Czy ludzie są gotowi na dużą wygraną na loterii?
  • 44Autor:44

Czy ludzie są gotowi na dużą wygraną na loterii?

Dodano: 33
Czyli dlaczego sprawy pieniążkowe są podobnie krępujące jak sprawy rozporkowe?

Nie znasz jeszcze możliwości swojego awatara, nie masz też żadnej kasy na fajne rzeczy w tej grze. Zero gadżetów, zero doładowań diamentami, dosłownie nic, a  jednak nie wycofujesz się i zaczynasz nieśmiało grę. Z czasem ewoluujesz i stajesz się coraz lepsza w te klocki. Zaczynasz rozumieć jak się gra, poznajesz myki na fujarkę i zaczynasz się naprawdę dobrze bawić. Zostajesz w grze, grasz.

I taki koment

Odnośnie przekonań to działa, to czym się martwiłam sprawiało mi trudność, bo jednocześnie miałam przekonanie, że to nie może być łatwe i czułam strach i machina się rozpędzała. To czemu nie przypisałam łatki trudnej rzeczy, że jest prosta? Ale jeszcze o czymś innym chciałam. Pieniądze to energia, nie można być wobec nich obojętnym. Pisałaś kiedyś o wietrzeniu skarbca, jak ważne jest, by nie chcieć ich jako celu samego w sobie. Czy ważny jest nasz szacunek do nich? Kiedyś usłyszałam od kogoś, że nie powinniśmy się godzić na to, by Pani w sklepie była nam winna grosz? Jak to jest z wygranymi, albo pieniędzmi których nie zarobiliśmy, dostaliśmy np. Często ludzie wygrywają i wszystko tracą, albo generalnie dzieje się z nimi coś złego. Wynika to z tego, że nie byli gotowi na taką wygraną, czy może nie widzą siebie jako bogatych? Czy mają podświadomie złe przekonanie do tych pieniędzy?
... "To czemu nie przypisałam łatki trudnej rzeczy, że jest prosta?" ... To proste, z powodu przekonań. Musiałabyś najpierw się ich pozbyć. Jest taka przypowieść o gościu, który dostał zadanie niemożliwe do realizacji, tak sądzono. Tyle, że on o tym nie wiedział, dlatego je yyy ... wykonał. Gdyby dowiedział się, że to zadanie było uważane za niewykonalne, nie rozwiązałby problemu z powodu nowo nabytych przekonań. Tym są właśnie przekonania, a pozbyć się ich jest jeszcze trudniej niż ego, bo się tajniaczą. Bierzesz je za swoje prawdy, pomimo tego, że są to tylko klapki na oczach. Ego za to bardzo łatwo dostrzec. Każdy objaw niezadowolenia z tego co jest, pochodzi od ego. Tak go bezbłędnie rozpoznasz. Pieniądze zostały wymyślone przez wahadła destrukcji, ponieważ jest ich bardzo dużo, a elementem wspólnym, wabikiem stał się ten ekwiwalent w postaci pieniądza. I się zaczęło.

Pieniądze wzbudzają emocje, podobnie jak seks, każdy coś ma do tych zagadnień, jakieś własne wolty, potencjały. Są energetyczne i bardzo dobrze działają na odżywianie wahadeł, bo ludzie albo pragną pieniędzy, albo martwią się, że ich nie mają, albo, że kupka z pieniędzmi maleje, albo zazdroszczą innym pieniędzy. Generalnie nie rozumieją o co kaman z piniądzorem. Tymczasem w tej grze pieniądz nie może być celem, ani nawet drogą do celu. Ludzie, którzy to rozumieją nie grają na loterii, oni nawet nie chcieliby wygrać. Pieniądz po prostu pojawi się zawsze, gdy będziesz na swojej drodze do swojego celu. Gdy masz czystą intencję (to coś takiego jak zamiar zewnętrzny) osiągnięcia celu, wówczas, gdy zaczniesz działać, to nie tylko, że rozproszysz nadmierne spiętrzenie potencjałów, które zwykle rodzą się, gdy myślisz o czymś dla siebie ważnym, ale także dasz sobie szansę wzięcia od Wszechświata tego czego potrzebujesz. Pieniądze się pojawią, a raczej pojawi się przepływ. Gdy jesteś w drodze, rozumiesz, że poruszasz się ku swojemu celowi, ale krok, w którym akurat jesteś jest na teraz dla Ciebie najważniejszy. Masz cel, ale zaraz, gdy ruszasz ze skrzyżowania zapominasz o jego osiągnięciu, nie przyduszasz, działasz bez napinki. I to jest właściwe podejście do bycia w drodze.

