logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
89 558 740
154 online
31 811 VIPy
Reklama

TWOJA POTĘŻNA DAWKA
WITAMINY C
ORGANICZNA ŻURAWINA
This is BIO®

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Dzika róża niezbędna w domu każdej kobiety, szczególnie po 50

Każda kobieta ma w sobie pewną dzikość. Czasem objawia się ona na co dzień, jako element temperamentu, a czasem jest zawoalowana i subtelna. Dzikość kobiety jest nieokrzesana, ale w zupełnie inny sposób niż ta męska. To dzikość wynikająca z głębi, dzikość absolutna, nie kierowana hormonami tylko instynktem, intuicją.

To dzikość, która sprawia, że możemy więcej. Więcej niż nasze antenatki, więcej niż mężczyźni i więcej niż wydaje nam się, że mogłybyśmy móc. Energie się zmieniają, tak jak zmienia się świat: intensywnie. Energia kobiecości jest coraz silniejsza, coraz pewniejsza i coraz jaśniejsza. Wynika ona pośrednio właśnie z tej dzikości, dzikości serca, dzikości miłości, z energii dobrej samej przez się i stworzonej do dobrych rzeczy, do wzrostu.

Rozkwita jak kwiat. Dziki kwiat. Jak dzika róża

Dziką różę lubię, a kwiat traktuję bardzo symbolicznie. Ale poza tym, że jest ona dla mnie symbolem otwarcia się i rozkwitu świadomości, jest też super potężną rośliną. Potężną co najmniej tak jak siła kobiecości, którą doskonale wspiera.

Dzika róża, znana ze swoich właściwości wspierających zdrowie i odporność, jest także rośliną piękna. Doskonale odmładza, pomaga długo zachować witalność i lśnić.

Dlaczego powinnaś mieć w domu dziką różę?

Skóra zawsze młoda

Dzika róża zawiera mnóstwo witaminy C. Właściwie w 100 gramach ma jej 60 razy więcej niż pomarańcze! A witamina C, jak wiemy, wspiera produkcję kolagenu, pomaga redukować zmarszczki i drobne linie. Owoc zawiera również witaminę A, która poprawia poziom nawilżenia skóry. Zawiera ona także soczystą dawkę witaminy E, która zwalcza wolne rodniki zapobiegając fotostarzeniu się skóry. To prawdziwy must-food dla kobiet po 50 roku życia, których skóra zaczyna tracić elastyczność i jest bardziej podatna na działanie czynników zewnętrznych.
Właściwie istnieją badania dowodzące, że używanie sproszkowanej dzikiej róży może znacząco zmniejszyć objawy starzenia się skóry!

Skóra zawsze zdrowa

Dzika róża zawiera także kwercytynę, która zapobiega czerniakowi, poważnej postaci raka skóry.

Skóry piękna barwa

Według japońskiego badania dzika róża przyjmowana doustnie może być wykorzystywana do rozjaśniania skóry.

Co więcej, dzika róża zawiera naturalnie występujący kwas linolenowy, który ma silnie przeciwzapalne właściwości. Dzięki temu pomaga on ukoić naskórek, zmniejszyć zaczerwienienia i suchość oraz zwiększyć nawilżenie.

Zmieszaj łyżeczkę sproszkowanej dzikiej róży z połową łyżeczki wody i połową łyżeczki oliwy lub oleju kokosowego i delikatnie nakładaj na podrażnione miejsca. Nie wmasowuj maseczki aby nie podrażnić bardziej skóry. Zmyj po 5-10 minutach. Maseczkę można stosować na całą twarz, ale przed użyciem warto zrobić test alergiczny na skórze nadgarstka i po zmyciu odczekać kilkanaście minut.

Reklama

Tu znajdziesz naturalną WITAMINĘ C, organiczne, sproszkowane owoce DZIKIEJ RÓŻY This is BIO®, dobry dodatek do 4 SZKLANKI


Postaw na żelaz(k)o

Witamina C w dzikiej róży pomaga ciału lepiej wchłaniać żelazo. Żelazo natomiast wspiera zdrowie krwi, zapobiega anemii, umożliwia pobieranie tlenu w płucach i oddawanie go w tkankach, mięśniom umożliwia pobranie z krwi niezbędnego do ich prawidłowego funkcjonowania tlenu i wspomaga detoksykację szkodliwych substancji w wątrobie. Słowem, wyprasuje ona Twoje zdrowie i pomoże dotlenić organizm.

