Myślałam, że nie mam wpływu na życiowy sukces, ale się myliłam
  • 44Autor:44

Myślałam, że nie mam wpływu na życiowy sukces, ale się myliłam

Dodano: 18
Owe rozminięcie się z faktami wynika z tego, że nie zdajesz sobie sprawy, że Twój umysł został zaprogramowany.

Możesz mieć mylne wyobrażenie o swojej wiedzy i zdolnościach, a co za tym idzie możliwościach.

Gdy codziennie uczęszczasz do szkoły, a potem na wykłady, dajmy na to, na studiach inżynieryjnych, kupujesz bezwolnie jakiegoś konkretnego wzorca myślenia. Po jakimś czasie zapomnisz ogromną część wiedzy ze studiowania podręczników i bryków, ale wzorzec myślowy zostanie Ci wpojony na bardzo długo, o ile nie na zawsze. Ekonomiści zaczynają kojarzyć fakty pod kątem biznesowych operacji, lekarze uczą się w określony sposób diagnozować, a następnie leczyć (co jak wiesz w przypadku wielu chorób, jest kwestią bardzo umowną, czy to faktycznie leczenie, czy zaleczanie objawów) chorych. Większość ludzi opuszczających jakieś uczelnie kontynuuje naciski na pewien sposób myślenia i powtarzalne wzorce. Podobnie jest z ugrupowaniami partyjnymi, korporacjami, czyli wahadłami destrukcji, wywierania wpływu, i to zarówno na popleczników, jak i przeciwników. Po prostu nasze umysły zostają zakodowane, bowiem tak naprawdę kodowanie umysłów jest proste jak drut, szczególnie, gdy użyje się straszenia. Załóżmy, że większość ludzi na ASP skończyła wcześniej liceum plastyczne (które już w młodym wieku swoich abiturientów zakodowało w odpowiedni sposób), następnie na egzaminach wstępnych pojawia się Janko Muzykant, którego nikt nie programował i który kompletnie bez żadnego kodu wywala komisji rekrutacyjnej na stół dzieła nietknięte oprogramowaniem umysłu, genialne samorodki. Przez komisję przebiega powiew trwogi, tego nie było w programie kodowym. To jest jakieś cudactwo, które albo zostanie uznane za geniusz, albo wylane wraz z kąpielą. To drugie może nawet lepszym rozwiązaniem mogłoby się okazać dla Janka, bo Akademia również programuje i koduje swoich absolwentów, dostają akademicką sztabką w potylicę.

