Jak to jest naprawdę z tym czwartym wymiarem, reinkarnacja?
  • 44Autor:44

Jak to jest naprawdę z tym czwartym wymiarem, reinkarnacja?

Dodano: 83

Z tym 4D jest coś dziwnego. Czyżby za dużo korporacji, wahadeł destrukcji, bankierów i polityki?

Campbell pracował przez wiele lat w NASA, czy to zwyczajowe, że może mówić o wszystkim, o swojej "teorii wszystkiego", bo jest na emeryturze? O swojej "theory of everything" rozumiem, ale NASA niczego nie zbroiła w przedsięwzięciu zwanym "Gwiezdne wojny"? Naprawdę? Zero, nul? O wszystkim może nawijać były, ścisły współpracownik? A może jest tak, że po śmierci rzeczywiście idziesz jak ćma do światła, spotykasz te renderingi (z bazy danych komputera) swoich bliskich (bez ich woli, bo ich już naprawdę nie ma w takiej formie), żeby było Ci raźniej, po czym wymazują Cię, jak niezapisaną tablicę, mówią, że narobiłaś szitu i masz szansę go naprawić, no i nawrotka do kieratu. Bęc do brzucha, zaraz się rodzisz ponownie.
I tak w kółko macieju inkarnujesz się, rodzisz dzieci, lub tylko je robisz, kłócisz się z teściową, nienawidzisz szefa, masz wrzody i od nowa. A kiedy zaczyna się to niby obniżanie entropii, czy to w ogóle do Ciebie dociera? W tym wcieleniu akurat dotarło jakoś, ale czy w następnym będziesz miała szansę pozbawiać się chaosu, o niczym nie wiedząc? Na ile babka wróżyła? A może Campbell wie coś o czym nie mówi jednak? Że jest trochę jak mówi, ale też jest tak jak mówił Max Spiers. Że ten nieustający stan wewnętrznego konfliktu ego i duszy napędza matrix, to rozumiemy. Że wahadła destrukcji żywią się naszymi emocjami, głównie mają głód na strach, deprechę, złość, seks i pieniądze. Jest to dosłownie gra komputerowa, w której bierzesz udział śpiąc i to potwierdza fizyk kwantowy z NASA Campbell. Nie ma czasu, nie ma przestrzeni, wszystko jest iluzją. To jest rzeczywistość wirtualna, zapisana za pomocą jedynek i zer. To my wymyślamy czasoprzestrzeń, dostajemy obraz tego co myślimy, czyli co nam matrix wsadzi do głowy. Max Spiers (i nie tylko) twierdzi, że Księżyc nie jest naturalnym satelitą Ziemi. Nie mógłby krążyć wokół Ziemi, gdyby nie był pusty, gdyż siła przyciągania ziemskiego nie jest aż tak duża. Badacze podobno wiedzą, że na Księżycu znajdują się skały, które są znacznie starsze od Ziemi. Max Spiers twierdzi, że Księżyc jest sputnikiem, wydrążonym w środku (stąd zdecydowanie mniejsza waga), który został wystawiony na orbitę okołoziemską jako wyłapywacz yyy … dusz.