Dobra na serce (nie tylko złamane)

Róża to z pewnością jedna z najbardziej romantycznych roślin na świecie. Okazuje się, że jest ona świetna także dla zdrowia serca. W badaniu przeprowadzonym przez Szwedzki Departament Eksperymentalnych Nauk Medycznych stwierdzono, że przyjmowanie dzikiej róży znacznie zmniejsza ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a flawonoidy i przeciwutleniacze w dzikiej róży chronią organizm przed chorobami serca

Super-bohaterska ochrona Twojego ciała

Czerwone komórki mogą być chronione przed stresem oksydacyjnym dzięki wielu substancjom zawartym w dzikiej róży, w tym dzięki witaminie C i przeciwutleniaczom fenolowym. Tak przynajmniej twierdzą twórcy badania opublikowanego w 2012 roku w magazynie naukowym Oxidative Medicine and Cellular Longevity. Naukowcy połączyli sproszkowaną dziką różę z czerwonymi krwinkami i odkryli, że ekstrakt z dzikiej róży chroni je przed stresem oksydacyjnym aż w 68%!

Stres oksydacyjny natomiast, ten wyjątkowy szkodnik, może prowadzić nie tylko do starzenia się skóry w zastraszającym tempie, ale także do uszkodzenia biocząsteczek takich jak białka, tłuszcze, czy DNA komórek, do których mutacji doprowadza. To z kolei może mieć wpływ na rozwój wielu groźnych chorób właściwie każdego układu i narządu w Twoim ciele. Skrótowo mówiąc, lepiej go zwalczać niż nie.

Jak myślisz? Czy róża będzie Twoją rośliną mocy?

uściski:)

Źródła: 
woman.thenest.com/benefit-rosehips-1629.html
stylecraze.com/articles/amazing-health-benefits-of-rosehips/#gref

(Visited 4 827 times, 1 visits today)
Emanuela-Urtica Emanuela Urtica kreatorka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Alka 11 grudnia 2018 o 04:48

    Pepsi gdzie kupić dobrej jakości AMLĘ agrest indyjski? U Ciebie nie ma 🙁 a to jest moc! I pięknie działa na skórę, włosy i paznokcie a do tego antyoksydant. Może ktoś zna źródło by być pewnym jakości ?

    1. Pepsi Eliot 11 grudnia 2018 o 07:24

      Poczekaj chwilę, będziemy mieć już wkrótce, oczywiście This is BIO 🙂

    2. Niki 13 grudnia 2018 o 20:34

      Ohoho 🙂 amla jest znana w kosmetyce od jakichś 10 lat, tak i sesa i khadi, sproszkowana i w olejku, obstawiałyśmy zawsze e-sklepy oferujące oryginalne hinduskie preparaty na włosy 😉 uważaj na zapaszek ostry, choć nie każda Amla wydziela taki zapach nie do zniesienia

      1. Pepsi Eliot 13 grudnia 2018 o 21:37

        u nas będzie amla

        1. Niki 14 grudnia 2018 o 17:51

          to może i ja znów zacznę z amlą. choć teraz testuję szampon antyalergiczny bez dodatków typowo włosowych, bez keratyny i innych białek + nalewka propolisowa, którą teraz już tylko tak stosuję, przy myciu, a włos idealny pogrubiony wygładzony rosnący szybciej i pachnący słodko propolisowo, a to mi się podoba

          1. Pepsi Eliot 14 grudnia 2018 o 20:45

            cieszę się z Tobą

          2. Niki 15 grudnia 2018 o 09:48

            zapomniałam dopisać w tym włosouwielbieniu 😉 …bo tak działa alkohol na włosy o! 🙂 a tak nas zawsze uczulano żeby nie wylewać go na włosy i unikać w szamponach, bo przesusza, ale alko na głowę i całe włosy to stary sposób, aktywator! a przesuszają alkoholizowane silikony na końcówki i inne stylizatory z substancjami sztucznie nawilżającymi

    3. Niki 13 grudnia 2018 o 21:07

      aaa! a biotyna robi to samo 🙂

  2. Alka 11 grudnia 2018 o 09:32

    A chwilę to znaczy ile? Jeszcze w tym roku czy na bank nie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *