Nic nie dzieje się bez przyczyny w 5 odsłonach, oraz co powinnaś zrobić już?
  • 44Autor:44

Nic nie dzieje się bez przyczyny w 5 odsłonach, oraz co powinnaś zrobić już?

Dodano: 29
Żeby zostać naprawdę dobrym graczem w tej wirtualnej rzeczywistości zwanej grą, życiem, łotewer.

Raz, dwa, trzy, na me wezwanie, A za czwartym niech się stanie, A za piątym niech tu będzie, A za szóstym huknie wszędzie!

Odsłona pierwsza, życiorys

Rozpocząwszy naukę w ramach pierwszego roku koedukacji w dotychczasowej szkole męskiej, jako jedna z 7 dziewczynek wraz z 35 chłopaczkami z klasy, zmagaliśmy się z przedmiotem matematyka na wysokim, jak dla tego typu szkół, poziomie. Matematyk (ksywka Sztyfo) o zacięciu eksperymentalnego sensu stricte świra wprowadzał indywidualne metody oceny, w tym można było podać zły wynik, a jednak otrzymać zaliczenie, dowodząc, że błąd jest mechaniczny, ale rozumowanie prawidłowe. Nagradzane też było zaangażowanie, jeśli więc nieuk zgłaszał się do dobrego z matmy uka Marka Słowika, albo yyy ... do mnie po tłumaczenie na język ludzki tego, czego nie skumał na lekcji, nie mógł dostać pały wykazując się chęciami najbardziej cennymi, czyli oskomą zrozumienia.
Moi starsi znużeni codziennymi pielgrzymkami klasowego koleżeństwa po dodatkowe tłumaczenie metod przekształceń punktów płaszczyzny na punkty tej samej płaszczyzny, sugerowali spotkania pod blokiem, albo w ogródku jordanowskim, tak czy siak było jasne, że czapka dziewczynki pracowała podobnie do kaszkietu Marka Słowika z pierwszej koedukacyjnej. Jednak postęp działał tylko na płaszczyźnie intelektu, na poziomie bytu trwało uśpienie, a liczy się tylko wzrastanie z poziomu bytu, gdyż tylko ta jakość pozostanie nieśmiertelna i może dalej ewoluować. Trumf, trumf, Misia Bela, Misia Kasia, konfacela. Misia A, Misia Be, Misia Kasia, konface.

Odsłona druga, przekształcenie

Nic nie dzieje się bez przyczyny, i chociaż przez całe życie cynika kpiłam z zalety wybitnie nieprzydatnej życiowo w świecie kalkulatorów, komputerów, a nawet zwykłego liczydła Pitagorasa, czy notesu i długopisu, gdy całkowicie do szczęścia wystarczały zwykłe rachunki (nie mylić z matmą), zaś królowa nauk nie przydawała się nigdy, aż do dzisiaj. Odszczekuję, bo zajawa formą matematyki, dokładniej obliczeń w ramach mechaniki kwantowej pokazujących w jaki sposób przypadkowość, czyli chaos może stać się porządkiem i złożonością, stworzyła mój nowy kształt jestestwa (po duchowym przekształceniu punktów osoby na punkty tej samej osoby:), a wszystko dzięki wsparciu tej garstki logiki z podstawówki.  w didaskaliach Uczcie dzieci w domu, ale jak już wysyłasz je do szkół, zadbaj, aby w szkole podstawowej matematyki uczył kreator nauczania. Podkreślam raz jeszcze, że przebudzenie może zdarzyć się z poziomu bytu, ale podpierać się zrozumieniem jest dużo łatwiej. Koń się jeszcze nie przebudzi. Moja ciocia z Ameryki Ma samochód na guziki, Jeździ na nim jak na krowie I udaje pogotowie.