I taki komć

Mój wygląd i ubrania były krytykowane, ubrania można zmienić, z wyglądem gorzej, można, ale czasem trudno zmienić nos czy uszy, zęby, albo nogi. Mnie od zawsze wszystko brano za złe, zachowanie, ubiór i wygląd. Nie pasowałam kompletnie do otoczenia, szczególnie uciążliwe było to w wieku nastolatki, nauczyciele nie lubili mnie, chcieli mi na siłę pomagać, chociaż z przedmiotów, ktore lubiłam i mnie interesowały miałam wysokie oceny, ale z innych naciągnięte tróje, mówię o latach 70-80. Później, jako młodej kobiecie nie mówiono już tego, ale czasem wymknęło się komuś za moimi plecami. Na pewno było dużo uwag wokół mojej osoby. Żyłam jak chciałam, starałam się jedynie dotrzymywać obietnic, nawet jeżeli mnie już one nie interesowały. Nie lubię i nie lubiłam sprawiać przykrości innym. Dlaczego jestem taka? Nie mam pojęcia. Okazuje się też, że jak najbardziej, sama również kodujesz własne ego. Nieostrożnie podnosisz swój kortyzol o 21.30 wieczorem (gdy ma być bardzo niski i zapraszać Cię do snu), dając się wystraszyć wieczornym wiadomościom. Nagle nie możesz dogadać się z całkiem inteligentnymi rodzicami, tylko dlatego, że przez 10 lat codziennie gapili się przez 4 godziny w telewizor i przez 10 lat ich umysły były programowane. To absolutnie wystarczy, aby system wierzeń takich ludzi został całkowicie zaprogramowany, aby logiczny ciąg myślowy zamienił się w narzucone programy przekonań. I często jest to o wiele bardziej intensywne, niż 5 letnie kodowanie na studiach. Kościół i inne religie również kodują swoich popleczników, i przeciwników, aby oddana energia ładnie zasilała ogromne wahadła destrukcji, które głodzi i unicestwia tylko jedno. Obojętność. Dlatego dla partii, która wygrywa wybory ma duże znaczenie, jak bardzo przegrana mniejszość czuje się nieszczęśliwa, pokrzywdzona i wystraszona, ba, nawet zbuntowana, podjarana do utarczek słownych i nie tylko. Byłoby znacznie gorzej, gdyby ci ludzie okazali zrozumienie, pełną akceptację dla sytuacji, emocjonalną obojętność i zajęli się po prostu swoimi sprawami. Może nawet całkiem spokojnie, wyprowadzeniem aktywów, aby podatki zwyczajnie nie zasilały już tego akurat budżetu, zupełnie nie z zemsty, tylko z powodu miłości do siebie i dążenia do równowagi.
Tak czy siak, telewizor potrafi wprowadzić wręcz w stan hipnozy, co sprawia, że filtry świadomości zostają pominięte i wielu z nas staje się bezbronnymi dla takich kodów. Uczelnie programują na konkretne myślenie zawodowe i często, jak w przypadku przyszłych lekarzy wygodne, bo praworządne, ale też spolegliwe i wręcz serwilistyczne dla koncernów farmaceutycznych, które sponsorują „darmową” edukację. Ale Ty sama również programujesz się na dowolny tryb, najczęściej lękowo - depresyjny, a cudze przekonania wchłaniasz jak grecka gąbka (są greckie gąbki?) bowiem nieustająco i na własne życzenie osiadłaś w trybie motywacji zewnętrznej. Smutek, lęk, depresja, przekonania, nigdy nie wypływają z Ciebie naturalnie, jest to zawsze zewnętrzna motywacja. Wpuszczasz się w te maliny sama i na własne życzenie autopilotem z przyciskiem tryb depresyjny. Dzieci są programowane w szkole, a w domu, to nie tylko programy prosto od dorosłych opiekunów. Dzieci grając codziennie w mordowanie, rozszarpywanie i temu podobne mechaniczne piły, albo po prostu seriale, w których musi być dramat, kodują swoje umysły na smutek, tragedię, dramat, horror, zamiast na pogodny sukces. Jest ego, czyli świadomy chociaż oprogramowany umysł, oraz umysł działający automatycznie, czyli podświadomość, którą programuje się najłatwiej. Do choroby, do beznadziei, do zazdrości, do zawiści, do wiecznie krzywej gębusi przegranego, sfrustrowanego, pokrzywdzonego, przez mitologicznych Nich. Oni krytykują, czy krytykowali, Twój wygląd i ubrania. A wiesz kto to są Oni?

Siemka Jutjub, mój nowy filmik: Motywuj się tylko naturalnie:)

Dopóki nie potrafisz być kierowniczką swojego ego i podświadomości, dopóki nie widzisz czarno na białym, i nie umiesz się z tym pogodzić, że masz jakieś przekonania, że masz lęki, że wciąż oceniasz i porównujesz się z innymi, że jesteś w drodze owszem, ale nie u celu (i bardzo dobrze), a więc dopóki nie, powinnaś wyposażyć się w pewien filtr. Odfiltrowujący rzeczy, info, które nie są Twoją prawdą. I miej każdego dnia ten filtr włączony, zostań obserwatorem samej siebie. Jeżeli to Cię jakoś pocieszy, to nie jesteś sama, gdyż słaba egzystencja przydeptanej bamboszem osoby, absolutnie zaprogramowana na bojaźń, fobie, panikę i smutek istnienia jest nam wielu dobrze znana. Ale mam też dobre wieści, że z włączonym filtrem, z naturalną motywacją do działania, przyciągniesz już wkrótce sukces duchowy, osobisty i finansowy, gdyż nie zalogowałaś się tutaj, aby cierpieć rzeczywiście. I ta słynna oszustka o imieniu teraźniejszość, która bez ustanku znika w szczelinie poznawczej, pokaże Ci w Twoim lustrze coś naprawdę Twojego, szczerego i pięknego, naturalną motywację do działania i jej naturalne przepiękne skutki. A wszelkie dymisje, demencje i dekadencje, przebywałaś tam przypadkowo, jak w lochu, gdzie każdego dnia bez odfiltrowania mętów wahadeł destrukcji zstępowałaś z lekkością Freda Astaire (kumasz kto to taki?) po wąskich schodkach trzymając w rękach zamiast laseczki, kosę, ten lęk przed śmiercią ego. Bo Ty jesteś Kochanie nieśmiertelna. Filtruj propagandę, nie dokarmiaj pasożytów energoinformacyjnych, zdaj się na swoją naturalną motywację, i rusz ze skrzyżowania babe. Odkoduj swój program na szczęśliwe życie.

