I żrem i kupuję kompulsywnie przez telefon, czyli 6 oznak, że możesz mieć implanty
  • 44Autor:44

I żrem i kupuję kompulsywnie przez telefon, czyli 6 oznak, że możesz mieć implanty

Dodano: 60

And el konkurso:)

Komć: Więc emocje odgradzaja nas od nas samych. Codziennie spotykamy się z odbiciem lustrzanym tego kim jesteśmy. Akceptacja i obserwacja tego co się dzieje. Zgadzam się, czuję w sercu że to właściwa droga. Ale nie jest łatwo akceptować i obserwować. Im bardziej próbuję obserwować swoje myśli i reakcje ciała tym bardziej czuję się nijak, jakbym utraciła tę możliwość. Czy można tak bardzo utożsamić się z obiektami, których doświadczamy, że to co kiedyś przychodziło łatwo (ja jestem niebem, smutek to chmura) wydaje się być utracone? Ta łączność? Znowu pomimo dobrej passy wpadłam w obżarstwo, moje ciało jest zmęczone, a ja sama, choć mam urlop, chcę zakopać się na cały dzień w łóżku. Szkoda mi mojego męża, bo zły stan odreagowywuję na nim. Ktoś inny mnie odrzucił w innej strefie, a powiem że tak zwany rejection to mój issue z dzieciństwa i bardzo źle znoszę odrzucenie. Wiem, ktoś nie zachował się według mojego scenariusza i wzięłam to za bardzo do siebie, ale tak się czuję, jak gówno. I leżę i patrzę i akceptuję (?). I żrem i kupuję kompulsywnie przez telefon. Tak więc … Jak siebie polubić? Jak przestać się wkurwiać? Mówię sobie … odpieprz się od innych i zajmij sobą i na chwilę czuję ulgę ale OMG, jesteśmy komputerami z uczuciami i chciałabym móc się przeprogramować. Kocham Cię Peps. Też Cię kocham i dzięki za komcia. Czytając historię matrixowego sukcesu Bena Silbermanna (tego od Pinteresta), zauważam pewne podobieństwo do impulsów poprzedzających działania ludzi zwanych ambitnymi, mianowicie: "będzie wstyd jak odpuszczę". Jest to oczywiście postawa egotyczna, oparta jednak na dobrym podłożu, jakim jest konsekwencja. Konsekwencja nie jest myśleniem wyłącznie o celu, konsekwencja jest umiejętnością pozostawania w drodze. Bycia w tym kroku, który się stawia, z podniesionym czołem, bez zmulania. Konsekwencja jest życiem. Ze wszystkich moich chujowych i lepszych cech, najbardziej cenię sobie konsekwencję, ale to nie jest wpis o mnie.

A tu oczyszczająca terapia 4 szklanek

Cały Twój problem i większości z nas leży w przywiązaniu. Masz już swoje teorie, wiesz co trzeba robić, aby się zacząć budzić, ale tego nie robisz, bo brakuje Ci konsekwencji. Szybko się zrażasz, jak pięciolatek. Sądzisz, że tylko tutaj jest zmularnia. Tymczasem jak w niebie tak i na ziemi. Nie można identyfikować się z ciałem, podobnie jak nie można identyfikować się z ze swoim fałszywym ja, czyli z ego, bo jesteś kimś zupełnie innym. Kimś nie stąd. Gdy tylko to jedno uda Ci się pojąć, zaczniesz lżej traktować wszystko, odetniesz się od swoich przywiązań. Od tych wszystkich programów, w które nas wkręcono. Kochana Ty nie masz żadnego męża. Teraz koło Ciebie jest koleś, który w poprzednim życiu mógł być Twoim teściem, albo sąsiadem, a będzie kiedyś dajmy na to Twoją wnuczką. Bo płcie, to też na użytek Ziemian.

El konkurso, co i jak czytaj na końcu: Co to jest (za mną w tle)?

