Dlaczego ego Cię bawi, a bycie "tu i teraz" jest nudne?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Dlaczego ego Cię bawi, a bycie "tu i teraz" jest nudne?

Dodano: 43
tolle
tolle
Dlaczego ego Cię bawi, a bycie "tu i teraz" jest nudne?

Współcześnie żyje z pewnością wielu całkowicie przebudzonych ludzi, czyli Buddów, Jezusów. O niektórych nigdy nie usłyszysz, ale niektórych znasz z Internetu, z książek. I co z tego? Jest taki Tolle, przebudził się, jest Buddą, żyje obok Ciebie, nie można mu "zarzucić", że miał łatwiej, bo jest Hindusem, ale Tolle jest Duńczykiem, takim samym gościem jak Ty, czy ja. Można mu zaufać, można iść z nim. Można od teraz spodziewać się zmiany.

Najfajniejsze w tym jest to, że wszyscy Buddowie mówią różnymi głosami, odnoszą się do różnych sytuacji,i czasu, ale też wszyscy mówią to samo: zamilknij

Zanim oświeciło mnie, często buntowałam się:  przecież słowo było pierwsze, słowem można przełamać bariery między ludźmi i takie tam gadki osoby głęboko śpiącej. Dopóki słowo jest nieświadome, dopóki służy do wypowiedzenia dialogu z głowy, czyli dopóki słowo wyraża ego, lepiej jest milczeć. Będzie gadało Twoje ego, a ludzie pomyślą, że to Ty gadasz. Włączam media, czytam tylko gadające ego, bardzo rzadko pojawia się gadające serce, ale nigdy niczyja świadomość się nie odezwała. Tylko dlatego, że świadomość, prawdziwe ja nie opiniuje, nie osądza, nie krytykuje.

Jest i bawi się Najpiękniejszą rzeczą jaka wydarza się tuż po oświeceniu, nawet takim rozumowym zaledwie, (pełnego przebudzenia nie udaje się łatwo doświadczyć, ale wszystko przed Tobą i mną) jest fakt, że już jesteś w komplecie. Że nie musisz nigdzie uciekać, szukać punktu startowego, zmieniać czegokolwiek wokół siebie, wyruszać na poszukiwanie sensu życia, wszystko w jednym momencie staje się oczywiste.

Niczego Ci nie potrzeba, sens życia jest w Tobie, od Ciebie zaczyna się droga, wszystko masz pod nosem

Nagle, będąc w totalnie nudnej pracy, z problemami, ze smutkami, niekochana, obolała, samotna, niezrozumiana, a więc nagle, gdy tylko na chwilę tu i teraz zaczynasz przyglądać się tym prostym czynnościom, które wykonujesz, gdy stajesz się obserwatorem, gdy przestajesz oceniać kogokolwiek i czegokolwiek, zaprzestajesz opiniować, narzekać, znika poczucie niesprawiedliwości, po prostu zaczynasz być tu i teraz, i nagle wszystko w Twoim życiu nabiera sensu. Wchodzisz na wyższe wibracje. Ego milknie. Nie ma kompleksów, ani manii. Najdrobniejsza rzecz, która jest 'tu i teraz" staje się najważniejszą, bo tu i teraz niczego innego nie ma Gdy zatrzymasz się na tu i teraz, docenisz tę chwilę, to nie będziesz jej porównywała z niczym. Nie będziesz żyła wakacjami w Toskanii. Do tego (przypomnij sobie) w Toskanii też nie byłaś (Twoje ego nie było) do końca zadowolona, bo stale nie było Cię tam. Martwiłaś się: co w Wielkopolsce?

