A ja właśnie wczoraj dowiedziałam się, ze mój narzeczony mnie zdradzał
  • 44Autor:44

A ja właśnie wczoraj dowiedziałam się, ze mój narzeczony mnie zdradzał

Dodano: 74

Zdziwisz się może, ale wszystko jest idealnie, gdyż otrzymałaś tę trochę śmierdzącą kość po coś.

Jest naprawdę dobrze. Ty tylko postaraj się szczerze zobaczyć po co się to stało?

I taki komć:

A ja właśnie wczoraj dowiedziałam się, że mój narzeczony mnie zdradzał. Codziennie logował się na portale randkowe, "skokwbok" (tak, jest taki portal ) i mnóstwo innych, prowadząc intymne rozmowy z kobietami, kiedy równolegle zapewniał mnie o swojej miłości. Przez te wszystkie lata z nim czułam bezpieczeństwo. Mieliśmy mnóstwo planów, również biznesowych. Był moim wspólnikiem w firmie, przyjacielem. Z nikim nie czułam się taka swobodna i szczęśliwa. Teraz nie wiem jak żyć. Czytam pepsi od dłuższego czasu i próbowałam stosować wszystko, począwszy od diety po psychologiczne aspekty, mentalne i co?… Wyniknęła taka sytuacji i nie wiem jak żyć? Jak mam zacząć od zera, bez żadnych perspektyw? Czy ktokolwiek jest mi w stanie napisać, co mam zrobić? Jak się podnieść po czymś takim?
Tak naprawdę bardzo niewielu ludzi w tej grze umie już w nią grać. Nie potrafią po prostu obserwować tego, co się z nimi dzieje, rozkminić tego, zrozumieć, dokonać zmiany w sobie, tylko zamieniają się w to czym nie są i nigdy nie byli. Twój narzeczony jest jak pospolity (coś typu perz) nałogowiec, czyli praktycznie każdy z nas w jakimś stopniu, bo ego to nałogowiec, a więc Twój narzeczony w ten sposób tłumił emocje. Tłumił strach za pomocą emocji seksualnych, ale to jedno i to samo. To dawało mu odprężenie, zapominał o wszelkich problemach, zachowywał się jak ćpun. Bo to jest ćpun, a to co robi jest ćpuństwem. Twój narzeczony, jak miliony chłopaków na świecie, zalogował się do swojego awatara, aby doświadczać i dzięki tym doświadczeniom więcej rozumieć, wzrastać, obniżać entropię, czyli posiąść informacje. Jednak wszędzie wokół spotyka wahadła destrukcji, które udają, że ich celem jest jego dobro. On się po prostu podłączył pod takie wahadło i chwilowo odczuwa ulgę, znieczulenie, mniej się boi. Chociaż wprowadza chaos i dezinformację.
Ja bym nazwała takie zachowanie raczej nie zdradą, ale ogromną chęcią natychmiastowego znieczulenia się. On totalnie śpi, nie ma pojęcia, że jego myśli nie tylko wprowadzają bałagan do jego życia, ale że podwyższają entropię całego wszechświata. A Ty dostałaś w serce największym odłamkowym. Jest tylko pytanie, czy napewno w serce, czy może w ego? Gdybyś kochała go bezwarunkowo, owszem, teraz byś mu współczuła, że do tego stopnia nie umie grać w tę grę, niczego nie rozumie, miota się i jest posrany ze strachu, dlatego sięgnął po pierwszą lepszą gumową lalę z sex-shopu, która pozwala mu zapomnieć. Wybaczyłabyś mu, nie z powodu własnej wspaniałomyślności, bo to piętrzy potencjały tak samo, jak ostry nakurw, ale z powodu zrozumienia. Gdybyś kochała go bezwarunkowo mogłabyś odejść, lub zostać, ale nic by się nie zmieniło w Twoich uczuciach do niego. Tak działa zrozumienie istoty tej gry, takie jest przebudzenie do życia. Doświadczasz i wszystko minie. To też minie. Ale Ty go kochasz, jak większość z nas w matrixie, egotycznie, z setką warunków dla każdej miłości. Nie wiem co Cię najbardziej rozwaliło, ale i tak zrobił to system, a nie Twój śpiący narzeczony. Otrzymałaś takie dane.

