Przebudzenie, czym właściwie jest i jak je rozpoznać?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Przebudzenie, czym właściwie jest i jak je rozpoznać?

Dodano: 26
W kontekście duchowości często rozważamy co właściwie jest po drugiej stronie. Ale tak naprawdę, czy to nie my jesteśmy teraz po drugiej stronie? W końcu tutaj życie się tylko przydarza, tutaj ono tylko bywa, ilekroć zdecydujemy się wrócić. Wracamy z bezczasu, z absolutnej świadomości i synestezji. Wracamy dziesiątki, setki i tysiące razy. Wracamy trochę przy okazji, a trochę przez chęć ponownego zagrania w tej wielkiej improwizacji. Wskakujemy raz po raz na tę albo inną nitkę rzeczywistości, połączeni w kosmicznym bezładzie i odbywamy kolejną lekcję. Będąc tutaj tracimy pamięć wszechrzeczy. Często nie od razu, nie zaraz po narodzinach, ale na skutek nałożonych na nas klisz, pozwalamy powoli zatrzeć się mocy absolutu. Jak napisał Zeland: „Umiałeś słuchać szelestu porannych gwiazd, rozróżniać aury (...). Cały świat wydawał Ci się cudowną feerią świecącej się energii i byłeś czarodziejem – mogłeś zarządzać tą energią. Ale wkrótce znów, ulegając wpływowi otoczenia, pogrążyłeś się w marzeniu sennym.”

Skąd jesteśmy czy dokąd zmierzamy?

Z jednej strony czujemy, że jesteśmy stąd. W końcu to wszystko co na tę chwilę znamy. Tu wiążą nas ziemskie sprawy, ziemskie lęki, radości i niepokoje. Z drugiej strony jesteśmy dziećmi absolutu. Intuicyjnie zawsze czujemy, że istnieje coś więcej. W końcu wszyscy jesteśmy energią, wszystko nieprzerwanie drga. Nawet nie będąc szczególnie wyczulonym na pulsowanie świata, nie da się tego nie odczuć na którymś z etapów życia. Po prostu.

Nieistotne jak to rozumiesz. Drogi do źródła są różne i nie ważne którędy idziesz i czego doświadczasz, meritum zawsze jest w tym samym miejscu.

To jak przebudzenie wiosny. Pewnego dnia wychodzisz z domu i, mimo zimowej aury, czujesz w powietrzu zapach zupełnie inny niż przez ostatnich parę miesięcy. Jest Ci znany i bardzo szybko uzmysławiasz sobie, że tak pachnie wiosna. Później dostrzegasz pierwsze przebiśniegi. Słońce inaczej grzeje twarz przez szybę tramwaju. Śnieg topnieje, a pierwsze pąki listowia i bazie nieśmiało wychylają się spomiędzy gałązek drzew. I pewnego dnia po prostu wiesz, że już jest wiosna. Tak samo jest z przebudzeniem. To nie staje się nagle, to jest ciągłym stawaniem się, ale w odpowiednim momencie coś klika i po prostu wiesz.

Wszyscy jesteśmy snem Boga

Istnieje piękna teoria mówiąca, że wszyscy jesteśmy snem Boga. Czy trochę tak nie jest? W końcu wszystko stanowi integralną tkankę z jedynymi w swoim rodzaju sieciami połączeń. Każdy jest cząstką istnienia, bezustannie wibrującym miękiszem na mapie dzieła stworzenia. Podobnie jak mała bryłka złota ma wszystkie cechy całego złota w kopalni, tak każdy człowiek, każda cząstka boskiej tkanki, ma wszystkie cechy stworzenia samego w sobie. Nieistotne jak pojmujesz Boga. Dla mnie to po prostu energia absolutu, rzecz bardzo zero-jedynkowa, bo to po prostu wszystko co istnieje, a więc samo przez się jest transcendentne.

A więc przebudzenie? Co to właściwie znaczy?

Przebudzenie to zrozumienie, że wszystko jest senną rzeczywistością. Gdy tylko to sobie uzmysłowisz, pojmiesz, że zupełnie tak jak w świadomych snach, rzeczywistość jest bardzo plastyczna i daje nieograniczone pole do kreacji. Kiedy budzisz się we śnie, to nie on ma władzę nad Tobą, ale Ty nad nim. Zdarzenia, osoby i miejsca, które dotychczas wywierały na Ciebie ogromny wpływ, tracą na znaczeniu. Akceptujesz wszystko i puszczasz to w eter. Zaczynasz rozumieć, że to jak się czujesz, kim jesteś i jak toczy się Twoje życie, zależy od Ciebie tak długo, jak długo zachowujesz przytomność, jak długo nie dajesz porwać się z powrotem w wir snu. Rozumiesz, że Twoje myśli mają na Ciebie wpływ tylko jeśli w nie uwierzysz.

