczyna!
            Poczytaj w powyzszym linku, dokładnie z komentarzami.

            Inhalacje nebulizatorem:
            http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

        2. Zabajka 23 października 2017 o 09:43

          Grzegorzuadamie, piszę, by przyznać Ci rację… Mianowicie, minęły kolejne dni. Specyfik od homeopatki zadziałał. Córka poszła do przedszkola (miała jeszcze incydentalny kaszel, ale można było uznać, że jest zdrowa). Po trzech dniach w przedszkolu wszystko wróciło: mokry kaszel i katar, którego nie daje rady wydmuchiwać. Zrobiłyśmy vega test i wyszły pasożyty w jelicie cienkim, dysbakterioza w jelicie cienkim, obciążenie jelita alergenami, zaburzenie pH soków żołądkowych, lablia, paciorkowce i candida albicans.
          Wreszcie udało się dotrzeć do przyczyny… Mała ma pić m.in. olej z oregano (wymieszany z tranem), brać witaminę D i colostrum. Do wykluczenia całkowitego idzie pszenica, mleko krowie, żółty ser (te produkty jadła w przedszkolu, domowo i tak się nie pojawiają). Musimy też drastycznie ograniczyć owoce (a to będzie najtrudniejsze). Naturopata tłumaczył, by owoce podawać rotacyjnie, codziennie inne. Kazał też odrzucić kaszę jaglaną, orzechy, migdały, mleka roślinne – a to mnie już bardzo zdziwiło. Przygotowywałam wszystko zawsze z myślą, że to dobre postępowanie, a tu taka niespodzianka…Znów tłumaczono nam, że to tylko na jakiś czas, ale jednak mam nie przesadzać z częstotliwością tych produktów.
          Posiłki do przedszkola będę przygotowywać samodzielnie, bo niestety prawie nic z jadłospisu, który oferuje placówka nie jest adekwatne do zaleceń, które usłyszałam.
          Po wykonaniu vega testu Córka czuje się gorzej, jeszcze bardziej nasilił się katar. Nie pomagają inhalacje wodą utlenioną (robimy 3 razy dziennie po około 6 minut). Kolejną wizytę (już zabiegową) mamy dopiero 3 listopada, do tego czasu musimy jakoś przetrwać zdrowotnie. Trochę obawiam się „zabiegów” na własną rękę, by znów nie okazało się, że robię dziecku niedźwiedzią przysługę.
          Grzegorzuadamie, miałeś rację z tym, że muszą to być pasożyty. Ukłon dla wiedzy, doświadczenia i intuicji.
          Pozdrawiam!

          1. grzegorzadam 23 października 2017 o 15:14

            Kazał też odrzucić kaszę jaglaną,”

            Kasz ta podprażona przed gotowaniem odśluzowuje, problemem jest jakość tych
            kasz, nie mogą być suszone glifosatem.
            Tu poczytaj artykuł dr Lasta o źródłach śluzu w organizmie i inhalacjach.
            http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

            ”Po wykonaniu vega testu Córka czuje się gorzej, jeszcze bardziej nasilił się katar. Nie pomagają inhalacje wodą utlenioną (robimy 3 razy dziennie po około 6 minut).”
            Możliwe, coś zaczęło sie dziać.

            Kontynuuj inhalacje, tu na końcu masz opinie i sposób dr Schallenbergera:
            http://www.pepsieliot.com/skuteczna-terapia-leczenia-raka-woda-utleniona/

          2. grzegorzadam 23 października 2017 o 15:15

            Ukłon dla wiedzy, doświadczenia i intuicji.”

            Żadna wiedza, też już ją posiadłaś 🙂

      2. Zabajka 29 stycznia 2018 o 10:36

        Grzegorzuadamie i Rodzice zmagający się z odpornością małych dzieci…piszę informacyjnie, by zdać relację z terapii u naturopaty. Problemy zaczęły się (jak widać po wcześniejszych komentarzach) z początkiem września 2017 r., teraz mamy końcówkę stycznia 2018 r. Statystyka „wyzdrowień”: córka w listopadzie była w przedszkolu łącznie 6 dni, w grudniu 2. Skończyła kurację olejem z oregano oraz kocim pazurem. Bierze cały czas witaminę C, witaminę D3 i colostrum, stosujemy zalecenia dietetyczne. Po powrocie do przedszkola w styczniu – zachorowała po 4 dniach. Powinnam dopisać „dopiero po 4 dniach” – w poprzednich miesiącach były to maksymalnie 2 dni w zdrowiu. Tym razem naturopata zalecił posyłanie córki do przedszkola pomimo kataru i mokrego kaszlu – dziś zaczęła trzeci tydzień. Stan zdrowia cały czas taki sam – katar i mokry kaszel rano. Gorączki brak. Panie w placówce nic nie mówią, bo większość dzieci przychodzi przeziębiona…
        Od momentu, gdy trafiliśmy do naturopaty udało się uniknąć aptek i tradycyjnych lekarzy. Mam nadzieję, że niebawem to wszystko zaprocentuje, a odporność się wzmocni. Piszę, by zaznaczyć, że u niektórych dzieci proces oczyszczania organizmu jest długotrwały. Nabywanie odporności też. Spodziewałam się, że moja Córka wzmocni się zdecydowanie szybciej. Jak widać – nic na siłę. Nawet tak młodziutki organizm potrzebuje czasu. A rodzic – cierpliwości. Choć nie jest to najłatwiejsze, bo przychodzą momenty zwątpienia…ileż można chorować?!!
        U siebie także wykonałam vegatest i rozpoczęłam kurację wzmacniająco-oczyszczającą. Motywujące jest też to, że moje wyniki wyszły całkiem niezłe, więc warto przynajmniej utrzymać ten poziom.
        Pozdrawiam

        1. grzegorzadam 29 stycznia 2018 o 11:05

          Jaki ma poziom wit.D?
          Robisz inhalacje?
          Kąpiele oczyszczające z magnezem, solą, sodą?
          Jakie ph moczu?
          Mleko w diecie i pieczywo?

  14. Becia 26 września 2017 o 09:04

    Myślę sobie że lepiej byłoby dodać kilka kropel np oliwy…w końcu witA jest rozpuszczalna w tłuszczach….?

  15. Kaś 26 września 2017 o 17:16

    Jak długo może stać syrop w temp pokojowej ?

    1. grzegorzadam 26 września 2017 o 21:49

      Wszystkie naturalne środki lepiej robic w takich ilosciasch aby zużyć na bieżąco.
      Wyjątkiem są alkoholowe.

  16. Dominika 27 września 2017 o 09:11

    Pyszny ten syrop ? cała rodzinka wcina aż miło. A ja mam pytanie o zamienniki cukru dla dzieci. Syrop z agawy, miodek organiczny, karob, syrop klonowy… i tak dalej. Co polecacie?? Przecież owsianka musi być słodka ?

