Jak poradzić sobie z brakiem pozytywnych uczuć ze swoimi rodzicami?
  • 44Autor:44

Jak poradzić sobie z brakiem pozytywnych uczuć ze swoimi rodzicami?

Dodano: 41
44/ pepsieliot.com
44/ pepsieliot.com
Czyli opowieść o brzydkim kaczątku.

I taki komć:

Jak poradzić sobie z brakiem pozytywnych uczuć ze swoimi rodzicami? W skrócie, mama & tata nie kochali, a do dzisiaj są extra toksyczni. Do tego nawet tacy podli i mimo wykształcenia i życia na dobrym poziomie są ciągle nastawieni w opozycji. Ubiegam, ja zero kłopotów, nauka zawsze ok, studia skończone, ale to czepianie się, zero pozytywnej relacji, ciągle tylko narzekanie, czarnowidztwo, katastrofizm (jeśli jest takie słowo) i zawiść wraz z podcinaniem skrzydeł. Finansowo stoję bardzo ok, ale towarzysko, związkowo, to lipa. Zapewnie przez brak akceptacji.
Boję się tego uczucia do nich, które przez tyle lat kształtowało się we mnie, tej nienawiści. Uuu, ona ich nienawidzi! Spalić ją! To takie proste, by oceniać. Czy kochałaś, ale nie byłaś zbyt dobra na to uczucie? Bo jak może 6 letnie dziecko to usłyszeć, baa, jak może ono to zapamiętać na całe życie? Wiem, że nic nie wiem, a uczucia u mnie to zagadka. Czy mam zerwać z nimi kontakt, wyprowadzić się, nie odzywać się, pojechać na wieczne wakacje, robić to co lubię, a nie to, do czego mnie starszyzna zmusza? Czy ja jestem coś warta? O co w tym chodzi? Jak mam wzrosnąć, kiedy wylewane są kubły pomyj na moją głowę. Podziękować? Przerabiałam to. Każdy możliwy scenariusz, i? I poddałam się. Macham często na to ręką, by mieć spokój, ale czy życie jest sprawiedliwe? Więc czemu ja wylewam łzy, sama, kiedy oni rosną w siłę każdego dnia?
Jakaś para kopuluje w celu rekreacyjnym, albo prokreacyjnym i płodzi dziecko. Zaś około 3 miesiąca w dziecku zasiedla się jednostka świadomości obdarzona wolną wolą, zwana przez większość duszą. Czy ta kopulująca para, która w efekcie staje się Twoimi rodzicami ma być naznaczona jakimiś wybitnie światłymi osobowościami, tylko dlatego, że są to Twoi rodzice? Obiektywnie patrząc nie ma tutaj logicznych związków na poziomie kwantowym, a nasza rzeczywistość, gra jest wirtualna, czyli kwantowa. Ludzie z powodu silnego poczucia własnej ważności nieustająco przeceniają, (lub nie doceniają, ale to jedno i to samo) roli innych ludzi w swoim życiu. Jakaś tam para dość niemiłych ludzi, niemiłych, gdyż głęboko uśpionych (człowiek, który się budzi przestaje być niemiły, nieuprzejmy, nietaktowny, nieelegancki), a więc jakaś tam para zostaje Twoimi rodzicami nie przez przypadek. Gdybyś na chwilę zeszła z nich, z oceniania jacy są beznadziejni, zaczęłabyś zadawać pytania własnej duszy, dlaczego zalogowałaś się właśnie do tego awatara? W jakim celu? Jaką to może się okazać dla Ciebie nauką? A zapewniam Cię, że wszystko stało się celowo, gdyż masz tu coś do zrobienia. To nie ma być kara, nikt Cię nie karze, nie porównuj swoich starych z innymi starszymi, nie da się tego porównać, bo nie znasz dróg jakimi ludzie maszerują. Jak bardzo są głęboko uśpieni. Zajmij się sobą, przebudź się i już.

Niektórzy ludzie mają dzieciństwo usłane różami, ale ich jest garstka, gdyż dzieciństwo nawet dla dzieci urodzonych w pięknych rodzinach również bywa traumatyczne z powodu małego zrozumienia. Ludzie mniej inteligentni boją się jeszcze bardziej niż inteligentni, gdyż ci drudzy zaczynają coś rozumieć. Dusza nie posiada intelektu, ale wie i bez tego, jednak awatar znacznie szybciej wejdzie na drogę do przebudzenia, gdy rozumie. Dzieci często nie rozumieją. A może na Ciebie czeka jakaś niezwykła droga życiowa, i starsi pomagają Ci podjąć decyzję, gdyż z takiego domu się szybko ucieka? Masz taką sytuację, że cokolwiek jest nie po Twojej myśli, jak brak partnera życiowego, nie wiem, brak przyjaciół jest natychmiast tłumaczone odrzuceniem brzydkiego kaczątka przez jego protoplastów. Pewne fakty są celowo wyolbrzymiane, ale tak naprawdę co Cię obchodzi teraz, co czułaś jako sześciolatka? Na co Ci wkładać język do bolącego zęba? Po co to robisz? Żeby mieć jeszcze lepszy powód, żeby ich nie znosić? Sporo energii marnujesz. Jestem absolutnie pewna, że wszystko zadziało się po coś, ale dopóki będziesz wciąż obwiniała swoich starszych, niczego nie dostrzeżesz, masz za małą perspektywę. Patrzysz na nich cały czas przez własny pryzmat, a teraz proponuję, żebyś spojrzała na nich całkiem z boku. Nieszczęśliwi, ciężko wystraszeni więc źli, śpiący na całego, więc idący przez życie nierozumnie, ani nie intuicyjnie, a obok jakieś niewdzięczne dziecko, które ich nie znosi, to i oni nie lubią Ciebie. Dzieci często wydają się śpiącym starym niewdzięczne, bo oni musieli się dzielić z dzieckiem, a nie wszyscy są na to gotowi.