Trzecia, ploteczki

Zanim więc w kilku prostych słowach udowodnię, że nasza rzeczywistość jest wirtualna, dodam tylko coś kąśliwego, trochę dziegciu sprawie, powołując się na pierwszy kanon mechaniki kwantowej, który brzmi, że wszystko jest możliwe i prawdziwe, a pewne rzeczy są bardziej prawdopodobne od innych. Drugi model teorii kwantowej dowodzi, że niemożliwe jest dokładne rozwiązanie wszystkiego i dowiedzenie czegoś z całkowitą pewnością. Czy taki system jest na łapę oszustom? Oczywiście, że tak. Co może być lepszego dla naciągającego prawdę, niż system, gdzie cokolwiek i tak musi być jakoś prawdziwe. Co za doskonała podpucha na wyjaśnienie czegokolwiek. Dlatego Internet jest pełen idiotyzmów i jak kompletnie niewiadomo o co chodzi, na pomoc wzywa się mechanikę kwantową i to zatyka usta.  Ene due fabryka, Mama bije Kazika, Kazik krzyczy, dość, dość, Bo mi mamo złamiesz kość!

Czwarta, dowód

Bohr odkrył wszystko to, co warto wiedzieć o atomie, następnie powstało równanie Schrodingera, oraz prawie w tym samym czasie zasada nieoznaczoności Heisenberga. Gdy zestawi się te teorie do kupy staje się oczywiste, że równania Schrodingera nie da się rozwiązać prawidłowo ze 100% pewnością (a rzecz dotyczy dokładnej lokalizacji elektronu), bo gdybyśmy wiedzieli, gdzie dokładnie znajduje się elektron, otrzymalibyśmy pomiar dokładnej energii elektronu, a to jak wiadomo, nie jest możliwe. Przydatność funkcji prawdopodobieństwa nie polegała na dokładnym określeniu lokalizacji elektronu, a na wskazaniu z prawdopodobieństwem 90% gdzie ten elektron powinien się znajdować! I tu siedzi całe sedno mechaniki kwantowej, to jest fizyka prawdopodobieństw.

A gdzie dowód, że elektron jest falą, czyli energią, czyli nie czymś co ma masę?

Co śmieszniejsze w pewnym momencie ma masę (jest mniejsza około 1800 razu od dodatniego protonu) i fizyka newtonowska się do elektronu może odnosić, ale on w pewnym momencie zachowuje się jak fala, czyli jest tylko energią, czyli fizyka newtonowska może go pocałować w tyłek, bo on nie jest materią. I w tym momencie na patyku kukuryku, cuda jaja mamy do czynienia ze stanem kwantowym. A stan kwantowy to fala, energia, bezmasie, czyli widzisz rzeczywistość, a jej ni ma. Ładne mi wyszło to tłumaczenie software naszej gry:) Ty też nie jesteś materią, ale zagęszczenie Ciebie na tej planecie jest potrzebne do doświadczania, jednak skup się na tym, że jesteś w grze i to nie na planszowym Chińczyku, tylko w wirtualu. A przy okazji należy sobie wbić do głowy, że niby jakąś funkcję kwantową da się rozwiązać dokładnie, bo można jedynie oszacować prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia. Najlepszy wynik, jaki można otrzymać to, że z 90% prawdopodobieństwem to równa się tamtemu przez większość czasu. Raz, dwa, trzy, cztery, Maszerują oficery, Ptaszek myślał, że to żołnierz, I narobił mu na kołnierz.

Odsłona piąta, jaką najlepszą postawę powinnaś przyjąć w tej grze?

Znaczące korzyści osobiste można uzyskać po prostu poprzez opracowanie postawy odkrywcy i jej stosowanie. Powinnaś być odważna i otwarta na tyle, by kontemplować nieznane, czyli wyjść naprzeciw lękowi, ego i przekonaniom. Nie ma innego wyjścia. To, czego doświadczysz, czas temu poświęcony, włożony wysiłek i umysł tworzą jedyne drzwi do zrozumienia, które nie jest oparte na wierze. Zrozumienie oparte na wierze jest tylko nieznacznie lepsze niż całkowity brak zrozumienia, do tego tylko wtedy, gdy to, w co wierzysz, okazuje się rzeczywiście prawdą.

