Każdy pasożyt w tym matrix, karmi się nałogiem, który Ciebie głodzi
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Każdy pasożyt w tym matrix, karmi się nałogiem, który Ciebie głodzi

Dodano: 25
rp_keanu-reeves-reunites-with-director-bernardo-bertolucci-at-little-14-1024x683.jpg
rp_keanu-reeves-reunites-with-director-bernardo-bertolucci-at-little-14-1024x683.jpg
Każdy pasożyt w tym matrix, karmi się nałogiem, który Ciebie głodzi

Młody Budda :)

Koment: Będąc dzieckiem, doświadczając krzywd (teraz wiem że nie ma oprawców i ofiar) fizycznych i psychicznych potrafiłam oddzielić się od cierpienia następujacym stwierdzeniem wewnętrznym: „ja to ja, Ty to Ty”. Pamiętam bardzo dokładnie stan zdumienia i świętości jaki mnie w danym momencie ogarniał. (...) To stwierdzenie wywoływało we mnie najszczersze „Wooow” i zastanawiałam sie czy inni też tak mają. Lata minęły, jestem tu gdzie jestem, moje ego, myśli i tension in my body urosły do niebotycznych rozmiarów, ale wiem że są. Gdy pierwszy raz natknęłam sie na mindfulness przy Tonym De’Mello prawie 10 lat temu, bardzo łatwo przychodziło mi bycie obserwatorem, ja jestem niebem a moje myśli i emocje to przelatujące chmury, patrz obserwuj ale to nie Ty/Ja. Cierpienie minęło a ja z wygody wrociłam do snu. (...) Teraz gdy staram sie być obserwatorem, wejść w stan zero kosztuje mnie to bardzo dużo energii i jestem skłonna stwierdzić, że jest to dla mnie mega trudne. Patrzę na to co robię i obserwuję swoje ciało, napięte mięśnie, temperaturę, uczucia itd, a ego gada „dobrze to robisz? Pewnie nie, lepiej przygotuj sie na zawód ze strony x znowu bedzie Cię ignorował, nic dziwnego ze Cię nie lubi, bo jesteś taka i owaka …”i ŁUP już mnie nie ma w "tu i teraz". Pepsi napisz jak krowie na rowie jak siebie obserwować ?? Okay, robię coś na nieświadomce i czuję palącą klatkę piersiową, zazdrość i strach. Czuję ból, zatrzymuję się i co mam dalej robić? Oddycham i czują, ale jak to rozpuścić? Czy bedzie lepiej za każdym rozpuszczeniem i to sie skończy czy mogę potrzebować milion rozpuszczeń w roku i brać na klatę po jednym na raz? Yyy ... oczywiście dobrze znasz odpowiedź. Wszyscy oświeceni mówią to samo, że trzeba się budzić. Gdy zasypiasz, zaakceptuj ten fakt, i ponownie  się przebudź. I tak do skutku. No dobra, opowiem Ci historyjkę: Koleś urodził się w rodzinie królewskiej. Był synem króla. Właściwie ledwo się urodził (podobno bezboleśnie dla matki) zaczął przemawiać, że kocha i uratuje świat od cierpienia. I ten koleś w pewnym momencie opuścił wygody, królestwo, uwielbiającego go starszego (matka zmarła), oddał złote szaty biedakom i poszedł do natury i siedział 6 lat pod drzewem. Prawie, że wykończył swoje ciało, zanim zrozumiał, że żadne parcie nie ma sensu, że nie można niczego dociskać do muru, że trzeba napiąć strunę gitary nie za mocno i nie żeby zwisała. Wstał z siadu po turecku, dowlókł się do wodopoju, zjadł coś, odpuścił i wtedy doznał przebudzenia. PrzeBuddzenia, bo to jak się domyśliłaś Budda był.

A Ty chcesz, żebym Ci ja śpiąca, powiedziała w paru słowach, jak się masz przebudzić? Jak widać to proces. Nawet dla wybrańców. To oczywiste, że ego chce, żeby pogadać na jego temat. Spoko. Jednak, powiem Ci szczerze, że szaleństwem jest robić w kółko to samo i oczekiwać innych rezultatów. Na marginesie to Einstein. Rusz ze skrzyżowania po prostu. Ewolucja świadomości jest procesem.

Serce i mózg mają silne oddziaływania na siebie, co udowodniono już w latach 90 i 3 naukowców dostało za to Nobla (dokładnie za DNA i fale energo-magnetyczne, ale to się do tego sprowadza). Jednak pole oddziaływania serca jest znacznie większe. Gdy masz problemy z ego, nie potrafisz zamknąć jego gęby, nie ma Cię więc "tu i teraz", wystarczy, że świadomie spojrzysz na coś, czy na kogoś sercem. To działa. Zatrzymuje Cię policjant, a Ty patrzysz na niego sercem, zaraz zaczniesz się wzruszać, czuć do niego (policjanta) coś na kształt miłości, i to zamyka gębę ego. Czyli jest to działanie niejako od dupy strony, ale jest pożądany efekt.

