Jak radzić sobie z wyrzutami sumienia? Czyli 3 sposoby radzenia sobie z karmą
  • 44Autor:44

Jak radzić sobie z wyrzutami sumienia? Czyli 3 sposoby radzenia sobie z karmą

Dodano: 11
Prawo karmy należy do jednego z 7 duchowych praw sukcesu

Wszystko co wydarza się w Twoim życiu jest zdarzeniem karmicznym. Wypicie filiżanki kawy jest zdarzeniem karmicznym, wywoła skutek, będziesz go pamiętać, pojawi się pragnienie, a to zrodzi ponowne działanie. Jesteś świadomym, lub nieświadomym twórcą rzeczywistości. Zachęcam Cię do tego pierwszego. Karma sprzyja ewolucji świadomości, i to wszystkich. To co Ci się przydarza może stać się stopniem do Twojego wzrastania, to zależy tylko od Ciebie, czyli od Twoich myśli. Owocem karmicznym zawsze  jest szczęście i powodzenie, korzystaj świadomie z tej wiedzy.

I taki komć

Kochana, a z tym, że w przeszłości zrobiło się coś nie tak, jak się powinno? Moim największym bólem d* w życiu jest to, że bywam słaba, że daję się manipulować, czego później żałuję. Żałuję, że odstąpiłam od swoich reguł, zasad. Jak pozbyć się wyrzutów sumienia, a umocnić się i ruszyć dalej?
Wszyscy w przeszłości zrobili coś tak, co oceniają słabo, że nie powinni byli. Poczucie winy to według Vadima Zelanda lęk przed karą. Można przestać się bać kary, albo postępować tak, żeby nie mieć poczucia winy. Łatwo powiedzieć, szczególnie, że ludzie są w stanie wmówić sobie winę, żeby tylko żyć w strachu. Strach jest czymś tak znajomym i oswojonym, że są w stanie jak najszybciej pozbawić się gotówki, aby tylko znaleźć się w swojej strefie komfortu, bez pieniędzy i ze strachem, że są w braku. Pozbywanie się lęku to tak naprawdę nasza misja wobec świadomości, wobec wynikłej ze strachu materii, wobec naszej rzeczywistości. Tym powinniśmy się zająć, gdyż lęk jest niskowibracyjny, podwyższa entropię, dodaje chaosu wszystkim. Lęk to ego, to diabeł, a pozbywanie się lęku poprzez akceptację i ćwiczenie odwagi jest fundamentem budowli, którą chcesz postawić. Wszyscy powinniśmy od tego zacząć, gdyż po drugiej stronie lęku są wysokie wibracje miłości. Człowiek obok Ciebie uświadamia Ci kim jesteś Ty. Wszystko wokół Ciebie to wynik Twojego myślenia. Czy Ci się podoba, czy nie, wszystko wokół Ciebie jest Twoim dziełem, rezultatem wypadkowej myśli w przeszłości. Istnieje bardzo ciekawy mechanizm, że powinnością wszechświata jest pomóc Ci w dokonywaniu spontanicznie właściwych wyborów. I to zupełnie nie kłóci się z tym, że to Ty sama sobie pomagasz. Żyjąc świadomie spostrzeżesz wiele wahadeł, które usiłują Cię wyhaczyć, zwabić na swoją stronę, zmanipulować, a następnie wykorzystać jako swojego poplecznika, karmiąc się Twoimi emocjami strachu, czy poczucia winy, albo ekscytacją na przykład wygranej w kasynie. Wszystko wokół Ciebie jest rezultatem decyzji, którą podjęłaś w przeszłości. Gdybym Cię teraz uraziła najprawdopodobniej postanowiłabyś poczuć się urażoną. Gdybym powiedziała komplement mogłabyś zadecydować, że poczujesz się zadowolona. Czyli pomimo, że wydaje Ci się, że podejmujesz samodzielne decyzje, poddajesz się odruchom warunkowym, niczym pies Pawłowa, który ślinił się na dźwięk dzwonka, zapowiadającego ucztę. Gdy przyjrzysz się z boku (uważność) swoim wyborom w chwili ich dokonywania, to właśnie dokładnie w tym momencie przenosisz cały proces z nieświadomości w sferę świadomości. Przed jakimkolwiek dokonywaniem wyboru, zadaj sobie dwa banalne pytania: "Jakie będą konsekwencje?".  Serce natychmiast Ci to podpowie. Oraz, drugie: "Czy wybór ten przyniesie szczęście mnie i ludziom z mojego otoczenia?" Większość ludzi sądzi, że serce jest łzawo sentymentalne, to  nieprawda, serce po prostu zna odpowiedź, kierując się intuicją podłączoną do komputera wszechświata, pola czystych możliwości. Poczekaj chwilę i skup się na niuansach, poczujesz to. Możesz używać prawa karmy do zapewnienia sobie bogactwa, pieniędzy i uruchomienia dopływu wszelkiego dobra, kiedy tylko tego zapragniesz. Ale najpierw musisz być świadoma, że Twoja przyszłość powstaje z wcześniejszych decyzji i myśli. Jeśli od tej chwili stale będziesz dokonywała wyborów świadomie, to skorzystasz w pełni z prawa karmy. Żeby osiągnąć cel, musisz go sprecyzować, żeby być w drodze, musisz na nią wejść etc.

