Tylko brak strachu wyzwala z więzienia zwanego matrix, a więc jak się nie bać?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Tylko brak strachu wyzwala z więzienia zwanego matrix, a więc jak się nie bać?

Dodano: 32
Zadajesz mi pytanie, a co to właściwie jest ten matrix? 

Matrix to jest yyy ... więzienie

Ale bardzo szczególne, gdzie kraty w celach budują sami więźniowie na nieświadomce. Te kraty w celach, to nasze emocje, odpowiedzi na egotyczne programy. Nieustające lęki, złości, zazdrości, pożądanie, rozedrganie, zatroskanie, religie, czy ateizm, jedno i  to samo, dwie strony tego samego medalu, oparte na ułudzie, na wierze, gdy prawdę można po prostu zobaczyć.

Przez owe kraty jesteśmy uwięzieni i nie mamy dostępu do siebie samych

Ego nie istnieje w teraźniejszości, dlatego robi wszystko, żebyśmy tkwili  w przeszłości, albo przyszłości. Śmierć ego, to natychmiastowe wyciszenie emocji i otwarcie drogi do siebie samego. Po raz pierwszy rodzi się możliwość dotarcia do własnej jaźni, czy też duszy. Jak wolisz.

Matrix został zbudowany przez budowniczych

Są to architekci. Mason oznacza ⌈mejson⌉ budowniczego. Matrix zamieszkujemy my, jako  liczby, rachunki, programy komputerowe, tak jak na filmie braci Wachowskich, nieustające ciągi liczb. Mason projektuje, a robotnicy (czy lepiej niewolnicy) wykonują za pajdę chleba, za byle co, za igrzyska, za seriale w telewizorze, za randap od Monsanto, za porcję chemii niby refundowaną.

Ale nad masonem jest ktoś jeszcze, są Oni

Mason też jest na służbie, chce sobie coś załatwić w 4 wymiarze.

To nie architekt siedzi najwyżej. Architekt to tylko budowniczy, który obmyśla, projektuje i mami. Na przykład ludzie są przekonani, że działają w słusznej sprawie, gdy tymczasem wszelka rewolucja, walka, wspieranie tych, czy tamtych jest tylko i wyłącznie karmieniem matrixu. Nacjonalizm, utożsamianie się z tym, czy jesteś Polakiem, czy Żydem, czy Belgiem, to wszystko jest karmieniem matrixu. To są programy, sztuczne podziały, podkręcanie nienawiści. To matrix żre. Tym się karmi. Twoją uwagą, walką, rebelią. Jemu w to graj.

Każde przebudzenie jednostki, każde oderwanie się od niskich wibracji jest wstrętne matrixowi

Teraz pali się mu grunt pod girami, gdyż ewolucja trwa, to oczywiste, ale przyspieszyła. Ziemia wibruje coraz wyżej i nie ma możliwości, żeby zatrzymać ten proces.

Ewolucja nie ma nic wspólnego z  rewolucją, która zawsze jest cofaniem się, ale właśnie ewolucja, nieustający postęp, progres nigdy się nie  zatrzyma. Przedrostek re oznacza wsteczniactwo. Bądź buntownikiem, zmieniaj siebie, ale nie rewolucjonistą, nie krzycz na nikogo z barykady. Nie poprzez walkę, ale zgodę, czyli akceptację możesz ewoluować.

Mówiąc TAK życiu ewoluujesz, mówiąc życiu NIE cofasz się i możesz nie dostrzec tego co wysyła do Ciebie Wszechświat

Widzisz tylko zło, bo wciąż oceniasz. Masz okropnego szefa, fatalną matkę, męża nieudacznika, wzięłaś nie ten kredyt, który powinnaś wziąć, generalnie jak zgubisz stówkę, to jest tragedia, a jak znajdujesz stówkę, to nic takiego. Mogłaś znaleźć więcej.

