Co zrobić z mężem, którego jedyne co interesuje, to granie na komputerze?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Co zrobić z mężem, którego jedyne co interesuje, to granie na komputerze?

Dodano: 71
2560x1440_0002_Leos-training-knot2
2560x1440_0002_Leos-training-knot2
Co zrobić z mężem, którego jedyne co interesuje, to granie na komputerze?

Komć na blogu: Co zrobić z mężem, którego jedyne co interesuje to granie na komputerze? Próbowałam już nic nie oczekiwać, czekać, może kiedyś przestanie. Wtedy on nic nie robił, grał dalej. Potrafi grać 12h dziennie kiedy nie jest w pracy, kiedy jest, to mniej. Na pytanie dlaczego? Odpowiada, że się nudzi. Jak TO zaakceptować? Mamy dzieci, pracuję, gotuję, ogarniam dom, nie chcę się rozwodzić, ale nie chcę też całe życie po nim sprzątać i patrzeć jak gra.

Szukamy zębów, które pasują do kształtu naszych ran

Wydaje się to wszystko bardzo proste: on przestaje grać, a Ty jesteś yyy ... szczęśliwa

Co zrobić z Hasztag Mąż Nałogowiec w Hasztag Zajebiste Życie Hasztag Dobrana Para ? Co zrobić z dzikim zwierzątkiem w niewoli? Dajesz mu wszystko co uważasz, że zwierzątku jest potrzebne do szczęścia, rodzinę, wikt, opierunek, dom, a zwierzątko i tak nie wygląda na szczęśliwe. Odwraca się od Ciebie, nie chce się bawić w dom, tylko tęsknie gapi się w okno. Nieszczęśliwe.

Ziemia obraca się coraz szybciej, matrix ten iluminatorski powoli zaczyna się kurczyć. Proces wychodzenia z 3D już się zaczął, dlatego matrix teraz będzie gryzł najmocniej. Tak jak ranne zwierzę. A my siedzimy w środku matrixu, i mamy szczęście doświadczać, albo się wymiksowywać do stanu zerowego, czyli 5D. Zamykając umysł.

TU KUPISZ SWÓJ RODZINNY ZIELONY DETOX 4 GREENS 100% ORGANIC

Mówię jakieś dziwne rzeczy? Spoczko W Twojej głowie siedzi matrixowy wizerunek Hasztag Zajebiste Życie Hasztag Dobrana Para Hasztag Super Mąż. Ów wizerunek utrwalany jest przez filmy, które kobiety lubią oglądać (zwykle mężczyźni wykańczają się na Bezsenność w Seattle), przez książki, które one chętniej czytają, albo przez zakodowany obraz kulturowy. Że skoro mamy dom, to będziemy tak samo lubili bawić się w Hasztag Idealny Dom. Ewidentnie Twój mąż nie lubi się bawić w dom. A może raczej ów przymus zabawy go przeraża, obezwładnia, daje poczucie przegranego życia. To, że mąż śpi, że siedzi w iluminackim matrixie zatopiony po uszy, to jego sprawa, teraz nie rozpatrujemy jego problemów, tylko Twoje. A raczej Twojego ego, bo Twoja istota oczywiście nie ma żadnych problemów.

Mąż jest przerażony, jest posrany w gatki, że tak ma wyglądać jego życie, czuje oddech smoka na plecach, znalazł więc okno, które daje mu jakąś ulgę. Twoje wyobrażenie o tym, jak ma wyglądać życie z drugim człowiekiem nie pozwala Ci tak naprawdę zaakceptować swojego męża. Ego Ci na to nie pozwala i nigdy nie pozwoli. Musiałabyś wyłączyć ego.

Szukasz zębów, które pasują do kształtu Twoich ran

To są według Ciebie zęby Twojego zwierzątka

On z kolei czuje ogromną presję Twoich oczekiwań, i oczekiwań matrixu wobec mężczyzny, ojca, pracownika, kochanka, męża. Wie, że temu nie sprosta, bo się wykończy szybciej, niż z powodu ewentualnej zakrzepicy żył, co grozi nawet dziecku japońskiemu grającemu codziennie przez wiele godzin. Ma do wyboru, albo zmusić się i zacząć bawić się w dom (której to zabawy nie znosił od dziecka, i w którą to zabawę nigdy się nie chciał bawić), a takie są teraz wobec niego oczekiwania i naciski, albo wyłączyć ego i gapić się w ekran komputera i być może nawet tylko udawać nałogowca. Presja matrixu i Twoja go rozwala.