Doświadczaj i wzrastaj, ale nie przywiązuj się. Załóżmy, że nie czujesz się już niebem, a smutki to nie chmury, nie mijają, i kij z tym, zaakceptuj. Nie identyfikuj się z tą sytuacją. Naiwnie sądzimy, że gdy się przebudzimy, to nagle polecimy do Boga, do 12 wymiaru, wtopimy się do Źródła i będzie git. Po pierwsze po drodze jest jeszcze parę wymiarów przed nami. And, TAM może być yyy ... nudno, przeciągle, niezmiennie. Dalajlama codziennie medytuje  3 godziny od 3, czy 4 nad ranem. Nie robi tego dłużej, bo zagłębienie w siebie jest przestrzennie radosne, ale jednocześnie siedzenie w sobie jest trochę nudne. Nawet w oderwaniu od ego i Bóg to oczywiście wie. Bo jest wszystkim i Ty jesteś nim też. Nitsche powiedział przed śmiercią (trochę tani chwyt z tym Nitche, ale luzik:): więcej światła, a ja mówię za życia, więcej śmiechu i luzu. Masz czas. Masz za sobą setki, a może tysiące wcieleń, a Twoim jedynym celem jest wzrastanie. Ale dlaczego tak trudno jest się przebudzić? Dlaczego tak mało osób się budzi? Bardzo wielu z nas zostało "oznaczonych" (zaimplantowanych) w ramach części planu pewnych mrocznych sił i nie dostrzegamy, że nasza wolna wola została zniszczona i przestaliśmy wzrastać (rozwijać się). Te oznaczenia (implanty) zachęcają nas (między innymi) do przyłączania się do grup, które już zostały przejęte (dajmy na to: emancypantki, wyznawcy religii, partie polityczne) i powstrzymują nas od rozstawania się z tymi grupami. Tagi nie pozwalają nam myśleć samodzielnie i zachęcają nas do podążania za innymi, których uważamy za obdarzonych większą wiedzą i mądrzejszych od nas samych.

no właśnie, co to za budowla i gdzie?

Owe tagi, czyli implanty zarówno w ciele fizycznym, jak i w polu energetycznym, z których wiele można by określić mianem "obcych" z natury (zarówno w stosunku do ciała osoby, jak i jej świadomości), są  tylko częścią manipulacji jaka występuje na Ziemi, ale nie zawsze rozpoznawanej lub rozumianej. W rzeczywistości jest często ignorowana, ponieważ nie jest zbyt komfortowo przyglądać się czemuś takiemu. Może zostałaś otagowana, jak większość z nas i nie możesz się oderwać od programów własnego ego i nie możesz wzrastać?   Wyplączesz się z tego tak czy siak, ale póki co, wyluzuj Kochanie. Znaczniki są wszczepiane przez rasy obcych lub przez inne istoty ludzkie (świadomie lub nieświadomie) i często w imieniu grupy obcych. Są instalowane, aby ukierunkować ludzi do działania lub zachowania się w określony sposób. Prawdopodobnie także po to, aby trzymać nas w niewiedzy (nieświadomości), aby zapobiec naszemu przebudzeniu, lub aby nasze przebudzenie zatrzymać na pewnym poziomie. Tagi i implanty są wykorzystywane do kontrolowania umysłu i do blokowania nas w różnych programach wierzeń. Ty wierzysz, że trudne dzieciństwo i współczesne niesprawiedliwości sprawiają, że teraz cierpisz, kompulsywnie się obżerasz i wykupujesz neta.Tymczasem Twoje otagowanie służy do przyciągania Cię do negatywnych zachowań lub nałogów, które w efekcie otwierają Cię na oścież i sprawiają że Twoja energia może być odprowadzona i używana. Zazwyczaj tagi i implanty nigdy nie wspierają naszego wzrostu i rozwoju świadomości i zawsze mają na celu storpedowanie naszej wolnej woli i wolności wyboru.

