8 etapów ewolucji świadomości, a na którym Ty jesteś? (cz1)
  • 44Autor:44

8 etapów ewolucji świadomości, a na którym Ty jesteś? (cz1)

Dodano: 60
Etap 1: mam przeświadczenie, że życie dzieje się poza mną

Czyli dlaczego proszek Wizir to synonim ograniczających Cię przekonań

Tu nie chodzi o to, aby się porównywać z kimkolwiek, czy jarać (albo nie) sobą, po prostu podaję Ci sposób klasyfikacji, który według mnie, a przede wszystkim wg. "map świadomości"  Justina Faerman'a i jego opracowania naukowego  Mapping the Evolution of Consciousness: A Holistic Framework for Psychospiritual Developmentma sens. Przy czym etap 1 i 2 zalicza się do tak zwanej świadomości niższej, a 3-8 wyższej, ale nie wiem po co to napisałam. Na tym etapie pojawiają się różnice w projekcjach ego w zależności od mentalności osoby. Jednak w wyniku myśli, dominującymi emocjami jest strach, złość, pogarda i poczucie beznadziejności. Istnieje również przekonanie, że nikomu, generalnie życiu nie można ufać. Na tym etapie za wszystkie swoje niepowodzenia (zresztą ego zawsze jest niezadowolone), a więc za wszystko co Cię spotyka obwiniasz inne osoby, społeczeństwo, rząd, środowisko, naturę, swoje choroby, itp. Czyli jesteś święcie przekonany, że gdyby nie te zewnętrzne warunki, te obce kontrole, obce wpływy, Twoje życie mogłoby być zajebiste, albo chociaż takie świetne, jak życie sąsiada (pewnie kradnie). Na tym etapie oglądasz wiadomości, utożsamiasz się z osobami z seriali, nienawidzisz pewnych polityków, posądzasz wszystkich wokół. Jesteś za, albo przeciw rozdawaniu "Twoich" 500 zło na dzieci z prawych małżeństw. Uważasz, że nic/niewiele od Ciebie zależy, bo wszystko jest już ukartowane, nie masz kontroli wpływów.

Podstawowe  przekonanie:

Życie nie jest bezpieczne, ja nie jestem bezpieczny. Ciągle potrzebujesz bezpieczeństwa, matrix medyczny staje się twoim drugim domem, chcesz  państwa "opiekuńczego", flag, podziałów, bezpieczeństwa, "sprawiedliwości", żeby zabrać "im" (złodziejom) i może dać yyy ... Tobie. Wszystko co Ci się dzieje nie ten teges, to wina Twojej teściowej i jej ulubieńców: Rydzyka i Kaczyńskiego, a także cyników Tomasza Lisa i Donalda Tuska (nie będzie Niemiec pluł nam w twarz), oraz sąsiadów (też złodziei) i położenia geograficznego państwa polskiego.

Jest to etap świadomości, który można nazwać głębokim snem na jawie (i we śnie, gdyż we śnie masz takie same przekonania)

Mantra dla etapu 1 świadomości:

"Rzeczywistość to tylko złudzenie, aczkolwiek bardzo trwałe" - Albert Einstein (człowiek, który wiedział więcej)

Etap 2: życie dzieje się przez mnie, czyli mam kontrolę

Na tym etapie ludzie też się bardzo boją, wciąż boją, co jak zwykle ma głębszą i pradawną motywację lękiem o przetrwanie. Na tym etapie zdajesz sobie jednak sprawę, że masz pewien stopień kontroli. Na przykład sądzisz, że wojna jest w stanie wiele rozwiązać. Lubisz zlokalizować wroga i postrzegać go jako zagrożenie, i wtedy uważasz że są moralnie uzasadnione sytuacje, że można go wyeliminować, najlepiej zabić. Wszystko dlatego, że sam drżysz jak osika ze strachu. Ten etap świadomości zbiorowej jest dobrze widoczny w matrixie, tak wyglądają relacje międzyludzkie. Manipulacje, dominująca mentalność polityki i wielkiego biznesu, korporacji. Ten poziom świadomości odcina Cię od zrozumienia jak jest naprawdę. Życie nie jest przypadkową serią wydarzeń, na które musisz wywierać kontrolę. Dopóki nie rozdzielisz ego od siebie samego, czyli nie pojmiesz, że ego to nie Ty, nie poddasz się życiu i na tej szczerej fali akceptacji nie wymyślisz planu działania i nie ruszysz ze skrzyżowania, będziesz kontrolował tylko swój własny przyspieszony puls.

