Skąd wziąć pieniądze w matrixie, gdy zaczyna się całkiem od zera?
  • 44Autor:44

Skąd wziąć pieniądze w matrixie, gdy zaczyna się całkiem od zera?

Dodano: 87
A co robisz, gdy zaczynasz grę?

Nie znasz jeszcze możliwości swojego awatara, nie masz też żadnej kasy na  fajne rzeczy w tej grze. Zero gadżetów, zero doładowań diamentami, dosłownie nic, a  jednak nie wycofujesz się i zaczynasz nieśmiało grę. Z czasem ewoluujesz i stajesz się coraz lepszy w te klocki. Zaczynasz rozumieć jak się gra, poznajesz myki na fujarkę i zaczynasz się naprawdę dobrze bawić. Zostajesz w grze, grasz.

I taki koment:

Poza matriksem jest fajnie, ale nie mogę zarobić. Wypadłem z życia towarzyskiego, społecznego, nisko zacząłem wibrować, a myśląc o energii serca niemal nie spowodowałem wypadku samochodem na środku skrzyżowania. Pewnie wtedy bym ruszył dopiero. Ale sam nie potrafię. Szkoda mi ojca, bo on się męczy w swojej pracy, z której nie może teraz zrezygnować i to jego auto i szkoda mi jego nerwów w razie, gdyby coś się stało. Swoją drogą i tak jestem obwiniany za cokolwiek w domu się nie dzieje, bo zabrania mi się czegokolwiek pod groźbami. I tak samo jest na zewnątrz. Wpadłem w wahadło, które grozi mi albo mandatem i pracą w najgorszym możliwym miejscu albo ... o czymś jeszcze gorszym nawet nie mówię. Nie mogę też nikomu poradzić jakby mógł żyć według moich zasad. Mnie utrzymują rodzice, niestety to ich objadam z pieniędzy. I mimo, że nie wydają na mnie żadnej kwoty, która mogłaby zniweczyć jakiekolwiek ich plany, to faktem jest, że nie jestem samodzielny. Próbuję tworzyć coś w internecie, ale nie wyszło i potrzeba na to czasu, oraz wkładu, który jest zależny od, no, od pieniędzy. Zdarzają mi się nawet sytuacje, że ktoś daje mi portfel do ręki z kasą, którą potrzebuję, ale muszę to potem oddać i głodować. Tak więc co jest grane w tym systemie? I jak w to jednak wejść niemal od zera? Czuję, że stałem się duchem, ale wolę jeszcze tu zostać.
Ustalmy coś na początku. Poza matrixem, to Ty jeszcze nigdy nie byłeś, bo nie napisałbyś tego komenta. Jesteś po szyję uwikłany w matrix, w pełnym chaosie żyjesz, Twoja entropia jest wysoka jak na Wall Street. Tyle, że tam w pewnym momencie jakiś geniusz syntezy myślowej, potrafi obniżyć własną entropię do tego stopnia, że precyzyjnie sczytuje wszystkie dane i uderza w dziesiątkę. Na ten moment dogadany z duszą, która zawsze wie, ale potrafi też przekonać ego, żeby poszło w ten dym i wtedy ma się to czego się chce. Po prostu idzie się jak po swoje i się to bierze. Jednak geniusz z Wall Street wie, że nic nie ma się na zawsze, że trzeba robić przepływy i przewietrzać skarbiec. Chcę Ci właśnie powiedzieć, że nieważne jak wysoka jest entropia wokół Ciebie, jak dołujące są problemy rodziców, i ich niekumanie czegokolwiek. Bycie nieważnym jest idealną postawą, to daje moc nieprzywiązywania się do tego co ludzie o Tobie myślą, czy nie, pozbywasz się napięć i kompleksów, nie popadasz też w samouwielbienie, po prostu jesteś. A więc nawet wysoka entropia wokół Ciebie (gdy nie czujesz się ważnym, po prostu obserwujesz i działasz), podbita przez głęboko uśpionych wojowników o dzień powszedni, zawsze uczepionych jakiejś barykady, a to polityki, a to religii, nieszczęśliwych rebeliantów całkowicie pozbawionych danych, bez informacji w chaosie ego, czyli strachu, na wszelkie sposoby tłumionego, a więc właśnie wtedy, Ty tkwiący na tym zasranym skrzyżowaniu nagle ruszasz w drogę. Jak geniusz z Wall Street dostrzegasz otwarte drzwi i to są drzwi otwarte dla Ciebie.
Widziałeś kiedyś muchę, która wali głową po szybie, chcąc akurat tędy wylecieć na świat, podczas gdy kilka centymetrów od niej jest otwarty lufcik, idealny, żeby ulecieć z niewoli. Ludzie postępują tak samo, z powodu chaosu nie widzą własnego wyjścia, indywidualnego lufcika ratunku właśnie dla siebie. I idziesz sobie własną, może trochę niepewną, z błędami i jednym milowym w tył, sześcioma tiptopkami w bok, i setką normalnych, czy pokopanych kroków do przodu. Błędów doświadczysz, jako stopni, ewolucji, nauczek, ale idziesz, a sam ten fakt już obniża Twoją entropię i z każdym krokiem wiesz więcej. Jak geniusz z Wall Street. Jeśli czujesz, że stałeś się duchem, to powinieneś wiedzieć, bo duch wie. Niestety Twoje ego boi się, jest posrane ze strachu i nie słucha ducha. Nawet nie wie, co mówi duch. Za to ego powtarza, matrix, matrix, matrix, muszę stąd spierdolić. Mamo, ale gdzie? Więc chyba zostanę. Tato, ale jak? Gdy zobaczysz swoje drzwi, okaże się, że bez wysiłku zdobywasz dane, i że to nie musi być żadna orka. Tylko mucha sądzi, że musi sforsować szybę, chociaż tuż obok gospodarz zostawił otwarty luft. Ba, mucha nawet nie wie, że to szyba.

