Czy obniżanie entropii może dostarczyć dobrobytu materialnego?
  • 44Autor:44

Czy obniżanie entropii może dostarczyć dobrobytu materialnego?

Dodano: 39
Czy każdy może mieć pieniądze, czy też tylko na poziomie duchowym się wzbogacać może?

I taki koment:

Pepsi, pozwolę sobie zadać pytanie, które mnie nurtuje, a mianowicie:  Jaka jest zależność pomiędzy obniżaniem entropii, usuwaniem chaosu ze swojego życia i eliminowaniem strachu (nazywasz to byciem lepszym graczem w tym rozdaniu 😉 ), a osiągnięciem dobrobytu materialnego? Tego niematerialnego to OK, już przez samo wdrożenie tych stanów jesteśmy mądrzejsi i szczęśliwsi, ale ... no właśnie jak to się ma do lepszych osiągnięć w postaci tejże właśnie materii w zakresie dobrobytu?  Eh, czy też ja taka tępa jestem, że tego nie kumam?
Rzeczywistość wirtualna do której jesteśmy zalogowani za pośrednictwem naszych awatarów objawia nam się jako świat materialny. Tak naprawdę wszystko jest energią, wyraża się falą, a każdy atom składa się głównie z pustki. Jednakowoż nie ma po co się tym przejmować, ponieważ coś sprawiło, że jednak kolejny raz zalogowałaś się tutaj do gry. Widocznie w poczekalni było co z tego, że bezpiecznie i bez strachu, skoro nudno, albo miałaś jakiś inny plan. Tak, jesteśmy ludzkimi ćpunami, lubimy tutaj grać, a nawet więcej niż lubimy, gramy nałogowo. Napisałaś ... "nazywasz to byciem lepszym graczem w tym rozdaniu 😉"..., ale kpiąca buźka, sugeruje, że nie jest to Twoja prawda. I bardzo dobrze, nikogo nie namawiam, żeby w cokolwiek wierzył, prawda to wiedza, a nie wiara. Prawda może być tylko Twoja. Wiara to są przekonania wiążące twoje ręce, gdyż zawsze blokują Cię na poznanie rzeczy, które nie pasują do tych przekonań. Ego i przekonania sprawiają, że rozwój świadomości przebiega o wiele wolniej, niekiedy się cofa. Uwielbiam "transerfing rzeczywistości" Zelanda, czy też "teorię wszystkiego" Campbella właśnie dlatego, że można te rzeczy sprawdzać. Nie trzeba w nic wierzyć, można być wolnym od przekonań, po prostu uczysz się, masz coraz więcej informacji, czyli zrozumienia i mówisz: sprawdzam. Dosłownie, jak w pokerze. Im masz niższą entropię, tym więcej paczek z danymi jesteś w stanie otworzyć. Zacznę działać według algorytmów, o których nawijasz i dostanę to co chcę? Really? Sprawdzam więc. Można też tę wiedzę wykorzystać do badania swojej przeszłości dalszej i bliskiej i wykoncypować, czy rzeczywiście to tak działało. I okazuje się, że wiele razy ominęłaś wahadło destrukcji intuicyjnie, nie mając pojęcia, że w tym jest metoda. Albo wręcz przeciwnie, teraz widzisz czarno na białym, że rzecz faktycznie nie mogła się udać.

Przykład z życia: Cztery osoby poddają się godzinnemu, relaksującemu masażowi (całego ciała, typu strong) tajskiemu na pięknej plaży. Zaznaczam, że wszystkie masaże są wykonywane na tym samym poziomie dokładności, staranności i zaangażowania masującego. Trzy osoby po masażu narzekają, że było za mocno, czy za słabo, że nie było zapachu trawy cytrynowej na piersiach, generalnie są niby na tak, ale jednak na nie, do tego jak za taką cenę. Jedna osoba jest po prostu na tak. Owszem bolało, no bo miał to być masaż strong, owszem nie było trawy, widocznie ta Tajka nie używa olejku, albo jej się skończył, owszem bardzo relaksujący był masaż głowy i twarzy. Nie piętrzy potencjału ta osoba. W wyniku identycznego masażu dwie osoby czuły się później źle, a następnie neutralnie, jedna neutralnie, chociaż rozczarowana, a tylko jedna osoba doznała istotnej poprawy fizycznego samopoczucia awatara. Wręcz spektakularnej, i odczuwa to wciąż, chociaż minęły już 2 tygodnie od tajskiego masażu na plaży.

I nie ma znaczenia kto jest jakim graczem, czy raczej ma? Jak myślisz?

