Dlaczego awatary są przeznaczane do utylizacji nawet gdy fizycznie dałyby jeszcze radę?
  • 44Autor:44

Dlaczego awatary są przeznaczane do utylizacji nawet gdy fizycznie dałyby jeszcze radę?

Dodano: 50

Stary człowiek z powodu programów ego, lęku i przekonań uważa, że nie może po prostu wstać z łóżka i skombinować sobie robotę i chleb, a nawet bogactwo, jakby lubił. Tymczasem nie ma znaczenia, czy życie będzie trwało jeszcze rok, tydzień, czy 30 lat, bo ważne czy umiesz dojść do własnej prawdy teraz.

I taki komć

Droga 44, w tym roku ktoś skutecznie zablokował mi drogę zawodową bezpowrotnie. Pojawił się plan B i ktoś inny skłamał na tyle skutecznie, że w tym zawodzie ja już nie będę pracować. Nawet płakać nie mogę, bo część mnie umarła. Od lipca żyłam jak mniszka "ora et labora" (módl się i pracuj, dodała 44) a od tygdnia po finalnej decyzji funkcjonuję jak automat. Jakby mi kurkumę z 1 szklanki zamienili w kuchni ze sproszkowanym chili to pewnie bym nie zauważyła. I moje pytanie, jak to przeżyć świadomie, świadomie zgodzić się, że w mojej ukochanej dziedzinie nie będę pracować, że robienie czegoś o czym marzyłam od dziecięcia, a na co świadomie zdecydowałam się w całkiem dorosłym wieku, to coś absolutnie nie dla mnie, że matrixowego bastionu nie przeskoczę, a ostatnie 9 lat mogę sobie wrzucić na strych, bo zwyczajnie matrix mnie nie chce?
Jeśli chodzi o ostatnie zdanie, matrix chce wszystkich. W tym roku siedząc na trybunach bardzo prestiżowego rajdu formuły 1, rundę honorową (tak dla jaj i niespiesznie) objechał słynny Nicki Lauda. Publiczność wyła, łzy się kręciły w oku, a Nicki sobie jechał, machał do nas kierownicą swojego bolida, rękawicą też, i przyszła mi do głowy myśl. Że gościa spaliło w aucie, że ma dziwną twarz po rekonstrukcjach, ale wrócił i jeździł nadal. Wiesz czym jest pasja? Że koleś sparaliżowany musi pisać machając powieką, że ktoś maluje językiem, a ktoś inny biega na kościach biodrowych, bo dalszego ciągu nie ma. Daję przykłady drastyczne, ale jeśli rzeczywiście weszłaś przez swoje drzwi i jesteś na własnej drodze, do własnego celu, i tak wszystko złoży się jak najlepiej dla Ciebie. Wiesz dlaczego następuje utylizacja awatarów? Nawet, gdy sobie nie zrobią za bardzo krzywdy w życiu fizycznie i tak będą zutylizowane?  Ponieważ stan umysłu osiąga absolutny chaos z powodu przekonań. Starzy ludzie są przekonani, że stary nie może zacząć budowy domu, mówi się mu, że nie może adoptować dzieci, dzieci też mają programy, że młodsi rodzice są fajniejsi. Stary człowiek uważa, że jak ktoś do połowy spłonie, to te szczątki już nie nadają się do niczego.

Stary niczemu się nie dziwi, nie patrzy z zachwytem na deszcz, chyba, że jest starym wygą ZEN. Wtedy za każdym razem rozkoszuje się deszczem, burzą, ujemną jonizacją powietrza, zakwita. Jesteś pogrążona w smutku egzystencjalnym z powodu jakiegoś tam korporacyjnego wahadła, i tylko z tego powodu postanowiłaś go teraz na gwałt dokarmić swoim strachem, rozczarowaniem, energią smutku i depresji. Teraz? WTF? Właśnie teraz postanowiłaś nakarmić wahadło destrukcji? Gdy Cię tak rozhuśtało? Obojętność i pewność, że zaraz otworzysz naprawdę swoje drzwi, taka powinna być Twoja odpowiedź. Gdy idziesz prawdziwie swoją drogą nie pojawiają się miny, świnie, kopyta, a jak już, to wiesz co robić i wszystko układa się. Oczywiście w ramach praw logosu wibracje są zawsze. Gdy spojrzysz na komórkę pod mikroskopem zobaczysz, że niektóre się ruszają, właśnie te się rozwijają, ewoluują, a te w stanie niejako hibernacji, równowagi, homeostazy utknęły na skrzyżowaniu, zostaną wyeliminowane. Jak widzisz nie zawsze homeostaza jest dobrze widziana przez naturę, natomiast dążenie do niej jest ruchem, jest obniżaniem entropii, pozbywaniem się chaosu z głowy, z życia, jest szansą na dotarcie do duszy. Jest zdobywaniem informacji. Naprawdę uważasz, że 9 lat wyrwało Ci "to coś" z życia? Myślisz jak starzec, który jest tak obwarowany swoimi przekonaniami, że już nie ma miejsca na improwizację, na twórczość, na zmianę wszystkiego, na ruch. Uważasz, że nadajesz się do utylizacji? Really? Tak naprawdę to się wydarzyło po coś.