Cieszysz się śpiewem ptaków, uderzaniem kropli deszczu w zadaszenie szałasu (trochę mnie poniosło), jesteś uważna, jesteś w każdym kroku. Gdy pojawiają się pieniądze po prostu wiesz na co jest spożytkować. Popełniałaś już wcześniej błędy, uczyłaś się na błędach, okazywałaś za błędy wdzięczność, szłaś po schodach, czasami jakiś krok w dół też się pojawił. Szłaś przez chwilę do góry, tyle, że ze znakiem minus. Ale to nic, ów schód w dół też Cię czegoś nauczył. Dusza nigdy nie nazywa niczego błędem, dla niej to kolejne doświadczenie. Pogadaj z duszą. Szanujesz pieniądze, chce Ci się schylić po groszówkę, ale ich nie przeceniasz, nie są dla Ciebie istotą, nie żałujesz, gdy je wydajesz, nie cierpisz z powodu przepływów, a wręcz przeciwnie wiesz, że skarbiec trzeba wietrzyć. I tak jest git. Pieniądze są energią, nie można jej dusić. A gościu wygrywa los na loterii i nagle spada na niego duża suma pieniędzy. Nie był w drodze, dlatego nie rozumie pieniądza. Jara się nie wiedząc czym, a za chwilę jest rozdygotany, bo mu ubywa. Albo staje się zbyt rozrzutny, albo z rozpaczą oblicza, jak mu kiesa maleje. Był bogaty i już nie jest? Tymczasem o pieniądzach w ogóle nie powinno się myśleć, emocje, które rodzą pieniądze zawsze są niewskazane. W niedawnym kryzysie finansowym wielu biznesmenów umoczyło. Jednak i, którzy z pasją tworzyli przepływy nawet się ucieszyli, bo to interesujące doświadczenie, jeszcze raz to zrobić.

Ludzie boją się pieniędzy, bo ich nie rozumieją, nie znają zasad związanych z pieniędzmi z powodu przekonań. Te przekonania tak są werżnięte w ich sposób myślenia, że są pewni, że to absolutna prawda. Tymczasem prawie we wszystko co myślisz o pieniądzu zostałeś wmanipulowana przez wahadła destrukcji. Ten cały strach o pieniądze, ta ekscytacja, ten seks z pieniądzem. Pieniądze zawsze się znajdą, a raczej przypłyną, pod warunkiem, że ruszyłaś ze skrzyżowania przez swoje drzwi, idziesz własną drogą, ku własnemu celowi, o którym wiesz, że będzie na setkę, ale nie zaprzątasz sobie póki co głowy. To nie Twoja brocha teraz, teraz jesteś w tym mega ważnym kroku. Jesz jabłko i czytasz. Pieniądz jest energią, która ma płynąć i będzie, gdy tylko odpuścisz. Postaw na swój indywidualizm, wahadła nie będą mogły Cię wyhaczyć. Skończy się sranie do głowy.

z miłością

 33
  • Ulla29   IP
    A moje ego bardzo mi dokucza,czasem tak bardzo ze placze...i nie potrafie nad tym zapanowac
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Tess   IP
      dziekuje slicznie za odpowiedz, nie mialam zamiaru nikogo oceniac, nie o to mi chodzilo :-), jeszcze malo z tego rozumiem, stad moje pytanie, ale przy okazji przypomnialo mi sie jeszcze jedno - pisalas, ze seks to niskie wibracje, nawarstwianie potencjalu czy cos, jak wiec go rozproszyc? zrezygnowac calkowicie z seksu? buziak Slicznotko i milego weekendu
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Tess   IP
        Pepsi, a jak to jest z poprawianiem urody? ja niby wiem juz, ze to tylko awatar i operacjami dokarmilabym to zasrane ego, ale z niektorymi kompleksami ciezko sobie poradzic. Jak to jest z ta miloscia? ma ona dotyczyc tylko mojej duszy i olac wyglad awatara czy przerobic go na takiego, z ktorego bede zadowolona? jak ta cala cielesnosc ma sie do przebudzenia, bo z tego co rozumiem, to w tym wszystkim najwazniejsza jest dusza? lovciam
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Marcya   IP
          Masz rację?pozdrawiam?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Marcya   IP
            Peps,a jak to jest,od małego dzieciaka wygrywam w różnych konkursach,kiedys w gazetach jak nie było internetu,teraz na necie...myślę,że potrzebowalabym bluzke i wygrywam,patrzę że kończa mi sie kosmetyki-wygrywam i tak cały czas,Czasami są to konkursy losowe czasami musze coś napisac lub stworzyc ale fakt,że obojętnie ilu ludzi bierze udział często nagroda trafia do mnie...czemu tak się dzieje?tak naprawdę miałabym pieniądze żeby to wszystko sobie kupić,ale sprawia mi dużą radość takie wygrywanie
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także