Jak znaleźć miłość i wzajemność korzystając z zasad transerfingu?
  • 44Autor:44

Jak znaleźć miłość i wzajemność korzystając z zasad transerfingu?

Dodano: 53

Jak zdobyć szczęśliwe i trwałe uczucie?

I taki komć:

Właśnie przeczytalam "Jak osiągnąć dobrobyt i szczęście, czyli porady dla człowieka poczciwego, cz 1" i tak nieśmiało chciałam spytać, czy masz jakąś podpowiedź, jak znaleźć miłość lub dać się jej znaleźć? Mówię o takim szczęśliwym i trwałym uczuciu damsko-męskim. Hania. Dziewczynka bawi się w dom i sobie myśli, że jak dorośnie to będzie wyglądała jak modelka i będzie miała męża Kena. I w tym nie ma żadnego napięcia, żadnej ważności, po prostu harmonia z niską entropią. Zabawa i śmiech. W pewnym momencie przed lustrem staje kobieta, która bardzo chce znaleźć partnera, miłość i wzajemność, ale widzi, że jest samotna, niepodobna do modelki i z poczuciem nie-doborowości sądzi, że czegoś jej brak. To nie jest ani śmieszne, ani zabawne. Myśli tak, więc to ma. W życiu otrzymujesz to, co potrafisz wziąć jak swoje, to ta przysłowiowa gazeta w kiosku, którą po prostu kupujesz lewą nogą do lusterka. Gdy zaczynasz przykładać szczególną ważność do jakiejś sprawy, powstaje nadmierny potencjał, który siły równoważące natychmiast będą chciały wyrównać, skorygować. Wariantów Twojego życia jest ogromna ilość, ale aby wskoczyć na tę najbardziej dla siebie szczęśliwą linię życia (ich też jest trochę) należy zaprzestać karmienia wahadeł destrukcji i pójście własną drogą, do własnego celu.

Wszystko co jest na zewnątrz Ciebie nie ma nad Tobą władzy

Twoją rzeczywistość tworzy wszystko to, co jest w Tobie czyli Twoja świadomość, która gra awatarem, ale jest całkowicie pozbawiona inteligencji, pomimo tego, że wie, oraz energia myśli, które pochodzą z umysłu awatara. Przy czym awatar wraz z ego jest zanurzony po uszy w grze, a Ty, czyli dusza jesteś spoza gry, jesteś graczem, jesteś z serwera, jesteś zawsze, a zmieniasz tylko awatary. Uczysz się i rozwijasz za pomocą doświadczania awatara. Lęk, że "skończysz" jako niekochana, samotna kobieta sprawia, że wgapiasz się w lustro i widzisz kogoś niedoborowego i otrzymujesz to. Jeżeli płaczesz, że facet Cię opuścił, to przesyłasz informację, że nie zasłużyłam na miłość, a wszechświat Ci odpowiada, że Twoje myśli zostały wysłuchane. Masz to. Kobieta siedzi przy swoim kacie alkoholiku, bo sądzi, że nie ma innego wyjścia, że nie da rady. Tymczasem działa jak automat zaprogramowany przez wahadła destrukcji karmiące się jej strasznymi emocjami. Wystarczy, żeby odjęła trochę ważności sprawie, przestała o tym myśleć, zrozumiała, że to program beznadziei nałożony na jej umysł celowo, i zaraz zobaczy otwarty lufcik. Z każdej sytuacji jest wyjście.

Czy możesz wpływać na drugą osobę, żeby zaczęła Cię kochać?

Z drugiej strony, jakiekolwiek wpływanie na drugą osobę, żeby zrobiła to, co chcesz, zaczęła Cię kochać, zmieniła się, zaburza ogólną równowagę energetyczną i siły równoważące prędzej czy później będą musiały to uporządkować, a zwykle nie jest to przyjemne dla osoby, która zniszczyła tę równowagę. No dobrze, ale rozumiem, że Ty jeszcze nikogo takiego nie spotkałaś, więc tym bardziej niczego w drugim człowieku nie chcesz zmieniać, po prostu chciałabyś "znaleźć miłość lub dać się jej znaleźć".