Śmiejemy się z ludzi podpiętych do komórek, ale to jest dokładnie to samo

Umawiają się z kumpelą, a w trakcie spotkania gadają z kimś innym przez telefon. A my będąc tu i teraz przy obieraniu groszku już myślami jesteśmy przy robieniu budyniu na deser, albo co gorsze kłócimy się w głowie z kimkolwiek. Ego prowadzi swój szalony dialog, który nie tylko jest dla nas przykry z powodu dołujących nas natrętnych myśli. Bywa, że ten dialog jest przez nas (czyli przez ego) ubóstwiany, lubimy plotkować, porównywać, oceniać swoje i cudze dzieci, mężów, statusy na FB. Często ego jest sensem życia, największą rozrywką, zabawą. Innej nie mamy. Boimy się więc wyciszyć dialog w głowie, gdyż dopadnie nas nuda. Ego boi się nudy tu i teraz, nic dziwnego, każdy boi się unicestwienia. Nie umiesz inaczej? Nie idziesz za Buddą, chociaż kolega Tolle jest na wyciągnięcie ręki, bo on rujnuje Ci to co lubi Twoje ego. Te ochy i achy oburzenia, te tragedie w telewizorze, te afery, politycy, oni wszyscy są godni pożałowania i Ty to robisz, ustosunkowujesz się, oburzasz, odcinasz z politowaniem, po czym wracasz.

Opiniujemy, bo to sprawia naszemu ego przyjemność

Nie jesteśmy przebudzeni, szkoda nam czasu na bycie tu i teraz. Uważamy, że owszem, może kiedyś, ale nie teraz. Czytamy mądrości Osho, ale sposoby medytacyjne już nas nie ciekawią. Strata czasu. Wejdź na bieżnię i skup się na bieganiu, na oddechu, na tu i teraz. Czas się zatrzymuje, biegnie się ciężko, odliczanie spowalnia. A teraz pogadaj sobie w głowie, obgaduj, odszczekuj, pokłóć z kimś w myślach: czas zacznie płynąć szybciej, nawet nie wiesz kiedy i już jest po treningu. I to jest główny powód, że nie idziemy za Buddą. Iść za Osho, Tolle, który jest na wyciągnięcie ręki jest o wiele trudniej, niż od czasu do czasu pogadać z Jezusem, którego problemy sprzed 2000 lat są dla nas na tyle niejasne, że spoko.

Sigmund Freuds rozkminia

Oczywiście masz czas, Ego ma czas

Miliony ludzi tak robi i jakoś ciągną. Miliony ludzi na  świecie za wyjątkiem małych dzieci idzie obok życia. Grzebią w przeszłości i przyszłości. Marzą, albo łażą do terapeutów, którzy rozkładają ich na czynniki pierwsze w poszukiwaniu wewnętrznego dziecka. Gdy tymczasem tu i teraz, właśnie teraz może nastąpić jedyna zmiana. Cudowna zmiana. Sama nas odszuka, bylebyś się zatrzymała. Spróbuj pod byle pretekstem: nawet ubierania zimowych skarpet, wyłączać dialog w głowie. Naciesz się sensem, który tkwi w tej czynności tak samo, jak w zdobywaniu K2, albo siedzeniu w pierwszym rzędzie na tygodniu mody w Paryżu.

Czy życie człowieka w małej wsi, który nigdy nigdzie nie wyjechał może być tak samo ekscytujące i szczęśliwe, jak człowieka, który wciąż podróżuje, zbiera kasę, kombinuje, bo uwielbia podróże i żyje od do? Wiesz, że należy odpowiedzieć:  ten z wiochy też może być bardzo szczęśliwy, ale póki co, Twoje ego i tak nie wierzy w tę wypowiedź. Dlaczego ego/dialog w głowie/gadanina/opiniowanie wciąż Cię bawią, a bycie "tu i teraz" wydaje Ci się okropnie nudne? Bo to nie Ciebie bawi ego, tylko ego bawi ego To nie Tobie "tu i teraz" wydaje się nudne To Twojemu ego "tu i teraz" zabiera papu

Budzenie się świadomości jest procesem

Owocek

TOBIE BIZNES SIE PRZYDA SIE


reklamablog Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 43
  • A.   IP
    Pepsi, niektóre wypowiedzi Tary Brach bardzo mi pomogły, szczególnie ta: barriers to loving presence. Może też znajdziesz coś dla siebie. Dziękuję za Twój artykuł, za wszystkie.