a tak wygląda z boku

Niektórzy z nas kompletnie nie czują się przystosowani do życia na Ziemi, są to zwykle ludzie z "kosmicznymi duszami". Jednak matrix nie dotyczy tylko Ziemi. Jak w niebie, tak i na ziemi. Jest coś takiego jak yyy ... "fałszywy matrix wniebowstąpienia". Ponad nim jest też matrix specjalnie ukierunkowany na "kosmiczne dusze", u ludzi posiadających bardzo zaawansowane DNA i pamięć komórkową z żyć w innych systemach planetarnych i innych Wszechświatach. Owe "kosmiczne dusze" (też dzieci indygo, kryształowe) posiadają określoną misję lub kontrakt, aby pomagać innym jednostkom w przebudzeniu. Wiele z nich, po wejściu w swoją własną siłę, może stać się wielkimi uzdrowicielami. Niektóre dusze kosmicznych wędrowców są na swego rodzaj misji rozpoznawczej, aby zebrać fragmenty ukrytej historii Ziemi i odkryć, poprawić i reaktywować ją, wolną od zakłóceń i nieprawdy. Generalnie, tacy wędrowcy, czyli "kosmiczne dusze" mają poczucie inności na naszej planecie, czują że tak naprawdę tutaj nie przynależą. Jednak głęboko wewnątrz siebie są związani ze świadomością Jedności, i z biegiem czasu zazwyczaj zaczynają się budzić. Gdy są już w pełni aktywowani i wolni, stają się potężnymi istotami światła, duchowymi agentami wielkich zmian. Tacy ludzie mają zdolność budzenia dużej ilości osób, w wielu przypadkach po prostu przez swoją obecność. Dlatego tyle osób przebudziło się obok Osho, obok Tolle, nie mówiąc o Buddzie. Jednak dziwne jest, że żaden apostoł Jeszua w jego towarzystwie nie doznał przebudzenia, a raczej to świadczy o tym, że tak wiele jest zmyślonych rzeczy w tej historii.

Kosmiczna dusza może być oznakowana lub zaimplantowana przy narodzinach lub później w udzielaniu się w różnych grupach, formach leczenia, aktywowaniu ciała i zabiegach. Raz oznakowany staje się dużo bardziej podatny na zaprogramowane systemy przekonań i może często podlegać kompletnej restrukturyzacji systemu wiary. Kiedy już znajdzie się w grupie zaczyna wierzyć, że wszystko, co mu się przekazuje, jest jedyną prawdą, a wszystkie inne źródła wiedzy powinny być ignorowane. Działa to trochę jak mentalność kultu, staje się rodzajem zbiorowego umysłu, w którym odpowiedzialny za niego lider lub grupa ET może wgrać własną świadomość, aby karma została przetworzona. Tom Cruise został implantowany? Mejbi:) Niemal niemożliwym jest stwierdzenie, że znajdujesz się w fałszywym matrixie, kiedy w nim pozostajesz. Wiemy coś o tym. No dobra, bardzo odleciałam od Twojego leżenia na tapczanie z pudełkiem czekoladek i zamawiania przedmiotów (mam nadzieję, że fajne) w wirtualu. Chodziło mi tylko, żebyś pojęła, że nie ma tak prosto, że napierdalanka jest wszędzie. Że owszem w piątym wymiarze jest sporo miłości i czysta energia, ale jakże daleko piątemu wymiarowi do 12. Do tego, czy jest sens się spieszyć? Skoro to wzrastanie jest tak utrudnione na planecie zwanej Ziemia, do tego owa fałszywa duchowość, fałszywe ego, migające ciało do minus stała Planca (bardzo szybciusio migamy), a więc to wszystko razem sprawia, że tylko jedna postawa jest słuszna. Wyluzować. Czasu nie ma. Konsekwentnie tworzyć to lustro wokół siebie miłe i przyjemne. A jak się nie udaje, nie identyfikować się z tym smutnym obrazem, tylko wprowadzić zmiany, ale też na luzie. W śmiechu. Nie egzaltowanym chichocie rosyjskiej kochanki, ale w takim śmiechu z brzucha.

sztuka dla sztuki:)

Jak zidentyfikować, czy zostałaś oznaczona?

Oto 6 oznak wskazujących na to, że możesz mieć tagi lub implanty

1. Gdy czujesz, że zostałaś pobudzona do działania w określony sposób, który nie jest Twoim normalnym sposobem zachowania się. Gdy robisz lub mówisz określone rzeczy i zastanawiasz się dlaczego. Tak jakbyś była na automatycznym pilocie. Ten punkt dotyczy właściwie wszystkich nałogowców, więc Ciebie też. 2. Gdy słyszysz siebie mówiącą wciąż (lub często) o czymś, co zadziałało na Ciebie w innym wymiarze, życiu lub linii czasowej, i co wciąż jest dla Ciebie bolesne. Wciąż wracasz do przeszłości, to może też być karma. 3. Gdy czujesz się lepsza od innych poprzez swoje przekonania. 4. Gdy nie możesz uwolnić się od swojej historii. Twój przypadek. 5. Gdy czujesz się ofiarą lub czujesz, że zostałaś kiedyś złożona w ofierze. Ooo to bardzo poważny punkt i mam nadzieję, że Ciebie nie dotyczy. 6. Kiedy silnie bronisz własnej historii, swojego cierpienia.