    1. Pepsi Eliot 27 września 2017 o 11:12

      stewia, miód, miód manuka, daktyle zmielone

      1. Dominika 29 września 2017 o 09:34

        Dziękuję :*

  17. Robert Czyż 2 października 2017 o 17:56

    Witam wszystkich,
    Pepsi a jak wyglada sprawa z suchym kaszlem (takim laskoczacym gardlem ktore prowokuje kaszel) ktory trwa dlugo po ustapieniu innych objawow choroby ??
    Robert

    1. grzegorzadam 2 października 2017 o 19:27
  18. Marrtulaaa2 4 października 2017 o 21:14

    Pepsi Czy nie przesadzam z witaminami kiedy podaje dzieciom soki wyciskane na czczo rano z czerwonej kapusty,marchwi, pomaranczy i jablek. Do tego wieczorem podaje pylek pszczeli z miodem. Pylek odstawiam na 8 godz.przed wypiciem. Do tego chcialabym podawac chlorelle i wit.D3 z MK7.poprostu nie chce przesadzic.
    DZIEKUJE za odpowiedz

    1. Pepsi Eliot 4 października 2017 o 21:34

      podajesz pokarmy, trudno przesadzić, chodzi tylko o ilości, aby były dostosowane do wieku i wagi dzieci. Gdy rozpoczynałam przygodę z witarianizmem zrobiłam sobie i mężusiowi sok z wielu zielonych warzyw i dostaliśmy gorączki ze zbytniego oczyszczenia ciała 🙂

  19. Kats 10 października 2017 o 11:53

    Kochani czy mogę dodać marchewkę ugotowaną jak tu, do przepisu na syrop Ananasowy? Czy coś tam sie razem pogryzie?;) Ananasowy wyszedł mi dość ostry i tak sobie myślę, że marchewka by zlagodzila smak i przy okazji też pięknie działała (jeśli to razem jakoś nie reaguje). Będę wdzięczna za pomoc <3

  20. Kats 10 października 2017 o 14:39

    Jeszcze mam pytanie do naszego kochanego Grzegorzadama;) Pamiętam, że polecales wu z envolabu, czy ich boraks nadaje się do przyjmowania wewnętrznie?:)

    1. grzegorzadam 10 października 2017 o 19:29

      Rzadko polecam cokolwiek.
      Nie znam tego boraksu, ważna jest czystość, to prosty minerał.

      ” czystość min. 99,99%”
      Będzie ok.

      1. Kats 11 października 2017 o 21:14

        Tak mi się coś przynajmniej uwidziało gdzieś w komentarzach;) Dzięki za pomoc!

        1. grzegorzadam 11 października 2017 o 23:28

          Nie ma pomocy.
          Czytamy karty charakterystyk.
          Sama sobie i swoimj dzieciom jesteś lekarzem.
          Nie potrzebujesz statystów.

  21. Smok 10 listopada 2017 o 01:01

    Jestem w 5 ms ciazy od wczoraj pije imbirowi marchewkowy syrop, ale kaszle jeszcze jak smok
    Co jakiś czas mimo ze flegma troche wyszła, co robic troche sie obawiam ze nie przechodzi….

  22. haniaa 13 listopada 2017 o 15:18

    witam, mój syn 5 lat kaszle już 3 tydzień, nie wiem co się dzieje co robić. przez cały czas robię mu inhalacje z WU, pije różne syropy, które sama robię, m.innymi z marchewki, z cebuli, z bzu czarnego, z rzepy. stawiałam mu bańki. Gorączka utrzymuje się już prawie trzeci tydzień, tak 37,6. najpierw dostał od lekarza inhalacje z berodualu, benodilu przez pierwszy tydzięń, następny zwiększył dawki. do tego przyplątało się zapalenie ucha, bo noś miał przytkany, zatoki. dostał antybiotyk na 4 dni. skończył brać we wtorek, a inhalacje w czwartek. Dodatkowo i teraz robie mu inhalacje z WU. Byliśmy u innego lekarza, który stwierdził zapalenie atopowe płuc i że bez szpitala się nie obejdzie.
    ponad 2 tygodnie temu robiłam mu kalibracje wit C, czy jeszcze raz można zrobić?

    Do tego daje mu też wit D 2000IU codziennie.

    Czy może to być wynikiem podtrucia chemicznymi środkami odgrzybiającego, który stosowaliśmy jakieś 3 tygodnie temu?

    Nie wiem co robić, ????

    1. Pepsi Eliot 13 listopada 2017 o 17:29

      robiłaś mu kalibrację kwasem askorbinowym ?

      1. haniaa 13 listopada 2017 o 18:17

        robiłam askorbinianem sodu.

    2. grzegorzadam 14 listopada 2017 o 09:18

      najpierw dostał od lekarza inhalacje z berodualu, benodilu przez pierwszy tydzięń, następny zwiększył dawki”

      Nie wiem co związki bromu miałyby tu wyleczyć, jest infekcja pasożytnicza.
      Badanie biorezonansem i leczenie BRT zlikwidują problem + te środki:
      http://www.pepsieliot.com/przepis-na-herbate-leczaca-ponad-60-chorob-i-zabijajaca-pasozyty/

  23. Klusek 14 listopada 2017 o 11:16

    Grzegorzuadamie, od ponad tygodnia mam kaszel najpierw był suchy potem mokry odkrztuszalam po syropie z imbiru i marchewki ładnie. Teraz nadal odkrztuszam najgorzej jest rano- nie miałam gorączki, na początku był lekkie katar. Jestem w 5 ms ciazy i zaczynam sie niepokoić tym kaszlem. Dzisiaj idę do lekarza na odsłuchanie ale co mi da antybiotyk a ja brac tego nie chce. Robie inhalacje z solą fizjologiczna i woda utleniona kilka razy dziennie, syrop z cebuli i naturalny antybiotyk z czerwonej cebuli, imbiru miodu, juz nie mam pomysłu. Nie wiem czy taka długa infekcja nie szkodzi dziecku. Poradź co robic bo ja juz nie wiem:/ help
    !!!

    1. grzegorzadam 14 listopada 2017 o 12:26

      stosuj dalej te środki konsekwentnie.
      wit.C z MSM też.

  24. Edytaa 19 listopada 2017 o 13:52

    Najlepszy syrop na mokry kaszel! Dzieki serdeczne!! Nawet mojemu sceptycznemu mezowi pomogl 🙂

  25. Kasia 14 grudnia 2017 o 10:22

    Mozna podawac tylko ta wode z miodem bez mieszania z marchewka? Dzieciaki nie bardzo chca to polknac :/

    1. Pepsi Eliot 14 grudnia 2017 o 11:30

      marchewka ma niesamowite właściwości czytaj Leczenie dobrą dietą

  26. Rafał 18 grudnia 2017 o 16:32

    Pytanie do autorki. Czy mozna to przecisnac przez wycisnarke wolnoobrotowa aby uzyskac plynna postac? Resztek zostanie bardzo niewiele. Dzieciakom nie pasuje konsystencja bo mimo wszystko zostaja drobinki i jest papkowate.