Jest to etap świadomości, który również można nazwać głębokim snem na jawie, a Twój tekst, że czego nie mogę kontrolować to mnie zniszczy, jest sam w sobie destrukcją

Mantra dla 2 etapu świadomości:

"Tak naprawdę prawda nie ma nic wspólnego z autorytetem, tradycją, przeszłością – prawda to radykalne, osobiste zrozumienie. Trzeba do niej dotrzeć. Wiedza jest pewna, zaś poszukiwanie własnego poznania jest bardzo, bardzo ryzykowne" - Osho (człowiek, który miał 92 Rolls-Royce)

wciągający ludzie z serialu

Etap 3: szczęśliwe życie jest we mnie, czyli zaczynasz kumać czaczę, że jesteś twórcą

Na tym etapie, jednostka zaczyna kumać bezpośredni związek pomiędzy własnym zrozumieniem, przekonaniami i stanami emocjonalnymi oraz warunkami swojego życia, relacjami, doświadczeniami i rzeczywistością jako całością.

Gdy zachodzi w Tobie zmiana, zaczyna się pierwsze nieśmiałe przebudzenie, które można nazwać: od niemocy do inicjacji, oznacza, że wchodzisz w etap 3 świadomości. Kurde flaczek, zajecudnie.

Proszek Wizir to synonim ograniczających Cię przekonań

W celu dokumentnego zakończenia tego etapu, musisz przejść proces głębokiej transformacji, polegającej na dokładnym przepłukaniu z proszku Wizir, czy też Ixi,  czyli własnych zniekształceń percepcyjnych. Na tym etapie uwalniasz się od wszelkich ran emocjonalnych i urazów, wchodzisz w proces uzdrawiania. Uświadamiasz sobie, że masz ego, które za wszelką cenę walczy o przetrwanie.

Jest to etap bardzo trudny, a ego staje na głowie, żeby Cię oszukać. W końcu masz przecież wciąż ego, dlatego w głowie rozmawiasz z nim. Mówisz do Ziuty, że Ziuta ma iść do pola bawić się z mrówkami, ale Ty mówiąca do Ziuty, to też Ziuta, trochę inna, ale Ziuta. Ego będzie udawało niby Twoją świadomość. Powie Ci na tym etapie, oj tam, oj tam, trochę myślenia jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Nie ufaj mu.

Świadomość jest niewspółmiernie mądrzejsza od ego.

Gdy dochodzi do głosu (ego wtedy znika), mówi rzeczy absolutnie mądre. Einstein tak wpadł na teorię względności, tak samo Skłodowska i setki wielu innych wielkich, odkryło, wpadło na swoje wypasione pomysły, gdy ich ego było w stanie uśpienia.

Świadomość mówi rzeczy absolutnie mądre, ego ze swoimi myślami przy nieśmiertelnej świadomości to ekstremalny pikuś 

Czy etap 3 świadomości jest ważny?

Mega ważny, najważniejszy, gdyż pojawienie się świadomości w późniejszych etapach i jej rozwój jest wprost proporcjonalny do tego co się wydarzyło z Tobą na tym pierwszym etapie wyższej świadomości. Na etapie 3 właśnie zaczyna się Twój prawdziwy rozwój, uzdrawianie wewnętrzne i transformacja na tym etapie powinna zostać zakończona. To tutaj spędzisz być może najwięcej czasu zegarowego (innego nie ma:). Gdy opuścisz etap 3 będziesz już inną, przetransformowaną osobą.

Jest to etap świadomości, który można nazwać budzeniem się z głębokiego snu na jawie (i we śnie), i polega na zrozumieniu, że to Ty kreujesz swój świat

Owszem, może pojawić się trauma uwolnienia, ale spoczko, dasz radę. Ziuta wszystkiemu da radę:)

Mantra dla 3 etapu świadomości:

"Czasem, rzadko i na chwilę, stajesz się jednością. Obserwujesz ocean, jego niesamowitą dzikość i nagle zapominasz o swym rozdwojeniu, schizofrenii i odprężasz się. Przemierzając Himalaje, widzisz dziewiczy śnieg na szczytach gór, nagle ogarnia cię chłód i nie musisz udawać, bo nie ma tu nikogo oprócz ciebie. Stajesz się jednością" -  Osho (człowiek, który został Buddą)

cdn

Lovciam:)


