Czy aby osiągnąć sukces niezbędne jest "dobre urodzenie", nepotyzm, albo pieniądze?
  • 44Autor:44

Czy aby osiągnąć sukces niezbędne jest "dobre urodzenie", nepotyzm, albo pieniądze?

Dodano: 27

Czy faktycznie Wszechświat jest niesprawiedliwy?

Rzeczywistość, która Ci się jawi taka, czy śmaka, tak naprawdę jest Twoim zwierciadłem. Ze wszystkich dostępnych dla Ciebie linii życia wybierasz właśnie tę, która odbija na ten czas Twoje ego, przekonania, wierzenia, czyli myśli. Nie ma ani sprawiedliwości, ani niesprawiedliwości, po prostu jest jak jest, a raczej jaki obraz Ty zobaczysz. Bo nie wszyscy widzą to, co Ty.

I taki koment:

Pepsi, jak to jest, że (może to moja projekcja, ale…) garstka ludzi spełnia swoje marzenia, realizuje sie, jest szczęśliwa. Jak to jest, że na tylu utalentowanych ludzi tylko garstka jest na szczycie? Naszła mnie dziś taka refleksja po przeczytaniu komentarza, że czyjaś koleżanka skończyła szkołę teatralną, zna dwa jezyki, ma to coś, jest utalentowana muzycznie, ruchowo, fotogeniczna, a mimo to nie może dostać się do teatru, do serialu, do filmu. A my na ekranach kin widzimy ciągle te same twarze: Sochy, Karolaki, Adamczyki itp. A w serialach dzieci znanych rodzicow. Że to jest niesprawiedliwe, że ktoś chce, stara się, jest uczciwy względem siebie i innych i nie dostaje z tego nic. Za bardzo chce, czy to właśnie chodzi o ten element strachu? Ja akurat nie znam przypadku opisanego w komentarzu o tej absolwentce szkoły teatralnej, ale widzę dookoła mnóstwo takich przypadków. Ludzie, ktorzy byliby wspaniałymi nauczycielami, ale nie ma dla nich miejsca w szkole. Albo osoby, ktore chcą pomagać innym, ale nie mają tej siły przebicia, jeśli chodzi o zdrowy styl życia.
Pojawia sie takie pytanie, czy to znowu kwestia „pleców”, ile np. Anna Lewandowska zawdzięcza sobie, a ile mężowi, nazwisku? Ja myślę, że ona ze swoim blogiem prędzej, czy później by sie przebiła, ale na pewno zajęłoby jej to więcej czasu. Tak samo dzięki mężowi miała odrazu pieniądze, żeby zrobić z tego biznes, zatrudnić ludzi. Albo blogerka modowa Kasia Tusk, też znane nazwisko, też miała łatwiej na starcie. Albo ludzie z mojego miasteczka, którzy dzięki znajomościom są tam gdzie są, a inni nie mają szans, choćby patrząc obiektywnie, byli lepsi od tamtych. Co zrobić Pepsi z taką niesprawiedliwością, że ktoś sie stara, próbuje, ale nie dostaje z tego nic i musi obserwować, jak konkurencja jest na szczycie? Czy można miec nadzieję, że każdy kto ma pasje, cele z czasem rownież doczeka się swojego spełnienia, że to sobie „wytupta”, czy raczej trzeba sie pogodzić z tym, że "life is brutal", że nie dla wszystkich jest przewidziane spełnienie, że moze „w nastepnym awatarze”?

Wysoka entropia, chaos and destrukcja

Bez zbytniej emfazy, wielkich liter i wykrzykników powiem, że co? Widzisz tutaj naprawdę niesprawiedliwość? Dlaczego antylopa nie goni za gepardem? Jaka Ania L., jaka Kasia T., o czym tutaj się rozmawia? Jeśli rzeczywiście widzisz to, co napisałaś, jedno wielkie ocenianie, porównywanie, ogólne poczucie krzywdy, to znaczy, że działasz idealnie, jak dobrze naoliwiona maszynka spełniająca każde życzenie wahadeł destrukcji. One chcą, żebyś tak myślała, żebyś miała takie wiążące Cię przekonania. Żeby ludzie tak myśleli, że się nie da, że sukces jest tylko dla wybranych, dla garstki, że to tylko przez nepotyzm i znajomości, że przeciętny człowiek ma się urabiać po pachy, to może coś, ale nic pewnego. Bo nepotyzm i znajomości, czyli niesprawiedliwość. Im więcej masz przekonań, tym bardziej nie masz dostępu do swojej duszy, która po prostu wie. Im bardziej siedzisz w niewoli przekonań,  w tym większym żyjesz chaosie, w wyższej entropii, tym masz mniej informacji. Tym głębiej śpisz.

Czy Wszechświat jest niesprawiedliwy?