Możesz odejść, możesz zostać, ale przyjrzyj się temu spokojnie. Awatar, który Cię, nazwijmy to umownie, zdradził, nigdy nie dotarł do swojej duszy. Jest wystraszonym chłopczykiem, który potrzebuje szybkiej ejakulacji, aby pozbawić się strachu. Jest nałogowcem przyduszającym emocje. To nie jest powód, żeby przestać go kochać, chyba, że Ty kochałaś go jak inne uśpione osoby, z całą masą założeń, warunków miłości, przekonań, tradycji. Ale to nie miłość jest, tylko ego tak sobie kogoś kocha za coś. Zobacz w tej sytuacji coś dobrego, a jest tego sporo. Na pierwszy plan wysuwa się zrozumienie i śmiech. Nie piętrz potencjałów, nie karm wahadła destrukcji, które teraz odcina kupony. Gdy uda Ci się zobaczyć coś dobrego w tej sytuacji, ale bez wywyższania siebie, swojej wspaniałomyślności, po prostu zaśmiej się, nic Ci nie ubyło. Wówczas po pewnym czasie obraz w zwierciadle zacznie pokazywać coś zupełnie innego, satysfakcjonującego, dobrego. Tak jest zawsze. Ci, którym nie dane było tego doświadczyć, to tylko z tego powodu, że byli zbyt niecierpliwi, albo przyszedł kres ich awatara, (lub sami się wylogowali chociaż z takiego powodu bardzo odradzam, ucieczka z gry nie będzie tutaj dobrym rozwiązaniem), ale to można zaraz zacząć kontynuować przecież. Wszystko jest idealnie, gdyż otrzymałaś tę trochę śmierdzącą kość, po coś. Jest naprawdę dobrze. Ty tylko postaraj się to szczerze zobaczyć, ja już to widzę.

No i na pocieszenie, nie ma na kuli ziemskiej faceta, któremu jakaś dzika myśl, neuronowe łącze, nie przyszłaby do głowy w związku z inną panną. To taki konstrukt awatara, testosteron.

z miłością

 74
  • on_40   IP
    "...nie ma na kuli ziemskiej faceta, któremu jakaś dzika myśl, neuronowe łącze, nie przyszłaby do głowy w związku z inną panną"
    Hm, w takim razie chyba nie jestem facetem :-D 15 lat w głowie jedna baba, ale fajna i wymarzona (choć nieidealna, kłótliwa jak cholera), może to mnie usprawiedliwia ;-)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • katsevmanus   IP
      On totalnie spał, a ona taka taka przebudzona, że tak jakoś niechcący się się jej to przytrafiło haha. No i całe szczęście 44 jest wolny od wszelakich konstruktów, dlatego tak ładnie pisze o chłopaczkach i testosteronie, samemu oczywiście będąc wolnym od hipergamii tak jak i laseczki-słuchaczki ;) niech się żadne ego nie obrazi czasem, a szczególnie kobiece. To tylko życie gra w grę. Świadomie ;) Bawimy się! Jak się oglądam za jakąś kobietą na ten przykład, to często się zaśmiewam w tej sekundzie i jest myśl: Co ten testosteron ze "mną" robi". Tak że w punkt, dokładnie tak jest.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Liv   IP
        To ja napisałam ten komentarz o zdradzie. Bardzo dziękuje za ten post i rozszerzenie tematu. Nawet nie musze mówić, jak on mi pomógł....
        jeszcze raz dziękuje
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Dudek   IP
          Sorry celestite, ale moich komentarzy nie powinno się czytać wprost, kto mnie zna- wie.Ten wpis, to gorzka ironia, gniew na moherowe, przesiąknięte dewocją tzw. ,, społeczeństwo ", właśnie tak reagujące. Każde użyte tam słowo, to okrutny cytat. Następnym razem, postaram się zamieścić komentarz do komentarza.
          P.S. ,,Troliszcze" ? - bardzo ładne określenie. Chyba zamienię ksywkę.
          P.S. 2 Komentarze, Twój i anki, to w porównaniu z moim, nb.źle odczytanym, są subtelną, dbającą o jakość słowa poezją. Od razu można wyczuć co autorki miały na myśli.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Paulina87   IP
            Pepsi czy każde dbanie o cokolwiek piętrzy potencjały ? Przesadnie dbasz o zdrowie czy dietę i zazwyczaj nie masz tych upragnionych efektów, ale zauważyłam coś z własnego życia..
            jak mam w portfelu pieniądze w bałaganie tzn. między jakimiś rachunkami, część złożona na pół, inna w rulon etc mam ich więcej , zawsze gdy pięknie je ułożę według nominałów w jednym kierunku i prawie przyozdobię je brokatem uciekają mi z portfela,że nawet sama nie wiem kiedy. Gdy nawet nie wiem ile ich dokładnie mam , zawsze mam więcej, jak liczę dokładnie - mam mniej....

            mój partner zauważył jeszcze inną zależność - póki miał bałagan w dokumentach w swojej księgowości, nie dostarczał faktur na czas, itd itd w biznesie bardzo dobrze mu szło, jak zrobił w końcu porządek w dokumentach, pilnował tego bardzo jebssssss - pogorszenie mega w kwestii zarobków

            póki żył chwilą w wynajmowanym lokum miał mnóstwo dolarów by kupić swoje, ale nie myślał o tym ... w chwili gdy rozpoczął poszukiwania domu/ mieszkania żeby kupić coś w końcu stracił super biznes

            miał fajną pracę, prawdę mówiąc nikt z rodziny nie wiedział nawet czym się zajmuje, od chwili gdy na pewnym evencie domowym opowiedział dokładnie co robi - zaczęło być znacznie gorzej


            może trochę zapędzam się z interpretacją , ale czy planowanie życia i dbanie o nie nie piętrzy potencjałów? Jeśli tak, to jak oszczędzać, kupić mieszkanie i założyć biznes bez tego ?
            ok, wiem lewą nogą do lustra - tylko jak to się robi? :)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także