Nałogi

On nie przestanie, dopóki granie samo od niego nie odpadnie

Jeśli natomiast zmusi się, aby przestać grać, to zaraz wpadnie w inny nałóg. Tak to zawsze działa i nie ma nawet po co powoływać się na przemądrego Osho. A granie od niego nie odpadnie pod żadnym naciskiem, bo granie, jak każdy nałóg musi samo odpaść od człowieka. Więc Ty temu zwierzątku nie możesz "odpaść grania". To jest po stronie Misia. Tak jak nagłe uświadomienie sobie absurdalności wkładania tytoniu zawiniętego w bibułę do otworu gębowego i jarania tego do płuc. Na kijaż pana to robić? To absurdum, nonsensum, kretynizmum, choć to ocenianie. W ten sposób darcie faj odpadło ode mnie kiedyś. Samo.

Jesteś więc niezadowolona ze swojego życia (bo on gra), nie cieszysz się, że doświadczasz w matrixie, nie jesteś z tego powodu wdzięczna i niczego nieoczekująca od innych.

Gdyż: Potrzebujesz męża partnera, kogoś, kto przyłoży się do zarabiania, zaopiekuje się Tobą i dziećmi, czyli wykona idealnie wszystkie czynności, które małżeństwo nakłada na drugiego człowieka. Męża potrzebujesz do ocenienia go wysoko Hasztag Bez Nałogów Hasztag Idealny Partner i Hasztag Kochanek. Chociaż  ten ostatni Hasztag to niekoniecznie. Natenczas: Mąż w rzeczywistości nie nudzi się, tylko doznaje pozornej ulgi podpinając się do matrixa. Mówi, że się nudzi, bo che być delikatny, ale w rzeczywistości myśli, że nienawidzi sytuacji w której się znalazł, nienawidzi odpowiedzialności i tego wszystkiego co niesie dorosłe życie, w tym wymagania żony, a emocje, które targają nim w związku z tym, to lęk i złość.

Tych emocji nie da się zatrzymać w sobie, one w postaci złej energii rozlewają się na Ciebie, cały dom, karmią matrix i uderzają we wszystkich ludzi na świecie. Ale to nie Twój mąż poprosił mnie o poradę. ... Próbowałam już nic nie oczekiwać, czekać, może kiedyś przestanie... Jesteś przepełniona obawami, zniechęceniem, masz inną wizję dobrobytu w małżeństwie, i przez cały czas Twoje ego wypuszcza w eter niefajne myśli wobec Twojego męża, brak akceptacji dla tego co robi, chęć dokonania/wymuszenia  na nim zmiany. Te myśli prowokują emocje, takie jak zamartwianie się poczuciem niesprawiedliwości, lękami i w końcu złością. Jesteś na niego wściekła. Ale te emocje najpierw są w Tobie (chcesz nosić w sobie takie emocje?), czyli trują Ciebie, następnie zatruwają jego, ale też Twoje dzieci, a następnie dokarmiają matrix. Nawet sama je poczułam, a jestem tak daleko fizycznie od Ciebie. Wiem, że nie chcesz się rozwodzić, ale czy rozwód coś by tutaj zmienił? Będziesz szukała innych zębów pasujących do własnego cierpienia. Twojego cierpienia nie ma, jest tylko wyobrażenie.

Zmiana musi zacząć się w Tobie

Gdy wydarza się podobna sytuacja w życiu, jest to świetna okazja, która motywuje Cię do przebudzenia. Gdy grzebiesz w tej sprawie, gdy siedzisz mężowi na karku, gdy masz mu za złe, to wszystko sprawia, że paradoksalnie wzmacniasz tę złą dla Ciebie i dla niego i dla dzieci sytuację.

Śpisz Kochanie

Śpisz nieświadomością płytką, która może przekształcić się w głęboką, gdy dopada już człowieka depresja. Nieświadomość płytka siedzi w każdym z nas, gdy się nie budzimy, gdy  siedzimy w naszej głowie, gdy nieustająco gadamy do siebie w głowie, co prowadzi do stałego dyskomfortu, stałego uczucia spętania. Ono jest tak delikatne, że go nawet nie zauważamy, ale gdy nagle wyłączy się klima, dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę jak trwaliśmy w ciągłym szumie energoinformacyjnym.

Czy kiedyś tego nie było?

Było, już Jezus mówił: wyluzuj. Budda jeszcze wcześniej też. Ale to co się porobiło ostatnio ze Światem w związku z ogromnym uprzemysłowieniem i szumem informacyjnym na wielką skalę jest nie do porównania z niczym. Ale też nie należy postrzegać tego, jako coś złego. Jest, po prostu. Doświadczaj więc z wdzięcznością.