z miłością

Na margi Nawet niewinny hejt wykrzywia także twarz tego, co go wrzuca do sieci, przy stole, w pracy, w klubie, czy spiżarni. Więc jakby co, spoko, lustro to każdemu odbije.
 18
  • Carrie   IP
    https://www.youtube.com/watch?v=zTJkBZQ8Apo
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Liluu   IP
      Czytam Cie od 4lat a zaczęłam od zdrowego odżywiania. Kocham Twoja przemiane kocham moja przemiane. Wiele miesięcy mi zajęło nim zaczęłam kumac..zostawiłam dziada psychopate teraz on nie nadąża za mna dziwi sie co ja taka spokojna a przeciez lecę kolejny miesiąc na pożyczkach (bo mnie dziad zostawil na wynajmowanym mieszkaniu bez pracy z 2 dzieci)
      I dzis.. dzis kurna roznosze ulotki swojej firmy (mam 33lata nigdy nie pracowalam, bylam ofiara bez celu osobowosci tożsamości na lasce pana). I wiem ze dam rade. Mam cele plany nie poddaje sie lece z koksem a twoje posty uspokajają mnie i moje ego daja sile i wiare w to co robie i w siebie. Dziękuję peps. Dziekuje Kasiu.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Tess   IP
        Ja krótko. Na moją Pepsi trafiłam w bardzo ciężkim momencie swojego życia. Nie od razu zaakceptowałam, to co tu wyczytałam. Bo obalanie iluzji trochę zajmuje. A u mnie przede wszystkim iluzja zamiast krwi. I wróciłam do Pepsi po pół roku, i tak się zaczęła moja „przygoda”. Ja czytając to wszystko i podpierając się pozycjami typu Osho bardzo, baaaaardzo chciałam zostawić przeszłość, olać przyszłość, poczuć ta jedność z Jaźnią, ruszyć ze skrzyżowania. Być jedna z tych, które temat ogarnęły. Zajarzyć o co chodzi z tym matrixem. Po drodze przeprawy w życiu codziennym. Dzień w dzień, bez wolnego. I tak beznadziejnie na przemian z cudownym doświadczaniem o co w tym chodzi. A im bardziej odpuszczałam, tym szybciej i boleśniej odczuwałam traumy. I nie wiem czy mogę tu to napisać. Trafiłam na innego bloga, pomyślałam iż Pepsi tam zagląda, bo niektóre treści sprzężają się z tym, co tam wyczytuje. Ale Boziu, juz to czuję Pepsi. W ogrodzie nowej ziemi, jest wszystko dokładnie opisane. I pytanie Pepsi, jak odróżnić w tym wielkim kotle całego nurtu New Age, kotle, w którym prawie wszyscy, coraz bardziej zalęknieni z problemami, szukają dla siebie ratunku, by wytłumaczyć po co doświadczają tylu różnych rzeczy w życiu, jak odróżnić, że to też nie jest program? Momentami czuje się jakbym jednym palcem stopy stała na ostrzu noża nad przepaścią, tak wiem że to matrix.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Agata   IP
          Mieszkam w Londynie . Od paru miesiecy ciagle walkuja tylko Brexit. Jak rozmawiam z mama to mowi zebym sie zarejestrowala jak najszybciej ( wszyscy imigranci musza sie zarejestrowac, zeskanowac paszport) . Ja tego nie robie bo jakos nie widze powodu. Polacy martwia sie co to bedzie itp. Sporo wyjechalo do innych krajow albo wrocilo do Polski. Ja mam to gdzies. Mieszkam tutaj place podatki od paru lat I nie widze powodu do zmartwien nt brexitu.
          Zastanawiam sie tez czy to rejestrowanie ludzi nie ma jakoegos drugiego dna. Ze beda wiedzieli dokladnie ilu nas jest , cos jak rejestracja ludnosci, Nie wiem .
          Moze Ja sie nie znam ale dla mnie to troche podejrzane. Znajomi sciagaja sobie apke na telefon, skanuja paszport, Robia zdjecia swoje po czym po tygodniu czy dwoch dostaja odpowiedz ze wszystko ok .
          Moja mama wie wiecej co dzieje sie w UK niz Ja bo Ja wiadomosci nie Ogladam.
          Jest tutaj ktos z uk ?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Julia   IP
            Fred Astaire i Ginger Rogers <3
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także