PepOsh kim jest, jest trudniej określić niż kim PepOsh nie jest. Nie jest ani Pepsi, ani tym bardziej Osho. Nie jest też Tolle, ani Romanem (Nachtem). Po prostu jest sobie tutaj dla Ciebie instalacją PePoż.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba. Może rzuć też gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep
Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.
 60
  • Kris   IP
    Jak ty przejrzyście piszesz. Wow!! "Ja" jestem na etapie 3.Etap nyndro . I cos tam po malu pęka, w koncu. Gdzie znalezc opis kolejnych etapow? Jaram sie jak dziecko :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Weronika   IP
      Jestem pomiędzy 2 a 3, Pepsi co na początek od Osho do poczytania polecasz?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Justyna   IP
        Ale czad chyba jestem na trzecim etapie. Widzę u siebie tą schizofrenię kiedyś płynęłam za moim wrednym ego a teraz go nie lubię co nie zmienia faktu że czasami bierze górę ale przynajmniej mam tego świadomość i staram się je kontrolować. U mnie takim wyraźnym objawem zanikania ego jest spadek zainteresowania fb a konkretnie cudzymi profilami albo na przykład brak nienawiści do ludzi którzy robią bardzo złe rzeczy w tym wypadku bardzo mi ulżyło.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Natalia   IP
          Oczywiście, witaminy, minerały płyn Lugola, naturalna witamina C, selen, MSM, prowitamina A, K2, D3, naturalne probiotyki, które robię sama. Zielone koktajle, wszystko z organicznych warzyw i owoców. U mnie zaczęło się wszystko kilka lat wcześniej od zapalenia jelita. Lekarze byli bezradni, faszerowali mnie chemią. Wtedy postanowiłam sama poszukać, zrobić coś innego. I tak właśnie sobie z nim poradziłam. Zaczęło się od oczyszczenia, później suplementacja i zbieranie ziół wraz z ich kiszeniem. Dopiero naturalne probiotyki poradziły sobie z dolegliwością. Czułam się świetnie przez ok 8 miesięcy, serio jak Młody Bóg, przenosiłam góry ;) No może poza cerą, odkąd stan zapalny jelit zagasiłam, mam trądzik (mam 31 lat i nigdy wcześniej nie miałam problemów z cerą). Robiłam co jakiś czas badania kontrolne i wszystkie wyniki były świetne. Wszystko rozsypało się w ciągu dosłownie 3 tyg. Jelita znów zaczęły wariować, ale poradziłam sobie z nimi. Poszłam do lekarza, kiedy uświadomiłam sobie, że po powrocie do domu z pracy, najchętniej poszłabym spać do rana. Zaczęłam mieć krwotoki w środku cyklu. Badania z piątku - TSH prawie 0, FT3 i FT4 kilkukrotnie przekracza normę (odstawiłam jod, żeby zobaczyć, czy nim sobie za bardzo nie namieszałam). Transaminaza GPT / ALT również powyżej normy. W morfologii wyskakują raz monocyty, raz eozynofile za wysoko. Nie zdecydowałam się na branie leków, bo im po prostu nie ufam. Do lekarza poszłam po badania i wskazówkę, czego może mi brakować lub czego może być za dużo. Jestem osobą bardzo aktywną, uwielbiam góry. Od 2 lat mam problemy z kolanami z różnym nasileniem, stan zaostrzył się, kiedy zaczęłam mieć problemy z tarczycą. Trzęsą mi się nogi, serce kołacze, mam potworne wahania nastroju, mocno depresyjne nastroje, nieposkromiony apetyt. W trakcie weekendowej wycieczki w Tatry trzęsłam się cała jak galareta- nie tylko nogi i ręce. Nie miałam siły, żeby iść dalej. Po uspokojeniu drgawek zaczęła lecieć mi krew w nosa. I czuję taki wewnętrzny gniew, z którym sobie nie mogę poradzić i co jest najśmieszniejsze – odkąd zaczęłam dbać o siebie, tym gorzej się czuję. Codziennie mijam McDonalds i widzę szczupłych, uśmiechniętych ludzi, bez problemów z cerą, ciągnących coca-colę na zmianę z papierosem… Kurczę, nawet sama robię proszek do prania i płyn do płukania, tak bardzo unikam chemii. Rodzina patrzy się na mnie jak na dziwoląga. I co ostatnia usłyszałam – i co ci z tego dbania o siebie, skoro jesteś z nas najbardziej chora?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • NataliaK   IP
            Czym jest uzdrowienie wewnętrzne? Czy wiąże się ono z tym, że rozwala się najpierw wszytko w środku? Tarczyca, hormony płciowe, cykl świruje nawet bardziej jak po odstawieniu antykoncepcji 8 lat temu, próby watrobowe takie jakby nie moje i nawet morfologia zdaje się być jakimś żartem... w środku coś wyje z rozpaczy. Chyba to ego. Ze nie mogę już swobodnie chodzić po górach. Ze całe moje ciało się trzęsie, że krew leci z nosa pierwszy raz w życiu? I czujesz złość na swoje własne ciało. Bo robisz wszystko jak najlepiej. Spędzasz godziny na zakupach i w kuchni, tylko żeby dostarczyć sobie prawdziwego pożywienia. Chodzisz spać 21-22, żeby być wypoczeta. A ciało mowi- gon się, jak odżywialas się plastikiem i cukrem było mi lepiej. Jak piłas cała noc wino i obgadywalas innych, czując się wtedy lepiej od nich, było mi dobrze. A teraz? Wymyślasz... chce złości, agresji, brudu mentalnego, cukru, radiojodu, alkoholu, telewizji. Tak moje ciało chyba do mnie mówi. Jak żyć? Robisz wszystko w zgodzie z sobą, a ciało od 3 lat mówi, że mu się to nie podoba....
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2