Moja rada?

To co się dzieje w Twoim domu jest doskonałą okazją, bodźcem do Twojego przebudzenia, a najpierw do po prostu budzenia się. Zejdź z pleców swojego męża i zajmij się sobą, jako obserwator. Zejdź z niego i wejdź w swoje ciało. Przestań czegokolwiek oczekiwać. Ale naprawdę, w głowie. Przestań go oceniać. To podstawa. To praktycznie wyłącza ego, gdy przestajemy oceniać. Obserwuj go, ale nie oceniaj. Najpierw podziękuj, że spotkałaś takiego człowieka na swojej drodze, bo dzięki temu możesz tego doświadczać. Wchodź w czynności, oddychaj, mrucz, pij wodę, śpiewaj,  to wszystko będzie wzmacniało Twoje zerowanie się. Wyjdziesz z matrixu, przestaniesz go karmić. Każde narzekanie (nawet ciche) sprawia, że wciąż siedzisz w niskich wibracjach. Każda akceptacja, po pewnym czasie spojrzenie na tego człowieka sercem, sprawia, że wibrujesz wysoko. Nawet niewiadomo co jest pierwsze, czy wibracje, a potem miłość, czy odwrotnie. Gdy coraz częściej będziesz się zerowała, niczego nie oczekując od nikogo, gdy zaczniesz żyć w wyższych wibracjach, w Twoim życiu będzie coraz mniej lęku i złych sytuacji.

Nagle życie zacznie Ci sprzyjać

To potwierdzają wszyscy przebudzeni, albo ci, którzy zaczynają rozumieć o co w tym biega

Matrix już się kończy, ale teraz będzie gryzł najbardziej, jak ranne zwierzę. Bądźmy wdzięczni, że możemy tego wszystkiego doświadczać. Każda zła, nawet ta niby "uzasadniona"myśl, zamienia się w złą emocję, a te niskowibracyjne emocje trują Ciebie, Twoich bliskich, a następnie wszystkich innych ludzi podkarmiając matrix. Twoja prawdziwa istota jest nieśmiertelna, wspaniała, niezmienna, idealna, boska, dlatego postaraj się zbliżać do niej każdego dnia. A zrobisz to, gdy zaczniesz się budzić.Czyli na coraz dłużej pozbywać się ego. Wyłączać go. Nie masz po co szukać zębów, które pasują do kształtu Twoich ran, bo rany to również wymysł Twojego ego.

Lovciam

Źródła dla odpowiedzi: Tolle, Osho, Nelly


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Dobre suplementy znajdziesz w naszym Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 71
  • Mania   IP
    Zgadzam się, ocenianie jest błędem. Nie wiem, jak Budda, ale Jezus oceniał. Mówił, co jest dobre, a co złe, a to już wg "przebudzonych" jest oceną. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić świat bez ocen, bo normy, nakazy i zakazy, to też oceny. Obyśmy nie popadli w paranoję. Od jutra nie oceniam w pracy, a to jest moje zawodowe zadanie. Chrzanić to, najwyżej mnie zwolnią z roboty :(
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • kuk   IP
      jest WOW!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • grzegorzadam   IP
        U mnie w domu chyba jednak wolą żebym ''spał''.. :)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • ruda   IP
          Droga Pepsi, drążę temat......czy nie ma choćby najmniej pozytywnej strony oceniania? Czy ocenianie to zawsze negatyw? Przecież można kogoś pozytywnie ocenić, w sensie pochwalić, dowartościować, docenić. Czy wtedy to też sprawka ego? To nie chwalić? Mam mętlik w głowie..........dobrego poniedziałku
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Bio pomidore   IP
            Hej Pepsi.
            Twoj artykół przeczytalam mojemu spiacemu małzonowi (sam chcial aby mu to czytac na glos gdy tylko zobaczyl co czytam).
            Wiem, ze to odpowiedz do innej osoby ale pasuje tez do mnie, moj osobisty hausband tez lubi grac i to bardzo, mamy dziecko, prace itp.
            Pierwszy raz uslyszal o czym ja tu czytam (zawsze mowil ze bzdury cos jak kafeteria na o2, ktora dawniej czytalam) i byl podwrazeniem twojej wiedzy, przyznal ci racje i nawet mial ochote napisac cos jak to wyglada od strony gracza, pozna pora byla i poszedl spac. moze jeszcze tu napisze.
            Owocek :)
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1