 

De Mello w tym momencie wtrąca: tylko mi nie wmawiajcie, że chcę abyście zezwolili na gwałt na słabszym, którego to gwałtu jesteście świadkiem, zupełnie nie o tym mówię.

Mówię o nie egzaltowaniu się złem, chorobą, walką, niby sprawiedliwością, bo to prowadzi do kolejnej nierównowagi

Nie ma przypadków. Gdy jesteś chora nie rozmawiaj o tym z ludźmi w kolejce do alopaty, ani po bułki, nie podbijaj choroby, nie dokarmiaj jej.

Pozwól sobie na chorobę, zaakceptuj i obmyśl plan i jak najszybciej rusz ze skrzyżowania

Wielkie, codzienne TAK dla życia, czyli światłości, bo to synonimy. Ewolucja się dzieje, nie można jej zatrzymać i czy zwykli ludzie, czy też reptilianie, masoneria, Jezuici, Frankiści, bankierzy, sataniści, Lady Gaga i inni mieszkańcy Kosmosu, światów równoległych tego chcą, czy nie chcą i tak zostaną zawleczeni wraz z ewolucją, ku wyższym wibracjom, ku światłu, ku absolutnej energii, której absolutnie wszyscy i wszystko jest częścią.

Niektórzy będą się wzbraniać, ale nie ma na to żadnej rady, zostaną zawleczeni

Pepsi, a dla wiecznie krzywej gęby teściowej, która rozpieściła synusia do granic możliwości też Taaaak? Owszem i dla synusia też, nawet, gdy jego skarpetki i klapa od sedesu stoją przy stole. Z wdzięcznością.

Największym postępem będzie, gdy zaczniesz wywalać kraty w celi, w której jesteś uwięziona

Obwiniająca wszystkich wokół, za swoje wyimaginowane niepowodzenia życiowe. W rzeczywistości doświadczenia, za które nagle, znienacka zaczniesz okazywać wdzięczność, gdy pojmiesz kim jesteś naprawdę. Będziesz się tarzała  ze śmiechu, jak teściowa zawinięta w dywan, gdy tylko skumasz, że to takie proste i oczywiste. To będzie właśnie Twoje oświecenie.

Przebudzenie

Zaczniesz kochać ludzi, w tym tych, których teraz uważasz za niemiłych, świnie, polityków, małpy, czy własną matkę, albo teściową, albo przyjaciółkę, która odbiła Ci męża. Nagle wybuchniesz śmiechem, jak Budda, bo pojmiesz znienacka, kim jesteś. Że oni są Tobą, a Ty jesteś nimi, że jesteśmy cząstką, energią światła, boską świadomością. Że jesteś zajebista, pojmiesz, tak samo jak Twój sąsiad.

Byle tylko przestać się bać

Dopóki nie zaakceptujesz strachu, nigdy nie przestaniesz się bać. Dopóki nie zostaniesz obserwatorem siebie bojącej się, myślącej. Generalnie, dopóki nie zaczniesz być uważna. Strach jest najsilniejszą kratą w Twojej celi. Dopóki się boisz jesteś w więzieniu, i tylko Ty możesz się z niego uwolnić.

Czy wszystko przebiega idealnie w matrixie?

Oczywiście, że nie. Od czasu do czasu matrix przecieka innym wymiarem. Wszystko jest teraz. Istnieje tylko teraźniejszość, ale wielowymiarowa. Wszystkie czasy są teraz.

I tak sobie matrix jest tu na ziemi, a inne wymiary co na to?

Już Einstein podejrzewał, miał intuicję, przeczucie, że przestrzeń to lipa, że to iluzja. Że jej nie ma. Przestrzeń i jest i jej nie ma. Jest w rozumieniu zjadacza pizzy, jeden widzi na niej tylko ser, inny mule. To znaczy mniej więcej to, że jeden człowiek chce coś zobaczyć i to widzi, a drugi po prostu ogląda to co jest.