Jednak to Ty stwarzasz swoją rzeczywistość swoimi myślami, uważasz ich za pokurczów uczuciowych, co Cię od dziecka krzywdzili, i oni dokładnie tacy są. Jednak Ty nie zmienisz myślenia, bo nie potrafisz z powodu własnej ważności, więc masz wciąż to co myślisz. Ewidentnie otwierają się przed Tobą drzwi samodzielności, odcięcia się od kaczek, i wreszcie rozwinięcia skrzydeł łabędzia. Nie widzisz tego, że ta gra już wskazuje Ci drzwi, trzeba ruszać we własną drogę? Z perspektywy pewnie zobaczysz jakiś rys pozytywny w swoich ciężko wystraszonych starszych somnambulikach, i obraz tej rzeczywistości zacznie się zmieniać, ale teraz jest to czas ruszenia w drogę. Przez własne drzwi, do własnego celu. I radzę Ci, zejdź z siebie, nie bądź rozżalona, nie rozkminiaj, to nie podnosi entropii Twojej drogi, to odcina Cię od strumienia danych. Przekonania są tym co najgorzej nas wiąże, a Ty jesteś przekonana jak mają zachowywać się dobrzy rodzice. Niektórzy rodzice instynktownie wypychają pisklę z gniazda, czas odlecieć. Gdy zrozumiesz, że wszystko jest po coś, przestaniesz mieć pretensje, bo szkoda na to czasu, ba, może nawet z czasem będziesz wdzięczna tym ludziom za średniowieczny chów, tak naprawdę to oni są głęboko nieszczęśliwi, nie Ty. Wyobraź sobie, że jesteś mamuśką, stajesz przed lustrem, a przed chwilą byłaś ohydna dla swojego dziecka, oni tego nie potrafią udźwignąć, śpią jak nieszczęśliwe susły na podwieczorku. Nie mają pojęcia na jaki temat śpią, ale czują tylko ból istnienia, i potworny strach. A strach przeradza się w złość, a Ty jesteś pod ręką. A Tobie nie pozostaje nic innego, jak ich po prostu kochać, ale może jeszcze nie teraz, gdyż bez cienia przymusu. Nie to nie. Czas podziękować za wikt i opierunek kaczej rodzinie, i udać się w swoją drogę łabędziu. Tylko zostaw ważność łabędzia w psiej budzie.

z miłością

 41
  • huhro   IP
    Pepsi Ty jestes taka mądra, chciałabym to wszystko o czym tu piszesz ,,praktykować '' na co dzień. Jak to się czyta to się myśli,, no tak, przecież tak jest, tak dokladnie jest!'' i się idzie i przez tydzień albo pare dni, albo pare h jest dobrze, a potem znowu dół, nędza, beznadzieja.. jak to robić żeby być uważnym non stop? To jest takie trudne, tyle rzeczy ściąga w dół..
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Viki   IP
      Ja mam podobny problem z mężem , całe nasze wspólne życie powtarzał mi ze napewno nie uda mi się to czy tamto , ze nie osiągnę tego czy owego. Ja przez życie szłam z własnymi pomysłami i wszystko mi się udawało to tak od niechcenia zupełnie przypadkiem a mój mąż zapadał się w sobie aż dzisiaj jest w stanie depresji. Dzisiaj ja jestem zagubiona , mam właśnie poczucie winy , nie wiem jak mu pomóc. Wszystko czego nauczyłam się od Ciebie Pepsi nagle prysnęło. Jestem pogubiona , zaczęłam się bać, użalać nad sobą . Nie wiem co dalej robić a myślałam ze jestem na swojej drodze. Co robić Pepsi?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Panna Pikotka   IP
        "około 3 miesiąca w dziecku zasiedla się jednostka świadomości obdarzona wolną wolą, zwana przez większość duszą."

        Skąd takie info, że około 3. m-ca? Trochę mnie temat zainteresował, mogę prosić jakiś drogowskaz skąd to? Gdzie mogę wiecej nt. poczytać?

        <3
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Danuta69   IP
          Dziękuję, nie pomyślałam o najprostszym.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Mróz   IP
            Jednak wszystko przychodzi w odpowiednim czasie, jak Twój post. Dziękuję.
            Pisałam wczoraj ale pewnie coś źle wysłałam a mam podobny problem. U mnie jedno z rodziców chce wypchać z gniazda drugie natomiast trzyma. Coś okropnego.
            Ale teraz przynajmniej wiem co robić i jak na to spojrzeć. Teraz wydaje się to takie banalne i proste.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także