Czy dusza może bardzo dobitnie domagać się swojego? Ćwiczenie nr 1
  • 44Autor:44

Czy dusza może bardzo dobitnie domagać się swojego? Ćwiczenie nr 1

Dodano: 29

Ciekawe, czy będziesz to lubić, bo właśnie rozpoczynam cykl ćwiczeń gimnastycznych do wykonania (przez Ciebie). No dobrze, żarty na bok, nie gimnastycznych, tylko duchowych.

Ćwiczenie nr 1

Jak dowiedzieć się co Twoja dusza sądzi o Twoich zamiarach?

Zasada jest taka, że jeśli ego i dusza są jednomyślne w swoim zamiarze, wówczas zamiar wewnętrzny zamienia się w zamiar zewnętrzny, który realizuje się zawsze.

Tylko jest pytanie, jak skumać, co myśli dusza? Chociaż na płaszczyźnie matrixowej należy zapisać się na wyścig szczurów, bo wszystkiego czego ludzie chcą, jest zdecydowanie o wiele za mało. To na poziomie transcendentnym Wszechświat ma dla Ciebie wszystko co sobie chcesz wziąć.

I taki komć

Czy dusza może aż tak domagać się swojego? Czy to ona, czy jednak ego, gdy czuję tak silnie, że potrzebuję się odciąć od rodziny i znajomych? Kocham ich, ale ich przekonania i opinie o tym, co chcę, spychają mnie tak bardzo w dół. Wiem co mnie zapala, czego pragnę, mimo, że jest to sprzeczne z ogólną normą i dla otoczenia na tyle dziwne, że łatwiej będzie robić mi to chyba pod pseudonimem.
Nie, dusza nigdy nie krzyczy, mówi spokojnie i cicho, tak, lub nie (dusza po prostu wie, dlatego nigdy nie mówi może, maybe or perhaps). Ego za to ma zawsze dużo wątpliwości do przekazania, ciągłe miotanie się, niezadowolenie, a gdy totalnie odbiega od tego czego chce dusza, ona po prostu usuwa się w cień i już jej wcale nie słyszysz. Ego jest mistrzem zagłuszania duszy. Na szczęście jest bardzo proste do rozpoznania, bo to jest zawsze to coś, co jest niezadowolone, co ma wolty, co nie pozwala na luzie cieszyć się chwilą. Ego wypływa z lęku i siedzi na umyśle, dusza wypływa z miłości i jest blisko energii serca. Przekonania są już znacznie trudniejsze do demaskacji, bo prawie wszyscy biorą je za własną prawdę, jednak przekonania są cudzym, narzuconym Tobie programem. Wahadła narzucając swoje programy, mówią, aby postępować tak jak one. Ty owszem, zastąp te programy i postępuj po swojemu, tak jak czujesz, tak jak chcesz, ale daj też takie samo prawo innym. Nie tykaj się krytycznie innych ludzi. Myśl co Ty zrobisz, i to rób, ale nie myśl w kontekście, że jesteś inna, lepsza, gorsza, bardziej głęboka, czy płytka niż inni, w tym Tobie najbliżsi. Jeśli tak postąpisz, w jednej chwili rozwiążesz szereg problemów, a przede wszystkim związanych z poczuciem winy. To dopiero pozwoli Ci odnaleźć własną drogę.

Zazwyczaj ego zajmuje się negatywnymi sprawami, oceniając Quasimodo za jego szpetny wygląd. Bez słowa o jego wielkim sercu. Wciąż myślisz o tym, czego nie chcesz, i nie chcesz tego o czym myślisz. I gdzie ta droga prowadzi? Z pewnością nie do Twojego celu, tylko do celu wahadła destrukcji. To nie jest Twoja droga. To nie są Twoje drzwi. Zrób co chcesz, ale nie rozkminiaj jakie to będzie dla Twojego otoczenia, bo będzie dokładnie takie jak myślisz. To Ty tworzysz swoją rzeczywistość. Wiara to propaganda, rodzaj agitacji, następnie to przekonanie, ale gdy przestajesz odczuwać dyskomfort duchowy w związku z tym, że po prostu możesz mieć to, czego chcesz, wówczas wiara sama zamienia się w wiedzę. Po prostu to wiesz. Tylko ślepiec musi uwierzyć w światło, inny po prostu go zobaczy, więc wie.

Trening, czyli ćwiczenie numer 1 na dzień jutrzejszy:

Przywitaj się z rana ze swoim ego. Pogadaj trochę ze sobą uprzejmie, powiedz coś miłego do ciała, do swojej łydki. Pogłaszcz się po ręce. Stań w oknie, niech Cię owieje, oddychaj przeponą 21 razy. Tego dnia nie jedz niczego niskowibracyjnego. Zobacz coś pozytywnego w tym poranku. Na pewno coś w nim jest. Idź do łazienki i obmyj swoją twarz 21 razy.

Cały czas bądź własnym obserwatorem

Następnie przez cały dzień staraj się skupić na tym co robisz teraz. Ile razy chcesz zachować się tak jak proponuje wahadło, wywiń mu się. Śmiej się nieoczekiwanie, nie podrap się normalnie jak Cię zaswędzi, tylko jak pies o szafę, rób przez cały dzień nie tak jak robisz zwykle. Pod wieczór po dłuższym śmiechu wycisz się i po chwili zadaj duszy tylko jedno pytanie, żeby mogła odpowiedzieć, tak jak lubi i potrafi. Czyli tak, lub nie. I będziesz wiedziała.

cdn

z miłością

 29
  • Tess   IP
    I taki sen miałam: znalazłam długopis i zgubione swoje pióro, oba w kolorze czarnym. Pióro moje, długopis nie mój ale czułam ze nie muszę szukać właściciela. Znalazłam jednocześnie w tym samym miejscu. Czy coś mi dusza chce powiedzieć ? Dodam, ze wczoraj godzina na bieżni z takim lekkim odlotem w tu i teraz w siebie. A dziś taka maksymalna Handla ze aż czuje jak mi energia ucieka przez nogi. Czy ja doszukuje się wszystkiego we wszystkim bo dziś czuje się w dole. Dodam, iż od kilku dni pytam wszechświata, czego mam się dowiedzieć, gdzie szukać. Tak natrafiłam na kody uzdrawiania, dziś spróbuję. Ale to jakiś mi tak chaotycznie wyszło.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Odysjusz   IP
      "Wciąż myślisz o tym, czego nie chcesz, i nie chcesz tego o czym myślisz."

      Cóż za trafne określenie.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Carrie   IP
        https://www.youtube.com/watch?v=vEKRKZ8W38M
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Dudek   IP
          Trening, czyli ćwiczenie numer 1 na dzień jutrzejszy:
          Och, Och, Och,... Wreszcie porady praktyczne. Dzięki Peps, masz czuja, jak zawsze. 😘
          21 - oczko..!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Yotina   IP
            teraz dopiero do mnie dotarło, że te moje wpisy dowodzą, że dostaje od świata to, co sobie wymyśliłam.
            Przecież to moje myśli kreują rzeczywistość.
            I to jest wiedza. Jakie to jasne! Aż mi się chce palnąć się w czoło, że nie widzę tego, co mam pod nosem.
            Super, że to tak jasno zobaczyłam!
            Dzięki, że odpisałaś, bo bym się nie tropnęła, jak mocno śpię:)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także