Panowie  w czerni nagle pojawiają się w pokoju zamkniętym na cztery spusty. Grzecznie z Tobą rozmawiają, żebyś nie interesował się dajmy na to UFO ( brzmi szczeniacko, ale bywa i tak, bo niektórzy rzeczywiście bardzo daleko zaszli w śledzeniu niezidentyfikowanych pojazdów kosmicznych).

Przenikanie przez ściany, nagłe pojawienie się kogoś w pokoju przez ścianę, to przeciekanie, czyli błąd matrixu.

Inny wymiar wkracza w naszą rzeczywistość. Tak jakby wyjąć środek okręgu narysowanego w dwuwymiarowej przestrzeni, a więc wyjąć ten punt do góry. Dla nas żyjących w 3 wymiarach to pestka, każdy zna oś Z, ale dla istot żyjących na płasko w układzie jedynie osi X i osi Y, będzie to wyglądało, jakby środek okręgu wyparował, znikł. Jednym słowem cuda niewidy. I tak ludzie w  czerni pojawiają się z innego wymiaru i wyskakują ze ściany, a także rozpływają się nagle wsiadając do auta, które również znika jak garbus w czapce niewidce.

Ponieważ matrix ma przecieki, czyli portale.

Takim portalem, tunelem do łatwego włażenia panów w czerni jest dla pewnych ludzi w Szwajcarii pozorny zderzacz hadronów. Mydlenie oczu ludziom w więzieniu.

Eliseo Subiela, argentyński reżyser nakręcił w latach 80 film "Hombre mirando al sudeste", czyli film o człowieku, który patrzył na południowy wschód. Jest sobie zakład psychiatryczny o podwyższonym rygorze, gdzie siedzą szczególnie psychiczni, wszędzie kraty, nie ma mowy, żeby ktoś stamtąd zwiał, ani wtargnął. Aż tu nagle zamiast 30 chorych pojawia się podczas porannego odliczania 31. Kurde flaczek, konsternacja.

Jest jakiś przeciek

źródła: Roman Nacht, Marcin Buczek, Sissi Hexman i inni 

Ściany mają pamięć. Trzeba mieć to na uwadze.

Tylko brak strachu wyzwala z więzienia zwanego matrix

Lowciam:)

 32
  • Niki   IP
    w temacie zapytaj po co i uwolnij się od smutku tylko 1koment mogłam dodać reszta długiego komentarza wyparowała, więc może tu wejdą, bo tekst właściwy dopiero się zaczyna ;) czytam...

    Kasia Bem (nauczycielka jogi i medytacji, pisarka) Esencja Spokoju.
    Jesteś niebem, cała reszta to tylko pogoda (cyt. Pema Cziedryn)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Niki   IP
      W temacie "zapytaj po co i uwolnij się od smutku tylko 1 koment mogłam dodać,reszta wyparowała, więc może tutaj wejdą, to nie koniec tekstu, dopiero teraz zaczyna się tekst właściwy, czytam... :)

      Kasia Bem (nauczycielka jogi i medytacji, pisarka). Esencja Spokoju.
      *Jesteś niebem, cała reszta to tylko pogoda* (Pema Cziedryn)

      Jest taka przestrzeń w nas, w której mieszka głeboki spokój, poczucie, że niczego nie brakuje do pełni szczęścia.Taki stan, w którym można poczuć się kompletnym, spełnionym, wolnym od oczekiwań. Rodzaj tła dla wszystkich zdarzeń, wydarzeń, wzruszeń i poruszeń, któr emożna sobie wyobrazić jako błękitne niebo.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Niki   IP
        W temacie "po co? uwolnij się od smutku nic już więcej wpisać nie mogę, blokuje, więc tu może, bo tamten koment to nie koniec tekstu ;) tekst właściwy dopiero się zacznie, czytam... :)

        Kasia Bem (nauczycielka jogi i medytacji, pisarka). Esencja Spokoju.
        *Jesteś niebem, cała reszta to tylko pogoda* (Pema Cziedryn)