Nie wystarcza uzmysłowić sobie tego jeden raz, tak jak nie wystarcza poczuć powiewu wiosennego powietrza by móc powiedzieć, że faktycznie nastała wiosna. Przebudzenie to proces, w którym wciąż i wciąż zyskujesz kontrolę nad własną energią, nad własną mocą. Ten plan i to jak go pojmujesz jest planszą gry. Inni nie są oczywiście statystami, są nieodłącznym elementem rzeczywistości. Każdy jest wyjątkowy, ponieważ odgrywa swój własny spektakl, ma swoją własną drogę do odkrycia, swoją własną fabułę gry do rozegrania: jedyne sobie doświadczenia i rozwój. Wszyscy jesteśmy w tym dążeniu równi i radzimy z nim sobie tak samo dobrze, bo najlepiej jak na danym etapie potrafimy. Ponieważ wszyscy jesteśmy tą samą tkanką, oddziałujemy na siebie w szeregu kolejnych wcieleń, nasze drogi się krzyżują i poznajemy, wciąż więcej i więcej. Przebudzenie możemy przeżyć po tysiąckroć i za każdym razem rozumieć więcej i szerzej, nie pamiętając nawet czego dowiedzieliśmy się ostatnim razem. Pora uwolnić swoją moc.

Na zawsze Twój Horry Porttier

Źródła: Transerfing rzeczywistości, V. Zeland
 26
  • Inka   IP
    Ale niebezpiecznie jest przyjąć że ten świat to gra. Bo po co się starać skoro i tak to tylko gra:/
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Madzia   IP
      Piekne trafne dziekuje 😍 ty jak zwykle sliczny 😂
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • yhyjasne   IP
        mówisz, że ludzie są odbiciem mojegu umysłu i tak mnie traktują, to dlaczego jestem krzywdzony stale, odrzucany, zostawiany za nic. moje serce cierpi z stamotności, mój umysł przez to szaleje. nie chcę się budzić. chcę przebywać kurwa z innymi jebanymi graczami i sobie nieświadomie żyć. mieć normalnych znajomych jak ludzie w tym wieku a tu jakieś jebane przebudzenie mnie dotyka. i nikogo widocznie innego. co ja kurwa zrobiłem? błędy!? czemu dostaję tak gwałtownie w papę za błędy? aż mi wstyd przyznać? nie chcę pełnego przebudzenia. nie chcę po prostu. zgniję jeśli będę się budził i nie miał żadnego innego zdania poza pogardą. wzrastać w systemie chcę będąc w systemie. czeka mnie śmierć, nie życie. tak mnie kurwa boli i zaraz sięgnę po alkohol, papierosy. znów mnie ktoś zostawił na dobre. niech ktoś mi powie, co robić.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Yestemin   IP
          Śniło mi się dzisiaj, że ludzie dzielili się na dwie nierówne grupy. Tych, którzy wiedzieli, że mogą wszystko (mniejszość) i tych, którzy nie mieli o tym pojęcia... Tylko w tym śnie było jakieś poczucie niesprawiedliwości, nie wiem czemu, może dlatego, że tym, co wiedzieli, nie zależało na tym, żeby uświadomić pozostałych? A może dlatego, że nie wszyscy byli w stanie w to uwierzyć? :)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Natalia   IP
            Czy możecie coś polecić na suche gardło? Boli mnie już od sierpnia z rożnym nasileniem i nic nie pomaga. Lekarz stwierdził ze to podobno od refluksu. Zapisał mi leki na zgagę. Ale gdy ich nie wezmę problem wraca. A jak węzme to mam problemy z załatwianiem. Zapisał mi tez kapsułki wit A plus E. Ale poprawy nie widze. Nie wiem boje się ze z tym gardłem coś nie tak. Dodatkowo z tylu na języku czuć sucho. Gastroskopia nie wykazała zmian w przełyku jedynie refluks. Lekarz stwierdził tez ze spływa mi coś do gardła. A może wit A plus E taka do pryskania do gardła ? Boli mnie tez w pachwinach i z jednej strony mam kulkę.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także