Nie pozostaje nic innego, tylko zacząć od zamiaru zewnętrznego (czyli takiego, gdy zarówno ego, jak i dusza są ze sobą zgodne) osiągnięcia celu. Jednak o ile zamiar osiągnięcia celu związanego z materią na tym planie jest jak najbardziej do zadziania się (wszystkie zamiary zewnętrzne osiągnięcia celu spełniają się), gdy zrozumiałaś o co kaman w tej sprawie, o tyle zamiar realizacji celu w postaci szczęśliwej, czyli wzajemnej miłości drugiego człowieka zahacza o manipulacje i chęć wpłynięcia na niego, a to jest zawsze niedobre na poziomie energetycznym. Wszystko zależy od tego jak bardzo chcesz ingerować w wolność tej osoby. Ba, a gdy nawet jej nie znasz?

Co widzisz w zwierciadle rzeczywistości, gdy jesteś pełna strachu?

Niezależnie od tego, jakie myśli wysyłasz w świat, one wrócą do Ciebie jak bumerang tworząc odbicie w lustrze. Gdy jest w Tobie dużo strachu, w tym takiego, że może nigdy nikogo nie spotkasz i nie będziesz szczęśliwa, bo założyłaś, że szczęście związane z jest z miłością i wzajemnością danego obiektu, stwarzasz nadmierny potencjał wynikły z ważności, szczęście jest ważne, i prowokujesz wręcz siły równoważące, żeby otrzymać, to czego się boisz. Jednak czasami dzieje się zupełnie inaczej, człowiek tak czarnowidzi swoją przyszłość, tak ze wszystkimi szczegółami widzi się samotną do końca, zjedzoną przez własnego psa, tak całkowicie bez nadziei, patrz projekcje Bridget Jones, że w końcu siły równoważące mają tego dość i dzieje się zupełnie inaczej. Czy więc przed egzaminem masz zacząć wyobrażać sobie najbardziej czarne scenariusze, żeby potem wszystko poszło gładko? Niestety to tak nie działa, ponieważ wdarła się premedytacja.

Co zobaczysz w lustrze, gdy sama zaczniesz wysyłać miłość?

Wystrzegaj się emisji negatywnych emocji do zwierciadła świata, przestań myśleć źle, w każdej sytuacji dostrzeż coś dobrego. W sposób nieunikniony otrzymasz analogiczną odpowiedź z absolutnie nieoczekiwanej strony. Zapewniam Cię, idąc za rezolutną Pollyanną, że nawet w niedzieli jest coś fajnego, bo następna nadejdzie dopiero za tydzień. Czy wiesz, że miłość to też bumerang? Wypuszczasz lęk, otrzymujesz lęk. Wypuszczasz miłość, otrzymujesz miłość. Tylko bez zmyślania mi tu. Kobiety są jak fizyka kwantowa, wiecznie w stanie nieokreśloności. Dopiero, gdy już się zadzieje można cokolwiek powiedzieć o kobiecie. Zobacz siebie z tyłu, szczęśliwą, radosną, gdy biegniesz z ukochanym mężczyzną X przez łąkę, ale nie wyobrażaj sobie nikogo konkretnego, po prostu kolega X jest bardzo szczęśliwy. To zawsze możesz sobie wyobrażać w kontekście drugiego człowieka, że jest zdrowy, szczęśliwy, spełniony (niekoniecznie przy Tobie). Nie myśl o swojej ważności. Akceptuj, akceptuj, zgódź się. Nie będzie piętrzenia potencjałów. Lustro pokaże szczęśliwą kobietę, taką jaką jesteś Bridżet, ups, Haniu.

z miłością

 53
  • Ann   IP
    Wszystko fajnie napisane jak drogowskazy pełne inspiracji JEDNAK PEPSI poproszę o praktyczna radę jak to zacząć robić np dać sobie szansę na nową miłość gdy jestem zakochana beznadziejnie w człowieku którego na żywo nie widzialam i ktory naturalnie ma to w d..bo jest daleko nadmiernie ważny dla mnie wiem idealizowanie nadmierna waznosc zresztą kontaktu już z nim nie mam i jak mam to do cholery zrobic by nie porównywać kazdego następnego z nim dac następnym szansę itd. Nie myśleć że ten jest glupszy a ten mniej inteligentny a wogole to zapomniec jak i przestać się obwinic że nie umiałam matrixowo grać że było blisko lecz przeze mnie poczuł się zbyt pewnie i przestać w koncu zalowac że nie dalam się mu poznac i że nie jestem z nim
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • sabik32  
      Pepsi a co w przypadku jesli my czujemy ze osobnik xy to nasz prawdziwa milosc czujemy to i wiemy ale on tego nie dostrzegl czy jest szansa spotkac tym wypadku w ogole zainteresowac sie kims innym
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Taka siaka   IP
        "Nie pozostaje nic innego, tylko zacząć od zamiaru zewnętrznego (czyli takiego, gdy zarówno ego, jak i dusza są ze sobą zgodne) osiągnięcia celu." - po raz kolejny i kolejny czytam o zamiarze zewnętrznym. Tylko nie wiem, jak mam to zrobić w praktyce? Chcę coś, np. miłość i wzajemność i jak mam to wprawić w zamiar zewnętrzny - mam to do siebie powiedzieć czy gdzieś napisać na kartce, że "chcę miłość i wzajemność?" a nawet nie "chcę" bo to sugeruje, że tego nie mam, więc mówić do siebie każdego ranka " mam miłość i wzajemność w partnerze"?