Historia Ziemi jest inna niż nam się wmawia

Praktycznie wszyscy prezydenci i rządzący w krajach najbardziej cywilizowanych byli i są ze sobą spokrewnieni. Ale nie tylko ze sobą, przede wszystkim chodzi o spokrewnienie z rodami królewskimi i również z osobistościami powiązanymi z religią (Masoneria, Templariusze). To nie jest teoria spiskowa. Są przecież znane ich drzewa genologiczne. Taki pan Bush junior jest spokrewniony z królami angielskimi i innymi monarchami. Obama też. Co to znaczy dla nas i dla Ziemi? Że wykonujemy czyjś program. że przestaliśmy rezonować z Ziemią. Że straciliśmy naturalną wolność, którą kiedyś miała każda istota. Ale to pikuś My to uwielbiamy. Cenimy sobie wszelkie świadectwa, które robią z nas towary. Te świadectwa niczym nie różnią się od paragonów sklepowych. A my w to idziemy w dym. Świadectwo urodzenia, świadectwo maturalne i inne bez których jesteśmy niby nikim. To samo mówimy naszym dzieciom. Oglądamy ich oceny i sami oceniamy.

Bez świadomości, że się nas bez przerwy straszy, i na tej podstawie jesteśmy maksymalnie zdani na "obrońców". Tak samo pozornych, jak ten strach sztucznie w nas wtłaczany. Boimy się wojny, nalotów bombowców, cudzoziemców, naturopatów, bycia przez chwilę sam na sam ze sobą bez Internetu, drżymy, że ktoś nas przestanie kochać, a najbardziej boimy się braku pieniędzy. Jednak ile pieniędzy jest nam potrzebne do szczęścia tego nikt nie wie, bo zawsze nie jest ich dosyć. Nawet miliarderzy stale je robią. Dlatego ludzie mają dziwny stosunek do pieniędzy, gdyż one są przejawem. A każdy dobrze wie, czego mogą być przejawem pieniądze. Znalazłoby się tutaj parę spraw wypartych przez ego. Jesteśmy od początku okłamywani. Wytępiono praktycznie wszystkich szamanów, którzy znali rytuały wzmacniające Ziemię. Tańce szamańskie wzmacniały odporność Ziemi, z której później mogliśmy czerpać. Obecnie jesteśmy bardzo oddaleni od Ziemi. Nie rezonujemy z nią, a wystarczyłyby tylko od czasu do czasu oddechy i śpiewanie i gonienie po ziemi w naturze.

G. gdzieś biegnie

Gdyż Ziemia, jak i wszystkie planety, cały Kosmos mają świadomość

Ba, każda żywa komórka ciała posiada świadomość. Szamani swoimi rytuałami potrafili rezonować z Ziemią, karmić ją i dawać jej odporność. Taniec szamański dla Ziemi, to jak dobry pokarm i witaminy dla ciała. W Ameryce żyło 12 milionów ludzi, zaś po wizytach Kolumba i innych słynnych podróżników wytępiono 95%. Została garstka Indian. Jesteśmy więc teraz bezbronni. Ale to dobrze, bo wszystko ma swój sens. Wszystko trwa wiecznie. Nasza jaźń, część całego Wszechświata jest nieśmiertelna, ale bólu istot żywych, i niszczenia Ziemi nie ma poco nadal wzmacniać. Dlatego tacy ludzie jak Ty, którzy natrafili na innych przebudzonych mogą nieść już światło dla innych. Wiesz już o co kaman, więc działaj. A jak zasnęłaś ponownie, to się budź na ile możesz w tym momencie.

Straciliśmy kontakt z Ziemią

Chce się nam wmówić, że piramidy, czy ziguraty w Peru buduje się ot tak, bez żadnego wcześniejszego zaangażowania w znajomość geometrii, arytmetyki, czy inżynierii. Zrobiono z nas towar, opatrzono nas w świadectwa powstania i opis towaru, potem zgonu. Jesteśmy towarem, korporacjami, a nie istotami wolnymi. Społeczeństwo nie jest dla ludzi. I w tym środowisku, w tym rozhulanym pasożycie informacyjnym zjawiasz się Ty jako jednostka.

