Czy duże dzieci powinny dokładać pieniądze do domowego budżetu?
  • 44Autor:44

Czy duże dzieci powinny dokładać pieniądze do domowego budżetu?

Dodano: 30

Czyli jak zostać "bogatą matką"?

Gdy chcesz coś osiągnąć materialnego z poziomu zamiaru wewnętrznego, to idziesz do wyścigu szczurów, bo na tym planie gry nie ma zbyt dużo dóbr do podziału. Dla kogoś z pewnością zabraknie, więc trzeba w chwili wolnej zaiwaniać, może porozpychać się łokciami i jakieś łupy od najmłodszych lat zacząć przynosić do domu. Czy o to kaman?

I taki komć

Pepsi, a czy wychowywać 19-letnią córkę? Czy wpływać na nią? Studiuje filozofię, bardzo dobrze, tak wybrała. Ja chciałabym, aby przy tym pozarabiała pieniądze, parę stów, bo czasu wolnego ma sporo. Chciałabym, aby poczuła odpowiedzialność za egzystencję w tym świecie i częściowo finansowała swoje potrzeby. A nie po wszystko do mamy. Hi hi hi to jezd dopiero pytanie. Nie kochana, nie wychowuj, ale możesz subtelnie, nienachalnie, z taktem powiedzieć co wiesz w temacie. Nikt nie musi brać odpowiedzialności za egzystencję w tym świecie. To jest język matrixu.
Podobnie jak Ty, Twoje dziecko zalogowało się do swojego awatara w celu doświadczania, zrozumienia i na tej fali obniżania entropii, czyli ujmowania chaosu. Dziecko zalogowało się, aby ewoluować, a wirtualna rzeczywistość, którą kreuje swoimi myślami jest dziecka odbiciem lustrzanym. Wszyscy tworzymy tę samą grę, ale patrzymy na świat oczami naszego awatara. Ona zalogowała się jako elf, a Ty jako Dziadek do orzechów, czy ktoś w tym stylu. Rzeczowy, sumienny, oddany wahadłu na którym siedzisz. Ewolucja może iść opornie, ale to osobista sprawa dziecka. Napisałaś komć prosto z przekonań ego, nie z duszy. Duszy lata "żeby córka zarobiła parę stów". Po co ma to robić w sposób matrixowy? Masz swoje przekonania, programy nałożone na umysł, że materialne dobra robi się mozolnie  i córka nie powinna mieć tyle wolnego czasu. Owszem, gdy chcesz coś osiągnąć materialnego z poziomu zamiaru wewnętrznego, to idziesz do wyścigu szczurów. Dla kogoś z pewnością czegoś zabraknie, więc trzeba w chwili wolnej zaiwaniać, może porozpychać się łokciami i jakieś łupy od najmłodszych lat zacząć przynosić do domu.

Uczyć się polowania powinno dziecko? Piątki i szóstki mieć? I ten strach i niezrozumienie przekazujesz swojemu dziecku. Bo tak na gałkę, rzeczywiście wydaje się, że na materię najlepiej działa materia, że kilofem łatwiej rozwalić skałę niż myślą. Ale to tylko pozory i niezrozumienie tego w jakim świecie żyjesz. Jest to rzeczywistość wirtualna, zapisana za pomocą jedynek i zer, którą tworzą gracze. Ale jest  też gdzieś baza wszystkich danych. Jest poza grą, jest w serwerowni. No dobra, użyjmy sformułowania Zelanda: przestrzeń wariantów, albo z hinduska Kroniki Akaszy. Jeśli patrzysz na zamiary wewnętrzne ludzi, to wszystko jest zrozumiałe w matrixie, zaiwaniają podczepieni do wahadeł i wyrywają sobie z gardeł dobra, bo dóbr jest nie tak znowu dużo. Tymczasem w przestrzeni transcendentnej, dóbr jest nieskończenie wiele, bo system jest w stanie wykreować wszystko. I każdy z nas może zmaterializować co chce, ale pod jednym warunkiem, że pojawi się zamiar zewnętrzny, który potrafi realizować nasze cele lewą stopą do lusterka. Ten zewnętrzny zamiar to jedność w zamyśle duszy i ego. A więc pytam się, dlaczego Twoja dorosła córka miałaby robić to co Ty i matrix uważacie, że powinno się, że tak się robi, że to ma być jakieś poczucie odpowiedzialności za egzystencję? Przecież to ściema matrixu, żeby nas zaciągnąć do orki już od najmłodszych lat. Żeby tylko nie skumać o co kaman.

Każdy człowiek powinien podążać swoją drogą i wleźć na nią przez swoje drzwi, a im bardziej ta droga jest inna, niewydeptana, niezależna, tym bardziej jego życie będzie omijać wahadła destrukcji. Dlatego zresztą, gdy ktoś taki dostanie się do korporacji, czy do polityki, to wkrótce się go pozbędą, a jak się nie uda, wahadła będą zmuszone zrobić z niego gwiazdę. Pepsi, a czy wychowywać 19-letnią córkę? A więc nie wychowywać, ale podzielić się z nią info, które świadomie "bogata matka" (Kijosaki myli się) ma w małym palcu u stopy, że można osiągnąć każdy cel, pod warunkiem, że zamiar wewnętrzny dotarcia do niego jest zgodny z tym czego chce dusza. Natomiast rozmowy o pieniądzach w pieleszach domowych jeszcze nikomu nie wyszły na dobre. To tylko piętrzenie potencjałów, strata energii i karmienie wahadeł destrukcji, czyli matrixu. Bankierstwo już zaciera graby. w didaskaliach A jeśli córka zrobi to, czego od niej wymagasz z powodu poczucia winy, to będzie tylko podwyższeniem entropii na tym planie, czyli dowalenie chaosu, gdyż poczucie winy, to lęk przed karą, a wiadomo, że lęki, przekonania i ego to przeciwieństwo ewolucji świadomości i czystej miłości. Bądź "bogatą matką" i podziel się z dzieckiem tymi dobrymi wieściami. Zresztą dziecko samo będzie Cię naśladować, bo raczej każdy chce mieć dobrobyt lewą nogą do lusterka.

z miłością

 30
  • Maria   IP
    Co to znaczy 'lewą stopą do lusterka'????
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Lilianna   IP
      "lewą stopą do lusterka" co to do cholery znaczy? nie można pisać normalnie?
      a mnie dziwi, że kiedyś były dzieci a teraz nagle pasożyty. co złego w pomaganiu prawie dorosłym?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • maj20  
        Ta matka to ja. Czytam Zelanda i już trochę wiem, ale niewiele czuję. Czasem udaje mi się usłyszeć szelest ... :) Bardzo Ci dziękuję, Pepsi.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Mauryc  
          Dżizas , Kobieto czy Ty się jakoś "dostrajasz" do czytających. Podobno nie ma "przypadków" ale dzisiejsza porcja to jak kilowa golonka - nie do strawienia. O "dzieciach" temat za który najbardziej Ci dziękuję gdyż sam mam dwóch "pasożytów" .
          A 'propos czy żona/partnerka to ten sam temat? Czy ludzie dorośli powinni "być w pewnym stopniu ciężarem" dla kogoś . Wszystkie New age'owe historie to brać odpowiedzialność za siebie -zawsze czułem w tym jakiś zgrzyt...
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Pompeczka   IP
            Mialam taka matke jak autorka.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także