        Albo chcę sobie wziąć ze świata fajne autko, mieszkanie - jak wprawić to w zamiar zewnętrzny? żeby wszechświat wiedział, że to chcę? Spisać na kartce, schować do portfela i czytać co dzień i sobie wyobrażać, że to mam i czuć pozytywne emocje z tym związane, że fajnie, że to do mnie idzie?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Zielona   IP
          Adrian MOZE TWOJA NIBY PEWNOŚĆ SIEBIE TO AROGANCJA? NIE OCENIAJ NIE POROWNUJ, SKUP SIE NA TYM KOGO CHCIALBYS MIEC TZN JAKA TA KOBIETA ,MIALABYBYC TO MUSISZ CZUC :) I NIE SZUKAJ DESPERACKO ZAJMIJ SIE CZYMS SOBA....STWORZ OBRAZ W GLOWIE I ZYJ..
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • adrian   IP
            Może jakaś porada. Pracuję w 2 pracach. Mam styczność z różnymi osobami (w większości kobiety). Niemal codziennie słyszę od obcych ludzi jak i pracujących tam jaki to jestem przystojny i wielkie zdziwienie czemu jestem samotny bla bla bla. No tak i od 6 lat jestem samotny. Nie jestem w stanie nikogo poznać. Każda próba kończy się olewką na wstępie. To tyczy się portali internetowych jak i na żywo. Kobiety NIC o mnie nie wiedząc na wstępie mówią NIE. Mam 32 lata. 12 lat temu dziewczyny same podchodziły do mnie i prosiły o numer, non stop się z kimś spotykałem czy pisałem przez internet. Teraz całkowita ściana pomimo, że praktycznie się nie zmieniłem z wyglądu (LCHF i niemal wegetarianizm więc jestem młody- nikt mi nie da 32 lat haha, szczupły i delikatnie umięśniony). No i to nie robi sensu. Skoro jestem taki zajebisty to czemu każda próba poznania kogoś kończy się olewką?
            No i tu pare teorii. W ogóle to interesuję się od dłuższego czasu afirmacjami, prawem przyciągania itp. zatem jestem w tym obeznany troszkę.
            Jest opcja, że moja nienawiść do innych facetów, którzy wyglądają jak kawałek gówna, jedzą gówno i zachowują się jak gówno ale mają śliczne dziewczyny, które są bezgranicznie w nich zakochane sprawia, że to wszystko do mnie wraca (hej, ale to mój niedawny nabytek wypracowany w przeciągu ostatnich paru lat w wyniku mojej samotności i frustracji) w postaci samotności? No ale to nie jest odpowiedż bo kiedyś tak nie patrzyłem na facetów i mimo wszystko dalej była ściana nie do przebicia.
            Może ktoś rzucił na mnie klątwe? No bo to zaczeło się odkąd po 5 letnim związku zerwała ze mną dziewczyna (przy okazji żegnając mnie słowami "możesz mieć każdą Adi, musisz tylko chcieć"). No i się zaczeło. Pewny siebie bo w końcu nigdy nie miałem z tym problemu i same na mnie leciały zacząłem próbować poznawać dziewczyny. No i ku mojemu zdziwieniu ogromne WTF bo nikogo nie mogłem poznać a nawet rozmowy zacząć bo odrazu środkowy paluch w moim kierunku. Bardzo często byłem bez powodu hejtowany na portalach randkowych i masowo moje zdjęcia były minusowane.
            Zatem podsumowawszy to wszystko. Jaka kolwiek próba poznania kogoś wyglądała tak że byłem odrazu sprowadzany na ziemię. Próbowałem się podnieść i odrazu spowrotem bolesny upadek na ziemie "wracaj tam gdzie twoje miejsce".
            Czemu?????????? Any idea?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także