Nie jest to za bardzo wiadomość na „tak”, gdyby rozpatrywać ją z pozycji ego, gdyż. Ów sputnik zapewniałby niejako cyrkulację dusz. Max zarzekał się, że światło w tunelu, które każdy kto przeżył „życie po życiu” wspomina, jest podpuchą Iluminatów, czy generalnie obcych, którzy zdominowali ten zapętlony w czasie kawałek przestrzeni kosmicznej. Podszywają się pod światło Źródła, w rzeczywistości jest to odbicie Twojego światła, aby przechwycić duszę opuszczającą jedno życie, nakarmić się energią smutku, bólu, żalu, czyli strachu, a następnie z powrotem zawinąć duszę do nowego ciała. Czyli ma się zalogować do kolejnego awatara w tej grze. Max radził, że gdy zobaczysz w końcu owo światło w tunelu, należy zawrócić się ku sercu, a raczej ku energii serca. Campbell wręcz przeciwnie, mówi, że to światełko jest spoko i trzeba tam się udać. Według Maxa owa cyrkulacja przeszkadza duszom, czyli jednostce świadomości obdarzonej wolną wolą we wzrastaniu. Wracają na Ziemię i nadal popełniają podobne błędy. Nie ewoluują owszem. Nie budzą się owszem, bo to naprawdę trudne, ale nie robią też żadnego kroku w kierunku oświecenia. Gdy ktoś ze 30 razy pod rząd odchodzi z powodu raka, zawsze bez kontaktu ze swoją świadomością, bez uczenia się, coś z pewnością nie poszło tak, jak miało pójść.

Ponieważ jesteś elfem w grze komputerowej masz wiele żyć. Jest jeszcze coś ekstra ważnego, że to Ty tworzysz tę rzeczywistość. To Twój umysł tworzy hologramy do gry. Myślisz i to się dzieje. W naszych 3 wymiarach znacznie wolniej, ze względu na opór materii, ale już w 4 wymiarze, w którym jesteś, gdy zasypiasz, wszystko dzieje się bardzo szybko. Przed tym przestrzega Campbell, że gdy jesteś opętany strachem, Twoje myśli w 4D pochodzące z ego mogą Cię bardzo wystraszyć, stąd koszmary senne, stąd ogromy strach przed OOBE, czyli wychodzeniem z ciała, co Campbell uważa ca załkiem normalne, wysoko poznawcze i pouczające. Dusza jest zsyłana na Ziemię (ma wolną wolę, więc musi tego chcieć, ale zawsze można ją zachęcić pokazując jakie to krzywdy na nieświadomce porobiła i głupoty), gdy wcale jeszcze nie jest gotowa. Popełnia wtedy wciąż te same błędy w kieracie. Jesteśmy jakby zamknięci  w pętli czasu. Czas apokalipsy nie jest czasem zagłady naszego świata w dosłownym znaczeniu. Jest to czas prawdy. Wtedy może dowiemy się wszystkiego. Ale póki co słuchamy Campbella na emeryturze, który mówi logicznie, mówi też o miłości wysokiej, bezwarunkowej, która rodzi się, gdy znika lęk, ale wcześniej pracował w NASA. Czy też Maxa Spiersa słuchamy, który mówi prawie to samo, ale jednak jakby inaczej, więcej jest w tym polityki wielkich rządów, jumping roomów do 4D, pojawiają się Repti i naprawdę ma się wrażenie, że żyjesz w jakiejś pętli. Tyle, że Max Spiers został nieżywy w zeszłym roku w Warszawie, a Campbell w Krakowie wykładał żywy tego roku w lipcu.

Oboje też mówią, że jakaś świadomość może zalogować się do komputera. Campbell twierdzi, że to jak najbardziej możliwe w tej grze, a Spiers, że nie tylko możliwe, ale już ma miejsce, a taki świadomy komputer z danymi, gdzie jest dosłownie wszystko o naszych awatarach jest w Belgii i ma na imię yyy ... Bestia. Co Ty uważasz, Campbell, czy Max ściemnia? A może jest tyle prawd ilu nas? Przy czym Campbell zaraz powie, że to się po prostu Maxowi wydawało, albo, że system, który może wszystko taką Maxowi przedstawił wersję wydarzeń. Tak dla jaj, a potem Max odłożył widelec w wielu lat 41 z jakąś czarną mazią w sobie. A co Ty Bridget o tym uważasz?