Te typy zachowań mogą wskazywać na tagi lub implanty, a przynajmniej, że nie jesteś we władaniu samej siebie. Bez względu na to, czy zostałaś (jak większość) w jakiś sposób zainplantowana, czy też nie i tak musisz wyruszyć w drogę. Ruszyć ze skrzyżowania. Wcześniej akceptując to co jest. Implanty nie pozwalają nam się przebudzić, chodzimy ciemni, ospali, w malignie sennej, ale to da się zrobić, bo tylko wzrastanie jest możliwe. Nie ma cofania się. Gdy konsekwentnie, acz lekko, z hołubcem, na luzie, po kozacku coraz bardziej będziesz wchodzić we własną bezgraniczną siłę, gdy zaczniesz faktycznie poznawać siebie i to, co naprawdę jest w Twoim sercu i głębiej pojmiesz w końcu, że Twoja wewnętrzna jaźń, czyli Ty prawdziwa jest też Źródłem tego wszystkiego. Nie przeciekasz już energią, jakieś programy, implanty i takie rzeczy przestają mieć znaczenie. A gdy w końcu dostaniesz się na poziom 10/11/12 D, czyli faktyczne poziomy Świadomości Jezusa, zrozumiesz, że jesteś nim. I powiedz jak się to ma do Twojej sytuacji? Czy to nie jest owszem ważny, ale jednak pikuś problem, bo masz czas? Czy nie zacząć się cieszyć i sobie konsekwentnie być w pierwszym kroku, a potem w następnym? Czy Twoje przebudzenie nastąpi dzisiaj, czy za tysiąc wcieleń, nie ma znaczenia, masz czas. Postaraj się jednak ruszyć ze skrzyżowania tak dla jaj, na luziku. A kasę robi się w ten sam sposób, bo to nic innego, tylko przepływ energii.

lovciam, lovciam

PS A propos wypuszczenia powietrza z balonika powagi, ogłaszam el konkurso:

Co to za budowla?

Wiem, że wszystkie odpowiedzi będą prawidłowe, ale jest pewne utrudnienie:

Odpowiedź biorąca udział w el konkurso MUSI być napisana wierszem rymowanym!

