Jak poradzić sobie ze śmiercią bliskiej osoby, czy żałoba podwyższa entropię?
  • 44Autor:44

Jak poradzić sobie ze śmiercią bliskiej osoby, czy żałoba podwyższa entropię?

Dodano: 64

Nie bój się, to nie będzie nic straszącego, czyli 3 komcie i 3 niestraszne odpowiedzi A imię jej 44.

Jakaś grupa czytelników blogaska nie otworzy nawet tego posta, ponieważ w tytule jest słowo śmierć, a to straszy. A oni boją się bać. Kiedyś pisałam o śmierci w kontekście prawo-półkulowym, czyli z poziomu nauk miękkich, przepuszczając przez siebie słowa przebudzonego Osho. Pierwsze, co trzeba wiedzieć o śmierci jest to, że śmierć jest niejako kłamstwem. Bowiem śmierć nie istnieje. Obawy przed śmiercią są jedną z największych iluzji. Są cieniem innego kłamstwa, że utożsamiasz się z programem ego, który również jest iluzją. Ze zwykłym wirusem na Twoim umyśle się identyfikujesz. A to właśnie z powodu ego wydaje Ci się, że jest coś takiego, jak śmierć.

I taki komć 1

Kurczę, skąd ta pewność Pepsi, że nie jesteś tylko ciałem? Też bym tak chciał. Moje ego panicznie boi się śmierci.

Teraz żyjesz pod rządami ego. Zamiast korzystać z umysłu tak jak chcesz, mając uważność i czujność nad nim, oddajesz mu całkowitą władzę. Czyli oddajesz się we władanie automatycznego ego. I zaczyna się jazda. Nieistniejące, fałszywe ego mówi Ci, że to Ty jesteś nim i, że umrzesz.
Naucz się medytować, zobaczysz wówczas, że nie jesteś własnym ego, zrozumiesz, że jesteś nieśmiertelną świadomością. Po prostu sam sprawdzisz, w nic nie będziesz musiał wierzyć, czy nie wierzyć, bo to jedno i to samo, tyle, że ze zmienionym znakiem. Żeby zrozumieć czym jest śmierć, zupełnie nie trzeba umierać, można to zrobić z poziomu tej gry. Możesz otrzymać dane ze strumienia danych i skomunikować się z ludźmi, którzy nie żyją. Będą to dokładnie te osoby (z bazy danych) minus ich wolna wola, tym bardziej, że prawdopodobnie mają już swoje nowe życia. Jednak Tobie pozwoli to na stworzenie własnej teorii wszystkiego, i to będzie Twoja prawda, zamiast przekonań ego, czyli wiary, albo niewiary. Osho to wiedział, Jezus, Budda, wszyscy przebudzeni, i były to prawo-półkulowe nauki miękkie, ale nie wiązali tego z lewo-półkulowymi naukami ścisłymi, a dokładnie z fizyką kwantową. Chociaż Budda owszem mówił, że wszystko jest iluzją. Zapewne w ciągu najbliższej dekady fizycy potwierdzą coś, co już od dawna przeczuwają (chyba obecnie Rzymianie współczesnego świata, nie skażą ich na stos), że jesteśmy zanurzeni w rzeczywistości wirtualnej. Czyli coś, co wydaje się fizyczne, materialne tak naprawdę tym nie jest. Przy tym założeniu, że świadomość istnieje, a rzeczywistość jest wirtualna, w jednym momencie wszystkie prawa metafizyczne i fizyczne nabierają spójności, a wiele nierozwiązywalnych zagadek, nagle staje się oczywiste. W jednym momencie obie półkule mózgowe okazują się jednakowo przydatne.

Jesteś w stanie przedstawić logiczny ciąg wydarzeń, jak się to wszystko porobiło. Po co tutaj logujemy się, i generalnie po co w ogóle jest ta piękna gra? To jest poligon doświadczalny dla Simsów? Trudno jest się z tym pogodzić ego, ale właśnie tutaj ewolucja świadomości przebiega najszybciej, ponieważ w tej zagęszczonej materii (chociaż to jest wirtualna iluzja, czyli tego, co myślisz, że jest, nie ma). Logujesz się tutaj, aby grać, ale ponieważ nie tylko chodzi o zabawę, chociaż właściwie tak, chodzi o zabawę i jednocześnie naukę. Jesteś w trakcie nauki i w trakcie zabawy, jak dziecko mądrych rodziców, a każde doświadczenie jest Twoją szansą na ewolucję. A gdy wzrastasz Ty, wzrasta też wyższy system świadomości, którego jesteś częścią obdarzoną wolną wolą. Kumasz co się tu teraz mówi? To Ty jesteś graczem, a jednocześnie jesteś częścią skończonego systemu wyższej świadomości, czyli nazwijmy go Bogiem, który jest twórcą tej gry. A im wyżej Ty się wspinasz, tym bardziej ewoluuje cały system i gra jest jeszcze ciekawsza, lepsza, cudowniejsza. Ponieważ wyższy system świadomości podlega prawom fizyki kwantowej jest, a raczej musi być skończony. To nie jest abstrakcyjna matematyka operująca abstrakcyjnym pojęciem nieskończoności. I to wszystko jesteś w stanie rozkminiać, gdy zagłębisz się w temat obiema półkulami mózgowymi. Gdy połączysz doświadczenia transcendentne, z twardą nauką fizyki kwantowej będziesz miał swoją teorię wszystkiego i jestem pewna, że będziesz już wiedział trzy rzeczy na setkę.
Że nie jesteś ani swoim ciałem, ani własnym ego, oraz że jesteś świadomością. A świadomość po prostu jest. W związku z czym śmierć Cię nie dotyczy.