    https://www.youtube.com/watch?v=nwseJ73D7R8
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • malena   IP
      Nurtuje mnie dziś taka kwestia - czy jeżeli, jak twierdzisz Ty i jak odsłuchałam dziś także Nelly, sport, a szczególnie bieganie ma tak ogromny wpływ na wychodzenie poza matrix czy konstrukt umysłu - słowem władanie ego - to, czy sportowcy są bardziej oświeconymi ludźmi? Obserwujesz to? Pewnie jak wszystko, zależy to od aktualnego stanu świadomości, w jakim osoba się znajduje. Znam kilku biegaczy, osoby intensywnie uprawiające siłkę i inne formy i według mnie śpią one i chrapią, aż ściany drżą.

      Chciałam Cię zapytać o jeszcze jedną kwestię. Gdy w 2011 roku byłam w ciąży z moim drugim dzieckiem, zaczęło coś do mnie docierać - na początku działo się to na gruncie chrześcijańskim, katolickim, bo tak zostałam wychowana. Czytałam dużo, otwierałam się na różne doświadczenia i naprawdę doświadczałam tego tzw. płynięcia - nagle znajdowali się ludzie, książki same wpadały w ręce itd. Pewnie to znasz. Miałam sny, np. śniło mi się, że widzę kalendarz, a na nim wyraźną datę i wiedziałam, że to data urodzenia mojego dziecka. Tak też się stało, chociaż skierowanie do szpitala miałam na zupełnie inny termin, a lekarz nie był w stanie określić dokładnego tygodnia ciąży. Mały urodził się dokładnie w tym dniu, który kilka tygodni wcześniej zobaczyłam na kalendarzu. Było jeszcze kilka takich sytuacji. Kilka miesięcy później, zupełnie niespodziewanie , gdy znajdowałam się w tej fazie przejściowej przed snem- tzn. już nie na jawie, a jeszcze nie we śnie, czyli - jak dzisiaj myślę, gdy fale mózgowe przełączają się na inną częstotliwość (theta?), zalała mnie ogromna fala szczęścia i radości od pasa w górę, przepływała przeze mnie jak fala właśnie - było to niezwykłe doznanie, tak czyste i intensywne - nie można tego z niczym porównać, z orgazmem też nie :). Było to piękne, ale przestraszyłam się i długo nie mogłam zasnąć. Powtórzyło się to po kilku miesiącach raz jeszcze, stłumiłam to wtedy pełna lęku -  było to po śmierci mojego taty, która wygenerowała we mnie ogromny strach. Jak myślisz, co to było? Według wiedzy, którą mam dzisiaj może nastąpiło otwarcie czakry serca? Ta radość i szczęście, które wtedy czułam, było niezależne od niczego, było jak eksplozja, jestem pewna, że wtedy świeciłam ;). Co Ty na to?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 2
      • Alicja   IP
        No glownie to co zarobilabym przeznaczyc chce na przyszloroczne szkolenia z mindfulness, w tym sie widze..
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Alicja   IP
          Pepsi poradz bo się miotam i nie mogę zasnąć...mam rozmowę o prace w pon, ale nie jestem pewna czy to dla mnie...praca na słuchawce jakaś obsługa klienta w firmie państwowej..więc pewnie najniższą krajową..jednakże dawno nie pracowałam, jestem bez kasy, zależna od rodziny...Ale miałam chociaż czas zająć się swoim zdrowiem , tym duchowym również, także dzięki tobie...no i teraz dylematy, bo z jednej srony jakaś kasa..A z drugiej chyba trochę męka i jakby brak rozwoju...no ale jak na razie nie widzę innej drogi? Ech ku*wa;) dylematy
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • ikar   IP
            A co do orgazmów... trzeba mieć kilkadziesiąt lat żeby do człowieka dotarło jak niewiele zależy od nas i od naszego rozumu. Życiem żądzą emocje i to kobiety są tą bardziej uprzywilejowaną płcią , która potrafi nad nimi lepiej zapanować mimo, złudzenia że tak nie jest.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także