Jak pokonać nieśmiałość, bo bardzo wstydzę się ludzi?
  • 44Autor:44

Jak pokonać nieśmiałość, bo bardzo wstydzę się ludzi?

Dodano: 32
Czyli dlaczego dopadła mnie fobia społeczna i jak mam sobie z nią poradzić?

I taki komć

Hej Pepsi, mam pytanie odnośnie nieśmiałości bo patrzyłam w szukałce. Jestem bardzo nieśmiała i bardzo wstydzę się ludzi. Stresuje mnie spotkanie kogoś znajomego w sklepie czy na ulicy. Bardzo boje się i wstydzę, co powoduje u mnie lęki. Więc powoli zaczynam unikać miejsc, gdzie będą znajomi, żeby nie musieć z nimi rozmawiać, bo to mnie wykańcza. Czy coś można z tym zrobić? Kiedyś słyszałam, że Anthony de Mello? Mogłabyś coś poradzić od siebie? Chciałabym się nie stresować i być osobą śmiałą. Nie walcz ze swoją fobią społeczną, bo gdzieś się schowa i dopadnie Cię szereg innych nałogów. Zaakceptuj to co jest i rusz ze skrzyżowania. Nerwica jak każdy nałóg i natręctwo, musi sama odpaść.

https://youtu.be/JFVeXp-Tkp8

z miłością

 32
  • Kats   IP
    Och, jakżesz super cudowny jest Twój filmik <3 Mów do nas, mów, kochana Peps <3
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • KasiaM   IP
      Miałam tak, jak autorka komcia, aż raz usłyszałam: "W kawiarni wybieraj stolik w centrum Nie w ukryciu pod ścianą. Pomyśl, dlaczego niby zdanie innych na twój temat ma być wazniejsze niz twoje zdanie na twoj temat ??? I przede wszystkim: nie jesteś pepkiem świata. Ludzie przede wszystkim mają siebie w głowie a nie, że jak ty się gdzieś pojawisz to jestes najwazniejsza i na tapecie i kazdy tylko ciebie ocenia."
      To wystarczyło. Rozejrzalam sie wokół i zobaczylam wystraszonych zakompleksionych ludzi. W wiekszosci. Moje zdanie jest dla mnie najwazniejsze. Oczywiscie chetnie wyslucham opinii na moj temat ale juz nigdy nie będę się wczuwac w to co BYĆ MOŻE inni myślą o mnie.
      W kawiarni wybieram stolik na srodku, gdzie mnie najlepiej widać - przewaznie jest pusty i czeka na mnie.
      Polecam :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Paulina87   IP
        supcio ten filmik, też kiedyś byłam nieśmiała, wtedy tego nie lubiłam bardzo, myślałam że jestem gorsza, ale jak zaakceptowałam to , odeszło :)

        Do dzisiaj lubię takich ludzi, lubię takie dzieci, takich nastolatków są super słodcy !!!!!!!!!!!!!!! :)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Paulina87   IP
          jestem na tak z Twoimi filmikami, bardzo fajnie się słucha i relaksuje przy tym, wczoraj po odsłuchaniu dwóch miałam wrażenie, że życie jest takie proste... :)

          Taka lekkość i wolność przez Ciebie przemawia, tyle milości i uśmiechu słychać w głosie, że słuchasz i myślisz sobie dziżsas o co ja się martwię przecież to taka cool przygoda to żytko :))

          ale ofkors nie masz tego stanu na stałe, bo musisz jeszcze ruszyć bardziej ze skrzyżowania
          myślę o jednej kwestii którą często doświadczam w swojej grze...

          akceptacja - oki tak jak powiedziałaś akceptacja jest niezbędna żeby ruszyć, akceptuje stan i ruszam z działaniem,

          często czytając dużo książek o prawie przyciągania można wysnuć teorię, że wszystko jest po coś, jestem gruba po coś, i wsio i tak ma być ... nie wiem mam wrażenie, ze często się myli akceptację z godzeniem się na wszystko, jakby przyzwoleniem na stan rzeczy który nie zawsze jest cool..

          dam przykład z mojego życia, firma rodzinna, pracuję cała rodzina, każdy jest inny, ja jestem szybka dla przykładu, mój brat ma żółwie tempo - swoje. oki nie powinnam oceniać, ale gdzie jest ta granica, ze możesz zwrócić uwagę, że dzwonisz prosisz żeby cos było szybko a to jest wolno, no może piszę tego komcia zawrotnie, ale wiesz akceptujesz ludzi, kochasz wszystkich ,ale masz firmę i pracujesz z nimi wiec jak to rozgraniczyć, bo chyba nie ma dwóch światów- tutaj matrix więc wymazuje wszystko co wiem, a po godzinach jest duchowość... ty masz biznes, pewnie kochasz swoich ludzi, ale pewnie też ich oceniasz jako pracowników - jak złapać ten balans?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Kawosz   IP
            Ciszę się Pepsi, że poruszyłaś ten temat. Jestem właśnie w grupie tych osób, którym doskwiera ten problem. Jestem świadoma swojej fobii społecznej. I przyznaję, że nie potrafię ruszyć ze skrzyżowania. Umniejszam przez to swoją ważność, daje się zwieść komentarzom innych osób uważających mnie za słabe ogniwo w grupie.I teraz naprawdę wszystko spieprzam. Moje projekty są zawsze poprawiane ( błędy merytoryczne, stylistyczne itp.). Nie mogę pracować samodzielnie, a w sytuacjach gdy muszę zostać sama padają komentarze, że sobie nie poradzę. Właśnie chce mi się wyć. I jak tu w siebie uwierzyć?!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także