3 sposoby radzenia sobie z karmą

... "Kochana, a z tym, że w przeszłości zrobiło się coś nie tak, jak się powinno?" ... No właśnie, a jak przeszła karma wpływa na Ciebie teraz? Możesz z nią radzić sobie na trzy sposoby.

1. Długi, w tym karmiczne, się płaci

Większość ludzi, oczywiście nieświadomie, decyduje się na spłacenie długu karmicznego. Taka może być również Twoja decyzja. Niekiedy spłata tych długów wymaga wielkiego cierpienia, jednak według prawa karmy, żaden dług we wszechświecie nie może zostać niespłacony. Wszystko jest nieprzerwaną wymianą energii wysyłanej i powracającej.

2. Przemiana karmy w coś bardziej ten teges

Drugim sposobem jest transmutacja, czyli przemiana karmy w bardziej pożądane doświadczenie. To bardzo ciekawy proces, który polega na zadawaniu sobie kilku pytań: "Czego mogę się nauczyć z tego, co mnie spotkało? Dlaczego to mi się przytrafia i co wszechświat, czyli ja sama chcę sobie powiedzieć? Jak mogę spożytkować moje doświadczenie dla dobra mnie i bliźnich?" Zadając to pytanie poszukujesz ziarna sposobności, a następnie łączysz to ziarno ze swoim celem.  To pozwala Ci przemienić karmę i nadać jej nowy wyraz. Twój wielki sukces, w tym finansowy możesz zawdzięczać karmie. Na przykład łamiesz nogę, a jesteś czynnym sportowcem, to może być znak od wszechświata, że przeginasz z ciałem, możesz w trakcie rekonwalescencji napisać poczytną książkę o bezpiecznym uprawianiu sportu, albo zaprojektować but, który trzyma nogę w ryzach i w ten sposób spłacić dług karmiczny, przekuwając przykre wydarzenie w pomyślne, które być może przyniosłoby Ci bogactwo i radość. Osobiście wykorzystałam całkiem przypadkowo ten sposób na stworzenie bloga podczas traumatycznych przeżyć w tym czasie. Pisanie odrywało moje myśli od dołujących wydarzeń, a z czasem mały blog, do którego zaglądało 30 osób  urósł bardzo i stał się moją pracą i wielką pasją.

3. Medytacja, czyli pranie koszuli w strumieniu

Trzeci sposób radzenia sobie z karmą jest trudny dla nas uśpionych, bowiem polega na ciągłe wchodzenie w lukę pomiędzy myślami. Przypomina to pranie brudnej koszuli w strumieniu. Po każdym praniu znika kilka plam. Ponawiasz tę czynność i za każdym razem koszula robi się coraz bardziej czysta. Spłukujesz, czyli wymywasz ziarna karmiczne ile razy doświadczasz Jaźni, bo tak właśnie nazywa się stan głębszej medytacji, tego coraz dłuższego odstępu pomiędzy myślami.