Sprawiedliwie to byłoby, jakby antylopa pożarła geparda? Czy też, żeby nikt nie zjadł nikogo i wszyscy poumierali z głodu, bo rośliny też mają jakąś tam nikłą, bo nikłą, ale jednak świadomość, i to byłoby sprawiedliwe? Tymczasem Wszchświat nie jest ani sprawiedliwy, ani niesprawiedliwy, ta rzeczywistość wirtualna po prostu jest jaka jest, i to należy zaakceptować. Ani nie obrażać się, ani nie idealizować, po prostu zacząć się cieszyć tym co jest, myśleć na "tak" i wtedy Twoje lustro odbije dokładnie taki obraz, na "tak".

Ale ludzie myślą na "nie", dlatego otrzymują "nie". Myślisz, że nepotyzm, otrzymujesz takie odbicie, nic inaczej, tylko przez cudzą kasę i nepotyzm. To są właśnie przekonania, które nakłada się nam od dziecka, to są programy na ego, które każą Ci oglądać matrix w telewizorze (co to jest swoją drogą?) i oceniać, porównywać, następnie wyciągać wnioski w szylingach i pensach.

Sądzony jest Walet Kier oskarżony o kradzież ciastek. Ławnikami są jaszczurka Bill i prosiaki XYZ, sędzią Król Kier, a woźnym sądowym Biały Królik. Pierwszym świadkiem jest Kapelusznik, który nic nie wie. Ściąć go. Następnie zeznaje Kucharka.

Czy każdy może osiągnąć sukces?

Każdy, kto będzie działał świadomie i ma chociaż trochę czasu w tej grze może osiągnąć sukces. Absolutnie każdy, tylko ludzie tego nie robią. Jedni włażąc nie przez swoje drzwi, a następnie podążając nie własną drogą do nie własnego celu. Inni nie wierząc w możliwość realizacji swojego celu z powodu przekonań, że cele osiąga się tylko przez pieniądze z domu, albo przez znajomości, lub przekręty. Czy też wszystko razem. Przekonania i ego gubią ludzi sprawiając, że nie osiągają oni własnych celów. A jak cudze, to zawsze z ogromnym trudem i bez poczucia spełnienia. Pełni przekonań, że świat jest niesprawiedliwy i zły, otrzymują dokładnie to od wszechświata, taką w ich mniemaniu "niesprawiedliwość".

Co to jest zamiar zewnętrzny?

Żeby osiągać cel trzeba wyjść od zamiaru wewnętrznego, gdy ego czegoś chce. Następnie porozumieć się z własną duszą (nie jest z tej gry co Twój awatar), która jest spoza gry, jest stąd, gdzie jest serwer. Gdy dusza też uważa ten cel za swój, następuje zgodność zamiaru wewnętrznego z duszą i wówczas rodzi się zamiar zewnętrzny, który zawsze prowadzi do celu.

Zamiar zewnętrzny sprawia, że otrzymujesz wszystko po co sięgasz. Jednak nigdy nie należy kłaść wszystkiego na jedną szalę, gdyż jest to prowokacja dla sił równoważących. Gdy brakuje Ci okrągłej sumy na coś, a zebrałaś już połowę, i gdy tę połowę zaryzykujesz w kasynie i postawisz na czerwone, możesz być pewna, że wygrają pola czarne. Tak duży potencjał oczekiwania zostanie natychmiast rozładowany. Normalne prawdopodobieństwo trafienia w kolor czerwony, w parzyste, czy nieparzyste, albo w niskie, czy wysokie wynosi 48,65% (nie 50%, bo "0" je obniża). Natomiast z Twoim spiętrzeniem potencjału zapomnij o tak wysokim prawdopodobieństwie wygranej w ruletkę, a nawet jak wygrasz, zostawisz kasę w tramwaju. Nie można niczego, ani nikogo przyduszać, gdyż zawsze jest to zaproszenie dla walca (nie do walca), przyjedzie i wyrówna.

Tak zwane "dobre urodzenie", nepotyzm, pieniądze i sukces.

Jest wielu polityków, a z tego co wiem, nie wszystkie córki potrafiły stworzyć interesującego bloga. Pewnie na początku oglądalność rzeczywiście była większa, niż u innych blogerek modowych bez tak zwanego "nazwiska", ale jednak ewidentnie dziewczyna weszła przez swoje drzwi na swoją drogę. Sportowiec nie przez przypadek wiąże się z dziewczyną fit. Bycie fitness to ciężka praca, a jednocześnie zwykle pasja. Czy Stuhr młody chciał być aktorem? To aktorstwo się upomniało o niego, bo takie są prawdziwie pasje. I tak upomną się o Ciebie.  Czy Maria Peszek jest mniej nawiedzona aktorsko niż jej ojciec? Czy nie jest tak, że dzieci pasjonatów piją pasje w domu i po prostu wcześniej je uzewnętrzniają? Czy Sofia Coppola nie jest bardzo uzdolniona? A czy Nicolas Coppola ukrył swoje nazwisko, gdyż bał się takich właśnie skojarzeń, jak Twoje, ze swoim stryjem głośnym reżyserem, i nie jest to ekstremalnie uzdolniony Cage? Przykłady można mnożyć, tylko po co?