Otrzymałaś prztyka w nos od sił równoważących, bo zbyt napiętrzyłaś potencjały, może postawiłaś wszystko na jedną kartę, może już się chwaliłaś wygraną, może gadałaś o tym nieustannie, może się w głowie porównywałaś wciąż z innymi?, i siły równoważące musiały ten dysonans wyrównać. Jeśli rzeczywiście byłaś na swojej indywidualnej drodze, jeśli weszłaś przez swoje drzwi, nic nie jest w stanie wykopać Cię i odebrać Ci Twojego celu. Po prostu zaraz z powrotem wrócisz na swoją drogę. Rozważ też opcję, że jednak nie byłaś na swojej drodze i nigdy nie miał miejsca zamiar zewnętrzny, dla którego zrobienie Ci celu, to myk myk lewą nogą do lusterka sekunda osiem, gdy ego chce tego samego co dusza. Może Twoja dusza chce czegoś innego, albo ego ma takie programy na sobie, że ani przez chwilę tak naprawdę nie wierzyło, że Ci się uda. Wszystko co otrzymujesz w lustrze rzeczywistości jest odbiciem Twoich myśli. Masz tylko strach i przekonania?, otrzymujesz kiełbasę wyborczą, czyli chaos, wysoką entropię i starczą nieprawdę. Zrób sobie dobrej bio kawy bez kofeiny, albo green tea, usiądź wygodnie w fotelu i pomyśl co naprawdę lubisz robić? i zacznij to robić:). No dobra, nie chciałam cytować Laski z Chłopaki nie płaczą, ale powiem krótko. Zobacz coś dobrego w tej sytuacji. Na przekór przekonaniom i wysokiej entropii, którą stworzyłaś swoim niezrozumieniem, smutkiem, i lękiem. Gdy tylko zobaczysz światło, Wszechświat Ci to da, bo tak działa ta gra. No i zejdź z siebie, bo tak piętrzysz potencjał własnej ważności, że wahadła destrukcji aż kwiczą z radości.Nie komunikuj się ze sobą egotycznie, dogadaj się z duszą (gniecenie wątroby, to też głos duszy), nie działaj na podświadomości, pojedź na świadomym działaniu, obniż entropię, otrzymasz bardzo dużo danych. Dane to prawda, a nie przekonania. Będziesz wiedzieć co robić.