    1. Pepsi Eliot 18 grudnia 2017 o 17:35

      oczywiście że tak, jak macie Angela, czy coś w tym stylu

  27. EdytaLi 4 stycznia 2018 o 13:35

    Witam,prosze o porade.Mój poltoraroczny synek ma kaszel ale taki jeszcze nie odrywajacy sie.Bardziej swiszczacy.Najpierw mial katar i teraz zaczal sie kaszel.Czy na taki kaszel ten syrop tez bedzie ok?

    1. grzegorzadam 4 stycznia 2018 o 14:00

      Wypróbuj, to naturalny sposób.
      Kaszel to skutek czegoś.
      Zrób syrop z cebuli z dobrym miodem, strzykawką można podawać, skutecznie.
      Jest wiele innych sposobów z inhalacjami włącznie, , wit.C, kąpiele itd.:
      http://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
      http://www.pepsieliot.com/glutation-rozpylany-nebulizator-trafia-razu-celu-przelom-leczeniu/
      http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/
      http://www.pepsieliot.com/czy-trzeba-wycinac-przerosniete-migdaly/
      Coś tu znajdziesz.

      1. EdytaLi 4 stycznia 2018 o 15:58

        Bardzo dziękuje grzegorzuadamie ?
        Zrobie także ten z cebuli.Wit c tez podaje,jak sie zaczął katar to dzięki temu trwał połtora dnia i przeszło.Moglam podawać dłużej to może na katarku by się skończyło.. Pozdrawiam

        1. grzegorzadam 4 stycznia 2018 o 18:38

          Moglam podawać dłużej to może na katarku by się skończyło.”

          Być może, nie zaszkodzi dodać MSM, pisały mamy, że dobra synergia antyzapalna:
          http://www.pepsieliot.com/witamina-c-i-msm-najlepsze-alternatywne-zrodla-tlenu-czyli-leczenie-w-pigule/

  28. Migotka 10 stycznia 2018 o 22:17

    Grzegorzu co o tym sądzisz?

    Czy wiesz, że opaski z soli czynią cuda?

    Receptę opublikowano w ZOŻ w 2002 r. Niestety jest niezbyt dobrze znana, celowo wyrzucona z pamięci i dyskredytowana przez koncerny farmaceutyczne dążące do osiągnięcia zysków. Podobne działanie ma również siarczan magnezu (magnezja) przez kompresy, czasem w mastopatii, stłuczeniach. Dodatkowo jeszcze kąpiele solankowe, płukanie nosa, przecieranie roztworem soli zmarszczek twarzy, płukanie zatok przez nos… To wszystko jest sprawdzone i działa!
    Opowieść ta został znaleziona w starej gazecie. Mowa w niej jest o niesamowitych leczniczych właściwościach soli, którą stosowano w czasie II wojny światowej w leczeniu rannych żołnierzy.

    W czas Wielkiej wojny ojczyźnianej pracowałam jako starsza siostra operacyjna w szpitalach polowych z chirurgiem I. I. Szczegłowem. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

    Na obszerną powierzchnię skażonej rany kładł miękką, obficie zmoczoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, temperatura u pacjenta jeżeli była wysoka spadała prawie do normalnych wartości, po czym nakładało się na to opatrunek gipsowy. Po kolejnych 3-4 dniach rannych wysyłano na tyły. Roztwór hipertoniczny działał doskonale – w zasadzie prawie nie mieliśmy zgonów.

    10 lat później, po wojnie skorzystałam z metody Szczegłowa w leczeniu swoich zębów a także próchnicy i skomplikowanym ziarniniaku. Sukces nastąpił już po dwóch tygodniach. Po tym zaczęłam studiować wpływ solnego roztworu na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, reumatyczne zapalenie krążenia, procesy zapalne w płucach, reumatyzm stawowy, zapalenie kości i szpiku, ropnie po iniekcji i tak dalej.

    W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem otrzymywałam dość szybko pozytywne wyniki. Później pracowałam w ośrodku zdrowia i mogłabym opowiedzieć o wielu trudnych przypadkach, gdzie okłady z roztworem soli był skuteczniejsze niż wszystkie inne lekarstwa. Udało się nam wyleczyć krwiaki, zapalenie torebki stawowej, chroniczne zapalenie wyrostka robaczkowego.

    Chodzi o to, że roztwór soli ma właściwości pochłaniające i wyciąga z tkanki płyn z florą chorobotwórczą. Pewnego razu w czasie delegacji zatrzymałam się w jakimś mieszkaniu. Dzieci gospodyni chorowały na koklusz. Ciągle kaszlały. Położyłam im na noc na oparcia opaski soli. Po półtorej godziny kaszel ustał i nie pojawił się aż do rana. Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.

    W klinice o której mówiłam, chirurg zaproponował aby spróbować roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszym takim pacjentem była kobieta z pieprzykiem rakowym na twarzy. Zwróciła uwagę tą plamkę pół roku wcześniej. Od tego czasu plamka spurpurowiała i powiększyła się trzykrotnie, a ze środka zaczęła wyciekać szaro-brunatna ciecz. Zaczęłam jej robić okłady solne. Po pierwszym okładzie opuchlizna zbledła i zmalała. Po drugiej jeszcze bardziej zbledła i wydawała się kurczyć. Wydzielina ustała. A po czwartym okładzie pieprzyk przybrał swój początkowy wygląd. Po piątym okładzie zabieg zakończył się bez operacji.

    Następnie była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi. Czekała na operację. Poradziłam chorej aby przez kilka tygodni robiła sobie na piersi okłady solne. Operacja nie była już potrzebna.

    Po pół roku na drugiej piersi utworzył się ponownie gruczolak. I znów wyleczyła się okładami bez operacji. Spotkałam ją dziewięć lat później. Czuła się dobrze a o chorobie swojej nawet nie wspomniała.

    Mogłabym dalej kontynuować historie cudownych wyleczeń za pomocą opasek z roztworu hipertonicznego. Mogłabym opowiedzieć o wykładowcy jednego z kurskich instytutów, który po dziewięciu okładach pozbył się gruczolaka gruczołu krokowego.

    Kobieta, cierpiąca na białaczkę, po tym jak na noc wkładała opaski solne na bluzę i spodnie w ciągu trzech tygodni, znów odzyskała zdrowie.

    Stosowania solnych opasek w praktyce.

    1. Sól stołowa w roztworze wodnym ma nie przekraczać 10 procent – aktywny sorbent. Wyciąga z chorego organu wszelkie nieczystości. Efekty w leczeniu będą tylko w tym przypadku, jeśli opatrunek będzie przepuszczalny dla powietrza, to znaczy higroskopijny, co zależy od jakości materiału użytego do opatrunku.