        Jest taka przestrzeń w nas, w której mieszka głeboki spokój, poczucie, że niczego nie brakuje do pełni szczęścia.Taki stan, w którym można poczuć się kompletnym, spełnionym, wolnym od oczekiwań. Rodzaj tła dla wszystkich zdarzeń, wydarzeń, wzruszeń i poruszeń, któr emożna sobie wyobrazić jako błękitne niebo.
        Na nim jak chmury pojawiają się nasze myśli, uczucia, emocje. Czasem są jak pierzaste obłoczki, a czasem jak ciężkie zwiastujące burzę cumulusy. Przepływają, zmieniają kształty, wprawia je w ruch byle podmuch wiatru. Czasem odkryją, a czasem przysłonią słońce, nieraz skroplą się w przyjemny wiosenny deszczyk albo zasnują niebo ołowianą zasłoną.
        Jednego można być pewnym: cały czasna przemian pojawiają się i znikają, a niebo trwa niewzruszone i wieczne. Całkowicie niezależne i wolne od uwarunkowań pogody.
        Podobnie jest ze spokojem. To nasze wewnętrzne niebo jest zawsze obecne, choć nie zawsze możemy się nim cieszyć. Tym, co nas najbardziej oddala od odczuwania spokoju jest jego nieustanne poszukiwanie. Tak, jakbyśmy nie mogli uwierzyć, ze ta jakość jest w nas zawsze obecna. Wydaje nam się, że aby odczuwać spokój, musimy spełnić jakieś wstępne warunki. Rozwiązać najpierw wszystkie problemy, załatwić naglące sprawy, zażegnać konflikty, znaleźć odpowiednie miejsce, odosobnienie.
        Tymczasem spokój nie wymaga spełnienia żadnych warunków. To kwestia świadomości, że on zawsze jest w nas, na wyciągnięcie ręki.
        Łatwo można go odnaleźć w przestrzeni między wdechem a wydechem, szczelinie pomiędzy myślami, przerwie między właśnie zakończoną czynnością, a kolejnym działaniem. Jeśli chcesz tego doświadczyć, zatrzymaj się na chwilę.
        Tak, właśnie teraz.
        Usiądź wygodnie, zamknij oczy, rozluźnij mięśnie twarzy, barki, ramiona, plecy, tułów, brzuch, biodra, pośladki, nogi, stopy.
        Zauważ oddech.
        Zwróć uwagę na doznania, które płyną z ciała. Czy czujesz, jak oddech delikatnie porusza twoim ciałem? Poddaj się temu naturalnemu rytmowi. Poczuj jak ta kojąca fala oddechu przenosi cię w stan pełnej obecności i czystego bycia.
        Czy czujesz jak odpływają negatywne emocje, niespokojne myśli, napięcie?
        Na ich miejsce pojawia się właśnie spokój. Stan naturalny i osiagalny dla każdego z nas dosłownie w minutę.
        Nie trzeba szukać tego, co już jest. Wystarczy zaprzestać poszukiwań i zacząć jak najczęściej kontaktować się z tą wewnętrzną ciszą. Spróbuj, bo świadomość tego, że niebo masz w sobie, przynosi ulgę i daje siłę.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Anna   IP
          Kochani, moje myśli się zatrzymały. Sprzedaję sposób - może komuś się przyda :) Znalazłam w książce z tematyki matrycy kwantowej. Gdy czasem znowu rozumek znowu próbuje przejąć kontrolę, zadaję sobie to jedno pytanie i... myśli znowu się zatrzymują.
          Zamknij oczy i zadaj sobie pytanie: "Skąd teraz będzie przychodziła moja następna myśl?" Wtedy rozum rozpaczliwie zaczyna szukać i trafia w pustkę :D
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 3
          • Monika eS  
            A ja ciągle nie wiem co znaczy BYĆ UWAŻNYM, obserwować siebie... Czy to takie trudne, czy tak proste, że nie wiem, że to robię? Czy znaczy to tyle samo co analizować siebie? Pomóż Pepsi, proszę.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także