z miłością

 50
  • Ela   IP
    to przyślij mi linka do tego bloga
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Ela   IP
      Pepsi Eliot ja mam trochę inna wiedze niż mi przekazujesz powyżej. Tak jakoś zajrzałam na twoja stronę kilka lat temu. Chciałam zobaczyć co się dzieje w tzw. świecie suplementów, które kiedyś stosowałam i to już od 1978 roku jako młoda 25 letnia dziewczyna wyjechałam z Polski i mieszkałam rok w Kanadzie. Kiedy u nas w Polsce pojawiły się suplementy to zajęłam się ich sprzedażą. Trwało to jakiś czas. Tam również spotkałam się z informacjami o cudownych uzdrowieniach bez udziału jakiegokolwiek przedstawiciela z jakiejkolwiek religii. Natomiast tam w Kanadzie spotkałam się ze sprzecznymi informacjami jakie miałam zapisane w swoim DNA przez tzw. komunę albo ustrój zwany socjalistycznym. No i zaczęła się moja przygoda życie, która do dzisiaj. Stwierdziłam tam w Kanadzie, że skoro to są sprzeczne informacje na ten sam temat to jedna z nich jest fałszywa a druga prawdziwa. No jeszcze przyjęłam opcje, że obie są fałszywe. No i tak a minęło już 40 lat oddzielam fałszywe informacje od prawdziwych. i to w tzw. różnych dziedzinach życia. Moja dusza ma brak woli uczestniczenia w jakimś wyższym systemie świadomości a tym bardziej być własnością jakiegoś absolutu czy jakiegoś i nawet tych bogów współcześnie żyjących, jak i tych żyjących w tzw. erze starożytnej ale i tych zmartwychwstałych jak już np. Światowid i ma swoich znowu tzw. wyznawców. Natomiast mylisz się. Większość wierzy, że dostał dar zwany wolna wola. Natomiast JA MAM CAŁĄ SWOJĄ ENERGIE WOLI DO MOJEJ DYSPOZYCJI. Jak ktoś z własnej woli oddał swoją swoją energie woli do dyspozycji jakiemuś absolutowi albo bogu to ja mam brak możliwości jego woli łamać. Jedyną możliwość jaką mam to przekazywanie informacji które jak przemyśli synergistycznie może sam spowodować, że odbierze tą energie jaką miał i obdarował ją tą swoją wolą jednego z bogów z nieba albo jakiś absolut . To każdy kto twierdzi, że ma wolna wolę najpierw był darczyńcą a później kawałkiem tej energii np. ten absolut obdarował darczyńce swojego jakimi jest istota zwana człowiek ulitował się nad tym człowiekiem że został bez woli i kawałek mu podarował. No i teraz człowiek cieszy się, że ma wona wole. Natomiast jak zdarzy się jemu tzw. nieszczęście to leci do swojego boga do jego tzw. świątyń i jak w tych naszych polskich wyśpiewuje mantrę=modlitwę: ulituj się panie. A jeszcze całe zło i to wszechświata przyjmuje na swoją osobę i podając na kolana w tej świątyni znowu wyśpiewuje mantrę=modlitwę: moja wina, moja wina, moja wielka wina i jeszcze się dziwi, że ciągle ma poczucie winy w swojej istocie. No widzisz Pepsi Eliot głosisz informacje, które o 180 stopni odwrotne niż ja. Takie za tym tzw. rozwijaniem duszy i ducha istoty zwanej człowiek. JA SWOJĄ DUSZE SKŁADAŁAM Z TYCH KAWAŁKÓW KTÓRE MI ROZWIJACZE DUCHOWI ROZWINELI. Takim jestem odmieńcem człowieczyny bo jestem tzw. płci żeńskiej i moja energia jaką jestem jest duszą także płci męskiej. Natomiast faceci mają energie męską i są dlatego duchami. Ja mam awatarkę płci żeńskiej zgonie z moją duszą a faceci mają swoje awatary płci męskiej tak jak ich energia jaką są i są duchami. Czy znasz taką zabawę "głuchy telefon"? Ja w nią się jako dziecko bawiłam. Była to nasza ulubiona zabawa bo zawsze kończyła się wielkim zbiorowym śmiechem. Najczęściej siadaliśmy w tzw. kole. No i jedno z nas do ucha przekazywało krótką informacje. A to następnemu dziecku przekazywało następnemu tak, żeby tylko to dziecko je słyszało czyli "do ucha". Kiedy ostatnia osoba wysłuchała tą informacje to ogłaszała nam wszystkim głośno i pierwsza zaczynała się śmiać ta osoba która nadała tą informacje do tego głuchego telefonu. Ale śmiejąc się przekazała nam co nadała i wówczas wszyscy wybuchaliśmy śmiechem. Czasem bywało tak, że końcowa informacja