    2. Opatrunek działa lokalnie – tylko na chory organ lub część ciała. W miarę wchłaniania cieczy z warstwy podskórnej wchłania się do niego płyn tkankowy z głębszych warstw zabierając ze sobą wszelkie patogeny: drobnoustroje, wirusy i substancje organiczne.

    Tak więc, podczas działania bandaża-opaski w tkankach chorego organizmu płyn jest odnawiany, miejsce zostaje oczyszczone od zarazek, i z reguły proces patologiczny zostaje wyeliminowany.

    3. Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stopniowo. Wynik osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasem dłużej.

    4. Stosując roztwór soli kuchennej należy zachować ostrożność. Nie polecam stosowania opatrunków z roztworem o koncentracji ponad 10 procent. W niektórych przypadkach lepszy będzie nawet 8-procentowy roztwór. (Roztwór pomoże w przygotować każdy farmaceuta).

    Niektórzy będą pytać: gdzie są lekarze skoro opatrunek-opaska hipertoniczna jest tak skuteczna, to dlaczego ta metoda leczenia nie jest szeroko stosowana? To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia medykamentami. Firmy farmaceutyczne proponują coraz nowe i droższe lekarstwa. Niestety, medycyna jest również biznesem. Kłopot z rozwiązaniem hipertonicznym jest taki, że jest on zbyt prosty i tani. Tymczasem życie przekonuje mnie, że takie rozwiązanie jest doskonałym narzędziem w walce z wieloma chorobami.

    Na przykład, przy katarze i bólach głowy kładę kolistą opaskę na czoło i tył głowy na noc. Przez godzinę-półtora katar mija, a do rana znika również ból głowy. Przy każdym przeziębieniu podczas pierwszych oznak stosuję opaski. A jeżeli zrobiłam to zbyt późno i infekcja zdążyła wniknąć do gardła i oskrzeli, to robię jednocześnie pełną opaskę na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2 warstw wilgotnego i 2 warstw suchego płótna) przez całą noc. Leczenie kończy się po 4-5 procedurach. Przy czym cały czas pracuję.

    Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherza żółciowego. Przez tydzień przykładałam jej bawełniane okłady na chorą wątrobę. Składały się one z 4 warstw, moczyłam je w solnym roztworze i pozostawiałam na noc.

    Opaskę na wątrobę nakłada się w następujący sposób: od podstawy lewej piersi do połowy linii poprzecznej brzucha, i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa. Bandażuje się szczelnie jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach zdejmuje się opaskę i w to miejsce na pół godziny nakłada się gorący termofor. Robi się to aby w rezultacie głębokiego rozgrzania rozszerzyć przewody żółciowe w celu swobodnego przejścia do jelita odwodnionej i zgęstniałej masy żółciowej. Termofor w tym przypadku jest obowiązkowy. Jeśli chodzi o dziewczynę, minęło wiele lat od tego leczenia, a ona nie narzeka na swoją wątrobę.

    Nie chcę podawać adresów, imion, nazwisk. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale 4-warstwowa opaska solna wykonana z bawełnianego ręcznika, nakładana na piersi przez 8-9 godzin w nocy pomogła kobiecie pozbyć się raka piersi w ciągu dwóch tygodni. Moja znajoma za pomocą solnych tamponów, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy po 15 godzin poradziła sobie z rakiem szyjki macicy. Po dwóch tygodniach leczenia guz zmniejszył się o 2-3 razy, stał się bardziej miękki, przestał rosnąć. Taki pozostaje do dziś.

    Roztwór soli można używać tylko w opasce, ale w żadnym wypadku nie w kompresie. Koncentracja soli w roztworze nie powinna przekraczać 10%, ale też nie spadać poniżej 8%.

    Opaska z roztworem o większej koncentracji może doprowadzić do zniszczenia naczyń włosowatych w tkankach w obszarze jej stosowania.

    Bardzo ważny jest wybór materiału na opaski. Powinien być higroskopijny. Czyli łatwo przemakalny i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, alkoholu, jodu. Są one niedopuszczalne na skórze, na którą nakłada się Opaskę.

    Najlepiej wykorzystać tkaninę lnianą lub bawełnianą (ręcznik), które wielokrotnie używałam i wielokrotnie myłam. W ostateczności można skorzystać z gazy. Opatrunek z niej składa się z 8 warstw. Każdy inny materiał ze wskazanych – 4 warstwy.

    Przy nakładaniu opaski roztwór powinien być wystarczająco gorący. Wyciskanie materiału polega na tym, aby był niezbyt suchy i niezbyt wilgotny. Nie kłaść niczego na opaskę.

    Przymocować bandażem lub przymocować plastrem opatrunkowym – i to wszystko.

    Przy różnych procesach płucnych opaskę lepiej kłaść na plecy, ale wtedy trzeba dokładnie znać lokalizację procesu. Bandażować klatkę piersiową wystarczająco szczelnie ale tak aby nie utrudniać oddychania.

    Brzuch bandażować trzeba dość mocno gdyż w ciągu nocy obluzowuje się, opaska robi się luźna i przestaje działać. Rankiem, po zdjęciu opaski, materiał należy dobrze opłukać w ciepłej wodzie.

    Żeby opaska lepiej przylegała do pleców, na wilgotne jej warstwy kładę między łopatkami wałek na kręgosłup i bandażuję go razem z opaską.

    To właściwie wszystko, czym chciałbym się podzielić. Jeśli macie problemy i nie możecie ich rozwiązać w placówkach medycznych, spróbujcie solnych opasek. Metoda wcale nie jakaś sensacyjna. Po prostu została zapomniana.

    Jak prawidłowo przygotować 10% roztwór soli:

    Można teraz znaleźć setki dobrych przepisów, trudno kogoś zadziwić czymś nowym. Recepta ta jest na tyle prosta i efektywna, że podzielić się nią chcę w pierwszej kolejności. Przeczytałam ją wiele lat w temu w gazecie. Opis pochodzi od jednej z pielęgniarek, a oto opis recepty:

    1. Wziąć 1 litr przegotowanej, ze śniegu lub deszczowej albo destylowanej ciepłej wody.

    2. Do 1 litra wody wsypać 90 g niejodowanej soli jadalnej (3 łyżki stołowe bez czubków). Dokładnie rozmieszać. Wyszedł 9-procentowy roztwór soli.

    3. Przygotować 8 bawełniano-gazowych warstw, odlać część roztworu i potrzymać w nim 1 minutę 8 warstw gazy. Lekko odcisnąć, aby nie spływały.

    4. Położyć 8 warstw gazy na chore miejsce. Na górę położyć kawałek czystej wełny owczej. Zrobić to przed snem.

    5. Przymocować bandażem wszystkie bawełniane szmatki lub z gazy, nie stosować uszczelnień polietylenowych. Trzymać do rana. Rankiem wszystko zdjąć. A w następną noc wszystko powtórzyć.