Ty po prostu jak większość ludzi, w tym Twój ojciec nie zobaczyłeś otwartego lufcika tylko dla siebie. Zapewniam Cię, że on jest, bo tak działa Wszechświat, daje absolutnie to co myślisz. Gdy szczerze zobaczysz drzwi do króliczej nory, po prostu się pojawią. Nie ma innej opcji. Kasa się znajdzie. A potem będziesz robił przepływy. Nawinę też coś prosto z matrixa i dam Ci taką radę. Użyj wahadła destrukcji, jako podwózki, a następnie zeskocz zgrabnie na wybraną przez Ciebie zieloną polanę. Podobnie jak twórczy tonący używa wiru, nie walcząc z nim, żeby go ściągnął na dno i odbija się od dna i wypływa na powierzchnię po haust tlenu. Przejedź się kawałek z tym wahadłem destrukcji, zawiń się do ciężkiej pracy na pewien konkretny czas, daj się ponieść chwili. Praca nawet najcięższa może mieć sens, bo sens jest w Tobie, wszystko jest po coś, wszystko jest logiczne, nie oczekuj niczego, tylko miej silny zamiar osiągnięcia celu. Ta ciężka orka rozproszy nadmiar potencjałów związanych z myśleniem o celu, a jednocześnie będzie właśnie owym ruszeniem ze skrzyżowania.

Gdy wyczaisz moment, że teraz masz zaczerpnąć powietrza, że to lufcik otwarty właśnie dla Ciebie, bo wahadło zaraz zrobi swój fatalny w tył zwrot podtopienia Cię, puszczasz się i spadasz na zieloną polanę. Tak zrób. Zapisz się do ciężkiej roboty, daj się kawałek przewieźć z wahadłem, osłab jego czujność, niech sądzi, że ma nową dostawę energii do żarcia, po czym puść się, korzystając z podwózki, na swój błękitny ocean. Zostań geniuszem obniżania entropii. Pomagaj w tym innym. Pomóż swoim starszym. Wszechświat da Ci absolutnie to co uważasz, że powinieneś mieć. Jednak sorry, gdy tak naprawdę sądzisz, że pieniądze są dla innych, nie dla Ciebie, to nie pytaj mnie o rady. Przekonania i ego to strach. Ja się tym właściwie nie zajmuję.

https://youtu.be/TQVDZIYIIGg

z miłością

 87
  • Maggie   IP
    Cześć Pepsi, o jakim bestsellerze mówisz? Napisanego przez autora jednym okiem? I wielkie dzięki za filmik, myślę że ja tak w połowie drogi jestem☺️
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Katana   IP
      Libe Pepsi, jak to się dzieje, że kiedyś (20- 15 lat temu) robiłam sobie wizualizacje i one działały w rodzaju: chcę tę pracę - i ja zdobywam, a teraz co siebie zwizualizuje realizuje się odwrotnie? Jak jest wymarzony sukces, to zaraz fala hejtu, takiego, że się odechciewa, ale który niestety na moc oddziaływania na ludzi, którzy idąc za grupą widząc hejt zaczynają wątpić w to co przed chwilą sami uznawali za ciekawe, wartościowe, warte określonych pieniędzy (z tego żyję) etc. Czuję się tym przytłoczona. Zaczynam sie bac własnych marzeń - że ściągną one na mnie cios z liścia ....
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ewa   IP
        Hej Pepsi, też jestem " stara laska " i nie jestem pozamykana jak widzisz - ciągle Cię czytam i pomału wzrastam. Nie mam programu starości, możesz mi ufać jako starej.
        Życie jest niesamowite. Własnie postanowiłam zacząć uczyć się włoskiego i w ciągu kilku lat zwiedzić kilkanaście rejonów Włoch . Zaczynam od południa - najpierw Sycylia ,potem Apulia , Kampania ...no i oczywiście Toskania , w której już byłam 2x ale na wycieczce z biurem podróży, a teraz samodzielnie. Kocham cię .
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • dzieckosztana   IP
          masz w sobie coś z Mariusza Max Kolonko! :D
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • MadLena   IP
            Pepsi kocham Cie.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1