Jak zrozumieć o co chodzi w wirtualnej grze, w której żyjesz?
  • 44Autor:44

Jak zrozumieć o co chodzi w wirtualnej grze, w której żyjesz?

Dodano: 47
a imię jej 44/ pepsieliot.com
a imię jej 44/ pepsieliot.com
Skoro tworzę własną rzeczywistość, to co robią w niej inni aktorzy?

Żyjemy w wirtualnej rzeczywistości, w grze komputerowej, która nie jest jednak niezbędna dla ewolucji świadomości, efektywnie jednak ją wspomaga. Doświadczając na tym planie masz szansę znacznie szybciej ewoluować. Ale większość z nas nie ma o tym pojęcia, że doświadcza, ku nauce, zrozumieniu i wyjściu z niższą entropią, czyli większą miłością. A niektórzy wiedzą już, że w którymś kościele dzwonią, tylko nie wiedzą w którym. Rozkminiają więc nieowocnie, zabawiając jedynie swoje ego.

I taki komć

Jak to jest z tym co się odbija nam w lustrze rzeczywistości? Kiedy myślę o kimś w dany sposób ta osoba faktycznie taka jest i tak mówi, gdy zmieniam pogląd na nią nagle mówi inaczej i zachowuje się inaczej, jakby za dotknięciem różyczki wszystko się zmienia? Ale to jak to, to czasem nie jest nieświadome ingerowanie w cudze zachowanie? I patrząc od drugiej strony, inni mną też tak mogą kierować? Gdy np mama od małego miała mnie za delikatną jak tulipanek, to ona stworzyła mnie jako taką delikatną fizycznie i psychicznie osobę? Mimo, że mam swoją drugą mocniejszą, zbuntowaną naturę i raz odzywa się ta, a raz ta, raz potrafię zrobić z siebie Calineczkę z bajki, a raz być jak Joanna d’Arc? Czasem do kogoś mówię rzeczy, których normalnie bym nie powiedziała, widzę tylko po chwili, że ta osoba tak o mnie pomyślała i jakby dostała to, czego chciała, czasem czuje się jak sterowana zabawka i zastanawiam się teraz, czy innym swoimi myślami niechcący nie robię tego samego?

Panowie, nie o to chodzi panowie.

Twoje tłumaczenie jest dywagacjami wystraszonego ego, jest przekonaniem, że Ty tworzysz swoją rzeczywistość, i jest to natychmiastowe, oczywiste przełożenie na odbicie w lustrze. Ale to nie działa w ten sposób z kilku powodów. Istotne  jest, że ta gra nie działa w sposób konkretny, gdyż na zachowanie równowagi w danym momencie ma wpływ bardzo wiele czynników, w tym wahadła destrukcji i siły wyrównujące potencjały. Inną sprawą jest, że rzeczywistość w 3D nie przekształca się tak szybko. Trzeba zacząć od wejścia na własną drogę, a wiele spraw po prostu ułoży się samo. Bycie świadomym jest bardzo proste do zdefiniowania, po prostu stajesz się obserwatorem, który nie ocenia (ocena to nie jest stwierdzenie faktu, typu: mam lęk wysokości, czy, ona ma niedoczynność tarczycy), nie porównuje, tylko chłonie i obserwuje życie z ciekawością dziecka. Wszystko po to, aby Twoja świadomość mogła ewoluować. Twoja wypowiedź pochodzi z ego, które bardzo lubi zagadki kryminalne, lubi rozwiązywać łamigłówki. Tworzysz projekcje, które według mnie nie działają, bo nie tak działa nasza gra. Jeśli taka jest Twoja teoria wszystkiego, ok, ale moja teoria wszystkiego jest inna.
W rzeczywistości wirtualnej, w tej grze, rozwijasz się bardziej efektywnie więc jest to najbardziej wydajne laboratorium do pracy. Właśnie dlatego jest ta gra, bo bez możliwości zanurzenia się w niej po szyję, jednostka świadomości obdarzona wolną wolą rozwijałaby się bardzo powoli. Tutaj odbierasz zwrotne informacje za pomocą zmysłów wzroku, słuchu, smaku, powonienia, tu widzisz, jak rzeczy zmieniają się z biegiem czasu i wszystkie te zmysły dają Ci również z biegiem czasu informację zwrotną. Jest jeszcze język i nie chodzi tu tylko o język mówiony, ale bardziej ogólnie, o sposoby wymiany danych i sposoby oraz zdolność do zrozumienia otrzymanych danych. Wirtualna rzeczywistość jest obliczana komputerowo, jest oparta na informacjach, jest symulacją przestrzeni obliczeniowej dla danego zestawu reguł. Reguły określają w jaki sposób rzeczy wchodzą w interakcje miedzy sobą, zapewniają spójną strukturę, kontekst dla Twoich wyborów, oraz doświadczenie. Brzmi to dość kwantowo, ale chodzi o to, że na tym planie, w tej grze, masz największe szanse na szybkie wzrastanie, a wtedy życie zamienia się w bajkę.