    Ta zaskakująco prosta recepta leczy wiele chorób, wyciąga toksyny z kręgosłupa do skóry, zabija wszystkie infekcje.
    Leczy: krwotoki wewnętrzne, ciężkie wewnętrzne i zewnętrzne stłuczenia, nowotwory wewnętrzne, gangreny, zgorzele, zapalenie torbieli stawowych i inne procesy zapalne w organizmie.

    Korzystając z tej recepty kilku moich znajomych i krewnych zostało uratowanych:
    – od krwotoku wewnętrznego
    – od ciężkiego urazu na płucach
    – od procesów zapalnych w worku stawów kolanowych
    – od zakażenia krwi, od śmierci podczas krwotoku z nogi od głębokiej rany od noża.
    – od przeziębienia, zapalenia mięśni szyi…

    I chcę aby pielęgniarka, która wysłała tą receptę do gazety i profesor leczący żołnierzy na froncie tym sposobem cieszyli się długo dobrym zdrowiem. Niski im ukłon.

    I chcę, aby z tego sposobu skorzystało wielu pilnie potrzebujących w dzisiejszych ciężkich czasach, kiedy drogie usługi medyczne nie są na kieszeń emerytów. Jestem pewna, że recepta im pomoże. A potem niech się pomodlą o zdrowie tej pielęgniarki i profesora.

    źródło
    https://treborok.wordpress.com/czy-wiesz-ze-opaski-z-soli-…/

    1. grzegorzadam 11 stycznia 2018 o 08:05

      Pisaliśmy o tym, Pepsi już to cytowała:
      http://www.pepsieliot.com/choroba-raynauda-i-legenda-o-krolu-wiesiolku/
      potrafią pomagać te sposoby.

  29. zdrowie 19 stycznia 2018 o 14:57

    O marchwi szczerze nie słyszałam, ale na pewno przetestuję 🙂

  30. Agnieszka 4 lutego 2018 o 00:33

    Tylko świeży miód spełni swoją rolę w Tym syropie? Można zastosować spadziowy i efekt będzie również Dobry?

    1. grzegorzadam 4 lutego 2018 o 09:41

      spadziowy-doskonały, nie jest świeży ? 😉

  31. Agnieszka 4 lutego 2018 o 10:23

    :)jeszcze sie nie znam: ) Dla dziecka 3 letniego jedna łyżeczka dziennie?

  32. Agnieszka 5 lutego 2018 o 22:32

    Chciałabym się jeszcze upewnić: na sam koniec można ta mieszankę jeszcze raz przecedzić przez sitko żeby uzyskać sam sok? Czy jednak ważne jest by wypić/ zjeść ten miąższ?

  33. Edith 15 lutego 2018 o 17:47

    Można zrobić z połowy składników czyli z 250gramow marchewki łyżeczki imbiru i 2 łyżeczek miodu. Czy zostawić te 2 łyżeczki imbiru żeby dobrze zadziałało?

  34. Monika 7 marca 2018 o 11:37

    Grzegorzadam potrzebuje pomocy ..jestem początkująca i nie wiem co i jak zaczac .tyle jest tego wszystkiego ze musiała byc spedzic kilka godzin na studiowaniu. Mam 2 dzieci ,ktore.mi chronicznie choruja co chwilę. Synek 3 latka _ostatni.miesiąc spedzilismy w szpitalu 1zapalenie jelit niby wirusowe ,wczesniej miala zapalenia ucha gardła i oskrzeli ,po jelitach Ospa ,po ospie rownlegle kaszel goraczka podejrzewali pluca szpital _sami nie wiedzieli czy to zapalenie pluc diagnoza ostre zapalenie oskrzeli. Maly ma mega przerosniete migdaly _mowia ze trzeba je ,przypilowac, brzmi strasznie. Starsza cora 5.5 roku Ciagly kaszel mokry meczacy w szczególności gdy sie polozy. Lekarze nic nie robia. Inhalacje ,antybiotyki . drogie komsultacje które nie maja rzeczowego oddzwieku.od czego zaczac?vega test dopoero w kwotniu maja czas .

    1. grzegorzadam 7 marca 2018 o 12:08

      ”kilka godzin na studiowaniu. ”
      Miesięcy raczej , warto poświęcić. 😉

      Szczepione były oczywiście?

      Inhalacje tak, ale takie:
      http://www.pepsieliot.com/uzywac-nadtlenku-wodoru-h2o2-nebulizatorze/
      http://www.pepsieliot.com/glutation-rozpylany-nebulizator-trafia-razu-celu-przelom-leczeniu/
      Taniutko i skutecznie.

      I te:
      http://www.pepsieliot.com/czy-trzeba-wycinac-przerosniete-migdaly/
      http://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/
      To możesz zastosować od zaraz.

      oraz wiele innych, później 😉

      1. Monika 9 marca 2018 o 13:25

        Dziękuję serdecznie za odpowiedz. Z tym studiowaniem to racja oczywiście..miesiace ..lata 🙂
        Dzieci byly szczepione . starsza regularnie zgodnie z kalendarzem ,mlodszy byl nieregularnie przeciagalam w czasie bo nie bylam pewna a przychodnia i rodzina naciskela. Nie zaszczepilam na MMR.
        Mam pytanko jeszcze male.. O co chodzi z woda utleniona czy mozna stosowac ja u dzieci z apteki 0.3 do inhalacji ? Z zawodu jestem kosmetyczka i wlasnie taka apteczna sluzy.mi jednynie jako odtluszczacz i ewntulanie antybakteryjnie na drobne przerwanie naskorka.

        1. grzegorzadam 9 marca 2018 o 16:23

          można doraźnie, nic się nie stanie, ale docelowo kup sobie taką bez dodatków, utrwalaczy np. w envolab.

  35. iwcia2016 9 marca 2018 o 18:32

    Witam,jestem tu zupełnie nowa,ale zaczytałam się …Oczywiście w czasie infekcji,która utrzymuje się u mnie od 3,5 tygodnia szukam alternatywnych meaod leczenia.Dokucza mi nieustający kaszel i katar /zapchany nos/ chyba już alergiczne.
    Mam pytanie odnośnie znalezionych tu przepisów na syrop i herbatkę rozlużnijącą śluz w oskrzelach-posiadam wszystkie składniki oprócz SUROWEGO MIODU,czy modę go zastąpić-przynajmniej dorażnie na miód lipowo-spadziowy,?
    pozdrawiam

  36. iwcia2016 9 marca 2018 o 19:26

    Niestety,to już po leczeniu konwencjonalnym…antybiotyk itp./ infekcja była bez temperatury./
    Dziękuję za odp.i wskazówki.

  37. Monika 11 marca 2018 o 08:42

    Grzegorzadam a doraznie jakie proporcje wu tej z apteki dla 5 letniej dziewczynki np z sola fizjologiczna ?wczoraj zrobilam syropek z marchewki zobaczymy jakie beda rezultaty..corce przeszlo na gardlo i ucho czy kropelke wu z apteki mozna zakroplic do.uszka?