Dobrobyt, czy zdrowie, to taki sam element gry, jak choroba, czy ubóstwo. Ludzie boją się braku pieniędzy, dlatego na te tematy są najbardziej zblokowani, pełni przekonań, wystraszeni. Tracą luz. Przy pieniądzach piętrzą się największe potencjały, emocje i ludzie nie potrafią ich rozpuścić, właśnie z powodu obciążenia masą przekonań, typu, że pierwszy milion trzeba ukraść, albo dostać od starszych, że trzeba mieć szczęście, że im się nigdy nie powiedzie, bo nie mają smykałki, albo mają zero wkładu początkowego. Tymczasem skoro umiesz jeść, oddychać, śmiać się, potrafisz też mieć pieniądze.To jest tego typu trudność. Jednak ten cały bagaż emocji, strachu o pieniądze, albo żeby nie stracić, sprawia, że jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Masaż tajski może być w połowie pełny, albo w połowie pusty. W grze nie ma podziału na dobrobyt niematerialny i materialny, tutaj rządzi mechanika kwantowa, która działa tylko w przestrzeni wirtualnej. Awatar jest osadzony w materii, owszem wirtualnej, ale materii, natomiast gracz jest esencją niematerialną. Gracza nie ma w grze. Gracz gra spoza gry. Gracz loguje się do gry za pomocą swojego awatara. Gracz jest tam gdzie główny komputer, w serwerowni. Gracz to jest Twoja świadomość, która ewoluuje podczas gry. Ty jako awatar nagle domyślasz się, że to nie Ty i to jest właśnie przebudzenie. Przestajesz się identyfikować ze swoim awatarem i ego, zaczynasz rozumieć, że Ty prawdziwa to gracz. Od tego momentu rozumiesz, że ta gra ma na celu zdobywanie doświadczeń i samodoskonalenie we wszystkich aspektach życia na tym planie. Że zdrowie Twojego awatara jest wyzwaniem, że pieniądze, czy brak pieniędzy, a raczej chodzi tutaj o dobrobyt, lub jego brak też jest do rozkminienia przez Ciebie. To wszystko zaczyna być proste.

Możesz generować dobrobyt nawet na odległość, bylebyś zobaczyła go w swoim zwierciadle. Naprawdę zobaczyła, a do tego n niezbędne jest pozbycie się przekonań. Z powodu potwornego strachu o przetrwanie pradawnych awatarów, powstały wahadła destrukcyjne pełne pasożytów energoinformacyjnych. Są bezduszne, nie chcą Cię ani skrzywdzić, ani zrobić Ci przyjemności, one po prostu są głodne, i mają swoje sposoby, żeby ludzie je nieustająco karmili energią. Najbardziej popularnym pokarmem, bo każdy kto ma ego boi się i ma przekonania, jest strach. A strach o pieniądze, o potomstwo i o zdrowie, to ogromna energia. Gdy wiesz pewne rzeczy możesz bardzo świadomie omijać te wahadła, a nawet możesz je wykorzystywać do podwózki. Jednak jeślibyś chciała wywołać z nimi walkę, nigdy jej nie wygrasz. Generalnie każda walka, wojna, bitwa, ba, zwykłe opowiedzenie się po jednej stronie barykady staje się natychmiast dla Ciebie szkodliwe, pozbawiasz się energii. Pomyśl o swoich celach, zobacz się już w tych nowych okolicznościach, usiądź wygonie na swojej kanapie w nowym domu, miej zamiar posiadania go, a Twój zamiar powinien być pewny, ale nieobciążony emocjami, a jak pojawią się potencjały to i tak działaniem je rozproszysz, bo działanie jest obowiązkowe, i wówczas po prostu zamiar stanie się Twoją rzeczywistością. Trochę to może potrwać, bo w świecie materii nawet pustej, zamiary realizują się wolniej, niż we śnie dajmy na to.

Ale wszystko co naprawdę widzisz, co zamierzasz mieć, dostaniesz. Każdy gracz może osiągnąć dobrobyt materialny, gdyż liczba wariantów zdarzeń jest nieskończona, i zależą od umiejętności, czy raczej stopnia ewolucji,  czy raczej jakości świadomości gracza.