a było to zdanie i powiedziane zdanie na końcu tego głuchego telefonu miało tylko jedno słowo ze zdania jakie utworzyła pierwsza osoba. Przykro mi Pepsi, że to co ty uważasz za ewolucje to ja uznaję za degeneracje naszych Istot. Natomiast uważasz, że po przez doświadczenia tu w świecie fizycznym uczymy się a ja uważam, że raczej te doświadczenia jakie tu mamy a większość z nich to tzw. traumatyczne są doświadczeniami, które degenerują nasze istoty. Piszesz że dusze bywają indyg i że to aura jest ich taka i ze to świadczy o wysokim stopniu ewolucji takiej duszy albo ducha. No i mam brak zgodności i z tymi informacjami. Kolor aury jest kolorem zmieniającym się i złożony jest z kolorów energii jakimi jesteśmy w danej chwili. Dzięki za informacje że mnie kochasz. Natomiast wykreśl mnie z listy tych co kochasz. Oddaję ci to kochanie w całości. Natomiast wiesz dlaczego weszłam na twoją stronę kiedy ten kochany komputerek mi znowu ja porzucił. Chciałam odszukać te jedyny artykuł jaki przeczytałam przed laty o filmie Awatar. Jak możesz to podrzuć mi na e-maila linka do niego. Z tym co tam pisałaś informacje są zgodne z tym co poje przemyślenia. A czy posiadasz informacje o PRAWIE WOLI i jak to prawo woli przestrzegać? A masz informacje o PRAWIE TWORZENIA I O NARZEDZIACH JAKIE POSIADASZ JAKO ISTOTA CAŁA W TEJ CHWILI czyli awatarka+dusza. Tu jestem dzieckiem nawet w tym brały dwie osoby udział Moja mama i mój ojciec żeby żeby moja awatarka zaistniała na ziemi i żeby moja dusza w nią się wcieliła i mogła odbyć praktykę z wiedzy w świecie jak to nazywamy duchowym. Natomiast zamiast odbywać tu praktykę na ziemi to jakoś tak jest, że najczęściej wzajemnie się niszczymy. Natomiast wiele lat kosztowało mnie to odzyskiwanie wiedzy o istocie JA CZŁOWIEK. Wiele musiałam przecierpieć kiedy sprawdzałam informacje jakie weryfikowałam wprowadzając we własne życie i mojej rodziny. Także miałam poczucie winy, kiedy rozpoznałam manipulacje zwana "poczuciem winy" i ja stosowałam w relacji z drugim człowiekiem. Wiesz jak wówczas zareagowała moja awatarka - biegła szybko do toalety i zwymiotowała kiedy usłyszała prawdę o mojej duszy, że manipuluję poczuciem winy. Teraz wiele osób, które mają brak rozpoznania tego programu ego zwanym manipulacja poczuciem winy kiedy słyszą albo czytają informacje jakie przekazuję to oskarżają mnie o to że to ja jestem osobą manipulująca ich poczuciem winy. Nie. Oni przecież z własnej woli i dalej biegają i biorą tzw. poczucie winy na siebie łącznie z tzw. grzechem pierworodnym albo inni z tzw. kamą. Natomiast wszystko co jest teraz głoszone i pisane, jest zgodnie z tym jednym fragmentem świętej księgi zwanej Biblia. Wieża Babel i pomieszanie języków. Nawet i to co napisałam ja czy ty. Natomiast prawda jest zaszyfrowana a istnieją do niej tzw,. 2 klucze. Ci co mają tzw. herby rodowe i na nich są 2 klucze to informują oni, że znają prawdę i nawet oba klucze jakimi ona została zaszyfrowana. To co my nazywamy językiem polskim i nim sie posługujemy w porozumiewaniu się takim kluczem otwierającym olbrzymia prawdę co tak na prawdę się dzieje w tej naszej rzeczywistości fizycznej i jakie programy mamy zakodowane we własnej podświadomości=DNA szybko rozpoznacie w sobie i macie dopiero wówczas możliwość je zmienić na takie, które są zgodne z własną wolą. Tm kluczem jest takie jedno słowo złożone z 3 liter a brzmi ono "NIE". Jak zainteresowałam ciebie tymi informacjami jakie to zamieściłam i chcesz poznać czym zastąpić to słowo "nie" żeby go przestać używać to daj tu znać a ja ci podam 2 słowa i także trzyliterowe Zlikwidujesz jeden z 2 kluczy, którymi nas zamknięto. Ten drugi klucz bardziej skomplikowany bo dotyczy całej naszej społeczności Istot ja człowiek. Natomiast tu rzucę na koniec informacje jaka pozyskałam tzw. porozumieniem telepatycznym. Na ziemi jest teraz 1,5 miliarda hybryd w naszych awatarkach i