LovU<3

Źródło: "Siedem duchowych praw sukcesu" Deepak Chopra
 11
  • J   IP
    A ja jestem wdzięczna Tobie Pepsi - bo wzmacniałaś mnie kopniakami, podczas odbywania losu "po co", na co itd. od 2017 roku
    bo wracam do Ciebie - jak mam ochotę i zawsze znajde coś dla siebie, kumam powoli to wreszcie, to jest mega - proces poszukiwania siebie i rozwoju
    ruszyłam z celem, lecz jeszcze nie ruszyłam ze swoimi pasjami - aby na tym zarabiać - ale aż bucham od tego - kipi strasznie, i ciągle sobie uświadamiam, ze coś mnie blokuje, ten diabeł - lęk,
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • podróżniczka   IP
      Pepsi, dziewczyno! Jestem tutaj od dawna, czytam prawie kazdy wpis na blogu, od dawna eksperymentuje i szukam siebie. Jakis czas temu porzuciłam moje ''idealne polskie życie" i wyjechałam w świat. Znalazłam swojego człowieka w Kanadzie i tutaj postanowiłam zbudować mój dom nr 2. Zamiast naturalnie wprowadzać zmiany, czekać i obserwować; nakładam na siebie ogromną presję. Czuję, że czas ucieka, a ja stoję w miejscu, nie rozwijam się. Z powodu skomplikowanej sytuacji związanej z legalnym pobytem muszę pracować w knajpie (tymczasowo) ale już jestem pełna obaw, że tak będzie na zawsze... Co robić, jak opanować ten okropny lęk i znaleźć spokój w czekaniu na wszystko? Im więcej wiem, im częściej czytam Twojego bloga, tym bardziej widzę jak daleko od wszystkiego jestem...
      Hilfe! <3
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Natka   IP
        Pepsi, Czy można medytować w łóżku na leżąco? Wszędzie gdzie czytałam, zalecają na siedząco :-O Ja nie jestem w stanie wysiedzieć bo słaby kręgosłup mam i zastanawiam się czy medytacja na leżąco jest mniej efektywna niż na siedząco
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • yellowfin38   IP
          "nieprawda, serce po prostu zna odpowiedź, kierując się intuicją podłączoną do komputera wszechświata, pola czystych możliwości. Poczekaj chwilę i skup się na niuansach, poczujesz to." Świetny art i pięknie to ujęłaś Pepsi ❤; ćwiczę ten stan od kilku lat... zmienia jakość życia🦍, pozdrowienia dla Wszystkich! ❤🍌🌴
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Rudzielec   IP
            Pepsi ja mam lekki problem ze sobą. Wewnętrznie czuję niechęć do ludzi od jakiegoś czasu, mam ochotę się odizolować i pobyć sama za sobą na jakiś czas. Dla ludzi staram się być miła i patrzeć do nich z miłością, jak już mam jakiś kontakt, choć czasami jakoś moje ego mnie przewyższa i jestem wredna, egoistyczna. Niby miałam "przyjaciółkę", ale w te wakacje, gdy z nią wyjechałam to z własnej głupoty miałam 3/4 ciała w poparzeniach 2 stopnia, ból przeogromny (są blizny na ciele, ale nie przejmuje się tym, w sumie zaczęłam po tym dużo trenować i tak jest do teraz, żeby te blizny ładniej wyglądały na wysportowanym ciele, także fakt, zainspirowały mnie te poprzenia, tak w nawiązaniu do posta!), ale wracając - na drugi dzień, kiedy się tego nabawiłam to wymiotowałam, miałam gorączke, źle ze mną było, a ta "przyjaciółka" nie to, że nie wykazała żadnej empatii, ale krzyczała na mnie i wypisywała do innych, że zepsułam jej wakacje i że już nigdy ze mną nie wyjedzie, że jestem taka i owaka. Przykro było mi. A inna "przyjaciółka" mi kiedyś odbiła faceta. Nie wiem dlaczego przez to, że ktoś mnie (a raczej moje ego ;-) ) zranił, teraz stronię od ludzi. Czy można przeżyć życie krocząc niczym wilczyca - sama? Kiedyś pisałaś, że człowiek w eremictwie nie wzrasta. Z drugiej strony, chciałabym być osobą, która nie ma parcia na szkło, nie przywiązuje się ani nie oczekuje niczego od innych, nie nawiązuje bliskich relacji, ale każdego traktuje z miłością, a aktualnie wewnątrz mnie jest jakaś wewnętrzna złość i wkurwienie, ból czterech liter.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1