    1. Pepsi Eliot 11 marca 2018 o 11:40

      https://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/
      Nie wszyscy dorośli to dobrze znoszą, nie zakraplaj, lepiej psikać do gardła odpowiednim roztworem wody destylowanej i utlenionej

    2. grzegorzadam 11 marca 2018 o 11:45

      czy kropelke wu z apteki mozna zakroplic do.uszka?”

      1 kropelka nie zaszkodzi.
      może mama wypróbuje an sobie? 😉
      Albo na rodzicu wizualnie podobnym do dziecka?

      1. Monika 11 marca 2018 o 12:49

        Dobry pomysł.

      2. Monika 11 marca 2018 o 12:50

        Dziękuję za odpowiedz?

  38. Monika 11 marca 2018 o 11:55

    Pepsi dzięki? w artykulach piszesz o nadtenku wodoru tym pozbawionych chemii do nebulizacji (zamówiłam jest w drodze ) narazie mam wu 3% z apteki tylko na dzien dzisiejszy..nie mogę doczytać czy np do soli fizjologicznej 5ml [inhalacje)moge dodac jej np 2 krople wu tej 3%z apteki…czy jej bardziej nie zaszkodze a czy choc troche pomoge..bo wiem ze to szit wiec sama nie wiem..

    1. Pepsi Eliot 11 marca 2018 o 12:11

      wielokrotnie stosowałam tę z apteki ze stabilizatorami i pomogła, ale ludzie są różni

  39. Migotka 23 września 2018 o 06:02

    Dziecko 2 latka, wysoka gorączka 39,5 już 3 dzień,odruchowo czysty,robię napędy ziołowe ale mały nie chce pić,smoczki z Wit ć też nie chce,pije dużo z piersi.robie inhalacje z wu i osobno że srebra. Zrobię badanie moczu dodatkowo,czytałam na forach że dzieci były niby czyste a potem okazało się że to zapalenie płuc lub inne bakterie.nie wiem czy zamówić glutation w razie czego do inhalacji.podaje też duże dawki Wit d,wczoraj dałam 4000iu? Mały ma kaszel i lekki katar ,katar miał większy tydz temu ale nie było gorączki.lekarz powiedział że teraz ma ten kaszel bo
    Katar mu splynal do oskrzeli.poprosze o jakieś rady

    1. Pepsi Eliot 23 września 2018 o 07:49

      jest właśnie taki problem, że od byle kataru następuje mniej więcej po tygodniu zejście niżej i robi się zakażenie bakteryjne, albo ucho, oskrzela, albo zapalenie płuc. Przy zapaleniu płuc dziecko jednak bardzo mocno kaszle. Dlatego ja doradzam każdy katar traktować bardzo poważnie, szczególnie, gdy już wystąpił wcześniej taki problem. Przy każdym katarze, natychmiast należy dziecko oklepywać, smarować delikatnie jakimś olejkiem bio na piersiach typu lawenda, drzewo herbaciane, miód Manuka powinien być w każdym domu z dzieckiem, inhalacje, ale uwaga w przypadku śródmiąższowego zapalenia płuc bym odradzała, oczywiście kalibracja witaminą C i idealnie odżywiający pokarm nic na siłę, ale zadbać o duuużo dobrego picia. Świetnie działają bańki, nawet u 2,5 latka jednak nie może być wyższa temperatura niż 38 stopni, i jest problem jak je takiemu maluchowi postawić, ale da się.

      Natychmiast po chorobie dziecku należy zrobić kurację uodporniającą, o czym powiem za chwilę i przeprowadzić wcześniej kurację pozbywania pasożytów.

      W pewnych sytuacjach jeśli to okaże się konieczne, zapalenie płuc np, i nie pomagają regularne dawki witaminy C co 2 godziny, wwczas należy rozpatrzyć antybiotyk, ale przy zapaleniu śródmiąższowym płuc jest to działanie na czuja, bo lekarz może nic nie słyszeć w płucach. I jest pytanie, czy decydować się na zdjęcie rentgenowskie (USG 4D nie wykaże zapalenia śródmiąższowego płuc), żeby to wykryć, czy zadecysować i dać antybiotyk, po którym jeśli nie zabezpieczymy silnje kuracji probiotycznej i genialnego odżywiania to zaraz wszystko się powtórzy.

      A więc oklepywanie, olejek na piersi, posiekany świeży czosnek na talerzyku obok głowy dziecka podczas snu. witamina C, świeże soki, miód manuka z cytryną, suszony imbir tarty (jeszcze nie mamy naszego, gdzieś kup bio)
      rozważyć bańki gdy temperatura nie przekracza 38 stopni.

      Bardzo ważna Omega 3 dla dziecka, szczególnie przy infekcjach płucnych, 2 kapsułki Omega 3 G&G dla dzieci, lada moment będzie doskonała TiB.

      Po infekcji kuracja odpasośytowująca:
      Nie oznacza to, że wszystkie pasożyty na to pójdą, ale zwykle dziecko czuje się lepiej:
      Aby zwalczyć pasożyty, należy na czczo spożyć 25-30 gramów (średnio 2 łyżki) świeżych, pozbawionych łupin, silnie rozdrobnionych nasion dyni. Po około 2 godzinach od spożycia należy przyjąć środek przeczyszczający, w jej przypadku łyżkę oleju rycynowego. Dla pewności kurację można powtórzyć po 2 dniach.
      Aby zabieg był bardziej efektywny, pestki z dyni można połączyć z innym naturalnym lekiem na pasożyty – marchewką. Wymieszaj 3 łyżki startej marchwi, 25-30 g potłuczonych, świeżych pestek dyni i 2 łyżki oleju. Tak przygotowaną miksturę należy zjeść na czczo.

      Po 3 godzinach należy spożyć łyżkę oleju rycynowego, aby wywołać efekt przeczyszczający i wydalić pasożyty. Podczas kuracji nie można nic jeść.

      Pestki z dyni na odrobaczanie dzieci:
      Zmiksuj z mlekiem ryżowym 15-30 g (im młodsze dziecko, tym mniejsza dawka) świeżo wyłuskanych pestek dyni i podaj je dziecku na czczo. Zamiast mleka możesz wymieszać pestki z miodem. Następnie dziecko może zjeść śniadanie.

      Po 3 godzinach podaj dziecku 1-2 łyżeczki oleju rycynowego (u bardzo małych dzieci lub u tych z problemami jelitowymi olej można zastąpić oliwą z oliwek), aby wywołać efekt przeczyszczający.
      W razie potrzeby kurację można powtórzyć po 2-3 dniach.

      Uodpornienie:
      1/2 tabletki D3+K2 TiB do ssania po śniadaniu, lub 1 doza Liposomalu D3+K2 TiB (taka doza zawiera 1000 jednostek D3 i 20 mcg K2 co jest idealne dla małego dziecka) w liposomalu jest mininimalna ilosć alko, ale za to żadnego konserwantu, dlatego dozę należy przed podaniem odstawić na kwadrans, aby alkohol wyparował.Czekamy lada dzień na dostawę wszystkich liposomali.