awatarach. Czyli mają 1/2 DNA człowieka a 1/2 silikatowego. Dodam tu jeszcze, że w tym rozwijaniu duszy i ducha na ziemi szaleli tzw. chirurdzy fantomowi a osobiście poznałam taka parę w 2012, którzy chcieli mi takie silikatowe DNA zainstalować w mojej osobie a tak na prawdę to w duszy. Kiedy pozyskałam informacje, że na moim DNA jest blizna to wiedziałam o tym, że się ochroniłam acz oni twierdzili, że mi takowe zainstalowali. Mogłabym tu godzinami przekazywać informacje. Natomiast polecam ci film DAWCA PAMIĘCI i tam pozyskasz informacje jaki cel ma ten absolut. Natomiast znikł z internetu i trudno go znaleźć. Podeślesz mi linka do tego artykułu o filmie Awatar. Chcę go po tak długim czasie jeszcze raz przeczytać.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ela   IP
        A kto to jest ten indygo, który swoje dzieci przysyła na ziemie? Ja jestem dzieckiem acz już 67 letnim ale moich rodziców. Dzieckiem CZŁOWIEKA.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Oleńka   IP
          Kochana Pepsi (kochana bo Twój blog z pewnością przedłużył bytowanie mojego awatara, za co jestem bardzo wdzięczna)! Po pierwsze- dzięki wiedzy stąd zaczerpniętej przede wszystkim pozbyłam się pasożytów i ogromnego przerostu candidi! Chwała wam za polecanie biorezonansu- przyznam, na początku myślałam, że to ściema, albo co najmniej dziwne urządzenie i wiadomo- od razu w głowie pojawia się myśl, że gdyby działalo tak super to wszyscy by o tym trąbili na prawo i lewo- no ale zapomniałam na chwilę, że przecież Matrix itd... ale do rzeczy! W bioreznansie wyszly takie rzeczy że prawie się popłakałam - od tasiemca uzbrojonego, przez bruzdogłowca(goodbye sushi) aż po grzyby, pleśnie, owsiki, przywry jelitowe, wątrobowe itd- no całe terrarium w brzuchu- co by się zgadzało- brzuch zawsze był OROMNY, wzdęty juz po napiciu się wody, do tego wieczny brak energii, problemy z tarczycą, niby chuda byłam, al e za to brak mięśni, okrągły brzuch i mega rozchwianie emocjonalne! Pozbyłam się dziadostwa ( jakby ktoś dalej nie wierzył czy biorezonans działa czy nie- mówie że działa! widziałam na własne oczy co wydaliłam FUJ!....i teraz czas na odbudowę...i stąd mój koment - zrobiłam badania...D3 c tylko 30, tarczyca chyba osłabiona tsh, 2,91 (zakres 0,27-4,2) FT4 15,3 (12-22) FT3 4,5 (31,-6,8) - ale nie znam się...oprócz tego pobolewają mnie nerki i w badaniu wyszlo mocz ph 5,5, liczne szczawiany i bakterie...ech...nie wiem skąd się to wzięło? Na teen czas kupiłam u Ciebie wszystko...ale nie wiem czy się nie rozpędziłam. Mam Greens & Fruits...czy zarzywając jedna tabletkę rano, mam też zarzywać osobno selen, cynk i vit z grupy b? Narazie podwyzszyłam dawkę D3, ale ile tak naprawdę powinno być ok? Teraz zarzywam 5000... tak patrze na zakupy i zastanawiam się czy mnie nie poniosło z okazji black friday:) Mam tez oczywiscie wszystko do terapii 4 szklanek, wspomniany Bcomplex, selen, siarkę, kolagen, omega 3...tylko się pogubiłam z dawkowaniem! HELP!!!!Jak to brać co by nie przedobrzyć i wpłynąć na poprawę kondycji...wyglądam jak trup!:)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Keyt   IP
            Chciałabym wiedzieć. Rozumieć. Moje ego nie trawi umniejszania. Pani jest taka młoda, to nie wie, więc proszę nie słuchać. A jak się egunio panoszy, jak się okazuje, że ta młoda jednak coś wie.
            Mam wrażenie, że żeby mnie traktowano poważniej, dobrze by było mieć zmary i wypisane na czole "doświadczyłam". Chociaż czuję, że to zupełnie nie o to chodzi, dużo młodsi mają posłuch, który wynika z ja -> na zewnątrz, z tego, że Ty się z tym sprzedajesz, no bo kto ma to robić za ciebie?
            To kwestia wieku, czy jednak tylko dojrzałości dzięki doświadczeniu? Ktoś tu był młodszy metryką i wyszedł na "ludzi" po czasie, a nie tylko dąsał się, bo co ty dzieciaku wiesz?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także