Każdy z nas w końcu musi zjeść owoc swoich myśli. Lekcja 6
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Każdy z nas w końcu musi zjeść owoc swoich myśli. Lekcja 6

Dodano: 87
Każdy z nas w końcu musi zjeść owoc swoich myśli

And zagadka z nagrodą ma się rozumieć:)

Pieniądze dla ludzkiej psychiki są miarą sukcesu. I co by się na ten temat nie konfabulowało, dla większości ludzi, w tym świeckich i duchownych, pieniądze oznaczają sukces, a ich brak, brak sukcesu. Przyjrzyjmy się komukolwiek, może sobie?

Z powodu ogólnie przyjętych zasad, norm i ocen, nasza podświadomość została zmanierowana, przekłamana, czyli zaprogramowana. I nie ma znaczenia, czy jest to prawda obiektywna, Twoja własna prawda, czy Twojego taty, jeśli uwierzyłaś, że Ty się nie nadajesz do robienia biznesów, do bycia milionerką, do pracy na swoim, do bycia żoną tyczką, na której można się oprzeć, czy, że nie jesteś w stanie prowadzić auta, mówić po koreańsku i coś w tym stylu, to tak właśnie jest.

Gdy zdążysz zmienić swoje myśli zanim poprzednie się nie przejawią w Twojej grze, gdyż panuje tu pewna bezwładność, dlatego otrzymasz wypadkową chwilowej wiary we własny sukces, podsycanej z zewnątrz poradami z książek, czy kołczów, w połączeniu z częstą gonitwą za białymi królikami. Pech chciał, że w postaci czarnych myśli, podlanych strachem i silnymi przekonaniami, że jednak nie da się.

O wiele łatwiej jest myśleć negatywnie niż pozytywnie

Podstawą do ruszenia ze skrzyżowania jest zrozumienie. Możesz wydawać cały hajs, który zarabiasz, dostajesz, wygrywasz, łotewer, i cieszyć się tym, pod warunkiem, że robisz to świadomie. Że będziesz równie zadowolona, gdy pieniędzy zacznie ubywać, czy też ich zabraknie. Ale podświadomość nie pozwoli Ci na taką radość, gdyż jest zaprogramowana inaczej.

Żyjesz we śnie i nie rozumiesz dlatego siedzisz na skrzyżowaniu. Myślisz stereotypowo, pełna przekonań, przykładowo takich, jak to, że „mam 28 lat i może trzeba zacząć być poważną?!”.  Patrząc na rzeczywistość ze straszącą myślą z tyłu głowy „mam 39 lat i jeszcze niczego się nie dorobiłam!”, albo "mam lat 59, więc już niczego się już nie dorobię, modlę się tylko w intencji wnuków!".

Wszechświat da Ci w końcu tę myśl, otrzymasz poważne rzeczy do przerobienia, bo to Ty tworzysz rzeczywistość. Widzisz świat, który jest odbiciem Twoich myśli. Jest myśl z tyłu głowy, bo taki otrzymałaś program, tak zaprogramowana jest Twoja podświadomość, która 70% każdego dnia Tobą rozporządza, i to się dzieje.

Bez określenia celu i głośnej werbalizacji codziennie, wraz z podaniem czasu jego realizacji  Twoja podświadomość będzie działała jak automat na tym co jej wciśnięto.

Codzienne wypowiadanie i spisywanie celów, wraz z określaniem terminów ich realizacji uczy podświadomość nowych "wierzę". Wówczas chęć Twojej duszy, jednostkowej części wyższego systemu świadomości, no dobra Absolutu, niech Ci będzie, Boga, a więc ta chęć będzie spójna z Twoim świadomym umysłem, gdyż podświadomość też uwierzy, że możesz.

To jest właśnie ten zelandowski (Transerfing rzeczywistości) zamiar zewnętrzny, gdy dusza i ego, czyli umysł ze wszystkimi swoimi programami, nagle osiąga spójność. A wiadomo, że zamiar zewnętrzny, intencja, czy jak go zwał realizuje się zawsze.


A niedowierzący?

Pepsi, a gdy ja nie wierzę w duszę, Boga i generalnie cokolwiek po śmierci? Gdy zrobisz to co mówię, algorytm zadziała, bowiem i tak podświadomie wierzysz w wiele rzeczy, które zostały Ci narzucone. A w końcu wiara i niewiara to są dokładnie te same aspekty, tyle, że o przeciwnym znaku.

A więc bez nerwów mi tu. Jest tylko taki petite problemik, przez co sama przechodziłam kiedyś, że Twoja niechęć, idiosynkrazja, oraz awersja mogą Cię odcinać od lepszego zrozumienia, jak ta cała "w rzecz wstąpić" działa, ale i tak się da się.