      Kuracja 1/3 tabletki Greens & Fruits TiB rozgnieciona w moździeżu i podana z czymś smacznym (miód?) przez pierwsze 7-10 dni codziennie do śniadania, a następnie przez 3 miesiące co drugi dzień.

      Dziecko w tym wieku powinno/może zjadać 1 gram chlorelli This is BIO i 2 gramy spiruliny This is BIO , przed posiłkiemdzieci o dziwo lubią chrupać chlorellę. Ale zacznij mu podawać od 1/4 tabletki i co tydzień sukcesywnie zwiększaj jej dawkowanie.

      Bardzo istotną rzeczą jest magnez, dodawaj dziecku do kąpieli kieliszek (100 mllitrów) chlorku magnezu TiB, przeczytaj ten artykuł: https://www.pepsieliot.com/jak-po-co-i-ile-brac-magnezu-czyli-mega-wazne-porady-doktora-sircusa/

      A tu masz przepis na zupę mocy dla dziecka, o ile nie jest weganinem/wegetarianinem: https://www.pepsieliot.com/jak-bezpiecznie-oczyscic-dziecko-z-pasozytow/

    2. grzegorzadam 26 września 2018 o 22:28

      czy dziecko ma kontakt z mlekiem, szczególnie odtłuszczonym?

  40. Migotka 23 września 2018 o 06:15

    Odruchowo miało byś osluchowo, napedy- napary,smoczki -soczki

    1. Migotka 26 września 2018 o 23:05

      Nie nie podaje mu mleka od krowy.tylko swoje. Dlaczego pytasz?

  41. Migotka 24 września 2018 o 11:47

    Dziekuje za wyczerpujacy komentarz,sais w nous température pooszla do 40 stopni, jest mâle zapalenie plus , i teraz nie wiem czy poczekać i kontynuować dużą ilością Wit c.czy antybiotyk to konieczność,lekarz bez dodatkowych badań tylko po osluchaniu pewny że tj bakteryjne

    1. Pepsi Eliot 24 września 2018 o 19:12

      Naturopaci jak Saul twierdzą,że zapalenie pójdzie na dużą kalibrację, nawet 2 dniową, ale moim zdaniem jak się tego nie robi w warunkach klinicznych, to można odwodnić dziecko, podaj antybiotyk przez minimalną ilość dni, jak będzie poprawa, odrazu tyle że w innym czasie podawaj probiotyki, plus jogurty bio, kapusta. Należy natychmiast smarować dziecku genitalia jogurtem, rano wieczorem, może nie dostanie grzybicy i nie trzeba będzie używać tych maści aptecznych

  42. Migotka 24 września 2018 o 21:11

    Mam nadzieję że za 2 dni będzie już ok i nie będę musiała dawać 6 dni tej amoxycyline. Z probiotykiem muszę coś znaleźć bo mam tylko firmy lab one a tam jest wiele szczepów.przssylam tekst odnośnie probiotykow podczas antybiotykoterapii
    .CZY MAM kontynuować podawanie większych dawek witaminy Ć?

    Podstawowe zasady, których powinniśmy przestrzegać w trakcie antybiotykoterapii, jeżeli chcemy jak najbardziej zminimalizować jej negatywne skutki dla naszej mikrobioty <3

    ➡️probiotykoterapię rozpocznij najpóźniej w 2 dobie brania antybiotyku – po tym czasie jej efektywność gwałtownie maleje, co zresztą pokazują nam czarno na białym liczne metaanalizy. Im wcześniej – tym lepiej! 🙂

    Absurdem jest polecać pacjentowi "wzięcie osłonki" po zakończeniu antybiotykoterapii‼️

    ➡️W trakcie trwania kuracji antybiotykowej nie zależy nam bynajmniej na odbudowie mikrobioty – naszym celem jest przede wszystkim jak najszybsze zahamowanie niekorzystnych warunków promujących rozwój chorobotwórczych drobnoustrojów. W związku z tym branie w tym czasie "jakiegokolwiek probiotyku" czy naturalnych kiszonek mija się kompletnie z celem. Jedyne potwierdzone działanie, na tyle silne, by w trakcie działania leku przeciwbakteryjnego DAŁO NAM TO JAKIKOLWIEK POZYTYWNY EFEKT mają dwa szczepy probiotyczne: Lactobacillus rhamnosus ATCC 53 103 i Saccharomyces boulardii CNCM I-745 i tych szczepów należy szukać w składzie aptecznych preparatów.

    ➡️Kiszonki nie mają nic wspólnego z ideą probiotykoterapii i warto mieć tego świadomość! Pomijając już fakt, że w badaniach nie wypadają lepiej niż placebo jako profilaktyka zaburzeń mikrobioty towarzyszących antybiotykoterapii, musimy wziąć pod uwagę jeszcze kilka spraw. Szczepy probiotyczne, dokładnie sklasyfikowane ( w przeciwieństwie do tego, co znajdziemy w kiszonkach ), które zawarte są w produkcie farmaceutycznym, wyizolowane zostały z ludzkiego przewodu pokarmowego, co oznacza również, że są najlepiej przystosowane do aktywnego działania w tym środowisku ( bakterie z jelita w kiszonkach raczej nie są przez nas tak samo pożądane). Poza tym, musielibyśmy spożyć średnio około 5 kg dobrej jakości jogurtu naturalnego żeby uzyskać taki sam efekt jak w przypadku podaży tylko jednej kapsułki z odpowiednią dawką konkretnego szczepu probiotycznego – oczywiście na poziomie korzystnej zmiany mikrośrodowiska przewodu pokarmowego, bo o odpowiedniej stymulacji jelitowego układu odpornościowego, nawet z tak dużą jednorazową ilością jogurtu możemy tylko pomarzyć. Co najwyżej możemy wylądować w toalecie na dobre kilkanaście minut 🙂

    ➡️UWAGA! Bakterie probiotyczne nie mają zdolności trwałej kolonizacji jelita. Celem probiotykoterapii jest przede wszystkim wywołanie w szybkim czasie jak najefektywniejszej zmiany środowiska mikrobiologicznego na korzystniejszy dla rozwoju naszej pierwotnej mikrobioty oraz na wysyłaniu za pomocą odpowiednio dobranych drobnoustrojów KONKRETNYCH SYGNAŁÓW do jelitowego układu odpornościowego. W związku z tym podaż probiotyku przez kilka dni jest po prostu skazana na brak jakichkolwiek widocznych efektów 🙂

    ➡️ i dlatego również terapia probiotyczna powinna trwać jeszcze min. 8-10 tygodni po zakończeniu kuracji antybiotykowej!

