6 przydatnych praktyk co do związków, nałogów i samic
  • 44Autor:44

6 przydatnych praktyk co do związków, nałogów i samic

Dodano: 32

Czyli praktyczny poradnik PepsOsho.

1. Samice alfa.

Najtrudniej jest zaakceptować podstawową prawdę o sobie. Stajesz się podejrzliwa wobec innych, ponieważ nie możesz sobie samej zaufać. Gdy zaakceptujesz siebie taką jaką jesteś, zaakceptujesz także innych.

Wielu mężczyzn jest kobiecych (samce beta), a wiele kobiet jest męskich (samice alfa).

Jednak przede wszystkim mężczyźni tego nie rozumieją i stąd wynikają problemy. Gdy kobiecy wewnętrznie mężczyzna spotyka prawdziwą kobietę, czyli samicę beta (mam na myśli osobę, która zarówno pod względem fizjologicznym jak i psychicznym, wewnętrznym jest kobietą) ostatecznie wcale nie jest zadowolony. Faktycznie (podświadomie) odbiera ten związek jako relację prawie homoseksualną. Taki (kobiecy wewnętrznie) mężczyzna potrzebuje kobiety bardziej aktywnej, męskiej (chociaż samica alfa zwykle ma dużo estrogenów, ale też sporo testosteronu jak na kobietę) i tylko do takiej poczuje głęboką miłość. Jednak taki mężczyzna zwykle nie przyznaje się (nawet przez samym sobą), że ma w sobie dużo pierwiastka kobiecego. Szkoda, bo "kobiecy" mężczyźni i "męskie" kobiety mają szansę na bardzo udane wspólne życie. W miłości i harmonii.

2. Buntownicy

Buntownik, którego nie można mylić z rebeliantem jest najbardziej łagodnym i pokojowym człowiekiem pod słońcem. Buntownik jest osobą najbardziej inteligentną. Głupota oczywiście nie oznacza braku inteligencji, a jedynie znaczy że się jej nie używa. Inteligentna kobieta, czy nawet żona ma w sobie moc buntownika. Jest inteligentna, więc elastyczna. Mężczyźni szukający żony, mężowie, w tym mężowie stanu, politycy wybierają przywódców wśród głupców. Bo co by się działo, gdyby taki Sokrates stanął na czele rządu? Nikt nie byłby na tyle odważny, aby go wybrać. Nawet Tomasz Lis tak naprawdę nie mógł zostać prezydentem, bo jest zbyt inteligentny. Jednak, gdy mąż wybierze żonę  inteligentną (nie mam tutaj na myśli sawantek) będzie miał w domu człowieka z mocą. Kobietę, która posługuje się dwoma językami, zarówno wschodu, jak i zachodu. To jest dopiero moc w domu:)

3. Kompromisy

Jeżeli naprawdę chcesz się porozumieć ze swoją partnerką, jeśli naprawdę chcesz się porozumieć ze swoim partnerem, niestety oboje z czegoś zrezygnujecie. Jedno z postawy racjonalnej, a drugie z emocjonalnej. Dlatego warto byłoby przyjąć raczej postawę medytacyjną. Medytacja nie jest związana ani z rozumem, ani z emocjami. Jest transcendentna. Idźcie razem pobiegać, to najlepsze dla zachodniej pary rozwiązanie medytacyjne.

4. Samice beta z wyboru

W przeszłości cechy kobiety alfa były już u małych dziewczynek tępione, a nawet karano je cieleśnie. W dzieciństwie rodzice mówili Ci byś coś zrobiła, lub nie robiła. W szkole również, na studiach, w pracy, w życiu społecznym rolę tę pełnią dyrektorzy politycy i przywódcy, a w domu mężowie i ich matki. Wszędzie słyszysz co powinieneś, czy powinnaś robić. Dlatego podświadomie ciągle szukasz osoby, która będzie nad Tobą dominować, Ty zaś pozostaniesz od niej zależna. Postępujesz w ten sposób, gdyż nie umiesz słuchać swojego serca, swojej istoty. Karmisz niską energią (wiecznie niezadowolonego umysłu) energoinformacyjne pasożyty w matrixie. Emocje stoją na drodze do usłyszenia głosu świadomości. Swojego prawdziwego ja, które siedzi w Twoim ciele jeszcze poniżej serca.