Ludzie zdrowi, lub prawie zdrowi fizycznie, młodzi, wybitnie młodzi, w średnim wieku, czy w ogólnym pojęciu starzy, piszą do mnie, gdyż są zrezygnowani. Apatyczni w wyrazie postrzegają mnie jednak, jak jakąś dziwaczną składnię, której rady być może nie przystają do bardziej "normalnej" osoby.

Jednym z głównych powodów zmuszających innych do zaniechania jest mylne wyobrażenie, że droga do sukcesu powinna być jakaś konkretna, albo po trupach, albo ciężka jak orka, albo gładka i utwardzona. To wszystko są przekonania.

Droga do Twojego sukcesu jest zawsze taka sama, bo jest  i Twoja i moja i Donalda Trumpa. Masz mieć często powtarzany cel, Twoja uwaga, a co za tym idzie, energia powinny być ukierunkowane na cel i nie powinnaś się dawać rozpraszać białymi królikami, czyli myślami odciągającymi, straszącymi, które są tylko chochlikami drukarskimi w drukarni. 

Jeśli Jolanta zarabia 3000, to nie znaczy, że powinna pracować 10 razy więcej, dłużej, ciężej, aby zarabiać 30 000, ale ze skrzyżowania powinna wyruszyć w swoim celu.

Aby jednak wszystkie Twoje cele, które osiągniesz dały Ci prawdziwą radość, poczucie bycia w pasji, oraz kreacji, każdego dnia do poprzedniej siebie powinnaś dokładać kolejną nową, ewoluującą jakość siebie samej. Unikniesz wówczas strachu przed utratą zgromadzonych pieniędzy, nie zamienisz się w podejrzliwego skąpca, będziesz chętnie robiła dalsze przepływy i z radością pomożesz potrzebującym.

Filantropia to tylko wietrzenie skarbca, a i tak działa, pomyśl co dla ogólnej entropii świata, ujmowania chaosu nas wszystkich, może zrobić najzwyklejsza radość, empatia, wdzięczność, wybaczenie, oraz hojność?

Pewien  znany i obrzydliwie:) bogaty Rockefeller w wieku 50 lat był już starcem, miał tak wykręcony zgryzotą żołądek i kiszki, że jadł tylko (o dziwo, pewnie bez glifosatu) chleb, żyjąc w ciągłym strachu, że straci majątek i, że wszyscy wokół chcą go przenicować, A ponieważ tak myślał, zapewne tak właśnie było. I męczył się biliarder, jak żebrak, któremu nie starcza na zupę.

Zagadka "Dziewczynka z zapałkami"

Dziewczynka miała 6 zapałek, bo to była bardzo biedna dziewczynka z zapałkami. Chciała je sprzedać bardzo bogatemu królewiczowi. Ale on powiedział:  - Zrób z tych zapałek cztery trójkąty a ożenię się z tobą i będziesz miała całe królestwo. Ponieważ była to dziewczynka biedna ale z wyobraźnią, zrobiła to bez trudu.
Jak?
Jak brzmi Twoja odpowiedź? Wśród prawidłowych odpowiedzi wierszem (może być biały) wybierze się metodą subiektywną Cytrynian magnezu TiB®  i się wyśle:)

Czy ktoś może coś bardziej?

Nie byłam i nie jestem, chociaż ruszyłam w końcu ze skrzyżowania, żadną super osobą, egzystując jednocześnie z tysiącem lęków siedzących mi na klatce. Właściwie moje życie nazywało się kiedyś emocjonalny koszmar, czyli rozmowy w krypcie i każdy kto onegdaj sięgnął po moją książkę Biegam, bo muszę, ma tego jasność. Będąc sułtanem przedmiotu i obrastając w przedmioty jak korporacyjna wiewiórka, żyłam od przedmiotu do przedmiotu, bo to natenczas ujmowało lęku. 

Następnie, jako neofitka nagle wyleczona bieganiem z panik, przyduszeń, oraz drżączki, wzmocniona i zbudowana na nowo, zapragnęłam minimalizmu. Wzięłam transparent i nabazgrałam: zero, nul, rię, w tym jest siła, moc, potęga i udałam się do krainy niczego nieposiadania. Jednak minimalizm rozczarował mnie równie mocno jak zabieganie o przedmiot. 

Minimalizm może rozczarować równie mocno jak zabieganie o przedmiot 

Minimalizm tylko pozornie dawał wolność, choćbym nie wiem jak wielbiła ascezę, owszem nie inspirował do zarabiania pieniędzy, nawet deprecjonował większą gotówkę, jednak nie był w stanie mnie zadowolić. 