I taki komć 2

Pepsi, właśnie przeżywam śmierć cioci. W sobotę została pochowana i tego dnia w nocy jej syn słyszał ją jak grzebie po szafkach w salonie, zamiata podłogi. Psy też się zleciały i zaczęły równo wyć. W dzień jej śmierci widziałam jej duszę, jednak szybko znikła, a kuzyn też widział. Czy to jest możliwe? Jesteśmy w grze wirtualnej, co za tym idzie, my sami również nie jesteśmy fizyczni, a tylko tak nam się wydaje. Rzeczywistość to iluzja, dzięki której doświadczamy i ucząc się wzrastamy, czyli ewoluujemy, albo nie wzrastamy, czyli nie ewoluujemy. Niektórzy mogą nawet się cofnąć. Gdy widzisz ducha, już jest pewien kłopot, bo widzisz go jako postać fizyczną, a sama nią nie jesteś. Ale te rozkminy zostawmy na boku. Awatary w tej grze mają doświadczać, aby ich dusze mogły ewoluować. Droga miłości, to droga wysoko-wibracyjna, dusza ewoluuje, a entropia i chaos się zmniejszają. Strumień danych zwiększa się i nastaje wzrost. Droga lęku, to droga przekonań ego, to droga niskowibracyjna, dusza nie ewoluuje, a entropia i chaos rosną. Strumień danych zanika i nastaje regres.

Zwykle zjawiska paranormalne, przy czym sami jesteśmy absolutnie paranormalni, tylko tego nie rozumiemy, a więc zjawiska paranormalne mogą pochodzić z 3 źródeł. Albo z Twojej wyobraźni, albo z bazy danych systemu, gdzie jest zapisane wszystko na temat każdego awatara, który kiedykolwiek pojawił się w tej grze. Czyli są wszystkie jego myśli, pragnienia, odczucia, typ osobowości, ale już nie ma jego wolnej woli, gdyż ta świadomość zapewne prowadzi już inne życie. Trzecia opcja polega na tym, że to system chce Ci coś pokazać, przekazać, że na tej grze nic się nie kończy, ani się nie zaczęło. Dlatego to, co zobaczyliście, czy usłyszeliście po śmierci ciotki, to owszem, mogła być ciotka, tyle, że pozbawiona woli. Czasami, gdy wydarzy się jakiś czyn zły, można się połączyć z bazą danych i otrzymać informacje od denata, w jaki sposób  zginął. Jest to informacja, którą można wykorzystać do śledztwa, lub coś w tym stylu. W tym wypadku raczej będzie chodzić o wytwór wyobraźni, szczególnie, gdy ludzie mocno wierzą, że takie rzeczy mają miejsce. Albo system chce coś pokazać, uzmysłowić kuzynowi, że jest coś więcej. Tak, czy inaczej jeśli kuzyn chce pogadać ze zmarłą ciotką, nie musi wcale czekać na własną śmierć, tylko może właśnie nauczyć się medytować, i skomunikować z bazą danych i otrzymać od ciotki wszelkie informacje, jej odczucia, nawet ploteczki, no i dowie się, czy to ciotka stukała garnkami i szorowała miotłą. I będzie to absolutnie jego ciotka, tyle że pozbawiona wolnej woli, gdyż ta świadomość zapewne ma już nowe życie, albo zajęła się fajniejszymi sprawami niż czekanie na to, aż ktoś z rodziny również się wyloguje z gry.

I taki komć 3

Pepsi, jak poradzić sobie ze śmiercią bliskiej osoby, czy żałoba podwyższa entropię?