z miłością

PS Dzisiaj na Insta wrzucę krótkie przemyślenie o samcach alfa i FB, jak Cię zainteresuje, daj cynk, to napiszę tutaj posta
 83
  • M-a-G   IP
    Jest też dość ciekawa i mało znana "teoria".
    Czym jest dusza ? Skąd przeświadczenie, że My mamy duszę. Wszyscy mówią, że jesteśmy ekspresją duszy, jej pochodną. Mówią tak gdyż tak czują, gdyż wydaje się to logiczne. Gdyż doświadczyli podróży poza ciałem.
    A czy rozważaliście sytuację w której to nie My (czyli żyjące świadomości, jako funkcje umysłu) mamy duszę, tylko Dusza ma Nas. I wcale wówczas nie jesteśmy ekspresją Duszy, choć tak może się wydawać. Nadajemy jedynie na tej samej fali (dosłownie) gdyż Dusza dostroiła własną częstotliwość do częstotliwości gospodarza, co u człowieka rodzi fałszywą iluzję (która to już z kolei...) poczucia, że to człowiek jest częścią Duszy.
    Dusza jest nam obcym istnieniem, po prostu wybrała nas jako instrument swojego doświadczania. Skąd to wiem ?
    Od dłuższego czasu zbierałem różne dowody, śledziłem prace Monroe, Moody, Campbell, Spier i wielu innych, ale dopiero czytając zupełnie przypadkowo "Wędrówkę dusz" Newtona, doszedł do mnie przebłysk widzenia tego jak to jest z nami. Ten naukowiec przeprowadził bodajże 7000 wywiadów hipnotycznych z duszami i choć nigdy tego nie wyraził wprost to po ponownym przejrzeniu książki, gdy już 'wiedziałem', zrozumiałem po sposobie w jaki prowadził rozmowy z duszami, że on też zrozumiał prawdę i zakamuflował ją dla uważnych czytelników.
    Dusze to Awatary, a my jesteśmy ich hostami, niczym więcej. Żyjemy tylko raz, a w świetle po tunelu jesteśmy absorbowani przez nich, absorbowani w imię ich rozwoju. Taki nasz cel i sens istnienia.
    Nie wierzcie mi na słowo, bo to zbyt mocne. Weżcie to pod uwagę i rozważając tę sytuację przeczytajcie wspomnianą książkę, będącą zapisem tego jak te Dusze tutaj funkcjonują. Prawda dociera powoli, zaczyna się kłębić gdzieś w połowie książki, a klarować pod koniec, więc warto wytrwać.
    Albo zawsze można wybrać niebieską pigułkę, bo jak wiemy niewiedza jest błogosławieństwem.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • maxgoha   IP
      Dobry Dobrassonie: a gdyby pokochać (umiłować) te czerwone oczy...? Może wysokie wibracje są dla nich podniesieniem ich wibracji... Przecież wszystko jest energią...
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Tysia   IP
        Zastanawiam się nad tworzeniem rzeczywistości przez nas... wiem, że tak jest, ALE każdy z nas tworzy sobie inaczej, czyli dostajemy inne programy? Losowo? Przynajmniej na początku, bo w trakcie jakby możemy zmienić/ułożyć/pozostawić rzeczy zgodnie z naszymi przekonaniami.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • fila   IP
          Ale dawno tu nie byłam, ciekawe komentarze!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Mrolga  
            Pepsi, kocham Cię jako ludzia:)
            To, że coś jest trudne to też jest Twoje przekonanie. Walnij je w cholerę, przywołaj stan niebycia, bo Ty to umiesz, ale Twoje przekonania na temat tego, że to trudne właśnie nie dają Ci tego robić od tak, lewa noga do lusterka, że tak zacytuję... ego na łańcuch, wytłumacz Ziucie, że będzie miała z tego korzyści, powiedz sobie: jestem nikim, nikt na mnie nie czyha, mogę być gdzie chcę i tym , kim chcę.. I jeśli ktokolwiek ma to potrafić, to Ty jesteś najwłaściwszą do tego osobą, bo jesteś piękna w środku:)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2