Nie należy oczywiście mylić minimalizmu z surwiwalem, rodzajem sprawności, ogarnięcia i samowystarczalnością, bo to wybitnie dobre, harcerskie umiejętności i nadal się nimi jaram, na przykład na wycieczce w górach.


Jest coś słabego w konsumpcji?

Z kolei, gdy Twoje miliony zamienisz na jakże popularny konsumpcjonizm, gdy Twoje cele przestaną być Twoje, ale będą miały na celu przede wszystkim zdenerwowanie sąsiada, być może okazać się, że wciąż jesteś nuworyszem.I jezd git.

Naciesz się trochę, zaakceptuj siebie w tej wersji, po czym zacznij dodawać każdego dnia nową jakość siebie.

Wojna wybiła nam inteligencję, komunizm zabrał piękno otoczenia, przedmiotu, nic dziwnego, że jeszcze nie jesteśmy wyrafinowani, jak podglądacze arystokracji po dobrych szkołach, domowych savoir vivre'ach i takich tam etykietach.

Nic dziwnego, że tak bardzo spodobał nam się kolorowy plastik, Mac Donald, wieżowce naśladujące miasto, tyle, że na wsi i z szarego, promieniującego radem i polonem pustaka. Nic dziwnego, że architektura dworkowa daje nam jakąś namiastkę dobrego pochodzenia Andżelik, oraz Alanów.

Nic dziwnego, że mamy największy hejcior bez względu na wiek Internauty, a nasz Pudelek jest najbardziej okrutny ze wszystkich w necie. Trzeba to zaakceptować i każdego dnia dokładać coraz lepszą jakość siebie. Wtedy zarezonujemy może jeszcze z innymi politykami. Na razie jest spoks, naprawdę spoks, mamy to, z czym rezonujemy najbardziej.

Tymczasem sytuacja zawsze jest dobra, taka jaka ma być, gdyż jest owocem naszych myśli. W tym myślenie zbiorowe jak najbardziej działa podobnie. 

Ktoś pyta

Czy te porady są uniwersalne? Czy raczej jak poradniki Donalda Trumpa, są tylko dla Donalda Trumpa? Jednym słowem, czy pani Samanta z osiedlowego spożywczaka, albo ten kolo z piwem też by mogli wzbogacić się, gdyby tylko zmienili swoje myślenie? 

Odpowiadam

Łi, uniwersalne, tyle, że ludzie tego po prostu nie robią, nie zmieniają swojego myślenia. Po czym nadchodzi moment zjedzenia owocu swoich myśli.  

Pepsi nawija wrzeciono

Lekcja 6

Napisz swój cel na 2020 rok jeśli chodzi o zamierzony zarobek netto, czyli czysty zysk po opodatkowaniu.

Po czym powtórz głośno rzecz 50 razy, myśląc tylko o tym celu i starając się adekwatnie modulować głos, niech to będą dobitne oświadczenia, jakbyś mówił własną prawdę. Podświadomość wierzy w to, co usłyszy, byle tylko powtarzać dostatecznie długo. To jest modelowanie własnej podświadomości. Gdy rozproszyłaś się białymi królikami, czy białym kaczorem, należy zacząć od nowa.

Podaj mi swój cel na 2020 rok.

owocek & loveU & TiB

 87
  • ChaiMate   IP
    Droga Pepsi,
    Ruszam z detoksem, tworzeniem lepszej wersji siebie itp. Jestem szajbuską z tendencją do uzależnień, dlatego pracuję nad tym by pociąg do alko, faj, tabsow odpadł ode mnie. Biorę magnez, wapń, d3 plus k2, witaminy na włosy, skore i paznokcie, 4greens, greens & fruits. Co jeszcze mogłabym spożywać, żeby poprawic jakość swojego życia, a przede wszystkim oczyścić organizm z tego, co zaserwowałam sobie w 2019? Dodam, ze od około roku mam słabsze włosy i gorszy stan cery. Będę wdzieczna!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Paulina87  
      Mój zarobek netto w 2020 roku wynosi 626 880,00 zł

      w 2020 jestem 33 - może dzyń dzyń coś dzwoni ;)

      ostatnie dni tego roku są na prawdę cool, czuję jakiś powiew mocy w powietrzu,
      Twoje lekcją są supcio ! a test brazylijski zdałam na dyszkę ;)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Aleksandra   IP
        Mój dochód w roku 2020 to 480000
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Sofi   IP
          Biedna dziewczynka szczęśliwą się stała
          gdy królewicza bogatego poznała
          małe zapałki w trójkąty składała
          bo mu tak obiecała

          krzyżyk w kwadracie ułożony
          i sen spełniony
          bo królewicz urzeczony
          i napalony
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Mammkaa   IP
            300000 zł do 30.06.2020 r.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także