2 Witaminy K2 TiB (mk7 z natto z uznawanego za najlepsze na świecie laboratorium w Gnosis) pojadą do osoby, która napisze najlepszy wiersz. Od razu zaznaczam, że ocena będzie gremialna (redakcja bloga) i bardzo subiektywna:) El konkurso będzie trwało do wtorku włącznie, a wyniki zostaną ogłoszone w tę środę! Zapraszam więc do el konkurso.
 60
  • Bellanna   IP
    Ja tylko w kwestii Nietzschego - to nie jego słowa. To Goethe. Warto poprawić, bo jesteś autorytetem i jeszcze ktoś uwierzy. :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • JamJest74   IP
      Kurs cudow mowi - Ciało jest środkiem, dzięki któremu Syn Boży odzyskuje zdrowie umysłu. Choć wytworzono je, by ogrodzić go w piekle, z którego nie ma ucieczki, to jednak dążenie do piekła wymieniono na cel, którym jest Niebo. Syn Boży wyciąga dłoń, by dotrzeć do swego brata i pomóc mu iść ze sobą tą drogą. Teraz ciało jest święte. Teraz służy uzdrowieniu umysłu, który miało zabić. Pepsi dzielisz sie tu z nami swoja wiedza i doswiadczeniem, ktore dla ludzi na innym poziomie swiadomosci brzmi madrze, ale niezrozumiale. Kiedys uslyszalam haslo, ze Bog mowi do nas ustami innych ludzi, dlatego bacznie sie przysluchuje, co do mnie przychodzi. Mam tak, ze jesli szukam odpowiedzi na moje pytanie, ona przychodzi do mnie ZAWSZE. Najczesciej w postaci ksiazek, dlatego dla wszystkich poszukujacych siebie i czujacych, ze ten swiat to za malo i on nie moze byc prawdziwy polecam ksiazki w tej kolejnosci - Umrzec, by stac sie soba, Po schodach do nieba, Wedrowka dusz oraz Odwazne dusze. Po przeczytaniu ich poczulam ogromna ulge, spadl ze mnie ciezar myslenia o tym jak trudno jest byc czlowiekiem i ze zycie na Ziemi jest chooja warte. Pozdrawiam wszystkich Was.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • JamJest74   IP
        Kiedy czytalam ten list napisany przez ta "zbolala" na ten moment dusze, zadrzalam bo zobaczylam siebie z przed lat. Poczulam ten trud, ten bol i zagubienie i brak ukojenia w czymkolwiek, to taki skowyt. Nie wiem co pomoglo mi bardziej, czy trzymiesieczna kuracja prozakiem, ktory podobno zmienia osobowosc, czy palenie gandzi, ktora poszerzalam moja swiadomosc i dawala wrazenie otwierania trzeciego oka (mam wrazenie ze wlasnie w tych momentach nastepowal u mnie najwiekszy kwantowy skok swiadomosci), do czego akurat nie namawiam! Pamietam jak jednej dlugiej i czarnej nocy duszy splynela na mnie wiedza, ze wszystko jest tak jak ma byc, wszystko czego potrzebuje objawi sie we wlasciwym dla mnie czasie, ze moge byc spokojna tak do konca, bo choc rodzice totalnie mnie odrzucili, to i tak jestem kochana i potrzebna, bo inaczej nie istnialabym. Potem przyszly do mnie najwazniejsze ksiazki mojego zycia, takie ksiegi ksiag, ktore ulozyly mi w glowie wszystko tak, by mimo tego co bylo radowac sie kazda chwila nawet ta bolesna, bo ona tez jest mi potrzebna wlasnie do wzrostu. Osho i Tolle, to za malo, by poczuc w sobie ta boska moc, ktora jest naszym dziedzictwem i nie zmienia tego czipy, szczepionki oraz zatrute srodowisko. Te ksiegi to - Kurs Cudow, Ramtha Biala Ksiega i Przebudzic Budde w sobie. Wszystkie ksiazki swiata sa tylko nieudana proba przyblizenia sie do esencji zycia, ktora my w istocie jestesmy, a o czym zapomnielismy. Dywagacje na temat wymiarow, matrixu sa strata czasu, niczego nie wniosly do mojego zycia i odpadly samoistnie tak jak obzarstwo, bulimia, gandzia, papierosy, kawa, meczacy ludzie i przykre zdarzenia. Wszystko jest tak jak ma byc. Amen
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Fenix Felix  
          Serwus Peps Kochana i wszyscy Pepsowyznawcy cześć! Pod spodem moja poezja :)

          El konkurso Peps zwołała
          Gna więc Egon samochwała
          Upleść zdania w rymach składne,
          Tak, by gremium rzekło - ładne!
          Rzecz się dzieje we Florencji
          Tam też postać jest Pepsencji.
          Widok, który dech zapiera
          Się przed nami rozpościera
          Jeno trzeba zdecydować:
          Czy to smukłe Pepsi ciało
          Czy Duomo tlen zabrało?

          Całuski i masa miłości
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Kózka   IP
            Florencka katedra, monument kwiecisty
            Swym pięknem, czyni ruch zamaszysty
            By Ciebie zaprosić, świetliste istnienie
            W materię ubrane - zalety i cienie,
            By umysł Twój logikę swą zmienił
            Na rzecz zachwytu, co w nim się mienił
            Gdy ją ujrzałeś i zarezonowałeś.

             Choćby na chwilę, wlewając wytchnienie
            Do siedliska tego, gdzie Twoje marzenie.
            Jak impuls z obrazu, łaskocze Twe serce
            Zapiera dech tej boskiej iskierce
            Którą Ty jesteś i ja - Boga zaufanie
            Więc przestań uprawiać smutek, płakanie
            Bo Wielki Architekt jest Tobą Kochanie !

            Santa Maria del Fior - to Twoje dzieło
            Boskim zamysłem z głębi wypłynęło
            Zapałem się stało, działaniem następnie
            By ostatecznie górować ponętnie
            W grze, zabawie, hologramie,
            Przypomnieć Ci, jak dziecko mamie
            Że jest dziś, że jesteś Ty i ta chwila.

            Tylko to co tu i teraz ma znaczenie
            Bo wszystko inne to myśli tchnienie
            Przeszłość i przyszłość, one są w głowie
            Ale matrix Ci tego człowiecze nie powie
            Ty sam wydobądź mądrość wewnętrzną
            I załóż na siebie, jak kurteczkę poręczną
            Wibruj wysoko, miłością odwieczną.
             
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także