5. Miłość

Dom to nie jest pole bitwy, nikt nie musi z nikim walczyć o dominację. Nie ma tam żadnych wrogów, bo nie nazywałby się domem. To jest miejsce przyjazne dla ludzi, ciepłe, kojące i dające schronienie. Domownik musi zrozumieć, że im więcej będzie w domu krytyki, tym mniej będzie przypominał dom. W życiu chodzi tylko o miłość. Do wszystkich, do siebie, do świata, do każdej istoty. Nawet do wroga, Pepsi? Gdy nie ma ego, nie ma wrogów. Zdarza się totalne przebudzenie. Ludzie w takim stanie czują jedność z całą świadomością świata, z każdym ptakiem, z każdym drzewem, z każdym człowiekiem. Tylko nie dzwoń wtedy do swojego kumpla w Stanach, że wiesz co on teraz robi, bo jesteś też nim i stoicie w kuchni nad czajnikiem, bo go tylko piekielnie wystraszysz. Wymyśl inny sposób na pokazanie ludziom czym jest przebudzenie i kim tak naprawdę jesteśmy. Nie można opisać prawdy. Słowa to pojęcia prosto z rozumu, jednak jesteśmy w stanie pomagać sobie nawzajem w dotarciu do prawdy, nawet wskazując na ewentualne błędy, a tak naprawdę zapoznając ludzi z ich ego. Ludzie, którzy wierzą, czują się bezpiecznie i pewnie. Jednak to oczywiście jest matrix, bowiem do prawdy trzeba dochodzić samemu. Prawdy nikt nie jest nam w stanie przedstawić do wierzenia. Należy udać się w drogę do prawdy.

6. Nałogi

Narzekając na swojego partnera do rodziny i przyjaciół, nie tylko, że nie rozwiązujesz żadnego ze swoich problemów, ale dodatkowo tworzysz w głowie obraz swojego związku w jeszcze bardziej negatywnym świetle. To samo dotyczy pracy, czy pieniędzy, bowiem za uwagą podąża energia. Niskie przyciąga niskie, wysokie wysokie. Przyciągniesz złą pracę, brak pieniędzy i niemiłego partnera. Najważniejsze, aby ruszyć ze skrzyżowania. Nie siedzieć na nim, jak pewien Rumun udający skoliozę w pracy. Najpierw zaakceptować wszystko co się dzieje. Potem ruszyć. Zacząć się zmieniać, bo tylko siebie można zmieniać. Puszczać to, do czego jesteś przywiązana. To jest ta chwila, gdy odpadają nałogi, bo je po prostu puszczasz. Gdy usiłujesz na siłę rzucić nałóg, natychmiast pojawi się następny.

love:)

 32
  • Marta   IP
    Wiem, wiem... dlatego chce coś zmienić tylko zupełnie nie wiem jak się zabrać na prace nad sobą. Proszę napisz mi od czego zacząć :(
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Marta   IP
      Droga Pepsi,
      Nie potrafię kochać… Chodzi mi o związki z mężczyznami. Spotykam się z kimś przez chwilę po czym ta osoba zaczyna mnie denerwować, irytować. I zaczynam się odsuwać jak widzę, że zaczyna mu na mnie zależeć. Wtedy jest tylko coraz gorzej jak ktoś mi pokaże, że mu na mnie zależy…
      Albo jest coś ze mną nie tak ale po prostu wiążę się z osobami, które nie są dla mnie odpowiednie. Bo są mniej zaradne niż ja, mniej inteligentne i później tylko się irytuje i nie potrafię z kimś wytrzymać… Co mam zrobić? Jak sobie pomóc?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Karola   IP
        Pepsi ja nie umiem zakumać tego odpadania nałogu. Jem kompulsywnie. Wiem czemu sięgam po żarcie. Czytam Twojego bloga, Tollego, Osho, de Mello i "wydaje "mi się ze coś zaczynam kumac...jestem bardziej uważna i świadoma, otwieram się i jestem na TAK, przestaje walczyć z czymkolwiek i kimkolwiek. Taki stan trwa jakiś czas...ale kiedy zaprzestaje czytać powoli jakbym wracala do stanu pierwotnego, zatracam się znowu w moim nałogu...ego zaczyna rzadzic i choc mam świadomość tego, to znowu zaczynam jeść. Akceptuje to ze tak mam ale ten nałóg nie odpada. Pepsi jak to wygląda u Ciebie? Twoja kompulsja odpadła od Ciebie na dobre? Mam wrażenie ze potrzebuje jakiegos bodzca z zewnatrz ( np ksiazki, blogi, filmy) żeby podtrzymywać ten stan akceptacji. Nie wiem na ile zrozumiale to opisałam. Pozdrawiam
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Sylwia   IP
          Tomasz Lis inteligentny. I na prezydenta. Dobre!
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • anka   IP
            skąd to przekonanie o inteligencji Lisa ?! Ja widzę w nim tylko głupotę i megalomanię - ot cała tajemnica tej jego mądrości!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0