z miłością

 39
  • vist   IP
    Tak dobrobyt i pieniadze zeby kupowac wiecej przedmiotow, wiecej i wiecej. Ktos koniec koncow mosi byc moim niewolnikiem zebym ja dostala wszystko to co chce. A ze nie potrafi sie wyzwolic to jego problem?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Kendari   IP
      A ja znam fajny sposób i każdemu polecam wzmocnić manifestacje naszych wizualizacji. Zanim zjemy pokarm, wyobraźmy sobie że w naszym jedzeniu znajduje się ten nasz cel, wizualizujmy go sobie i mentalnie go w nim umieścimy, następnie jedząc i polykajac wyobrażamy sobie jak to nasze życzenie idzie głęboko wewnątrz nas i nas wypełnia. Robiąc to jesteśmy całkowicie w tu i teraz jedząc, wtedy ten posiłek jest takim przyjemnym rytuałem który nam służy. Możemy błogosławić jedzenie w taki sam sposób aby jak najlepiej nam służyło oraz żeby energetyzowalo nas jeśli czujemy taka potrzebne :) pozdrawiam wszystkich graczy ❤
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • KM   IP
        co byś poleciła Pepsi lub Emmanuelo na ten ból istnienia w krótkim czasie po rozstaniu? Z kochasiem byłam przez pół swojego życia - 20 lat, zdradził, przyznał, ze od dłuższego czasu mnie nie kochał i to nie to. Zaakceptowałam, nie próbowałam zatrzymać, życzyłam mu szczerze szczęścia i podziękowałam za miłe chwile. Ale jak się z tego szoku otrząsnąć? Czy tak jak to kiedyś napisałaś - duzo samotności, duzo przebywania z natura? Myśli o nim i o chwilach powracają niczym bumerang, no i ten ból ego, ze wybrał inna. Czytam Ciebie i wiem, ze to gra. Żeby doświadczać. Ale te emocje i myśli to psują, stres i zdenerwowanie mnie po prostu od środka wyjadają. Ciężko sobie z tym poradzić.

        Pepsi ogólnie bardzo tez Ci dziękuje za wszystko, bo gdyby nie Ty - zachowywałabym się pewnie jak rosyjska kochanka, próbująca go zatrzymać, nie mogąca odpuścić i puścić. Bardzo się zmieniam dzięki Tobie, bardzo byłabym również wdzięczna gdybys odpisała ma mój komentarz. Z miłością <3
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Dudek   IP
          ,,Nie trzeba w nic wierzyć, można być wolnym od przekonań, po prostu uczysz się, masz coraz więcej informacji, czyli zrozumienia i mówisz: sprawdzam. Dosłownie, jak w pokerze."
          Łoj, łoj Pepsi, widać że nigdy nie grałaś w pokera, i lepiej tego nie rób skoro nawet krótka wizyta w kasynie rzuca Cię o glebę, no chyba że w ,, kamienne twarze". Sorry, ale tylko wystraszony dupek ,,sprawdza". Prawdziwy gracz, już zasiadając do stołu, wie że wygra. Otwiera w ,,ciemno" i wciąż podbija stawkę. Oczywiście, często blefuje, ale właśnie na tym polega poker, a już ,, amerykański ", to majstersztyk blefu.. Zresztą, nawet do ,,Piotrusia
          nie ma co siadać, bez pewności wygranej.
          Moją ostatnią wygraną, w dodatku z takim przeciwnikiem jak matrix, jest mieszkanie o którym jakiś czas temu pisałem. Mansarda, 80 m2, wyposażone od ściereczki po inteligentną lodówkę, a co najważniejsze, wsio za free, nie płacę nawet za kropelkę zużytej wody. Hi, hi, hi...tak się wali matrixa. Za chwilę wybieram się na dożynkową zabawę do remizy. Główne danie: - golonka po bawarsku. Mniam, mniam...☯️
          ,,, a planety szaleją, szaleją, i śmieją się, śmieją, sie śmieją....."?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Magda   IP
            O to samo chciałam pytać... czy wysoka entropia u innych może zniweczyć nasz zamiar. Mamy z mężem plany, chcemy mieć własny, mały domek. Zamiar jest, jest działanie :) Tyle że rodzice, moi, są z tych, dla których szklanka jest zawsze do połowy pusta... wszystko co robimy, to źle, źle robimy, np. Po co robisz ten kurs fotografii i tak z tego żyć nie będziesz, po co czytasz te głupoty (blog Pepsi)... dalej: źle, że angażuje się w pracę (na pewno dodatkowo mi nie zapłacą za to), źle, że chcemy domek, prżecież wystarczy nam to mieszkanie w bloku, po co kombinujemy, ale teź... źle że M3 na trzecim pietrze, a więc przeprowadźcie się na parter.. ogólnie, narzekanie z czarnowidztwem. Zwykle olewam, ale nie zawsze umiem się zdystansować. Kiedyś było mi bardzo, bardzo przykro, że demotywują na każdym kroku, nie wspierają. Teraz zdecydowanie mniej, a im bliżej jesteśmy realizacji zamiaru posiadania domku tym bardziej próbują nas sprowadzić do pionu. Jak podejść do takiej sytuacji, w końcu to rodzice, ale już mi się nie chce tłumaczyć „z własnego życia”, argumentować. Ba! Nie chce mi się z nimi gadać nawet, bo i po co... i tak będzie źle. Niby nic złego się nie dzieje, nie ma wielkich kłótni, ale jest.. hmm jest tak, że lepiej jak ich nie widujemy. I co teraz, mam podwyższać entropię, okazać im ważność.. ? Tylko jak? I jak to pogodzić z realizacją własnych planów?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także