Żałoba jest naturalną reakcją na odejście bliskiej osoby. Jest piękna, jest wzruszająca, ale ma prowadzić do akceptacji. Gdy żałoba zbliża Cię do akceptacji, pogodzenia się z tą smutną sytuacją, wówczas nie podwyższa entropii, nie wprowadza chaosu. Jednak, gdy żałoba przedłuża się, ego wciąż rozdrapuje ranę tęsknoty, nie widać na horyzoncie cienia akceptacji i zrozumienia, wówczas taka żałoba zamienia się w podporządkowanie wahadłu destrukcji i podwyższa entropię, oddala gracza od danych. Bywa, że ludzie w takiej sytuacji myślą o jak najszybszym wylogowaniu się z gry, aby połączyć się z osobą zmarłą. Tylko, że to tak nie działa. Osoba, która odeszła z pewnością nie czeka, aby się łączyć z inną świadomością, bowiem zaraz po wylogowaniu zaczyna rozumieć po co jest ta gra, i kim tak naprawdę jest. Najczęściej loguje się po raz kolejny do nowej gry. Dlatego bezsensem jest czekanie na śmierć, aby móc spotkać się z osobą zmarłą, po prostu zrób to teraz. Zacznij medytować, naucz się komunikacji z bazą danych i porozmawiaj z tą zmarłą. Możesz to robić wiele razy i przez wiele lat, aż dotąd, że Ci się polepszy, aż uzyskasz spokój. Osoba z którą się skomunikujesz będzie miała wszystkie cechy osobowości i sposób myślenia zmarłej. Będziesz mogła sobie pogadać dowoli, wypytać o wszystko, a jednocześnie Twoje życie nabierze radości, gdyż pomoże Ci to zaakceptować, zgodzić się na to co Cię spotkało. A następnie z radością doświadczać i wzrastać. Jedynym lekarstwem na tęsknotę i brak zgody jest medytacja. A medytacja to nic innego, tylko bycie w uważności tu i teraz.

Mam nadzieję, że po tym wpisie kompletnie przestaniesz bać się duchów, a docelowo również śmierci, bo jak widać, słychać, i czuć, Ciebie nie dotyczy.

z miłością

 64
  • Anna   IP
    Dziekuje bardzo
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Anna   IP
      Witaj Pepsi wlasnie dzis wrocilam z Pogrzebu mojej ukochanej cioci ktora byla dla mnie jak matka bol i zal jest nie do opisania bedzie nam jej brakowalo pzreczytalam wszystkie komentarze moze jakos poradze sobie z ta zaloba i smutkiem pomogly mi Twoje rady bardzo sie boje choroby np raka umarlo kilka osob z mojego otoczenia i moja kochana ciocia miedzy innymi ten strach mi przeszkazda w normarnym funkjonowaniu dbam o siebie meza i doroslego syna robie badania profilkaktyke lecz ten strach mi nie daje zyc staram odzucc od siebie zle mysli lecz one wracaja myslalam o terapi u psychologa ale tu gdzie mieszkam same konowaly moze napiszesz kiedys jak myslec pozytywnie i bac sie chorob Pozdrawiam Ania
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Jagna   IP
        Witaj Pepsi ma 42 lata czytalam Twojego bloga wcześniej i nie rozumiałam nic chcialam tylko uchronić moją rodzinę i siebie przed chorobami. Panicznie balam się raka na którego umarła moja mama. Nie dawno urodzilam syna niestety urodził sie z chorym sercem odmówiono nam leczenia. W tej chwil właśnie jadę do niego do Warszawy. Od urodzenia jest respiratorem do tej pory bardzo walczyliśmy o niego. Ale medycyna nic nam nie ma do zaoferowania nawiazalam kontakt z profesorem ktory operuje beznadziejne przypadki w Niemczech ale i tak nie stać nas na leczenie dziecka tam. Mam ochotę odpuścić ale widząc jak bardzo on walczy nie mogę Pepsi pomóż mi pomóż mojemu synowi. Z miłością Jagna
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Magda   IP
          Pepsi
          Ja tylko o tyle się boję śmierci, że nie mam pewności, czy w kolejnym życiu nie trafię na rodziców proszczepionkowców, którzy spowodują, że mój umysł będzie niskich lotów i przez to zmarnuję to następne życie, bo być może nawet cofnę się w rozwoju. Widzę wokół masę ludzi, którzy zostali skrzywdzeni przez chemię zawartą w lekarstwach lub szczepionkach i wiem, że nigdy już nie będą takimi ludźmi, jakimi miel być.
          Poza tym nawet gdyby to odpuścić, bo przecież będę miała inne życia, to martwi mnie co zrobią moi bliscy gdyby nagle mnie zabrakło, jak sobie poradzą w tym życiu.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Anita   IP
            Tak z innej beczki:
            Wieczorem potrafię zjeść kawałek czekolady i mi smakuję ale świeżo po przebudzeniu gdy po nią sięgam wdaje mi się obrzydliwa, wyczuwam w niej mleko w proszku itp
            Czemu w podobnym czasie są 2 różne odczucia?
            Ma do tego coś, że wieczorem pod wpływem bodźców jestem rozproszą a zaraz po przebudzeniu bardziej jakby obecna i nadwrażliwa?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także