a imię jej 44/ pepsieliot.com

Wirtualna rzeczywistość jest świetnym polem doświadczalnym dla ewolucji świadomości. I po to jest.

I dopiero na tę wiedzę można nałożyć informacje z transerfingu rzeczywistości, który niejako uczy jak grać i pomaga zrozumieć, że linia życia, którą podążasz może być świadomie zmieniona, ale nie da się tego udawać, oszukiwać, robić podchodów, mówić co innego, niż myśleć. Gdyż jedyną siłą sprawczą ma myśl. Jeśli Twoje myśli są dla Ciebie destrukcyjne, to napotykasz we własnym zwierciadle rzeczywistość typu destrukt. Jeśli Twoje myśli są irracjonalnie pozytywne, to również prowokuje siły wyrównujące do dania Ci kokosa. Nie chodzi o to, aby włożyć różowe okulary, robić Marię, flaszki, prozac i widzieć nieprawdę. Chodzi o to, żeby nawet w czarnej dupie fatalnej sytuacji dostrzec światełko w tunelu, błysk różowego koloru wstążki czegoś dobrego. Ponieważ zawsze coś takiego jest. Gdy myślisz o kimś, że to idiota, to zastanów się raczej dlaczego przyciągnęłaś do siebie idiotę, i to będzie ten pozytyw, nauka z doświadczenia, ewolucja świadomości ze spotkania idioty, niż rozmyślać nad tym, jaki to idiota, i kto jest bardziej zidiociały. Jeśli ucieszysz się, że spotkałaś idiotę, bo uświadamia Ci to, że Ty go przyciągnęłaś z jakiegoś powodu, wówczas po pewnym czasie przestaniesz spotykać idiotów. Widzisz różnicę?

a imię jej 44/ pepsieliot.com

Czytaj, rozwijaj się, kreuj, ciesz się, że zalogowałaś się do swojego awatara, dzięki czemu Twoja świadomość może szybciej ewoluować, bo po to jest ta gra, wirtualna rzeczywistość.

Rozkminiaj zaś z serca

Twoja spokojna radość, zgoda na to co jest, zaprzestanie oceniania i egotycznych rozkmin niezrozumienia, zatopienie się w swojej pasji, a dopóki jej nie odkryłaś, po prostu porządkowania życia wokół siebie, co obniża entropie, eliminuje chaos. Jednym słowem Twoje ruszenie ze skrzyżowania, zrobienie malutkiego kroczku sprawi, że zaczniesz się po prostu śmiać, bo to jest takie proste. Wtedy zwierciadło Twojej rzeczywistości, po pewnym czasie, bo czas jak najbardziej istnieje, zacznie pokazywać coraz bardziej radosny obraz. Taki obraz będzie znacznie  mniej lękliwy, bojaźliwy, a dużo bardziej radosny, z miłością do ludzi i natury. Czy będąc Calineczką, czy Dziewicą z Orleanu zawsze najlepiej jest zacząć się budzić.

z miłością

Źródła: Vadim Zeland, Tom Campbell
-
 47

Czytaj także