Przekonania, ego i japonki na oczach

Twoje przekonania nakładają Ci ograniczające obiektywne spojrzenie klapki na oczy, jak większości ludzi. Naprawdę nie znasz nikogo, kto nie miał pieniędzy, ani koneksji rodziców, a udało mu się osiągnąć sukces? O Steve Jobs'ie nie słyszałaś? Ludzie nie osiągają sukcesu, który wszechświat ma dla absolutnie każdego człowieka, tylko z tego powodu, dla którego powstał Twój komentarz. Z powodu przekonań. Dopóki nie porzucisz przekonań nie ma dla Ciebie sukcesu, chyba, że jesteś prominentnym dzieckiem i jesteś właśnie przekonana, że takie dzieci po prostu to mają. Antylopa, gdy jest zjadana przez jaguara, owszem boi się, owszem cierpi, ale owszem nie ma urazy do świata, po prostu jest jak jest. Cząstka świadomości z wolną wolą zalogowana w antylopie jest bardzo mała, antylopa niewiele może w przeciwieństwie do dorosłego, świadomego człowieka. Jednak nie wykluczone, że następnym razem może jednak zaloguje się w innym awatarze. Przekonania to kiła, ale to tylko mój pomysł. Twój może być całkiem inny.

z miłością

 27
  • m.   IP
    Pozwolę sobie się nie zgodzić :)
    Na wolną wolę innej osoby wpływu nie mamy, bo chyba, że jesteśmy np. hipnotyzerami :) (często mamy tendencje do przypisywania tylko sobie wszelkich zasług i osiągnięć, pomijając wpływ innych ludzi).
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • m.   IP
      Chyba jestem za głupia, żeby to wszystko ogarnąć rozumem, z punktu widzenia ezoteryki ;)
      A tak serio, uważam, że lepiej pogodzić się z tym, na co wpływu się nie ma. Choćby się chciało. Nie uzależniać swojego poczucia własnej wartości od tego, czy się osiąga sukcesy zawodowe, choć to może być trudne, bo od dziecka jesteśmy uczeni, bo na czynnikach zewnętrznych budować swoją pewność siebie. Zresztą, tak naprawdę ja się bez szeroko rozumianych sukcesów obyć. Wystraczy mi praca w moim zawodzie, do którego wiem, że mam predyspozycje (niekoniecznie jest to wielki talent czy tam Bog wie co, po prostu świadomość, że ma się do tego dryg). Do osiągnięcia tego celu szczęśliwie jestem bliżej niż dalej, chociaż, żeby się tak stało, musiało sporo wody w rzece upłynąć. Jeżeli uda mi się osiągnąć stabilne zarobki w moim zawodzie, to już będzie dobrze.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ewa   IP
        Pepsi mam pytanie za 100pkt-zarcik. Jest tak:ja chcę dom/wybudować/ natomiast małżon "łaskawie" zgodził się w nim zamieszkać .Tylko ja mam być tą od "wszystkiego.No to czyje będzie "na wierzchu?"Wielokrotnie zastanawiałam się na tzw.sprzecznością interesów.Uprzejmie donoszę iż bardzo często mowię "tak"/życiu/. Wietrzny buziak.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Paulina87   IP
          odnośnie przekonań, to działa :) to czym się martwiłam sprawiało mi trudność- bo jednocześnie miałam przekonanie , że to nie może być łatwe i czułam strach i machina się rozpędzała.

          To czemu nie przypisałam łatki trudnej rzeczy jest proste ...

          ale jeszcze o czymś innym chciałam.
          Pieniądze to energia, nie można być wobec nich obojętnym .Pisałaś kiedyś o wietrzeniu skarbca, jak ważne jest by nie chcieć ich jako celu samego w sobie . Czy ważny jest nasz szacunek do nich? Kiedyś usłyszałam od kogoś, że nie powinniśmy się godzić na to by Pani w sklepie była nam winna grosz ?

          Jak to jest z wygranymi , ale pieniędzmi których nie zarobiliśmy, dostaliśmy np.
          często ludzie wygrywają i wszystko tracą, albo generalnie dzieje się z nimi coś złego. Wynika to z tego, że nie byli gotowi na taką wygraną, czy może nie widzą siebie jako bogatych?
          Czy mają podświadomie złe przekonanie do tych pieniędzy?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Mrimi   IP
            A co zrobić, gdy chłopak z którym jestem w związku jest nieco zimny, wydaje mi się jakby sam nie wiedział czego chce. Pierwszy raz kocham chyba kogoś tak dosyć spokojnie, chce jego dobra. Akceptuje raczej to ze jest jak jest. Pisałas żeby zajrzeć w swoją duszę. I w głębi duszy czuje, ze to nie jest ten. Ale nie jest tak łatwo rozstać się z kimś tylko z tego powodu. Chyba sama się oklamuje, że skoro akceptuje to jak jest, to w końcu wszystko się ułoży.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także