Czy uważasz, że system przekonań może doprowadzić Cię do mety bez wzięcia udziału w wyścigu? Niestety, nie może, nawet jeśli Twoja wiara okaże się prawdziwa. Niektórzy ludzie wierzą, że nie mają czasu, energii ani zdolności do samodzielnego budzenia się, oświecenia, dotarcia do swojej świadomości. Myślą, że gdy znajdą właściwą religię, organizację, książkę, nauczyciela, guru lub doradcę, mogą zminimalizować wysiłek wymagany do osobistego dojścia do własnej prawdy, ponieważ ktoś wytłumaczy, co jest prawdą i po prostu w to uwierzą. Czy naprawdę ufasz, że ta strategia zadziała? A więc nie, nie zadziała! Nie wystarczy uwierzyć, że jesteś wirtuozem altówki, czy prezydentem. Nawet jakbyś miała komuś uwierzyć, to potrzebujesz mądrości, wiedzy, zrozumienia, żeby móc wybrać kogoś naprawdę wiarygodnego. Wiedza, to wiedza, można ją przekazywać nawet Małemu Księciu na inną planetę, ale mądrość pochodzi z osobistych doświadczeń. Dlatego najwłaściwsza postawa, to rozwijanie jakości swojej istoty poprzez osobiste doświadczanie. Osiągnięcie mądrości, wybranie ścieżek do duchowego rozwoju, poprawa jakości świadomości, obniżanie entropii i umiejętność rozróżniania dobrych nauczycieli od tych złych. Przy czym mechanikę kwantową można naciągać jak gumę do żucia, a wysoki poziom skomplikowania nie oznacza wiarygodności.

z miłością

 29
  • fila   IP
    Och, Pepsi, kocham Cię czytać.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Ania   IP
      Rozpiskę mam chlorella spirulina kiszonki witaminy i kiszony Lubin którego nie mam to wystarczy przy candida i dieta odpowiednia?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Ania   IP
        Hej pepsie! Zastosowałam u córki kuracje z dynia i chce ja powtórzyć jeśli nie pomoze( córka ma wysypkę policzka broda, wczoraj niestrawione resztki pokarmów w stolcu) sama pisałaś ze być może pasożyty i słabe jelita, czy mogę dać jej jakieś zioła? Bierze witaminy chlorelle moczy stopki w magnezie je dobrze śpi dobrze wszystko spoko tylko te wysypki, dieta w większości roślinna, czasem łosoś lub jajko, ostatnio codziennie podaje jej kiszonki również jak zalecałas bo po nabiale ogromne wysypki( 5 miesiąc diety roslinnej i dalej nie zniknęły) . Wit D poziom 105 lat cztery, staram się podawać sok z marchewki ale płakać jej się chce na jego widok prosi o jabłuszko, vbuziak
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Panna Sucha   IP
          Pepsineczko powiedz mi co mogę poradzić na mega sucha skore pomimo nawilżania nonstop + peelingów. Pije 1,5l wody dziennie (155 wzrost, drobna jestem, jakieś 45 kg wazę). Na twarzy czuje jakbym miała skorupę po prostu jest tak sucha... tak samo dłonie, stopy... nie wyglada to dobrze. Tarczyca jest w porządku, robiłam badania (ale suplementują jod czasem tzn. kropla na nadgarstek płynu lugola). Da się coś zaradzić?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • ania   IP
            Pepsi,
            czytam ksiazki, czytam Ciebie, wszytsko brzmi super, ale jednego nie moge ogarnac
            Jest medytacja, jest spokoj, jestem na TAK- jest wszystko super
            do momentu, kiedy pojawiaja sie wokol mnie manipulatorzy. Od dziecka nie umialam mowic NIE osobom milym i cierpie na tym. Ostatnio zaczelam mowic NIE o wiele smielej, ale wtedy pojawiaja sie zemsty, jeszcze gorsze manipulacje, agresja - a we mnie pojawia sie wtedy strach.

            Wszystkie ksiazki o medytacji, Tolle itp mowia o uwaznosci, o byciu obecnym, jednak nigdy nie mowia jak poradzic sobie z tym, co najtrudniejsze w zyciu, z tym co tak naprawde sprawia, ze oddalamy sie od milosci i radosci

            wielce zmartwiona, usiadlam wczoraj i mysle : jest ta cholerna sytuacja, pomedytuje nad nia, niech wyleci z mojej glowy. faktycznie - 40 minut spokoju, blogosci. Po tym godzinka biegu, co rowniez wiazalo sie z pustka w glowie, a pozniej euforia.
            Ale co z tego, jak po tym znowu mialam obsesyjne mysli, bo tak czy siak medytacja sytuacji nie zmienila?

            Niektorzy mnisi pisza- to nie manipulator jest problemem, tylko ty- twoje ego wytworzylo problem. serio?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także