Jedyne co masz dla pasożyta fajnego to Twoje ego

Bo on żre ego

Masz ego, to znaczy, że będzie Cię można łatwo nastraszyć. A co się dzieje, gdy świat Cię straszy? To proste, będziesz szukała obrońcy. Dowiadujesz się, że musisz wydawać kasę na obronność, na religie, na państwo, na rządy, na podatki. Musisz na wszystko mieć zezwolenie, na prowadzenie auta, na budowę domu, na życie. Szukasz obrońcy, łożysz na wojsko, a jak jesteś pacyfistką, to Ci się wmawia, że nie jesteś patriotką. Na każdym kroku jesteś straszona. Zaczynasz więc karmić obrońcę.

Olewasz natenczas matkę karmicielkę, bo obrona wydaje Ci się ważniejsza

Przychodzisz do domu, chcesz być wyzerowana, ale włączasz telewizor, a nawet jak wyrzuciłaś telewizor, to włączasz Pudla i zaczynasz drżeć, bo widzisz, że Ty jako jednostka nie znaczysz nic. Liczą się Oni.

Strach narasta 

Strach narasta, w związku z tym stale wracasz do przeszłości i sprawdzasz jak było, albo uciekasz do przyszłości. Marzysz, albo dalej się straszysz. Nie ma Cię w "tu i teraz", bo nie łapiesz dystansu. Jak nie politycy, to narzeczony, jak nie on, to matka, jak nie ona, to zły mąż, no i zawsze pieniądze. I nie znasz żadnego szamańskiego tańca, żeby się zespolić z Ziemią. Jesteś bezbronna, bo tak to zostało zorganizowane w matrixie.

Powinnaś się od tego odpiąć na poważnie.

Gdy faktycznie przestaniemy skupiać się na pasożytach, zdechną

Gdy nie dasz im żarcia, zdechną

Jeśli 10 lat temu De Mello do Ciebie przemówił, to Ty Kochana wiesz dobrze,  co my wszyscy mamy robić. Jeśli jednak naprawdę zależy Ci na tym, żebym to ja Ci coś powiedziała, to powiem: Jest jak jest. Nie bądź malkontentką. Sytuacja w której się znajdujesz jest idealna. Każda Twoja próba przebudzenia, jest kolejną próbą przez którą przeszedł Budda.

Każdy Twój przebłysk oświecenia jest wreszcie pokarmem dla Ciebie i dla nas, czyli Wszechświata

Działaj więc po stokroć. Gdybyśmy się wszyscy postarali i łapali świadomość chociaż na chwilę dziennie, matrix by zdechł, a my bylibyśmy już w 5 wymiarze z Jeszua  :)

lovciam


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 
 25
  • Gapaw  
    Dzięki Pepsi
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • agnieszkaanka   IP
      hej, przed godziną pisałam post. Odświeżyłam stronę - mój post wisiał z komentarzem że czeka na moderację. Teraz odświeżam i nic, ani czekającego na moderację ani żadnego innego. Czy to oznacza Pepsi, że usunęłaś go bo ci się nie podobał?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • agnieszkaanka   IP
        Cześć Pepsi,

        podpowiesz czym może się leczyć i jak suplementować kobieta w ciąży w wieku lat 44? To późna ciąża - trzecia, niespodziewana. Teraz wiem że inaczej poukładam dziecku dietę, nie dopuszczę do tragicznego rozrostu mego ciała. Sprawa jest świeżutka, a ja chora i nie wiem co robić. CZy woda utleniona, która cudownie mi pomogła od wczoraj na golące gardło (piję łyżeczkę rozcieńczoną z wodą jak zaczynam kaszleć) możę zaszkodzić ciąży? Dodam, że wiem jak pić WU i skąd ją brać, wszystko wiem od Grzegorzaadama i przeprowadziłam razem z mężem kurację wodą utleniona wg protokołu z linka, który mi Grzegorz podesłał. Żyjemy oboje (mąż na raka przeprowadzał) ale nie wiem czy mogę dziecku dawać też, bo moja 6 latka tak samo chora jak ja, nie chcemy antybiotyków. Jakie suple brać przez całą ciążę, żeby było wreszcie zdrowo a nie przypadkowo?

        Z góry dziękuję za odpowiedź
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Ika   IP
          Co znaczy, że nie istnieje coś takiego jak kat i ofiara?
          Niby wiem, ale nie wiem :)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • jagatoja   IP
            Patrzę na siebie i czasem aż mnie ściska czasem jaką farsę odstawiam,jak daję się zagonić w kozi róg, jakie "Joleczka" odstawia odpały a ja jej zezwalam. Nerwy o nic, strach o nic, wartościowanie po nic. yh.

            nawet łapię się oglądając zdjęcia dodane do postów - uuu ładne zielone butki z brokatem, tu kurteczka, tam lasencja usportowiona z sześciopakiem, tudzież boski budda. Oceny w głowie na okrągło :(

            dziękuję za wpis Pepsi. pomocny wielce <3
            Joleczka pozdrawia Ziutę.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także