Uważka, to filmik! Zmanipulowani przez Zelanda, czyli skąd wziąć pieniądze?
  • 44Autor:44

Uważka, to filmik! Zmanipulowani przez Zelanda, czyli skąd wziąć pieniądze?

Dodano: 14

I taki komć:

Czytamy Ciebie z mężem namiętnie, co pozwoliło nam zmieniać powoli nasze życie. Fajne jest to, jak doświadczamy odpadania różnych rzeczy z czym nie rezonujemy już, a wcześniej mocno się identyfikowaliśmy (chodzi o jedzenie, jakieś imprezki zakrapiane alko, czy niektóre osoby, telewizja itp.). Teraz odpada mięso, w co wcześniej nigdy bym nie uwierzyła. Mamy córkę (być może indygo, jak mi wcześniej napisałaś). Mamy fajne relacje między sobą, lubimy zdrowe jedzonko, lubimy o tym rozmawiać, lubimy sport i naturę, a najlepiej te dwie rzeczy w połączeniu. Ale jest jedno ale, a raczej dwa – moja i męża praca. Ja pracuję w miejscu, a raczej wahadle, które nie daje mi żadnej satysfakcji. Jednak wiem po co to jest… Doświadczam, akceptuję chociaż czasem naprawdę nie jest łatwo. Myślę, że jest jakiś postęp, bo nie angażuję się całą sobą jak dawniej, nie oddaję serca. Natomiast mąż 15 lat pracował w korporacji w dodatku była to praca na trzy zmiany. Przez rok łączył to z prowadzeniem treningów. Miał dwie grupy i treningi personalne. Jego pasją jest MMA, kalistenika i joga, uwielbia też biegać. I nastał ten szczęśliwy dzień. Korpo na 3 zmiany odpadło…. wydawałoby się, że już teraz będzie tylko lepiej. Jednak pojawiło się duże rozczarowanie pierwszą pracą, chociaż dzięki niej mógł zrezygnować z pierwszej. Druga praca ... i jeszcze gorzej. Podsyłałam Twoje teksty, dużo rozmawialiśmy i jakby na moment to wszystko pomagało, a za chwilę słyszę, że to nie dla niego, że stać go na więcej, że chce czegoś innego, że jest rozczarowany, że w takiej pracy nie odłożymy na swój biznes, że chce nam zapewnić godne życie, a taka praca nie daje mu możliwości, zero akceptacji… To nie jest praca, którą chciałoby się wykonywać w życiu, ja rozumiem, do tego zarobki są słabe. Widzę jak sam się męczy, bo jest to raczej typ człowieka, który myśli najpierw o nas, a potem o sobie. Oboje marzymy o własnym małym biznesie. Wiem, że dalibyśmy radę, ale nie mamy takiego zaplecza finansowego, żeby ruszyć, a kredytu, jako dźwigni nie chcemy, bo mamy hipoteczny na nasz dom.. Wiemy też, że gdyby został przy samych treningach, to jest to za mała kwota, żeby się utrzymać. Wydaje się, że dużo wiemy, że rozumiemy, dużo czytamy, wracam często do Twoich wcześniejszych tekstów, Zeland to dla mnie coś niesamowitego. A mimo wszystko nie umiem nam pomóc. Wiem też, że mamy duże szczęście, że możemy razem iść tą drogą i razem tego chcemy, ale jak wpadamy w taki dołek, to jak dzieci we mgle.. Myślę, że oboje czujemy czasem duży lęk, jeśli chodzi o pieniądze, a jak tylko odpuszczamy to nagle wpadają nie wiadomo skąd. Pepsi bardzo Cię proszę o pomoc…. Będę ogromnie wdzięczna, jeśli przemówisz do mojej pokrewnej duszy zwanej mężem w matriksie. Dziękuję za to, że jesteś <3 Oto moja odpowiedź Kochani:

https://youtu.be/AYT4EIWC3rs

z miłością

 14
  • As   IP
    Nie rozumiem czemu Zeland jest trucizną w tym kontekście - ja zrozumiałam, żeby nie puszczać wszystkiego i nie palić mostów, mówi aby to była przemiana, że jest to proces.

    Jak myślisz ilu ludzi, którzy wszystko puszczą, nawet zacznie działać nagle spanikuje i zwariuje ze strachu? Obojętne czy to wyjdzie z ich wnętrza czy otoczenie dopomoże, albo nawet pierwsza porażka(i myślenie że wcale nie musi udać tym razem) lub stłuczka samochodowa może spowodować katastrofę i totalną załamkę, zwłaszcza jak człowiek się budzi, ja bym dała z 5% i żeby nie było - wliczać siebie w te 95%
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Bonnie11:11   IP
      Zamieniłam Pudla na Peps. Kocham i dziękuję <3
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • martazal1   IP
        Włączamy, słuchamy... i cisza, a w głowie egony, jak to my śpimy?? My?? A za chwilę jakiś dziwny wstyd, po czym spokój i jasność, bo ktoś nam zapalił światło.... No tak... jesteśmy posrani ze strachu! Dziękujemy, że poświęciłaś nam czas<3 Kurcze ten kredyt wzięliśmy 10 lat temu na zupełnej nieświadomce... A z Zelandem powtarzałaś wiele razy żeby uważać i miałam to w głowie, a mimo to wpadłam sama w tą pułapkę. Ale będziemy pracować i damy radę! Dajemy radę z 4 szklankami i Twoim postem przerywanym, Twoje suple uzdrawiają nasze awatary, więc chyba obraliśmy dobry kierunek... Kochamy Cię<3
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Lukasz   IP
          Hej Pepsi.
          Czy moglaby Pani napisac liste miejscowosci z ktorej pochodzi ten film - szczegolnie tych nadmorskich, napewno Amalfi coast....
          Dziekuje i pozdrawiam
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Mrimi   IP
            Pepsi, a co zrobić jak facet jest skąpy? Wiem, że to matrixowe, ale chcialabym żeby mój mężczyzna o mnie dbał (sama o niego dbam i niczego nie żałuję). Koszty na pół, jak do mnie przyjdzie i przyniesie coś do jedzenia, co zostanie, to jak wychodzi to zabiera to z sobą. Nie chodzi tu o to, że chce być utrzymanka czy dostawać drogie prezenty, tylko mieć to poczucie że mu zalezy, że jest w stanie coś dać od siebie.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1