    ➡️Dopiero po zakończeniu brania antybiotyku rozpoczynamy kurację produktami wieloszczepowymi – w celu bardziej kompleksowej odbudowy, m.in. bardzo lubię produkty Lactibiane, które dają nam chyba najszerszy wachlarz możliwości doboru szczepów, oczywiście maślan sodu w rzutowych dawkach ( mój ulubiony jeżeli chodzi o wsparcie śluzówek ), jako prebiotyk po względnym ustabilizowaniu pracy jelit dobrze się sprawdza np. babka jajowata, dobrym wsparciem suplementacyjnym będzie też laktoferyna i colostrum ( jeżeli oczywiście nie mamy alergii na białko mleka krowiego), resweratrol i kurkumina, no i oczywiście suplementacja dobrej jakości omega3, które również bardzo fajnie podnoszą nam chociażby bakterie z rodzaju Bifidobacterium

    Źródło Oskar Kaczmarek

  43. Migotka 25 września 2018 o 12:17

    Najgorsze jest to że tj 3 razy dziennie,i dlaczego wg doktorów i gfarmaceutow nie można przerwać podawanie antybiotyków,już dziś z rana miał dużą sraczke. Na szczęście znalazłam probiotyki który jest w artykule wyżej.

    1. Pepsi Eliot 25 września 2018 o 12:19

      nie można przerwać po 2 dniach, ale 4 dni?

  44. Migotka 25 września 2018 o 17:17

    tego nie pojmuje dlaczego nie Monza przerwac.jutro idę na kontrole.czy to ja mam problem ze przeżywam ten antybiotyk jak nie wiem co czy faktycznie mam mu temu powody.poprosty teraz jego jelita będę musiały się wypełniać od zera. Sorry że Tu się żale ale nikt mnie nie rozumie. A ojciec dziecka wpadł w szał gdy nie chciałam podać antybiotyk i,oczywiście rozumiem że że stać mu o jego zdrowie.ale nie widz i ile już razy udało mi się wyleczyć dzieci naturalnie i że spokojem.s gdy się sieje panikę to jak dziecko ma zdrowieć?

  45. Migotka 26 września 2018 o 10:50

    Pepsi odebrałam badanie moczu wyszło to Staphylococcus haemolyticus, nie wiem co to z a grobowiec i pewnie ta amoxycyline jest nie na to

    1. Pepsi Eliot 26 września 2018 o 19:39

      a nie zrobili Ci listy antybiotyków na które idzie ta bakteria?

  46. Migotka 26 września 2018 o 23:04

    To baadanir moczu było robione w poniedziałek,ale dopiero dziś miałam wyniki.bylam u lekarza ,posłuchał małego i jest czysto.wg niego dziś wieczorem ostatnia dawka antybiotyku i już dalej nie muszę.dzieki za wsparcie ! Dobrze że jest chociaż wirtualne.bo dla otoczenia jestem matka wariatka.

  47. Migotka 2 października 2018 o 12:19

    Teraz Adaś ma grzyba okolicach jąder i pupy.czy to jest równoznaczne z tym że ma grzyba w przewodzie pokarmowym?aha i byłam też w trakcie jego choroby u innej lekarki i prawdopodobnie nie miał żadnego zapalenia płuc bo antybiotyk obniżył od razu temperature.ial też czerwona wysypka więc chyba to była 3 dniowka.
    Lekarze przypisują antybiotyk tylko po to żeby się uchronić! Nie chciałam to podawać bo sama nie doprowadzamy do rozwoju infekcji,okazuje.dae witaminy , herbatki ,kapiele,e inhalacje itd.
    Wszystko dlatego że ojciec dziecka mi nie ufa ,bo od razu myśl o że dziecko umrze.
    To ta grzybica = grzybica jelit?

    1. Pepsi Eliot 2 października 2018 o 13:47

      smaruj jogurtem jeszcze podczas antybiotyku, teraz to pewnie już trzeba jakimś zajzajerem maścią z apteki

    2. grzegorzadam 2 października 2018 o 22:09

      To ta grzybica = grzybica jelit?”

      to raczej bez znaczenia, organizm może być mocno zainfekowany.
      Trzeba działać, czyli glistnik -mykoczist (Siemionowa), tlen-H2o2, jod, magnez,
      niacynamid, boraks itp.

      1. Migotka 10 listopada 2018 o 15:02

        Grzegorzu co z ta kuracja po antybiotyk,glistnik do zaparzania.?moze but taki swiezo zebraany? Wu do picia?mam tylko 10 % . We wt bede w polsce wiec kupie jod. Jod przez skore wystarczy? Tj male dziecko wiec muszs wiedziec co i jak podawac.dziekuje pozdrawiam

        1. grzegorzadam 16 listopada 2018 o 08:31

          H2o2 delikatnie do 0.5% w inhalacjach, są tematy
          Kąpiele systematyczne.
          Jodem można plamki robić, zostawiać 10 kropli na spodku na noc na talerzyku
          przy łóżku.

  48. Bea86 3 października 2018 o 07:32

    Dzień dobry. Mam pytanie co do syropu marchewkowego – czy można mrozić jeżeli zrobi się za dużą porcję?

    1. Pepsi Eliot 3 października 2018 o 10:47

      ja bym mroziła

  49. Migotka 8 października 2018 o 19:24

    Teraz Adaś na zapalenie żołędzi i co pediatra przepisał? Antybiotyk.nie dam mu,miał 3 tyg temu,wystarczy już tego.co na to poradzić? Kąpiele w rumianku ,lawedziie?co jeszcze?

    1. Pepsi Eliot 8 października 2018 o 20:07

      to dlatego ma zapalenie pewnie. Posmaruj miodem bio manuka np. potem bio jogurtem. Zrób mu kalibarację kwasem askorbinowym z sokiem pomarańczowym.

      1. grzegorzadam 9 października 2018 o 07:43

        dołożyłbym MSM, jest już ten świetny artykuł ponownie?

    2. grzegorzadam 9 października 2018 o 07:45

      Kąpiele w magnezie, sodzie i soli!

      Do tego kwas cytrynowy wg Sircusa- generuje CO2, kapitalne połączenie.
      Można dodać też buteleczkę H2o2 3% z apteki

  50. Migotka 10 października 2018 o 08:32

    Kwasu cytrynowego tu nie dostanę.adas od poniedziałku miał gorączkę,wczoraj byłam u 2 lekarza żeby zobaczyć czy ropa wychodzi,myślałam że oni mają na to sposoby.ona mimo tozalecila podanie tego poniedziałkowego antybiotyku.ale wieczorem ropazaczelaschodzic zaraz sprawdzę temperaturę. Czy do kaparów ziół mogę dam chlorek magnezu. Nie mam już chlorku ż Eko sklepu czytali z apteki też może być?

    1. Pepsi Eliot 10 października 2018 o 09:08

      oczywiście że tak

    2. Pepsi Eliot 10 października 2018 o 09:17

      może być

    3. grzegorzadam 11 października 2018 o 20:44

      kwasek cytrynowy jest w każdym spożywczaku.

      Chlorek Mg możesz dodać do wszystkiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *